Gość: hans
IP: proxy / 193.0.117.*
13.10.02, 19:09
Prawda jest taka, ze jak sie nie ma rozgrywajacych, to sie nie
ma druzyny, a jak sie nie ma mentalnosci zwyciezcy, to sie nie
gra w pilke, tylko sie ja kopie. moze sobie engel gadac, ze
teraz zadne druzyny nie opieraja sie na gwiazdach, ze musi
byc "kolektyw" i rowny poziom. ciekawe, dlaczego w takim razie
tylko jeden jest zidane, jeden del piero, jeden rivaldo, jeden
owen i po jednym raulu i casillasie. u nas jest tylko rowny
poziom. zerowy. a panowie wichniarek, zurawski, kukielka, surma,
dawidowski i lewandowski wyzej juz nigdy "nie podskocza",
przeciez to strach skakac az tak wysoko... (do Portugalii,
2004).