Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Boruc a Arsenal...

    15.02.06, 00:41
    - Teraz mogę to już szczerze powiedzieć. Pół roku temu miałem rozmowę z
    Arsenem Wengerem, który zaproponował mi przejście do Arsenalu w lecie, kiedy
    skończy mi się wypożyczenie do Celticu. Uznałem jednak, że chcąc jechać na
    mistrzostwa świata, muszę na dłużej związać się z Celticem, bo w innym
    przypadku trener Strachan mógłby zacząć stawiać na Marshalla i nie
    pojechałbym na mistrzostwach świata. Uznałem, że najpierw najlepiej będzie
    zdobyć tytuł, zagrać w Lidze Mistrzów. A potem zobaczymy - objaśniał.
    miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34868,3164251.html
    Obserwuj wątek
      • Gość: Razorfan Re: Boruc a Arsenal... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.06, 09:38
        Lehman tez to chyba przeczytal i zrozumial ze Arsene mu chyba tak do konca nie
        ufa bo wczoraj bronil na prawde znakomicie. Szkoda ze Dudek nie mial za wiele
        pracy no i ze sedzia jednak gwizdnal spalonego Ljungberga gdy Dudek wybronil
        sam na sam bo tak to Dudek pewnie zasiadzie na lawie.
        • Gość: Porter Re: Boruc a Arsenal... IP: *.orion.pl 15.02.06, 12:24
          Czego by Dudek nie zrobił, to i tak wróciłby na ławę. Czego by Reina nie
          zrobił, to i tak będzie bronił. To drugie, oczywiście, w pewnych granicach, jak
          zacznie seriami puszczać klopsy, to siądzie w końcu na ławie. Ale na pewno nie
          broni do pierwszego błędu.
          • Gość: majrix Re: Boruc a Arsenal... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.06, 15:13
            a że tych klopsów Reina za wiele nie puszcza (Dudzio w każdym razie o wiele
            więcej), więc raczej Jurek nadal będzie zdobywał uznanie na Śląsku żłopiąc
            Wareczkę w reklamach.
            • Gość: Porter Re: Boruc a Arsenal... IP: *.orion.pl 16.02.06, 08:10
              Ja nie mam wątpliwości, że Reina jest lepszym bramkarzem, ale Liverpool to
              takie miejsce, gdzie żaden bramkarz długo dobrze nie broni i każdy obniża loty.
              Dudek lepiej bronił w Holandii, o Westerweldzie, czy Jamesie szkoda gadać -
              przed przyjściem i po odejściu nieźli bramkarze, a w Liverpoolu puszczali takie
              szmaty, że strach się bać.
              • Gość: majrix Re: Boruc a Arsenal... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.06, 08:20
                Szczerze mówiąc pamiętam jeszcze niektóre mecze Feyenoordu z Dudkiem, i powiem
                Ci że juz wtedy nie uważałem Jurka za jakiś skończony talent Owszem, miał
                efektowne parady niepotrzebne zreszto do sytuacji, ale też pamiętam że często
                wpadał do siatki piłka którą Dudzio tylko odprowadzał wzrokiem do bramki stojąc
                niewinnie na leciutko ugietych nogach. Stąd zaskoczeniem dla mnie był jego
                pierwszy rok w LFC. Ale wyjątek tylko potwierdza regułę. Przecież nawet
                Włodarczykowi raz w życiu zdarza się niesamowita runda. Pozdrawiam
      • a.adas Re: Boruc a Arsenal... 15.02.06, 18:05
        Boruc zamiast gadać mógłby zacząć równo bronić.
        Ktoś mu kiedys zarzucił kłopoty z koncentracją i w Celticu to widać. Celtic ma
        koszmarnych obrońców, ale i Barucowi sie zdarza czasem zasnąć w bramce
        (zwłaszcza przy dośrodkowaniach).

        Czy Wenger mógł wtedy rozmawiać z Borucem?
        • Gość: Porter Re: Boruc a Arsenal... IP: *.orion.pl 16.02.06, 08:13
          Ty chyba czytasz tylko relacje z meczów, a na pewno ich nie oglądasz. Boruc
          broni w Celticu bardzo dobrze, zdarzają mu się błędy, ale bardzo rzadko. Jakiś
          czas temu poślizgnął się wychodząc do dośrodkowania, przeciwnik zdobył bramke i
          to była niepewność przy dośrodkowaniach, którą zaczęto u niego dostrzegać także
          w tych meczach, w których nic nie puszczał, a nawet niespecjalnie miał do czego
          wychodzić.
          • a.adas Re: Boruc a Arsenal... 16.02.06, 11:58
            Niestety nie tylko czytam, czasem nawet coś sobie pooglądam. I na przykład w
            derbach Glasgow widzę jak Boruc trafia w głowę Balde zamiast w piłkę. Choć to
            akurat może nie było dosrodkowanie...
            • Gość: Porter Re: Boruc a Arsenal... IP: *.orion.pl 16.02.06, 15:57
              Nie oglądałem derbów Glasgow, więc trudno mi się wypowiadać. Ale w innych
              oglądanych przeze mnie meczach Boruc bronił dobrze i pewnie.
              • Gość: Szu Re: Boruc a Arsenal... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 23:01
                uderzyl w balde bo ten mu sie nie usunal kiedy boruc wychodzil do tej pilki. watpie zeby wbiegl na balde nie krzyczac czegos w stylu: "moja!' jak bramkarz wychodzi do pilki a obronca mu sie nie usunie to raczej wina obroncy
            • a.adas Boruc a dośrodkowania... 01.03.06, 22:01
              nadal nie ma problemu?
        • nasper31 Re: Boruc a Arsenal... 02.03.06, 13:13
          niech jeszcze przytyje parę kilo Arsenal czeka na niego na bank. I niech puści
          parę takich babolito i w Celtiku długo miejsca nie zagrzeje.
      • Gość: aero Re: Boruc a Arsenal... IP: *.kom / *.os1.kn.pl 18.02.06, 12:26
        Tez uwazam, ze Dudek lepiej gral w Feye, choc nie widzialem go w zbyt wielu
        meczach w Premiership.
        Co do Boruca, to mimo paru niepewnych interwencji w ost meczach, on jest na
        dzis nr.1.
        Kuszczak rzadzi, ale nie moge sobie przypomniec go z interwencji na przedpolu.
        Czy ktos zauwazyl czy Tomek dobrze, szybko i pewnie wychodzi z bramki? Bo na
        linii bramkowej jest zajebisty.
        • Gość: yeti Re: Boruc a Arsenal... IP: *.range81-151.btcentralplus.com 18.02.06, 19:53
          Podobna sytuacja jak z Dudkiem w pierwszym roku w Anglii. Mial swietna obrone
          wiec bronil tylko strzaly, co mu niezle wychodzi. I wszyscy byli zachwyceni.
          sam pamietam te komentarze w prasie brytyjskiej jaki on to jest "flexible", nie
          to co ten drewniak Westerweld. Pozniej obrona sie skiepscila, wiec Jurek
          rowniez. Zgadzam sie z Porterem, psucie bramkarzy w LFC jest nagminne, dziwie
          sie sie ze nikt jeszcze z tym nic nie zrobil. Nalezy sie spodziewac ze po
          pierwszym niezlym roku Reina pojdzie w slady Dudka i innych. Co do Boruca, to
          broni w Glasgow swietnie. Jest pewny na przedpolu, ma blyski, wyjmuje setki.
          Dla mnie to taki drugi Schmeichel. Z wygladu , z zachowania na boisku. Widac ze
          facet w tym polu bramkowym rzadzi. Jak tak dalej pojdzie to niedlugo zobaczymy
          go w jakims klubie typu top ten. I mam nadzieje ze bedzie naszym nr jeden na
          mundialu. Dudek juz swoj szczyt ma za soba. pzdr,
          • Gość: Cyfra Re: Boruc a Arsenal... IP: *.r.pppool.de 20.02.06, 08:46
            Boruc wedlug ,mnie jest nierowny.Zbyt duzo mu sie przytrafia bledow i to w
            nienajsilniejszej lidze....Poza tym troche wiecej pokory...Ale
            tupet,nienaturalna zbytnia pewnosc siebie niczym nie poparta to cecha
            wiekszosci ludzi z prowincji ktorzy nagle znalezli sie w duzym miescie...
            Reasumujac od Dudka to Boruc musi sie jeszcze duzo uczyc....
            • Gość: Razorfan Re: Boruc a Arsenal... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.06, 10:17
              Wiele osob zarzuca Warszawiakom ze odnosza sie z pogarda do prowincji (czesto
              nieslusznie gdyz uzywane czesto okreslenie burak, wiesniak itp odnosi sie
              raczej do stanu umyslu ubmawianego a nie pochodzenia) jednak jak widac nie jest
              to wylacznie "nasza" cecha. Co do obgadywania to jest to rowniez cecha wielkich
              gwiazd ktore na takich rzeczach byly przylapywane nagminnie. Akurat Boruc jest
              sympatycznym facetem i przypisywanie mu bufonady to glupota a dodatkowo racje
              ma trener bo chyba generalnie 90% zdan wypowiadanych przez Boruca jest z
              przymruzeniem oka.
              Co do meritum to zgadzam sie iz jest nierowny. Dopada go to co zwykle czyli
              zbytnia pewnosc siebie. Po serii kapitalnych meczy przychodzi u niego zawsze
              rozprezenie. W Legii mial to samo. Byc moze dla niego jedynym wyjsciem jest
              zmienianie co rok klubu i to na lepszy. Co by jednak nie mowic to
              takich "wielbladow" jak Dudzio to Boruc w swojej karierze jeszcze nigdy nie
              mial.
          • fle_xx Re: Boruc a Arsenal... 20.02.06, 11:15

            > to co ten drewniak Westerweld. Pozniej obrona sie skiepscila, wiec Jurek
            > rowniez. Zgadzam sie z Porterem, psucie bramkarzy w LFC jest nagminne, dziwie
            > sie sie ze nikt jeszcze z tym nic nie zrobil. Nalezy sie spodziewac ze po

            Zrobił zrobił, poporstu w LFC już nie pracuje podejrzewany o te
            wszystkie "popsucia" Joe Corrigan tylko człowiek Beniteza Jose Otchorena
            którego Dudzio zdaje się bardzo chwalił, także nie sądze żeby bardzo solidny
            (niestety) Reina poważnie się opuscił w przyszłym sezonie.
      • Gość: KIBOL Re: Boruc a Arsenal... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 23:02
        ale boruc dal ciala
        • Gość: Cyfra Re: Boruc a Arsenal... IP: *.r.pppool.de 02.03.06, 08:44
          no ico,nie mialem racji?Boruc jeszcze sie duzo musi uczyc od Dudka!
          • Gość: Porter Re: Boruc a Arsenal... IP: 213.241.56.* 02.03.06, 11:47
            To prawda, w zakresie nie wychodzenia do dośrodkowań Dudek jest prawdziwym
            mistrzem.
            A tak serio - wydawało się, że mamy kłopoty bogactwa wśród bramkarzy. A teraz
            rzecz wygląda następująco:
            1. Dudek - ława w Liverpoolu, nikt nie ma pojęcia, jak będzie bronił kiedy
            przeciwnik zacznie stwarzać sytuacje (jak z Charlton, czy jak z Arsenalem)?
            2. Boruc - rusza się, jak objedzony hipopotam, a do tego ma pecha. Wczorajsza
            bramka to pechowy klops Boruca, po którego piąstkowaniu piłka trafiła
            przeciwnika w łeb i potężny błąd Jacka Bąka, który wcześniej
            najniespodziewaniej w świecie uchylił się od piłki. Borucowi ta bramka dobrze
            zrobi, bo przestanie wierzyć, że jest najlepszy na świecie, ale jak nie zacznie
            porządnie trenować, a zwłaszcza grać w lepszej lidze z lepszymi przeciwnikami,
            to szybko się skończy.
            3. Kuszczak - to naprawdę nie ten numer kapelusza. Owszem, zdarzyła mu się
            interwencja sezonu, ale wiele było w tym przypadku: przeciwnik strzelił w
            pierwsze tempo dokładnie w zasięgu rąk Kuszczaka, na odpowiedziej wysokości,
            jednak Kuszczak puszcza sporo bramek i bardzo słabo gra na przedpolu.
            4. Kowalewski - stanął w tej sytuacji przed możliwością objęcia posady
            bramkarza nr 1. Jednakowoż trudno mi o nim coś mądrego powiedzieć. Ale skoro
            gra w rosyjskiej lidze i uważany jest za czołowego bramkarza, to nie może być
            słaby.
            4.
          • berserk75 Re: Boruc a Arsenal... 02.03.06, 15:06
            oczywiście miałeś rację. Dudek nigdy w życiu babola nie pusćił LOL
      • lukasz9714 Re: Boruc a Arsenal... 02.03.06, 14:03
        najpierw musi podszkolic w obronie czystego konta podczasmeczu
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka