Gość: Kamil
IP: *.aquanet.pl / 194.24.238.*
11.05.06, 10:35
No i stało się wreszcie powstała nowa upragniona poznańska lokomotywawyścigowa
. Kierownictwo lokomotywowni z Wronek wzięło się do roboty i wymienili cały
zestaw napędowy lokomotywę wraz z maszynistą.
Wypada tutaj się pokusić o trochę sentymentu. Bo ten stary parowóz choć z
trybami ponad trzydzestoletnimi, z maszynistą który czasami nie dawał sobie
rady z brakiem części i paliwa był jednak pięknym lśniącym w słońcu okazem
niewinności. Bo nikt nie miał pretensji że czasami jakiś trybik wypadnie bo
nowych nie ma, że brakuje paliwa, że smarowanie zawiodło że lokomotywa
najzwyczajniej w świecie stoi na stacji i się nie potrafi ruszyć, że
maszynista jest bezradny wobec powieżonego mu sprzętu, że tory rozklekotane,
nikt nie miał pretensji bo to przecież nasza stara poczciwa Ciuchcia. Z
nierzadka pełnym kompletem pasażerów jeździła po szlakach całej polski nie
przejmując się że większość lokomotyw napędza już prąd, nasza lśniąca
Ciuchacia jeździła na węgiel ale to była nasza jedyna ukochana. Maszynista
który potrafił czasami zdziałać cuda i z pustym koszykiem części zapasowych i
z brakiem węgla potrafił wyprzedzać nie jeden nowoczesny ekspres Mazowiecki
czy to Małopolski. A raz nawet udało się odebrać za taki wyścig medal choć
nikt od nikogo tego nie wymagał ale znał on tę swoją Ciuchcię jak nikt inny i
to do niego pasażerowie mieli największe zaufanie i wcale nie to że wygra
wyścig ale że "dojedzie". I była to wreszcie Ciuchcia której wszyscy wybaczali
porażki, niedociągnięcia, bez wielkich celów ale to przecież nieważne,
ważniejsze były emocje a emocji nie brakowało. Wreszcie doczekaliśmy się, w
lokomotywowni już czeka nowa lśniąca wypolerowana na prąd z pełnym zapasem
smarów z nowiuteńkimi trybikami, z nowym maszynistą głodnym sukcesów. Tej
cudownej maszyny poznańscy pasażerowie nie mogli się już od pół roku doczekać.
By wreszcie jeździć z dużą szybkością nie martwiąc się o to że sprzęt się
posypie albo że zabraknie węgla po drodze. I przedewszystkim żeby być
najszybszą z lokomotyw. Takie cele przyświecały władzom lokomotywowni. Takimi
celami zostali zarażeni pasażerowie którym nie będzie już wystarczała chęć
przejechania się dymiącą Ciuchcią oni będą chcieli się nią ścigać i nie
przegrać tego wyścigu. Staremu maszyniście powiedziano że na nowym sprzęcie
napewno nie będzie umiał jeździć bo się na takie prędkości nie nadaje. Nowy
zdaje się być pewien swoich możliwości. Dodam że jestem jednym z tych
pasażerów którym wizja ścigania się podoba ale.... No własnie ale, jeżeli
trybiki w nowym elektrowozie się nie dotrą i trzeba będzie za grube dewizy
powymieniać połowę z nich? Jeżeli nowy maszynista nie będzie umiał utrzymać
maszyny w zakrętach i się wysypie i trzeba będzie wymieniać maszynistów?
Wówczas czeka nas podobny los co w większości lokomotywowni w kraju. Miejmy
nadzieję że władze naszej nowej lokomotywowni nie zrezygnują z poznańskich
pasażerów, którym już nie będzie wystarczała zwykła majówka z Ciuchcią w tle,
bo tej Ciuchci już nie będzie a bezduszny wyścigowy elektrowóz nie nadaje się
na majówki on ma się ścigać nie zachwycać.
Kamil