Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Reforma zamiast rewolucji

    IP: *.ken.pl 20.09.06, 12:54
    Pamiętam jak znajoma mi opowiadała, jak jakiś drobny przedsiębiorca postanowił zasponsorować kilku chłopakom treningi bokserskie - małe miasteczko, żadnego klubu. Dał na wynajęcie sali, ubezpieczył chłopaków od nieszczęśliwych wypadków, kupił rękawice itd. - ale żeby to miało jakoś ręce i nogi zarejestrował to jako stowarzyszenie. Po pół roku jak mu Urząd Skarbowy przywalił karę, za źle prowadzoną dokumentację i nie opłacone podatki to dał se spokój - kara chyba przekroczyła kwotę którą przeznaczył przez cały ten okres na chłopaków.

    A to Polska właśnie...

    Pozdrowienia
    Paweł
    Obserwuj wątek
      • kolabor86 Re: Reforma zamiast rewolucji 20.09.06, 13:47
        "Stadion Olimpijski we Wrocławiu. Budowali go jeszcze Niemcy. Tu ma stanąć nowy
        obiekt, na którym miałyby być rozgrywane mecze ME 2012"

        hmm... a żużlowcy to gdzie wylądują?
        chyba, że będą śmigali między rusztowaniami :)
        • Gość: gall anonim Re: Reforma zamiast rewolucji IP: 217.116.110.* 20.09.06, 17:56
          Gratuluję ! Naprawdę gratuluję ! Wreszcie istota sprawy może zastapić bełkot.
          Śledztwa niech sie toczą, a my poprowadźmy wreszcie merytoryczną debatę. Proszę
          przypomnieć czytelnikom co zrobiono w Turcji i w Grecji, jakie są zasady i
          istota finansowanie futbolu w Niemczech - wzó niedościgniony - bo ucziwej
          rozmowy wszyscy się boja.A rola publicznyc mediów a stadiony - w ciągu ilu lat
          w Rosji wybudowano normalne stadiony ?? - proszę o tym pisać i lansować ludzi
          którzy wiedzą jak to się robi.
          No i uwaga na nowa gwiazdę przy piłce niejakiego Andrzeja Ruskę. Kto to jest,
          skąd się wziął, kto za nim stoi i jakie dróżki dla kasiorki przygotowuje. No i
          czyje pomysły realizuje.
          Nie szukam sensacji.
          Podoba mi sie, że po raz pierwzy od dawna poważne ktoż coś napisał. Na jak
          długo starczy Panu energii?
          Bo to u nas nudne pisać poważnie. Lepiej o aferach i przekrętach.
          pozdro
          • gabriel Re: Reforma zamiast rewolucji 20.09.06, 18:16
            HEhehehehe świetnie, możnaby rzec futbolowa gruba krecha bis. BO już to
            przerabialiśmy. Bo niby jakim trafem działacze którym jest teraz tak dobrze
            mieliby zagłosować za tym żeby było im zdecydowanie gorzej. Oni jeszcze
            wytrzymają ile się da a po nich to chocby spalona ziemia.
            Czy Pan redaktor to zaspał. Liga ma własną organizację od pewnego czasu.
            Niezależną od PZPN w kluczowych sprawach, i wzorowaną na zachodnich rozwiązaniach.

            I skąd pomysł że rozwalenie jednego i postawienie drugiego ma oznaczać koniec z
            ciągłością w pewnych sprawach a w pewnych sprawach nie.
            Tutaj nie wolno powtórzyć pewnego błędu. Nawet jeśli miałoby to nas kosztować
            sezon w pucharach czy odsunięcie od eliminacji.
            Swoją drogą gdyby Leszek Balcerowicz tak się wahał - wolę nawet nie wyobrażać
            sobie jakby miała wyglądać ta jego reforma.
            Trzeba wreszcie skończyć z sytuacją w której związek udaje że pracuje a piłkarze
            udają że grają, a działacze udają że jest okey - parafrazując to co kiedyś
            powiedział dzisiejszy prezes NBP z sejmowej trybuny.
            Wzywanie de manadzerskiego trybu było już słyszane od dawna, jakby chcieć, to
            zrobiłby to Michał Listkiewicz do spółki z Bońkiem, ale nie zrobił.
            I jak mu w tym siła zewnętrzna nie pomoże - albo właściwie nie zmusi, to nikt
            następny tez tego nie zrobi.
            • vice_versa Do autora 21.09.06, 05:48
              Czy ten pierwszy akapit to jakiś wstęp do teorii chaosu i zasady
              nieoznaczoności Heisenberga?

              Dalej odpowiada Pan sobie:

              "Na wszystkie pytania odpowiedź brzmi: nie. Bo te zdarzenia same są już
              skutkami, nie biorą się po kolei z siebie. Zależność między fatalnym
              wizerunkiem futbolu w Polsce a wynikami reprezentacji jest wtórna. Znacznie
              ważniejsze jest to, że jedno i drugie wypływa z tego samego źródła -
              kompletnego upadku kultury fizycznej w Polsce. "

              I jaki z tego wniosek się Panu nasunął? GENIALNY! Rodem prosto z ALBANII: oto
              zadaje Pan urocze w swej prostocie, bezkompromisowości czysto homo
              sovieticusowskie pytanko:

              Gdzie jest państwo?

              Dalej uroczy fragmencik nic nie zmieniający w temacie sportu:

              "Można powtarzać jak mantrę, że na osiedlach boiska zamieniono w parkingi,
              młodzież woli wypić wino lub przechodzić kolejne poziomy komputerowych gier, a
              hamburgerowa cywilizacja wykształciła głównie niechęć do wysiłku, zastępując go
              kontestacją i nałogami. A kończy się to tak, że kiedy UEFA analizuje tzw. bazę
              sportową w poszczególnych krajach i liczy boiska, w oficjalnym raporcie
              jesteśmy zrównani poziomem z Albanią..."

              To już wie Pan czemu jesteśmy na poziomie Albanii w sporcie? A czemu mielibyśmy
              być wyżej skoro dziennikarze myślą jak homosovieticusy? Boiska NIE biorą się z
              tego że państwo wybuduje, boiska biorą się z tego że ludzie chcą na nich grać.
              Że jest kultura uprawiania sportu BEZ oglądania się na państwo, bo oglądanie
              się na państwo nie pozwala na kupienie piłki, nie pozwala na zebranie
              kumpli...

              Kto powiedział, że właśnie w tej dyscyplinie mamy się realizować? Co to jest,
              jakieś nowe plany centralnego sterowania? Przestańmy robić dramat!

              Polacy na ile ich znam realizują się w KIBICOWANIU, to jest nasz sport
              narodowy, wcale nie UPRAWIANIE SPORTU. Jak byśmy chcieli grać i udowadniać
              światu że jesteśmy najlepsi to byśmy grali...

              Ale o ileż łatwiej jest a) narzekać b) kibicować c) zwalać winę na system i
              państwo niż samemu zacząć regularnie ćwiczyć, zebrać chłopców z podwórka,
              poszukać terenu, etc, itp, itd... To tu proszę Pana jest pies pogrzebany- w
              ludziach, nie w zbyt małej ilości boisk i pieniędzy.
              • Gość: Pit Re: Do autora IP: 82.177.46.* 21.09.06, 08:25
                Wiesz... Torpedowanie tego co napisał autor w Twoim wykonaniu wyszło naprawdę
                kiepsko a to dlatego, że twoje odczucia zupełnie nie są w zgodzie z
                rzeczywistością, autor zaś zupełnie trafnie przedstawił rzeczywistość
                (niestety). Twoja konkluzja:

                > Ale o ileż łatwiej jest a) narzekać b) kibicować c) zwalać winę na system i
                > państwo niż samemu zacząć regularnie ćwiczyć, zebrać chłopców z podwórka,
                > poszukać terenu, etc, itp, itd... To tu proszę Pana jest pies pogrzebany- w
                > ludziach, nie w zbyt małej ilości boisk i pieniędzy.

                Proszę, spróbuj zorganizować grupę kilku osób żeby 1 raz w tygodniu pograć w
                piłkę. Ja od 2 lat z grupą kolegów gramy i właśnie największym problemem jest
                brak boisk, hal gdzie można piłkę kopać bez obawy skręcenia nogi na
                nierównościach. Chętnych nie brakuje... Tylko jak kopniesz piłkę i nigdy nie
                doleci do celu bo skacze na olbrzymich kępach, a do tego boisko jest oddalone o
                tyle,że trzeba dojechać autem... No cóż, wtedy checi odchodza. Ja pracuję,
                zarabiam, stać mnie na dojazdy, wynajęcie hali (zresztą wtedy też trzeba użyć
                tzw. "znajomości") ale 18-letni chłopak co może...
                • vice_versa Jeszcze raz, z przykładami 21.09.06, 12:46
                  Po pierwsze: mówisz o swoim mikroświecie, o swoim podwórku. To zobaczmy jakie
                  znaczenie zmianom w polskiej piłce przypisuje autor:

                  Zobacz jak autor potraktował Koseckiego... Praca u podstaw została zepchnięta
                  na sam koniec i potraktowana jak naiwna walka z wiatrakami, całkiem nieistotna
                  w obliczu omnipotentnego systemu ograniczającego rzekomo rozwój piłki nożnej:

                  "Owszem, mamy w Polsce ludzi, którzy na własną rękę próbują zapalać światełko w
                  tunelu - choćby wspomniany poseł Kosecki, który otworzył prywatną szkółkę
                  piłkarską. Powstają profesjonalne ośrodki oraz futbolowe akademie - i to się
                  chwali."

                  Bo ważniejszy jest SYSTEM. A to jest dogmatyzm, lobbing, i besserwisserstwo. Bo
                  ważniejsi są właśnie ludzie na samym dole. I jak się udaje im coś zrobić to
                  właśnie to trzeba stawiać za przykład innym i podkreślać a nie ROIĆ I NARZEKAĆ
                  że nic nie zrobili dla środowiska...

                  "To norma, że parlamentarzyści z komisji kultury fizycznej zajmują się głównie
                  przepychankami między sobą, a znane kiedyś kibicom nazwiska (Grzegorz Lato,
                  Janusz Wójcik, Roman Kosecki) nie robią nic dla środowiska. "

                  Jakiego środowiska? Środowiska które ma ochotę obracać państwowymi pieniędzmi?
                  Jest jakieś środowisko które jest ważniejsze niż Ci z którymi Kosecki (czy Ty)
                  gracie? I kto tu robi więcej dla grających Kosecki czy autor artykułu?

                  To ogromna różnica w myśleniu o tym co jest ważne, to jest różnica która
                  sprawia że wszystkim zależy na dorwaniu się do władzy żeby coś zmienić, a jak
                  do władzy dochodzą to uznają że zmienać nie ma po co i się nie da, wicie
                  rozumiecie, się nie da... Bo i się nie da zmieniać systemu i ludzi odgórnie!

                  To jest też różnica kulturowa między piłką zachodnią, czy u Czechów a piłką u
                  nas. To co jest podstawą sukcesu na wielką skalę, to jest mikroskala, podwórka,
                  ludzie którym się chce grać w piłkę. Nie jakiś enigmatyczny system i kolejna
                  piramidka przepływu pieniądza. Tej mikroskali nie można zadekretować odgórnie
                  wprowadzając jakiś system. To się tworzy od samego dołu.

                  Przykład? Proszę: Jakimś cudem udało się w Polsce wybudować tysiące basenów,
                  inwestycji nieporównywalnie większych od boisk, bo ludzie CHCIELI pływać.

                  A co pisze autor?

                  "Najważniejszym zadaniem nowego stowarzyszenia musiałoby być stworzenie
                  prawidłowej piramidy, której fundamentem powinna się stać - użyjmy wielkich
                  słów - zreformowana mentalność narodowa. "

                  To jest czysty homosovieticus: myślenie kolektywne wyprzedza myślenie o tym co
                  robią jednostki. Jakieś odgórne reformy mentalności narodowej. Toż to
                  PIRAMIDALNE BZDURY! Niech ten etatowy utyskiwacz zacznie reformować własne
                  podwórko. Podkreślam: to JEDNOSTKI tworzą ten naród, a nie piramidy reformujące
                  jednostki. Takie podejście jest nie tylko dla mnie po prostu niestrawne.
                  • Gość: Stach Re: Jeszcze raz, z przykładami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 23:17
                    Całkowicie sie z Tobą zgadzam.
      • lubin87 Ja mam lepszy pomysł!!! 20.09.06, 16:14
        Najlepiej gdy się zlikwiduje cały futbol w Polsce razem z reprezentacją
        narodową i wtedy będzie po problemie!
        • Gość: veg Re: Ja mam lepszy pomysł!!! IP: *.dip.t-dialin.net 20.09.06, 16:22
          zgadzam sie w 100% !!!
          powiedzmy sobie szczerze czy to jest futbol w wykonaniu naszych pilkarzy, juz
          lepiej graja dzieciaki na boiskach szkolnych...a ta korupcja, nielad,
          beznadzieja to doprawdy zenada, brak slow i kropka
          • Gość: ZygfryD Re: Ja mam lepszy pomysł!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 16:40
            Najlepiej byłoby polać wszystko benzyną i spalić w 3 d....y - i zacząć wszystko
            od nowa ...
            • Gość: lewy łącznik Re: Ja mam lepszy pomysł!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.06, 16:56
              Dopóki IV RP nie dokończy:
              - dekomunizacji
              - deesbekizacji
              - demontażu WSI
              nie ma mowy o sukcesach w piłce nożnej.Po szczęsliwym zakończeniu tych operacji
              zbudujemy drużynę patriotów która zdobędzie mistrzostwo świata.Ale jest
              warunek,asystentami trenera powinni być:kapelan piłkarzy i przedstawiciel
              Ministerstwa Edukacji d/s patriotycznej piłki nożnej. A tak na koniec -warto
              być piłkarzem.
              • Gość: haahaa a ja jeszcze lepszy IP: *.mnc.pl 20.09.06, 18:58
                dopóki V RP nie wykończy IV RP to nie ma szans na nic, tylko bełkot i puste
                obietnice.
                • lubin87 Jak takie masz nastawienie do V RP, to 20.09.06, 19:17
                  już lepiej od razu się położyć i poczekać na VI.
                  • Gość: FFan Re: Jak takie masz nastawienie do V RP, to IP: *.hsd1.il.comcast.net 22.09.06, 23:15
                    najlepiej to wyjechac i dowiadywac sie z gazet. :)
      • brynk nastepne drapanie po łbie bedzie w celi wiezienia 20.09.06, 18:23
        - panie Listkiewicz i wy pozostali członkowie zarządu pzpn .
      • Gość: o90 Zostawic i nic nie robic z PZPN !!!! IP: 87.244.67.* 20.09.06, 20:00
        pozostawic to cos samemu sobie

        a zainteresowane PRYWATNE firmy zajmujace sie zarabianiem pieniedzy poprzez
        granie w GRE zwana pilka nozna
        niech zaloza sobie lige stowarzyszenie ziwazek czy jak tam beda sobie chcialy.

        i po klopocie

        kogo ochodza problemy zwiazku zegarmistrzow ? nikogo
        a problemy firm futbolowych ? tez nie powinny nikogo obchodzic
        to jest PRYWATNA sprawa PRYWATNYCH firm

        chca miec gnoj i korupcyjne bagno
        OK
        wolna wola

        powstanie konkurencyjny zwiazek
        z uczciwa gra
        i po problemie

        rynku nie oszukasz
      • Gość: zdecydowany Zdecydowanie Z.B.U.R.Z.Y.Ć !! IP: *.76.classcom.pl 20.09.06, 20:17
        Innego wyjścia nie ma. Tej przeżartej korupcją instytucji nie da się naprawić
        zmianami ewolucyjnymi. To siedzie w głowach działaczy.

        Trzeba budowac od nowa. Nawet kosztem dyskwalifikacji.
      • Gość: adam81w naprawic ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 20:25
        d
      • bibbi5 odciąć im kasę państwową to sami odejdą 20.09.06, 21:25
        i będzie spokój
      • Gość: palantunio Nie sztuką jest zburzyć, sztuką jest zbudować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 23:02
        .
      • znj2 Re: Reforma zamiast rewolucji 20.09.06, 23:03
        Bo był głupi. Powinien najpierw nakraść, potem się podzielić z kim należy i
        potem działać na rzecz krzewienia kultury fizycznej.
        Ukochany kraj , umiłowany kraj ...........
      • Gość: orange Re: Reforma zamiast rewolucji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.09.06, 07:33
        Ja w takiej kwestii formalnej - czy ludzie w ogóle zdają sobie sprawę, że PZPN
        nie jest żadną państwową instytucją, a tylko stowarzyszeniem, więc rządzi się
        autonomicznie swoimi prawami i tylko w zakresie wydatkowania publicznych
        pieniędzy podlega nadzorowi Państwa? Wszyscy traktują PZPN jak jakieś dobro
        wspólne, jakiś państwowy urząd, a przecież my jesteśmy tylko klientami klubów
        piłkarskich, które za pieniądze z biletów dostarczają nam rozrywki. PZPN
        formalnie może przecież robić, co chce, a my tylko jako konsumenci możemy na
        niego wpływać co najwyżej domagając się lepszego produktu. Jak wszyscy
        krzyczą "zmienić Listka" to ich głos formalnie ma tak samo nikłe znaczenie
        jakby ludzie krzyczeli "zmienić zarząd banku X", bo nie są zadowoleni z jego
        usług (albo np Tepsy czy Poczty Polskiej - wciąż w jakimś sensie monopolistów,
        a PZPN też jest przecież monopolistą). Minister sportu ma tylko podobny nadzór
        jak różne państwowe instytucje typu urząd regulacji telekomunikacji nad Tepsą.
        • Gość: aaron82 Re: Reforma zamiast rewolucji IP: *.ukonline.co.uk 21.09.06, 11:26
          Oczywiście związek może robić co mu się podoba, ale tylko w granicach prawa. A
          to, że wielu się to nie podoba to jest sprawa inna. Trzeba więc wykorzystać
          sytuację i wyczyścić ile się da (pozamykać wszystkich, którzy mają coś na
          sumieniu - a jest ich wielu). Opinia publiczna i media mogą rozdmuchać problem
          i zdaje się wreszcie to się zaczyna udawać. Więc mamy prawo mieć pretensje,
          jeśli ktoś działa niezgodnie z przepisami... Tak?
          • Gość: orange Re: Reforma zamiast rewolucji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.09.06, 12:31
            Tak jest, oczywiście, masz rację. Sęk w tym, że większość zarzutów jakie się
            pojawiają pod adresem PZPN to naruszenie przepisów wewnątrzzwiązkowych, więc to
            problem związku, nie państwa. Gdy je czytam to widzę niemoc tych wszystkich
            instytucji które się PZPNem zajmują. Wciąż wraca jakaś historia z
            nieprawidłowościami przy podejmowaniu jakichś tam uchwał na zjeździe kilka lat
            temu, co pokazuje podniecony Tomaszewski - ani za to nikogo przecież nie
            wsadzą, ani to jakiś konkretny wielki przekręt nie jest, ot walka o władzę. Ja
            też mogę sobie założyć polski związek grania w kapsle i robić w nim co chcę i
            nikt mi się nie ma prawa wtrącać dopóki nie przekręcę cudzych pieniędzy. O
            konkretnych wynikach kontroli UKS w PZPN wciąż cisza - a jak się okazuje to
            jedyna służba którą można było nasłać na związek. Ale czy UKS jest w stanie
            wykryć dawanie pieniędzy pod stołem? A prowadzić dobrze księgi to żadna sztuka.
            Oczywiście jest też afera korupcyjna, ale to jakby odrębna sprawa - ona
            pokazuje tylko, że meczami wszyscy handlują, a PZPN udaje że tego nie widzi.
            Tutaj skończy się konsekwencjami indywidualnymi, im więcej tym lepiej. Ale czy
            wyeliminuje to handel meczami w klasie B za flaszkę wódki? No nie wiem...
            • Gość: chris Re: Reforma zamiast rewolucji IP: *.2-85.cust.bluewin.ch 21.09.06, 21:00
              Niestety jestem pesymista.W polskim spoleczenstwie na 10 obywateli jest
              2 glupcow totalnych.I te 20% rzadzi WSZYSTKIM.80% nie chce w nic sie wlaczyc nawet
              jesli mogloby.Nic wiec dziwnego,ze jest tak jak jest.Nie pomogla zmiana ustroju.
              Spojrzmy na historie naszego kraju.Zostawiamy wszystkie najwazniejsze sprawy
              nieudacznikom i kanciarzom a potem krytykujemy efekty.
      • Gość: Stach Panie Sarzało IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 22:52
        To co Pan piszesz to są mrzonki i nic więcej. Ptrzecież ten pana dyrektor
        generalny skorumpuje sie raz, dwa, szybciej niż Legia zdobędzie nastepny tytuł MP.
      • Gość: bulates Reforma zamiast rewolucji IP: *.server.ntli.net 22.09.06, 16:16
        Obecnie przebywam w Anglii i tam w kazdym z parkow dzieci graja na trawnikach,a
        o boiskach szkolnych i tych do wynajcia juz nie wspomne, niejeden drugoligowiec
        moze tylko pomarzyc. U nas nie mozna bylo grac w pilke na szkolnym boisku
        poniewaz pilka lodowala za siatka u sasiada,ktory te pilki najzwyczajniej kradl
        nam.Jakie mielismy wyjscie? Oczywiscie isc na piwo!!!
        Chore panstwo

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka