Gość: lech fan IP: *.student.hik.se 28.03.03, 19:42 GRATULACJE !!!! Byle z taka skutecznoscia w lidze to nie bedzie zadnych problemow. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: canemuto skutecznosc... IP: *.icpnet.pl 28.03.03, 20:03 ...i owszem, ale styl gry - bieda. pocieszac sie mozna jedynie tym, ze wsrod slepych i jednooki jest krolem - tak skomentowalbym gre Bartka Slusarskiego i Michala Golinskiego w dzisiejszym meczu. bo reszta Polakow (poza bramkarzem - bravo:) grala slabiutko. ze murawa zla? Wegrom az tak nie przeskadzala (np. strzelcowi 2 bramki dla Madziarow, ktory zalozyl "siatke" Grzelakowi z...11m!!!), wytlumaczenie zatem slabe... wiem, ze nie wypada narzekac po wygranej, ale szlag mnie trafial, kiedy ogladalem ten mecz. no bo oprocz slabej gry Polakow jeszcze to pastwisko, na ktorym pilka skakala jak zywa (nie mozna bylo znalezc ladniejszej laki w okolicy???), slaby sedzia, ktory dopuszczal do ostrej gry i nie gwizdnal karnego (plus czerwien dla bramkarza wegierskiego) po brutalnym faulu na Slusarzu... a za chwile sie okaze, ze uraz Golinskiego jest powazny (zbicie kosci srodstopia) a Slusarz zacznie odczuwac wspomniane wczesniej wejscie karate ze strony bramkarza Wegrow... i co najgorsze - ci, ktorzy meczu nie widzieli zaczna piac, ze trzeba dawac szanse Slusarzowi, puszczac na boisko Goline, bo przeciez "Wegrom potrafili strzelic, to i naszych pograza". patrzac na ich gre doszedlem do wniosku, ze od takiego Pana Gajtkowskiego dzieli ich taka przepasc umiejetnosci pilkarskich (szeroko pojetych), jak mnie od Slusarza czy Goliny:))) ALE WYGRALI!!!:))) i tym (oraz szalenczaz radoscia pod koniec meczu) osladzam sobie raczej smutne refleksje pomeczowe. pozdro:) PS i drugi pozytyw - Slusarskiemu przynajmniej chcialo sie grac, czego o wiekszosci naszych orzelkow powiedziec sie zadna miara nie da... Odpowiedz Link Zgłoś