Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Słynny bydgoski tor

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.07, 14:55
    Luźny wątek.

    "...Doskonale pamiętam mecze rozgrywane na bydgoskim torze, który w tym czasie
    był chyba ewenementem w skali światowej. Miejscowi bronowali go na głębokość
    20 centymetrów, po czym dla wzmocnienia "efektu" obficie polewali go wodą i w
    takich warunkach rozgrywano tam mecze ligowe. Działacze z Bydgoszczy dodatkowo
    śmiali się, że jak w Toruniu pada deszcz to i u nich wtedy będzie mokro na
    torze. W moim ostatnim sezonie startów we Wrocławiu pojechaliśmy tam na mecz,
    a ja zdobyłem bodajże siedem punktów. Pamiętam pojedynek z Glucklichem, z
    którym prowadziłem przez blisko trzy okrążenia sądząc, iż nic mi już nie jest
    w stanie zagrozić. On w pewnym momencie na prostej wszedł między mnie, a bandę
    i pomknął do przodu po trzy punkty. Słuchaj, do dziś nie wiem jak on to
    zrobił... W ogóle w tamtym czasie z tym bydgoskim torem było związane kilka
    afer. Raz Toruń nie podjął w ogóle walki, tłumacząc się nienormalnymi
    warunkami torowymi. Pamiętać jednak trzeba, że w tych czasach Polonia była
    klubem milicyjnym. Z jednej strony stał pułkownik, z drugiej major, a pośrodku
    sędzia zawodów więc jakie miał podejmować decyzje...? Nierzadko odwoływano tam
    prezentacje zawodników, bo na piechotę nie dało rady iść po torze, po prostu
    człowieka wciągało. Żeby zdobyć jakiekolwiek punkty należało pełne cztery
    okrążenia trzymać pełen gaz pochylając jedynie na łukach motor. Jak się
    zamknęło manetkę, to w najlepszym wypadku stawałeś w miejscu, w najgorszym
    zaliczałeś obrót i kończyłeś swój udział w zawodach. Mechanik odkręcał nam
    śruby od sprzęgła aby mogło się ono ślizgać, dzięki czemu motor na starcie nie
    stawał dęba. Oczywiście wiązało się to ze sporą ilością spalonych tarczek, ale
    w jakiś sposób trzeba było się dostosować do tych nienormalnych warunków.
    Najśmieszniejsze było to, że kiedyś pojechałem tam na jakąś eliminację
    mistrzostw Polski z motocyklem przystosowanym na 20 centymetrowe bagno, a
    zastałem płaski jak stół tor (śmiech)..."

    Żródło: sparta.wroclaw.pl/wspomnienia-zygmunt-slowinski.php

    No prosze: ile sie pozmieniało przez te lata :)
    Obserwuj wątek
      • Gość: Wojtek Re: Słynny bydgoski tor IP: 82.146.250.* 02.04.07, 15:15
        a ja pamiętam jak u nas w Bydzi przed meczem były bajora na torze i nasi
        działacze rozlali na tor ropę i podpalili. Ale się hajczyło ładnie :). I wiecie
        co? Mecz się odbył na wysuszonym torze :). A najciekawsxze, że ludzie spoko
        siedzieli na trybunach wśród nich ja - kilkuletni chłopak. Nigdy tego nie
        zapomnę. Pamiętacie może z kim wtedy jeździliśmy?
        Hehe a tak odnośnie kartofliska hehe to w zeszłym sezonie tak jakoś we Wrocu
        było :) czy jak?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka