Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Nadal po raz trzeci wygrał French Open

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.07, 19:16
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Ewunia 28 Re: Nadal po raz trzeci wygrał French Open IP: *.chello.pl 10.06.07, 19:54
        Roger dziś był słaby. Tyle breakpointów zmarnować echhh. I serwis mu nie slużył
        dziś nic a nic.
        No cóż- mam nadzieję, że się chłopak nie załamie. Przyjdzie trawa i się odbuduje
        i w nastepnym roku trza walczyć znów.
        • Gość: zibi Re: Nadal po raz trzeci wygrał French Open IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.07, 20:19
          nie on pierwszy, ivan lendl do konca swej kariery nie potrafil wygrac
          wimbledonu, sadze ze w przypadku rogera psychika odgrywa podstawowy problem i
          mysle ze wszystko w tenisie osiagnal a tego paryza moze nie wygrac nigdy..
          • Gość: Ewunia 28 Re: Nadal po raz trzeci wygrał French Open IP: *.chello.pl 10.06.07, 20:28
            Tak może i tak być...
            Szkoda, choć w moim przekonaniu Roger grał słabo po prostu - były przebłyski
            formy ale to za mało. Na Nadala na mączce trza być w optymalnej formie a nie
            robić 60 niewymuszonych błędów.
            • mwanadze Roger... 10.06.07, 21:27
              ...to najnudniejszy tenista jakiego znam. Rafa powinien byc przykladem dla
              innych jak z nim wygrywac; nie bac sie go! Bliski byl juz Rosjanin w polfinale.
              Wszyscy przegrywaja z Rogerem, bo sie go boja zanim zaczna grac. Brawo Rafa!
            • Gość: kow3l Re: Nadal po raz trzeci wygrał French Open IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.07, 21:53
              Tak sie gra jak przeciwnik pozwala. Przypuszczam,ze z jakimkolwiek innym
              przeciwnikiem Federer mialby tych bledow prawie polowe mniej (ale i tak duzo),
              bo przeciw Nadalowi nie mozna wdawac sie w takie dluzsze wymiany na maczce. W
              przyszlym roku moze byc ciekawie, bo roznica miedzy Nadalem a Federerem na tej
              nawierzchni nadal jest spora,ale miedzy Szwajcarem a innymi sie zmniejszyla.
              jesli tylko Dawidienko zrobi cos ze swoja psychika to w przyszlym roku bedzie
              inny final, na co nieukrywam licze. Moze byc Dawidienko - Nadal. A kto wie,
              moze Djokovic robiac nadal takie postepy bedzie lepszym przeciwnikiem dla
              Nadala. Bo dzisiejszy final byl bez historii. Owszem 4 sety,ale praktycznie
              tylko do 6 gema Federer kontrolowal gre. Potem nie byl ani o pilke blizej
              zwyciestwa niz Nadal. 3 i 4 set to szybkie przelamania i ZUPELNA dominacja przy
              swoim podaniu Hiszpana. Az nawet mi sie zal zrobilo tak zagubionego Szwajcara,
              a ja za tym zawodnikiem akurat nie przepadam ;-)
              • Gość: Ewunia 28 Re: Nadal po raz trzeci wygrał French Open IP: *.chello.pl 10.06.07, 22:09
                Ja lubie Feda i nie jestem obiektywna ale...
                Fed nie ma formy- tyle błędów forhendowych to nie widziałam...Ale cóż- nic nie
                może przecież wiecznie trwac.
                W następnym roku może w finale nie być Nadala a nie Feda, z jednej prostej
                przyczyny. Żaden organizm nie wytrzyma takiej siłowej gry. A sam zawodnik
                sympatyczny przecież.
              • Gość: Kosa Re: Nadal po raz trzeci wygrał French Open IP: *.acn.waw.pl 10.06.07, 22:37
                Wygrał faworyt, był lepszy. W grze na wyniszczenie Federer nie dał rady.
                Wymiany były za długie a sytuacja gdy szala zaczęła się przechylać na
                stronę Nadala, wyglądała tak, że to Nadal grał coraz odważniej a
                Federer ciągle zachowawczo jakby uparł się, że Nadala "należy" pokonać
                jego własną bronią. Troszeczkę mnie dziwi, że Federer przy atakach z
                połowy kortu uderzał z rezerwą tak na pół siły, serwis i atak przy
                siatce również nie były tak dynamiczne jak zwykle?! Czyżby jakaś niedyspozycja
                (w tej dyscyplinie honor nie pozwala o tym mówić aby nie umniejszać wagi
                zwycięstwa)a może podświadoma obawa żeby oszczędzać siły na 5-ty set.
                Szalenie ważny był 6 gem pierwszego seta przy stanie 3:2 dla Federera
                kiedy przy serwisie Nadala miał 5 breaków i żadnego nie wykorzystał,
                gdyby wygrał mogłobyć różnie...może 2:0 w setach i wtedy on by się
                rozluźnił i grał odważniej? Reasumując Federer znacznie poniżej swoich
                możliwości chyba przytłoczyła go wizja, że może przejść do historii.
                Nadal to wspaniały wojownik, nadzwyczajny atleta był lepszy, szacunek.
                Na koniec, oglądałem mecz w Eurosporcie z komentarzem K.Stopy i L.Sidora,
                chyba nigdy jeszcze żaden komentarz nie przeszkadzał mi tak bardzo w
                odbiorze jak dzisiaj. Ciągłe uwagi, właściwie sekowanie Federera, że
                źle, ma złą pozycję przy returnie, że żle się ustawia na linii, że
                za wolno biega, że nie ma kondycji,ambicji...itd.itp. jeśli ktoś pierwszy
                raz oglądał tenis mógł pomyśleć, że gra nowicjusz a nie największy tenisista
                naszych czasów. Tęsknię za Panem B.Tomaszewskim, który miał podziw,
                szacunek i wiele taktu dla zwyciescy i pokonanego, dostrzegał piękno i
                maestrię gry i nie błaźnił się komentarzami, że mistrz nie wie co robić
                na korcie.
                • Gość: kow3l Re: Nadal po raz trzeci wygrał French Open IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.07, 22:58
                  > Szalenie ważny był 6 gem pierwszego seta przy stanie 3:2 dla Federera
                  > kiedy przy serwisie Nadala miał 5 breaków i żadnego nie wykorzystał,
                  > gdyby wygrał mogłobyć różnie...może 2:0 w setach i wtedy on by się
                  > rozluźnił i grał odważniej?

                  Szczerze mowiac nie sadze... Nadal rozluznil sie w drugim secie, bo wydawalo
                  sie,ze Federer juz jest na deskach. Jednak stac bylo Szwajcara na zryw. Nawet
                  jakby wygral 6 gema to nie sadze aby tego seta wygral, bo wszystkie kolejne
                  dostawal juz sromotnie. Zreszta te wymiany go wtedy sporo kosztowaly. Dostal
                  zadyszki. Jestem przekonany,ze Nadla byl dzisiaj dla Federera poza zasiegiem...

                  > Na koniec, oglądałem mecz w Eurosporcie z komentarzem K.Stopy i L.Sidora,
                  > chyba nigdy jeszcze żaden komentarz nie przeszkadzał mi tak bardzo w
                  > odbiorze jak dzisiaj. Ciągłe uwagi, właściwie sekowanie Federera

                  Sidor tak ma zawsze. On nie widzi fenomenalnych zagran jednego z zawodnikow,
                  tylko bledy drugiego. A to w ustawieniu,. a to ze timeing zly, a to ze za
                  wysoko na nogach,a to ze nie na takie uderzenie powinien sie zdecydowac itd.
                  Mimo to lubie go, bo mimo tych irytacyjnych czasami komentarzy ma gosciu duze
                  pojecie o tenisie i widac,ze nie jest to pierwsza z brzegu osoba do
                  komentowania. A ze jest elokwentny, wyslawiac sie umie to jest dobrze. I tak
                  naj;lepszy z nich wszystkich. Inni mnie o wiele bardziej denerwuja, nawet ten
                  Stopa...

                  • Gość: Ewunia 28 Re: Nadal po raz trzeci wygrał French Open IP: *.chello.pl 10.06.07, 23:12
                    Echhh macie racje...
                    Dziś Nadal poza zasięgiem.
                    Fed to nie jest taki walczak jak Nikolaj czy własnie Rafa.
                    Ale cóż król clayu nie pozwolił królowi trawy na wiele...
                    Obaczym co będzie dalej...
                    Roger jakoś sie za bardzo nie zmartwił i słusznie. Wiec moze za rok, a moze jak
                    inni, jak Sampras- nigdy
                    :-)
                    • Gość: kow3l Re: Nadal po raz trzeci wygrał French Open IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.07, 23:28
                      Z Samprasem to zupelnie inna sprawa. Takich kortow jak w Paryzu w USA nie ma w
                      ogole. U nich maczki sa zupelnie inne, zreszta mialem okazje to sprawdzic. To
                      chyba nawet nie tylko kwestia tej czerownej maczki, co to,ze w USA pod maczka
                      jest beton a nie ziemia. Wiec nie dziwi,ze Black czy Roddick daja ciala w
                      pierwszych meczach.Nikt na takich nawierzchniach tam nie trenuje, zawsze jest
                      beton... Nawet Agassi, ktory z nich wszystkich najlepiej gral na maczce jeden
                      tylko raz tam triumfowal. I to tez dosc szczesliwie.
                      • Gość: Ewunia 28 Re: Nadal po raz trzeci wygrał French Open IP: *.chello.pl 10.06.07, 23:48
                        Ano tak- ale szczęście sprzyja najlepszym.
                        Aggasiego lubilam bardzo, Peta jakoś mniej. Tak sobie myśle, czy dziś faktycznie
                        najbliżej Rafy na mączce nie byłby Davidienko? Twardy, waleczny...
                        Ale Nadal dziś serwis miał doprawdy całkiem całkiem.
                        I co mi sie podoba- mniej tych jego słynnych Vamos hehe. Dojrzewa chłopie conieco.
                        Podobał mi się dziś wyjątkowo.
      • Gość: Puma Nadal po raz trzeci wygrał French Open IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.07, 22:16
        Roger i tak jest the best.
      • Gość: PIJANY KSIĄŻĘ Wypiłem karton jabłko z miętą, lecz cudu nie było IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 00:26
        Uff!
        Pierwszy set: gem nr 6, fantastyczny, bardzo długi, kilka szans Federera, Nadal
        broni się jakoś przed przełamaniem, w kolejnym przełamuje Rogera, 4-3 Hiszpan.
        Nadal serwuje, 0-40, ale zamiast 4-4 robi się 5-3 dla Nadala, Federer nie jest
        w stanie przełamać Hiszpana (w głowie się nie mieści, 10 breakpointów w
        pierwszym secie i nic). Szwajcar w wyraźnym dołku i przegrywa swój serwis. 6-3
        Nadal.
        Drugi set: Przez większą część w roli głównej i na dodatek mocno negatywnej
        wystąpił Karol Stopa. Był wprost nie do wytrzymania, osiągnął po prostu apogeum
        pieprzenia. Ten naprawdę świetny komentator tenisa czasami cierpi na mocno
        upierdliwy słowotok i człowiek marzy, by zamknął gębę choć na minutę. Lech
        Sidor nie narzuca się ze swoim komentarzem i jest bardziej rzeczowy.
        Wróćmy jednak do gry. W połowie seta Roger "Śpiąca Królewna" Federer budzi się,
        przełamanie na jego korzyść (jedyne w całym meczu niestety). W następnym przy
        własnym serwisie choć jest w potężnych tarapatach (broni kilka breakpointów),
        jest 5-3. Gem nr 9 to szalona walka, dramaturgia nieprawdopodobna (moim zdaniem
        gemy od 7 do 9 w drugim secie były najbardziej emocjonujące w całym meczu),
        piłki setowe dla Szwajcara jedna za drugą i nic i nic i nic. Morderczy gem dla
        Nadala, w następnym Federer jednak osiąga cel, 6-4.
        Set trzeci: Hiszpan od razu z przodu i pewny set dla niego. Już wiadomo, że
        cudu nie będzie.
        Set czwarty: Federer 1-0 i ma szansę na przełamanie. Nic z tego, a za chwilę
        przegrywa swój serwis i to już jest wszystko. Nadal bez najmniejszych problemów
        kończy dzieło.
        W sumie pewne zwycięstwo Nadala (od początku trzeciego seta nie można było mieć
        cienia wątpliwości). Federer bez tytułu i widać jak daleka droga do zwycięstwa,
        mimo że to był finał.
        Akurat topspinowe forehandy Nadala wcale nie były decydujące o wyniku. Raczej
        kiepska taktyka Rogera, czy też może raczej jej brak. Hiszpan grał swoje,
        Federer czekał nie wiadomo na co. Jak wdawał się w dłuższe wymiany, nic na tym
        przerzucaniu nie zyskiwał, a tylko tracił bez sensu siły. Wiadomo, że Nadal
        normalnie niewiele psuje. Trzeba wywierać stałą presję, a Federer cofnął się i
        to Nadal wywierał presję, Federer zaś psuł. Wyraźnie zbyt defensywne
        nastawienie Federera, za mało ryzyka. Pokazał oczywiście sporo świetnych akcji,
        ale jego gra wyglądała na mocno przypadkową, nie układało to się w żadną spójną
        całość. Może jednak nie miał żadnego planu gry? Tak to wyglądało na tle
        rzetelnej, konsekwentnej, bardzo zdyscyplinowanej gry Hiszpana.
        Wniosek: na drugi raz Federer powinien wziąć przykład z Henin i mieć ze sobą
        karteczkę z planem gry i od czasu do czasu na nią zerknąć, a nie czekać:
        zobaczymy co tam się wydarzy (ha ha ha!).
        Cóż, jest lekkie rozczarowanie. Może więc za rok?
        Wimbledon za chwilkę, tam się Federer odkuje. Zobaczymy co tam Nadal zwojuje.
        • Gość: xy Re: Wypiłem karton jabłko z miętą, lecz cudu nie IP: *.b-ras2.mvw.galway.eircom.net 11.06.07, 01:04
          Niezupełnie się z tobą zgadzam. Federer ma słabszy backhand .Nadal pokazał jak
          należy grać.Odbicie zróżnicowanych topspinów jednoręcznym backhandem jest
          dużym problemem nawet na tym poziomie. Nadal zagrał taktycznie doskonale
          brawo!!!
          • Gość: Ewunia 28 Re: Wypiłem karton jabłko z miętą, lecz cudu nie IP: *.chello.pl 11.06.07, 01:17
            Sam Fed twierdzi, że raczej forehand zawinił, albo źle zrozumiałam.
            Fajnie do porażki podszedł- zmartwił się chwilkę ale na konferencji był już
            super uśmiechnięty i zrelaksowany. No cóż darmo do historii przejść się nie
            da... trza jakiejs taktyki macie racje...
            • Gość: majka Re: Wypiłem karton jabłko z miętą, lecz cudu nie IP: 157.158.10.* 11.06.07, 08:26
              a ja jestem przekonana, że to jednak psychika. Kocham Rogera i za to, że nie
              jest zatrzeciewionym, mściwym, zbójem z instynktem mordercy, ale to mu nie
              pomaga. "Napadany" gubi się, wpada w jakiś rodzaj paniki i jest po zawodach.
              Będzie coraz trudniej, bo przecież może wykorzystywać to coraz więcej i więcej
              agresywnych rywali. W nic już nie wierzę, wczoraj byłam na zmianę smutna i
              wsciekła, dzisiaj jestem tylko załamana
              • Gość: Ewunia 28 Re: Wypiłem karton jabłko z miętą, lecz cudu nie IP: *.chello.pl 11.06.07, 16:55
                ja też uwielbiam Rogera- spokojnie- będzie dobrze w Wimbledonie. Odbuduje się
                zobaczysz:-)
                Musiał przyjść słabszy sezon- na trawie czy na hardzie gra się inaczej - siła
                nie wystarczy. On sobie na pewno poradzi- bądź spokojna. A może w przyszłym roku
                będzie Paryż.
      • Gość: tapel Nadal po raz trzeci wygrał French Open IP: *.vf.pl 11.06.07, 07:34
        bardzo lubię tenis Federera,jego technikę,ale czasami gra tak jakby nie mił jaj
      • Gość: LadyPunk Re: haha jestem zerowy :D czyli jestem przed wami IP: *.piotrkow.net.pl 11.06.07, 20:51
        Mniej niż zero.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka