Gość: wirażowy
IP: 80.50.98.*
11.08.03, 08:38
I tak to już, że czasami dostaje się w tytę. Golloby dały ciała razem z
resztą i tyle. Bo trzeba umieć jeździć zawsze. Wibratory były wczoraj
lepsze, co każdy widział.
Co do działaczy i tokarczukopodobnych, to żałość tyłek ściska. Bida z nędzą,
gorzała i sr... wyżej niż się kuper nosi. Różne niedoważone pocioty
Dombrowicza złapały wiatr "forsę" w żagle i hajda na miejską kasę.
Organizacja meczów pod psem (notoryczne spóżnienia), nieskuteczni
porządkowi, drożyzna i charczące głośniki. Remiza i odpust w jednym.
Dombrowiczu, jako kibol żużla zapowiadam Ci, że jak jeszcze raz jakąś kasę
miejską dasz tym popaprańcom ze Sportowej, to ci te twoje cienki girki z tej
prezydenckiej dupki powyrywam. Wara ci od naszych pieniędzy. Pajacom dawaj
ze swoich. I zwróć uwagę swojemu zapleczu ratuszowemu, żeby tyle nie chlało.
Zabacz na czyj koszt i ile tej wódy w Makro kupowali. I niech się jakoś
oporządzą bo niektózy wyglądają jak strzygi, takie to niedogolone i
poczochrane. Ot, prezydencki szyk.