Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Austriacki szpieg: Polacy muszą poprawić grę ob...

    02.06.08, 13:38
    meczy był w niedziele.. a tak wogóle to uwazam ze nie nalezy odsłaniac wszystkich kart i leo pewnie stosuje cos w tym stylu.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Rysiu Austriacki szpieg: Polacy muszą poprawić grę ob.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.08, 13:41
        Niezły fachowiec,co jak co ale obronę to mamy niezłą.
        • Gość: xyz Re: Austriacki szpieg: Polacy muszą poprawić grę IP: *.85-237-167.tkchopin.pl 02.06.08, 14:13
          Ja się z nim zgadzam , w meczu z Niemcami najbardziej właśnie boję się o obronę.
      • Gość: jacek Austriacki szpieg: Polacy muszą poprawić grę ob.. IP: *.Red-80-58-212.staticIP.rima-tde.net 02.06.08, 14:45
        a ja o atak
        jacekn.freevar.com/
      • Gość: AAA Tak dla Polonii Bytom w Ekstraklasie! IP: *.crowley.pl 02.06.08, 14:49
        Nie dla PZPN! TAK dla POLONII BYTOM w EKSTRAKLSIE
      • Gość: realista Austriacki szpieg: Polacy muszą poprawić grę ob.. IP: 212.160.172.* 02.06.08, 14:49
        Z Niemcami to obrona ważniejsza bo patrząc realnie to będziemy 80-
        90% spotkania się bronić, a nie atakować.
        Uważam, że remis z Niemcami będzie SUPER wynikiem jeśli wygramy z
        Austrią.
        Ale co to za fachowiec z Austrii? Przecież ich drużyna jest 80
        pozycji za nami w rankingu FIFA!
        To jakiś poparpaniec, a nie fachowiec.
        Niech zajmie się "genialnymi" austryjakami, a nie pieprzy takie 3 po
        3 :-)
        Rozegrali pare meczy towarzyskich i myślą, że mają lepszą drużynę :-
        )?
        Austryjacy są dobrzy w sportach zimowych i niech tak pozostanie :-)
      • tkamins Re: Austriacki szpieg: Polacy muszą poprawić grę 02.06.08, 15:02
        > meczy był w niedziele.. a tak wogóle to uwazam ze nie nalezy odsłaniac wszystk
        > ich kart i leo pewnie stosuje cos w tym stylu.

        Szczególną rolę w realizacji tej taktyki odegrał Maciej Żurawski podając piłkę z
        karnego wprost do bramkarza. Dzięki telewizyjnemu zbliżeniu jego twarzy byliśmy
        świadkami, jak bił się z myślami - posłuchać Leo i skrewić czy może zachować się
        jak rasowy napastnik i strzelić bramkę? Na szczęście nie zapomniał, że ten mecz
        to była zwykła pokazówka (a zarazem akcja dezinformacyjna) i w ten sposób głupi
        Niemcy będą myśleć, że Żuraw nie stanowi zagrożenia, dzięki czemu łatwiej będzie
        mu zdobyć bramkę.
      • Gość: ehhh Austriacki szpieg: Polacy muszą poprawić grę ob.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 15:03
        Ja też tak uważam Jacek Bak nie nadaje się do reprezentacji bo nigdy
        nie wiadomo co zrobi. Lepiej słabszego przewidywalnego niż bąka co
        podaje do napastnikó, kiwającego się w środku lub popełniającego
        szkolne błędy. Tak tylko że jest problem ... nie ma w polsce
        przewidywalnego słabego środkowego obrońcy i chyba tylko dlatego Bak
        gra w reprezentacji
        • Gość: Jjcarze Re: Austriacki szpieg: Polacy muszą poprawić grę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 15:39
          Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz

          pl.youtube.com/watch?v=b9NiAHoO3Mc
          • Gość: :) pl.youtube.com/watch?v=b9NiAHoO3M c :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 15:41
            pl.youtube.com/watch?v=b9NiAHoO3Mc

            zajebisty link, padłem:):):)
      • prober Racja, polska obrona musi się poprawić 02.06.08, 15:40
        A jako obserwator meczow reprezentacji Austrii chetnie podziele sie w ramach
        wymiany informacji ocena ich druzyny:
        "Jeśli Austriacy na ME chcą uzyskac chocby remis z rywalami muszą wzmocnić
        obronę, pomoc i atak."

        :)
      • Gość: logos za to Austria to z pewnością cudowna drużyna... IP: *.breat.com.pl 02.06.08, 16:02
        za to Austria to z pewnością cudowna drużyna grający wspaniały,
        porywający, ultraofensywny futbol....
      • Gość: normalny Re: Austriacki szpieg: Polacy muszą poprawić grę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 16:37
        Leo nawet nie musi ich zmuszać do odkrycia kart , oni mają to
        zakodowane że tych kart nawet w ME nie odkryją tak są zamaskowani .
      • Gość: zenek Austriacki szpieg: Polacy muszą poprawić grę ob..l IP: *.pia.airbites.pl 02.06.08, 16:55
        Zsak? Po wegiesku czyta sie to żak albo żok, już nie wiem. Tak czy siak - Polak
        (Polok)!

        Polska gola!

      • Gość: P. Niemcy IP: *.icpnet.pl 02.06.08, 17:29
        - Mów...
        Gestapowiec siedzi przy maszynie. I w tym pokoju jest maszyna. Baśka wciąż
        jeszcze ze wstydu nie może się bać. Wstyd zagłusza wszystko. Milczy. Ten od
        maszyny robi ruch głową, jakby czemuś potakiwał, i nagle dziewczyna traci
        oddech. Skoczyli .do niej równocześnie we trzech. Cisnęli w kąt pokoju. Upadła
        ciężko, uderzając głową o kant belki stanowiącej podstawę kozła. Kopali po
        głowie, po piersiach. Brzuch! Brzuch! Nagle wyzwolony ze wstydu umysł zaczął
        pracować. „Trzeba mówić. Mówić byle co, przestaną.” Chciała krzyknąć, ale brak
        oddechu. Złapie powietrze. Teraz. Zabełkotała coś zgrubiałymi wargami. Spokój.
        Nie biją.
        - Będziesz mówić? No, widzisz. Masz... - coś pada obok niej na ziemię. Baśka,
        siedząc, niewyraźnymi rękami, które są chyba dłuższe, niż były (jakby na tamtych
        nie starczyło miejsca do bólu), wciąga na siebie ubranie... Już klęczy na
        podłodze. Jeden pomaga jej wstać. ,,Teraz tylko mówić! Byle co. Długo mówić!”
        - Mów od początku... Kiedy się urodziłaś... - Życiorys!- żąda ten od maszyny.
        Po kilku zdaniach Baśka wstaje. Urodziła się... Szkoła...
        „Przecież nie miałam jeszcze życia” - poraża ją myśl, że to już w ogóle koniec,
        i przerażenie podnosi jej włosy na głowie. Na szczęście, w tej chwili w progu
        staje tamten wysoki oficer.
        - Kto ci to zrobił, maleńka? - rzuca patrząc na ogromny, rozpływający się na
        policzek siniec, wypuczony na miejscu niewidocznego pod opuchlizną oka.
        Radosny chóralny rechot.
        „Kolumb, Kolumb, Kolumb” - modli się bezsensownie Baśka. Modli się, żeby nie
        płakać. Odwraca się bokiem do tamtego, ale on i tak widzi, jak spod sinej masy
        ciała wypływa łza jedna, druga...
        Oficer zagląda przez ramię siedzącego przy maszynie. Czyta jakoś długo trzy
        cienkie rządki liter.
        „Mówić, mówić... Zęby tam było więcej” - rzęzi strach, ale Baśka milczy.
        - Powiedz, czy znasz Stanisława Skiernika?
        Przerażona i zbita tak boleśnie, niepewna, czy wytrwa, dziewczyna odczuwa nagle,
        że imię Stacha utwierdza ją w oporze. I nagle z ust gestapowca odbiera tylko
        radość istnienia Stacha. Prawie jakby o nim rozmawiała...
        - Pokaż ręce... - To ten gruby.
        Wyciąga, nie wiedząc po co. Już ma kajdanki.
        - Siadaj.
        Rozgląda się za krzesłem i dopiero pchnięta w twarz siada bezwładnie na
        podłodze. A krzesło już niosą... I drugie.
        Gruby podciąga jej kolana pod brodę, skute ręce wyciąga dalej - za kolana, pod
        którymi przeciąga jakiś drążek. Podnoszą. Drąg jest wsparty o dwa krzesła. Głowa
        zwisa ku ziemi. Jest nad szerokim zlewem... Gruby trzyma w ręce jakiś pas. Jedno
        widzące oko... Baśka czuje, że z prawej strony też... Wykręca głowę i widzi tego
        od maszyny z żelazną chyba linką, grubości palca.
        - No, mów.
        - Mówisz?
        - Schlagen - słyszy głos od drzwi. Pierwsze niemieckie słowo... Pas i to
        przerażające drugie coś - opada. Ból. „Muszę krzyczeć... - myśli słysząc krzyk.
        - To ja...”
        Ale krzyk pobudza tylko tamtych. Nagle na twarz leci coś... Biją... Na twarz
        leje się woda z szerokiego jak prysznic kranu. Już nie rozróżnia bólu, braku
        powietrza, siebie - od tego zła, co jest w jej ciele, wszędzie... Strumienie
        wody zalewają usta, nos... Oddychać... Dusi się... tonie... Ach, to trwa...
        Krzyk zalewa woda.
        - Powiem...
        Baśka słyszy jakiś bełkot. „To ja chcę mówić” - przeraża ją myśl i nagle
        olśniewająca radość: - „Nie mogę, nie umiem mówić...”
        - No?
        I momentalnie woda zalewa twarz. Teraz słyszy uderzenia. Bije tylko jeden. Baśka
        wykręca rozpaczliwie twarz na bok, otwiera oko: gruby zdejmuje frencz. Teraz on
        bierze linkę. „Jeszcze jedno uderzenie, a powiem - przeraża się siebie. - Co mam
        powiedzieć? Kolumb, Kolumb” - modli się półprzytomnie i dopiero jego imię
        otwiera świadomość: „Mam powiedzieć o nim”. Gdyby miała siły, toby się
        uśmiechnęła z politowaniem nad sobą. To ona myślała, że powie? Po prostu
        zapomniała, czego od niej chcą... Ból jest ponad siły. Wykręcić głowę. Uciec
        spod strumienia wody. Odetchnąć... Teraz któryś chwyta za włosy.
        - Tak nie można... - słyszy wypowiedzianą uprzejmie, zgorszoną uwagę. Razy nie
        ustają. Woda. Woda. „Boże, Boże” - zapomniała chyba imienia Kolumba, skoro modli
        się już zwyczajnie. Krzyk. „Kto tak?... To ja...” - Nagle chwila jasności: „Nie
        mają Kolumba i nigdy go nie dostaną.”
        Ta jedna myśl chyba oddzieliła się od ciała, taka jest lekka i dobra.
        - Powiesz?
        Ale biją bez przerwy. Jak skinąć głową, że powie, skoro za włosy ciągnie ją
        któryś od tyłu, a twarz zalewa woda? Teraz biją chyba i po rękach. Myśl nie może
        ogarnąć całego ogromnego ciała złożonego z bólu. Z tylu bólów. Przestali.
        - Nie wiem... - To ona powiedziała?
        Tak. Uderzenia jak cepy, na grzbiet, ręce, nogi, napięte nogi... Żeby można
        krzyczeć poprzez te strumienie wody, żeby móc...
        Baśka ocknęła się. Gestapowiec trzyma ją za włosy i huśta na drążku. Gorąca woda
        wypływa z uszu. Zdejmują z kołka. Wyjmują kołek. Rozpinają kajdanki. Nie, chyba
        nie zdjęli, bo nogi wyciągnięte ku górze nie mogą opaść na podłogę... Ale jednak
        jedno oko widzi leżący bokiem na podłodze drąg. Nagle ciało zaczyna drżeć.
        Pokrwawione ręce sterczą i drżą, trzęsą się, jakby chciała coś pokazywać i
        cofała się. Chce i cofa się.
        „Jak wyjdę, będą miała dziecko ż Kolumbem” - nagła myśl i. zaraz przerażenie, że
        zwariowała.

        FRAGMENT - "KOLUMBOWIE ROCZNIK 20"
      • lisztes Juz na sports.pl - brawo Wróbel 02.06.08, 17:33
        www.sport.pl/pilka/1,65029,5269374,Podejrzany_sedzia_podpisal_deklaracje_antykorupcyjna.html
      • Gość: dzul Zagadka dla spostrzegawczych IP: *.184-82-b.business.telecomitalia.it 02.06.08, 17:36
        Znajdz piec szczegolow rozniacych tytul ze strony glownej:

        "Austriacki szpieg: Bez lepszej obrony Polska nie ma szans"

        i wypowiedz "szpiega":

        "Jeśli Polacy chcą ograć rywali muszą przede wszystkim wzmocnić obronę"

        A co do obrony: po co nam obrona? Wystarczy, ze nasz superatak strzeli o jedna
        bramke wiecej niz przeciwnik ;)
      • Gość: chudzielec Austriacki szpieg: Polacy muszą poprawić grę ob.. IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.08, 17:44
        bak swietak krowa polskiej reprezentacji nie ma znaczenia jak
        kretyńskie błedy popełnia i tak zostaje w składzie
      • Gość: karokrk Jak takich gó..anych szpiegów ma Austria to nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 17:51
        trzeba się nimi przejmować, Polska zagrała słabo pierwszą połowę,ale na pewno
        nie byli duzo gorsi,wkoncu mielismy zasłużonego karnego i bramke,a druga połowa
        to oprócz wykonczenia to byl popis naszych i slaba gra Danii,a jemu sie znalazla
        wyrównana walka...
        • Gość: komor Re: Jak takich gó..anych szpiegów ma Austria to n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 19:17
          To są sparingi, które nic nie znaczą. Polacy oszczędzają siły na Euro żeby móc pokazać Niemcom na co ich stać.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka