Gość: Jubba
IP: *.*.*.*
07.01.02, 15:46
Jak w niedzielę słuchałem Pana, panie Tajner, to mi się włosy jeżyły na głowie,
a jeszcze na początku sezonu mówił Pan tak rozsądnie, że kulminację formy
Małysz będzie miał Na TCS i na olimpiadzie, a teraz słyszę że na miesiąc przed
olimpiadą fatalnie eksperymentuje Pan z nartami, nowym kombinezonem a Małyszowi
każe skakać w przód a nie w górę z miejszą prędkością na rozbiegu.
Panie Tajner, takie eksperymenty to sobie zostaw dla swojego małego Tajnerka, a
nie dla Mistrza Świata, który też nie wie o co Panu chodzi i skacze coraz
gorzej.