Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Stec: Oddział intensywnej terapii

    12.06.08, 00:33
    "Zapamiętałem Artura Boruca. Tylko Boruca. Na mundialu przed
    czterema laty kilkakrotnie ocalił reprezentację Polski przed
    strzałami niemieckich rewolwerowców i gdyby ostatecznie nie położył
    jej trupem Oliver Neuville, nasz bramkarz skradłby show wszystkim
    biegającym po boisku."

    "Boruc, choć sam czuł rozczarowanie, zapadł mi w pamięć jako jedyny
    chłop z jajami i w ogóle kawał sportowca podczas MŚ w 2002 i 2006
    roku."

    Jak ten czas leci. Wszystko się miesza, prawda? :P
      • kuku85 Re: Stec: Oddział intensywnej terapii 12.06.08, 01:05
        > "Boruc, choć sam czuł rozczarowanie, zapadł mi w pamięć jako jedyny
        > chłop z jajami i w ogóle kawał sportowca podczas MŚ w 2002 i 2006
        > roku."
        >
        > Jak ten czas leci. Wszystko się miesza, prawda? :P

        nie miesza sie - chodzi chyba o to, ze wsrod wszystkich pilkarzy - tych z 2002 i
        tych z 2006 - on jedyny... ale dosc to nieprecyzyjne, fakt.

        a co do spieprzania - spieprza :( mam przed jutrem przeczucia jak najgorsze i
        nic na to nie poradze.
        • Gość: gość portalu Re: Stec: Oddział intensywnej terapii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 01:43
          Ale tu już się miesza:

          "Zapamiętałem Artura Boruca. Tylko Boruca. Na mundialu przed
          czterema laty kilkakrotnie ocalił reprezentację Polski przed
          strzałami niemieckich rewolwerowców[...]"

          Mundial był w 2006 roku :)
        • loppe Re: Stec: Oddział intensywnej terapii 12.06.08, 09:05
          myśleć a nie robić za korektę! własne wnioski merytoryczne a nie
          poprawianie dat i przecinków redaktora! zgadza sie - masz rację - że
          chodzi o to że był jedynym z ekip 2002 i 2006 a nie że był tu i tu
          • alienisko Re: Stec: Oddział intensywnej terapii 12.06.08, 10:59
            Myśleć, to powinni m.in. dziennikarze (zapewne tak jak to ma miejsce
            z książkami i oni mają wpływ na sposób pisania i mówienia
            czytelników). Powinni się poprawnie i precyzyjnie wypowiadać i
            pisać. Jak ktoś się wcześniej piłką nie interesował, to właśnie
            został wprowadzony w błąd.
      • Gość: siostro_basen tym razem sensowny tekst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 08:30
        :)
        • Gość: slawekp Re: szkoda, że bez sensownej diagnozy IP: 204.104.55.* 12.06.08, 13:52
          Tak, tekst wydaje się całkiem sensowny. I, co ważne, nieźle się
          czyta. Brakuje mi tylko jakiejś sensownej diagnozy dlaczego,
          praktycznie we wszystkich występach turniejowych po MŚ w Argentynie
          dajemy w pierwszych spotkaniach "ciała". Przecież nawet tak sławiony
          team Piechniczka dopiero po jakichś kontuzjach i wymuszonych przez
          opinię publiczną zmianach w ustawieniu zaczął grać na miarę swoich
          możliwości. A i to zakończyło się aferą posadzenia Szarmacha na
          ławce. Szkoda, że redaktor Stec nie pokusił się o analizę dlaczego
          kolejni krajowi szkoleniowcy, i teraz Leo Benhaker, nie mogą trafić
          z formą składem i taktyką na mecz otwarcia. Dochodzi do sytuacji
          kiedy drugim składem ogrywamy wysoko USA, najwięcej bramek strzela
          Bosacki lub wchodzący z ławki Roger oceniany jest na maxa przez 60%
          kibiców. Pytam się dlaczego tak się dzieje? Czy to sprawa poziomu
          sportowego, złego systemu i założeń selekcji, błędów w bezpośrednim
          przygotowaniu startowym, psychiki zawodników, którzy świadomi swojej
          miernoty nie są w stanie podjąć walki.

          I już na bieżąco w odniesieniu do ME 2008.
          1. Co tu robią i co mogą wnieść Pazdan i Zahorski?
          2. Dlaczego gramy 1-4-5-1 czego nikt nie gra na tych mistrzostwach?
          3. Czy naprawdę musiał z Niemcami grać Smolarek; wystarczy objerzeć
          jego ostatnie mecze w Racingu i pamiętać, że "odpadł z Bundesligi"?
          4. Dlaczego Saganowski, który jak widać "w pamięci Leo Benhakera"
          jest "drugim" wysuniętym napastnikiem nie był systematycznie
          przygotowywany do tej roli i grał ogony w wiosennych sparringach lub
          wręcz nie był powoływany, mimo świetnych kilku minut z Finlandią?
          5. Dlaczego w procesie selekcji całkowicie pominięto I. Jelenia,
          choć inni dostawali szansę?

          Na razie dość. Dużo tych uwag jest bezpośrednio skierowanych do Leo
          Benhakera, którego osobiście bardzo cenię, ale niektore "tricki" po
          prostu mi się nie podobają. I mam nadzieję, że wszystko co napisałem
          jutro okaże się mało aktualne.
      • Gość: tom Stec: Oddział intensywnej terapii IP: *.baa.pppool.de 12.06.08, 10:10
        "Boruc, choć sam czuł rozczarowanie, zapadł mi w pamięć jako jedyny chłop z
        jajami i w ogóle kawał sportowca podczas MŚ w 2002 i 2006 roku."

        Niezbyt szczesliwe sformulowanie, gdyz mozna z tego wywynioskowac, ze Boruc
        byl i na MS 2002 i 2006. Dopiero przy trzecim przeczytaniu fragmentu
        zorientowalem sie, ze autorowi jednak chodzilo o cos innego. Mimo wszystko
        uwazam, ze powinno to byc jasniej napisane.
      • Gość: seba Stec: Oddział intensywnej terapii IP: 212.160.172.* 12.06.08, 10:10
        Brawo Stec,za mało mamy Boruców zeby wygrywać wielkie
        imprezy.Żurawski z usmiechem na ustach udziela wywiadów jakby nic
        sie nie stało-niech spier...dziad!Zawsze zawodził kiedy najbardziej
        od niego oczekiwano by tak nie było.Co to za kapiatan???Smutne ale
        prawdziwe...Chociaz i tak wierze ze dzisiaj wygramy,mimo wszystko:)
      • cyberdunk Stec: Oddział intensywnej terapii 12.06.08, 11:42
        Abstrahujac od dat - ja mam dopiero ;) 30 lat ale razi mnie jak ktos
        uważający sie za dziennikarza i publikujący w ogólnopolskiej gazecie
        używa zwrotów typu "dostać suszarkę", "spieprzyć", itp.

        To jest mowa potoczna, zrozumiała dla wszystkich, ale świadcząca też
        o poziomie mówiącego/piszącego.

        Ja rozumiem, że dzięki temu więcej ludzi przeczyta gazetę (i może
        nawet zrozumie), ale czy naprawdę tylko o to chodzi w pracy
        dziennikarza?
        • maciej.dobosiewicz Re: Stec: Oddział intensywnej terapii 12.06.08, 13:12
          Dobra publicystyka i dobra literatura dopuszcza ostre słowa, jeśli zostały użyte
          sensownie, a nie po to by tylko epatować. Ładne i grzeczne powinny być
          wypracowania w szkole podstawowej. Tekst w gazecie musi być ciekawy. Polacy
          mundial SPIEPRZYLI i to jest najdelikatniejsze z najbardziej trafnych określeń
          tego, co się wtedy stało. Boruc nazwał rzecz po imieniu i autor tego tekstu
          także. I tyle.
        • Gość: dacv Re: Stec: Oddział intensywnej terapii IP: *.sds.uw.edu.pl 12.06.08, 13:39
          To jest felieton w którym więcej wolno, a "suszarka" to nazwa własna w tym
          wypadku i stosuje ją chyb tylko Sir Alex.

          Mnie drażnią osobnicy so chodzą i narzekają, ze ktoś użył słowa spieprzyć, albo,
          nie daj Flying Spaghetti Monster, "dupa"!
      • Gość: Mikke Stec: Oddział intensywnej terapii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 12:06
        Dobry artykuł poza małymi potknięciami - Mundial był dwa lata temu a
        w 2002 na bramce stał Dudek.
        Podogba mi się jednak analiza porażek polskiej reprezentacji.
        zgadzam się na 100%. Nie umiemy się zmobilizować.
        Uważam, że na wszystkie mistrzostwa powinno być branych minimum 70%
        debiutantów w kadrze - zawsze oni grają najlepiej (Polska - USA;
        Polska - Kostaryka; Roger, Piszczyk...) Taka już nasza natura. Nie
        umiemy "gryźć trawy" w meczach o wszystko. Jak nam nie wychodza
        pierwotne załozenia taktyczne to odpuszczamy cały mecz.
      • Gość: yyyy123 Stec: Oddział intensywnej terapii IP: *.chello.pl 12.06.08, 13:30
        Boruc i Mundial 2002?? chyba sie cos komus pomylilo:/
      • Gość: mik Stec: Oddział intensywnej terapii IP: 87.204.6.* 12.06.08, 13:37
        jeju!!! ludzie..!!!!
        szok!

        po przetyczaniu tego bloga, mówię sobie:
        "kurczę... fajny artykuł.. sensowne wnioski... napisany ciekawie do samego końca".

        otwieram komentarze, i co??
        to co zawsze ... 40 milionów lepszych dziennikarzy, drugie 40 korektorów itp..

        skąd ten pesymizm?! ludzie!!!!!!
      • Gość: abc nietakt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 13:37
        Wydaje mi się, że pan Stec stara się błysnąć za wszelką cenę. Takiemu
        dziennikarzowi jak on nie przystoi pisać takich słów:
        "Beenhakker musi wciąż leczyć raka, a ponieważ rak nie odpuszcza i są przerzuty,
        trenerowi pozostają jedynie działanie defensywne i reanimacyjne".
        Chłopie, to tylko piłka nożna, to tylko głupi sport, a Ty operujesz alegorią
        raka! Chyba troszke się zapędziłeś, a przecież nie musisz pisać głupot aby
        zdobyć nazwisko. Ty i tak jesteś jednym z najbardziej znanych dziennikarzy
        sportowych w Polsce, więc nie powinieneś zniżać się do poziomu "Faktu".
      • Gość: dre Stec: Oddział intensywnej terapii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 13:41
        "Zapamiętałem Artura Boruca. Tylko Boruca. Na mundialu przed czterema laty kilkakrotnie ocalił reprezentację Polski przed strzałami niemieckich rewolwerowców"

        Panie Stec, oddział intensywnej terapii, to oddział, na którym Pan leży chyba. nie pij Pan więcej w pracy, bo wszystko się miesza.
      • Gość: ewcq Polska przed Austria: oddział intensywnej terapii IP: *.chemie.uni-regensburg.de 12.06.08, 13:46
        Turcja pokonala Szwajcarie a portugalia czechy idioto Piszesz ale
        sam nie wiesz co i poco
      • lucky8 MS 2002 12.06.08, 13:55
        Boruc na Mundialu 2002? Tam chyba byli Dudek, Matysek i Majdan.
      • Gość: j_niezgoda Polska przed Austria: oddział intensywnej terapii IP: *.kobw.ie 12.06.08, 14:13
        Panie Stec! Z powrotem do szkoly, doczytac co znaczy "nomen-omen".
      • Gość: maks Stec: Oddział intensywnej terapii IP: *.chello.pl 12.06.08, 14:20
        Widziałem świadomie mundiale od 1982 r. W czasach Piechniczka nie
        było takich sytuacji jak w Korei (słynne szklanki czy zupki i
        kłótnie o kasę - w tym wymiarze, bo w PRL piłkarze też chcieli
        zarabiać, nie było takich sytuacji jak w kadrze Janasa. Owszem byli
        chyba - niestety dla obecnych - lepsi od obecnych piłkarze, a
        przynajmniej bardziej od nich dorośli mentalnie, emocjonalnie, etc.
        i coś co może zdawać się pomyłką w odniesieniu do socjalistycznej
        ekipy, kierowanej przez soclajistycznych działaczy (brrr) - tamci
        piłkarze zdają się być bardziej profesjonalni od obecnych.
        Pierwszy problem - trzecia impreza z rzędu i większość zawodników
        gra poniżej możliwości (na Piechniczku wieszano psy, ale proszę
        porównać grę Polaków z meczu z Brazylią 1986 z meczami z 2002,2006 i
        z meczu z Niemcami 2008. To nie może być przypadek, że zawodzi
        przygotowanie kondycyjne, taktyczne (wynikające ze stanu "materiału
        ludzkiego" jakim dyspouje trener)i mentalne. Jeżeli jest tak źle,
        jak sugeruje autor artykułu odnośnie kwestii mentalnych, jeżeli jest
        tak źle ze stanem zdrowia zawodników jak wynika z informacji (jak
        tak dalej pójdzie, to zaraz się okaże, że z Chorwacją trudno będzie
        skompletować zdrową jedenastkę). Mecz z Austrią pokaże, czy zespół
        jest dobrze przygotowany, czy jest dobrze skompletowany, czy w ogóle
        ten zespół "jest". Po eliminacjach wydawało się, że mamy po 2-3
        zawodników na każdą pozycję. Czy ktoś wyobrażał sobie takie syskusje
        jakie mają miejsce obecnie? kto na lewej obronie, kto w środku, kto
        w ataku czy na skrzydle. Okazuje się, że można jedynie przesuwać
        niektórych zawodników z pozycji na pozycję, ale nie ma zawodników,
        których można wprowadzić do składu (piszę przed meczem z Austrią).
        Jeżeli dziś w 70 minucie "żelazny" skład nie będzie prowadził w 60
        minucie (choćby 1:0) i na boisku nie pojawi się Zachorski, właśnie
        Pazdan, a Saganowski wejdzie w 75 minucie, to pojawi się pytanie -
        banalne, ale zasadne - gdzie jest Wichniarek, Jeleń, Brożek,
        Radomski i kilku innych. A jeżeli pazdan, czy zachorski nie
        zagrają,a saganowski zagra 10 minut i zremisujemy albo przegramy, to
        pojawi się pytanie o formę Benhakera i jego holenderskiego sztabu
        wraz z polskimi "asystentami". Bo w chwili obecnej po kilku
        kontuzjach nie mamy kim grać i mecz z Austrią wyjaśni, czy benhaker
        jest na wlaściwym miejscu czy nie. Jeżeli wygramy rezerwowymi, jak w
        Korei z USA, czy Kostaryką w 2006, to będzie pół biedy, choć pojawią
        się wątpliwości co do trafności wyboru jedenastki na Niemcy. Jeżeli
        ten zespół dublerów wygra potem z Chorwacją - będzie ok., bo zespół
        został wyselekcjonowany super, tak dobrze, że nie straszne nam żadne
        kontuzje.Ale jeżeli przergamy z Austrią i Chorwacją, to ...
      • Gość: seth Entropia IP: *.ntlworld.ie 12.06.08, 14:25
        Nie na darmo drużynę piłki kopanej nazywa się reprezentacją (bardzo na wyrost,
        moim zdaniem, ale w tym wypadku trafnie). Jaki kraj, taka reprezentacja.
      • Gość: gosc ja zapietalem szarpiacego po skrzydle jelenia IP: 83.143.163.* 12.06.08, 14:27
        jedynego ktory sie nie bal i staral cos ukluc z przodu z niemcami
      • Gość: kosiarz Stec na intensywnej terapii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 14:28
        ..a byłeś tam kiedyś Stec fiucie? bo ty piszesz o tym czego nie widziałeś...to
        taka wasza wyborcza maniera...Stec a wiesz co to jest ojom? to taka emerytura
        dla pismaków z wyborczej..
      • Gość: seb Polska przed Austria: oddział intensywnej terapii IP: 87.204.245.* 12.06.08, 15:18
        super artykuł.. zgadzam sie w całej długosci i szerokosci:)
      • carlos_69 Polska przed Austria: oddział intensywnej terapii 12.06.08, 15:27
        Nie wiem dlaczego Stec sie uważa za najmadrzejszgo sportowqego dziennikarza i
        mądrzy sie na kazdy temat..rozumiem ze kazdy ma prawo wyrazac swoje zdanie na
        temat reperezentacji czy kazdy inny, ale wiekszosc z nas probuje tym gadaniem
        zachęcić naszych do gry a on ich tylko neguje jak wszxystkich zresztą..w ogole
        nara z tym typem
      • Gość: bansai Kto to w ogole jest ten Stec? IP: *.natpool.mwn.de 12.06.08, 15:28
        Pytam powaznie, czym sie tak zasluzyl ze gazeta.pl dumnie wkleja jego wypociny na stronie glownej w postaci ''Stec powiedzial..'', ''Stec ocenil...'', ''Stec wybral sklad..''. To jakis autorytet, tudziez znawca ze sie go tak lansuje bez powodu?
    Pełna wersja