alienisko
12.06.08, 00:33
"Zapamiętałem Artura Boruca. Tylko Boruca. Na mundialu przed
czterema laty kilkakrotnie ocalił reprezentację Polski przed
strzałami niemieckich rewolwerowców i gdyby ostatecznie nie położył
jej trupem Oliver Neuville, nasz bramkarz skradłby show wszystkim
biegającym po boisku."
"Boruc, choć sam czuł rozczarowanie, zapadł mi w pamięć jako jedyny
chłop z jajami i w ogóle kawał sportowca podczas MŚ w 2002 i 2006
roku."
Jak ten czas leci. Wszystko się miesza, prawda? :P