Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Plawgo: Niech biega zarząd PZLA

    IP: 88.220.124.* 18.08.08, 22:03
    Dodatkowo wczoraj w wywiadzie po biegu eliminacyjnym na 400 metrów
    Dabrowski raczył stwierdzić, że jedo "słaby" czas (przybiegł
    notabene ostatni) jest spowodowany miesięczną przerwą w treningu w
    lipcu i sierpniu tego roku, zaraz przed igrzyskami. a dzień przed
    zawodami treneował po raz pierwszy od miesiąca. (sic!)
    Obserwuj wątek
      • plosiak Plawgo: Niech biega zarząd PZLA 18.08.08, 22:05
        A Plawgo nic nie wspomniał, czy może ktoś się upijał z działaczy i nie dawał
        spać podczas zgrupowań ? ;) Albo, że majtki uwierają ? ;)

        Śmieszą już mnie te wymówki, jeszcze przed startem sztafety. Trzeba mieć jaja
        i mówić o tym przed wyjazdem. Przecież to jeden z najbardziej znanych
        lekkoatletów, nie miałby problemu z dotarciem do mediów z takimi "rewelacjami".
        • Gość: xyz Re: Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.chello.pl 18.08.08, 22:19
          Ale gdyby podrzucil takie rewelacje do mediow przed igrzyskami, w sztafecie by
          na pewno nie wystartowal. Poza tym, pewnie wszyscy by cicho siedzieli, gdyby nie
          zaczelo sie od szermierzy...
        • Gość: gość jakub Re: Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 23:00
          Przestań pierniczyć! Albo nie wiesz o co chodzi, albo asekurujesz to
          całe skorumpowane towarzystwo wzjemnej adoracji. Praktycznie
          wszędzie trzeba dokonać zmian struktur i władz. Należy przegonić to
          całe towarzystwo poperelowskie z wiadomego układu. Tam, tylko ręka
          rękę myje i interesiki kwitną. Najwyższy czas na zmiany, sportowcy
          mają rację dalej decydują działacze, a nie trenerzy i zawodnicy.
          A dlaczego? To bardzo proste, bo oni decydują o kasie i dobierają
          sobie kolesi sponsorów.
          Myślę, że po tej olimpiadzie wysypie się wreszcie w prasie, ale tej
          niezależnej worek z tym całym badziewiem.
          Jeśli chcemy mieć medale przegońmy wreszcie tych "zasłużonych" dla
          PRL-u!!!!!!!!!!
        • ode6 Re: Plawgo: Niech biega zarząd PZLA 19.08.08, 09:00
          Ty chyba nie znasz realiow, dużo gadasz jestes niewygodny nie
          jedziesz.Pamiętaj - zarząd jest poto aby pomagać zawodnikom i grupa
          stertyczlych działaczy z 20-letnim stażem w zarzadzie winna już
          dawno odejść i zrezygnować z darmowych wycieczek
      • 33niania Re: Plawgo: Niech biega zarząd PZLA 18.08.08, 22:08
        okropne.
        • Gość: A Re: Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 22:22
          Żałosna jest wypowiedź naszego biegacza.
          • Gość: tx Re: Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.generacja.pl 18.08.08, 22:27
            jesli Plawgo mowi prawde (a wszystko na to wskazuje), to zenujacy jest przede wszystkim PZLA
          • Gość: adg Re: Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.chello.pl 18.08.08, 22:31
            Gość portalu: A napisał(a):
            > Żałosna jest wypowiedź naszego biegacza.
            a to niby dlaczego? bo pokazuje jak żałosny, głupi i niekompetentny jest zarząd
            pzla?
            • Gość: slbm Re: Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.chello.pl 18.08.08, 22:48
              Nie, bo pokazuje to w najgłupszym możliwym momencie. Trzeba było krzyczeć PRZED
              wyjazdem. To tak samo jak z kostiumami Otylii. Może i racja (zresztą ja
              działaczy nie bronię, bo nietrudno mi w historię przedstawioną przez Marka
              Plawgo uwierzyć), ale nie w ten sposób, nie w tym miejscu i nie w tym czasie się
              takie sprawy załatwia.
              • Gość: calagan Re: Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 22:57

                Rzecz w tym, ze w innych momentach nikogo to nie interesuje.
                Opisywano treningi na krzywym tartanie, dojazdy taksowka za swoje
                itp. I co to dalo? Nic. Na pewne rzeczy nalezy zwrocic uwage wlasnie
                w takich momentach. Najlepiej jak robia to sportowcy, ktorzy nie
                zawodza, bo jak zrobi to ktos, kto przegral, to kibic uwaza, ze
                wymowka. Ale medalista, albo co najmniej finalista, to zaczynaja sie
                zastanawiac. PZLA kasy nie mial na zgrupowania, ale na wyslanie
                Dabrowskiego znalazl?
                Kogo beda takie sprawy interesowac po igrzyskach? Nie ma zadnej
                imprezy, mozna olac sportowcow. Moga sobie wrzeszczec, przez kolejne
                pol roku i tak sie nic nie wydarzy, a w tym czasie jakas zgrabna
                historyjke sie wymysli.
              • Gość: Gość emeryt Re: Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 23:04
                Ty palantino, gdyby krzyczał przed wyjazdem to by pojechał na
                spartakiadę do Koziej Wólki!
          • Gość: calagan Re: Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 22:34

            Zalosny to jest zrzad PZLA. Plawgo sie przygotowal, biega dobrze, a
            ma ratowac dupe oslom, ktorzy sp... sprawe. A jakby jednak cos
            wyszlo, to pierwsi ustawiliby sie po nagrody.
          • Gość: policzna Re: Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.gprs.plus.pl 18.08.08, 22:36
            Co jest żenującego w zauważeniu że zarząd PZLA wysłał do Pekinu
            Dąbrowskiego, który po płaskim pobiegł wolniej niż zawodnicy przez
            płotki na tym samym dystansie, pokazując, że nie nadaje się do
            biegania na IO, także w sztafecie?

            Myślenie nie boli.
          • Gość: X Re: Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.08, 23:20
            A dlaczego żałosna?
      • Gość: bartoszDE Re: Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 22:26
        Jak usłyszałem tego Dąbrowskiego to myślałem, że z krzesła spadne! I koleś za
        pieniądze sponsorów i podatników po części pojechał na wycieczkę do Chin! I jak
        potem mają znaleźć się sponsorzy, ktorzy zainwestują w sportowców!?
      • Gość: gazec.i.arz Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.infocoig.pl 18.08.08, 22:44
        Noooo, pełny profesjonalizm. Prezes PKOLu będzie miał co robić po IO. Panie
        Nurowski cała Polska słyszała.
        • Gość: enedue z kasą też szefowa zrobiła coś nie tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 23:02
          Panią Irenę nie dotyczy żadne tam rozliczenie się .
          Jak widać, coś źle się dziej w naszej lekkoatletyce :) czego wyrazem
          są puszczane bączki przez samych zawodników.
          • Gość: Kottblum Hanna Re: z kasą też szefowa zrobiła coś nie tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 04:35
            Pani Irena to we krwi ma robienie geszeftów.
        • Gość: klient Re: Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 12:01
          Spojrz w zyciorys pana Nurowskiego zanim rozbudzisz w sobie nadzieje na to ze
          ten czlowiek jest za tym aby przeprowadzic w polskich zwiazkach sporotowych
          jakiekolwiek zmiany.
      • babalu Chciałoby się powiedzieć: 18.08.08, 23:04
        Jacy sportowcy, tacy działacze. Czyli wszyscy do d...y. Kiszą się we własnym
        sosie, a wszystko to za pieniądze podatników.
        A rozgonić tę badytierkę funkcjonującą pod szyldem 'polski sport!. Do kopania
        rowów wszyscy won! G.. pożytek z tych waszych 'startów' i 'sukcesów' ludzie
        mają. Nic tylko się wk... na te 'osiągnięcia' i aferki.
        • Gość: lopez Re: Chciałoby się powiedzieć: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 23:08
          Idź i powiedz to Kołeckiemu, Majewskiemu albo wioślarzom. Doastaniesz zasłużony
          wpier..l za brednie i przestaniesz pieprzyć. Jak nie odróżniasz działaczy od
          sportowców, to się lepiej nie odzywaj
          • babalu Re: Chciałoby się powiedzieć: 18.08.08, 23:24
            Nie rozumiem czemu miałbym dostać wp..l i dlaczego uważasz, że to co napisałem
            to brednie. Kołecki, Majewski, wioślarze osiagnęli sukces m.in. dzięki moim
            pieniądzom. Więc nie wiem, dlaczego mieliby mi dać teraz wp..l. Powinni raczej
            jeszcze całować w rączki, że dzięki mnie (bardzo pośrednio) będą mieli wysokie
            emeryturki do końca życia. Wydatku na nich owszem - nie żałuję.
            Ale chyba mam prawo być podirytowany faktem, że na IO nie pojechali (jeszcze raz
            dodam - za moją kasę) wyłącznie Kołeccy, Majewscy i wioślarze, a jeszcze grubo
            ponad 200 innych zawodników, którzy jak się okazało, są tam tylko w celach
            turystycznych (pisze o tym np. jakiś fajtułapa-chodziarz na swoim blogu - wesoła
            lekturka).
            Do tego znaleźli się ci działacze - jak zwykle źli, gdy sukcesów brak. Ale to są
            jak się okazuje jakieś wojenki podjazdowe między jednymi, a drugimi. Dlatego
            utożsamienie obu grup w tym kontekście jest jak najbardziej uzasadnione.

            Gość portalu: lopez napisał(a):

            > Idź i powiedz to Kołeckiemu, Majewskiemu albo wioślarzom. Doastaniesz zasłużony
            > wpier..l za brednie i przestaniesz pieprzyć. Jak nie odróżniasz działaczy od
            > sportowców, to się lepiej nie odzywaj
            • Gość: calagan Re: Chciałoby się powiedzieć: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 23:47
              > Do tego znaleźli się ci działacze - jak zwykle źli, gdy sukcesów
              brak. Ale to s
              > ą
              > jak się okazuje jakieś wojenki podjazdowe między jednymi, a
              drugimi. Dlatego
              > utożsamienie obu grup w tym kontekście jest jak najbardziej
              uzasadnione.


              Klopot polega na tym, ze sportowcy ciezko haruja, zeby jakakolwiek
              szanse na wyjazd (ze o kasie nie wspomne) dostac. A dzialacze siedza
              i pierdza w stolki kasuja na lewo kupe szmalu. Jesli trener mowi
              dzialaczom, ze ten i ten koles jest do d..., a dzialacz mowi, ze to
              niewazne, to co mam myslec? Jesli od sportowca wymaga sie medali,
              sukcesow, itp, ale nie stwarza porownywalnych warunkow przygotowan
              jakie maja rywale, to dlaczego mamy pretensje, ze czegos nie
              zrobili?

              > Ale chyba mam prawo być podirytowany faktem, że na IO nie
              pojechali (jeszcze ra
              > z
              > dodam - za moją kasę) wyłącznie Kołeccy, Majewscy i wioślarze, a
              jeszcze grubo
              > ponad 200 innych zawodników, którzy jak się okazało, są tam tylko
              w celach
              > turystycznych (pisze o tym np. jakiś fajtułapa-chodziarz na swoim
              blogu - wesoł
              > a
              > lekturka).


              Tak, masz prawo. Ale nie oczekujmy, ze na IO pojada wylacznie
              pewniacy do medali. Czesc jedzie sie uczyc (najczescierj mlodzi -
              kiedys musza zdobyc doswiadczenie na wielkiej imprezie) - ale
              bynajmniej nikt ich nie zwalnia z osiagniecia pewnego minimum, ktore
              pozwala ich zakwalifikowac. Jada ludzie, ktorzy zdobyli
              kwalifikacje - niekoniecznie mlodzi - dlaczego pozbawiac szans na
              wystep (moze nawet dobry) kogos, kto spelnil wymagane minimum?
              Nalezaloby sie raczej zastanowic, czy minima nie powinny byc
              podniesione? Wlasnie po to, zeby tacy kolesie jak ten z blogu nie
              jechali na wycieczke. Po to, zeby taki Dabrowski, ktory uzyskal
              kiedys tam minimum, nie jechal kompletnie nieprzygotowany. Tu nalezy
              popracowac, a nie jechac po sportowcach, ktorzy robia tyle, ile
              moga. Jedni moga wiecej, a inni mniej. Dla nich to tez nie jest
              takie hop-siup trenowac pod igrzyska.
              • babalu Re: Chciałoby się powiedzieć: 19.08.08, 10:31
                Gość portalu: calagan napisał(a):

                > Klopot polega na tym, ze sportowcy ciezko haruja, zeby jakakolwiek
                > szanse na wyjazd (ze o kasie nie wspomne) dostac. A dzialacze siedza
                > i pierdza w stolki kasuja na lewo kupe szmalu. Jesli trener mowi
                > dzialaczom, ze ten i ten koles jest do d..., a dzialacz mowi, ze to
                > niewazne, to co mam myslec? Jesli od sportowca wymaga sie medali,
                > sukcesow, itp, ale nie stwarza porownywalnych warunkow przygotowan
                > jakie maja rywale, to dlaczego mamy pretensje, ze czegos nie
                > zrobili?

                Harują zapewne nie więcej, a czasami mniej od przeciętnego obywatela, który też
                musi zmagać się z rozmaitymi przeszkodami (szef-jełop, biurokracja itd.) i jego
                warunki pracy zawsze mogłyby być lepsze. I co z tego? Standardy pracy są u nas
                niestety niższe niż na Zachodzie, USA itd. Mogłoby być lepiej, ale jest jak
                jest. Jak się komuś nie podoba, może zająć się czymś innym, jeśli będzie w
                stanie. Jakoś nie zauważayłem, żeby większości z tych przeciętnych obywateli,
                pracujących w różnych sektorach gospodarki, państwo fundowało np. wyjazdy
                turystyczne do Chin, a tak jest w przypadku pewnych sportowców, którym się
                najwyraźniej w d..ach poprzewracało i chcialiby zmieniać wszystko i wszysstkich.

                >
                > Tak, masz prawo. Ale nie oczekujmy, ze na IO pojada wylacznie
                > pewniacy do medali. Czesc jedzie sie uczyc (najczescierj mlodzi -
                > kiedys musza zdobyc doswiadczenie na wielkiej imprezie) - ale
                > bynajmniej nikt ich nie zwalnia z osiagniecia pewnego minimum, ktore
                > pozwala ich zakwalifikowac. Jada ludzie, ktorzy zdobyli
                > kwalifikacje - niekoniecznie mlodzi - dlaczego pozbawiac szans na
                > wystep (moze nawet dobry) kogos, kto spelnil wymagane minimum?
                > Nalezaloby sie raczej zastanowic, czy minima nie powinny byc
                > podniesione? Wlasnie po to, zeby tacy kolesie jak ten z blogu nie
                > jechali na wycieczke. Po to, zeby taki Dabrowski, ktory uzyskal
                > kiedys tam minimum, nie jechal kompletnie nieprzygotowany. Tu nalezy
                > popracowac, a nie jechac po sportowcach, ktorzy robia tyle, ile
                > moga. Jedni moga wiecej, a inni mniej. Dla nich to tez nie jest
                > takie hop-siup trenowac pod igrzyska.

                Nie oczekuję medali, ale przyzwoitych wyników w takim układzie. A jak ktoś
                jedzie po naukę, żeby zająć ostatnie miejsce, to może niech znajdzie sam na to
                pieniądze. Ja w swoją naukę musiałem sam zainwestować, nikt mi nie pomagał.
                Stypendia są za dobre wyniki w nauce. Niech więc państwo sponsoruje tych, którzy
                coś tam osiągnęli faktycznie, a reszta niech radzi sobie sama. Wydaje mi się, że
                to byłaby dobra forma mobilizacji tych drugich. Na podobnym mechanizmie opiera
                się współczesny rynek.
            • forumowicz_pospolity Re: Chciałoby się powiedzieć: 19.08.08, 00:19
              babalu napisał:

              > Nie rozumiem czemu miałbym dostać wp..l i dlaczego uważasz, że to co napisałem
              > to brednie. Kołecki, Majewski, wioślarze osiagnęli sukces m.in. dzięki moim
              > pieniądzom. Więc nie wiem, dlaczego mieliby mi dać teraz wp..l. Powinni raczej
              > jeszcze całować w rączki, że dzięki mnie (bardzo pośrednio) będą mieli wysokie
              > emeryturki do końca życia. Wydatku na nich owszem - nie żałuję.
              > Ale chyba mam prawo być podirytowany faktem, że na IO nie pojechali (jeszcze ra
              > z
              > dodam - za moją kasę) wyłącznie Kołeccy, Majewscy i wioślarze,

              wszyscy co wyjechali mieli zdobyc medale?
              no kolego, utopia, proponuje znajdowac jakies racjonalniejsze
              powody poirytowania:)

              pojechali ci co zrobili minima, zdobyli kwalifikacje, jak ty zrobisz
              w jakims sporcie to tez pojedziesz a społeczenstwo cie zasponsoruje, takze
              trenuj trenuj;)

              ale sytuacja z Dąbrowskim faktycznie obciąża kierowników tego wózka,
              Plawgo ma racje

              a jeszcze grubo
              > ponad 200 innych zawodników, którzy jak się okazało, są tam tylko w celach
              > turystycznych (pisze o tym np. jakiś fajtułapa-chodziarz na swoim blogu - wesoł
              > a
              > lekturka).
              > Do tego znaleźli się ci działacze - jak zwykle źli, gdy sukcesów brak. Ale to s
              > ą
              > jak się okazuje jakieś wojenki podjazdowe między jednymi, a drugimi. Dlatego
              > utożsamienie obu grup w tym kontekście jest jak najbardziej uzasadnione.
              >
              > Gość portalu: lopez napisał(a):
              >
              > > Idź i powiedz to Kołeckiemu, Majewskiemu albo wioślarzom. Doastaniesz zas
              > łużony
              > > wpier..l za brednie i przestaniesz pieprzyć. Jak nie odróżniasz działaczy
              > od
              > > sportowców, to się lepiej nie odzywaj
              • babalu Re: Chciałoby się powiedzieć: 19.08.08, 10:17
                forumowicz_pospolity napisał:

                > wszyscy co wyjechali mieli zdobyc medale?
                > no kolego, utopia, proponuje znajdowac jakies racjonalniejsze
                > powody poirytowania:)

                Nie wszyscy, ale czy wszyscy którzy tam jadą muszą zajmować miesca od połowy w
                dół? Wystarczyłoby, żeby pojechali ci, którzy gwarantują przyzwoity wynik. W tym
                260 osobowym motłochu znalazłoby się takich może z 60.

                > pojechali ci co zrobili minima, zdobyli kwalifikacje, jak ty zrobisz
                > w jakims sporcie to tez pojedziesz a społeczenstwo cie zasponsoruje, takze
                > trenuj trenuj;)

                A co ma piernik do wiatraka? Ja swoje minima robie w pracy, dostaje za to
                pieniądze i sam sobie sposnoruje wyjazdy zagraniczne. Niech sportowcy robią to
                samo, bo na razie jest tak, że oni wprawdzie robią minima, które jak się okazuje
                mają g..e znaczenie, a płaci za to społeczeństwo, czyli ja, pan, pani. Ergo:
                niech np. szukają sponsorów, jeśli są tacy fantastyczni i maja takie możliwości,
                ale wszyscy im nogi podkłądają.

                > ale sytuacja z Dąbrowskim faktycznie obciąża kierowników tego wózka,
                > Plawgo ma racje

                Niech Plawgo robi swoje, to nikt się nie będzie go czepiał. Jak sztafeta
                odpadnie, ale on pobiegnie na swojej zmianie przyzwoicie, to winny będzie
                kierownik/trener/Dąbrowski, który spartolił.
                • forumowicz_pospolity Re: Chciałoby się powiedzieć: 19.08.08, 10:34
                  babalu napisał:

                  > forumowicz_pospolity napisał:
                  >
                  > > wszyscy co wyjechali mieli zdobyc medale?
                  > > no kolego, utopia, proponuje znajdowac jakies racjonalniejsze
                  > > powody poirytowania:)
                  >
                  > Nie wszyscy, ale czy wszyscy którzy tam jadą muszą zajmować miesca od połowy w
                  > dół? Wystarczyłoby, żeby pojechali ci, którzy gwarantują przyzwoity wynik.

                  nie ma czegoś takiego jak miejsca gwarantowane w sporcie, gdybys sie interesował
                  to być wiedział
                  wszystko wiemy po fakcie
                  poza tym jak ktos wywalcza minimum lub sie kwalifikuje w trudnych eliminacjach
                  to ma prawo jechać niezależnie od szans teoretycznych

                  W ty
                  > m
                  > 260 osobowym motłochu znalazłoby się takich może z 60.

                  sporządź listę tych 60 - chetnie poczytam

                  >
                  > > pojechali ci co zrobili minima, zdobyli kwalifikacje, jak ty zrobisz
                  > > w jakims sporcie to tez pojedziesz a społeczenstwo cie zasponsoruje, takz
                  > e
                  > > trenuj trenuj;)
                  >
                  > A co ma piernik do wiatraka? Ja swoje minima robie w pracy, dostaje za to
                  > pieniądze i sam sobie sposnoruje wyjazdy zagraniczne. Niech sportowcy robią to
                  > samo, bo na razie jest tak, że oni wprawdzie robią minima, które jak się okazuj
                  > e
                  > mają g..e znaczenie, a płaci za to społeczeństwo, czyli ja, pan, pani. Ergo:
                  > niech np. szukają sponsorów, jeśli są tacy fantastyczni i maja takie możliwości
                  > ,
                  > ale wszyscy im nogi podkłądają.
                  >

                  wyjazdy zagraniczne to i oni sobie sami sponsorują a tu pojechali na zawody,
                  czyli cos jak ty bys w delegacje jechał - raczej tak to trzeba widzieć

                  > > ale sytuacja z Dąbrowskim faktycznie obciąża kierowników tego wózka,
                  > > Plawgo ma racje
                  >
                  > Niech Plawgo robi swoje, to nikt się nie będzie go czepiał. Jak sztafeta
                  > odpadnie, ale on pobiegnie na swojej zmianie przyzwoicie, to winny będzie
                  > kierownik/trener/Dąbrowski, który spartolił.
                  • babalu Re: Chciałoby się powiedzieć: 19.08.08, 10:45
                    forumowicz_pospolity napisał:

                    >
                    > nie ma czegoś takiego jak miejsca gwarantowane w sporcie, gdybys sie interesowa
                    > ł
                    > to być wiedział
                    > wszystko wiemy po fakcie
                    > poza tym jak ktos wywalcza minimum lub sie kwalifikuje w trudnych eliminacjach
                    > to ma prawo jechać niezależnie od szans teoretycznych

                    Więc dziwne, że medale lub dobre wyniki osiagnęli na razie ci, którzy byli
                    wymieniani w gronie faworytów (poza jednym wyjątkiem). We współczesnym sporcie
                    rzadko wyskauje jakiś królik z kapelusza. Przypadków już praktycznie nie ma.

                    > sporządź listę tych 60 - chetnie poczytam

                    Bardzo chętnie, ale nie mam teraz czasu. Na pewno znaleźli by się w niej m.in.
                    medaliści, ręczni, siatkarze i ci, którzy osiągnęli miesjce w 10.


                    > wyjazdy zagraniczne to i oni sobie sami sponsorują a tu pojechali na zawody,
                    > czyli cos jak ty bys w delegacje jechał - raczej tak to trzeba widzieć
                    >
                    No nie rozśmieszaj mnie. A niby za co oni sobie to sposnorują, jak są tacy
                    biedni? Ok, można sprzedać dom czy coś (Czapiewski zdaje się), ale per saldo
                    rachunek ich zgrupowań obciąża zawsze państwo. Jeśli mają sponsorów, którzy to
                    opłacają to nie ma problemu. Stają do rywalizacji, osiągają minimum wyznaczone
                    przez Państwo, więc to opłaca im wyjazd na IO. Ale jak słusznie zauważyłeś, jest
                    to delegacja służbowa, a nie wyjazd turystyczny, jak niektórym się wydaje, na
                    którym bardziej niż występem zajmujemy się redagowaniem bloga.
                    • forumowicz_pospolity Re: Chciałoby się powiedzieć: 19.08.08, 11:06
                      babalu napisał:

                      > forumowicz_pospolity napisał:
                      >
                      > >
                      > > nie ma czegoś takiego jak miejsca gwarantowane w sporcie, gdybys sie inte
                      > resowa
                      > > ł
                      > > to być wiedział
                      > > wszystko wiemy po fakcie
                      > > poza tym jak ktos wywalcza minimum lub sie kwalifikuje w trudnych elimina
                      > cjach
                      > > to ma prawo jechać niezależnie od szans teoretycznych
                      >
                      > Więc dziwne, że medale lub dobre wyniki osiagnęli na razie ci, którzy byli
                      > wymieniani w gronie faworytów (poza jednym wyjątkiem). We współczesnym sporcie
                      > rzadko wyskauje jakiś królik z kapelusza. Przypadków już praktycznie nie ma.
                      >

                      MAjewski miał byc raczej poza podium, zapasniczka miała miec medal ale nie ta,
                      szpadzisci tez raczej nie mieli byc koniem pociagowym polskiej szermierki,
                      czwórka wagi lekkiej miała sie ocierac o finał A
                      to juz ponad połowa medali

                      > > sporządź listę tych 60 - chetnie poczytam
                      >
                      > Bardzo chętnie, ale nie mam teraz czasu. Na pewno znaleźli by się w niej m.in.
                      > medaliści, ręczni, siatkarze i ci, którzy osiągnęli miesjce w 10.
                      >

                      problem w tym ze taka liste powinienes sporzadzic przed IO
                      zeby miało to sens, np. przed igrzyskami siatkarze mieli nieskie notowania w
                      społeczenstwie i nie powinno sie ich wysyłac :)

                      ale jak sporzadzisz teraz w wolnej chwili to sie zapoznam z zainteresowaniem

                      >
                      > > wyjazdy zagraniczne to i oni sobie sami sponsorują a tu pojechali na zawo
                      > dy,
                      > > czyli cos jak ty bys w delegacje jechał - raczej tak to trzeba widzieć
                      > >
                      > No nie rozśmieszaj mnie. A niby za co oni sobie to sposnorują, jak są tacy
                      > biedni?

                      wyjazd zagraniczny to nie tylko 3-tyg na BAli all inclusive
                      to tez wypad weekendowy do Pragi:)

                      Ok, można sprzedać dom czy coś (Czapiewski zdaje się), ale per saldo
                      > rachunek ich zgrupowań obciąża zawsze państwo. Jeśli mają sponsorów, którzy to
                      > opłacają to nie ma problemu. Stają do rywalizacji, osiągają minimum wyznaczone
                      > przez Państwo, więc to opłaca im wyjazd na IO. Ale jak słusznie zauważyłeś, jes
                      > t
                      > to delegacja służbowa, a nie wyjazd turystyczny, jak niektórym się wydaje, na
                      > którym bardziej niż występem zajmujemy się redagowaniem bloga.

                      blog jest bez znaczenia, tenisici którzy pieknie walczyli tez redagowali, Pyrek
                      - zawsze jest to ciekawe zobaczyc cos od kulis
                      • babalu Re: Chciałoby się powiedzieć: 19.08.08, 11:26
                        forumowicz_pospolity napisał:

                        > MAjewski miał byc raczej poza podium, zapasniczka miała miec medal ale nie ta,
                        > szpadzisci tez raczej nie mieli byc koniem pociagowym polskiej szermierki,
                        > czwórka wagi lekkiej miała sie ocierac o finał A
                        > to juz ponad połowa medali

                        Bzdura, wszyscy wymienieni to światowa czołówka i poza medalem zapaśniczki,
                        którą miałem na myśli, większych sensacji nie było.
                        >
                        > problem w tym ze taka liste powinienes sporzadzic przed IO
                        > zeby miało to sens, np. przed igrzyskami siatkarze mieli nieskie notowania w
                        > społeczenstwie i nie powinno sie ich wysyłac :)

                        To co się dopominasz teraz? Co do siatkarzy to są aktualnymi
                        wicemistrzami świata, więc łkania społeczeństwa nie miały znaczenia. Zresztą w
                        kwalifikacjach sportów drużynowych raczej nie ma przypadku.


                        > wyjazd zagraniczny to nie tylko 3-tyg na BAli all inclusive
                        > to tez wypad weekendowy do Pragi:)

                        Za wszystko trzeba płacić. Wypad do Spały też kosztuje, no nie? Odżywki, leki,
                        lekarze, stroje itd. Jeszcze raz podkreślę: w rachunku ostatecznych ich
                        uprawianie sportu obciąża bardziej budżet państwa niż prywatny.

                        > blog jest bez znaczenia, tenisici którzy pieknie walczyli tez redagowali, Pyre
                        > k
                        > - zawsze jest to ciekawe zobaczyc cos od kulis
                        >
                        Przykłąd blogowania był obrazowy. Nie mam nic przeciwko temu, byleby to nie
                        przesłaniało głównego celu wyjazdu. Tymczasem w przypadku większości doszło do
                        odwrócenia hierarchii: start w zawodach - turystyka.
                        • forumowicz_pospolity Re: Chciałoby się powiedzieć: 19.08.08, 11:39
                          babalu napisał:

                          > forumowicz_pospolity napisał:
                          >
                          > > MAjewski miał byc raczej poza podium, zapasniczka miała miec medal ale ni
                          > e ta,
                          > > szpadzisci tez raczej nie mieli byc koniem pociagowym polskiej szermierki
                          > ,
                          > > czwórka wagi lekkiej miała sie ocierac o finał A
                          > > to juz ponad połowa medali
                          >
                          > Bzdura, wszyscy wymienieni to światowa czołówka i poza medalem zapaśniczki,
                          > którą miałem na myśli, większych sensacji nie było.
                          > >
                          mysle ze wioslarzy to nie tych masz na mysli, dobrze chociaz ze z kajakarstwem
                          ci sie nie myli:)
                          to ja moge wymienic jeszcze ładnych pare osób które tez należą do swiatowej
                          czołówki a wypadli słabiej - i co z nimi zrobić?

                          > > problem w tym ze taka liste powinienes sporzadzic przed IO
                          > > zeby miało to sens, np. przed igrzyskami siatkarze mieli nieskie notowani
                          > a w
                          > > społeczenstwie i nie powinno sie ich wysyłac :)
                          >
                          > To co się dopominasz teraz? Co do siatkarzy to są aktualnymi
                          > wicemistrzami świata, więc łkania społeczeństwa nie miały znaczenia. Zresztą w
                          > kwalifikacjach sportów drużynowych raczej nie ma przypadku.
                          >

                          wiem ze nie miały, tak samo jak nie mają w stosunku do tych co sie kwalifikowali
                          w inny sposób - no powiedzmy moze do 90 proc z nich

                          >
                          > > wyjazd zagraniczny to nie tylko 3-tyg na BAli all inclusive
                          > > to tez wypad weekendowy do Pragi:)
                          >
                          > Za wszystko trzeba płacić. Wypad do Spały też kosztuje, no nie? Odżywki, leki,
                          > lekarze, stroje itd. Jeszcze raz podkreślę: w rachunku ostatecznych ich
                          > uprawianie sportu obciąża bardziej budżet państwa niż prywatny.
                          >

                          obciąża ale jest to wydatek z sensem dalekosiężnym i nastawionym na zwrot -
                          chodzi o stymulowanie społeczenstwa do aktywnosci fizycznej
                          jest pozytywna zaleznosc miedzy nakładami na aktywnosc fizyczna a wzrostem
                          pKB,skrótowo mówiac

                          > > blog jest bez znaczenia, tenisici którzy pieknie walczyli tez redagowali
                          > , Pyre
                          > > k
                          > > - zawsze jest to ciekawe zobaczyc cos od kulis
                          > >
                          > Przykłąd blogowania był obrazowy. Nie mam nic przeciwko temu, byleby to nie
                          > przesłaniało głównego celu wyjazdu. Tymczasem w przypadku większości doszło do
                          > odwrócenia hierarchii: start w zawodach - turystyka.

                          akurat ten wpis chodziarza czytałem - jest faktycznie lekko przegięty ale to
                          wina też działaczy, powinny byc jasne zasady takich wyjazdów,
                          ile trwają, plan dnia itp - potem robi sie burdel
                          na działaczy tez płacimy i tu juz mam większe uwagi co do zasadnosci wydatków
                          • babalu Re: Chciałoby się powiedzieć: 19.08.08, 13:00
                            forumowicz_pospolity napisał:


                            > mysle ze wioslarzy to nie tych masz na mysli, dobrze chociaz ze z kajakarstwem
                            > ci sie nie myli:)
                            > to ja moge wymienic jeszcze ładnych pare osób które tez należą do swiatowej
                            > czołówki a wypadli słabiej - i co z nimi zrobić?

                            Mam na myśli tych samych, którzy zdobyli srebrny medal i nic mi się nie myli.
                            To, ze przed finałem nie zaliczani byli w gronie faworytów nawet do ścisłego
                            finału, nie oznacza, ze nie można było ich zaliczyć do światowej czołówki.

                            > obciąża ale jest to wydatek z sensem dalekosiężnym i nastawionym na zwrot -
                            > chodzi o stymulowanie społeczenstwa do aktywnosci fizycznej
                            > jest pozytywna zaleznosc miedzy nakładami na aktywnosc fizyczna a wzrostem
                            > pKB,skrótowo mówiac

                            Pierwsze słyszę, żeby walenie kasy w kogoś, kto zajmuje jedno z ostatnich miejsc
                            w stawce kogokolwiek stymulowało. Jest to inwestycja, która się nie zwraca- a
                            więc oczywiście bezasadna i nieopłacalna. A zależności między aktywnością
                            fizyczną a wzrostem PKB to jakiś twój wymysł. Większośc pracowników szczebla
                            biurowego choćby nie uprawia żadnego sportu i wcale nie przekłada się to na
                            wydajność ich pracym, jeśli do tego zmierzasz.

                            > akurat ten wpis chodziarza czytałem - jest faktycznie lekko przegięty ale to
                            > wina też działaczy, powinny byc jasne zasady takich wyjazdów,
                            > ile trwają, plan dnia itp - potem robi sie burdel
                            > na działaczy tez płacimy i tu juz mam większe uwagi co do zasadnosci wydatków

                            Moje zarzuty dotyczą jednych i drugich.
                            • forumowicz_pospolity Re: Chciałoby się powiedzieć: 19.08.08, 20:47
                              babalu napisał:

                              > forumowicz_pospolity napisał:
                              >
                              >
                              > > mysle ze wioslarzy to nie tych masz na mysli, dobrze chociaz ze z kajakar
                              > stwem
                              > > ci sie nie myli:)
                              > > to ja moge wymienic jeszcze ładnych pare osób które tez należą do swiatow
                              > ej
                              > > czołówki a wypadli słabiej - i co z nimi zrobić?
                              >
                              > Mam na myśli tych samych, którzy zdobyli srebrny medal i nic mi się nie myli.
                              > To, ze przed finałem nie zaliczani byli w gronie faworytów nawet do ścisłego
                              > finału, nie oznacza, ze nie można było ich zaliczyć do światowej czołówki.
                              >

                              w ten sposób to ja zalicze 90 procent naszej ekipy olimpijskiej do szeroko
                              rozumianej światowej czółowki:)


                              > > obciąża ale jest to wydatek z sensem dalekosiężnym i nastawionym na zwrot
                              > -
                              > > chodzi o stymulowanie społeczenstwa do aktywnosci fizycznej
                              > > jest pozytywna zaleznosc miedzy nakładami na aktywnosc fizyczna a wzroste
                              > m
                              > > pKB,skrótowo mówiac
                              >
                              > Pierwsze słyszę, żeby walenie kasy w kogoś, kto zajmuje jedno z ostatnich miejs
                              > c
                              > w stawce kogokolwiek stymulowało. Jest to inwestycja, która się nie zwraca- a
                              > więc oczywiście bezasadna i nieopłacalna. A zależności między aktywnością
                              > fizyczną a wzrostem PKB to jakiś twój wymysł.

                              nie mój tylko amerykański
                              zresztą to logiczne, ludzie cos uprawiają, są zdrowsi, mają więcej energii,
                              wydajniej pracują
                              a wzorców do uprawiania sportu dostarczają im olimpijczycy np.

                              Większośc pracowników szczebla
                              > biurowego choćby nie uprawia żadnego sportu i wcale nie przekłada się to na
                              > wydajność ich pracym, jeśli do tego zmierzasz.
                              >
                              no to moze by sie przekładała jakby cos uprawiali
                              zresztą zależy jeszcze jakie biuro, jaki sektor - trzeba by to
                              precyzyjniej analizować


                              > > akurat ten wpis chodziarza czytałem - jest faktycznie lekko przegięty ale
                              > to
                              > > wina też działaczy, powinny byc jasne zasady takich wyjazdów,
                              > > ile trwają, plan dnia itp - potem robi sie burdel
                              > > na działaczy tez płacimy i tu juz mam większe uwagi co do zasadnosci wyda
                              > tków
                              >
                              > Moje zarzuty dotyczą jednych i drugich.
                              • babalu Re: Chciałoby się powiedzieć: 19.08.08, 23:07
                                forumowicz_pospolity napisał:


                                > w ten sposób to ja zalicze 90 procent naszej ekipy olimpijskiej do szeroko
                                > rozumianej światowej czółowki:)
                                >
                                A ja jakoś 10 się nie moge nawet doliczyć.

                                > nie mój tylko amerykański

                                Co nie zmienia faktu, że jest to wymysł. Ile by człowiek nie miał energii, to na
                                pracę zawsze będzie przeznaczał tyle samo. To chyba bardziej logiczne.

                                > no to moze by sie przekładała jakby cos uprawiali
                                > zresztą zależy jeszcze jakie biuro, jaki sektor - trzeba by to
                                > precyzyjniej analizować

                                Wątpię. Ludzie nie będą starali się w biurze bardziej, niż tego się od nich
                                wymaga. Tak było, jest i będzie, niezależnie od tego czy po godzinach biegają w
                                maratonach, czy też siadają z piwkiem przed tv.

                                • forumowicz_pospolity Re: Chciałoby się powiedzieć: 20.08.08, 23:12
                                  babalu napisał:

                                  > forumowicz_pospolity napisał:
                                  >
                                  >
                                  > > w ten sposób to ja zalicze 90 procent naszej ekipy olimpijskiej do szerok
                                  > o
                                  > > rozumianej światowej czółowki:)
                                  > >
                                  > A ja jakoś 10 się nie moge nawet doliczyć.
                                  >
                                  to ja ci pomogę ale nie dzisiaj bo dzisiaj mi sie nie chce

                                  > > nie mój tylko amerykański
                                  >
                                  > Co nie zmienia faktu, że jest to wymysł. Ile by człowiek nie miał energii, to n
                                  > a
                                  > pracę zawsze będzie przeznaczał tyle samo. To chyba bardziej logiczne.
                                  >

                                  ale w tym samym czasie moze więcej zrobic, efektywnosc


                                  > > no to moze by sie przekładała jakby cos uprawiali
                                  > > zresztą zależy jeszcze jakie biuro, jaki sektor - trzeba by to
                                  > > precyzyjniej analizować
                                  >
                                  > Wątpię. Ludzie nie będą starali się w biurze bardziej, niż tego się od nich
                                  > wymaga. Tak było, jest i będzie, niezależnie od tego czy po godzinach biegają w
                                  > maratonach, czy też siadają z piwkiem przed tv.
                                  >
                                  no to ja jestem innego zdania ale mi blizszy jest sportowy tryb zycia a nie
                                  piwko przed tv
                          • bambussi Re: Chciałoby się powiedzieć: 19.08.08, 13:51
                            forumowicz_pospolity napisał:

                            > to ja moge wymienic jeszcze ładnych pare osób które tez należą do
                            swiatowej
                            > czołówki a wypadli słabiej - i co z nimi zrobić?

                            nic... pojechali nie udało się... trudno...

                            nie w tym problem...!

                            problem w tym, że wysłaliśmy sporo reprezentantów, którzy do tej
                            wspomnianej przez Ciebie "światowej czołowki" nie należą. po co
                            wysyłaliśmy takich którzy "nie należą"????? została odwrócona
                            hierarchia - najpierw powinno się udowodnić że jest się dobrym a
                            dopiero potem dostać bilet na olimpiadę - olimpiada to nie jest
                            miejsce od udowadniania że jest się dobrym tylko od POTWIERDZANIA
                            tego że jest się dobrym (i nie pisz o minimach olimpijskich MKOL bo
                            one są tak ustanawiane żeby i "egzotyka" się załapała - powinny być
                            wysokie limity krajowe)
                            • forumowicz_pospolity Re: Chciałoby się powiedzieć: 19.08.08, 20:53
                              bambussi napisał:

                              > forumowicz_pospolity napisał:
                              >
                              > > to ja moge wymienic jeszcze ładnych pare osób które tez należą do
                              > swiatowej
                              > > czołówki a wypadli słabiej - i co z nimi zrobić?
                              >
                              > nic... pojechali nie udało się... trudno...
                              >
                              > nie w tym problem...!
                              >
                              > problem w tym, że wysłaliśmy sporo reprezentantów, którzy do tej
                              > wspomnianej przez Ciebie "światowej czołowki" nie należą. po co
                              > wysyłaliśmy takich którzy "nie należą"????? została odwrócona
                              > hierarchia - najpierw powinno się udowodnić że jest się dobrym a
                              > dopiero potem dostać bilet na olimpiadę - olimpiada to nie jest
                              > miejsce od udowadniania że jest się dobrym tylko od POTWIERDZANIA
                              > tego że jest się dobrym (i nie pisz o minimach olimpijskich MKOL bo
                              > one są tak ustanawiane żeby i "egzotyka" się załapała - powinny być
                              > wysokie limity krajowe)

                              egzotyka to sie dostaje z klucza geograficznego raczej a nie na podst minimów
                              a minima (czyli pływanie i la głownie) stawiane naszym są dość
                              rygorystyczne z tego co się orientowałem więc ludzie którzy jadą są dobrzy
                              ważne żeby unikac takich przypadków jak Dąbrowski który minimum zrobił dawno
                              temu od tego czasu borykał sie z kontuzją i w efekcie
                              dobiegł do mety w tempie rekordu świata kobiet

                              pzostałe sporty to raczej kwalifikacje a nie minima - judocy, zapasnicy,
                              zeglarze, sporty zespołowe, wioslarze, kajakarze - musieli
                              walczyc dosc długo żeby pojechać na tą "wycieczkę"
            • Gość: x Re: Chciałoby się powiedzieć: IP: *.klaudyny.waw.pl 19.08.08, 02:33
              "dzięki tobie", "całować ci rączki"... ja bym im raczej stópki
              całowała za emocje i wzruszenia których nam dostarczają - w
              przeliczeniu 'na łebka' to napr śmieszne grosze idą na nich z
              tej 'naszej kieszeni' - w dodatku ich codzienna harówka przez długie
              lata (często zero 'szalonej młodości', a nawet 'beztroskiego
              dzieciństwa' - tylko trening trening trening, kontuzje, a potem
              trening, trening, trening) sprawia, że te nasze grosiki (w
              przeliczeniu na łebka) co to idą na sport, to napr mały pikuś
              (pomijając fakt, że zanim te pieniądze przejdą przez całą
              biurokrację i działaczy, to do sportowców na końcu tego łańcucha
              pokarmowego już niewielki ułamek ma szansę dotrzeć) - ciekawe
              jakbyś zainwestował ten zaoszczędzony "majątek", gdyby nagle
              sportowcy zaczęli się utrzymywać tylko ze sponsorów - albo komu byś
              kibicował na Igrzyskach gdyby na sportowców nikt "nie zabierał
              twojej kasy" i już by ich po prostu nie było (i kogo byś wzywał do
              wyrażania wdzięczności twojej szczodrej i wspaniałomyślnej
              osobie!;) ) - co za rozumowanie zresztą - a masz dzieci? bo jak nie,
              to z kieszeni tych co je mają właśnie zbiera się kapitał na twoją
              emeryturę - żałosne - kup sobie psa, to ci będzie z prawdziwej
              miłości "całował rączki" i będzie ci wdzięczny za to, że stąpasz po
              tej ziemi i będzie patrzył z uwielbieniem - może wtedy nie będziesz
              już potrzebował tego rodzaju dowartościowywania się (vide
              oczekiwania względem naszych sportowców)
              • Gość: Cypisek Re: Chciałoby się powiedzieć: IP: *.crowley.pl 19.08.08, 08:16
                > w dodatku ich codzienna harówka przez długie
                > lata (często zero 'szalonej młodości', a nawet 'beztroskiego
                > dzieciństwa' - tylko trening trening trening, kontuzje, a potem
                > trening, trening, trening)

                A czy ktoś przykłada im rewolwer do skroni i KAŻE im trenować. Wolna wola. Nie
                podoba się to droga wolna. Więc nie piernicz o braku dzieciństwa, młodości,
                długiej harówce. ZAWSZE w dowolnym momencie mogą z tego zrezygnować w dowolnym
                momencie swej drogi sportowej.


                > sprawia, że te nasze grosiki (w
                > przeliczeniu na łebka) co to idą na sport, to napr mały pikuś
                > (pomijając fakt, że zanim te pieniądze przejdą przez całą
                > biurokrację i działaczy, to do sportowców na końcu tego łańcucha
                > pokarmowego już niewielki ułamek ma szansę dotrzeć) - ciekawe
                > jakbyś zainwestował ten zaoszczędzony "majątek", gdyby nagle
                > sportowcy zaczęli się utrzymywać tylko ze sponsorów

                Prezes PKOL przed wyjazdem do Pekinu powiedział że średnio wydali 1mln PLN per
                capita na przygotowania do Olimpiady. Teraz pomnóż to przez liczbę sportowców i
                gdyby nie pojechało 10-15 osób (czyli jakieś 5% mniej) to te ZAOSZCZĘDZONE
                pieniądze można by wydać na remont/budowę_nowego obiektu sportowego, czy też na
                SZKOLENIE MŁODZIEŻY co w porównaniu z kwotami do tej pory przeznaczanymi byłoby
                kwotą niewyobrażalną!!!

                > - albo komu byś
                > kibicował na Igrzyskach gdyby na sportowców nikt "nie zabierał
                > twojej kasy" i już by ich po prostu nie było (i kogo byś wzywał do
                > wyrażania wdzięczności twojej szczodrej i wspaniałomyślnej
                > osobie!;) )

                Sprawdź od Barcelony ile zdobywała reprezentacja Polski medali. Tendencja mocno
                spadkowa, bez widoków na poprawę. Nawet jeśli "ręczniki" i "sitkowniki" zdobędą
                medale to będą to chyba ostatnie 2 czyli łącznie 9 (słownie: DZIEWIĘĆ). Ale nie
                martw się w Londynie będzie jeszcze gorzej jeśli zachowane będzie status quo. A
                wtedy cytując Ciebie: komu będziesz kibicować? Rozumiem że będziesz podniecać
                się finałem C w wioślarstwie, walce o 9-10 pozycję, meczem o 7 miejsce.

                > - co za rozumowanie zresztą - a masz dzieci? bo jak nie,
                > to z kieszeni tych co je mają właśnie zbiera się kapitał na twoją
                > emeryturę - żałosne - kup sobie psa, to ci będzie z prawdziwej
                > miłości "całował rączki" i będzie ci wdzięczny za to, że stąpasz po
                > tej ziemi i będzie patrzył z uwielbieniem

                Coż za żałosna argumentacja? Czy ty wiesz na czym polega merytoryczna dyskusja?
                Rozmowa o faktach? Co ma ilość posiadanych dzieci do towarzystwa wzajemnej
                adoracji w związkach sportowych? Co to ma wspólnego z marnotrawieniem pieniędzy
                państwowych? Wg. twego rozumowania osoby bezdzietne nie płacą podatków lub
                części swoich dochodów brutto nie oddają ZUS'owi (Ci pracujący legalnie). To
                bardzo poważne naruszenie przepisów pracowniczych i podatkowych. Proponuję
                zgłosić to do prokuratury i US.

                > - może wtedy nie będziesz
                > już potrzebował tego rodzaju dowartościowywania się (vide
                > oczekiwania względem naszych sportowców)

                A jakie są Twoje oczekiwania wobec sportowców? Moje następujące:
                Każdy sportowiec ma 4 lata by osiągnąć szczyt swoich możliwości na olimpiadzie.
                Ma się do tego momentu przygotować. W czasie zawodów na samej olimpiadzie ma
                pobić swój rekord życiowy/rekord kraju/kontynentu. I ma przede wszystkim walczyć
                o medal, a nie o bycie nieostatnim. Ma nie traktować pobytu i startu tam jak
                wyjazdu turystyczno-krajoznawczego. Sportowcy to nie święte krowy. To ludzie,
                którzy dostają pieniądze za reprezentowanie kraju i trzeba ich z tego rozliczyć!!!
              • babalu Re: Chciałoby się powiedzieć: 19.08.08, 10:04
                Właściwie nie mam nic więcej do dodania, co mój przedmówca - Cypisek, poza
                jednym fragmentem:

                Gość portalu: x napisał(a):
                > bo komu byś kibicował na Igrzyskach gdyby na sportowców nikt "nie >zabierał
                "twojej kasy" i już by ich po prostu nie było (i kogo byś >wzywał do wyrażania
                wdzięczności twojej szczodrej i wspaniałomyślnej
                > osobie!;)

                Mówiąc szczerze, to z rezultatami jakie tam osiągamy, wolałbym, aby 'nasi' nie
                jeździli na olimpiady i zaoszczędzili wstydu. Trudno kibicować zresztą komuś,
                kto odpada gdzieś na wstępie w 1/64 finału lub zajmuje 46 miejsce na 49
                stratujących. Jakoś nie przeszkadza mi też w oglądanieu emocjonowaniu się i
                niekiedy kibicowaniu klubom w Lidze Mistrzów, chociaż 'naszych' nie ma tam od
                lat 10 z okładem.
            • Gość: max Re: Chciałoby się powiedzieć: IP: *.r-ce.pl 19.08.08, 10:40
              Babalu znowu ci się wydaje, że masz coś mądrego do powiedzenia...A prawda jest
              taka, że pieprzysz głupoty! Napisz jeszcze dokładnie ile to tych pieniędzy tak
              bardzo nie szczędzisz na te nasze sukcesy... Żałosny jesteś ale i tak tego nie
              zauważysz, bo do tego trzeba odrobiny rozumu...
              • babalu Re: Chciałoby się powiedzieć: 19.08.08, 10:50
                Ok mądralo. To zaproponuije ci taki układ: odpalaj mi ze swoich zarobków nawet
                te pare groszy rocznie za pierdzenie w stołek. Pojadę sobie na wycieczkę do
                Chin, jeśli nie będzie to tobie przeszkadzało, a nie będzie, skoro masz takie
                poglądy na trwonienie publicznych pieniędzy. Wraz z groszami milionów osób,
                które są podobnego zdania, nie będę narzekał.

                Gość portalu: max napisał(a):

                > Babalu znowu ci się wydaje, że masz coś mądrego do powiedzenia...A prawda jest
                > taka, że pieprzysz głupoty! Napisz jeszcze dokładnie ile to tych pieniędzy tak
                > bardzo nie szczędzisz na te nasze sukcesy... Żałosny jesteś ale i tak tego nie
                > zauważysz, bo do tego trzeba odrobiny rozumu...
                • Gość: max Re: Chciałoby się powiedzieć: IP: *.r-ce.pl 19.08.08, 11:16
                  Pomiędzy "pierdzeniem w stołek" a ciężkim treningiem jest pewna różnica której
                  ty i tak nie zauważysz bo jak już napisałem wcześniej trzeba mieć do tego pewne
                  predyspozycje...A jak już jesteś taki stratny to napisz do PKOL skargę to ci
                  oddadzą tą twoją "składkę"...Bez odbioru...
                  • babalu Re: Chciałoby się powiedzieć: 19.08.08, 11:27
                    Gość portalu: max napisał(a):

                    > Pomiędzy "pierdzeniem w stołek" a ciężkim treningiem jest pewna różnica której
                    > ty i tak nie zauważysz bo jak już napisałem wcześniej trzeba mieć do tego pewne
                    > predyspozycje...
                    Ok, ok. Jak zwał tak zwał: trening, ciężka harówa, a dla mnie pierdzenie w
                    stołek. To dokładaj mi się w takim razie do pensji i też będę usatysfakcjonowany.

                    A jak już jesteś taki stratny to napisz do PKOL skargę to ci
                    > oddadzą tą twoją "składkę"...Bez odbioru...

                    No właśnie nie oddadzą i nad tym ubolewam.
            • eqonix Re: Chciałoby się powiedzieć: 19.08.08, 11:13
              Nie za twoje tylko za nasze!!! To po pierwsze. Po drugie sukcesy Kołeckiego,
              Majewskiego Blanika itd to przede wszystkim ich ciężka, mordercza praca za którą
              otrzymują godziwe lub nie wynagrodzenie od swoich KLUBÓW!!!! A Kluby sponsoruje
              SPONSOR. Za nasze pieniądze to oni tam pojechali bo nikogo lepszego w teorii nie
              było. A jak się okazuje że jednak byli lepsi do wyjazdu tylko kolesie w
              krawatach posmarowani zadziałali aby nie pojechali, to co się burzysz. Założę
              się, że tak się dzieje w wielu dyscyplinach sportu stąd brak sukcesów i wieczne
              kwasy w drużynach!!!

              A swoją drogą strasznie mnie wk..... jak ktoś mówi że to za jego pieniądze!!!
              Kołecki i Majewski też płacą podatki i to pewnie wyższe niż ty więc chyba mają
              troche większe prawo do tego aby pojechać ale to już zapewne rozumowanie którego
              nie jesteś w stanie przeprowadzić !!!!!
              • babalu Re: Chciałoby się powiedzieć: 19.08.08, 13:09
                eqonix napisał:

                > Nie za twoje tylko za nasze!!! To po pierwsze.
                Za nasze, a więc za twoje, jego, ale też moje. Więc mam prawo tak mówić. To po
                pierwsze.


                Po drugie sukcesy Kołeckiego,
                > Majewskiego Blanika itd to przede wszystkim ich ciężka, mordercza praca za któr
                > ą
                > otrzymują godziwe lub nie wynagrodzenie od swoich KLUBÓW!!!! A Kluby sponsoruje
                > SPONSOR.

                A kluby wspiera państwo. To po drugie. A indywidualnie też są wspierani przez
                państwo (stypendia, kadra etc.). To po trzecie. Gdyby w całości ich występy były
                finansowane wyłącznie przez sponsora, to nie miałbym nic do gaadania. Ale nie są
                i mogę sobie narzekać. To po czwarte.

                Za nasze pieniądze to oni tam pojechali bo nikogo lepszego w teorii ni
                > e
                > było.
                A jak się okazuje że jednak byli lepsi do wyjazdu tylko kolesie w
                > krawatach posmarowani zadziałali aby nie pojechali, to co się burzysz. Założę
                > się, że tak się dzieje w wielu dyscyplinach sportu stąd brak sukcesów i wieczne
                > kwasy w drużynach!!!

                No więc jak sam do tego doszedłeś: nie pojechali najlepsi. Za moje pieniądze. To
                po piąte.

                > A swoją drogą strasznie mnie wk..... jak ktoś mówi że to za jego pieniądze!!!
                > Kołecki i Majewski też płacą podatki i to pewnie wyższe niż ty więc chyba mają
                > troche większe prawo do tego aby pojechać ale to już zapewne rozumowanie któreg
                > o
                > nie jesteś w stanie przeprowadzić !!!!!

                Wszyscy płacimy podatki, ale Kołecki, Majewski i inni dostają z tego bonusa,
                którego reszta nie otrzymuje. To rozumowanie jest z kolei dla ciebie za trudne.
                Nie mam zresztą akurat do nich pretensji - przeczytaj wcześniejsze wpisy. To po
                siódme i ósme.
        • Gość: X Re: Chciałoby się powiedzieć: IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.08, 23:17
          Oj kompleksy kompleksy......
          • babalu Re: Chciałoby się powiedzieć: 18.08.08, 23:24
            Gość portalu: X napisał(a):

            > Oj kompleksy kompleksy......

            Oj brak argumentów, brak argumentów.
        • Gość: arnaud Re: Chciałoby się powiedzieć: IP: *.dyn.optonline.net 19.08.08, 00:19
          lepiej inwestowac w sport niz w jakies beznadziejne pomniki i inne
          tego typu rzeczy.
        • guru133 Re: Chciałoby się powiedzieć: 19.08.08, 00:48
          Odwróciłbym twoją tezę. Jacy działacze, tacy sportowcy. tam gdzie działacze
          robią to co do nich należy, sportowcy wygrywają albo przynajmniej ambitnie
          walczą na miarę swoich możliwości a tam gdzie dla działaczy sportowcy są tylko
          kłopotliwym, ale niestety niezbędnym warunkiem ich "działania", jest jak jest.
      • Gość: z Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: 82.160.124.* 18.08.08, 23:56

        nie! to nie tak , uwolnić lekką , kurde ten zarząd ma średnią 20 łapówek na łeb
        ...........
        brawo palawgo , jesteś tfardy
      • Gość: Jaro KS TĘCZA rządzi od dziesięcioleci. to potęga IP: *.spray.net.pl 19.08.08, 00:48
        łubu dubu....
      • Gość: afe Słowo "działacz" jest obrzydliwe IP: 83.238.57.* 19.08.08, 01:27
        Jak słyszę "działacz" to od razu widzę mordki fryzjerów, listków,
        misiów i innych kolatorów. Śmierdzące obrzydlistwo, leśne dziadki co
        jarają szlugę za szlugą, piją wódkę, a weekendami ustawiają kolejki,
        losowania i wyniki. Żałosne, przykre, paskudne - cały nasz sport.
        Plawgo ma rację.
      • Gość: Jacek Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.cs.ubc.ca 19.08.08, 02:17
        No coz, w czasach swietnosci Prezes Szewinska biegala 49.29, wiec moglaby sie z
        Dabrowskim poscigac.
      • Gość: Max Polska baza sportowa to dno IP: *.sita.aero 19.08.08, 05:56
        Polska baza sportowa jest najgorsza na swiecie, przeganiaja juz nas
        kraje afrykansjie. To cud, ze nasi sportowcy dostaja sie jeszcze do
        finalow olimpijskich. Brak jest biezni, stadionow
        lekkoatletycznych, nowoczesnych hal sportowych, basenow sportowych
        50m. Nowoczesny basen sportowy w Polsce jest ...1 slownie jeden na
        zadupiu w Ostrowcu Swietokrzyskim, przez co mlodzi plywacy spedzaja
        w obskurnych hotelach po kilka miesiecy w roku zdala od swoich
        domow, uczelni i szkol zeby moc trenowac. Nie ma basenow sportowych
        w duzych miastach gdzie sa osrodki plywackie ( w Warszawie,
        Krakowie, Szczecinie, Wroclawiu, Lodzi). 25m "aqua parki" nie
        nadaja sie do szkolenia plywakow. Mial byc basen olimpijski przy
        Stadionie Narodowym. Nie bedzie. Miala byc bieznia lekkoatletyczna
        na Stadionie Narodowym. Nie bedzie. W USA sa nowoczesne osrodki
        sportowe z basenami 50m , biezniami, boiskami, halami przy kazdym
        uniwerytecie. O sport masowy i profesjonalny nikt w Polsce nie dba.
        Ostatnie obiekty sportowe zbudowano za Gierka. Te obiekty sie juz
        rozpadly albo sie rozpadaja. O czym wiec jest tu mowa.
      • sceptyk31 Plawgo: Niech biega zarząd PZLA 19.08.08, 06:25
        Kolejny sfrustrowany, dlaczego teraz taki odwazny ? Bo przerżnął
        walkę, a zapowiadał jaki to on bedzie cudowny.
        • Gość: obserwatorIO Re: Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 07:31
          Ma chłopak racje, ciekawe jak wy byście sie czuli jak zapieprzacie na
          treningach, z daleka od domu i rodziny a tu jakiś koleś z poparciem "działaczy"
          psuje mój cały trud. Szlak by mnie trafił i w dupie bym miał wszystko.
        • Gość: ontos2 Ty jestes bardzo odważny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 08:58
          kryjąc się za fasadą anonimowości.
        • Gość: rafip Re: Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 15:53
          Twoja wiedza na temat mechanizmów funkcjonowania sportu, treningu sportowego
          jest na poziomie niezbyt rozgarniętej gospodyni domowej.Wiem coś o tym bo mam
          wątpliwą przyjemność "współpracować" z działaczami związkowymi. Idź lepiej
          oglądnij telenowelę!Może chociaż z tego coś zrozumiesz!
      • Gość: gwek0 Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.lpptex.com.pl 19.08.08, 07:56
        Ciekawe, czy jest tutaj także casus "ITALIANO", czyli WŁOCHA, który zawraca w głowie naszym biegaczom, rozkochując ich w sobie...
        • Gość: rafa Re: Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.wzp.pl 19.08.08, 08:01
          a kto to jest Plawgo? on coś kiedyś wygrał że narzeka na innych?

          niech sam indywidualnie wygra a nie narzeka p[okurcz jedene!!
          • Gość: Jacek Re: Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.vc.shawcable.net 19.08.08, 08:09
            Wygral braz na mistrzostwach swiata w zeszlym roku.
      • Gość: maz45 Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 08:04
        A pamiętacie klęskę w Atenach? Ileż to było gadania już w trakcie igrzysk, ile
        dyskusji różnych zarozumialców. Po igrzyskach odbyła się nawet debata w
        telewizji i co? Jedne wielkie gó.. z tego wyszło. No bo jak teraz wytłumaczyć
        te wszystkie afery w PZLA, w szermierce, a czego jeszcze nie wiemy? Ile jeszcze
        takich afer usłyszymy?
        Nieodłącznym obrazkiem i jakby symbolem tych igrzysk jest płacz. Płacz, płacz i
        jeszcze raz płacz. Tak jakby na te igrzyska pojechało stado mazgai, a nie
        sportowców z jajami. Co klęska to wycie i łzy do kamery, ci co ich przepytują
        powinni dać już sobie spokój. Ile można słuchać tych żałosnych tłumaczeń.
        Czas wielki wyciągnąć wnioski, bo co igrzyska, to jest coraz gorzej...
      • Gość: mocarnyroman Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 08:22
        Brawo Plawgo! No, ale taka jest prawda o polskim sporcie...
      • Gość: Hanys Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 09:15
        Wy gorole tego nie zrozumiecie ... bo to nie wasza natura ... my
        ślonzoki zawsze stojemy dugo w tyle,ale i to sie w końcu kiedyś musi
        skończyć pełen szacunek dla Marka i brawo za odwage.
        W każdym związku począwszy od PZPN do nieiem jakiego małego siędzą
        zasrane stare komuchy przyklejone do stołków gumą arabską. Statuty
        są tak ułożone,żadna organizacja rządowai pozarządowa ich nie
        ruszy ... to jest chore ... to jest choroba nowotworowa, bo z
        zewnętrz nic nie widać nic nie boli a wewnątrz masakra.
        Ciekawy jestem czy działacze potrafią wymienić soich
        reprezentantów???
      • Gość: zdegustowany Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: 87.254.72.* 19.08.08, 09:36
        Honor polskiego sportu ratują pojedyńcze jednostki, które same sobie dają
        rade...Niestety większość związków działa na komunistycznych zasadach: wódeczka
        i układy..."łubu dubu, łubu dubu, niech nam żyje prezes naszego klubu" :(
        • bambussi przede wszystkim pojechało za dużo sportowców 19.08.08, 10:25
          podobno wydano średnio 1 mln zł na przygotowanie każdego z nich, a
          patrząc po wynikach przynajmniej połowa mogłaby nie jechać (ile mamy
          takich zawodnikow którzy zajmowali miejsca 30-te, 40-te czy 50-te
          któreś????) a za to druga połowa (ta rokująca nadzieje na medale)
          miałaby 2 x więcej kasy na przygotowania

          po co w ogóle wystawiać zawodnika którego rekord życiowy jest
          słabszy od 20-tu czy 30-tu rywali - cudów nie ma, wiadomo że nawet
          do 10-tki się nie załapie, a my nie jesteśmy jakąś polinezyjską
          wysepką żeby się podniecać samym udziałem...

          olimpiada nie jest miejscem do nauki, tam powinni jechać już
          ukształtowani, najlepsi krajowi sportowcy z realnymi szansami na
          nawiązanie walki z najlepszymi na świecie

          spokojnie z tych 260 osób które pojechały ze 100 mogłoby zostać w
          domu i nawet byśmy tego nie zauważyli (dosłownie, bo odpadali w 1/64
          czy 1/32 jeszcze przed jakimikolwiek transmisjami telewizyjnymi)

          z tych, którzy pojechali spokojnie jak dla mnie mogliby zostać
          nasi "reprezentanci" w:
          - żeglarstwie (przynajmniej połowa kadry pojechała na wycieczkę)
          - triathlonie
          - strzelectwie
          - pięcioboju nowoczesnym
          - podnoszeniu cięzarów (tak z połowa kadry)
          - kolarstwie (szczególnie torowym, ale i szosowe u nas leży i kwiczy)
          - jeździectwie
          - badmintonie (reprezentacja kobieca)

          a więc spokojnie mogłoby zostać w domu jakieś 40-50 osób - ile
          byłoby więcej kasy na pozostałe dyscypliny w których były szanse a
          minimalnie je zmarnowano albo chociaż na zbudowanie czegoś w kraju
          żeby dzieciaki maiły gdzie ćwiczyć (jakieś marne 50 mln zlotych????)
          • forumowicz_pospolity Re: przede wszystkim pojechało za dużo sportowców 19.08.08, 10:41
            > nasi "reprezentanci" w:
            > - żeglarstwie (przynajmniej połowa kadry pojechała na wycieczkę)
            > - triathlonie
            > - strzelectwie
            > - pięcioboju nowoczesnym

            ci to nawet jeszcze nie startowali, więc nie wiem na jakiej podstawie ich oceniasz

            > - podnoszeniu cięzarów (tak z połowa kadry)
            > - kolarstwie (szczególnie torowym, ale i szosowe u nas leży i kwiczy)
            > - jeździectwie
            > - badmintonie (reprezentacja kobieca)
            >
            > a więc spokojnie mogłoby zostać w domu jakieś 40-50 osób - ile
            > byłoby więcej kasy na pozostałe dyscypliny w których były szanse a
            > minimalnie je zmarnowano albo chociaż na zbudowanie czegoś w kraju
            > żeby dzieciaki maiły gdzie ćwiczyć (jakieś marne 50 mln zlotych????)
            • bambussi Re: przede wszystkim pojechało za dużo sportowców 19.08.08, 11:10
              > > nasi "reprezentanci" w:
              > > - żeglarstwie (przynajmniej połowa kadry pojechała na wycieczkę)
              > > - triathlonie
              > > - strzelectwie
              > > - pięcioboju nowoczesnym
              >
              > ci to nawet jeszcze nie startowali, więc nie wiem na jakiej
              podstawie ich oceniasz

              a startowali, startowali :))) to, że nawet tego nie zarejestrowałeś
              tylko potwierdza moją tezę o bezsensie ich wyjazdu do Pekinu :)))

              służę wynikami:
              - w żeglarstwie (napisałem połowa kadry, ale poza parą
              Kusznierewicz/Życki i może Klepacką to właściwie cała reszta mogła
              nie jechać) zajęliśmy do tej pory miejsca 7, 9, 16, 16 i bodajże 18
              - w triathlonie zajęliśmy miejsca 30 i 35 (panie), zaś pan w ogóle
              nie ukończył zawodów
              - w strzelectwie zajęliśmy miejsca 5, 10, 11, 23, 25, 27, 30 i 33
              (naprawde warto było wysłać tam 6 osób + działaczy, trenerów itd.
              dla dla jednego 5-tego miejsca?)

              zawody w pięcioboju nowoczesnym jeszcze się nie odbywały ale pisałem
              nie tylko o tych reprezentanytach którzy już zawiedli (łatwo być
              prorokiem znając wyniki) ale również o tych, którzy jeszcze nie
              startowali, ale na 100% mogliby sobie start darować (a do takich
              zaliczam niestety pięcioboistów - niestety, bo czasy kiedy mieliśmy
              zawodników pokroju Skrzypaszka już minęły)
              • forumowicz_pospolity Re: przede wszystkim pojechało za dużo sportowców 19.08.08, 11:29
                bambussi napisał:

                > > > nasi "reprezentanci" w:
                > > > - żeglarstwie (przynajmniej połowa kadry pojechała na wycieczkę)
                > > > - triathlonie
                > > > - strzelectwie
                > > > - pięcioboju nowoczesnym
                > >
                > > ci to nawet jeszcze nie startowali, więc nie wiem na jakiej
                > podstawie ich oceniasz
                >
                > a startowali, startowali :))) to, że nawet tego nie zarejestrowałeś
                > tylko potwierdza moją tezę o bezsensie ich wyjazdu do Pekinu :)))
                >
                reczywiscie nie zarejestrowałem
                to podaj co ty zarejestrowałes z ich występu:)


                > dla dla jednego 5-tego miejsca?)
                >
                > zawody w pięcioboju nowoczesnym jeszcze się nie odbywały ale pisałem
                > nie tylko o tych reprezentanytach którzy już zawiedli (łatwo być
                > prorokiem znając wyniki) ale również o tych, którzy jeszcze nie
                > startowali, ale na 100% mogliby sobie start darować (a do takich
                > zaliczam niestety pięcioboistów - niestety, bo czasy kiedy mieliśmy
                > zawodników pokroju Skrzypaszka już minęły)

                zdecyduj sie w koncu, startowali czy nie startowali bo podajesz 2 wersje w
                jednym poscie i nie wiem która jest prawdziwa:)
                • bambussi tym razem postaraj się zrozumieć :) 19.08.08, 13:44
                  w moim pierwszym poście, gdy wymieniałem dysycpliny, w których
                  spokojnie mogliśmy sobie darować wysyłanie zawodników, wcale nie
                  napisałem że już się wszystkie one odbyły...

                  częśc się odbyła część jeszcze nie - w tych które się odbyły guzik
                  osiągnęliśmy, a w tych które się dopiero odbędą nie trzeba być
                  prorokiem żeby zauważyć że nic nie osiągniemy...

                  taki był sens mojej wypowiedzi - że są takie dysycpliny w których
                  nie ma sensu wysyłać reprezentantów, bo patrząc na ich formę i
                  zyciówki wiadomo że nic nie osiągniemy - wiadomo to już PRZED
                  pierwszym gwizdkiem (strzałem?)...

                  fakt, że duża część z wymienionych przeze mnie konkurencji juz się
                  odbyła i zajmowaliśmy w nich zaszczytne miejsca w 2-ich, 3-ich i 4-
                  tych dziesiątkach, tylko moją tezę potwierdza...
                  • forumowicz_pospolity Re: tym razem postaraj się zrozumieć :) 19.08.08, 20:37
                    bambussi napisał:

                    > w moim pierwszym poście, gdy wymieniałem dysycpliny, w których
                    > spokojnie mogliśmy sobie darować wysyłanie zawodników, wcale nie
                    > napisałem że już się wszystkie one odbyły...
                    >
                    > częśc się odbyła część jeszcze nie - w tych które się odbyły guzik
                    > osiągnęliśmy, a w tych które się dopiero odbędą nie trzeba być
                    > prorokiem żeby zauważyć że nic nie osiągniemy...
                    >
                    > taki był sens mojej wypowiedzi - że są takie dysycpliny w których
                    > nie ma sensu wysyłać reprezentantów, bo patrząc na ich formę i
                    > zyciówki wiadomo że nic nie osiągniemy - wiadomo to już PRZED
                    > pierwszym gwizdkiem (strzałem?)...
                    >
                    > fakt, że duża część z wymienionych przeze mnie konkurencji juz się
                    > odbyła i zajmowaliśmy w nich zaszczytne miejsca w 2-ich, 3-ich i 4-
                    > tych dziesiątkach, tylko moją tezę potwierdza...

                    no w pięcioboju Czwojdzińska walczyła do końca o medal 4 lata temu jesli mnie
                    pamiec nie myli więc kto to wie

                    ogólnie nie wiem jak wystąpią ale pisanie o klapie jeszcze zanim wystartowali
                    brzmi średnio poważnie, mogłeś poczekac ew. kilka dni:)

                    poza tym to że nie mamy zawodników pokroju Skrzypaszka nie znaczy ze należy
                    dyscyplinę uziemic i zapomnieć - w ten sposób myslac to po co wysyłac siatkarzy
                    skoro raczej nie dorównają chłopcom Wagnera, lekkoatletów bo przecież do
                    Wunderteamu to im daleko itd
          • Gość: morqadir Re: przede wszystkim pojechało za dużo sportowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 10:50
            jeden z bardziej smiesznych argumentów to ten ze sportowcy pojechali za nasze
            pieniadze , to już wolę stracić te 5? a może 1 lub 2 złote na sportowców niż na
            te wszystkie inne złodziejskie państwowe organizacje , zusy , krusy , urząd
            skarbowy i wszelkie inne urzędy państwowe i samorządowe. Z tego co pamiętam zus
            sobie wybudował kilka siedzib za większe pieniądze niż wydano na sportowcow.

            Zresztą jak sie komuś nie podoba finansowanie sportowców to sie mogę z nim
            zamienic mój podatek pójdzie na sport a jego niech idzie na pensje dla
            urzędników lub marmury w zusie :P

            PS. No ale powiedzmy że minima mogli by trochę podniesc w niektórych
            dyscyplinach ,
            • forumowicz_pospolity Re: przede wszystkim pojechało za dużo sportowców 19.08.08, 10:58
              Gość portalu: morqadir napisał(a):

              > jeden z bardziej smiesznych argumentów to ten ze sportowcy pojechali za nasze
              > pieniadze , to już wolę stracić te 5? a może 1 lub 2 złote na sportowców niż na
              > te wszystkie inne złodziejskie państwowe organizacje , zusy , krusy , urząd
              > skarbowy i wszelkie inne urzędy państwowe i samorządowe. Z tego co pamiętam zus
              > sobie wybudował kilka siedzib za większe pieniądze niż wydano na sportowcow.
              >
              > Zresztą jak sie komuś nie podoba finansowanie sportowców to sie mogę z nim
              > zamienic mój podatek pójdzie na sport a jego niech idzie na pensje dla
              > urzędników lub marmury w zusie :P
              >

              tak, albo na np.emerytury dla byłych ubeków i lewe renty:)

              > PS. No ale powiedzmy że minima mogli by trochę podniesc w niektórych
              > dyscyplinach ,
      • Gość: panfred Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.wro.vectranet.pl 20.08.08, 21:24
        Lisowski stworzył sztafetę która dała nam dużo satysfakcji.A teraz
        kumaci decydują o składzie PARANOJA.PZLA na czele z Szewińską to
        klika łasa na kasę.A resztę mają gdzieś.Pani prezes bierze 2 pensje
        nielegalnie. I co i nic jak zwykle wszędzie PO.
      • Gość: PANFRED Plawgo: Niech biega zarząd PZLA IP: *.wro.vectranet.pl 20.08.08, 21:26
        Kto stoi za Dąbrowskim?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka