data1 24.08.08, 20:46 Sukces USA w siatkówce przywrócił mi wiarę w sport. Tylko skoro oni mogli to sądzę, że my także i dlatego szkoda straconej okazji. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: y Polemika IP: *.lodz.msk.pl 24.08.08, 22:22 Litości, panowie dziennikarze! 1. Lekceważycie psychikę sportowca. Ja też lekceważyłem, póki nie przyjrzałem się wiele lat temu niejakiemu Grzegorzowi Filipowskiemu (ktoś go jeszcze pamięta? był świetnym łyżwiarzem figurowym). Doskonale przygotowany fizycznie do każdej imprezy, świetny technicznie. Ale wyjeżdżał na lód spięty i tracił pewny, wydawało się, medal, lądując na tyłku. Jak sknocić doskonałą formę potrafi nieprzespana noc, wie każdy, kto kiedykolwiek startował w jakichś zawodach- nawet, gdy były to mistrzostwa powiatu w rzucie beretem (że o finale olimpijskim w strzelectwie nie wspomnę). 2. Rekordy życiowe wielu sportowców są wyśrubowane już przed igrzyskami. Poprawić coś, co osiągnęło się kilka lat temu, w idealnych warunkach, z organizmem jeszcze nie zniszczonym kontuzjami wcale nie jest tak prosto, jak się laikowi wydaje. Gdyby tak było rekordy świata i Europy byłyby poprawiane w nieskończoność. Ja mam szacunek do sportowca, który "tylko" zbliżył się na ważnych zawodach do swojego rekordu życiowego- bo być może pobić go już nie jest w stanie. 3. Krytykujecie (słusznie) wielodniowe zgrupowania. Powiedzcie zatem, jak ich uniknąć, gdy przyzwoity tor kolarski w Polsce jest jeden, całoroczne baseny o wymiarach olimpijskich chyba ze dwa, a torów wioślarskich i kajakarskich co kot napłakał? Więcej- nawet kolarze szosowi nie bardzo mają w kraju gdzie trenować, bo chyba tylko jedna trasa na niewielkim kawałku przekracza wysokość 1000 m n.p.m.? Obozów wysokogórskich, niezbędnych dla sportowców nie inwestujących w EPO również ni czorta nie ma gdzie w kraju organizować. 4. Nie podoba Wam się, że polscy czołowi zawodnicy zajmują się tylko sportem. Cóż, taki sam tryb życia mają czołowi światowi koszykarze, piłkarze i sprinterzy. Naprawdę myślicie, ze sytuacja, w której mistrz świata trenuje po 8-godzinnym dniu pracy (np. jako sztygar w kopalni, kasjerka w hipermarkecie, robotnik na budowie czy lekarz na szpitalnym dyżurze) jest lepsza? Zapewniam Was, ze po takiej dniówce człowiek ma ochotę na wszystko, ale nie na 3-4 godziny treningu- zwłaszcza jak w domu czekają małe dzieci. Owszem, sportowiec nie powinien ograniczać swego życia do treningów, bo by oszalał. Niech w wolnym czasie zbiera znaczki, hoduje kaktusy czy gołębie pocztowe, prowadzi serwisy internetowe czy pracuje gdzieś na ułamek etatu. Jego podstawowym zajęciem powinien być jednak sport. Inaczej wcześniej czy później dojdzie do kolizji między przygotowaniami olimpijskimi a obowiązkami zawodowymi, czego efekt łatwo przewidzieć. 5. Macie pretensje, że mistrz świata otrzymuje wysokie stypendium. Nie widzicie jednak, że dzięki niemu może skoncentrować się na swoim zawodzie- czyli sporcie, a nie na dorabianiu na bokach, by utrzymać rodzinę. Znałem kiedyś zdolnego zapaśnika z dwójką, a później trójką dzieci. Na stypendium się nie załapał, w dzień pracował jako ochroniarz, w nocy jako bramkarz w spelunie. Po roku talent i marzenia o olimpiadzie szlag trafił. System stypendialny wymaga modyfikacji. Ale nie w tym kierunku. Wręcz przeciwnie, należy objąć nim większą liczbę zawodników i nie żądać potwierdzenia talentu na każdych większych zawodach. Dzisiaj drobna kontuzja, idiotyczna decyzja sędziego powodują, że zawodnik z programu stypendialnego wypada i pozostaje bez środków do życia. Nie istnieją też wieloletnie cykle przygotowań- bo co roku trzeba być w dobrej formie, żeby zmieścić się w tej nieszczęsnej "ósemce" MŚ lub ME. Nic dziwnego, ze naszych lekkoatletów dziesiątkują kontuzje. I na koniec- nie da się wytrenować do perfekcji zmian w sztafecie. gdyby się dało, to wszyscy by już to dawno zrobili. Niedowiarkom proponuję spróbować takiej zmiany z kolegami przy biegu 4x100m. Nie jest to takie proste, jak wygląda w fotelu przed telewizorem. Odpowiedz Link Zgłoś
alienisko Re: Polemika 25.08.08, 00:30 Słusznie prawisz. PS Słabo liczycie panowie redaktorzy te medale na sportowca, bo drużyny składające się z x sportowców dają tylko jeden medal do klasyfikacji generalnej. :P Odpowiedz Link Zgłoś
qrcze_pieczone Psychika? 25.08.08, 10:31 Masz rację - a zarazem mylisz się dramatycznie. Skoro jakiś sportowiec ma psychikę w rozsypce i mimo pomocy fachowców nie potrafi się przełamać w najważniejszych startach, to trzeba powiedzieć mu "pa pa". Niech sobie startuje w mistrzostwach swojego województwa. Pakowanie kasy w doprowadzanie go do wysokiej formy gdy zawiódł X razy jest po prostu nonsensem. Sport wyczynowy nie jest dla płaczliwych i wrażliwych jednostek. Tu trzeba dać z siebie wszystko, a płakać można "po". A nie w trakcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: y Re: Psychika? IP: *.lodz.msk.pl 25.08.08, 16:45 > Skoro jakiś sportowiec ma psychikę w rozsypce i mimo pomocy > fachowców nie potrafi się przełamać w najważniejszych startach, to > trzeba powiedzieć mu "pa pa". Niech sobie startuje w mistrzostwach > swojego województwa. Miałbyś rację, gdyby zawodników na światowym poziomie było kilku. Niestety z reguły jest jeden. Problemy z psychiką przez wiele lat miał też Adam Małysz. I co? Chyba dobrze, ze z niego nie zrezygnowano, tylko zatrudniono psychologa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OSSERVATORE Rzeczywiście ... IP: *.rcb.vectranet.pl 24.08.08, 23:40 świat nam ucieka a najlepszym potwierdzeniem tego jest to, że już nawet do pokoju o własnych siłach nasi ,,wybrańcy,, co niektórzy dojść nie mogli ! I tu ma rację ,,prezes,, ... nie wytrzymała głowa ... :) Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Rzeczywiście ... 25.08.08, 01:02 Z tym, że na.. się działacz, a nie sportowiec... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Annonim "Świat nam ucieka" - czyli największe grzechy p.. IP: *.vl751.renfri.lubman.net.pl 25.08.08, 07:23 Warto też zwrócić uwagę na fakt, iż często nie wytrzymują głowy wielu wiecznych "działaczy" ... od gorzały. Odpowiedz Link Zgłoś
pierrecruise "Świat nam ucieka" - czyli największe grzechy p... 25.08.08, 07:41 Różnie jest, nie sądzę, aby na Ukrainie i Białorusi było lepiej, a naszych deklasują, ogólne usportowienie kuleje i tego nikt od tak nie zmieni, w naszym sporcie narodowym - jazda na rowerze górskim - mamy srebrny medal, a w reszcie tak jak było widać, nie istniejemy Odpowiedz Link Zgłoś
there.there Re: "Świat nam ucieka" - czyli największe grzechy 25.08.08, 08:14 "Polacy katują się, wyjeżdżając na 250- lub 300-dniowe zgrupowania - przeżytek sportu komunistycznego." no jasne, teraz bedzie sie zwalac na wine komuny, ale jakos za komuny byl motreal, moskwa i.in. gdzie szło nam swietnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: whatever Re: "Świat nam ucieka" - czyli największe grzechy IP: *.socal.res.rr.com 25.08.08, 10:11 wez przyklad z Hiszpanii albo Holandii czy Anglii, a nie Ukrainy czy Bialorusi. Moze jeszcze zaczniesz sie podniecac ,ze jestesmy lepsi od Indii?co za loser, wszyscy tacy jak ty to powod, dla ktorego ten kraj patrzy wstecz zamiast w przyszlosc. skad ty ku.. dojezdzasz, z PZPR? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rychu Re: "Świat nam ucieka" - czyli największe grzechy IP: *.191.c84.petrotel.pl 25.08.08, 13:13 po co porownujesz sie z Ukraina i Białorusia? porownaj to co dzieje sie u nas np do Hiszpanii gdzie 18 meali uznaje sie za porazke Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PolakSlowian Porownuje sie do Ukrainach albo Bialorus IP: 89.137.234.* 25.08.08, 13:34 bo te kraje sa wiecej podobni do nas, bo tez Slowianskie, i tez nie ma duzo kasy na sport. Mozna bylo dodac Czechy, Slowacje, Slowenie, Chorwatow itd. Wszystke te maja tez duzo mniej ludzi, i tez sa dobre w Zimowych Olympiad. Nawet biedne Rumuny regularnie nas bija po glowie. Tylko teraz im troche gorzej poszlo, ale nie z zlotem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CH Re: Porownuje sie do Ukrainach albo Bialorus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 12:51 Porównywać można się z każdym, wzorów szukać powinniśmy u najlepszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: Jacka Kurskiego na szefa psychologow ! Oszolo IP: *.lublin.enterpol.pl 25.08.08, 09:03 trzeba przestać dotować olimpijczyków z budżetu. Dobrzy i tak znajdą sobie sponsorów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el swietny tekst IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.08, 09:19 gorzko, ale prawdziwie - kolejny (mamy czekac na nastepne?) dowod, jak bardzo tzw. dzialacze (tfu!) szkodza polskiemu sportowi, jak bardzo zalezy im wylacznie na kasie (nieczystej, trzeba dodoac), jak niewiele wiedza o wspolczesnych mechanizmach, ksztaltujacych sukces w sporcie, jak barzdo sa uwiazani wzajemnymi ukladami... te wszystkie Szewinskie i pochodne - dla mnie to symbol i wzorzec wlasnie tego uwiazania, towarzysko-finansowych gier i gierek, kompletnej degrengolady i totalnej amatorszczyzny w rozumeiniu wspolczesnego sportu. nie mam lepszej promocji dla kraju, niz sport - sukces zawsze niesie pozytywne skojarzenia. i jest lepiej platny, niz premie za bylejakosc i pozorowanie wysilku. czasy pseudo-dzialaczy i pseudo-sportowcow powinny juz przeminac, jako kibic i obserwator czuje sie najzwyczajniej oszukany przez ludzi, ktorzy mnie reprezentowali na olimpiadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
birnbaum1 Dlaczego dając tak mało, oczekujemy tak wiele? 25.08.08, 09:39 Nakłady w Polsce na sport na najwyższym poziomie są proporcjonalnie niższe, jak nakłady na edukację, naukę, wojsko, służbę zdrowia, film, teatr, itp. itd. Chiny, Rosja, Wlk. Brytania, Niemcy przeznaczają na sport wielokrotnie więcej. Tam są stadiony, sport dzieci i młodzieży, tory kolarskie, kryte hale, czyste szatnie i prysznice. Jeśli chcemy więcej, to odpowiedzmy sobie, czy zgodzimy się przeznaczyć z naszych podatków więcej na sport, kosztem np. wydatków społecznych. Bo wysokie kontrakty sponsorskie mają tylko najlepsi i to w popularnych dyscyplinach. Czy nasz kulomiot, ciężarowiec albo dyskobol mogą liczyć na kontrakty sponsorskie? Póki co, chwała naszym medalistom! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neo psycholodzy sa potrzebni IP: *.bg.pw.edu.pl 25.08.08, 09:58 Psycholodzy sa jednak potrzebni. Oczywiscie nie jako panaceum na medal. Potrzebni sa juz przy wychowaniu malych dzieci. My wszyscy, wychowani w Polsce potrzebujemy psychologow. Z naszym kompleksem nizszosci, z gleboko ukrywanym, ale istniejacym przekonaniem, ze jestesmy gorsi od innych, a jednoczesnie z dzika potrzeba sukcesu i pokazania innym, ze nas na ten sukces stac. I ten staly konflikt, w ktorym trwamy, zadamy sukcesow od sportowcow szczegolnie (no bo nic innego nie opiera sie na tak widocznej konkurencji i wymiernych rezultatach), zeby podniesc sie na duchu, bo czujemy sie gorsi. Plujemy na swoj kraj i kazde niepowodzenie tlumaczymy: "bo bylo jak zasze u nas", bo mamy nieustajacy kompleks nizszosci. Zaczynamy zreszta wieszczyc niepowodzenia jeszcze przed zaczeciem wiekszych zawodow sportowych. Wlasciwie czekamy na nie, zeby opuc, a przoduja w tym dziennikarze sportowi, a masy kibicow, no moze raczej pseudokibicow, ktorzy nie znaja nawet dobrze nazwisk naszych gwiazd, ale podlaczaja sie pod zaintereowanie olimpada, bo tak wypada, ida za przewodnictwem dziennikarzy. Nasi sportowcy, z nielicznymi wyjatkami prawdziwych talentow, luzakow i fanatykow, nie odbiegaja po prostu od reszty spoleczenstwa. Wszystkim nam potrzeba jakiegos psychicznego wsparcia, terapii, uzdrowienia. I poczucia godnosci i umiaru. Czemu tak biadamy nad tymi medalami? Sa panstwa znacznie bogatsze od nas i na znacznie gorszych miejscach medalowych, np. Szwecja. Gdzie sa ich wspaniale gwiazdy lekkoatletyczne, o ktorych tak piali nasi dziennikarze? Co zdobyla na olimpiadzie supergwiazda Karolina Kluft? Czy oglosili narodowa zalobe, kiedy ich plotkarka, Kalur, wyrabala sie jak amatorka na pierwsym plotku? pewnie nie, bo to tylko sport. A psycholodzy naszym sportowcom sa tez potrzebni. Nie tylko naukowcy, swietni trenerzy, wsparcie z budzetu i sponsorzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik Re: psycholodzy sa potrzebni IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.08, 10:20 Szwedzi na Igrzyskach,chociazby w porownaniu z Norwegami, osiagneli wynik katastrofalny i nie sadze aby przeszli nad swym kompromitujacym wystepem w Pekinie do porzadku dziennego.Sadze ,ze z Londynu przyjada juz z workiem medali.Inna sprawa,ze Szwecja dominuje jako mocarstwo w sportach zimowych i slaby wystep w Pekinie powetuje sobie na pewno w Vancouver.A my? My bedziemy liczyc na zyciowa forme Justyny Kowalczyk i cudowne odrodzenie Malysza.Nawet w zimie,mimo ze warunki klimatyczne nas do tego uprawniaja nie potrafimy stworzyc takiej bazy sportowej ,ktora przynosilaby nam sukcesy.Idac tym tokiem rozumowania i biorac pod uwage potencjal ludnosciowy,warunki geograficzne i stan gospodarki narodowej odnosimy najmniej sukcesow sportowych chyba w calej Europie.Moze tylko Belgia nam w tym dorownuje. Odpowiedz Link Zgłoś
brynk Re: psycholodzy sa potrzebni 25.08.08, 10:31 Generalnie za te "aż" 10 medali winien ktoś beknąć. Rząd wydał kilkaset milionów złotych na przygotowania do olimpiady i teraz winien rozliczyc sportowców a szczególnie tzw działaczy z Nurowskim i Szewińską na czele. jeżeli tego nie zrobi, to będzie mozna powiedzieć, ze malwersuje nasze Polaków pieniądze. Ciekawyj estem reakcji "tusiowego" rządu !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neo Re: psycholodzy sa potrzebni IP: *.bg.pw.edu.pl 25.08.08, 10:55 > takiej bazy sportowej ,ktora przynosilaby nam sukcesy.Idac tym tokiem > rozumowania i biorac pod uwage potencjal ludnosciowy,warunki geograficzne i stan gospodarki narodowej odnosimy najmniej sukcesow sportowych chyba w calej Europie Tak Szwedzi ktastrofalnie, zgoda (z 19ej zlecieli ponizej 50). I co sie stalo z ta ich wspaniala ekipa atletyczna, bo przeciez nie tylko Kluft byla gwiazda? Trzebaby porownac dane statystyczne, zeby tak twierdzic, ale nie w tym rzecz. Mysle, ze oprocz zarzadzania sportem, pieniedzmi itd. trzeba jednak zmienic nasza mentalnosc, spoleczenstwa i sportowcow. Albo traktujemy sport jako rekreacje i domagamy sie dobrych warunkow dla dzieci, mlodziezy i doroslych do amatorskiego sportu, albo chcemy super wynikow i decydujemy sie na duze naklady na sport i z tego domagamy sie rozliczen. Natomiast smieszne jest, ze znajac stan naszego sportu za kazdym razem dziennikarze i spoleczenstwo en masse spodziewa sie raptem cudu i workow medali, a poniewaz tego nie dostaje, to konczy sie na ogolnym biadaniu, szukaniu winnych i opluwaniu tych nieszczesnikow co pojechali i ktorym sie nieudalo. A podejscie mentalne jest super wazne i przy tym sie bede upierac. Najlepiej to widac bylo w przypadku naszych ciezarowcow. Tego, ktory ma silna psychike i po ciezkiej kontuzji, bez nalezytego przygotowania medal zdobyl i tego, ktory byl faworytem, w swietnej formie i medalu nie wywalczyl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyzłotek Płaćmy i wymagajmy, IP: 193.189.77.* 25.08.08, 10:02 a skoro nie wymagamy, to przestańmy płacić. Zewsząd słychać głosy, że to tylko sport, że trzeba zrozumieć, że szóste miejsce jest świetne. Najbardziej dobijają mnie teksty w stylu "nie krytykuj, bo nie umiesz grać tak ja siatkarze, bo nie umiesz biegać tak jak Plawgo" itd. Nie uważam za konieczne sponsorowanie słabych sportowców i bandy wujów (działaczy) świetnie się bawiących na darmowej wycieczce. Gdyby ci ludzie jechali do Pekinu za własne pieniądze, to niechby sobie przegrywali do woli ale skoro państwo wywaliło w błoto kilkaset milionów, to warto zapytać po co. Chyba nie po to, żebyśmy przez dwa tygodnie słyszeli głównie słowa "nie zakwalifikował się", "przegrali", "odpadła", "zajął ósme miejsce". Odpowiedz Link Zgłoś
123rbr "Świat nam ucieka" - czyli największe grzechy p... 25.08.08, 10:13 Jeszcze więcej lekcji religii w szkołach i mniej WF-u !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
qrcze_pieczone Największy grzech polskiego sportu 25.08.08, 10:19 MINIMALIZM 99% polskich sportowców zadowala się pseudosukcesami. Nie mamy fighterów walczących na maxa o ZWYCIĘSTWO. Nie o 2, 5 czy 15 miejsce, ale o zwycięstwo właśnie. Przypomnijcie sobie Małachowskiego i ostatnią kolejkę rzutu dyskiem. Miał zagwarantowany srebrny medal i zamiast WALCZYĆ O ZŁOTO i dać z siebie wszystko w ostatnim rzucie, to facet już rozpoczął fetę. Chyba dokładnie NIC na igrzyskach mnie tak nie wkurzyło. Mentalność loosera; ślepej kury, która trafiła na ziarenko. Popatrzcie na Amerykanów - dosłownie gryzących ściany, żeby WYGRAĆ, być na 1 MIEJSCU, a nie zdobyć jakiś tam medal. Skąd się to bierze? Zaczyna się od komentatorów tv, którzy jak mantrę powtarzają, że "6 miejsce jest sukcesem tego zawodnika". Jakim, qrna, sukcesem? Po kiego farfocla jedzie taki na Igrzyska, skoro nie chce wygrać? Rozumiem, gdy wysyłamy tam młodego wilczka, który zdobywa w ten sposób doświadczenie (vide nasz płotkach), ale pchanie do Pekinu Pana Galińskiego (bez urazy), żeby sobie pojeździł na rowerku i "zajął najlepsze ze swoich miejsc na Igrzyskach - czyli 13" (w czwartym starcie) to jakiś absurd. Jak facet chce sobie pojeździć na rowerku na Igrzyskach, to niech sam za to zapłaci. A cash zainwestowany bez sensu w gościa bez perspektyw lepiej przeznaczyć na 3-4 juniorów i wysłać ich na cykl zawodów gdzieś na końcu świata. Bo z nich może coś być, a z niego na pewno nie. Spójrzcie na Szymona Kołeckiego. PANA SZYMONA KOŁECKIEGO. Prawdziwy wojownik. W trzeciej próbie podrzutu poprosił o 228 kg. Walczył na maxa o złoto. Nie o medal, nie cieszył się jak kretyn ze srebra, gdy było już praktycznie pewne. Walczył. Na radość przyszedł czas gdy zawody się skończyły. Dlaczego inni polscy sportowcy tak nie walczą? Nie wiem. Może to kwestia wychowania w szkole, które w pewien sposób piętnuje drapieżną ambicję, może winna jest ogólnie nasza kultura odrzucająca tych, którzy otwarcie mówią, że chcą/będą najlepsi. Słyszeliście, co przed wyścigiem powiedziała do koleżanki Maja Włoszczowska? "Wygram dzisiaj". Okej, nie wygrała. Była druga. Ale ona wyszła do wyściegu WYGRAĆ. I dlatego odniosła życiowy sukces. Mam już dość sportowców dumnych z 8 miejsca (punktowanego!), komentatorów chwalących olimpijczyka, który wepchnął się cudem do jakiegoś półfinału i trenerów chwalących podopiecznych po odpadnięciu w 1/32 finału. PRECZ Z PRZEGRAŃCAMI. Jeśli zmienimy podejście do rywalizacji, to może w Londynie nie będziemy musieli przeżywać tylu smutnych chwil. Czego Wam wszystkim i sobie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyzłotek Re: Największy grzech polskiego sportu IP: 193.189.77.* 25.08.08, 10:40 Ano niestety prawda - MINIMALIZM. Istnieje społeczna akceptacja owego minimalizmu i dlatego w Londynie święcić będziemy tyle samo oszałamiających sukcesów albo jeszcze mniej. O konieczności zmian trąbi się bardzo głośno po każdej przerżniętej imprezie, a potem jak zwykle nic się nie dzieje - patrz np. PZPN. W związkach siedzą przyspawane do foteli nieroby, zarabiają kupę kasy i jak za Gierka tłumaczą narodowi, że jest nieźle, a będzie dużo lepiej i niech nikt nie waży się krytykować, bo zostanie okrzykniety wrogiem publicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obi Re: Największy grzech polskiego sportu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.08, 11:33 Uważam że masz rację odnośnie pewnego minimalizmu. Bardzo bardzo mi się podobała postawa Szymona Kołeckiego, rewelka taki fajter, mało słów by powiedzieć jak bardzo zaskarbił sobie szacunek jako sportowiec. Natomiast nie chciałbym umniejszać występów sportowców, którzy faktycznie zajęli dobre miejsce - łucznicy w konkursie drużynowym (bardzo przepraszam, ale przegrać z koreańcami 110 do 112 to naprawdę bardzo dobry występ mimo iż zakończony porażką - to jak występ Hiszpani w finale z USA - zagrali rewelacyjnie ale przegrali). Trudno też nie dziwić się z radości po 8 miejscu gdy w polsce sport jest w archaicznym stanie i mierzyć im się przychodzi z konkurentami za którymi stoją sztaby medyków, specjalistów, trenerów itd itp... gdzie zostali wybrani spośród wielu wielu młodzików. Zupełnie inaczej wyglądałaby psychika zawodnika, który obecnie trenuje po tym jak został wybrany spośród 20 000 młodzików trenujących, niż takiego, który trenuje bo po drodze do sklepu zaczepił o salę gimnastyczną. Oczywiście jest jeszcze jeden element - dlaczego TVP zamiast sportu pokazuje klany, m jak miłość, i inne badziewia, sorry ale NBC przestawiała start aby ludzie mogli oglądać felpsa.... Cała ta dyskusja przypomina mi troszkę debatę o gospodarce, od wielu lat ekonomiści mówią reformy, reformy, reformy a jedyne co dostajemy od rządu to kolejne łaty do obecnych rozwiązań. I o dziwo Polacy są przedsiębiorczy - mimo iż prowadzenie biznesu to jak zdobywaniu Czomolungmy.... Odpowiedz Link Zgłoś
qrcze_pieczone Re: Największy grzech polskiego sportu 25.08.08, 11:47 Przegrana zawsze się może przydarzyć. Akurat do postawy łuczników w ogóle ciężko mieć pretensję. Naprawdę dobry występ okraszony rekordem olimpijskim (116 pkt.). Nic dodać nic ująć. Po co jednak wysyłamy dywizję pływaków, o których sam trener mówi, że "już awans do półfinału będzie sukcesem"? Skoro ich aktualne umiejętności sięgają najwyżej półfinałowego wyścigu - to niech lepiej trenują pilnie do następnych Igrzysk, zamiast jechać do Pekinu i dostawać baty. Za dużo wysłaliśmy do Pekinu sportowców. Wielu, niestety, pojechało tylko na wycieczkę... Odpowiedz Link Zgłoś
brynk Teraz "olimpiadę" winien rozegrać rząd cudotwórcy 25.08.08, 10:22 ...Tuska i wziąść się za zrobienie porządków w całym polskim sporcie, od PKOL po wszystkie związki sportowe. Zaangazować p. Piterową , CBŚ, CBA, może równiez NIK no i prokuraturę tzw. Ćwiąkalskiego. Do roboty nieroby z PO i chłopa od brony z PSL ! ps. Mam ogromne wątpliwości, te porządki sie odbedą. Chyba będzie tak jak ze ściganiem TW i innych "kapusiów" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inżynier "Świat nam ucieka" - czyli największe grzechy p... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.08, 11:46 BRAWO PANIE SZARANOWICZ: wszystkiemu winna nieobecność w Los Angeles czyli komuchów. Tylko to było ....24 lata temu. A w ogóle nie było dnia bez krytyki Chin w naszej szczekaczce czyli tefałpie. A biznes polski nie zarobił złamanego juana. Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk31 "Świat nam ucieka" - czyli największe grzechy p... 25.08.08, 11:49 Medale zdobyli ci co pojechali tam walczyc o zwycięstwo, stąd zlote i srebrne medale, a jedyny brązowy też dla zawodniczki ktora wychodziła na matę by wygrać. Natomiast klęskę ponieśli ci co kombinowali, stad sporo czwartych miejsc i przegranych o detne sekundy lub w ostatniej sekundzie. W tej grupie zwyczajnie brakło ducha walki. No i najliczniejsza trzecia grupa - sportowców którzy byli żle przygotowani, z tych znanych to Jędrzejczak, Plawgo czy Glinka. Odpowiedz Link Zgłoś
airborell Re: "Świat nam ucieka" - czyli największe grzechy 25.08.08, 12:53 > Medale zdobyli ci co pojechali tam walczyc o zwycięstwo, stąd > zlote i srebrne medale, a jedyny brązowy też dla zawodniczki ktora > wychodziła na matę by wygrać. Zwłaszcza taki ciężarowiec Dołęga pasuje do Twojej teorii. Odpowiedz Link Zgłoś
hetmanwiechu USA ma pare zeczy ktorych my nie mamy 25.08.08, 11:51 1. Od dziecka jest w ludziach zakrzewiona chec walki 2. Wychowanie sportowe zaczyna sie wczesnie 3. Nacisk na wychowanie sportowe jest takie samo jak na inne przedmioty, a moze nawet i wieksze 4. chec walki i zwyciestwa jest na kazdym kroku 5. nie ma udupiania ludzi, tak jak w Polsce, ale jest: jestes pikeny, madry i szybki wiec walcz. u nas jest: jestes glupi, wolny, i sie do niczego nie nadajesz 6. infrastruktura jest na swiatowym pozimie. Moje high school na zadupiu miala lepszy stadion niz obiekty narodowe w Polsce. 7. Kazda szkola ma boiska i hale do treningu. W college to jest jeszcze lepsze i wieksze 8. Amerykanie walczado konca i sie nie poddaja. Moga przegrywac 100 do 1ale jak pilka w grze trzeba walczyc. 9. U nas jest zakorzenione bohaterskie przygrywanie: nasze wojenne excessy to pokazuja: Powstanie Warszawskie nic nie wygralismy i duzo stracilismy, ale tych przegranych nosimy na laurach. Poki nasze podejscie do walki i wygrywania sie nie zmieni, to jest kiedy przestaniemy wielbic przegranych, to moze wtedy sie cos poprawi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka Re: USA ma pare zeczy ktorych my nie mamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 12:59 Ach ta nasza mentalność do chełpienia sie porażkami !. Brat mojej kolezanki od dziecka grający w nogę w jakimś trzecio czy piątoligowym klubie dopiero po ukończeniu gimnazjum ,trafił do liceum sportowego w Łodzi. Dla rodziny to ogromne obciążenie finansowe. Za wszystko muszą zapłacić ,kupić wszystko co potrzebne do treningów na boisku i hali. Nawet za obozy sportowe płacą.Słyszałam w radiu wypowiedź Polaka ,którego syn jest trampkarzem w znanym włoskim klubie (nie pamiętam którym ).Jedyny obowiązek jaki ciąży w związku z tym na rodzicach ,to przywiezienie na trening i odebranie po. W tej samej audycji wypowiadał sie ojciec 9- letniego chłopca ,ktory zabrał swojego syna z treningow w klubie ,bo trener nastawiony był wyłącznie na swój sukces ,a nie uczenie techniki i formowanie charakteru mlodego sportowca. Kiedy chłopcom nie wychodziło ,kiedy przegrywali mecz wbijal ich w ziemie ,gnoił slowami ,których pan nie chciał powtarzac. Nawet w/g ojca nie pomyslał o uczeniu dzieci przezywania porażki ,zmierzenia sie z nią i podniesienia po niej. Oni mieli wygrywac ,aby on mógł sie szczycic sukcesami. Odpowiedz Link Zgłoś
hetmanwiechu Re: USA ma pare zeczy ktorych my nie mamy 25.08.08, 13:05 Wlochy nie sa czescia USA. Jak tam sie szkoli, nie wiem. Ja poruwnuje mentalnosc kraju ktory zdobyl 110 medali do mentalnosci kraju ktory zdobyl ich tylko 10! Ten co zdobyl 110 skoncentrowany jest na wygranej, ten co 10 jest skonecntrownay na biedoleniu: ze trzeba kupic to, zaplacic za tamto, dowisc tu, odebrac tam etc. kasy szkoda na sport a na fajki czy inne uzywki jest. Pieniadze sa tylko wymowka. caly czas slysze od Polakow ze nie ma pieniedzy jakby kasa byla wszystkim. ja sam kasy nie mam, a jednak moge sie pochwalic dobrym dorobkiem. jak sie jest dobrym, kasa sama sie znajdzie. Gość portalu: majka napisał(a): > Ach ta nasza mentalność do chełpienia sie porażkami !. Brat mojej > kolezanki od dziecka grający w nogę w jakimś trzecio czy > piątoligowym klubie dopiero po ukończeniu gimnazjum ,trafił do > liceum sportowego w Łodzi. Dla rodziny to ogromne obciążenie > finansowe. Za wszystko muszą zapłacić ,kupić wszystko co potrzebne > do treningów na boisku i hali. Nawet za obozy sportowe > płacą.Słyszałam w radiu wypowiedź Polaka ,którego syn jest > trampkarzem w znanym włoskim klubie (nie pamiętam którym ).Jedyny > obowiązek jaki ciąży w związku z tym na rodzicach ,to przywiezienie > na trening i odebranie po. W tej samej audycji wypowiadał sie ojciec > 9- letniego chłopca ,ktory zabrał swojego syna z treningow w > klubie ,bo trener nastawiony był wyłącznie na swój sukces ,a nie > uczenie techniki i formowanie charakteru mlodego sportowca. Kiedy > chłopcom nie wychodziło ,kiedy przegrywali mecz wbijal ich w > ziemie ,gnoił slowami ,których pan nie chciał powtarzac. Nawet w/g > ojca nie pomyslał o uczeniu dzieci przezywania porażki ,zmierzenia > sie z nią i podniesienia po niej. Oni mieli wygrywac ,aby on mógł > sie szczycic sukcesami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka Re: USA ma pare zeczy ktorych my nie mamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 13:35 Mieszkając w USA najpewniej nie masz pojecia ,jak wielki to wydatek dla rodziny i jak wiele rodzin nie stac na wysłanie dziecka z dala od domu do szkoły sportowej ,w której oprócz wydatków na naukę ,jakie ma kazdy rodzic trzeba ponosic koszty uprawiania sportu. My tu w Polsce jestesmy nieźle wykształceni ,w geografii również .To chyba wiekszośc Amerykanów miałaby problem ze stwierdzeniem czy Wlochy sa krajem europejskim ,czy stanem USA. Takich zdań do Polaków kierowac nie musisz ,ale moze zapomniałeś ,że udzielasz sie na polskim forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: USA ma pare zeczy ktorych my nie mamy IP: 199.198.251.* 25.08.08, 17:19 Majka, On wcale na PL psow nie wiesza. Po prostu w PL nie ma parcia na mistrza tylko samozadowolenie z punktowanego miejsca a jak nie mierzysz w zwyciestwo to nie bedzie medalu zadnego. Zawsze slysze to samo tlumaczenie ze "na polskie warunki"...Cos takiego nie jest do zaakceptowania. Liczy sie wartosc bezwzgledna, jestes dobry w czyms albo nie, proste. O medale trzeba walczyc a nie liczyc ze sie je dostanie po smierci od Pana Boga. Amerykanie maja mentalnosc walczaka - zwyciezcy i nie sa przesiaknieci minimalizmem (choc zgadza sie ze geografii nie znaja). Jak grali z naszymi w 2007 w Kanadzie na mistrzostwach U20 to nam walneli 6:1 a mogli sie nie wysilac jak juz bylo 3:1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emigrantka Re: USA ma pare zeczy ktorych my nie mamy IP: 66.89.51.* 26.08.08, 18:08 Ludzie, odczepcie sie wreszcie od tego, czy Amerykanie znaja sie na geografii Europy, czy nie. Jakos im ta domniemana nieznajomosc nie przeszkadza w lataniu na Ksiezyc, na przyklad? I osiaganiu sukcesow chocby na omawianej tu olimpiadzie? Oraz w tysiacu innych dziedzin. My w Polsce zakuwamy geografie, historie, sterty dat i danych o wydobyciu wegla i boksytow, a potem nam to po nico (jesli w ogole czlowiek jest w stanie na trwale sobie te informacje przyswoic.) Po takie informacje siega sie do rocznikow statystycznych i inych zrodel. A nauczyc sie trzeba gdzie to znalezc i jak z tego korzystac. Zeby zachowac konsekwencje, nalezaloby statystycznego Polaka przepytac, czy wie, jak sie ma odleglosciowo Waszyngton (miasto) do Waszyngtonu (stanu), albo gdzie jest Nowy Jork w porownaniu z Arizona. Albo czy Belize to panstwo, czy moze jeden z amerykanskich stanow, i czy zalicza sie do Ameryki Lacinskiej. Moim zdaniem to ciagle nawracanie do geografii jest tylko lapaniem sie brzytwy w porownaniach, zeby sobie podtrzymac poczucie, ze Polacy to uczone bystrzaki, a te Amerykany - banda kolkow nie majacych pojecia o swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psycholog "Świat nam ucieka" - czyli największe grzechy p.. IP: 91.198.53.* 25.08.08, 12:09 Drogi autorze tego artykułu - nie masz pojęcia o psychologii sportu. Odpowiedz Link Zgłoś
loppe "Świat nam ucieka" - czyli największe grzechy p... 25.08.08, 12:44 znaczy jaki konkretnie? (świat) było 200 krajów na IO, my skoncz. na 20 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PolakSlowian Trzeba sie nauczyc od Australii IP: 89.137.234.* 25.08.08, 13:39 Jeszcze w latach 80, Australia nie byla taka potega w sporcie, ale juz wprowadzila do tej pory nowych struktur, akademii sportowej itd. i to pomoglo w latach 90 do dzis, wyksztalcic cala armie zdolnych sportowcow. Australia tez byla madra bo sie skupila najpierw na pare sportow bez duzo konkurencji, jak plywanie i kolarstwo torowe, zaczeli wygrywac, pozniej z pieniedzmi bylo latwiej(Olympiada w Sydney pomogla), i sie zaczeli rozwijac w innych sportach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof "Świat nam ucieka" - czyli największe grzechy p... IP: 83.230.125.* 25.08.08, 13:54 Polak jak to Polak: w Polsce wszystko jest do dupy, nic tylko przyłączyć sie do USA, wtedy będzie miód. Mistrzostwa świata sa drigorzędne? - bardzo ciekawe co by autor powiedział, gdyby Polacy nie zdobywali medali na MŚ itd. itd. Chopciaż dlaczego do USA - przecież przgrali klasydfikacje medalową, może do Chin??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Tu sprawdzają się słowa Kadzia: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.08, 14:06 "Kto jest mocny fizycznie, będzie mocny psychicznie" Niby nic, ale... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: och ty w życiu Nudne poolimpijskie pieprzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 14:07 A za tydzień czy dwa i tak nikt już o tym całym Pekinie nie będzie pamiętał i zostanie po staremu, czyli byle jak. I "fachowcy" od sportu też zostaną, bo znów wybiorą ich tacy sami "fachowcy" jak oni. Pojedyncze wybryki medalowe niczego tu nie zmienią, bo w polskim sporcie rzecz polega na poklepywaniu się po plecach przez pijanych działaczy. Wszystko niemal jest tu siermiężne i przypadkowe. Jak ktoś miał z tym do czynienia, to wie, że nawet najbardziej podstawowe sprawy urastają do rangi problemu. I dziw wtedy bierze, ze w ogóle jeszcze ktoś chce się w tym babrać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel markiewicz Re: "Świat nam ucieka" - czyli największe grzechy IP: 82.108.54.* 25.08.08, 14:16 Nie ma nic zlego w przegrywaniu na zawodach sportowch. Ale dobrze by zobaczyc, od czasu do czasu, chocby jednego z naszych orlow mdlejacych na mecie z wysilku, lub zlosci. A oni wszyscy, moze z wyjatkiem wiaoslarzy, maja sie tak jakby skonczyli poranny truchcik. No i te wymowki! Co za banda darmozjadow! I co to wogole jest za gl;upota zeby na olimpiade jechal wujek lub ciotka, ktora osiagnie minimum olimpijskie na 2 lata przed olimpiada, na jakims podrzednym mityngu w Pcimiu Gornym. Bez presji i cisnienia. Jankesi robia to lepiej bo ich orly maja jedna szanse na kwalifikacje i to na miesiac przed wyjazdem. Wygrani maja szanse na olimpiadzie, po biegaja skacza czy plywaja pod taka wlasnie ogromna presja jaka bedzie na igrzyskach. Poza tym te bzdurny omysl emerytury dla olimpijczykow. Ze to krestynstwo to widac na arenach olimpijskich gdzie naszi "wybitni" sportwocy chca po po prostu dotrwac do konca i zapomniec. Plakac sie chce i szlag czlowieka trafia jak patrzy na te bande nieudacznikow... Odpowiedz Link Zgłoś
kcramsib Jeden medal przypadł na 27 sportowców 25.08.08, 14:42 Nie zgodzę się, że jeden medal przypadł na 27 sportowców - pamiętajmy, że 10 medali dla Polski zdobyło łącznie 20 sportowców (trzy czwórki i duet) co daje jeden medal na 16 osób... fakt, nie jest to statystyka którą należałoby się chwalić, ale jednak... Odpowiedz Link Zgłoś