Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Australian Open. Nadal królem, Federer płacze...

    IP: *.gprs.plus.pl 01.02.09, 18:22
    Ten płacz do czegoś dobrego mu posłuży. Na pewno pozwoli szybciej uwolnić się
    od wielkich oczekiwań i rozładuje emocje.
    Obserwuj wątek
      • Gość: ogórek Re: Australian Open. Nadal królem, Federer płacze IP: *.magma-net.pl 01.02.09, 18:27
        Brawo dla obydwu Panów za piękne widowisko.:)
      • Gość: toronto Australian Open. Nadal królem, Federer płacze... IP: *.dsl.bell.ca 01.02.09, 18:31
        Swietny mecz! Oboje grali z "klasa" i tak jak zawsze bywa 2
        zawdnikow na korcie ale jeden tylko wygrywa. To co zawsze moj trener
        sp.Pan Ksierzopolski(pierszy organizator z Panem Bohdanem
        Tomaszewskim tenisa w Szczecinie) powtarzal mi: "pamietaj....tenis
        to jest 60% wytrzymalosci przychicznej".
        Turniej byl swietnie zorganizowany i brawa za to dla australijczykow!
        Pozdrawiam
      • Gość: Szymon1970 Australian Open. Nadal królem, Federer płacze... IP: *.adsl.inetia.pl 01.02.09, 18:35
        Roger Federer to artysta. A artyści bywają wrażliwcami... :) Mecz był piękny.
        Obaj tenisiści stworzyli wspaniałe widowisko. I chwała im za to. Dziękuję.
      • Gość: Fanka Australian Open. Nadal królem, Federer płacze... IP: *.aster.pl 01.02.09, 18:45
        Roger płakał jak dziecko, musiał bardzo to przeżyć. Rafa się rozwija b.
        konsekwentnie. Piekny mecz! A kiedy zobaczymy Agnieszkę w finale wielkiego Szlema?
        • Gość: Kibic Re: Australian Open. Nadal królem, Federer płacze IP: *.adsl.inetia.pl 01.02.09, 19:03
          Brawo Rafa!
          Jesteś wielki!
        • Gość: tenisista oby nigdy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 01.02.09, 19:21
          • Gość: Zibi Re: oby nigdy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.84-49-118.nextgentel.com 01.02.09, 19:35
            wydaje sie ze Roger bedzie mial duzy probelm zeby pobic rekord
            Samprasa (ostatni tytul, US w wieku 31 lat), mysle ze go wyrowna (US
            Open) ale dalej bedzie ciezko, Nadal zaczyna poza Rolland Garros
            wygrywac pozostale szlemy, a juz nadchodzi Murray, Tsonga no i
            Simon. ciagle jest tez Roddick (mlodszy od Federera) ale on tez
            chyba nie ma instynktu zwyciezcy..

            • Gość: Kam Re: oby nigdy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 203.5.59.* 02.02.09, 01:39
              Nie zapominajmy o Djokovicu...
          • Gość: Jacek Re: oby nigdy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.vc.shawcable.net 02.02.09, 00:51
            Lubie czytac Twoje wypowiedzi o tenisie, ale z napadaniem na A. Radwanska to
            masz jakiegos swira. Co ci dziewczyna przeszkadza? Wiadomo, ze legenda tenisa
            nie zostanie, ale osiagnela juz duzo i pewnie jeszcze troche osiagnie.
      • Gość: antyBruguera Federer i jego gra IP: *.aster.pl 01.02.09, 20:44
        Skoro Sampras zdobył ostatni tytuł w wieku 31 lat, to Fed ma jeszcze 4-5 sezonów
        na wyrównanie/pobicie rekordu
        • Gość: q mecz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.09, 21:00
          mecz baaardzo dobry, ale, z całym szacunkiem, do wimbledonu się nie umywa. gdyby
          któryś z panów dziś zaprezentował taką formę, jak wtedy w anglii, zmiótłby
          rywala z kortu! świadczą o tym chociażby statystyki - <55% pierwszego podania
          federera celne! nadal niewiele więcej! dużo niewymuszonych błędów, podwójne
          błędy serwisowe... to nie to.

          to był świetny mecz, finał wimbledonu 2008 - mecz wszech czasów
          • Gość: tenisista to Ty mało jeszcze meczów w życiu widziałeś IP: *.chello.pl 01.02.09, 23:40
            na Wimbledonie dużo ciekawsze mecze były na przykład Gasquet - Murray (chociaż
            nie lubię Maryja, ale dzięki Gasquetowi), albo mecz Filippo Vollandi - Roger
            Federer na kortach ziemnych - zaraz słyszę już ludzi którzy mówią że wtedy Fed
            nie grał 100% max tego co potrafi, no tak, a dziś zagrał chyba jeszcze mniej
            procent - dalej, kilkadziesiąt meczów Riosa w których był solistą i pokazał coś
            co nikt pewnie już nie pokaże (nie ważne jaki był wynik), mecz Sampras - Agassi,
            z któregoś US Open, mecze ćwierćfinał z Nadalem, i półfinał z Haasem Gonzaleza 2
            lata temu w AO, i takich meczów było hohoho, o czasach Edberga wstecz nie
            wspominam, tylko i ja ich tak już nie pamiętam, a nie pamięta ich tym bardziej
            ten, kto nie oglądał tenisa przed erą Federera. Wimbledon był tylko meczem
            dramaturgicznym, stojącym na bardzo równym, na prawdę wysokim, mocnym poziomie,
            ale nie obfitującym w akcje których byś wcześniej nie widział, jego długość i
            'dramaturgia' była spowodowana między innymi deszczem, pamiętam taki mecz
            Daniele Bracciali - Andy Roddick grany 5 setów w podobnych okolicznościach, mnie
            się on jeszcze bardziej podobał, bo tamten na prawdę był rozrywany w stylu serve
            & wolley, a Bracciali nie grał w niczym gorzej od Roddicka, do tego wyróżniała
            go ładna stylistycznie technika. a finał na wolnej wydeptanej trawie
            ubiegłorocznego Wimbledonu, był po prostu bardzo solidnym tenisem, który ze
            względu na finał Wimbledonu obejrzało kilkaset razy więcej osób, niż ci co się
            tenisem nie interesują. więc można dyskutować czy był to jeden z najlepszych
            FINAŁÓW, które zapadają w pamięć, ale na pewno nie jeden z najlepszych
            pojedynków. rzeczywiście finały najczęściej zawodzą, toteż nawet taki finał jak
            dziś jest bardzo dobry - tylko z poprawką "jak na finał". bo większość
            ciekawszych meczów w turniejach wielkoszlemowych rozgrywa się w fazie 1/8 -
            1/2finał.

        • Gość: max Re: Federer i jego gra IP: *.range86-145.btcentralplus.com 01.02.09, 21:00
          Krotko: mecz byl po prostu swietny.
          Federer rozplakal sie wypowiadajac z trudem znamienite, mowiace wszystko slowa:
          I couldn't win today.. it is killing me...

          Wszyskiego dobrego Roger - jeszcze bedziesz sie smial w tym roku....
          • Gość: kaka Re: Federer i jego gra IP: *.nyc.res.rr.com 01.02.09, 21:37
            Mecz byl dobry, ale nie wielki. Gorszy niz zeszloroczny final Wimbledonu.
            Najlepszym meczem w historii byl polfinal Nadal - Verdasco.
            • maksimum Verdasco niedlugo pogoni Federera i Nadala. 01.02.09, 22:45
              Gość portalu: kaka napisał(a):

              > Mecz byl dobry, ale nie wielki. Gorszy niz zeszloroczny final Wimbledonu.
              > Najlepszym meczem w historii byl polfinal Nadal - Verdasco.
              -----
              Zgadzam sie!


              • Gość: tenisista niestety nie. też mi się kiedyś wydawało IP: *.chello.pl 01.02.09, 23:48
                że Gonzalez wreszcie udowodni na prawdę wielką klasę jaką ma - to tenisista
                formatu Agassiego, Federera, Nadala, Blakea, Samprasa, można się kłócić o
                niuanse, detale - ale poziom ten sam, porównywalny, po tym jak zagrał 2 lata
                temu w AO. i wcale te 2 lata temu nie zagrał w AO lepiej niż kiedyś, po prostu
                zagrał skuteczniej, był nie do powstrzymania, miał ten "okres". ale moje
                doświadczenie pokazuje, że tacy tenisiści, a Gonzalez dla mnie w przeciwieństwie
                do Verdasco zalicza się na prawdę do panteonu tenisistów najtopu ostatnich 15
                lat, mogą tylko tak grać właśnie przez te 5 minut. te 5 minut jest
                niezapomniane, świetne, jest tym powiewem który daje nadzieję na odświeżenie
                tenisa, pojawia się ktoś, kto niby zawsze był świetny, tylko nie mógł być
                skuteczny. nagle udowadnia swoją klasę, ma miesiąc, czasami kilka turniejów w
                sezonie świetnej gry. jest tenisowym bogiem, typowym czarnym koniem. i mija
                kilka miesięcy, i nic z tego nie wychodzi. Gonzalez miał życiową formę między
                jakieś 4 miesiące przed AO, do kilku tygodni po AO. potem już opadło, i mimo że
                gra przecież ten sam zawodnik, prawie niczym się to nie różni, nie jest w stanie
                pociągnąć regularnej gry. Gonzalez był w tym samym wieku co Verdasco 2 lata
                temu. i tak samo zobaczysz się skończy, choć Verdasco może coś zdziała - jeśli
                by utrzymał formę, moim zdaniem to jest hiszpański faworyt nie na korty ziemne,
                ale na TRAWĘ. jemu ta nawierzchnia wybitnie pasuje, tylko że nie odpuści sezonu
                na kortach ziemnych dla trawy, a potem pewnie nie zdąży się odrodzić, chyba że
                szybka porażka w RG.

        • Gość: zibi Re: Federer i jego gra IP: *.84-49-118.nextgentel.com 01.02.09, 23:19
          a mnie zastanawia ze np Roddick ktory ma wielkie papiery na wygranie
          wiecej niz jeden raz US tyle razy przegral juz z Federerem a ciagle
          walczy. ten to dopiero moglby byc frustratem )))

          zastanawia mnie tez jak kiedys (4-5) lat temu nie bylo konkurencji w
          meslim tenisie ze Roger wygrywal jak chcial. czy rywale byli tak
          slabi czy On tak mocny?
          Dawmoej jednak chyba bylo duzo bardziej wszechtronnych tenisistow,
          Sampras na swoje 14 tytulow pracowal 12 lat, wiec konkurencja byla
          duzo mocniejsza.
          • Gość: antyBruguera Re: Federer i jego gra IP: *.aster.pl 02.02.09, 08:01
            No cóż. Fed dla Roddicka jest tym, czym Nadal dla Feda.
      • Gość: juventino Australian Open. Nadal królem, Federer płacze... IP: 82.160.200.* 01.02.09, 21:58
        najwyzszy czas zeby Roger zatrudnil dobrego trenera od... psychiki
      • Gość: jaaa mazgaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.09, 22:03
        j/t
        • Gość: emily Re: mazgaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.09, 22:57
          nie rozumiem jak można pisać, że Federer to ciota ;/ przecież przede wszystkim on jest tylko człowiekiem!!!! Mnie też zaskoczył, ale ja zaczęłam ryczeć gdy powiedział podczas ceremoni : it's killing me ;(( To jest wielki człowiek i nawet jeśli już nie będzie wygrywał jak zawsze, że nie wygra już tylu WS to zawsze będzie dla mnie świetnym sportowcem, niezwykle utalentowanym tenisistą i numerem 1.
          Gratulacje dla Rafy oczywiście.
      • mamoniowa303 Re: Australian Open. Nadal królem, Federer płacze 01.02.09, 23:34
        Wygral po prostu lepszy.MNie to akurat cieszy, poniewaz kibicuje
        Nadalowi, cieszy to, iz ten niegdys napakowany chlopak roziwja sie
        we wszechstronnego tenisiste. Ma potencjal i charyzme.
        Ale jak ktos slusznie zauwazyl, po pietach depcza kolejni. Nadal
        szczegolnie musi uwazac na Simona, on umie zadlic :)
        Co do Murraya czy Djokovica, mysle, ze ten turniej byl dla nich
        lekcja pokory. Szczegolnie dla Szkota, ktory od poczatku swoja
        nonszalancja dawal do zrozumienia, ze jest juz takim gwiazdorem, iz
        nikt mu nie podskoczy.
        Nadala i Federera szanuje za to, iz majac dystans do tego co
        osiagneli, nie pozwolili, aby sodowka wziela gore.
        • Gość: pa-robek Re: Australian Open. Nadal królem, Federer płacze IP: *.146.219.175.ip.airbites.pl 02.02.09, 08:35
          Brawo - Nadal robot - nadczłowiek tak jak Flo-Jo, Marion Jones jest
          najlepszy w swojej kategorii, normalni sportowcy tacy jak Fed mogą
          tylko popłakać nad swoją bezsilnością, ale podobno" co ma wisieć nie
          utonie"
      • Gość: Nal Australian Open. Nadal królem, Federer płacze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 00:09
        To był naprawde dobry turniej na wysokim poziomie, zachwycający półfinał między dwoma Hiszpanami zapierał dech w piersi - no a w finale zmierzyli się najlepsi.Szczerze mówiąc stawiałem na Federera no ale dzisaj Nadal okazał się lepszy.
        Mam pytanie czy wszyscy uczestnicy Australian Open otrzymuja nagrody za udział w imprezie, nawet ci co odpadną w pierwszej rundzie ???
      • solarv Australian Open. Nadal królem, Federer płacze... 02.02.09, 01:22
        po 1 rafa ma za soba smierdzaca dopingiem przeszlosc
        po 2 mysle ze ta cała sytuacja podziała bardzo mobilizująco dla fed i nie
        powinien miec wiekszych problemow przy spotkaniach z murrayem lub nadalem
        po 3 za 2/3 sezony wspomnicie moje słowa i zobaczycie ze simon będzie bił wszystkich
        po 4 roddick jest nudny, przeciez to tylko serwis nic wiecej
        • Gość: AZ Re: Australian Open. Nadal królem, Federer płacze IP: *.mia.bellsouth.net 02.02.09, 02:53
          Cos mi sie wydaje ze ta wypowiedz smierdzi dopingiem.Te punkty to
          dowod ze idzie Pan na skroty.sprawy sa znacznie bardziej
          skomplikowane i trudne.Pozdrawiam
        • Gość: mario Re: Australian Open. Nadal królem, Federer płacze IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.02.09, 10:34
          Swoją głupotą Ty już teraz bijesz wszystkich na głowę!!!
      • Gość: toronto Australian Open. Nadal królem, Federer płacze... IP: *.dsl.bell.ca 02.02.09, 03:38
        Zaskakujaca opinia. ATA testuje zawodnikow i nieslyszalem aby Nadal
        mial kiedykolwiek jakies klopoty.Nadal was testowany 20 razy w 2008,
        takze na Olimpiadzie oraz na AO. Prawda jest ze w 2006 w Hiszpani
        byla "afera" dopingowa w kolarstwie lecz nierozumiem jakim sposobem
        to cos ma wspolnego z Nadalem?

        Obecnie trudno jest teraz porownac AO z Wimbledonem, kiedys oba
        turnieje grano na trawie. Obecnie,inna gra na innych powieszchniach.

        Dla mnie najleprzy mecz jaki ogladalem to final Wimbledonu w 1972
        gdzie I.Nastase przegral w 5 setach z amatorem Stane`m Smith w
        facynujacym meczu przerywanym deszczem.
        Pozrawiam



        • Gość: marek Re: Australian Open. Nadal królem, Federer płacze IP: *.wellinnovation.com 02.02.09, 09:22
          hmm, tego
          "Dla mnie najleprzy mecz jaki ogladalem to final Wimbledonu w 1972
          gdzie I.Nastase przegral w 5 setach z amatorem Stane`m Smith w
          facynujacym meczu przerywanym deszczem.
          Pozrawiam"

          troche juz nie pamietam, ale nie dziwne bo nie bylo mnie jeszcze na
          swiecie.
      • Gość: Ada Roger jestes KROLEM IP: *.dsl.bell.ca 02.02.09, 08:06
        Rafa grales super -odebrales PUCHAR ,
        Korona jest Rogera!!!!!
      • Gość: jaro Płacz ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 08:45
        Cóż, Roger jest bardzo wrażliwym, emocjonalnym człowiekiem - w 2006
        płakał po tym jak wygrał AO, więc to nie dziwi. Tym bardziej, że
        tutaj miał świadomość, że z własnej winy wypuścił z rąk niebywałą
        szansę, jak sam powiedział, mógł i powinien był to wygrać, ale nie
        wytrzymał nerwowo w piątym secie. To jest całkowicie trafna analiza
        i znamienna, dotąd nie przyznawał się, że przegrał z powodu nerwów.
        Faktem jest, że praktycznie od drugugiego seta był lepszy (trzeciego
        przegrał dość pechowo), w czawrtym grał już znakomicie i powinien
        był to kontynuować w piątym, ale się totalnie posypał psychicznie -
        wielka szkoda ...
        • mwanadze [...] 02.02.09, 09:24
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • drab59 [...] 02.02.09, 13:09
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: RFfanka Re: Płacz ... IP: 157.158.10.* 02.02.09, 09:36
          Ryczałam (i szlochałam) jak bóbr widząc wynik (meczów obecnego nr 1 tradycyjnie
          nie oglądam, mam giga awersję od pierwszego wejrzenia do tego powiedzmy pana).
          Roger, no cóż, już po nim, z psychiką nigdy nie było rewelacyjnie i zaprzepaścił
          ostatnią szansę.
          Mam tylko nadzieję, że i na tego nr1 znajdzie ktoś mocny bat, może być nawet
          Simon, za grą którego nie przepadam. Czekam na to, bo chcę znowu oglądać tenis
          • Gość: Ewunia28 Re: Płacz ... IP: *.chello.pl 02.02.09, 10:27
            Fanko co z Ciebie za fanka, że uważasz, że już po Rogerze? Po Wimbledonie też
            już było po, a US Open Rogera.
            Spokojnie, to jeszcze nie koniec. Coś czuje, że to przełom, że Roger w końcu się
            wyluzuje na meczach z Rafą, bo już nic gorszego zdarzyć się nie może. Myślę, że
            wsio będzie ok z Rogerem jesce.
            • Gość: re Re: Płacz ... IP: 157.158.10.* 02.02.09, 11:14
              jestem pewnie do d... fanką, optymizmu brak, choć "miłość" bezgraniczna.
              Wydaje mi się, że jestem realistką i trochę "czuję" RF - nie pozbiera się
              emocjonalnie po tym turnieju. Włączy się niepewność, brak wiary w siebie
              (poniekąd "słusznie").Tym razem miał w AO szczęście jak nigdy (obskoczy cały
              sezon) - drabinka łatwa, powrót od 0/2 z Bedrychem dał mu niezłego kopa, wróciła
              pewność gry, więc powinien być happy end - nie było. Trzeba by faktycznie nie
              mieć psychiki, żeby to przetrzymać. Niektórzy jej nie mają (psychikę zastępuje
              żądza mordu), Roger ma.
              • Gość: Ewunia28 Re: Płacz ... IP: *.chello.pl 02.02.09, 12:41
                Ależ kochana nie tak:-) Każdy się kiedyś uodparnia.
                I wiesz myślę, pewnie wszyscy mnie wyśmieją, ale Roger wygra jeszcze RG.
                Ja też "kocham" Feda od lat, bardzo także za to jaki jest- za wrażliwość, ciepło
                itd. Pewnie szybko takiej miłości tenisowej mieć nie będę. Ale też wiem, że
                wcale słaby psychicznie nie jest.
                Po pierwsze: wygrał 13 szlemów, po 2 wygrywał raczej bez presji, teraz ma
                straszną nad głową, że najlepszy w historii, że odzyskac nr 1, że itd. To ciazy
                jak cholera.
                Poza tym, nie lubi grać z Rafą, choć widać, że się Go już uczy więc kto wie.
                Fanko, głowa do góry, wspomnisz moje słowa, będzie ok. Po takiej traumie musi
                przyjść oczyszczenie.
                Co do porównywania tzw. kompleksu Rogera do Rafy do kompleksu Roddicka to
                niestety nie ma sensu. Andy jest po prostu tenisowo słabszy od Rogera. A Roger
                jest lepszy, och zróbmy tak, równy Nadalowi obecnie, a przegrywa. W końcu musi
                się to odblokować.
            • Gość: mario Re: Płacz ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.02.09, 10:44
              Zapewniam Cię że może.Skoro Roger stracił nr1 to dlaczego nie może stracić nr2.Wszystko jest dla ludzi!
          • Gość: mario Re: Płacz ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.02.09, 10:40
            Gratuluję obiektywizmu.Widzę że z Twoją psychiką jest jak z psychiką Rogera.
      • Gość: greg Australian Open. Nadal królem, Federer płacze... IP: *.chello.pl 02.02.09, 14:52
        Federer to szczęśliwy człowiek, gdyby Nadal urodził się 5 lat wcześniej, to on
        miałby dziś 14 tytułów ( wygrał 6 w tym 5 razy pokonał w finale Federera;
        Federer wygrał 13 i tylko 2 razy pokonał Nadala w finale)
        • Gość: zibi Re: Australian Open. Nadal królem, Federer płacze IP: *.84-49-118.nextgentel.com 02.02.09, 22:45
          wszystko przed Nadalem, moze to on wlasnie ma szanse pobic rekord
          Samprasa? jest jeszcze mlody, powinien zdazyc. po tym jak sie
          rozwija mnoze i przed trzydziestka wygra US open i calego szlema
          zgarnie..
          • Gość: mario Re: Australian Open. Nadal królem, Federer płacze IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.02.09, 10:50
            Swięte słowa.Chciałem zauważyć że w wieku 22 lat Roger miał na kącie jeden wygrany turniej WS a nadal w tym wieku ma już 6.A więc prorocy Federera trochę pokory.
        • Gość: Pfff Re: Australian Open. Nadal królem, Federer płacze IP: *.magma-net.pl 03.02.09, 03:07
          Gdyby Nadal urodził się wczesniej pozostaje pytanie czy dziś w ogóle
          jeszcze by grał... Na korcie jak jak robot ale ma organizm jak każdy
          a tenis uprawia wyjątkowo niekorzystny dla zdrowia, to sie może
          skończyć seriami kontuzji w przyszłości.
          • Gość: mario Re: Australian Open. Nadal królem, Federer płacze IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.02.09, 10:55
            Ot i prorok.Narazie to









































            Ot prorok.Widzę że ratunku dla Feda szukasz w kontuzjach Nadala.Winszuję Fedowi takich kibićów kipiących bezsilną złością.






          • Gość: mario Re: Australian Open. Nadal królem, Federer płacze IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.02.09, 10:56
            Ot i prorok.Narazie to Fed się sypie psychicznie.









































            Ot prorok.Widzę że ratunku dla Feda szukasz w kontuzjach Nadala.Winszuję Fedowi takich kibićów kipiących bezsilną złością.






    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka