Dodaj do ulubionych

Biegaczu, wylecz się sam!

IP: *.adsl.inetia.pl 29.04.11, 21:17
Ten arsenał biegacza amatora ma mnie zachęcić do biegania? Tylko zaraz: dla zdrowia czy dla przyjemności?
Obserwuj wątek
    • wojciech.staszewski Re: Biegaczu, wylecz się sam! 29.04.11, 21:40
      Ten arsenał nie ma na celu zachęcania do biegania. To informacja o tym, jak samemu zwalczać kontuzje, które przy bieganiu mogą się zdarzyć.
      Zachęcają do biegania artykuły dotyczące endorfin tzw. hormonu szczęścia. Albo podkreślanego przez lekarzy zbawiennego wpływu biegania na układ krążenia.
      Lepiej chodzić do ortopedy niż do kardiologa.
    • inkwizytorstarszy Re: Biegaczu, wylecz się sam! 30.04.11, 03:18
      Człowiek rozumny gdy zeszedł z drzewa, przebiegał bardzo szybko krótki dystans do następnego drzewa lub jaskini jeśli zdążył zanim został zjedzony przez szybsze zwierzęta.Tak było przez kilkadziesiąt tysięcy lat i do takich biegów mamy przystosowane ciało.
      Bieganie "maratonów" jest wbrew naturze, nawet zwierzęta tego nie robią.(lepiej się powspinać po drzewie)
      A więc: sprinty tak, maratony po 40km nie!
      (nie dotyczy masochistów)
      • Gość: maja Re: Biegaczu, wylecz się sam! IP: 89.202.67.* 03.03.14, 10:35
        > Bieganie "maratonów" jest wbrew naturze, nawet zwierzęta tego nie robią.(lepiej
        > się powspinać po drzewie)

        ale bullshit.
        Zwierzeta nie biegaja maratonow, bo wiele z nich sie nie poci. Brak potu uniemozliwia skuteczne schlodzenie sie podczas wysilku. A te ktore sie poca maja siersc, ktora tez nie pomaga.
        W Afryce 'zabieganie' zwierzaka na smierc bylo jednym ze sposobow polowan.
    • oloros Re: Biegaczu, wylecz się sam! 30.04.11, 08:00
      bardzo potrzebny artykul - dawno na cos takiego czekalem - i mimo ze biegam od tylu lat zawsze sie czegosc sie dowiedzialem
      kazdy biegajacy wie ze wczesniej czy pozniej cos go dopadnie
      kazdy tez ma swoje ograniczenia
      i trzeba miec ich swiadomosc - a dostosowanie do tego treningu - to juz spora sztuka
      najgorszym do zrealizowania jest "nie biegac przez trzy dni"
      u mnie codziennie pies budzi mnie rano trzymajac but biegowy w zebach - no i jak ja mu wytlumacze ze dzisiaj nie biegamy?
    • oloros Re: Biegaczu, wylecz się sam! 30.04.11, 08:57
      w wyposazeniu dodac nalezy - podstawowe - potrzebne przy zranieniach srodki odkazajace i plastry - ile problemow moga dac rany nawet powierzchowne w okolicach stawow!
      2. niezykle przydatne sa worki mrozace - ale takie ze zbiorniczkiem ktory nalezy stluc i natychmiast po urazie przylozyc do miejsc np stluczonego - sens zastosowania lodu jest tym wiekszy im szybciej zrealizowany mam zawsze kilka w zapasie.
      jak jestem na rowerze z plecakiem - nie ma problemu - ale jak biegam - np wycieczka biegowa nie po petli ale gleboko w lesie - to jest powazny problem
      3. w samochodzie zawsze mam urzadzenie do odsysania kleszczy, pensete rowniez, urzadzenie przydaje sie przy ukaszeniach pszczol a nawet gadow! Niezwykle wazne sa rowniez wszelkiego rodzaju repelenty na komary i inne bydleta - pokasanie i rany jakie zadaja - zwlaszcza zainfekowane moga byc przyczyna bardzo powaznych schorzen, chociaz ich skuecznosc dla zlanego potem biegacza jest dosc watpliwa - ale srodki np octanisept do przemywania takich ran sa niezbedne
      4. dobrze miec w apteczce biegacza srodki sciagajace np A ltacet z dodatkiem mentolu- bardzo dobry na mniejsze stluczenia
      chociaz wymienione nie sa w sporej czesci srodkami zwiazanymi z urazami treningowymi ale warto je miec ze soba np w samochodzie.
      do INKWIZYTORA - czlowiek zanim stal sie SAPIENS ale i pozniej polowal przez Setki tysiecy lat podobnie jak wilki - nie umial biegac tak szybko jak czworonogi - np gepard ale mogl biegac dlugo - bardzo dlugo wolniej - dwunozna istota byla do takiego biegania stworzona!!!- i to bieganie w ogromnym stopniu/podobnym jak ogien/ wplynelo na nasze geny ale i stworzylo spoleczny charakter zbiorowosci ludzkiej - podobnej do watachy wilkow!!!
      polowal Rano - wczesnie rano - kiedy wielkie drapiezniki wlasnie skonczyly lowy i wdrapaly sie na drzewo zeby im nikt nie przeszkadzal - spaly - a najedzony drapieznik to sympatyczny drapieznik - zwierze nie zabija jak nie musi - `czlowiek mogl wiec sobie pobiegac
      od czasu kiedy wymyslono lodowke i spichlerz sprawy przybraly zly kierunek - zaczela sie dewolucja Czlowieka!!!!!!!!
    • pedro-ss Re: Biegaczu, wylecz się sam! 30.04.11, 11:41
      @sdfgthyujkk
      potrzebny artykul ma on dac wam wiedze co robic jak cos sie wydarzy a nie zniechecac. Ja po 6 latach grania w kosza mialem tylko kilka z tych kontuzji. Najwazniejsza rozgrzewka i mozna spokojnie trenowac.

      @inkwizytorstarszy

      czlowiek rozumny nie wypisuje takich bzdur. Ludzie z plemienia w Meksyku potrafia biegac nawet do 200km podczas jednego biegu. Ale oni nie biegaja na asfalcie i w butach za 200 zl, tylko boso, wykorzystujac specjalna technike biegu. Wyluzuj coach potato
    • Gość: fx Re: Biegaczu, wylecz się sam! IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.11, 17:36
      Ależ inkwizytorze, mylisz się.
      Na krótkich dystansach człowiek nigdy nie miał szans ze zwierzętami. Są lepiej przystosowane do sprintów.
      Człowiek, jako jedno z niewielu stworzeń (jedyne?) potrafi bardzo długo utrzymywać stałą prędkość biegu.
      Znane są historie, gdzie myśliwi afrykańscy "zabiegali" gazelę na śmierć.
      Co więcej, w tej wytrwałości hartowanej w biegu, niektórzy widzą istotę Człowieczeństwa.
      Zatem maratony - tak. Biegi ultra - tak. Sprinty - czemu nie :)
    • myslacyszaryczlowiek1 Re: Biegaczu, wylecz się sam! 01.05.11, 04:20
      inkwizytor
      Znajdz sobie artykuł w wyborczej.
      Istnieje teoria że człowiek polował zabiegając zwierzynę na smierć, aby chronić mózg przed przegrzaniem zrzucił sierć, stał się nagą małpą, a sam mózg znacznie zwiększył ilość komórek nerwowych, bo jak niektóre padną od przegrzania to zastąpią je inne. Dzięki temu mamy najbardziej rozwinięty mózg w świecie zwierząt.
    • kfiatkoski Re: Biegaczu, wylecz się sam! 12.10.12, 19:12
      wylecz się sam z dr google, rzeczywiście super pomysł? też próbowałem takich metod i tylko pogorszyłem sprawę, więc moim zdaniem jeśli mamy kontuzję a chcemy wrócić do biegania to tylko lekarz albo najlepiej placówka rehabilitacyjna, ja jestem z krakowa to chodziłem do fizjomedu, świetne miejsce btw, ale nie o tym mowa a o sprawie najważniejszej, czyli o tym, że powinniśmy się zamknąć w wyuczonej dziedzinie zamiast bawić w domorosłych lekarzy
    • Gość: gościu Re: Biegaczu, wylecz się sam! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.12, 13:49
      nie ma ze wylecz się sam ale prawdą jest że trzeba jakoś się zabezpieczać, jak ktoś ma niestabilne lub podatne na urazy kończyny a chce uprawiać jakiś sport to powinien zaopatrzyć się w odpowiednie ortezy sportowe. Ja sugeruję Zamsta bo maja świetne rozwiązania np. na kolano biegacza - RK-1, albo na achillesa - AT-1, a już na staw skokowy mają fenomenalną ortezę A2DX - chyba najlepsze wśród ortez rozwiązanie na staw skokoy.
    • Gość: monia Re: Biegaczu, wylecz się sam! IP: *.10-1.cable.virginmedia.com 07.11.12, 19:28
      witaj. dziekuje za ten artykuł jest bardzo ciekawy. jednak ja mam takie pytanie jakie suplementy diety przyjmowac wspomagajaco na zerwane sciegno achillesa. u mnie jest po operacji i własnie dzis lekarz stwierdził ze noga wyglada lepiej ale rezonans nie wyszedł zadowalajaco i jesli fizjoterapia nie da efektów to znów wysla mnie na operacje ale juz z plastyka i łataniem kawałka sztucznego sciegna i kaletki pietowej. chce wiec zrobic wszystko aby je wzmocnic i tego uniknac. pomozecie mi zasiegnac jakis informacji?
    • Gość: fizjomaniak Re: Biegaczu, wylecz się sam! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.13, 13:09
      Bardzo fajny pomysł na artykuł, z pewnością przydatny dla wielu biegających. Jako fizjota pozwolę sobie dodać kilka uwag:
      1. przy kolanie kinomana nie powinno się rozciągać czwórki a wzmacniać, ale wybiórczo - tylko głowę przyśrodkową (która odpowiada m.in. za ostatnie stopnie zakresu wyprostu kolana), dlaczego? bo głowa boczna jest silniejsza i ciągnie rzepkę w kierunku bocznym a głowa przyśrodkowa jest słaba (najszybciej zanika! - np. u udarowców jest to pierwszy mięsień, który zanika); dlatego należy przy kolanie kinomana wzmacniać głowę przyśrodkową mięśnia czworogłowego uda.
      2.ortezowanie kolana skoczka to temat dyskusyjny - w tym schorzeniu nie występuje proces zapalny a jedynie zwyrodnieniowy (sumujące się mikrouszkodzenia), nie ma więc konieczności kompresji ścięgna przez opaskę podrzepkową, chociaż praktycznie każda firma robiąca stabilizatory ma takie w swojej ofercie
      3.bardzo cenna uwaga o ścięgnie Achillesa - niestety niektórzy ortopedzi, zwykle starszej daty zalecają podpiętkę; jest to duży błąd bo, tak jak piszesz, długotrwałe stosowanie podpiętki skraca ścięgno, które później dodatkowo boli a poza tym w przypadku naderwania źle się zrasta; tak samo jeśli używamy stabilizatora nie powinien on podnosić pięty a jedynie kompresować ścięgno wzdłuż jego przebiegu (wspomniany przez kogoś model Zamst AchillesTendon1 jest rzeczywiście godny polecenia, bo tak właśnie ma)
      4.należy pamiętać o bólu odniesionym - czesem gdy boli nas kolano problem może tkwić w biodrze albo kręgosłupie - dlatego bądźmy bardzo ostrożni w "samodiagnozie" (ktoś pisał o bólu czworogłowego uda, rzeczywiście rzadki u biegaczy, to jest dermatom nerwu udowego - wyjście L2-4 - warto więc sprawdzić kręgosłup na tym odcinku)
      5. Moniu (chociaż dawny post, pewnie już pytanie nieaktualne) - co do suplementacji ja osobiście jestem przeciw. Zażywając doustnie lek na przykład na zwiększenie ilości mazi w stawie kolanowym - powodujesz zwiększenie mazi we wszystkich innych stawach, które tego wcale nie potrzebują! Lepiej trochę poćwiczyć, prawidłowo się odżywiać niż faszerować suplementami. Pozdrawiam i życzę wszystkim zdrowia. A artykuł naprawdę ciekawy, oby takich więcej.
    • arthur40 Re: Biegaczu, wylecz się sam! 21.02.13, 02:00
      Bardzo dobry artykul, trudno znalezc tak rzeczowe i proste porady na kontuzje u biegacza na innych stronach. Przegladalem rozne witryny poswiecone bieganiu ale zadna mnie nie wciagnela jak wasza, prosty i rzeczowy przekaz a przy tym interesujacy.
    • Gość: Pytanko Re: Biegaczu, wylecz się sam! IP: *.grupalotos.pl 28.01.14, 12:17
      Witam, odgrzewam trochę temat ale mam pytanie. Jestem po rekonstrukcji ACL , minął 4 miesiąc. Po dłuższym zasiedzeniu jak wstanę i robię z 20-30 króków to przez cały ten czas strzela mi jakbym z prawej strony (zewnetrzna) kolana, może trochę ponizej coś jak kość strzałkowa bądz jej głowa i trochę pobolewa, jednak po jakimś czasie bądz dystansie przechodzi, ale czuję póxniej pieczenie wzdłuż wspomnianej kości... O co tu chodzi ?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka