Gość: borewicz
IP: *.241.c78.petrotel.pl
01.07.09, 13:32
", to w NBA tradycja, że menedżer klubu odwiedza zawodnika, na którego
pozyskaniu zależy mu najbardziej, w pierwszym możliwym momencie rozpoczęcia
negocjacji, czyli tuż po północy. To w NBA tradycja, że menedżer klubu
odwiedza zawodnika, na którego pozyskaniu zależy mu najbardziej, w pierwszym
możliwym momencie rozpoczęcia negocjacji, czyli tuż po północy"
mało, przydałoby się jeszcze ze dwa razy.
Zdegradować widzew!!!