Gość: TySoN
IP: *.atr.bydgoszcz.pl
05.01.04, 07:56
Stało się to, cosię musiało stać! Tylko czemu dopiero teraz. Panowie 3xG
pojechali z działaczami BTZ-u jak na narowistej świnii. Jeszcze się trochę
ponamyślamy, jeszcze trochę, jeszcze trochę. Pan tata W odegrał się za to, ze
parę lat temu podziękowali mu za wybitne działania w Polonii. Pan Senior W
niestety jest człowiekiem, jakby trochę innym. Wszędzie widzi nieudaczników,
oszustów i złodziei. Nie znam przykładu, żeby sam coś mądrego zrobił dla klubu
(WKM Warszawa). Jednak o własną kieszeń zadbać potrafi, dlaczego nie ma go
jeszcze w Sejmie?? Z tego czekania na przychylność udzielnego księcia W wyszła
jedna wielka kicha. Teraz na rynku pozostali sami świetni zawodnicy, można
przebierać, wybierać i tylko płacić. Wiem, że nie można było od razu
powiedzieć nie mamy pieniędzy dla klanu, bo Naczelny Śledzczy Tropiciel
Oszustów i Złodziei wstąpiłby na trybunę i wykrzyczałby: Myśmy chcieli, ale
Oni nie. Na pewno po odejściu G będzie kichowato z bydgoskim żużlem
(sportowo). Czy będzie zdrowa atmosfera?? Zobaczy się
To,że w obliczu nędzy ogólnopolskiej Polonii nie stać było na dwie potężne
dojarki kasy (G i PP) było pewnikiem. Stając między młotem (w) i kowadłem
"działacze" wybrali to pierwsze. Teraz zamiast młota pozostały im puste boksy
i dziura nie do załatania. tak na marginesie, to któryś z G był członkiem
sekcji, więc wiedział na czym stoi. Do zarządu BTŻ-u już nie wstąpił, pewnie
Tata nie kazali.
Tata każą nacht Tarnów to idziemy. Niech im Tarnów lekkim będzie.