Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    A co z pracą overseas?

    15.10.01, 21:58
    19-20 lat temu sporo Polaków zarabiało (i to nieźle) na życie pracą w Krajach
    tzw. Trzeciego Świata. Głównie Libia, Irak, ale także Egipt, Sudan, Botswana,
    Indie, Iran etc. W chwili obecnej eksport polskich usług budowlanych zamarł
    prawie całkowicie, podobnie jest z usługami medycznymi, agrolotniczymi itp.
    Jedynie polscy marynarze jakoś egzystują. Opłacalność takiej pracy niewątpliwie
    spadła, ale skoro wciąż opłaca się to obywatelom UE, to powinno także znaleźć
    chętnych w Polsce.
    Odnoszę wrażenie, że jest jeszcze sporo ludzi, niekoniecznie nawet
    bezrobotnych, którzy by pojechali gdzieś "w świat" nie tylko po pieniądze, ale
    i po przygodę, by poprawić znajomość języka, by się "przechować', gdy nie ma
    mieszkania itp.
    Na podstawie analizy ogłoszeń w Gazecie o Pracy wydaje mi się, że w Polsce
    takiej pracy nikt nie oferuje, a wystarczy poczytać zachodnie czasopisma
    (niestety w Polsce trudno dostępne), by się zorientować, że jest sporo wakatów
    overseas w firmach zachodnich. Dla Polaka w kraju stawianie się na rozmowę
    kwalifikacyjną w Brighton lub Frakfurcie n/Menem to trochę trudne i kosztowne
    zadanie, ale może jakiś polski head-hunter by się zajął tym ugorem?

    Pozdrawiam,

    Chaladia Bolandi, przez wiele lat polski Expatriat na ME, obecnie w kraju.
    Obserwuj wątek
      • marcin.balcerzak Re: A co z pracą overseas? 18.10.01, 13:21
        Witam,

        Istnieje w Polsce kilka mniejszych agencji, specjalizujących się w wyszukiwaniu
        polskich specjalistów do pracy za granicą (głównie informatyków).
        Ja sam prowadziłem kilka takich projektów, a miałem kilkanaście zapytań z różnych
        krajów. Problem polega na tym, że nie zawsze mamy pewność, czy firma zagraniczna,
        z którą nie mamy bieżącego kontaktu, wywiąże się z przyjętych na siebie
        zobowiązań (mam na myśli przede wszystkim aspekty finansowe). Poza tym zapytania
        potencjalnych partnerów zagranicznych dotyczą często nietypowych (jak dla agencji
        doradztwa personalnego) stanowisk. Również jest trudniej w ramach wąskich
        specjalizacji znaleźć osoby gotowe do wyjazu za granicę (wiąże się z tym także
        więcej formalności i większy nakład pracy ze strony agencji).
        Mniej więcej dwa razy w miesiący ukazują się w naszej prasie ogłoszenie dotyczące
        pracy za granicą. Lecz agencje doradcze z wyżej wymienionych
        powodów "operacyjnych" nie zawsze są takimi projektami zainteresowane.

        Pozdrawiam,

        MB

        chaladia napisał(a):

        > 19-20 lat temu sporo Polaków zarabiało (i to nieźle) na życie pracą w Krajach
        > tzw. Trzeciego Świata. Głównie Libia, Irak, ale także Egipt, Sudan, Botswana,
        > Indie, Iran etc. W chwili obecnej eksport polskich usług budowlanych zamarł
        > prawie całkowicie, podobnie jest z usługami medycznymi, agrolotniczymi itp.
        > Jedynie polscy marynarze jakoś egzystują. Opłacalność takiej pracy niewątpliwie
        >
        > spadła, ale skoro wciąż opłaca się to obywatelom UE, to powinno także znaleźć
        > chętnych w Polsce.
        > Odnoszę wrażenie, że jest jeszcze sporo ludzi, niekoniecznie nawet
        > bezrobotnych, którzy by pojechali gdzieś "w świat" nie tylko po pieniądze, ale
        > i po przygodę, by poprawić znajomość języka, by się "przechować', gdy nie ma
        > mieszkania itp.
        > Na podstawie analizy ogłoszeń w Gazecie o Pracy wydaje mi się, że w Polsce
        > takiej pracy nikt nie oferuje, a wystarczy poczytać zachodnie czasopisma
        > (niestety w Polsce trudno dostępne), by się zorientować, że jest sporo wakatów
        > overseas w firmach zachodnich. Dla Polaka w kraju stawianie się na rozmowę
        > kwalifikacyjną w Brighton lub Frakfurcie n/Menem to trochę trudne i kosztowne
        > zadanie, ale może jakiś polski head-hunter by się zajął tym ugorem?
        >
        > Pozdrawiam,
        >
        > Chaladia Bolandi, przez wiele lat polski Expatriat na ME, obecnie w kraju.

      • ja-kub - może firmom HR się nie chce? 10.12.01, 01:40
        Obecnie wykonuję zawód który na zachodzie określa się jako "web designer".
        Za każdym razem gdy przeglądam Amerykańskie portale poświęcone pracy, znajduję
        kilkaset
        (ok 400 -500) do których moje kwalifikacje pasują lub je przekraczają.
        Szukałem sposobu by znaleźć pracę w USA, ale ze wszystkich firm HR. dostawałem
        odpowiedzi odmowne.
        Rozumiem że najbardziej poszukiwani są informatycy, ale przecież jest wiele
        pokrewnych specjalizacji
        w których poszukiwani są specjaliści. Mimo to agencje nie są tym
        zainteresowane, a przecież zarabiają
        na wyszukiwaniu dla firm fachowców, a nie tylko programistów, chodź rozumiem że
        ci są najbardziej poszukiwani.
        Żeby było śmieszniej, wiem z wiarygodnego źródła
        (konkretnie od Marka Hołyńskiego - osoby interesujące się informatyką mogą
        wiedzieć o kogo chodzi),
        że na amerykańskim rynku pracy IT obecnie najbardziej poszukiwani są
        projektanci stron internetowych.
        Wniosek - firmom HR nie chce się szukać pracy dla "żadziej spotykanych"
        specjalistów, bo wymaga to więcej zachodu, najlepiej po prostu napisać "szukamy
        programistów i nikogo więcej".

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka