Dodaj do ulubionych

POLAKOW PORTRET WLASNY

13.11.04, 02:31
POLAKÓW PORTRET WŁASNY - autor:Marek A Jedrecki,Psychoanalityk

Zwrotu tego używano już wiele razy, jednak upierałbym się przy jego
autorstwie i mógłbym to dowodnie wykazać ( publikacje sprzed 20 lat z tym
sformułowaniem ). Jednak nie w tym rzecz.
W rozważaniach nad naszym charakterem można używać wielu bardziej lub mniej
naukowych określeń. Może jednak zdrowiej będzie - dla lepszego zrozumienia
zagadnienia - powiedzieć coś w formie bardziej strawnej, a także - dla
łatwiejszej percepcji - w punktach. Warto także podkreślić - bo Polakom to
czasem trudno zrozumieć - że mówiąc o charakterze podaje się cechy, a nie
epitety, który mogłyby sprawić, że ktoś poczuje się obrażony.
My, Polacy:
- lubimy międlić słowa, bić pianę ( w rozmowach
bywamy "inteligentni", "humorystyczni" - vide "Tygodnik polityczny Jedynki" ),
- lubimy rozwlekle dyskutować - lubimy "ciepłe" przemówienia, nie znosimy zaś
drętwej mowy,
- jesteśmy wrażliwi na poprawność języka ( czynimy nawet z tej poprawności
probierz wykształcenia lub nawet wartości osobistej ),
- wprawdzie dbamy o wykształcenie, ale nie umiemy z niego korzystać,
- mamy - jak twierdzimy - najpiękniejsze kobiety na świecie,
- całujemy w rękę kobiety od 15 r. życia wzwyż,
- mamy najbardziej patriotyczne kobiety na świecie ( tzw. "Matki-Polki" -
nawet jeśli jeszcze nie są matkami ),
- w mowie, stroju i poglądach jesteśmy indywidualistami dla siebie - ale nie
uznajemy indywidualizmu innych,
- jesteśmy bardzo solidarni w nieszczęściu, ale zupełnie niesolidarni, gdy go
nie ma,
- bijemy się zawsze "do upadłego", co raczej zaprzecza zdrowemu rozsądkowi,
- nie lubimy dokładnego wykonania - a porządek w naszym wykonaniu to
pozostawienie "artystycznego nieładu",
- nie znosimy przymusu,
- nie znosimy cenzury,
- ujmuje nas zawsze szczerość ( choćby nawet była tylko udawana ),
- jesteśmy demokratyczni "z natury" ( nie mamy stratyfikacji społecznej, a
gdy mamy, to nam górne warstwy nie imponują ),
- lubimy wszelki ceremoniał ( np. rektorzy w sobolach ),
- powieści uważamy za problem narodowy ( np. spory o "Trędowatą" ),
- lubimy mówić o dobrej organizacji, ale nie umiemy organizować,
- za karierę uważamy zajmowanie urzędów,
- nie dostrzegamy pustki w nadętych wielkościach,
- gdy nasi sportowcy przegrają z drużyną zagraniczną - uważamy to za
nieszczęście narodowe,
- drobne potyczki z naszej przeszłości uważamy za wielkie bitwy o
strategicznym znaczeniu,
- zdawkowe komplementy cudzoziemców bierzemy za dobrą monetę,
- jesteśmy przekonani, że kultura nasza wywarła ogromny wpływ na kulturę
światową i dziwimy się, że inni o tym nie wiedzą,
- jesteśmy przekonani, że nasze piętnastoletnie dzieci nie wiedzą, skąd się
biorą dzieci; wprawdzie my sami wiedzieliśmy już od ósmego roku życia, ale
byliśmy przecież wyjątkami,
- nie mamy pornografii krajowej, natomiast chętnie oglądamy zagraniczną -
naturalnie tylko po to, aby móc ją potępić,
- nie lubimy pomników, przynoszących dochód - ale akceptujemy, gdy przynoszą
straty,
- nie mamy urzędników załatwiających interesantów lecz urzędników, którzy
udzielają audiencji petentom,
- przepadamy za cudzoziemcami, którzy w przemówieniu powiedzą parę słów po
polsku - pod warunkiem, że wypowiedzą je bardzo nieporadnie,
- lubimy upiększać własną historię,
- nie znosimy "ptaków, kalających własne gniazdo",
- nie zwracamy pożyczonych nam książek,
- lubimy podróżować,
- nie cierpimy donosicieli,
- do opery nie chodzimy w wieczorowych strojach,
- kłócimy się o drobiazgi,
- kumoterstwo, nepotyzm uważamy za rzecz normalną, gdy przynosi korzyści nam
i naszym krewnym,
- nie lubimy wyrazów nieprzyzwoitych, ale gdy wykropkujemy parę liter
uważamy, że przestały być nieprzyzwoite,
- lubimy rzeczy niezwykłe, ale nie zauważamy rzeczy ważnych, ale codziennych,
- krytykę ze strony naszego podwładnego uważamy za "obrazę majestatu",
- mamy świetnych matematyków, ale nie potrafimy rachować,
- mamy szarmancki stosunek do kobiet ( szczególnie obcych ),
- podejmowanie decyzji uważamy za przywilej, a nie za rodzaj pracy,
- uważamy się zawsze za najbardziej kompetentnych,
- mamy emigrantów w każdym miejscu kuli ziemskiej,

ZAKOŃCZENIE
Pomimo, że powyższy konglomerat zachowań od wielu, wielu lat jest niezmienny -
co przemawia za tym, aby uznać go za przejaw charakteru narodowego,
egzostatycznego - to jego istnienia w ogóle się nie uznaje. I głupota każdej
ekipy rządzącej będzie najlepiej widoczna zawsze, gdy w swoich planach
rozwojowych istnienia charakteru narodowego nie uwzględni. Przeciwnie -
inteligencja ekipy rządzącej przejawiać się będzie w tym, że dostosuje plany
strategiczne oraz systemy zarządzania do istniejącego charakteru narodowego.
Inaczej - w Unii, a jeszcze bardziej poza nią - będziemy bezbronni.

Obserwuj wątek
    • hanka9 Re: POLAKOW PORTRET WLASNY 14.11.04, 14:30
      tego typu socjologiczne uogólnienia da się wysmażyć pod adresem każdej nacji.
      No bo jacyż są Włosi, Francuzi, Niemcy?
      Polacy jacy są to są... jesteśmy wszak wspólnotą narodową na dobre i na złe!
      Pozdrawiam Hanka
      Ps. a jacy są Kanadyjczycy? (pytanie całkiem serio)
      • agnostyk1 Re: POLAKOW PORTRET WLASNY 14.11.04, 19:07
        No właśnie. Liść klonu u nich czerwony?
        • stanislaw.sidor Re: POLAKOW PORTRET WLASNY 15.11.04, 11:27
          Póki pan Foxal tylko sobie ględził, można było to ścierpieć, na zaczepki nie
          reagować. Ale tym rysowaniem portretu Polaków jak najgłupszej nacji załamał
          mnie. Długo myślałem, jakie krzywdy mogły spowodować taką nienawiść do własnej
          ojczyzny. Może jakoś to można wytłumaczyć, ale nijak nie pojmuję pogardy do
          narodu. Pogarda dla narodu, z którego się zrodził jest wszak wynaturzeniem,
          obok którego nie można przejść obojętnie.
          Trzy miliony bezrobotnych to nie jest efekt głupoty Polaków. To skutek naprawy
          Rzeczypospolitej przez "światłych mężów" inspirowanych przez m.in. takie
          wszechwiedzące mocarstwa jak USA czy Kanada przy pełnej aprobacie zamieszkałych
          tam Polonusów.
          Trzy miliony, na dzień dzisiejszy, bezrobotnych to jest potężna armia. Jak oni
          postanowią zginąć w walce, a nie z głodu, jak to zrobili bolszewicy, to będzie
          koniec Polski i Polaków. Zostaną tylko Polonusi.
          No tak, ale żeby to wszystko zrozumieć, trzeba tego doświadczać codziennie na
          własnej skórze. Powiadają, że nigdy syty nie zrozumie głodnego.
          PS. Proszę nie przejmować się tym ględzeniem. To są tylko moje odczucia. Pan
          prezydent Aleksander wszystkich Polaków, dzisiejszy solenizant, zdaje się
          podzielać poglądy pan Foxa. Pozdrawiam obydwu Panów łącznie.
          St.S.
          • sensei4 Re: POLAKOW PORTRET WLASNY 15.11.04, 19:10
            Pan StS napisał :
            > Trzy miliony bezrobotnych to nie jest efekt głupoty Polaków. To skutek
            naprawy
            > Rzeczypospolitej przez "światłych mężów" inspirowanych przez m.in. takie
            > wszechwiedzące mocarstwa jak USA czy Kanada przy pełnej aprobacie
            zamieszkałych
            >
            > tam Polonusów.
            Przypomina mi się dowcip z"Przekroju" : " Jak się ma co sie mówi, to się leży z
            kim się gra" .
            A kto biegał z gazetkami, hasłami, flagami narodowymi, nosił w klapie oporniki ?
            Kto nawoływał do nie handlowania z Polską ? Kto na każdym winklu ulicy śpiewał
            Mazurka Dąbrowskiego i Boże coś Polskę ?
            To było do przewidzenia Panie Stanisławie. Było !!! Ale na to trzeba jak
            zawsze: wiedzy i wyobraźni. A ta nie przychodzi z podpolnych druków.
            Oj, odnoszę wrażenie, że Pan Foxal ma wiele racji. Ktoś już kiedyś podejmował
            próbę sportretowania nas Polaków i doszedł do nieomal takich samych wniosków.
            Nie ma sie co obrażać. Tacy jesteśmy.
            Czy to pogarda narodu z którego krytykujący się wywodzi ?
            To prosze podać receptę na krytykę nie urażającą krytykowanego.
            Pozdr. W.
            • stanislaw.sidor Re: POLAKOW PORTRET WLASNY 15.11.04, 20:28
              sensei4 napisał:

              > A kto biegał z gazetkami, hasłami, flagami narodowymi, nosił w klapie
              > oporniki? Kto nawoływał do nie handlowania z Polską ? Kto na każdym winklu
              > ulicy śpiewał Mazurka Dąbrowskiego i Boże coś Polskę ?
              > To było do przewidzenia Panie Stanisławie. Było !!! Ale na to trzeba jak
              > zawsze: wiedzy i wyobraźni. A ta nie przychodzi z podpolnych druków.

              Panie Wiesławie, to wszystko rzeczywiście miało miejsce, ale to nie naród
              wyczyniał te harce. Część społeczeństwa poparła ten "biegający aktyw" mając
              obiecane zmiany na lepsze. Zostali oszukani. Ja nie należałem ani do tego
              aktywu, ani do tych co popierali, głosowali itd. Nie czuję się więc oszukany.
              Tym samym ocena narodu zaprezentowana przez Pana Faxa nie uraziła mnie. Uważam
              jednak, że własny naród trzeba szanować. Nauczono mnie, że naród TO JA -
              poprostu jesteśmy jego cząstką.

              > To prosze podać receptę na krytykę nie urażającą krytykowanego.
              > Pozdr. W.

              Nie ma takiej recepty. Krytykowanemu zawsze jest przykro. Dlatego trzeba
              dokładnie wskazać i nazwać krytykowanego. Nie można wieszać wszystkich Cyganów,
              jeżeli ukradł jeden z nich.
              Szacunek
              St.S.
              • hanka9 Re: POLAKOW PORTRET WLASNY 15.11.04, 22:00
                Tak jest.
                Najbardziej niebezpieczne są uogólnienia.
                Ja np. się nie zgadzam z tym, że wszyscy Polacy to złodzieje, brudasy, oszuści
                i co tam jeszcze? Nie - bo ja i kilku, których dobrze znam nie ukradli nikomu
                nic, są czyści i nie oszukują... a też jesteśmy Polakami.
                Wszelkie uogólnienia to fałsz statystyczny sprawiający przykrość wszystkim
                podciąganym pod wspólny mianownik.
                h9
                • sensei4 Re: POLAKOW PORTRET WLASNY 15.11.04, 23:36
                  h9 napisała:
                  > Wszelkie uogólnienia to fałsz statystyczny sprawiający przykrość wszystkim
                  > podciąganym pod wspólny mianownik.
                  Ale to ma do siebie statystyka, na podstawie ktorej wyciąga sie odpowiednie
                  wnioski. Zaś termin "fałsz statystyczny" dotyczyć by mógł nierzetelnych
                  badań, nazywanych oszustwami. Co prawda nie spotkałem takiego okrślenia w nauce
                  o statystyce, ale jest ono dość zgrabnie oddające oszustwo jakie popełnia
                  badający zjawisko.
                  Z pozdrowieniami. W.
    • edyta881 Re: POLAKOW PORTRET WLASNY 16.11.04, 00:24
      Ja, jako młoga"piękna" Polka powiem tylko tyle: "Nie wierz telewizji", bo ci
      kłamią! Jeśli nie wierzysz-przyjedź, zobaczi dopiero oceniaj!
    • edyta881 Re: POLAKOW PORTRET WLASNY 16.11.04, 00:26
      Ale itak myślę, że to z Twojej strony była prowokacja do rozbudzenia Forum....
      mylę się????
      • foxal Re: POLAKOW PORTRET WLASNY 17.11.04, 15:09
        To co Pan usiluje udowodnic dowartosciowujac sie, jest zwykla nikczemnoscia i
        wynika z Panskiego charakteru. Historia Polski jest pelna lotrow, ktorzy
        ubieraja sie w narodowe szaty patriotyzmu, szukaja winnych swoich niedomagan,
        zeby odwrocic uwage od siebie. Najnowsza historia coraz bardziej odkrywa
        postacie Panu podobne, ktorzy gnoili wlasciwych patriotow by nie dopuscic
        prawdy o sobie samych i o ich nikczemnych czynach dokonywanych na Narodzie. Pan
        stosuje ten sam "modus operendi" nie dyskutujac z przedmiotem sprawy, ale chce
        sie Pan zajmowac osoba piszaca na tym forum nawet nie autorem esseju.

        Spokojnie mozna stwierdzic, ze potrafi Pan skladac literki w slowa, ale nie
        potrafi Pan zrozumiec tego co jest napisane. Juz wczesniej pisalem, ze kazdy
        czyta co chce i szkaluje, odsadza od czci i wiary piszacego, jesli sam nie ma
        nic do powiedzenia. Powinien sie Pan wstydzic za taka postawe, ale czy jest
        Panu znane takie uczucie, ktorego odbiciem jest sumienie osobiste, przed ktorym
        mozna uciekac, ale nie mozna sie schowac. Pierwszy raz zwrocilem Panu uwage na
        forum Zabrza, ze listy goncze wysyla sie za przestepcami a za ludzmi, ktorzy
        dbaja o losy innych. Puszcanie listow gonczych na publicznym forum uzywajac
        imie i nazwisko oraz zajecie danej osoby nie jest zartem. Widze, ze nic sie Pan
        nie zmienil od tamtego czasu, bo tacy jak Pan maja charakter zabarwiony
        nikczemnoscia i to od czasu do czasu musi sie uzewnetrznic - taka jest smutna
        prawda i zaden portret jaki Pan usiluje mnie namalowac tego nie zmieni - Pan
        poprostu z tym musi juz zyc.

        Tym razem podaje odnosnik do autora opracowania, zeby kazdy przeczytal w
        calosci, pozostawiajac moja osobe poza nawiasem. Nie ma co sie bawic wiecej w
        pisanie nikczemnych kalumni na bioracych w tym forum udzial.Milej lektury zycze.

        free.ngo.pl/stowarzyszenie_wolnomyslicieli/strony/char_pol.htm
        • sensei4 Re: POLAKOW PORTRET WLASNY 17.11.04, 15:44
          Prośba do Pana Foxala.
          Proszę napisać na czyj list jest ta riposta.
          Czyżby na mój ?
          • hanka9 Re: POLAKOW PORTRET WLASNY 17.11.04, 18:01
            Foxie - na Boga - pohamuj!
            Cóż możesz wiedzieć o człowieku przeczytawszy kilka jego wpisów?!
            Te wpisy w zależności od naszego samopoczucia i humoru są czasem żartobliwe a
            czasem gorzkie. Napewno w bezpośredniej rozmowie interlokutorzy mają czas na
            zbliżanie stanowisk, co na forum jest raczej niemożliwe. Zaręczam Ci -
            krzywdzisz ludzi i dlatego prośba jak na wstępie.
            Pozdrawiam wszystkich Hanka
        • hanka9 Re: POLAKOW PORTRET WLASNY 17.11.04, 18:10
          Foxie, z całym szacunkiem, ale z takimi mocnymi listami wpisujesz się w POLAKOW
          PORTRET WŁASNY
          • 1ty autoportret chorego emigranta 19.11.04, 12:11
            o, kogo ja tu widze! starzy dobrzy znajomi. z kim wy, autorytety społeczne, tu
            sie zadajecie?! H i S na swoj teren dzialania wracajcie.

            uwaga! moj przyjaciel psycholog twierdzi, ze nie wszystkie przypadki leczy sie
            perswazja, a przebywanie z dewiantem grozi utrata rownowagi psychicznej.
            • hanka9 Też jesteśmy emigrantami... wirtualnymi... 19.11.04, 13:50
              Jak Pani tu trafiła?
              Zapewniam, że jest to przyzwoite forum, gdzie można naprawdę rzeczowo
              powymieniać opinie i poglądy bez narażania się na inwektywy tak jak na "naszym
              terenie". Foxal nie jest taki zły, czasem tylko emigracyjna gorycz w nim bierze
              górę.
              Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do pozostania z nami. Przyda się Pani trzeźwy
              nowoczesno- biznesowy osąd w wielu sprawach, bo będzie prowokował dyskusję!
              h9
        • sensei4 Re: POLAKOW PORTRET WLASNY 20.11.04, 11:13
          foxal napisał:

          Panie Foxal,teraz juz wiem do kogo Pan pije. Mogę więc zabrać głos "w sprawie".
          foxal napisał:

          > To co Pan usiluje udowodnic dowartosciowujac sie, jest zwykla nikczemnoscia i
          > wynika z Panskiego charakteru. Historia Polski jest pelna lotrow, ktorzy
          > ubieraja sie w narodowe szaty patriotyzmu, szukaja winnych swoich niedomagan,
          > zeby odwrocic uwage od siebie. Najnowsza historia coraz bardziej odkrywa
          > postacie Panu podobne, ktorzy gnoili wlasciwych patriotow by nie dopuscic
          > prawdy o sobie samych i o ich nikczemnych czynach dokonywanych na Narodzie.

          Czy nie przegiął Pan pały ? Czy nie obraża Pan kogoś o którym wie Pan naprawdę
          mało? Każdy może mieć własne i odrębne zdanie, może je wygłaszać na tym
          forum, ale pomawiać o łotrostwo, gnojenie "właściwych patriotów" i tp
          niegodziwości to się nie godzi. A tak pobocznie zapytam o
          definicję "właściwych patriotów". Któż zacz to oni są? Jakimi cechami się
          wyróżniają ? Prawdą jest, że historia Polski zna wielu łotrów. Ale prawdą jest
          i to, że wielu kiedyś uznawanych za nie łotrów, okazywało się później
          największymi z nich. Historia ma to do siebie, że odkrywa fakty dość późno.
          Mimo, że zgadzam sie w znacznej części z, jak się okazuje nie Pańskim tekstem,
          a o tym powinien był Pan uprzemie napisać, że to tekst innego autora i wymienić
          go z imienia i nazwiska, oraz żródła z którego zaczerpnął Pan ten tekst, a tego
          wymagają dobre obyczaje i kultura dyskusji, to jestm zniesmaczony tym co Pan
          napisał. Kultura osobista, kultura dyskusji wymaga odsuwania od siebie tego, co
          nazywamy "wściekłością i zaciętością". Naruszył Pan dobre obyczaje obowiązujące
          na forach. Przykro mi, że zawiodłem sie na Panu, choć pewnie na mojej opinii
          Panu nie zależy.

          Ale pisać tu, na tym forum nikt Panu nie będzie przeszkadzać. Może tylko nie
          będzie Pan czytany.
          Wiesiek.
    • edyta881 Re: POLAKOW PORTRET WLASNY 20.11.04, 00:35
      Dziękuję Ci Fox-ie, że wreszcie pokazałaś swoją prawdziwą twarz!... chyba nie
      chcę komentować, bo bzdury napisane przez ciebie są głupie i bezpodstawmne.
      Wszyscy "bogacze" za jakiego się uważasz, wiedzą jakim winem jes Ch. Petrus, a
      Ty dałeś plamę, więc my Polacy -górą!?
      Więc podaj przykład realny - czemu my jesteśmy "lepsi"!
      • stanislaw.sidor Re: POLAKOW PORTRET WLASNY 20.11.04, 09:17
        Wielce szanowny Panie Fox.
        Przez całe życie znajomi, przyjaciele, rodzina wypowiadali się o mnie
        pozytywnie. Nieslusnie czułem się lubiany, dowartościowany a nawet kochany.
        Dopiero Pan otworzył mi oczy. Tak zwyczajnie po ludzku powiedział mi Pan, że
        jestem nikczemnik, łotr, odmóżdzony oprawca prawdziwych patriotów.
        Nie mieści mi się w mojej pustej łepetynie, dlaczego dotychczas nikt mi o tym
        nawet nie wspomniał. Największe pretensje mam do swojej żony. To przez
        trzydzieści pięć lat nie było sposobności, żeby mi to jakos dać do zrozumienia?
        Bardzo Panu dziękuję i przesyłam wyrazy szacunku. Pozdrawiam
        St.S.
        • hanka9 Re: POLAKOW PORTRET WLASNY 20.11.04, 22:31
          Pierwszy raz od kiedy zaczęliśmy tu pisać mamy taką skalę taki nieprzyjemny
          zgrzyt.
          Już myślałam że nas nie dotyczą tego rodzaju iskrzące sytuacje których pełno
          na innych forach. No cóż, byłam naiwna.
          Ostatnie wpisy świadczą jednak że stać nas mimo wszystko na zachowanie klasy
          bo życie pomimo kataklizmów zimowych toczy się nadal.
          Dzisiaj byłam na wykładzie prof. Wojciecha Roszkowskiego (PiS) historyka i
          parlamentarzysty UE pt: TOŻSAMOŚĆ UNII EUROPEJSKIEJ.
          Korzenie Europy to: filozofia grecka, organizacja i prawo rzymskie,
          chrześcijaństwo i państwa narodowe!
          A to ciekawe nieprawdaż?!
          Pozdrawiam Hanka.
        • hanka9 Portret dobrego znajomego 20.11.04, 22:40
          Pan Stanisław z właściwym sobie przekornym humorem sparodiował swój portret.
          Nie mogę pozostawić tej rzeczy samej sobie bo znamy się z Panem Stanisławem już
          dość dawno i życie stawiało nas w wielu trudnych sytuacjach gdzie z satysfakcją
          stwierdzaliśmy, że możemy na siebie liczyć.
          Panie Stanisławie, z całego Pana listu tylko pierwsze zdanie jest prawdziwe.
          Serdecznie pozdrawiam Hanka.
          • stanislaw.sidor Re: Portret dobrego znajomego 21.11.04, 16:28
            hanka9 napisała:

            > możemy na siebie liczyć.

            Jestem tego pewien. Dziękuję za utwierdzenie mnie w tym słusznym przekonaniu.
            Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich ludzi dobrej woli.
            St.S.
    • foxal Re: POLAKOW PORTRET WLASNY 25.11.04, 22:06
      > POLAKÓW PORTRET WŁASNY - autor:Marek A Jedrecki,Psychoanalityk<foxal

      Szanowni Panstwo,

      Z wniesionego przeze mnie tematu, wynika nie dwuznacznie, ze wszyscy bijecie na
      alarm, bo jakis "bogacz" ja powiedziala jedna pani Edyta881, odwazyl sie kalac
      narodowe gniazdo Polakow.

      Druga, zreszta zawsze bardzo mila powiedziala, ze zrzera mnie emigracyjna
      nostalgia, wstawiajac jednoczesnie fakt, ze wszyscy tu wlasnie sa wirtualnymi
      emigrantami, ale ich to nie zrzera i to jest dobrze dla nich.

      Inny pan Wieslaw napisal, ze prawdopodobnie jest wtym troche racji, ale moze
      przegialem "pale", dodajac przy tym,ze mnie juz nie bedzie czytal. A szkoda, bo
      za pierwszym razem Pan tez nie dokladnie przeczytal. Stawia mi Pan zarzut, ze
      powinienem napisac na samym poczatku,ze to nie sa moje slowa. TAK WLASNIE JEST
      NAPISANE, ze autorem jest:M.Jedrecki, psychocybernetyk, ktory to opracowanie
      opublikowal juz w 1984 roku. A szanowne Panstwo huzia na jozia, ktory pozwolil
      sobie tylko wniesc na to forum, bo ciagle stawiaja mu zarzuty,usilajac
      namalowac mu portret "niecnoty, niewdziecznika syna Narodu polskiego, ktory sie
      odwazyl wskazac nasze cechy narodowe i podac je do publicznej wiadomosci.

      Czy nikt w tym calym szacownym towarzystwie naprawde nie potrafi czytac, tylko
      napadac na piszacego na zasadzie, ze ma inne spojrzenie na sprawe naszych
      wlasnych zachowan? Przeciez nie wazne jak mocno bedzie usilowac zamiesc te
      cechy narodowe pod dywan czasu, to zawsze sie znajdzie ktos, kto z czytej
      ciekawosci zacznie stawiac sobie pytania, zeby zapobiec ciagle powtarzajacym
      sie problemom.

      Caly spor powstal o brak spojrzenia sobie we wlasne oczy, czytajac co jest
      napisane i sprobowac przeanalizowac dlaczego tak jest jak jest, a nie atakowac
      piszacego, nawet nie autora. Ja przeczytalem raz jeszcze ten portret i nawet
      podalem originalne zrodlo (link) i nikt z Panstwa nie zdobyl sie na odrobine
      odwagi, zeby powiedziec, ze to przeciez nie Fox a inny PhD, ktory jest pisze i
      zyje w kraju. Ja jako ten "goniec" zostalem najpierw zaszczuty, obnazony od
      czci i wiary a nastepnie szkalowany bez podstwnie do nowych uczestnikow tego
      forum.

      I po co to wszystko?

      Cieszy mnie, ze malzonka p. Stanislawa nie uznala Pana nikczemnym lotrem, gdyby
      tak mialo byc, to pewnie stalibysmy sie przyjaciolmi. Na marginesie powiem, ze
      malzonka jako koronny swiadek, leganie jest poddawana watpliwosciom sadow, co
      do mozliwosci stronniczej opinii. Ja zadnego "klapsa w tylek" Panu nie
      zdzielilem, bo wedlug mnie jest Pan za dorosly, a to ze Pan sie zapedza, nie
      przebierajac w slowach, to coz inni tez swoj jezyk maja jak powiedzial Rey.

      Panie Wieslawie, ja pisze tu i owdzie, ale nigdy nikogo nie zmuszalem do
      czytania - jest to Panski wybor - mam jednak prosbe, jesli juz zdecyduje sie
      Pan cos mojego przeczytac, to prosze czytac uwaznie co jest napisane, nie
      baczac (bez uprzedzen)na moj nick. Pisze Pan, ze sie Pan na mnie zawiodl - no
      coz, mnie sie tez to zdarza, ale sobie musze jakos wybaczyc.

      Pani Edyto881, to co Pani sobie wyobraza o mojej twarzy, wcale nie oddaje jej
      prawdziwych kolorow. Mierzenie ludzi znajomscia wina Chateau .... swiadczy
      tylko i wylacznie o Pani a nie o winie.Czy zdaje sobie Pani sprawe z tego ile
      rzeczy Pani nie wie, ktore ja wiem? Mnie to wcale nie przeszkadza. Forum jest
      po to zeby dyskutowac sprawy sporne a nie niweczyc ludziom ich imie na zasadzie
      osobistych uprzedzen. Jako "mloda" osoba, powinna Pani sie uczyc a nie wydawac
      sady, co do ktorych nie ma Pani kwalifikacji, ogolnie rzecz biorac.

      Pani Haniu9, mnie moja emigracyjna obecnosc tu wcale nie przeszkadza, to co mi
      przeszkadza to, to ze Polacy w Polsce strasznie sie boja samych siebie a
      przypomnienie im o tym uznaja za obraze Majestatu. Bez zrozumienia samego
      siebie i przyznania sie do wlasnych bledow, nie beda wstanie ich nigdy
      naprawic. Unikanie ich spostrzegania wcale ich nie wyeliminuje, nie wazne jak
      bardzo bysmy tego chcieli. Ja wchodze na to forum i pisze o sprawach ktore leza
      mi na sercu, a nie jako niewdzieczny syn Narodu, ktorego tak naprawde to nie
      znacie. Prosze sobie przypomniec historyjke Wankowicza o dorozkarzu, koniu i
      wrobelku - w tej historyjce jest duzo madrosci, ktorych my tak niechetnie
      zauwazamy.

      Teraz wszyscy obrazeni, ponizeni i zgnebieni forumowicze SK czujcie sie
      indywidualnie przeproszeni za to co kazdy z was przyjal do siebie i schylcie
      glowy przed autorem tekstu (eseju) a nie foxalem.

      Z serdecznym pozdrowieniem,
      • sensei4 Re: POLAKOW PORTRET WLASNY 26.11.04, 00:09

        POLAKÓW PORTRET WŁASNY - autor:Marek A Jedrecki,Psychoanalityk

        Zwrotu tego używano już wiele razy, jednak upierałbym się przy jego
        autorstwie i mógłbym to dowodnie wykazać ( publikacje sprzed 20 lat z tym
        sformułowaniem ). Jednak nie w tym rzecz.
        W rozważaniach ......

        Jak pewnie zauważa Pan, nie ma tu cudzysłowu ani innego znaku lub słowa, że
        tekst jest cytatem z pracy cudzej. To tak z początku Pańskiego listu.
        ...................
        .....................

        - uważamy się zawsze za najbardziej kompetentnych,
        - mamy emigrantów w każdym miejscu kuli ziemskiej,

        ZAKOŃCZENIE
        Pomimo, że powyższy konglomerat zachowań od wielu, wielu lat jest niezmienny -
        co przemawia za tym, aby uznać go za przejaw charakteru narodowego,
        egzostatycznego - to jego istnienia w ogóle się nie uznaje. I głupota każdej
        ekipy rządzącej będzie najlepiej widoczna zawsze, gdy w swoich planach
        rozwojowych istnienia charakteru narodowego nie uwzględni. Przeciwnie -
        inteligencja ekipy rządzącej przejawiać się będzie w tym, że dostosuje plany
        strategiczne oraz systemy zarządzania do istniejącego charakteru narodowego.
        Inaczej - w Unii, a jeszcze bardziej poza nią - będziemy bezbronni.

        Czy Zakończenie jest też autorstwa p. Marka A.Jędreckiego ? Mam wrażenie,
        wynikające z tekstu Zakończenia, że nie. Że jest to Pana tekst. Ale jeżeli nie
        rozgraniczył Pan tekstu p. Jędreckiego od swojego to też niezręczność, która
        prowadzi do nieporozumień.
        Zatem uwagi Pana co do nieuważnego czytania są nieuzasadnione. Może nawet
        czytam zbyt starannie, stąd takie a nie inne wrażenia z odbioru czytanego
        tekstu.

        >>Panie Wieslawie, ja pisze tu i owdzie, ale nigdy nikogo nie zmuszalem do
        czytania - jest to Panski wybor - mam jednak prosbe, jesli juz zdecyduje sie
        Pan cos mojego przeczytac, to prosze czytac uwaznie co jest napisane, nie
        baczac (bez uprzedzen)na moj nick. Pisze Pan, ze sie Pan na mnie zawiodl - no
        coz, mnie sie tez to zdarza, ale sobie musze jakos wybaczyc<<<

        Jak piszę wyżej, czytam zawsze starannie. Nie muszę być o to proszony.
        Jeżeli odbiór tekstu jest inny niż spodziewał się autor, to wina najczęściej
        nie leży po stronie czytającego. Pozwolę sobie zauważyć, że tekst, czyli
        to ''co jest napisane'' to nie są tylko uporządkowane podzbiory liter. To coś
        więcej. To ''dusza sumy tych podzbiorów''. Zatem czytanie to nie wydawanie
        dźwięków wg wynikającej z kolejności ustawienia znaków-liter. Ale Pan
        pisujący tu i tam pewnie lepiej to wie niż ja.
        Co zaś tyczy się poczucia bycia poniżonym, zgnębionym to Pan przesadza. A
        co do
        po pochylenia głowy przed autorytetem, to ja nie pochylam. Nie z buty ani
        zarozumiałości. Pochylanie głowy przed autorytetami to już przyznawanie się do
        braku własnego osądu o kwestii poruszanej przez autorytet. Gdyby Kopernik,
        Łobaczewski, Galois, czy Einstein pochylali głowy nad autorytetami, to o wielu
        ciekawych zjawiskach nie wiedzielibyśmy do dziś. Proszę nie myśleć że uważam
        się za myśliciela , ale zachowuję pewną niezależność w sądach . Agitowanie
        mnie do przeciwnych zachowań w tym względzie nie przyniesie spodziewanego
        rezultatu.

        > Inny pan Wieslaw napisal, ze prawdopodobnie jest wtym troche racji, ale moze
        > przegialem "pale", dodajac przy tym,ze mnie juz nie bedzie czytal. A szkoda,
        bo
        >
        I tu Pan ŹLE przeczytał ! "Sporo racji" odnosisie do wypunktowanych naszych
        wad. "Przegięcie pały" dotyczy sposobu prowadzenia polemiki w innym Pana
        liście. Zatem uważne czytanie jak widac z tego jest zawsze potrzebne. Nie
        wywinie sie Pan tu tym, że intencji mojego pisania Pan nie chwycił. Pan pomylił
        listy. Były dwa, różniące się treścią i poruszaną kwestią.
        sensei4.

        • hanka9 Re: POLAKOW PORTRET WLASNY 01.01.05, 22:54
          Polacy są wspaniałym narodem - tak powiedział an Prezydent Kwaśniewski w
          orędziu noworocznym.
          I po co te wszystkie rozważania?
          Ja wierzę Panu Prezydentowi :-)))
          H.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka