pryszczaty
30.03.05, 10:05
Szybko przebrzmiały walory wirtualnych dyskusji. Przeważnie jest to mowa do
ściany, tyle, że prawdziwa ściana nie obraża i nie opluwa. Wolę ścianę.
Częstotliwość wpisów poszczególnych "zaszyfrowanych" rozmówców przypomina
znany dowcip Masztalskich: Ecik, co ty bardziej lubisz seks czy urodziny? -
Urodziny. - A dlaczego? - Bo są częściej.