03.07.05, 23:50
Obserwuj wątek
    • dency Re: Haniu.... 03.07.05, 23:53
      .....sama widzisz, że jest tak, że o niczym innym jak o polityce nie pogadasz.
      zapodaj jakiś inny temat....
      • hanka9 Słucham... 04.07.05, 09:15
        Wróciłam wieczorem ze Skarżyska...
        Poza uroczystościami w Ostrej Bramie (w sobotę)byłam na uroczystościach na
        Brzasku. Byłam tam kiedyś bardzo dawno temu jeszcze jako kilkuletnia
        dziewczynka za rękę z tatą wtedy zwożono tam ludzi na uroczystości rocznicowe
        samochodami z Zakładów Metalowych. Teraz jechaliśmy tam z mężem samochodem
        osobowym i błądziliśmy... błądzili też inni.
        Dotarliśmy spóźnieni. Pogoda była przecudna... potężne świerki dawały
        upragniony cień. Trwała msza św., stały poczty sztandarowe i delegacje
        kombatantów z trzech powiatów.
        Patrzyłam na kopiec, kapliczkę i pomnik z orłem... pamięć przywołała słowa
        które słyszałam podczas mojego pierwszego uczestnictwa w takiej tam
        uroczystości. Opowiadali miejscowi, że jeszcze na drugi dzień po tej masakrze -
        rozstrzelano tam 760 ludzi - mogiła "chodziła"...
        Spojrzałam w niebo - cudne, błękitne, wspaniałe. Oni pewnie też patrzyli.
        Naraz buchnęła pieśń. Chór męski śpiewał modlitwę partyzancką: O PANI, CO
        OCHRANIASZ NAS...DO WOLNEJ POLSKI DAJ POWRÓCIĆ NAM...
        Ciarki przeszły po plecach...
        Po uroczystości pogratulowałam jednemu Panu który śpiewał i poprosiłam o
        przysłanie mi słów tej pieśni.
        I nagle zdałam sobie sprawę, że sentymenty patriotyczne są dziś niemodne.
        Kilka kwadransy wcześnie usłyszałam od młodej, wykształconej dziewczyny, że
        wstydzi się tego że jest Polką, że nienawidzi tego kraju i ludzi... że Polska
        to ojczyzna debili... że patriotyzm to coś tak głupiego, że już gorzej nie może
        być!
        Zderzenie dwóch światów... który prawdziwszy?
        Po rozmowie został mi okropny niesmak, a po uroczystości podniosłość...
        Serdecznie wszystkich pozdrawiam Hanka

        • sensei4 Re: Słucham... 04.07.05, 10:51
          Haniu !!!
          To nie tak jest w "Modlitwie Partyzanckiej".
          To już przeróbka tekstu na "okoliczność" .
          Bo śpiewano :
          " O Panie, któryś jest na Niebie
          Wyciągnij sprawiedliwą dłoń.
          Wołamy z różnych stron do Ciebie,
          O polski dach i polską boń.

          O Panie usłysz prośby nasze.
          I usłysz nasz tyłaczy śpiew.
          Z nad Warty, Wisły, Sanu, Bugu,
          Męczeńska do Cię woła krew.

          O Boże skrusz ten miecz co siecze kraj.
          Do wolnej Polski nam powrócić daj,
          By stał się twierdzą nowae siły
          Nasz dom, nasz kraj. "

          A tak już nawiasem zauważę, że lat temu już kilka, w Radio Kielce, była
          audycja której usłyszałem ostatnie kilka minut. W niej to starszy już pan
          śpiewał "Modlitwę", jako modlitwę tych których wywieziono za Ural i tam ją
          śpiewano chyba w 41-2-roku. Rozmawiałem z tym panem telefoncznie przez numer
          Radia Kielce. Pytałem o to jak to się stało, że melodia i tekst jest modlitwą
          partyzancką. Skąd przyszła zatem i JAK PRZYSZŁA ? Pan powiedział:
          - że Modlitwa ma rodowód wileński (!), lata pierwsze wojenne,
          - i ktoś "wrócił" z nią z "za Uralu" i jak poszedł do partyzantki to
          "przekazał" tekst i melodię. Tak i stała się ona "Modlitwą Partyzamcką"
          Tak w skrócie na ten temat.
          Mam gdzieś tekst całej Modlitwy. W śpiewniku protestanckich pieśni
          religijno-patriotycznych ( nie trzymajcie mnie za słowo co do tytułu
          śpiewnika, może jest ciut inny).
          Jak kogoś z Forumowiczów interesuje ten tekst, to poszukm.
          Haniu ! Ale ja kiedyś podesłałem Ci adres i tekst. Poszukaj, hasło było chyba
          "Modlitewnik" .

          Piszesz, że błądziliście na Brzasku, i nie tylko Wy.
          Kurde !! Uroczystość o wielkich wymiarach religijnym i patriotycznym i taki
          szpas ! Ta, i inne drogi wiądące do mogił żołnierzy, partyzantów,
          pomordowanych w czasach o których nie wolna zapomnieć, powinny być oznakowane
          tak, by NIKT NIE POBŁĄDZIŁ !

          Pozdrawiam !
          sensei4-ty.
          • hanka9 Re: Słucham... 04.07.05, 13:15
            sensei4 napisał:

            > Piszesz, że błądziliście na Brzasku, i nie tylko Wy.
            > Kurde !! Uroczystość o wielkich wymiarach religijnym i patriotycznym i taki
            > szpas ! Ta, i inne drogi wiądące do mogił żołnierzy, partyzantów,
            > pomordowanych w czasach o których nie wolna zapomnieć, powinny być oznakowane
            > tak, by NIKT NIE POBŁĄDZIŁ !

            Widzisz - albo nie starczyło już siły organizatorom, albo... nikomu więcej -
            poza nimi- nie zależało na tym, aby ludzie tam dojechali!
            Serdecznie pozdrawiam Hanka
            • sensei4 Re: Słucham... 04.07.05, 15:15
              Haniu ! Piszesz:
              >albo nie starczyło już siły organizatorom, albo... nikomu więcej -
              > poza nimi- nie zależało na tym, aby ludzie tam dojechali!
              Gdyby tak było jak myslisz, to wieje zgrozą.
              powtórzę :
              Ta, i inne drogi wiądące do mogił żołnierzy, partyzantów,
              pomordowanych w czasach o których nie wolna zapomnieć, powinny być oznako
              wane tak, by NIKT NIE POBŁĄDZIŁ !
              Co rozumiem, że nie tylko nie trafi na ICH mogiły. Ale nie pobłądzi w
              pojmowaniu obowiązku względem Ojczyzny, Narodu.
              Patos , prawda ? Dziś nie trzeba może umierać za Ideały, ale obowiązki
              wypełniać należy sumiennie.
              Naród, który nie szanuje swojej historii, swoich przodków i bohaterów sprawy,
              szybko przestanie być narodem. Inne narody w tym względzie postępują odwrotnie
              niż mój.
              Pozdrawiam ! sensei4-ty
              • hanka9 Pytam 04.07.05, 20:06
                A co powiesz Sensei o tej młodej... wykształconej...?
                • sensei4 Re: Pytam 04.07.05, 22:00
                  Kurcze blade ! Nie załapuję o kogo idzie tym razem.
                  Możesz na priv podać o kim myślisz ?
                  Pozdr. 4-ty
                  • hanka9 Re: Pytam 04.07.05, 22:12
                    Przeczytaj do końca trzeci wpis w tym wątku (pierwsze:SŁUCHAM)
                    H.
        • sensei4 Re: Słucham... 05.07.05, 22:14
          hanka9 napisała:

          -
          >
          > rozstrzelano tam 760 ludzi - mogiła "chodziła"...
          > Spojrzałam w niebo - cudne, .
          > Naraz buchnęła pieśń. Chór męski śpiewał modlitwę partyzancką:
          > Ciarki przeszły po plecach...

          > Kilka kwadransy wcześnie usłyszałam od młodej, wykształconej dziewczyny, że
          > wstydzi się tego że jest Polką, że nienawidzi tego kraju i ludzi... że Polska
          > to ojczyzna debili... że patriotyzm to coś tak głupiego, że już gorzej nie
          >może być!
          > Zderzenie dwóch światów... który prawdziwszy?
          > Po rozmowie został mi okropny niesmak, a po uroczystości podniosłość...

          Może ona, ma jekis kwit stwiedzajacy ukończenie jakiejś filii. Ale do
          wyjształcenia to jej duzo brakuje. Jedno nie równa się drugiemu.
          Pytasz, który świat jest prawdziwy ? Oba są prawdziwe. Jeden dla Ciebie, mnie,
          kilkunastu Forumowiczów, drugi dla pindy Europejki. Ona w istnienie takiego
          wierzy. Tojej "byt". Czy zmieni kiedyś zdanie na ten temat?
          Myślę, że nie. Licencjat, może filialne magisterium i brak reszty nie powoli jej
          na to. Zostanie pindą ze wschodniej Europy. Każdy to zauważy.
          A, że nas bądą oceniać tam wg wyobrażeń o takich pindach, no to trudno. Takich
          to sobie Ojczyzna pozwoliła wychować.
          Zastanawia mnie tylko po jaką cholerę przyszła na tę uroczystość. Pewnie pokazać
          się w nowych ciuchach, z okularkami na grzywce, sztucznymi pazurkami, i takimi
          duperelami. O ! mam pytanie. A buciki miała oczyszczone i nie pozadzierane obcasy?
          Pozdrawiam.
          sensej4-ty, przepraszający za kilka słów nie często używanych publicznie.

          • hanka9 Zatruty mózg! 05.07.05, 22:58
            Ona nie była na tej uroczystości.
            Z nią rozmawiałam wcześniej... byłam porażona takim wulkanem negatywnych emocji.
            Jak można żyć z takim zajzajerem w mózgu?!
            Mało tego - emanuje z niej taka sama ilość wrogich uczuć co do polskości, jak i
            do bliskiej rodziny z którą jest skłócona


            Ona nie była na tej uroczystości, z nią rozmawiałam wcześniej.
            Poraziła mnie jej bezwzględność!
            Jak można żyć z taką ilością negatywnych emocji?! Z takim zajzajerem w mózgu?!
            h9







            h9
            • sensei4 Re: Zatruty mózg! 05.07.05, 23:29
              Czytam różne fora i też mnie poraża agresja młodych i średnich.
              W kontaktach osobistych są mniej może agresywni niż ta "europejka", ale to
              wynika chyba z innych powodów. Ze znajomym inaczej sie rozmawia.
              Ale takie Rzeczpospolite jakich młodzieży chowanie, tak jakoś pisał jeden
              przytomny na ten temat lat temu sporo. Mamy mieć taką III- cią , IV-tą i
              następne ? Pewnie tak. Zajzajer rozkłada wszystko. Tylko patrzę z oddali na
              to co się dzieje. Podziwiam tych co to spowodowali. Majstersztyk
              socjologiczny!
              Za moich młodych lat taka pinda dostałaby kopa w d***ę od chłopaka, bo lic nie
              obijali, ale kopem mogli poczęstować. No tak, jak widzi się siebie taką
              wooooooooomen jak na filmach, w bryce tak szpanerskiej, że dech zapiera, ma
              się wyobrażenie o sobie takie, jakie kiedyś określano " wyżej s***a niż d***ę
              ma, nic się samemu jeszcze w życiu nie zrobiło, to i zazajer bucha w głowie.
              Ale wiesz co ? Z takich powstają "sprzedawcy".
              Myślę, że Ciceronowi nie wystarczyło by: "o tempora ! o mores!", mocniej by to
              okreslił.
              Pozdr. sensei4-ty.
              • hanka9 Re: Zatruty mózg! 06.07.05, 07:09
                Jak pomyślę że o tej biednej naszej Polsce myślą tak politycy i "rządziciele"...
                Oni pewnikiem też nienawidzą i wstydzą się polskości.
                Rzeczywiście przyszło nam żyć w dobie głębokiego kryzysu, zapaści wręcz WARTOŚCI
                h9
                • dency Re: Zatruty mózg! 06.07.05, 21:06
                  ....nooo! zaraz, zaraz! nie znam tej "wykształconej", o ile wogóle istnieje,
                  ale nigdy nie zaryzykowałbym wytykania jej wyglądu, przekonań czy chociażby
                  wykształcenia. osoba ta(hania pewnie dobrze ją zna) z pewnością jest młoda, ale
                  mogła się już napatrzeć na patriotyczne "imprezy", na których miast coś uczcić,
                  organizowano festiwal przeciw czemuś bądź za czymś. istotna jest też kwestia
                  naszego polskiego "wiecznego umartwiania". młodzież zawszę odkąd pamiętam
                  starała się patrzeć do przodu nie wstecz. dlatego też nie rozumiem WAS. w
                  waszych wypowiedziach(całkiem ładnie napisanych) wyczuwam ogrom biadolenia i
                  chęć pokazania iż tylko ludzie po czterdziestce(:D) mają jakie takie prawo do
                  wypowiedzi na jakikolwiek temat....
                  .....mam nadzieję, że się nie poobrażacie...
                  • hanka9 bunt czy może pogarda? 07.07.05, 07:00
                    Ten stan ducha i umysłu, który nazywam u tej dziewczyny zatrutym mózgiem,
                    odnosi się u niej do ludzi (bliższych i dalszych)- a nie do zdarzeń (np.
                    manifestacji). Ona nawet chyba nie wiedziała że coś takiego na tym Brzasku
                    zaplanowano. I o tym z nią nie rozmawiałam. Jej życie upływa w Warszawie, gdzie
                    pracuje i w świecie (delegacje).Żywi głęboką pogardę do wszystkiego co ja na
                    przykład cenię: rodzina, patriotyzm itp. Nie przeszkadza jej to że sprawia mi
                    tym przykrość...Mnie nauczono delikatności więc przemilczałam w tamtej rozmowie
                    tą erupcję pogardy. Jeśli się mówi, że Polacy to debile - to co myśli się o
                    swoim rozmówcy, też Polaku?
                    Dency, trochę trudno wyrazić w formie elektronicznej te niuanse w rozumieniu
                    przez nas opisywanej tu postawy młodego człowieka (31 lat). Gdybyż to tylko był
                    młodzieńczy bunt...
                    Serdecznie pozdrawiam h9
                  • sensei4 Re: Zatruty mózg! 07.07.05, 10:49
                    dency napisał:

                    > ....nooo! zaraz, zaraz! nie znam tej "wykształconej", o ile wogóle istnieje,
                    Jeżeli Hanka pisze, że rozmawiała z taką. to istnieje taka osoba, taka
                    konkretna, dotykalna.
                    > ale nigdy nie zaryzykowałbym wytykania jej wyglądu, przekonań czy chociażby
                    > wykształcenia. osoba ta(hania pewnie dobrze ją zna) z pewnością jest młoda,
                    ale
                    >
                    > mogła się już napatrzeć na patriotyczne "imprezy", na których miast coś
                    uczcić, organizowano festiwal przeciw czemuś bądź za czymś.
                    Z gapienia sie "na" bez analizy zjawiska, takie "ot tak" popatrzenie się nic
                    nie wynika. Zostaje obraz, lepszy-gorszy, ale tylko obraz. Nic treści.
                    > istotna jest też kwestia naszego polskiego "wiecznego umartwiania".
                    Tu nikt sie nie umartwia. Stwierdza się fakty, gołe jak jajo.
                    >młodzież zawszę odkąd pamiętam
                    > starała się patrzeć do przodu nie wstecz. dlatego też nie rozumiem WAS. w
                    > waszych wypowiedziach(całkiem ładnie napisanych)
                    Dziękuję za ocenę języka, ale nie wtym leży problem, bo :
                    1. Rzecz w tym, by patrzeć, widzieć, dokonywać oszacowania i wyboru.
                    2.By oszacowywć poprawnie trzeba mieć dobrze zdefiniowany poziom odniesienia.
                    A ten, nie może być odnoszony do wirtualnych pojęć.
                    > wyczuwam ogrom biadolenia i
                    > chęć pokazania iż tylko ludzie po czterdziestce(:D) mają jakie takie prawo
                    do
                    > wypowiedzi na jakikolwiek temat....
                    Nie po 40-ce, 50-ce. czy 70-ce. Ale pragmatycy, nigdy wizjonerzy !
                    Wiek nie jest tu najlepszym wskaźnikiem.
                    Przytoczę tu kiedyś aktualne hasło: "Trzy S". Samorządność,Samodzielność
                    Samofinansowanie. Coś w tym stylu.
                    Ale i jedno z nielicznych haseł, akurat wiszące w pewnym Biurze Projektów, po
                    sąsiedzku, o treści : "Powodzeniem 3S jest 2W". Te dwa W to wiedza i
                    wyobraźnia. Pierwszej nabywa się w szkołach i w życiu, przez nauki,
                    doświadczenie i krytyczne oceny zjawisk. Krytyczne to nie to samo co
                    krytykujęce. Na to potrzeba czasu na eksperyment własny, na analizę, wnioski,
                    lub nieprzeciętnej wiedzy.
                    Drugą się ma już dużą od poczęcia, lub przeciętną, ale i w pierwszym i drugim
                    przypadku trzeba ja wyrabiać, ćwiczyć.
                    Kiedyś, ( było to w 65 roku) na 50 lecie doktoratu profesora reporter zapytał
                    jubilata, prof. H.D. Seinhausa, zawodowego matematyka, "jak wiele umie pan
                    matematyki ?". Profesor odpowiedział że orientuje się w dziesięciu procentach
                    mtematyki. Jeżeli tak mówił, to zdawał sobie sobie sprawę z tego ile jeszcze
                    nie wie.
                    Jak słyszę buńczuczne głosy "młodzieży" ona każdy jej nie "pasujący" temat,
                    jak mało w tych głosach rzetelnej wiedzy, tej z tyłu, to wizję roztaczane
                    przez głosicieli nie wydają mi się racjonalnie uzasadnione.
                    A kto co pamięta ? Pamięta to czego doświadczał, co obszerwował,
                    analizował,syntetyzował i wyciągał wnioski.
                    Mało widział, mało studiował, jeszcze mniej analizowł, to i jeszce mniej wie.
                    Pamiętaj, że młodzież jest zawsze najbardziej podatna na awangardę, ale już
                    mniej na racjonalizm.
                    Co zaś do wyglądu zewnętrznego to wygląd i zachowanie pozwalaja na porawną
                    ocenę osobowości z prawdopodobieństwem nie mniejszym chyba ( nie badałem
                    zagadnienia) niż 3/4 .

                    > .....mam nadzieję, że się nie poobrażacie...
                    Nie. Masz dobrą nadzieję.
                    Pozdr. s.

                    • dency Re: Zatruty mózg! 08.07.05, 21:28
                      ....dzięki wielkie za nauki drogi sensei4. bądź pewien, że zostaną w mej
                      pamięci na długo (no chyba, że będę już stary i pamięć zacznie mnie zawodzić)
                      jednak ja cały czas mam wrażenie, że(może niechcący) przyczepiliście się, aby
                      trochę sobie poplotkować z Hanką i tyle. ja tez lubie trochę pogadac o niczym-
                      nie ma w tym nic zdrożnego :D........
                      • hanka9 To był tyko przykład. 08.07.05, 22:11
                        Przypadek statystyczny!
                        Przyczepilibyśmy się wtedy, gdybyśmy rozmawiali o kimś, kogo oboje znamy.
                        Wtedy można plotkować.
                        Przytaczając poglądy - tylko mnie znanej osoby - chciałam sprowokować dyskusję
                        o postawach ludzkich... obywatelskich... relacjach w rodzinie, towarzystwie,
                        pracy...
                        No, co jeszcze?
                        Pozdrawiam serdecznie Hanka
                        • hanka9 Re: To był tyko przykład. 08.07.05, 22:14
                          Dency - to też przykład.
                          Tym razem chodzi o dobrze wychowanego młodego człowieka.
                          Pogratulować elegancji wypowiedzi.
                          Podaj chociaz imię.
                          Pozdrawiam Hanka
                          • dency ....hmm dla ciebie wszystko... 08.07.05, 22:21
                            • dency Re: ....hmm dla ciebie wszystko... 08.07.05, 22:27
                              ...moje imię to....dency ;)...
                              ..ale uwazaj! nie jestem wcale taki elegancki, ja po prostu się czepiam :D...
                      • sensei4 Re: Zatruty mózg! 09.07.05, 05:39
                        Nie,nie dla plotkarstwa tu czasami popisuję.
                        Hanka postawiła problem wcale ważny. Dotyczy on, ten problem, emocjonalnego
                        stosunku wielu młodych ludzi do Polski, problemów z tym związanych, frustracji
                        młodego pokolenia, szansy na zralizowanie swoich planów, ...........
                        Pokazała jedną stronę, ale jak ważną, tego stosunku.
                        A z Hanką plotkujemy na zupełnie innym adresie.
                        sensei4-ty.
    • lanius5 Re: Haniu.... 26.07.05, 23:55
      Idzie misio, idzie konik, małpa , piesek oraz słonik. Wszyscy razem z
      bukietami, z najlepszymi życzeniami. Każdy bowiem o tym wie, że dziś Haniu
      święto Twe. Ja się do nich z życzeniami dołączyłem, przed północą zdążyłem.

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26289
      • hanka9 Re: Haniu.... 28.07.05, 15:16
        Dziękuje pięknie za życzenia.
        Miło przeczytać tak misterny wierszyk.
        Właśnie delektuję sie przepięknym, pysznym, upalnym latem... w Skarżysku!
        Serdecznie pozdrawiam Hanka
        • aniavv Re: Haniu.... 28.07.05, 17:17
          Jak pieknie piszecie, az sie wzruszylam. Az szkoda, ze wszyscy piszecie tak
          samo:)))).
          • dency Re: Haniu.... 28.07.05, 21:01
            ....ano.....!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka