biusciasta_pieguska 07.04.10, 10:08 Czy uważacie, że w Kaliszu ma szansę się otworzyć (i utrzymać) sklep z bielizną w Naszych rozmiarach? Co sądzicie o tym pomyśle? Pozdrawiam 85G...ale nie do końca uświadomiona:) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
panistrusia Re: Biuściaste Kaliszanki 07.04.10, 21:40 Oczywiście, że ma szansę się otworzyc, wystarczy, że znajdzie się ktoś chętny i z pomysłem na taki biznes. A czy ma szansę się utrzymać? To zależy przede wszystkim od właściciela... Odpowiedz Link
kasienka.body Re: Biuściaste Kaliszanki 07.04.10, 22:44 na to czy ma szansę się utrzymać akurat właściciel nie ma zbyt dużego wpływu. Tutaj decyduje wielkość miasta, zapotrzebowanie, zasobność portfeli mieszkańców (od tego zależy jakie marki itd.) Odpowiedz Link
panistrusia Re: Biuściaste Kaliszanki 07.04.10, 23:07 No cóż, można mieć takie podejście, o jakim Ty piszesz. A można też wziąć sprawy w swoje ręce i wykazać inicjatywą nie czekając aż tłumy przyjdą do sklepu i zapewnią byt bądź co bądź obcej osobie. Naiwnością jest uzależniać decyzję od plebiscytu na forum konsumenckim, bardzo wyspecjalizowanym. (Owszem, możemy zadeklarować potrzebę, ba, nawet przysiąc zakupy co miesiąc, ale jak obsługa będzie niemiła, nieelastyczna co do zaspokajania wynikających na bieżąco potrzeb, niezorientowana w branży, to można stracić ochotę na jakiekolwiek zakupy.) Ale można czerpać garściami z informacji o niszowej działce i przekuć to w swój sukces. W tym akurat wypadku szczęściu, wielkości miasta, zapotrzebowaniu itd. da się pomóc. Odpowiedz Link
kasienka.body Re: Biuściaste Kaliszanki 08.04.10, 10:58 przecież to oczywiste :) Wiadomo, że nie należy tylko siąść i czekać z założonymi rękami, ale chyba nie trzeba tego nikomu tłumaczyć? Chodziło mi bardziej o to, że jeśli jest np. małe miasto lub niezbyt zasobne to choćbyśmy się składały w pół to nie utrzymamy sklepu z brytyjczykami. Nie twierdzę, że w Kaliszu się nie da - nie znam tamtejszego rynku, to już autorka wątku musi ocenić, przecież nikt jej nie powie czy w Kaliszu się taki sklep utrzyma czy nie. Odpowiedz Link
maith Ale trzeba trzymać się realiów 08.04.10, 11:38 Nie bez powodu np. nikt nie buduje kin w wioskach tylko tam gdzie są duże skupiska ludzkie. Wiadomo, że wielkość miasta i możliwości finansowe przynajmniej części mieszkańców mają tu znaczenie. Sklepy w dużych miastach mogły liczyć, że jeśli choćby promil mieszkańców zetknął się z Lobby, to wystarczy im klientek. W małych miasteczkach przeżycie sklepu zależy od przekonania nieprzekonanych. A to tylko w części zależy od umiejętności osoby prowadzącej sklep. W części od otwartości intelektualnej kobiet w danym mieście. No i tutaj w mniejszych miasteczkach może się okazać, że część tych co bardziej otwartych wyjechała. A w części zależy od możliwości finansowych mieszkańców. I też im mniejsze miasteczko, tym z tym gorzej. Niestety uświadomienie firm nie zeszło jeszcze do poziomu cen bazarowych, do których przyzwyczajona jest duża część Polski. I to wszystko trzeba na spokojnie ocenić. Odpowiedz Link
panistrusia Re: Ale trzeba trzymać się realiów 08.04.10, 13:14 A propos;), parę dni temu kupiłam od pana z taboretem na rogu ulicy maszynkę do nawlekania igieł. Idąc do niego przysięgałam sobie 'nie dam więcej niż x euro'. Pan zaśpiewał prawie dwa razy tyle niż mój limit a i tak kupiłam i jeszcze go po rękach całowałam;). Odpowiedz Link
panistrusia Re: Ale trzeba trzymać się realiów 08.04.10, 14:01 > Nie bez powodu np. nikt nie buduje kin w wioskach tylko tam gdzie są > duże skupiska ludzkie. No widzisz, moja mama z rozrzewnieniem wspomina czasy, gdy do jej wioski przyjeżdżało kino objazdowe - nikt się nie zastanawiał, cała wioska kupowała bilety i szła na film (oczywiście ceny były odpowiednio wysokie, by się kinu opłacało i jednocześnie odpowiednio niskie, by ludzie mogli sobie na kino pozwolić). Z jeszcze większym rozrzewnieniem wspomina, że w naszym mieście było 6 kin, DKFy, maratony całonocne. Dziś jest tylko jedno - blaszany barak wybudowany przez wielką sieć, repertuar żaden, ceny jak w stolicy. Ja bym raczej współczesne kina porównywała do sieci stanikowej na T. Lepiej sprzedać badziew w eksluzywnym salonie, mniej a drożej z ekspedientkami w uniformach, które nie mają prawa znać nawet oferty innych firm. Odpowiedz Link
maith Re: Ale trzeba trzymać się realiów 08.04.10, 15:24 Ale tak jak do najmniejszej wioski może przyjechać kino objazdowe, tak Imaxu nikt tam nie wybuduje, bo wiadomo, że to jest nieopłacalne. Jakby dziewczyna chciała założyć objazdowy bieliźniak, to wyliczenia wyglądałyby inaczej. Bo wtedy miałaby szansę dotrzeć do większej ilości klientek. Chociaż wtedy, żeby to było atrakcją, to powinno być objazdowym brafittingiem z pełną rozmiarówką. Ale to za trudny pomysł dla kogoś, kto dopiero zaczyna w branży. Odpowiedz Link
panistrusia Re: Ale trzeba trzymać się realiów 08.04.10, 15:38 Chciałam wskazać na to, że raczej innych kin niż Imaxy w ogóle nie ma. I to nawet w takim Krakowie kina artystyczne upadają. Co nie znaczy, że nie ma ludzi, którzy by do małego kina nie poszli. Raczej zadziałał w przypadku kin taki mechanizm, który wyparł gorseciarki z rynku a w ich miejsce wstawił bieliźniaki z zestandaryzowanym 75B i dopiero po paru ładnych latach powstał ruch konsumencki, który próbuje powiedzieć 'nie' takim praktykom. Choć oczywiście powrotu do gorseciarki dla każdego już nie ma. Do kin objazdowych takoż. Odpowiedz Link
biusciasta_pieguska Re: Biuściaste Kaliszanki 07.04.10, 23:55 panistrusia napisała: > Oczywiście, że ma szansę się otworzyc, wystarczy, że znajdzie się ktoś chętny i z pomysłem na taki biznes. > A czy ma szansę się utrzymać? To zależy przede wszystkim od > właściciela... Pomysł na biznes mam właśnie ja:) Sklepów z bielizną w Kaliszu jest jak na lekarstwo..nie mówiąc o jakimkolwiek wyborze dużych rozmiarów. Dzisiaj poświęciłam cały dzień i w ramach sprawdzenia rynku szukałam stanika dla siebie... Jak można się domyśleć bezskutecznie. Sklepy oferowały zaledwie miseczki E lub F w okrojonych obwodach, w jednym sklepie mieli tylko skąpy wybór 2 Felin w rozmiarze G i jedną Dalie 75J. Na popularnym ryneczku kaliskim gdzie sprzedaje się chińską masówkę pani na moje zapytanie o 80G lub H z lekkim oburzeniem krzyknęła na mnie " Proszę Pani 80H to ja w życiu na oczy nie widziałam! " W tak hołubionym Triumphie mieli tylko miękkie G w białym kolorze a o reszcie szkoda wspominać.. Problem w tym, ze z handlem w Kaliszu bywa różnie..Co rusz otwiera się jakiś sklep i po chwili już zwija interes. Zastanawia mnie właśnie to, czy kaliskie biuściki są przygotowane na taką odmianę. Z moich obserwacji wynika, że kaliszanki kupują to co im się podsunie i to co im wcisną nachalne sprzedawczynie(na własnej skórze doświadczyłam tego dzisiaj jak na moje pytanie o 80G pani mi pokazuje 100DD! i stwierdza ze nie mam takiego dużego biustu jak to ona patrzy-ręce opadają). Mam okazję często gęsto zaobserwować kobietki w przebieralni na fitnesie i z przykrością muszę stwierdzić że na palcach jednej ręki policzyłabym te z dobrze dobraną bielizną :( Czego mi brakuje by się tego podjąć? Najbardziej wsparcia rodziny, która uważa ze to utopia.. Wybieram się 24.04 na brafitting do Warszawy...Może tam znajdę inspirację i motywację do działania? Odpowiedz Link
biusciasta_pieguska Re: Biuściaste Kaliszanki 07.04.10, 23:59 biusciasta_pieguska napisała: > Wybieram się 24.04 na brafitting do Warszawy...Może tam znajdę inspirację i mot ywację do działania? Oczywiście 22.04 :) Chyba już jestem śpiąca :) Odpowiedz Link
panistrusia Re: Biuściaste Kaliszanki 08.04.10, 13:42 No to jaki sklep otworzysz, to już od Ciebie zależy. Oczywiście nawet w najmniejszym i najbiedniejszym mieście ludzie będą kupować bieliznę. W moim rodzinnym małym mieście spokojnie można znaleźć ludzi, którzy bez mrugnięcia okiem wydadzą kilka setek za stanik, istnieje kilka butików, których cen nie powstydziłby się sklep luksusowy w stolicy. Ale liczyć tylko na bogatych klientów (którzy pewnie i tak na zakupy jadą do Poznania) nie powinnaś. Mogłabyś marketing swojego sklepu oprzeć na haśle 'doskonała jakość - polskie marki' - i tu Twój wkład w lobbowanie: nękanie polskich firm o szycie produktów, które można bez wyrzutów sumienia sprzedawać i utrzymywanie cen dla przeciętnie zamożnych. Czy Twój biznes przetrwa? Nikt tego nie przewidzi. W USA ludzie mają inną mentalność w tej kwestii: jeśli jeden biznes nie wypali, to zakładam drugi. Jeśli biznes przetrwa więcej niż rok, to już jest sukces. Wydaje mi się, że kluczem jest sensownie zacząć i mieć coś, co przyciągnie ludzi. Znów z perspektywy mojego miasta: jest kilka sklepów z bielizną, ale np. tylko w jednym mają rajstopy we wszystkich kolorach tęczy a do innego chodzę po majtki bezszwowe (też we wszystkich kolorach tęczy, także męskie). Możesz, a nawet musisz zaakcentować to, że masz inną ofertę. Nie jest problemem dotrzeć do lokalnych mediów i zrobić wokół siebie trochę szumu. Możesz sprzedawać produkt 'brafitting plus stanik' i skierować go do mężczyzn chcących sprawić prezent ukochanej a nie znających rozmiaru - tutaj pieczesz dwie pieczenie na jednym ogniu, jak rozniesie się wieść - faceci czują się szczęśliwi, bo nie muszą z zakłopotaniem gimnastykować się z wybieraniem stanika, kobiety mają niekonwencjonalny prezent, czują się dopieszczone i przez faceta i przez sprzedawczynię (pomyśl: umawiasz się wcześniej z prezentodawcą na jakąś godzinę poza normalnymi godzinami działania sklepu, kobieta myśli, że jedzie na jakąś romantyczną kolację, a tymczasem ma sklep ze stanikami tylko dla siebie, może przymierzać do woli, do tego jeszcze jakaś kawa czy kieliszek szampana...) No ale zacznijmy od początku: 1. Dobrze, że rodzina Cię trochę stopuje. Wykorzystaj to, jako atut - nie będziesz podejmować pochopnych impulsywnych decyzji. To Ty jesteś ta z wizjami (jak np ta moja zaprezentowana powyżej), oni Cię będą sprowadzać na ziemię. Ewentualnie, jeśli są bezinteresownie czarnowidzący i krytyka nie jest konstrutywna, będą motywem do pokazania im, że się mylą. 2. Czy wiesz ile pieniędzy potrzeba na sklep z prawdziwego zdarzenia? Być może będziesz musiała zrezygnować z niektórych marzeń (o Freyach od A do Z, buduarowym wystroju)... 3. Przede wszystkim daj sobie troszkę czasu na zapoznanie się z dobieraniem staników. Zainwestuj w wycieczkę objazdową po polecanych na Lobby sklepach. No i najważniejsze: zacznij od siebie i swojego biustu. Odpowiedz Link
ailes Re: Biuściaste Kaliszanki 08.04.10, 14:21 Ja jestem z Kalisza :). Myślę, że jesli będzie duży wybór staników w przyzwoitych cenach to spokojnie sklep sobie poradzi. Z tego co wiem, wybór jest na prawde ograniczony, wiele kobiet chciałoby kupić porządny stanik, ale po prostu nie ma gdzie. I bez przesady, Kalisz to nie jest małe miasteczko! Jest drugie co do wielkości w wielkopolsce, zaraz po Poznaniu. Odpowiedz Link
kasienka.body Re: Biuściaste Kaliszanki 08.04.10, 16:17 nie chodzi tylko o wielkość miasta :) Lublin ma np. 350-400 tys. mieszkańców (ponad 3 razy więcej niż Kalisz), jest największy na lubelszczyźnie i okolicach, a tłumów w sklepie nie ma ;) Odpowiedz Link
maith Re: Biuściaste Kaliszanki 08.04.10, 16:35 To może zacznijmy z drugiej strony - czy jest Was tyle, że możecie tam rozruszać uświadomienie stanikowe? Odpowiedz Link
gosiakk101 Re: Biuściaste Kaliszanki 10.04.10, 20:08 Sama bym taki sklep w naszym kaloszu otworzyla, ale nie mam głowy do papierkowej roboty. Mysle ze moglabys zaryzykowac, bo u nas w kaliszu opanowanym przez pożal sie Boze triumphy ,kobiety chcace na sibie znalezc bielizne w odpowiednim rozmiarze nie maja na co liczyc w kaliszu. A te obdarzone przez nature nie maja w naszym miescie czego szukac!!! ja bardzo chetnie bede kupowac w sklepie w kaliszu jeli taki powstanie! Kazdy biznes to ryzyko, ale jesli zadbasz o promocje (chociazby ulotki,jakas reklama w gazecie) to klientek ci nie zabraknie. A poza tym ttaki sklep najblizej mozna znalezc w Poznaniu lub Wrocku, wiec konkurencji nie bedzies miec tutaj w miescie oraz tych sasiadujacych. Odpowiedz Link
gosiakk101 Re: Biuściaste Kaliszanki 10.04.10, 20:09 Przy okazji , moze my Kaliszanki bysmy sie spotkaly? ja kiedys probowalam takie spotkanie zainicjowac. Odpowiedz Link
gosiakk101 Re: Biuściaste Kaliszanki 10.04.10, 20:10 Ale przyszła jedna osoba- Agnieszka, ktora pozdrawiam!! Pewnie teraz po tak długim czasie bylo by na wiecej chetnych!! Odpowiedz Link
biusciasta_pieguska Niestety... 18.04.10, 15:17 Musiałam porzucić marzenia i plany... Może kiedyś do nich jeszcze wrócę... Ale dziękuję za opinie:) Pozdrawiam Odpowiedz Link