08.06.10, 09:50
Zakładam nowy wątek, bo jest na czasie i może komuś się przyda.Idą (o ile już
nie przyszły) upały i ...no właśnie.Bluzki na cienkich ramiączkach, sukienki.I
teraz pytanie - co pod spód? Jako posiadaczka młodego biustu średniego
rozmiaru (60ff) poważnie zastanawiam się nad odpuszczeniem czasem stanika.
Straplessa niestety brak, zresztą pewnie grzał by niemiłosiernie, w inferno za
gorąco, czekam na wreszcie dobry strój kąpielowy, no ale nie zawsze i nie do
wszystkiego będzie pasował.A wy jakie macie patenty na upały??
Obserwuj wątek
    • martvica Re: upały... 08.06.10, 11:02
      Ja tam jako posiadaczka średniego (la senzowe 32F) 28-letniego biustu czasem
      odpuszczam.
    • confused.girl Re: upały... 08.06.10, 11:09
      U mnie póki co sprawdzają się przy wyższych temperaturach (ale przy 30
      stopniowych upałach jeszcze nie testowałam;)) dwa staniki: Annick z Avocado i
      Rosalie z Freyi, przy czym ten drugi bardziej mi odpowiada, bo jest bawełniany -
      a ja uważam, że na upały nie ma nic lepszego niż bawełna;) Teraz szukam innych
      staników z takiej dzianiny, ale niestety, wybór jest bardzo mały:( Nie wiem czy
      się nie złamię i nie kupię bawełnianego stanika w nieuświadomionym rozmiarze:P
    • anuula12 Re: upały... 08.06.10, 11:12
      Dla mnie w upały zrezygnować ze stanika się nie da, już bardziej w zimie.
      Poprzednie lato przetrzymałam na usztywnianym straplessie i miękkiej balkonetce.
      Wnioski:
      - w lecie mój biust domaga się jakiegokolwiek podtrzymania, wiec bez stanika
      mnie nie lubi
      - cienkie pianki na lato wcale nie są takie gorące, bym powiedziała, że nie
      czuję jakiejś super różnicy w grzaniu
      - na lato koniecznie coś skóroprzyjaznego, człowiek się bardziej poci a co za
      tym idzie wszystko bardziej obciera, każdy drapiący szczegół w upały doprowadzał
      mnie do szewskiej pasji!
      • anuula12 i jeszcze 08.06.10, 11:14
        kostium kąpielowy jako stanik się dobrze sprawdza, bez zbędnych fafrocli przy
        ramiączkach itp. z fajnego, śliskiego materiału.
        Mówię oczywiście o tym w dobrym rozmiarze.
    • ptasia Re: upały... 08.06.10, 11:23
      no nie, bez stanika nie, już nie te czasy (nie ten wiek ;)
      Imho dobrze sprawdzają się miękkusy z cienkich siateczek, typu Arabella, bo
      właśnie cienkie, przewiewne i szybkoschnące. Plus strapless (nie, nie znalazłam
      jeszcze naprawdę dobrego), choć dla mnie bluzka na ramiączkach to tylko
      weekend/czas wolny/wakacje. No i oczywiście koszulki z wbudowanym stanikiem -
      mam 1 Bravissimo i 1 Panache, świetna rzecz.
      • moon-land Re: upały... 08.06.10, 11:58
        Nie mam Arabelli wprawdzie, ale również optuję za czymś tego typu,
        przezroczysto-lekkim. Wczoraj sprawdziła się Eleanora pistacjowa (po uprzednim
        oswojeniu jej = wygięciu fiszbinów kombinerkami). Nosiłam też ostatnio Effuniaka
        lawendowego i fajna jest jego wygoda, ale mniej fajna jednak pianka (w Eleanor
        było lepiej). Avocado też jest ok, zwłaszcza coś b. lekkiego, jak CanCan np.

        Natomiast zupełnie nie trafia do mnie pomysł ze strojami kąpielowymi. Tzn.
        estetycznie trafia, ale... Dwa uświadomione, które mam (różne typy Frei Bamboo
        Island) są z porządnego, dość grubego materiału (nie to co dawno temu posiadany,
        cieniutki Atlantic ;-). I na plaży, gdy strój występuje solo, a najlepiej w
        towarzystwie chłodnej wody i takiegoż wiatru - super. Ale w upalnym mieście
        byłoby zbyt gorąco, podejrzewam.
    • jehanette Re: upały... 08.06.10, 11:46

      Ja w lecie preferuję sztywniaczki pod topy i bluzki dekoltowe, bo
      jednak w miękkich nie mam dekoltu. Bez stanika chodzę tylko po domu,
      choć niechętnie, bo wtedy mój mało-sredni biust się rozlewa na boki
      i wyglądam niefajnie, sama się sobie nie podobam. W zeszłe lato
      nosiłam Cleo Robyn głównie, i Effuniaka, teraz zmalał mi biust i
      noszę Pour Moi? Opiumka. Nie jest mi za gorąco. na pewno kupię
      jeszcze jakiegoś "dekoltowca", bo Opiumek niestety nie jest zbyt
      wytrzymały ://

      Jeśli bluzka nie ma dekoltu, wolę miękkie balkonetki które
      robią "noski" kosztem płaskiej klaty.
    • zania_uk Re: upały... 08.06.10, 12:03
      Jesli chodzi o staniki, to ja nosze wszystkie - jakos nigdy nie zauwazylam zeby
      ktores mnie grzaly mocniej. Ale tez prawie wszystko co nosze to miekkie staniki. :)


      Ale chcialam sie podzielic innym patentem - nie znosze zakladac stanika na
      mokra/wilgotna skore. I chodzi tu zarowno o resztki wody po kapieli, pot (w
      upaly to nieuniknione), czy nawet balsam do ciala (mi sie zawsze dlugo
      wchlania). Zakladanie stanika wtedy jest dosc nieprzyjemne - nie moge sie dobrze
      ulozyc. A czesto nie ma czasu np. czekac pare minut nago zeby sie balsam wchlonal ;)

      W takich sytuacjach swietnie sie sprawdza puder/talk do ciala. Momentalnie
      absorbuje cala wilgoc, skora sie robi przyjemnie sucha i miekka, i nie ma
      problemow z ubraniem sie :)
    • aleksandralm Re: upały... 08.06.10, 12:44
      Ja dwa ostatnie sezony letnie przebiegalam glownie w przezroczystych
      Fraykach takich jak Arabella, Eleanor, Zeta(jak jeszcze byla dobra)
      czy tez Darceyki... Pierwsze sztywniaki w postaci Effuniakow mialam
      w ubieglym roku i biorac pod uwage to ze w nich mam piersi bardzo
      zblizone do siebie tzw"dupe na klacie" i to ze miedzycyckowie mi sie
      niemilosiernie zapaca w takich okolicznsciach, nie jest to
      najlepszym rozwiazaniem...:( Moze co najwyzej na wieczor, jak jest
      chlodniej... Bez stanika moj biust tez nie lubi - poci sie skora
      pod no i sylwetka wyglada jednak mniej korzystnie:(
      I zgodze sie z zania ze ciezko zalozyc stanik na mokre cialo po
      prysznicu (nie tylko latem) - ja jeszcze nie potrafie zapiac z tylu,
      musze zapinac z przodu i potem przekrecac, na mokrej skorze jest to
      diablo niewygodne...
      Na ten sezon mam na pewno wiecej staniczkow miekkich, niestty troche
      powyrastalam z Freyek wiec mam kilka innych marek do letniego
      testowania...
    • daslicht Re: upały... 08.06.10, 13:05
      Nawet nie rozważam chodzenia bez stanika ;)

      Chodzę normalnie w miękkich. Mi jest cały rok gorąco - raz mnie męczy ogrzewanie, raz słońce, więc potliwość jest zbliżona. Miękkie staniki są w porzadku :)
    • indigo-rose Re: upały... 08.06.10, 13:23
      Moje młode 60FF nie chce odpuszczać i boli bez wsparcia. Zwłaszcza, że w lecie
      ruszamy się więcej. Chodzę w tym, co zawsze,jeśli coś wyłazi, staram się
      dopasować. Rekompensuję bardziej przewiewnymi ciuchami. Zresztą kiedyś nosiłam
      gąbki i żyłam, teraz to luksus ;)
      • monikas27 Re: upały... 08.06.10, 13:49

        Noszę to samo cały rok, z tym, że mam tylko jeden usztywniany
        biustonosz i to od miesiąca :) Bez stanika biust mam w okolicy pępka
        więc ta opcja odpada :) I wg. mnie okropnie wygląda kostium
        kąpielowy pod normalnym ubraniem, a raczej jego wystawanie.
        • nientepaura Re: upały... 08.06.10, 22:11
          wszystkie freye przed tunningiem ramiączkowym odpadają niestety, a że moje
          zdolności krawieckie są prawie że ujemne, to tunningu nie budiet;P
          jedyne ramiączka, które toleruję wystające to ramiączka arizy, a kostium
          kąpielowy to halterneck, więc inne rozwiązanie.
          więc albo ariza, albo full spontan i zero podtrzymania - chyba, że jeszcze ktoś
          coś doda;)
          • sybla1 Re: upały... 08.06.10, 22:40
            Noszę głównie frejki, wcale nie siateczkowe jednak - Arabelka, Zeta
            czy Eleanorka niemiłosiernie mnie tą siateczką obcierają. Wolę z
            materiału takiego jak w Polyannie, jest przyjemnie miękki i chłodny
            w dotyku. Fajnie mi się też sprawdza Summer half cup, gąbka jest
            bardzo cienka i przepuszczająca. Z miękkich jeszcze moja jedyna
            miękka maskarada - Minerva.

            Bez biustonosza się nie da, w domu czasami zamieniam na ścisłą
            bezfiszbinową koszulkę, np jak mam sobie z książką poleżeć. No i mam
            domowe bawełniaki bez fiszbin, niestety się już mocno zużyły, a
            wcale niełatwo takie kupić.
            • mania_aniam Re: upały... 08.06.10, 22:53
              upaly jak upaly... staniki jak staniki...

              ale te KOMARY!!!...
              • edhelwen Re: upały... 09.06.10, 00:45
                właśnie - zaczęłam się dzisiaj zastanawiać, czy na komary nie jest lepszy stanik
                usztywniany, bo może nie dadzą rady ukłuć przez gąbkę ;) Któraś ma doświadczenie? ;)
                • indigo-rose Re: upały... 09.06.10, 10:16
                  Chodzę w Effuniaku. Jak się wybiorę do lasu i wrócę cała w bąblach oprócz
                  biustu, dam Ci znać ;)
          • roza_am Re: upały... 09.06.10, 13:00
            > - chyba, że jeszcze ktoś coś doda;)

            Może jakąś inspiracją będą starsze wątki:
            forum.gazeta.pl/forum/w,32203,64532723,94913284,Staniki_na_LATO.html
    • edhelwen Re: upały... 09.06.10, 00:43
      Kiedy miałam młodszy i bardziej "samonośny" biust, to zdarzało mi się chodzić
      bez stanika do bluzek i sukienek na ramiączkach. Teraz niestety to odpada,
      chodzę w tym co cały rok, czekam na dobrego straplessa...
    • justinehh Re: upały... 09.06.10, 00:54
      Nie wyobrażam sobie chodzenia bez stanika na codzień, a już tym bardziej w
      upały, jak nic skończyło by się odparzeniami. Dzisiaj łaziłam cały dzień w
      Pollyannie, but obtarł mi nogę, długie spodnie grzały jak diabli ( bo szorty
      niebiodrówki nie istnieją), a Pollyanna nic nie ruszyło ...
    • maith Przecież są bluzeczki z wbudowanym stanikiem :) 09.06.10, 04:08
      Po co robić coś osobno, jak już jest razem :)
      Baaaardzo wygodny pomysł i nic nigdy nie wyjdzie spod bluzeczki :)
      Bravissimo takie ma.
    • teresa104 Stanik chłodzący 09.06.10, 09:27
      Należy kupić wkładki powiększające, te przypominające piersi
      kurczaka. Wkładki na noc wkłada się do zamrażarki, a rano do
      stanika. W razie potrzeby można takiego filetu dobyć i schłodzić
      skroń.

      W koszulkach i sukienkach na ramiączka (a taki strój noszę w czasie
      wolnym) chodzę bez stanika. Niech się wstydzi ten, kto widzi. Poza
      tym wybieram staniki o możliwie małej powierzchni - w końcu do druga
      warstwa na ciele, która utrudnia schładzanie skóry - Tiffany,
      Reverie Gossarda, Lunę.
      • ptasia Re: Stanik chłodzący 09.06.10, 09:34
        > Należy kupić wkładki powiększające, te przypominające piersi
        > kurczaka. Wkładki na noc wkłada się do zamrażarki, a rano do
        > stanika. W razie potrzeby można takiego filetu dobyć i schłodzić
        > skroń.
        >

        LOL :) Wyobraziłam sobie to ostatnie np. na ulicy ;)
      • daslicht Re: Stanik chłodzący 09.06.10, 12:53
        Albo te filety do chłodzenia oczu, one chyba lepiej trzymaja zimno :)
    • parapluie Re: upały... 09.06.10, 12:38
      to będzie moje pierwsze uświadomione lato, więc póki co postanowiłam się nie przejmować:) mam takie śliczne kolorowe staniki, nie zamierzam się chować! Poza tym, upały to jedno, ale sesja...Wczoraj skończyłam się pocić nad egzaminem i rozglądałam się po sali z przerażeniem, co tam się pod białymi bluzkami koleżanek rozgrywają za dramaty!
      • alexis-z Re: upały... 09.06.10, 15:13
        Ja mam raczej średni biust bardziej mały 65e lub f i nie wyobrażam sobie
        chodzenia bez stanika. Latem dobrze sprawują się cienke staniki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka