Dodaj do ulubionych

Nowa fryzura - POMOCY

22.11.08, 21:15
Dziewczyny.. jestem załamana... wczoraj poszłam do fryzjera, podobno
rewelacyjny spec od metamorfoz, chciałam mieć coś nowego ciekawego na głowie,
więc pozostawiłam mu dowolność... i to był mój błąd. efekt jest taki, że mam
fryzurę jak Matylda z Leona Zawodowca - bardzo krótki pochylony do przodu bob
z grzywką. Nie dość, że same się nie układają, to jeszcze przez to, że takie
krótkie są (zawsze miałam włosy co najmniej do ramion) to nie umiem ich
kompletnie ułożyć. Zakręcić? nie, bo ten przedłużony przód powoduje, że
wyglądam trochę jak spaniel. Upiąć? nie ma jak, bo za krótkie są. Wywinąć na
zewnątrz? Wyglądam jak podlotek. Zawinąć do środka? no to wyglądam jak w
hełmie .... I teraz tak kombinuje.. Jak zapuścić włosy z takiej fryzury?? Miał
ktoś kiedyś podobnie?? Jak je układać zanim nie urosną...?? I zna ktoś
jakiegoś naprawdę dobrego fryzjera, sprawdzonego w bojach we Wrocławiu??...

Jest mi źle.. :(

ps a na domiar złego jak poszłam sie ostanikować do Milli to nic na mnie nie
było... ja mam jakąś złą passę...
Obserwuj wątek
    • pierwszalitera Re: Nowa fryzura - POMOCY 22.11.08, 22:15
      Przede wszystkim spoko. ;-) Fryzura jest rewelacyjna. Ostro modna i wszystkie modelki w kolekcji na jesień i zimę 2008 u Chanel taką miały. Sama noszę coś podobnego i następnym razem, za kilka tygodni zrobię sobie jeszcze odrobinę krócej. :-) Włosy najlepiej wysuszyć płaską szczotką na prosto, albo nawet prostownicą na wielkie okazje, chociaż ja wolę takie bardziej naturalne. Dbać o połyk i kolor, używać odżywki. Do takiej fryzury mocno podkreśl oczy, najlepiej smoky eyes, na dzień jaśniejszym kolorem, na wieczór czymś ciemnym, zawsze w kontraście do tęczówki. Uważaj na ładną linię brwi, przez grzywkę są bardziej podkreślone. Będziesz wyglądała rasowo, seksi, mocno stylowo. I zupełnie inaczej niż 90 procent dziewuch na ulicy z nudnymi długimi włosami i kucykami. Możesz zakładać też taką słodką szeroką opaskę, trochę w stylu lat sześćdziesiątych. Beret wygląda też fantastycznie i bardzo erotycznie, jak u Faye Dunaway w kultowym filmie Bonnie and Clyde. :-) Poczekaj też kilka dni, czasem trzeba się przyzwyczaić, włosy muszą znaleść swoje miejsce i parę milimetrów podrosnąć, by wyglądały fajnie. A w najgorszym wypadku, to moja mama mówi - włosy nie ręka, odrosną. ;-)
      • besame.mucho OT długie włosy 22.11.08, 22:23
        > I zupełnie inaczej niż 90 procent dziewuch na ulicy z
        > nudnymi długimi włosami

        O bardzo przepraszam, ale się nie zgodzę :-). Od niedawna znów mam
        długie włosy i uważam, że wcale nie wyglądają nudno. Wręcz
        przeciwnie, pozwolę sobie nawet stwierdzić, że kiedy fajnie mi się
        ułożą i robią wielką puszystą grzywę wokół głowy wyglądają
        oryginalnie i zwracają uwagę.
        IMO każdej długości włosy mogą wyglądać naprawdę świetnie kiedy
        tylko fryzura pasuje do twarzy właścicielki, a włosy są zadbane.
        • aadrianka Re: OT długie włosy 22.11.08, 22:39
          > IMO każdej długości włosy mogą wyglądać naprawdę świetnie kiedy
          > tylko fryzura pasuje do twarzy właścicielki, a włosy są zadbane.

          Święte słowa. Aczkolwiek zawsze będę uwielbiać długie włosy - dają
          mnóstwo możliwości kombinowania z fryzurami.
          • pierwszalitera Re: OT długie włosy 22.11.08, 22:56
            No ja nie mam nic przeciwko długim włosom jako takim. Szczególnie jak są zadbane i piękne. :-) Tylko... często są odrobinę nudne, bo nosi się je ciągle upięte w kucyk, albo w coś tam na głowie. No i konkretna fryzura jak modny bob, ma po prostu moim zdaniem więcej charakteru. I mnie chodziło o wyróżnienie się w tłumie, bo powiedzmy sobie prawdę, wiele dziewczyn nosi niejakie włosy, nijakiej długości, taki dłuższe, bo po prostu nie wie co z nimi zrobić. ;-)
            • aadrianka Re: OT długie włosy 23.11.08, 10:51
              No popatrz jak to wszystko jest kwestią gustu i podejścia. Ja przed
              bobem się bronię rękoma i nogami, bo to dla mnie właśnie taka dość
              nudna i zachowawcza fryzura;)
              Chociaż tak naprawdę zarówno długie włosy, jak i bob, należą do
              klasyki - i jako takie obronią się zawsze. Włosy przede wszystkim
              muszą być zadbane i pasujące do właścicielki:)
              • klymenystra Re: OT długie włosy 23.11.08, 17:24
                Ja tez sie nie zgadzam, ze dlugie wlosy sa nudne - moga byc wielka ozdoba dla
                kobiety, o ile sie o nie dba. Mozna je upinac na sto sposobow, robic warkocze,
                korony, rozpuszczac, spinac tylko czesc... Ja wlasnie nie lubie konkretnych
                fryzur, bo przy nich nie ma mozliwosci manipulacji i jakiejkolwiek zmiany.
                • pierwszalitera Re: OT długie włosy 23.11.08, 19:12
                  klymenystra napisała:

                  > Ja tez sie nie zgadzam, ze dlugie wlosy sa nudne - moga byc wielka ozdoba dla
                  > kobiety, o ile sie o nie dba. Mozna je upinac na sto sposobow, robic warkocze,
                  > korony, rozpuszczac, spinac tylko czesc... Ja wlasnie nie lubie konkretnych
                  > fryzur, bo przy nich nie ma mozliwosci manipulacji i jakiejkolwiek zmiany.

                  Całkiem możliwe, tylko, że kobiet z pięknymi, długimi włosami wcale tak wiele nie jest, większość nosi się a la topielica. Poza tym włosy odrastają i można częściej coś zmieniać, a ciekawa fryzurka wzbudza zainteresowanie. I jeszcze od koron, upięć i kucyków przy mojej masie włosów dostaję tylko bólu głowy od ciężaru. Muszę je też codziennie myć, bo uprawiam sporty, a przy długich suszenie trwa wieczność, nawet suszarką. Na koniec krótka fryzurka może działać też bardzo odmładzająco. ;-)
                  • klymenystra Re: OT długie włosy 23.11.08, 19:53
                    Topielice tez maja swoj urok. Teoria o bolu glowy od masy wlosow bardzo mi sie
                    podoba - czy mozna gdzies o tym poczytac?
                    Na szczescie nie potrzebuje sie odmladzac. A - i mam nadzieje, ze nigdy nie bede
                    chciala ukrywac swojego wieku.
                    A to myslenie - z krotsze wlosy odmladzaja, bardzo jest widoczne na ulicach.
                    Wiele kobiet po czterdzisetce jak jeden maz scina wlosy. Brrr. Jakby amputowaly
                    swoja kobiecosc.
                    • martvica Re: OT długie włosy 23.11.08, 21:15
                      klymenystra napisała:
                      > Topielice tez maja swoj urok. Teoria o bolu glowy od masy wlosow bardzo mi sie
                      > podoba - czy mozna gdzies o tym poczytac?

                      Się nie śmiej, mnie czasem bolą cebulki ;)
                    • pierwszalitera Re: OT długie włosy 24.11.08, 11:26
                      klymenystra napisała:

                      Teoria o bolu glowy od masy wlosow bardzo mi sie
                      > podoba - czy mozna gdzies o tym poczytac?

                      Do tego trzeba mieć pewną ilość włosów na głowie. Przeciętniacy tego nie doświadczą. ;-)

                      Na szczescie nie potrzebuje sie odmladzac. A - i mam nadzieje, ze nigdy nie bed
                      > e
                      > chciala ukrywac swojego wieku. A to myslenie - z krotsze wlosy odmladzaja, bardzo jest widoczne na ulicach.
                      > Wiele kobiet po czterdzisetce jak jeden maz scina wlosy. Brrr. Jakby amputowaly
                      > swoja kobiecosc.

                      Tego nie komentuję, bo mnie śmieszy. Młodość ucieka szybciej niż myślisz, a potem zmienia się zdanie o wielu rzeczach. ;-) Zresztą kobiecości nie ma się we włosach. Ja mam 40-lat i kobiecością, stylem i prezencją biję niejedną dwudziestkę na głowę. Jak przestanę być podrywana przez sporo młodszych ode mnie facetów, to zacznę się zastanawiać nad zapuszczeniem włosów. ;-)
                      • klymenystra Re: OT długie włosy 24.11.08, 16:50
                        No coz, fakt, wlosy mam przecietne - jest ich duzo, ale sa cienkie i delikatne.
                        Ale dla mnie to troche tak, jakby mialy bolec palce od grubych i dlugich
                        paznokci, hehe. Ile moga maksymalnie wazyc wlosy? Czy az tyle, zeby obciazyc
                        glowe? No nie, matka natura chyba wie, co robi.
                        Skoro nie komentujesz, to czemu komentujesz?
                        Ech, kolejna mentorska mamusia... Wiem, ze mlodosc ucieka szybko, ale mam
                        nadzieje, ze mam prawo myslec, co chce - chocby dlatego, ze mam 22 lata - nikt
                        nie moze mi narzucic myslenia czterdziestolatki i odwrotnie. A - mimo tak
                        mlodego wieku, jestem kobieca. Mozna?
                        • pierwszalitera Re: OT długie włosy 24.11.08, 21:31
                          klymenystra napisała:

                          > No coz, fakt, wlosy mam przecietne - jest ich duzo, ale sa cienkie i delikatne.
                          > Ale dla mnie to troche tak, jakby mialy bolec palce od grubych i dlugich
                          > paznokci, hehe. Ile moga maksymalnie wazyc wlosy? Czy az tyle, zeby obciazyc
                          > glowe? No nie, matka natura chyba wie, co robi.


                          Nie wiem ile ważą przeciętne włosy, ale moje jak przekraczają linię ramion, to dosyć sporo. Tyle, że od ciężaru tracą puszystość, a zebrane w grubą frotkę, albo upięte na głowie. muszę po kilku godzinach luzować, tak mocno ciągną. Musiałabym nosić je ciągle otwarte, a to akurat mi przeszkadza.


                          > Ech, kolejna mentorska mamusia... Wiem, ze mlodosc ucieka szybko, ale mam
                          > nadzieje, ze mam prawo myslec, co chce - chocby dlatego, ze mam 22 lata - nikt
                          > nie moze mi narzucic myslenia czterdziestolatki i odwrotnie. A - mimo tak
                          > mlodego wieku, jestem kobieca. Mozna?

                          Dzieci nie mam, więc komplement pewnie nie do mnie. ;-) I noś sobie nawet warkoczyki na chrząszczyka, co mnie to obchodzi? ;-)
                          • klymenystra Re: OT długie włosy 24.11.08, 23:31
                            Znaczy boli Cie skora, a nie glowa... To jednak jest pewna, subtelna roznica...

                            > Dzieci nie mam, więc komplement pewnie nie do mnie. ;-) I noś sobie nawet warko
                            > czyki na chrząszczyka, co mnie to obchodzi? ;-)

                            To po co mi piszesz te wszystkie rzeczy o mlodosci i inne? Po co starasz mi sie
                            pokazac, zem glupia i niedoswiadczona, skoro i tak Cie to nie obchodzi?
                            • pierwszalitera Re: OT długie włosy 25.11.08, 00:07
                              klymenystra napisała:

                              > To po co mi piszesz te wszystkie rzeczy o mlodosci i inne? Po co starasz mi sie
                              > pokazac, zem glupia i niedoswiadczona, skoro i tak Cie to nie obchodzi?

                              A w którym miejscu ja napisałam, że jesteś głupia, albo niedoświadczona? Napisałam tylko, że z wiekim wiele się zmienia, także nasze zdanie na temat włosów i krótkie akurat odmładzają. Co to? Muszę zachwycać się młodymi kobietami z długimi włosami? Akurat też takie w twoim wieku miałam, więc nie mam wrażenia, że coś mnie ominęło. Nikt nie przychodzi na świat z 40-stką na karku. ;-)
                            • pierwszalitera Re: OT długie włosy 25.11.08, 00:13
                              klymenystra napisała:

                              > Znaczy boli Cie skora, a nie glowa... To jednak jest pewna, subtelna roznica...
                              >

                              To jednak głowa boli, a nie skóra, bo to jest chyba jak napisała turzyca, spore obciążenie dla mięśni szyi, tylko jak wiszą luźno, to obciążenie jest równo rozłożone na głowie, a jak ściągniesz w gumkę rozkłada się jakoś inaczej. Przecież nie zmyślam z tym bólem głowy, mam sporo włosów po prostu. Po mamusi. ;-)
                        • turzyca Re: OT długie włosy 24.11.08, 23:15
                          klymenystra napisała:

                          > No coz, fakt, wlosy mam przecietne - jest ich duzo, ale sa cienkie i delikatne.
                          > Ale dla mnie to troche tak, jakby mialy bolec palce od grubych i dlugich
                          > paznokci, hehe. Ile moga maksymalnie wazyc wlosy? Czy az tyle, zeby obciazyc
                          > glowe?

                          U mnie w rodzinie bylo sporo kobiet o bardzo grubych, gestych, ukladliwych
                          wlosach i po przekroczeniu jakiegos wieku _musialy_ obcinac wlosy na krotko, bo
                          miesnie szyi byly za slabe, zeby wytrzymac takie obciazenie, jakie stanowily
                          wlosy. Uwzgledniajac fakt, ze mialy warkocze grubsze od nadgarstka, raczej nie
                          trudno w to uwierzyc.
                          Mi zdarzaja sie bole glowy od zbyt ciasno upietych wlosow, szczegolnie kok z
                          hairgami jest bardzo ryzykowny.
                  • luliluli Re: OT długie włosy 24.11.08, 09:42
                    w całej rozciągłości i w każdym zdaniu zgadzam się z
                    pierwsząliterą:) a sama mam coś a la bob, którego wklejała besame,
                    tylko, że mam grzywkę ciętą z jednego rogu na ostry skos, a z
                    drugiego nie, brzmi głupio, ale wygląda bardzo ciekawie:)
                    eksperymenty fryzurowe uwielbiam:) tylko kolor zostawiam swój, bo
                    nie chce mi sie bawić w farbowanie i mój mi sie podoba:)
                    kiedys miałam 3 mm włosów na głowie, raz irokeza w wersji małej i
                    babskiej, teraz nieco spokojniej, ale jakiś pazur MUSI zostać:)
                    własnie dojrzewam do decyzji o ścięciu się na krótko, tylko pomysłu
                    mi brak:|
                    • tfu.tfu Re: OT długie włosy 24.11.08, 23:49
                      luli, Siostro ;)) 3mm to jest bardzo fajna długość, wszyscy chcą głaskać po
                      głowie :D
                      a propos bólu głowy, to ja mam tak, że mnie KAŻDA opaska po najdalej 15 minutach
                      funduje ostry ból głowy. mam sztuk 1, chyba wywalę, żeby nie kusiła, bo zawyżam
                      spożycie paracetamolu na wyspie ;))
                      • luliluli Re: OT długie włosy 25.11.08, 08:11
                        tfu.tfu, mając takie krótkie włosy, meszkałam z koleżankami w
                        internacie. Jedna z nich co chwilę przychodziła mnie pogłaskać:D a
                        że uwielbiam majstrowanie przy moich włosach, nie miałam nic
                        przeciwko:] dowiedziałam się też m.in. (to w ramach komplementu od
                        faceta), że mam wspaniale kształtną czaszkę:P
                        • tfu.tfu Re: OT długie włosy 25.11.08, 13:34
                          o to to ;) mnie wszyscy głaskali po głowie ;) i to był pierwszy raz w życiu,
                          kiedy mi to nie przeszkadzało ;) normalnie bym gryzła, bo mam cienkie włosy i
                          jak mnie ktos pogłaszcze po dłuższych/długich, to wyglądam, jakby mnie krowa
                          oblizała :P
                      • anyankaaa Re: OT długie włosy 25.11.08, 12:53
                        Czasami jak dłużej ponoszę upięte włosy zaczyna mnie boleć głowa, najczęściej na skroniach. Często sobie nie zdawałam sprawy z jakiego powodu, później rozpuszczałam włosy i przechodziło jak ręką odjął.
                        Najczęściej się to dzieje gdy czesze mnie ktoś, rzadziej jak robię to sama. Może to faktycznie kwestia ułożenia włosa w innym kierunku niż normalnie...
                        Albo to kwestia długości, mam mniej więcej włosy do pasa:
                        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1566468,2,2.html
                        Na tym zdjęciu może słabo to widać, ale mam naturalnie proste włosy. Kolor też naturalny. Nawiasem mówiąc, od zawsze mogłam rozpoznać dobrego fryzjera od złego, dobry wiedział że to naturalny kolor, a zły się pytał czym farbowałam...
                        Nie wiem czy mam klasyczne słowiańskie rysy:
                        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1566482,2,1.html
                        ale w krótkich włosach mi źle (może to kształt czaszki) a takie do połowy szyi z grzywką bardzo mi się znudziły - zawsze jako dziecko miałam tą fryzurę.
                        Włosy do ramion za to usiłowały mi się wykręcać na końcach w różnych kierunkach i musiałam je układać. Włosów mam dużo, ale są one delikatne (jak to blond...)
                        Obecna fryzura jest mi najwygodniejsza, myję, suszę i gotowe...
                        Na razie włosów obcinać nie zamierzam, zobaczymy jak to będzie w przyszłości... Każdy fryzjer ma inną wizję pasującej mi fryzury. A jak Wy uważacie? Jaka alternatywna fryzura by mi pasowała?
      • wensday Re: Nowa fryzura - POMOCY 22.11.08, 22:31
        Dzięki:) Dobrze, że mi zwróciłaś uwagę na to nabłyszczanie, faktycznie efekt
        może sie polepszy... no i muszę zainwestować w płaską szczotkę, bo mam same
        okrągłe (całe lata długich włosów z pazurkami). Nie jestem typem drobniutkiej
        kobietki - 170cm, i figura typu MM, więc nagle taka "mała" fryzura to dla mnie
        proporcyjny szok....

        Naprawdę poprawiłaś mi wizję poniedziałkowego pokazania się ludziom :) <uścisk>
      • malagracja Ja mam najpiekniejsze długie włosy! O! 23.11.08, 20:12
        :D

        Ale wracajac do tematu, nie wyobrazam sobie zebym miala krotkie wlosy jako
        kobieta. Sa dla mnie synonimem kobiecosci, pieknie opadaja na ramiona, plecy..
        Kreca sie i blyszcza :) Moge zrobic kok, banana, kucyk, kucyk na czubku glowy,
        warkocz, franzuc, 2 warkocze/franzucy, kłoska, kucyk i z reszty wlosow warkocz
        badz klosek.
        Hm, moge sie uczesac jak Julia Tymoszenko :D

        Dziewczyny z krotkimi wlosami - zawsze bede Wam zazdroscic odwagi :)
        • besame.mucho Re: Ja mam najpiekniejsze długie włosy! O! 23.11.08, 20:38
          > Ale wracajac do tematu, nie wyobrazam sobie zebym miala krotkie
          > wlosy jako kobieta. Sa dla mnie synonimem kobiecosci

          E, krótkie też mogą być kobiece. Niżej wklejałam zdjęcie jakiej
          mniej więcej długości były moje najkrócej obcięte włosy i jakie mam
          teraz. Można więc zobaczyć, że przechodziłam przez bardzo różne
          długości :-). Dłuższe niż teraz też miewałam - grzywa prawie do
          pasa. We wszystkich fryzurach czułam się bardzo kobieco. Nawet w
          króciutkim fiu-bździu sterczącym jak szczotka na wszystkie strony
          świata. Walnę banałem, ale kobiecość trzeba ze środka wydobyć, a nie
          tylko z włosów czy biustu :-).
        • klymenystra Re: Ja mam najpiekniejsze długie włosy! O! 23.11.08, 20:44
          Ja sie jeszcze nie odwazylam wyjsc w koronie, wlasnie dlatego, ze wszyscy mowia
          "O, to jak Tymoszenko?". Cholera, piekne, kobiece uczesanie to jest, no. Ale na
          pewno na obrone sie tak uczesze :)

          Kiedys w necie byla taka strona po angielsku, gdzie bylo pokazane, jak sobie
          samemu robic rozne rodzaje warkoczy. Czy ktos zna strony w tym stylu? Jest np
          taki jakby francuz, ktory zaczyna sie tuz przy czole i idzie dookola glowy- nie
          jestem w stanie tego zrobic, potrzebuje instrukcji obrazkowej :)
        • martvica Re: Ja mam najpiekniejsze długie włosy! O! 23.11.08, 21:19
          malagracja napisała:
          Moge zrobic kok, banana, kucyk, kucyk na czubku glowy,
          > warkocz, franzuc, 2 warkocze/franzucy, kłoska, kucyk i z reszty wlosow warkocz
          > badz klosek.

          Kurde, strasznie żałuję że nie umiem sobie zrobić francuza ani kłosa. Koka
          banana też nie, nie wiem czy nie mam za długich włosów...

          > Dziewczyny z krotkimi wlosami - zawsze bede Wam zazdroscic odwagi

          To inna sprawa. Poczytałam sobie tu o krótkim bobie z grzywką i mocnym makijażu,
          rozmarzyłam się i przemyślałam jeszcze raz kwestię mojej długiej sierści...
          Tylko przy krótszych włosach byłabym krótkowłosą topielicą, makijażu zza
          okularów by nie było widać, a przy soczewkach mogę używać wyłącznie szminki, bo
          inaczej mi się robią różowe białka ;)
          Generalnie tak sobie myślę że na krótkie włosy jestem za mało wyrazista i
          wyglądałabym jak bezbarwna kluska. Jako bezbarwna kluska z długimi rudawymi
          włosami czuję się chyba lepiej ;)
          • sbarazzina Re: Ja mam najpiekniejsze długie włosy! O! 23.11.08, 21:35
            Ja też większość życia miałam długie włosy. Naturalny ciemny blond,
            włosy proste. I jak przeżyłam załamanie nerwowe, bo mnie facet
            zostawił :))) To powiedziałam mojemu fryzjerowi, rób co chcesz,
            możesz się wyżyć artystycznie i tak mi jest wszystko jedno.

            Obciął mnie zupełnie na krótko i utlenił włosy na jasny blond.
            I to był genialny pomysł. Moja wcześniej okrągła, kluskowata buzia
            nabrała wyrazistości i charakteru.
            A jak wybierałam się na imprezę, stawiałam sobie małego irokeza :) I
            to dopiero była wyrazistość i pewna siebie kobiecość. Takiego
            powodzenia nie miałam prz żadnych innych włosach :)

            Ostatnio znowu zapuściłam i wróciłam do naturalnego koloru. I
            tęsknię za moimi krótkimi blond włosami. Już niedługo...
        • ja_joanna odwaga a cierpliwość :-) 24.11.08, 15:37
          > Dziewczyny z krotkimi wlosami - zawsze bede Wam zazdroscic odwagi
          :)

          Małagracjo, ja całe życie próbuję zapuszczać włosy. Chyba raz się
          nawet udało do łopatek, ale zawsze ścinałam prędzej czy później.
          Nigdy mi nie starczyło cierpliwości. Ja chyba po prostu uwielbiam
          krótkie fryzurki.
          Do tego stopnia, że ok. 3 lata temu zgoliłam się na 3mm nosiłam taką
          fryzurę przez około rok
          • malagracja Szalona jestes :) 24.11.08, 17:30
            Mam kolezanke, ktora nosi wlasnie 3mm wlosków na glowie - wyglada obłędnie. Ma
            taki piekny kształt głowy :)
            Ja w zyciu nie farbowałam włosów i pewnie nie zrobie tego jeszcze przez 30lat ;]
            3mam kciuki za zapuszczanie włosów ;]
            • ja_joanna Fota 25.11.08, 13:32
              pvtb.gu.ma/
              To ja, świeżo ogolona, przed uświadomieniem ;-), pewnie w jakimś
              push-upie.

              Jak się boisz farbowania włosów, to możesz spróbować z jakąś pianką
              koloryzującą czy czymś takim. Po kilku myciach Ci zejdzie.

              Dzięki za trzymanie kciuków! Przyda się. Ale dobrze mi idzie.
    • besame.mucho Re: Nowa fryzura - POMOCY 22.11.08, 22:19
      Jeśli chcesz zostawić boba, to ja odradzam jakiekolwiek wywijanie.
      IMO taki wygląda najlepiej kiedy włosy są proste. Puszyste, bo
      przyklepany do głowy bob wygląda niefajnie, ale proste.
      Włosy masz tej dłygości co Matylda? Czyli niewiele za uszy? Jeśli
      tak, to ja widzę trzy wyjścia:
      (1) Przyzwyczaić się. Boby naprawdę na wielu osobach wyglądają
      fajnie. Może na Tobie też, tylko musisz przyzwyczaić się do zmiany?
      (2) Obciąć na krótko. Tylko wybierając sobie tym razem fajną
      fryzurkę, a nie stawiając na wizję fryzjera :-)
      (3) Jeśli nie chcesz skracać, a w prosto ściętym bobie Ci niefajnie
      - pocieniować i zrobić bombkę. Nie mogę znaleźć fajnego zdjęcia, ale
      chodzi mi _mniej więcej_ o coś takiego:
      hairstylesdesign.com/gallery/photos/short_hairstyles_050_078.jpg
      Tylko tutaj jak dla mnie ta grzywka jest za ciężka, ale to już
      kwestia gustu. W każdym razie bombka to taka dosyć uniwersalna
      fryzura, która wielu kobietom pasuje i z której łatwo się zapuszcza
      włosy tak, żeby jakoś sensownie wyglądały rosnąc (sama jakiś czas
      temu przerabiałam obcinanie długich grubych włosów na króciutkie i
      późniejsze męki z kretyńskimi fryzurami kiedy toto odrastało, z
      bombki rosło chyba najsensowniej ;) )
      • plica Re: Nowa fryzura - POMOCY 22.11.08, 22:28
        (sama jakiś czas
        > temu przerabiałam obcinanie długich grubych włosów na króciutkie i
        > późniejsze męki z kretyńskimi fryzurami kiedy toto odrastało, z
        > bombki rosło chyba najsensowniej ;) )

        potwierdzam. wlasnie mam taka odrosnieta bombke :) to naprawde fajna
        fryzura. trzeba sie do niej tylko przyzwyczaic. ja swoją nosilam w
        kolorze czarnym - wygladalam bardzo wyraznie i ostro i o to chodzi.

        a i swojego boba nosilam na gladko i lśniąco (w czym pomaga np. olej
        monoi) albo calkiem rozczochranie (w czym pomaga np. nie uczesanie
        się)
            • luliluli Re: Nowa fryzura - POMOCY 25.11.08, 08:26
              plica, powiedzże jak Ty w tym zasypiasz?? zastosowałam twoje rady i
              dopiero po nałożeniu tego na głowę zauważyłam, że jakoś muszę spać,
              a nie chcę wytłuścić całej poduszki:| założyłam na głowę chustkę,
              przez co wyglądałam jak ciężko chora, a mąż się ze mnie nabijał do
              samego zaśnięcia:D rano oczywiście obudziłam się z chustką w
              nogach... ale potwierdzam, daje fajny efekt
      • wensday Re: Nowa fryzura - POMOCY 22.11.08, 22:37
        Włosy mam teraz takie jak Matylda, czyli mogę je z przodu delikatnie założyć za
        uszy, a z tyłu mam 1cm. Grzywka do połowy czoła, postrzępiona, akurat grzywka to
        jedyne co fryzjerowi wyszło ;)

        Na razie chyba spróbuje tego nabłyszczania i gładkiego czesania, a jak mi nie
        wyjdzie to ta bombka, bo skracać bardziej na razie się boję - mam fryzjerofobię.
        Dzięki za rady :)
      • pierwszalitera Re: Nowa fryzura - POMOCY 22.11.08, 23:03
        besame.mucho napisała:

        > (3) Jeśli nie chcesz skracać, a w prosto ściętym bobie Ci niefajnie
        > - pocieniować i zrobić bombkę.

        Ja bym bombkę odradzała. Nie każdemu w tym dobrze, robi okrągłą buzię, jest w tym sezonie nie tak modne jak prosto przycięty bob i moim zdaniem gorzej odrasta. W prosto przyciętych włosach przycina się tylko o milimetr końcówki i rosną w miarę równo, przy odrastającej bombce ma się długo bałagan na głowie i kiedyś pozostają tylko gumki i spinki. Sama przez to przechodziłam, nigdy więcej!
        • besame.mucho Re: Nowa fryzura - POMOCY 22.11.08, 23:16
          Co włosy to gust :).
          Mnie się bob nie na wszystkich podoba, IMO wymaga ostrych rysów
          twarzy i mocno zarysowanej szczęki, wtedy całość ma fajny i
          drapieżny charakter. A bombka to dla mnie taka miła neutralna
          fryzurka, w której prawie każdy będzie wyglądał dobrze, a prawie
          nikt rewelacyjnie ;-).
          Jeśli o odrastanie chodzi to mi najlepiej zapuszczało się właśnie z
          poszarpanych włosów. Z gładko przyciętych denerwowało mnie wrażenie
          zbyt grzecznej i ułożonej fryzurki. Poszarpana miała więcej
          objętości i byla ciekawsza. No ale tu dużo zależy od grubości włosów
          (na grubych i sztywnych włosach równe cięcie często wygląda
          paskudnie - na głowie robi się niekształtna "czapka", za to na
          delikatnych i miękkich źle wyglądają poszarpańce, bo nie robią
          "grzywy" tylko bliżej nieokreślony chaos).
          • pierwszalitera Re: Nowa fryzura - POMOCY 22.11.08, 23:34
            besame.mucho napisała:

            A bombka to dla mnie taka miła neutralna
            > fryzurka, w której prawie każdy będzie wyglądał dobrze, a prawie
            > nikt rewelacyjnie ;-).

            O właśnie, jakoś tak... nudno. ;-)

            A cała reszta z odrastaniem chyba faktycznie bardzo zależy od włosów. Moje są grube, dosyć nawet proste, nigdy nie robi się jednak czapa, bo im mam dłuższe, tym bardziej mi się falują i mają "swoje życie". Jak do tego są poszarpane, to wyglądam tylko nieporządnie. Wygląda to tylko, jak cała masa zaniedbanych kudłów. ;-)
            A co od ostrych rysów do boba, to się nie zgodzę. Bob nadaje właśnie drapieżności słodkim twarzyczkom. Kontrasty są szałowo pociągające. Co włosy to gust. ;-)
            • besame.mucho Re: Nowa fryzura - POMOCY 22.11.08, 23:40
              > O właśnie, jakoś tak... nudno. ;-)

              Ano właśnie, dla mnie nudnawo, ale bezpiecznie :-).

              > A cała reszta z odrastaniem chyba faktycznie bardzo zależy
              > od włosów. Moje są grube, dosyć nawet proste, nigdy nie robi
              > się jednak czapa, bo im mam dłuższe, tym bardziej mi się falują
              > i mają "swoje życie".

              A u mnie właśnie czapa robiła się straszna. Zapuszczałam włosy z
              trochę krótszych niż mam tu:
              img505.imageshack.us/img505/3326/krotkiewe0.jpg
              Do takich jak mam teraz:
              img255.imageshack.us/img255/9383/tyljo3.jpg
              Przy długości mniej więcej do linii szczęki miałam do wyboru
              kretyńską czapę, albo potarganą szopę ;-). W czapie wyglądałam jak
              przylizane nie wiadomo co, więc zdecydowanie stawiałam na potargany
              nieład.

              > Co włosy to gust. ;-)

              Święte słowa :-).
              • pierwszalitera Re: Nowa fryzura - POMOCY 22.11.08, 23:48
                besame.mucho napisała:

                A u mnie właśnie czapa robiła się straszna. Zapuszczałam włosy z
                > trochę krótszych niż mam tu:
                > img505.imageshack.us/img505/3326/krotkiewe0.jpg

                Ło matko, przypomina mi to moją fazę krótkich włosów. ;-) Miałam kiedyś podobnie, na szyi dodatkowo wygolony zygzaczek, a na całości kolor wściekłego rudego lisa, trochę jaskrawszy niż na zdjęciu. Ja już nawet nie wiem jak to się odrosło. Chyba było tak traumatycznie, że wyparłam z pamięci. ;-)
                • besame.mucho Re: Nowa fryzura - POMOCY 22.11.08, 23:53
                  Czyli nie tylko ja miałam okres dziwnych krótkich fryzur ;-). Mój
                  bunt na tyle daleko sięgał, że zawsze sama te włosy obcinałam. Nie
                  wiem już jak to robiłam, że przy jednym lustrze cięłam włosy z tyłu
                  nożyczkami i że wychodziło mi to równo, ale na pewno było zabawnie,
                  a i pomysłów na fryzurę mogłam sporo realizować bez biegania co
                  tydzień do fryzjera :)). W każdym razie na głowie miałam wtedy
                  najróżniejsze dziwactwa, tylko kolor zawsze taki sam, bo go lubię i
                  nigdy nie farbowałam.
                  • pierwszalitera Re: Nowa fryzura - POMOCY 23.11.08, 00:07
                    Ha, ha, ha, ja potrafię u siebie ciąć tylko z przodu, za to TŻ oszczędza na fryzjerze, bo się na nim wyżywam. ;-) Ale przy fazie włosów krótkich chodziłam do fryzjera co trzy tygodnie i kolory wypróbowałam od platynowego blondu do tegoż właśnie wściekłego rudego. Mój naturalny leży gdzieś pośrodku i chyba też jest najlepszy. :-) Potem nosiłam długo różne wersje długich, bo miało być kobieco, a teraz szukałam czegoś konkretniejszego, no i wyszedł bob z grzywką. Jak pomyślę, to tylko trwałej nigdy jeszcze nie miałam. ;-)
        • klymenystra Re: Nowa fryzura - POMOCY 23.11.08, 17:26
          >>Ja bym bombkę odradzała. Nie każdemu w tym dobrze, robi okrągłą buzię, jest w
          tym sezonie nie tak modne jak prosto przycięty bob i moim zdaniem gorzej odrasta

          Mamo, czy kazdy musi sie kierowac moda???
          • pierwszalitera Re: Nowa fryzura - POMOCY 23.11.08, 18:49
            klymenystra napisała:

            > >>Ja bym bombkę odradzała. Nie każdemu w tym dobrze, robi okrągłą buzię
            > , jest w
            > tym sezonie nie tak modne jak prosto przycięty bob i moim zdaniem gorzej odrast
            > a
            >
            > Mamo, czy kazdy musi sie kierowac moda???

            Zauważ, że to tylko jeden z argumentów przeciwko. Dla kogoś może być istotny. A co jest złego w modnych trendach?
            • klymenystra Re: Nowa fryzura - POMOCY 23.11.08, 19:50
              To ze sa chwilowe. Fashion victims czesto spotykam, biedne istoty. Robia sobie
              fryzure, ktora po dwoch sezonach jest passée i musza szybciutko kombinowac, jak
              ja zmienic, bo jakze to tak niemodnie chodzic. Modne panienki wydaja kase na
              modne ciuchy i dodatki, nie wyjda w niczym niemodnym, co oczywiscie wiaze sie z
              wymienianiem polowy szafy co roku. Nie mowiac o tym, ze moim zdaniem ktos, kto
              kieruje sie moda, zwyczajnie nie ma swojego stylu ani wyobrazni. Modny jest tez
              dla mnie ktos, kto kupuje w sieciowkach - nie lubie klonow na ulicach, to
              bardziej ekskluzywna odmiana szarosci.
              • pierwszalitera Re: Nowa fryzura - POMOCY 24.11.08, 11:17
                klymenystra napisała:

                Nie mowiac o tym, ze moim zdaniem ktos, kto
                > kieruje sie moda, zwyczajnie nie ma swojego stylu ani wyobrazni. Modny jest tez
                > dla mnie ktos, kto kupuje w sieciowkach - nie lubie klonow na ulicach, to
                > bardziej ekskluzywna odmiana szarosci.

                By rozmawiać o modzie, trzeba mieć o niej pojęcie. ;-) A moda, to jest właśnie wyraz stylu. To co ty widzisz powszechnie na ulicach, to nie jest moda. ;-)
                • klymenystra Re: Nowa fryzura - POMOCY 24.11.08, 16:46
                  To co jest na ulicach jest odbiciem mody w wybiegow. Jakos nie widuje nikogo w
                  kreacjach z haute couture na ulicy. To raz. A dwa - nic nie poradzisz na takie
                  wlasnie znaczenie slowa "moda", w jakim ja go uzylam
                  voilà : sjp.pwn.pl/lista.php?co=moda&sourceid=Mozilla-search&od=0
    • sbarazzina Re: Nowa fryzura - POMOCY 22.11.08, 22:21
      Heh, ja zawsze zostawiam dowolność mojemu fryzjerowi, bo mu ufam i
      wiem, że mnie nie oszpeci. Już kilka razy diametralnie zmieniałam
      fryzurę i za każdym razem była to jego koncepcja i okazywała się
      genialna.

      Właśnie we Wrocławiu :) Napiszę Ci maila.

      I tak jak pisze Litera, włosy nie zęby odrosną. A narazie korzystaj
      z nowego imagu ;) A z opisu brzmi bardzo fajnie.
    • daslicht Re: Nowa fryzura - POMOCY 22.11.08, 23:22
      Mam właśnie taki fryz! Tyle, że krótszy, bo ucho jest odsłonięte.
      Taki fryz najlepiej wygląda jak jest idealnie prosty i w mocnym
      kolorze - czarny (mam właśnie takie), bardzo jasny blond, czerwień,
      fiolet. Na pewno nie mysi brąz.
      Mam to od zeszłego roku, a ludzie dopiero teraz zaczynają się
      poznawać ;) jedyne, co trzeba robić z włosami to je umyc i uczesać i
      jest święty spokój :) tak więc nie zrzędzić! :P
      • pierwszalitera Re: Nowa fryzura - POMOCY 22.11.08, 23:41
        Mam właśnie taki fryz! Tyle, że krótszy, bo ucho jest odsłonięte.
        > Taki fryz najlepiej wygląda jak jest idealnie prosty i w mocnym
        > kolorze - czarny (mam właśnie takie), bardzo jasny blond, czerwień,
        > fiolet. Na pewno nie mysi brąz.

        Taki bursztynowo miodowy blond, jak mój, też wygląda w tym fryzie fajnie. :-) Kolor musi tylko błyszczeć, być wyraźny i jednolity, żadnych pasemek i cieni.
          • pierwszalitera Re: Nowa fryzura - POMOCY 23.11.08, 00:12
            wensday napisała:
            > Hmm.. ja mam złoty blond w kierunku rudawego...czasem robie sobie miedziany
            > szamponetka i wyglądał super na długich włosach... może zrobić miedziany na tym
            > bobie??

            Jasne! Chociaż jak masz ładny naturalny kolor, to możesz zostawić. U mnie złoty blond w kierunku rudego nazywa się bursztynowo miodowy (a co!) i też płukałam go już tak bardziej na miedziano. :-)
        • daslicht Re: Nowa fryzura - POMOCY 23.11.08, 00:08
          A zgadza się. Ja mam tyle łatwo, że włosy mam naturalnie proste,
          więc żadnej maszynerii nie potrzebuję, włosy czarne, więc je widać.
          Jak są na głowie popularne mysioblond fale, to może być trudniej.
          Może trwała prostująca? (kiedyś fryzjerka mnie spytała czy mam,
          więcej tam nie poszłam :/ )
          • mmm-mm Re: Nowa fryzura - POMOCY 23.11.08, 01:48
            Mi by sie przydala trwala falujaca, jak na zlosc mam bardzo proste i cienkie
            wlosy, a pasuja mi krecone. Wiele osob mnie sie pytalo czy prostuje. Teraz mam
            sciete troche za ramiona. Zalety: nie trzeba nic, tylko przejechac szczotka z
            pochylona glowa i juz jest ulozona fryzura, dla takich leni jak ja idealnie.
            Wady: znudzilo mi sie. Boje sie ze mi od farbowania wlosy sie spala i bede lysa.
            Cieniowanie tez odpada. Bob nie podoba mi sie przy pulchnych policzkach i
            szerokiej szczece, widzialam na zywo na jednej dziewczynie i to nie jest to.
            Dobralabym jej pocieniowane mocno z przodu wlosy. Podoba mi sie bob jaki miala
            czy ma teraz piosenkarka Alizee, ona ma ostrzejsze rysy.
            • malma11 Re: Nowa fryzura - POMOCY 23.11.08, 11:42
              Zeby Cię pocieszyć powiem tylko , że mojemu fryzjerowi do którego
              chodzę od roku pomyliły się farby i odrost mi wyszedł przezroczysty,
              zupełnie bez barwnika!!!! Podczas reklamacji próbował 2 farb, jedna
              wcale moich włosów nie pokryła, a po drugiej mam pomarańczowy odrost
              i brązowe końce. Jestem załamana, nie wychodzę z domu( no chyba że w
              czapce do sklepu) i bez proszków uspokajających nie dałabym rady
              funkcjonować. Najgorsze jest to , ze nie mogę już zadnego koloru na
              to ołożyć, bo włosy pokruszą się przy skórze
              • masza.s Re: Nowa fryzura - POMOCY 23.11.08, 13:30
                ?!
                Jakimi farbami on Cię farbował? Pytam, bo sama mam zacięcie fryzjerskie,
                niedawno ściągałam koledze kolor ORAZ farbowałam i włosy w ogóle się nie
                pokruszyły. I zrobiłam to za darmo.

                I to farbami?

                Możesz opisać jaki zabieg robiłaś?

                Wszystko się da, trzeba wiedzieć jak. Kiedyś fryzjer schrzanił mi włosy i już
                wszystko robię sama.
                • plica Re: Nowa fryzura - POMOCY 23.11.08, 13:54
                  > Wszystko się da, trzeba wiedzieć jak. Kiedyś fryzjer schrzanił mi
                  włosy i już
                  > wszystko robię sama.

                  ja z lenistwa do farbowania zatrudniam meza lub mame. lazic nigdzie
                  nie trzeba :)
              • pierwszalitera Re: Nowa fryzura - POMOCY 23.11.08, 14:43
                malma11 napisała:

                Najgorsze jest to , ze nie mogę już zadnego koloru na
                > to ołożyć, bo włosy pokruszą się przy skórze

                Ja kiedyś rozjaśniłam sobie włosy na platynę, co okazało się całkowitą porażką przy mojej karnacji. Bałam się przefarbować chemicznie, więc kupiłam sobie w niemieckim sklepie farbę rośliną. Takie proszek jak henna, tylko nie czerwony, kolor nazywał się złoty blond czy coś takiego, bo nie chciałam dramatycznego efektu i nie wiedziałam czy w ogóle chwyci. Chwyciło i przejście do mojego naturalnego odrostu było prawie niewidoczne. W kolorze blond był tylko ten jeden odcień, ale brązów i ciemnych cała masa, więc może spróbuj coś roślinnego. O wiele gorzej niż pomarańcz być chyba nie może.
                • malma11 Re: Nowa fryzura - POMOCY 23.11.08, 15:45
                  on używa farb firmy loreal professionel, w moim przypadku majirel i
                  luocolor. Chodzę do niego od roku, więc zawsze robił tak, że
                  najpierw robił dekoloryzację na odrost i po niej miałam kanarkowe
                  włosy, a potem nakładał na całą głowę mieszaninę 2 kolorów ( majirel
                  z luocolor) i wychodziło super. No i zawsze zapisywał ten kolor z
                  moim nazwiskiem, żeby wiedzieć jaka to była mieszanka. No a teraz
                  jakaś praktykantka miała po prostu sprawdzic w zeszycie pod moim
                  nazwiskiem jaka była to mieszanka i pomyliła się i sprawdziła od
                  innej klientki ( domyślam się, że od takiej która ma jakieś
                  silniejsze środki), bo od razu po dekoloryzacji miałam białe przy
                  skórze, a nie kanarkowe, po farbie również białe, no i fryzjer
                  nałozył mi na włosy kolorową płukankę, co sprawiła, że przy skórze
                  miałam fioletowe, a resztę szarą. Nie byłam zadowolona, wziął kupę
                  kasy, a jak już zapłaciłam to ta praktykantka się pyta jak moje
                  nazwisko, to zapisze jeszcze raz zeby więcej farby nie pomylić!!!
                  Myslałam, ze mnie krew zaleje. Szary był tragiczny, w pracy szef do
                  mnie nmówił: witaj srebrna dziewczyno, a ja nie mogłam patrzeć w
                  lustro. Ale jak umyłam głowę to cały ten fiolet i szary zmył się i
                  zostałam z 2 centymetrowym białym- przezroczystym paskiem przy
                  skórze i to dopiero była tragedia. Potem już wiecie jak było. A więc
                  mam pasmo włosów poddane dwukrotnej dekoloryzacjii( bo ta
                  dekoloryzacja minimalnie wkraczała na ta wcześniejszą) i
                  pięciokrotnemu farbowaniu z amoniakiem, z czego 3 farby nałozono
                  jedna po drugeij. Strasznie swędzi mnie głowa, to chyba skóra
                  schodzi i mam w okolicy przedziałka takie stojące krótkie włoski ala
                  jeżyk. Co z tego, że od roku nie stosuję prostownicy, suszarki tylko
                  sporadycznie, pielęgnuję włosy tylko kosmetykami kerastasse, jak
                  teraz i tak chyba czekać mnie będzie peruka
                  • pierwszalitera Re: Nowa fryzura - POMOCY 23.11.08, 16:18
                    To faktycznie fryzjer schrzanił. :-( Skóra podrażniona i na dodatek włosy wyłamane. Ale peruka cię na pewno nie czeka, bo nawet te schrzanione włosy kiedyś odrosną. Ja bym chyba na tego fryzjera jakiegoś goryla nasłała, a pieniądze, to powinnien ci już obowiązkowo zwrócić. Spróbuj czymś roślinnym. Te farby działają inaczej. Nie drażnią skóry, nie niszczą włosów i może da się ten pasek trochę przyciemnić. W razie czego słyszałam o błyskawicznym sposobie na odrosty. Można użyć brązowego, czy innego pasującego tuszu do rzęs. Najlepiej wodoodpornego. Naturalnie nie jest to sposób na trwale i trochę niewygodny, ale lepsze niż nic.
                    • besame.mucho Re: Nowa fryzura - POMOCY 23.11.08, 16:38
                      > a pieniądze, to powinnien ci już obowiązkowo zwrócić.

                      Dokładnie. Dziewczyny, nie dawajcie się fryzjerom, którzy coś
                      spaprzą. Kiedy idziecie na farbowanie, a fryzjerowi "się myli" farba
                      i wychodzicie ze zniszczonymi włosami szarego koloru to nie ma prawa
                      żądać zapłaty. Co innego gdyby to Tobie się coś pomyliło, ale za
                      błąd praktykantki, która źle przeczytała nazwisko nie powinnaś
                      płacić Ty.
                      • malma11 Re: Nowa fryzura - POMOCY 23.11.08, 20:45
                        on chciał mi oddac pieniądze, bo myslał, ze jak mi odda to zamknie
                        mi gębę i tyle, ale ja mu powiedziałam, ze pieniędzmi sobie głowy
                        nie wykleję i ze ma to poprawić. no i poprawiał, aż w koncu
                        stwierdził, że już nie może bo mi włosy się pokruszą. Nie będę
                        podawac jego nazwiska i ceny jaka zapłaciłam, zresztą częśc z was na
                        pewno i tak sie domyśla
    • madzioreck Re: Nowa fryzura - POMOCY 23.11.08, 11:46
      No to właśnie masz świetną fryzurę! Ja na razie noszę długie włosy, a ale jak
      się w końcu odważę ściąć, to właśnie tak :) Super wygląda na wyprostowanych i
      błyszczących włosach w zdecydowanym kolorze :)
      • wensday Re: Nowa fryzura - POMOCY 23.11.08, 16:55
        No właśnie niefajnie. Dzisiaj próbowałam zrobić tak jak dziewczyny mówiły -
        wyprostować i nabłyszczaczem. Trzymało pierwsze 15 minut. Potem te krótsze z
        tyłu zaczęły falować ( bo mi włosy falują tylko na końcówkach) a te z przodu
        wisiały jak strąki i wyglądało to jakbym miała włosy tylko z przodu po bokach...
        <beczy>
        • joankb Łączę się w bólu... 23.11.08, 21:09
          Polazłam dziś do fryzjera. Z włosami nieco nieuporządkowanymi, długości trochę
          za ucho. Mam ich sporo, ale są cienkie i dziwnie rosną. Wszystkie te przy twarzy
          maja tendencję do rośnięcia do tyłu, ciężko je skłonić nawet do prostego.
          Mowiłam dziewczynie - zawsze mówię. Jak przycięła, to oczywiście one swoje.
          Zaczęła cieniować - jeszcze tu, jeszcze tu, jeszcze tu.
          Skutek jest... do d..y. Zostało mi ze 4 centymetry. Przy cienkich włosach to
          jest rozpacz. Wyglądam jak zmoknięta kura - i nie ma na to, niestety, żadnej
          dobrej rady. Nic tylko urlop wziąć :((((
          • wensday Re: Łączę się w bólu... 23.11.08, 23:27
            :/ no to widzę, że nie jestem jedyna... <przytul>
            Ja dzisiaj cały dzień kombinowałam i kombinowałam i wykombinowałam. Jak na mokre
            włosy nałożę piankę i susząc gniotę włosy to robią mi się fale na całej głowie
            a nie tylko z tyłu i takie pofalowane włosy założe za ucho to wygląda to nawet
            nieźle... jak tak pokombinuje jeszcze tydzień to może nawet będę wyglądać ładnie :)
            • kuraiko Re: Łączę się w bólu... 23.11.08, 23:44
              chyba wiem o co ci chodzi...
              tak się zdarza, kiedy fryzjer robi fryzurę nie biorąc pod uwagę
              tego, jak się będą potem włosy układać i czy klientka da radę sobie
              sama ułożyć je tak, aby było ładnie... mnie też kilka razy trafiło
              spartaczenie, najczęściej po prostu złe obcięcie, ale bywało też
              tak, że włosy zostały ścięte i ułożone, a potem normalnie po myciu
              zaczynały kręcić się lub falować i zupełnie nie przypominało to tej
              fryzury. moje włosy na skroniach mają tendencje do wywijania się na
              zewnątrz, więc łatwo to zchrzanić :/
              ogólnie ja nie mam szczęścia do fryzjerek, tzn mam jedną dobrą, ale
              u niej strzyżenie z myciem i ułożeniem to jakieś 30-35zł, a to
              jednak sporo. włosy podcinam w małych osiedlowych zakładach za
              jakieś 12-20zł, ale czasem źle na tym wychodzę... a do tej fryzjerki
              chodzę tylko jak chcę porządnie obciąć włosy.
    • luliluli włosy nie ręka;) jest sto możliwości 24.11.08, 09:19
      ja uwielbiam takie zmiany - włosy jako włosy bez żadnej fryzury
      uważam za nieatrakcyjne:)
      Przede wszystkim poczekaj kilka dni - włosy przyzwyczają się do
      nowej fryzury i zaczną się lepiej układać.
      Po drugie - jesli Ci sie dalej nie będą podobać - zrób jakąś krótką
      fryzurę, bardzo odświeża:)
      Po trzecie - czy obiektywnie ta fryzura jest brzydka czy tylko nie
      możesz się przyzwyczaić do nowego "ja";)?
    • luliluli Krótka nowa fryzura - POMOCY;) 24.11.08, 11:55
      wszystko przez Was! całe rano myśle coraz poważniej o ścięciu
      kłaczków:D
      ma ktoś propozycję ładnej i kobiecej krótkiej fryzury? (mam na myśli
      krótką, anie półdługą).
      Najlepiej okraszoną zdjęciem??
      Prosim;)
    • certain_whatsit Re: Nowa fryzura - POMOCY 24.11.08, 13:59
      Ja bardzo miło wspominam boba na własnej głowie. Teraz bym się na
      niego nie zdecydowała, bo od 5 lat zapuszczam włosy, a co urosną mi
      1 cm, to trzeba skracać o 2 ;) ale pamiętam, że to fryzurka
      dziewczęca i charakterystyczna. Jeśli tył Ci się puszy i wywija,
      może pójdź w tym właśnie kierunku - stuninguj to wywijanie jakimiś
      papilotami (wcześniej wgnieć we włosy piankę), wysusz, nalakieruj i
      roztrzep. A grzywkę zostaw prostą i błyszczącą, więc wyjdzie fajny
      kontrast z cyklu "tak miało być", a nie "nie mogę opanować nowej
      fryzury".

      Ja ostatnio trzymam się od fryzjerów z daleka. Usiłuję pozbyć się
      cieniowania i właśnie zapuścić, więc tylko podcinam lekko spód. I
      tylko jedna, dosłownie JEDNA fryzjerka w moim mieście to rozumie.
      Wszystkie inne zamiast podcięcia o centymentr chciałyby ciachnąć z
      dziesięć albo wystrząpić mi je na całej długości "bo tych włosów
      jest tyle, że trzeba przerzedzić". Od kiedy gęste włosy to jest
      jakiś defekt urody, ja się pytam. To chyba coś a la "nadmiernie
      kobiece kształty". Których zresztą niestety nie posiadam, więc
      kompensuję włosami...
      • certain_whatsit Re: Nowa fryzura - POMOCY 24.11.08, 14:03
        Właśnie doczytałam, że już to wypróbowałaś :) tzn. te fale. Jest
        jeszcze jeden plus - na takich krótkich włosach loki/fale będą się
        trzymać dłużej niż na dwa razy dłuższych - bo długie rozprostowują
        się pod wpływem własnego ciężaru.
      • joankb Re: Dlaczego kobiety ścinaja wlosy PO SLUBIE? 24.11.08, 17:33
        To ja Ci odpowiem przekornie: bo wcześniej obawiały się to zrobić, bo
        tradycyjnie do ślubu lepiej mieć długie, bo przed ślubem się wręcz zapuszcza.
        Podobają mi się i takie i takie - zależy na jakiej głowie. Ma mojej podobają mi
        się krótkie i niechętnie zamieniłabym je na długie. La donna e mobile - jak mi
        się odmieni to zapuszczę. Ale nie rozumiem kompletnie uzależniania
        kobiecości/nie kobiecości od długości włosów...
          • joankb Re: Dlaczego kobiety ścinaja wlosy PO SLUBIE? 24.11.08, 18:01
            Bardziej tradycja chyba... Ja z ulgą pożegnałam długie. W długich lepiej
            dziewczynom o klasycznych/klasycznie słowiańskich itp. rysach twarzy. Czy na
            topielicę, czy splecione albo związane, długie włosy raczej gładko przylegają do
            głowy. A mnie najlepiej jak jestem "nieco" potargana.
            • martvica Re: Dlaczego kobiety ścinaja wlosy PO SLUBIE? 24.11.08, 18:16
              Nie wiem czy ja mam klasyczne tudzież słowiańskie rysy ;) wiem ze moje włosy
              byłyby proste choćbym z nimi nie wiadomo co robiła, jak są długie to są
              efektowne. A krótsze musiałabym codziennie układać, żeby jakoś wyglądały, i
              jeszcze je męczyć utrwalaczami...

              Zawsze chciałam mieć burze loków, żeby było śmieszniej ;)

              Króciutkie włosy, takie kilka mm, bardzo mi się podobają na dziewczynach o
              ładnym kształcie głowy i wyrazistych rysach, zwłaszcza chodzi o duże oczy.
              Gdybym takie miała, to kto wie... :D
              • malagracja Re: Dlaczego kobiety ścinaja wlosy PO SLUBIE? 24.11.08, 19:00
                A ja wygladam jak baran ;)

                I mam chyba (?) slowanianskie klasyczne rysy (hm, ale co to dokladnie znaczy nie
                wiem).

                Ale jak to moja mama fryzjerka mowi, trzeba patrzec na wzrost, wage, dlugosc
                szyi, oczy, nos, policzki i uszy, kolor wlosów i ich fakture. :) Jednym slowem -
                kazda z nas jest inna :)
              • the_mariska Re: Dlaczego kobiety ścinaja wlosy PO SLUBIE? 24.11.08, 23:19
                martvica napisała:
                > Nie wiem czy ja mam klasyczne tudzież słowiańskie rysy ;) wiem ze moje włosy
                > byłyby proste choćbym z nimi nie wiadomo co robiła, jak są długie to są
                > efektowne. A krótsze musiałabym codziennie układać, żeby jakoś wyglądały, i
                > jeszcze je męczyć utrwalaczami...
                Hasło 'słowiański' nasuwa u mnie automatycznie skojarzenie z Piastem
                Kołodziejem, więc według mnie uroda Piasta Kołodzieja wygląda tak: wysokie
                czoło, duży, prosty nosem, wydatne usta, naturalnie gęste i jasne brwi, włosy
                proste, od jasnego blondu po popielate (lub zimny odcień brązu), kolor oczu
                niebieski lub szary, cera brzoskwiniowa, łatwo opalająca się. Według takiej
                klasyfikacji mój ojciec jest rasowym słowianinem z dziada pradziada, a mnie
                udało się odziedziczyć po nim rysy twarzy, ale jestem zupełnie innym typem
                kolorystycznym.

                > Króciutkie włosy, takie kilka mm, bardzo mi się podobają na dziewczynach o
                > ładnym kształcie głowy i wyrazistych rysach, zwłaszcza chodzi o duże oczy.
                > Gdybym takie miała, to kto wie... :D

                Za czasów mojej pankowej młodości zdarzyło mi się zafundować sobie na łbie włosy
                długości jakichś 2-3cm tlenione na blond. Fryzura sama w sobie fajna, do
                własnych rysów twarzy ani kształtu głowy nie mam zastrzeżeń, ale przez to, że
                jestem szczęśliwą posiadaczką DUŻEJ głowy wyglądało to dość głupio i modliłam
                się, żeby jak najszybciej odrosły. Co ciekawsze, włosy podobnej długości tylko,
                że z ciut dłuższą grzywką i kitką z tyłu prezentowały się na mnie dużo lepiej :)

                Dochodzę do wniosku ze miałam na swoim pustym łbie wszystkie możliwe
                eksperymenty fryzjerskie (poza dredami) jakie człowiek jest w stanie wymyślić. I
                jakby nie patrzeć najlepiej mi z cieniowanymi włosami do ramion, z postrzępioną
                grzywką i w kolorze udającym naturalny rudy. Długie włosy przytłaczają moją
                sylwetkę, w zbyt krótkich głowa wydaje się nieproporcjonalnie duża. Naprawdę nie
                zawsze długie włosy wyglądają najbardziej kobieco :)
        • klymenystra Re: Dlaczego kobiety ścinaja wlosy PO SLUBIE? 24.11.08, 18:19
          Nie uzalezniam i nie przecze, ze kobiety z krotkimi bywaja bardzo kobiece.
          Chodzi mi tylko o ten trend scinania po 40 - czesto sie slyszy, ze kobiecie w
          tym wieku juz nie wypada miec dlugich - i mi sie to kojarzy z tekstami w stylu
          "po 40 nie wypada nosic krotkich spodnic/dekoltow/obcislych bluzek" czyli de
          facto- "po 40 nie wypada wygladac i czuc sie kobieco".