Dodaj do ulubionych

Czy Wasze koleżanki, znajome, się obrażają gdy...

24.08.07, 08:55
Zauważyłam, że koiety "boją " dowiedzieć się i niedowierzają, że
mają wiekszy biust, niż do tej pory myślały. Dochodzę tak do wniosku
po własnej obserwacji. Przyznaję się,że mam już bzika na punkcie
zwracania kobietom delikatnej uwagi. Oczywiście nie robię to zawsze
i wszędzie ale czasem poprostu wymknie mi się: "wiesz Kasiu,
powinnaś chyba stanik zmnienić " i zaczyna się wojna,że nie ma szans
aby ona się zmieściła w mniejszy obwód, że to niemożliwe, alogiczne
i nic nie pomaga tłumaczenie, że przecież większa miseczka pomoże.
Nie i już, na dodatek są obrażone moją uwagą. I nie chodzi o moją
nachalnośc, bo to nawet nie jest uwaga ale sugesitia. Dlaczego
kobiety boją się większego biustu ?
Obserwuj wątek
    • limonka_01 Re: Czy Wasze koleżanki, znajome, się obrażają gd 24.08.07, 09:07
      Nie dziwię się :) Gdy mi ktoś mówi, że "coś powinnam" to działa na mnie jak
      czerwona płachta na byka i ruszam do ataku (czy obrony). Nienawidzę być
      pouczana. A jeżeli towarzyszy temu negatywna uwaga o moim wyglądzie to już
      rozmówca nie ma żadnych szns na najbardziej rzeczowe i logiczne argumenty. Ale
      to ja tak mam i być może Twoje rozmówczynie jednak bardziej boją sie posidania
      dużej miseczki. Ja nie mam takich doświadczeń, z tego prostego powodu, że mam
      opory przed nawracamiem kobiet z mojego otoczenia.
      • l.e.a Re: Czy Wasze koleżanki, znajome, się obrażają gd 24.08.07, 09:14
        Limonko :) to jest delikatna uwaga :) i nie jestem ani złośliwa czy
        nachalna :) Poprostu zauważam,że kobiety naprawdę "boja się"
        większych miseczek :) a niektóre są wręcz przeszczęśliwie kiedy
        dowiaduja się,że są w stanie wypełnić miseczkę C :))
        • limonka_01 Re: Czy Wasze koleżanki, znajome, się obrażają gd 24.08.07, 09:20
          Bynajmniej, nie podejrzewałam Cię o złośliwość czy nachalość :)
          Chodzi mi o to, ze część osób źle odbiera wszelkie bezpośrednie uwagi, również
          delikatne i pozytywne, dotyczące wyglądu.
      • prazanka2 Re: Czy Wasze koleżanki, znajome, się obrażają gd 24.08.07, 09:20
        Ja w realu probowalam nawrocic tylko kobiety z mojej najblizszej
        rodziny, siostre i siostrzenice, ktore sie wcale nie obrazily, wrecz
        odwrotnie, przyznaly mi racje, ale wirtualnie spotkalam sie z takim
        podejsciem - nosze 80E, o wiekszym staniku nie chce slyszec - to
        fakt, ze mam zapiecie na karku, ramiaczka sie wrzynaja, ale mam E i
        koniec ...
    • bianna Re: Czy Wasze koleżanki, znajome, się obrażają gd 24.08.07, 09:21
      Wg mnie to nie jest strach. Zwyciężają stereotypy. Kiedy rozpoczynam rozmowy na
      ten temat, to zawsze usłyszę, że nie mam racji, bo przecież wyczytały w gazecie
      A i usłyszały w programie B, że jest na odwrót. No bo przecież jak ja mogę mieć
      rację... Każdy święcie wierzy temu co wyczyta/usłyszy w prasie/tv. Sama jestem
      zresztą tego przykładem. Wcale nie bałam się większej miski i za wszelką cenę
      zawsze chciałam mieć krągły biust. Co z tego skoro uparcie wierzyłam, że miska E
      jest największa. No bo przecież wszyscy wokoło też tak twierdzili.
      Tak więc do kobiet trzeba będzie umieć dotrzeć. Najlepiej poprzez odpowiednie
      argumenty. No i na pewno nie pomoże tutaj rzucone na początek: "chyba masz źle
      dobrany stanik".
      Musimy być dobrymi psychologami jednocześnie :)
      • martvica Re: Czy Wasze koleżanki, znajome, się obrażają gd 24.08.07, 09:50
        Moja siostra najstarsza uświadomiła sie bez problemu z 80B na 70D. Moja siostra
        średnia dostałam piany, furii i wypieków na sugestię przejścia z 80C na 70-coś
        (pewnie E spokojnie) albo na 75-coś przynajmniej, bo przecież by ja cisnął taki
        obwód (a ma pod biustem max 73cm!). A jeszcze dwóm znajomym pokazałam ofertę 2
        polskich firm, żeby nie było że niesztywne nie może być ładne i że jak miękkie
        to namiot od razu :)
    • popea1 Re: Czy Wasze koleżanki, znajome, się obrażają gd 24.08.07, 12:57
      Dlaczego
      > kobiety boją się większego biustu ?
      Bo duzy biust mają tylko grube osoby, a ja nie chcę być gruba. Jest
      to tego typu myślenie. Co do obrażania - ja rzadko uświadamiam, ale
      jesli już, to spotykam się z szokiem i zaciekawieniem.
    • maith Bo trzeba zacząć od OBWODU :) 24.08.07, 13:17
      Hehe, ja zawsze uderzam w szczupłość i w obwody, a potem już tylko muszę
      wyjaśnić, jak się wylicza miski od zmienionych obwodów. Ale wtedy to już jest
      tylko dodatkowy skutek zmiany obwodu :)
      Mówię coś w rodzaju:
      A ile Ty nosisz w obwodzie stanika? Miseczki mnie nie interesują.
      80? Ja mam na sobie 70. Nieee, no przecież nie jesteś ode mnie aż o tyle grubsza ;)

      Albo do 60-tki. Naprawdę nosisz obwód 75? A to Ty nie jesteś ode mnie
      szczuplejsza? (jak widać na oko, że jest chudzina jedna ;))

      Wtedy ambicja jest wykorzystywana we właściwą stronę :)
      • veev Re: Bo trzeba zacząć od OBWODU :) 24.08.07, 14:02
        tak, sposob maith dziala najlepiej :) "niemozliwe, zebys nosila 75! przeciez ja
        nosze 75, a Ty jestes o wiele szczuplejsza ode mnie!". no i jeszcze "nie, wcale
        nie schudlam, zaczelam tylko nosic dobre staniki, mowie Ci, robia cuda". plus
        pogadanka o tym, ze baby w sklepach z bielizna sie nie znaja i zeby kupic ladny,
        niedrogi i dobry rozmiarowo stanik najlepiej zamawiac w Anglii - wtedy zamiast
        pouczania jest cos w rodzaju wtajemniczania, wiec automatycznie wzbudza
        zainteresowanie ;)

        BTW, ja tez nie znosze sformulowan w rodzaju "powinnas...", od razu mam ochote
        zrobic dokladnie na odwrot.

        v.
        • kasica_k Re: Bo trzeba zacząć od OBWODU :) 24.08.07, 14:23
          veev napisała:
          >
          > BTW, ja tez nie znosze sformulowan w rodzaju "powinnas...", od razu > mam
          ochote zrobic dokladnie na odwrot.

          Ja też nie znoszę, podobnie jak limonka_01, bo większość ludzi tego nie znosi.
          "Powinnaś" albo "musisz" może do mnie powiedziec szef albo ktoś, wobec kogo mam
          jakieś obowiązki. Poza tym - nic nie "muszę" i gdy ktos w ten sposob zwraca sie
          do mnie, zawsze mam ochote powiedziec cos nieprzyjemnego :)

          Perswazja stanikowa powinna mieć naturę propozycji, z pokazaniem możliwych do
          osiągnięcia korzyści :) No chyba, że ktoś już ma wyrobione jakieś nastawienie do
          sprawy, tak jak klientki pani Hani albo... nowe osoby na naszym forum ;) ktore
          ida tam po porade i recepte. Bardzo fajna uwaga o tym wtajemniczaniu. Wielu z
          nas na pewno jest jakos tam przyjemnie z tego powodu, ze wiedza/maja cos
          specjalnego, o czym wiedza tylko wybrancy :)
        • maheda Re: Bo trzeba zacząć od OBWODU :) 24.08.07, 14:28
          Pełna zgoda, ja robię DOKŁADNIE to samo. Zaczynam od obwodu.
          Moja siostra, jak przyjechała (szczuplejsza ode mnie o dobre 25 kg) jak
          usłyszała, że mam na sobie 70tkę, to zgłupiała, bo ona nosi 75tki ;)
          No, ale i tak nie chciała dalej słuchać - z Nią to jest dopiero ciężki orzech
          do zgryzienia... wg mnie powinna nosić 65C. Może 65D.
          Ale nie, będzie się upierała przy tych heblowatych push-upach 75A i już. :/
    • izuss1 moje znajome.. 24.08.07, 15:43
      obrażają się? - raczej nie. ale często nie wierzą, że może być
      inaczej i upierają się przy swoim.
      w realu mam 4 wielkie sukcesy: Mamę, ciotkę - zmiany nieznaczne ale
      zawsze (głownie zmiana obwodu i miseczki o rozmiar) i dwie
      kolezanki - jedna z przesiadką z 75D na 70F i jedna z 85D na 70G :)
      przyznam się też, z pewną nieśmiałością, że zaczęłam trochę lobbować
      na forum Craftladies. są już wyniki - jak na razie
      jedna "przesiadka" z 75B na 70D :)
      ale jeśli napisałam coś nie do końca tak jak powinnam, to nie
      linczujcie mnie, proszę ;)
      a tu link do wątku:
      www.craftladies.org/topics23/noscie-dobre-biustonosze-vt455.htm
      pozdrawiam - iza
    • agastrusia Z własnego doświadczenia ;-) 24.08.07, 20:09
      Zanim trafiłam na BIUśCIASTE i poznałam tajniki prawidłowego doboru staników
      wręcz panicznie bałam się dużych rozmiarów. Jak sobie pomyślałam, że będe
      musiałą chodzić w bieliźnie, która bardziej przypomina namiot lub worek na
      kartofle, to robiło mi się słabo. Wszak, każda z obecnych tu foremek wie, że
      znalezienie dużego i do tego ładnego biustonosza w sklepie stacjonarnym graniczy
      z cudem a czasami jest wręcz niemożliwe.
    • ika5 To ja mam "pedagogiczne " sukcesy ! 24.08.07, 20:37
      1.szwagierka : zmiana z 85B na 75 E
      2.starsza corka : z 90 D na 80 G
      3.mlodsza corka : z 8oA na 65 D
      4.zaprzyjazniona kosmetyczka: z 90 D na 75H
      5.siostrzenica: z 80A na 70 C
      6. dwie obce - wobec ktorych nie wytrzymalam i powiedzialam , ze
      zapiecie stanika nie ma prawa podjezdzac---jedna przyszla mi
      podziekowac
      :)
      7. Ja sama.... z 90D na 80G i cos mi idzie.... w kierunku H
      :)
      i jeszcze znajoma pani w sklepie z odzieza damska, ktora dziwila
      sie " co tak pani schudla ", a ja wyjasnilam , ze tylko rozmiar
      stanika zmienilam..i tak sie to efektownie na widoku sylwetki odbilo.
      :)
    • bianna Re: Czy Wasze koleżanki, znajome, się obrażają gd 24.08.07, 22:00
      Moja siostra jakoś nie daje się przekonać. Choć ostatnio gdy się
      widziałyśmy stwierdziła: "cycki ci zmalały".. Pokazałam jej metkę
      stanika. No ale nadal jej koronnym argumentem są ceny... Cięśko
      przekonac kogoś kto do tej pory kupował staniki za 15 zł do tego by
      wydał jednorazowo 100-150 zł... Tym bardziej, że często trzeba
      czekać długo zanim trafi się w swój rozmiar. A pieniadze zamrożone
      leżą...
      • tygrysica_krakow Re: Czy Wasze koleżanki, znajome, się obrażają gd 25.08.07, 17:44
        Moja siostra ma wymiary 70 / 81 i nosi 75B. Twierdzi, że stanik lezy
        nia niej idealnie ( choć nie wiem jakim cudem ).
    • driadea Re: Czy Wasze koleżanki, znajome, się obrażają gd 25.08.07, 18:58
      One nie boją się wielkości biustu, tylko najzwyczajniej w świecie nie
      dopuszczają do siebie (i innych!) myśli, że są niedoinformowane (stanikowo, ale
      jednak. Zresztą, czyż to nie ujma..? ;))
    • annnullla Re: Czy Wasze koleżanki, znajome, się obrażają gd 25.08.07, 21:43
      hmmm ja w zasadzie odniosłam do tej pory jedna porażkę, ale ona jest spowodowana
      nie strachem przed wielkością, ale względami finansowymi. Żadne argumenty, ani
      wizualne ani zdrowotne, nie trafiały do koleżanki.
      Ja jak widzę, że z czyimś biustem coś nie tak to zaczynam rozmowę od tego ,że
      mam nowe hobby;) a potem to idzie.
      Problem ze zmianą stanika na mniejszy w obwodzie i większy w misce może wynikać
      z faktu, że kobiety nie mają pojęcia o tym że miseczki są wyliczane w zależności
      od obwodu w i pod biustem, że nie mają skali porównawczej, bo dostanie 65D czy
      70H w sklepach stacjonarnych graniczy z cudem. Wydaje mi się, że naprawdę
      potrzeba akcji edukacyjnej zakrojonej na szeroką skalę.
    • turzyca Re: Czy Wasze koleżanki, znajome, się obrażają gd 25.08.07, 22:05
      na "powinnas" to ja reaguje w sposob mocno alergiczny.
      A moje rozmowy stanikowe zaczynaja sie od roznych rzeczy, dzis odnosilam do
      przerobki spodnie i w poniedzialek zaniose pani krawcowej "piersiowke" - dzis
      zrobilam jej krotki kurs dobierania stanikow na przykladzie moich wzmiarow i
      zostawilam namiary na strony (ma dwie corki). :)
      Bardzo latwo przechodzi mi sie do tematu stanikow od kwestii obuwniczych "bo ja
      w ogole zdaniem producentow to nietypowa jestem, nie dosc ze buty w rozmiarze 35
      to jeszcze stanik z obwodem 65." :) A potem to juz jakos leci...
      Albo chwale sie jaki sobie sliczny staniczek kupilam i pokazuje brzeg koronki od
      avocado. :D
    • maith A tu zabawny przykład 25.08.07, 22:27
      Pewna ofiara uświadamiania naszej forumki nie obraziła się, ale zacytowała
      koleżankę w naszym wątku o durnych komentarzach ;)
      Mam nadzieję, że (obie) dziewczyny nie mają mi za złe, że obśmiałam się jak
      norka czytając
      ,,stanik to masz chyba
      z pierwszej komuni"No miał trochę male miseczki i miałam niezłe
      buły ,ale nigdy wczesniej nikt nie zwrocił uwagi na mój stanik

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=43271210&a=67944911
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka