Dodaj do ulubionych

Odkrycie - Triumph

01.10.07, 15:59
odkryłam super stanik w Triumphie, choć nigdy nie byłam fanką tej
marki.
Polecam model Minimizer - nabyłam rozmiar 75F i wyglądam jakbym
miała zgrabne, duże B:)
Stanik jak sama nazwa wskazuje ma właściwości pomniejszające biust -
cena przystępna, 100 zł za sztukę

Rzadko do Was zaglądam, ale to jest naprawdę odkrycie!!!
Przynajmniej jak dla mnie!
Obserwuj wątek
    • maheda "Duże B" nie może być zgrabne.... 01.10.07, 16:13
      Bo duże B to B przy zbyt dużym obwodzie jak na daną kobietę.
      A minimizery Triumpha dodatkowo rozsmarowują biust po klatce piersiowej,
      deformując go.
      Nie wygłupiaj się z minimizerami Triumpha na co dzień, bo sobie biust całkowicie
      zniszczysz.
      Jeśli się upierasz - załóż go maksymalnie raz w tygodniu, ale nie zakładaj go na
      co dzień!
      Zwłaszcza, że nie masz dużego biustu wcale. Miseczka około brytyjskiego 75E to
      _naprawdę_ nie jest duża miseczka.
    • turzyca Re: Odkrycie - Triumph 01.10.07, 16:15
      wsrod kanonicznych tekstow tego forum kursuje rowniez taki:
      Czym jest minimiser?
      magdalaena1977 napisała:
      > coś jak "pogrubiacz łydek" czy "przetłuszczacz włosów" ;-)
      ( forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=55051784 )

      Minimiser to stanik upychajacy biust w obwodzie i rozsmarowywujacy go po klatce
      piersiowej, w trakcie dluzszego uzywania skutecznie niszczy biust uzytkowniczki.
      A nam naprawde nie zalezy na tym zeby byc gruba (biust upchniety w obwodzie i na
      brzuchu pogrubia) baba z malym zniszczonym biustem. Duzo lepiej byc jednostka
      ciun szczuplejsza, z ladna talia i sporym, ale dobrze ostanikowanym biustem,
      ktory dzieki dobremu stanikowi wydaje sie optycznie mniejszy, a do tego nie
      przeszkadza w dowolnej aktywnosci.

      Triumph jest u nas na cenzurowanym takze dlatego, ze ma jakosc niepropocjonalnie
      niska do cen. Jak juz oszczednie to raczej w Melissie, a jak kogos stac to
      dolozyc jeszcze kilkanascie zlotych i avocado tudziez marki brytyjskie stoja
      otworem.
      • maith Minimisery/tekst Turzycy/Triumph 01.10.07, 17:06
        Minimisery to najgorsza rzecz jaką wymyślono, chociaż walczą o 1 miejsce z
        puszapami na za szerokich obwodach ;)
        Kobieta w minimiserze wygląda jak klocek (nie pamiętam czyje to, ale w 100%
        słuszne- może się Autorka odnajdzie :)

        Turzyca, masz szansę wejść do kanonu z tekstem
        "A nam naprawde nie zalezy na tym zeby byc gruba
        baba z malym zniszczonym biustem."
        Bo co fakt to fakt - rolą minimisera jest przerobienie normalnej kobiety na
        grubą babę z małym biustem.

        Absolutnie się natomiast nie zgadzam z twierdzeniem, że Triumph jest na
        cenzurowanym z powodu kiepskiej jakości. Ma całkiem dobrą jakość, skoro ja
        wszystkie swoje triumphy prałam zawsze w pralce, a jeden nawet na wyjeździe
        wrzuciłam parę razy do prania ze skarpetkami w 60 stopniach i nic.
        • kasica_k Re: Minimisery/tekst Turzycy/Triumph 01.10.07, 18:07
          maith napisała:

          > Kobieta w minimiserze wygląda jak klocek (nie pamiętam czyje to,
          > ale w 100% słuszne- może się Autorka odnajdzie :)

          Moje. Choć z pewnością nie tylko ja tego określenia używam :)
          Tak właśnie wygląda się w minimizerze/upychajzerze.

          Minimizer to NIE jest stanik do codziennego noszenia. To jest stanik do zadań
          specjalnych - gdy STRASZNIE chcemy włożyć te bluzkę, która rozchodzi nam się na
          biuście. Od czasu do czasu założyć nie zaszkodzi, ale bazowanie na takich
          modelach jest bez sensu, lepiej poszukać sobie po prostu właściwego rozmiaru
          normalnego stanika.

          Niestety niektóre firmy robią klientkom wodę z mózgu, w większych rozmiarach
          miseczek produkując/sprowadzając tylko albo głównie minimizery (vide Triumph,
          polski M&S).
          • limonka_01 Re: Minimisery/tekst Turzycy/Triumph 01.10.07, 18:35
            kasica_k napisała:

            > Niestety niektóre firmy robią klientkom wodę z mózgu, w większych rozmiarach
            > miseczek produkując/sprowadzając tylko albo głównie minimizery (vide Triumph,
            > polski M&S).

            Bo niektórym wydaje sie, że duży biust jest nieprzyzwoity i należy go ukryć, zamiast ładnie opakować. Oczywiście ze szkodą zarówno dla biustu, który deformuje się i traci kształt w minimiserze, jak i dla właścicielki tegoż, która to z kolei bardziej przypomina klocek niż kobietę.
          • maith Re: Minimisery/tekst Turzycy/Triumph 01.10.07, 18:46
            kasica_k napisała:

            > Moje. Choć z pewnością nie tylko ja tego określenia używam :)

            Tak mi się właśnie z Tobą kojarzyło - świetne :)
    • mary_lu Re: Odkrycie - Triumph 01.10.07, 16:37
      Ja z kolei cenię Triumpha za jakość - tylko jeden stanik tej firmy
      mi się rozleciał po dwóch praniach, reszta wyglądała świetnie
      latami, mimo prania w pralce. To znaczy świetnie te staniki
      wyglądały w szufladzie, bo na mnie to już nie - miałam zawsze za
      wielkie obwody, a za małe miski... Bo powyżej E to już tam głównie
      modele "stara raszpla" albo słynne "upychajzery".

      Triumph robi Polkom pranie mózgu - nie sprowadzają wszystkich
      rozmiarów, mają niewyszkolone (a często przemądrzałe) ekspedientki,
      które wmawiają, że "takich rozmiarów się nie produkuje", "w TAKIM
      rozmiarze mamy tylko minimajzery" albo, że "nie mamy 75G, ale niech
      pani spróbuje 80F, bo to to samo". I jak już kupimy w końcu
      niedopasowany, aseksualny, ale niezniszczalny stanik za całkiem duże
      pieniądze, to już zniekształcamy sobie biust do uśmiechniętej
      śmierci.

      Sprzedawanie minimajzera na średniej wielkości biust, jakim jest
      75F, to czysta zbrodnia.
      • turzyca Re: Odkrycie - Triumph 01.10.07, 16:54
        troszeczke jestesmy niesprawiedliwe. To wcale nie jest tak, ze w Polsce nie ma
        pelnego wyboru. Triumph faktycznie ma ograniczona rozmiarowke. Jak sie komus
        chce pogrzebac: www.triumph.com/de/index.php (strona we flashu, co mnie
        osobiscie irytuje). Sporo modeli zaczyna sie dopiero od obwodu 75. I co ja mam
        zrobic z moim 65G? Nosic zgodnie z ich propozycja 80C?
        • mary_lu Re: Odkrycie - Triumph 01.10.07, 17:12
          Nie mam informacji na temat małych obwodów, bo sama noszę 75. Ale
          choćby na Listkach Figowych można kupić większe miski, niż są
          dostępne u nas.

          A w Polsce Triumph czesto jest wyrocznią. Ostatnio pani ekspedientka
          mnie przekonywała, że powinnam sobie kupić protezowatego Soft
          Shapera 75G (akurat był sporo za ciasny w misce i za luźny w
          obwodzie, choć to niby mój rozmiar), bo NIGDZIE nie dostanę większej
          miski. Gdybym nie trafiła kiedyś na to forum, to prawdopodobnie bym
          uwierzyła.
      • maith Upychajzer:))) 01.10.07, 17:09
        Chyba zacznę zbierać powiedzonka o minimiserach ;)
        • heliamphora Re: Upychajzer:))) 01.10.07, 18:15
          A ja chyba prędzej zacznę nosić buty numer 36 zamiast mojego właściwego rozmiaru
          40 (żeby wyglądały na mniejsze :)), niż ładować swój biust 75 G/H w coś, co
          będzie symulowało "duże B".
      • angoul Re: Odkrycie - Triumph 02.10.07, 07:59
        Z Trimphem, wydaje mi się, jest jeszcze taki problem, że jego reklamy są
        WSZĘDZIE. Na sklepach, przy ulicach, w gazetach... Niedługo po otwarciu puszki
        kukurydzy na wieczku ujrzymy wspomnianą reklamę.
        A bieliznę, przyznajmy, mają ładną. No i co? I napatrzą się kobiety na reklamy,
        zapragną wyglądać tak jak umieszczone tam modelki, pójdą do sklepu gdzie
        "kompetentne" sprzedawczynie doradzą im "odpowiedni" rozmiar. Że biust wylewa
        się tu i ówdzie? Trudno - jestem niewymiarowa.
        Że trochę luźno w obwodzie? Fajnie, jeszcze nie jestem taka gruba.
        I tak to się kręci.
        Poza tym, te staniki, jak napisało tu parę osób, są niezłej jakości,
        (szczególnie jeśli się ma porównanie z tymi od "naśśś klient naśśśs pannn" - a
        weźmy pod uwagę że porównanie z brytyjczykami ma niewielki odsetek kobiet)więc
        działa to tak, że "jak już Triumph na mnie nie pasuje to znaczy że TAK BYĆ MUSI.
        W końcu TAKI stanik nie może być zły - to na pewno ja jestem za gruba/za
        chuda/mam szeroko/wąsko/krzywo umieszczone piersi i co tam jeszcze...
        Sama tak miałam jeszcze "przed chwilą" - nie mogłam nic dopasować - ide do
        Triumpha - nie pasuje - jak zdanie powyżej.
    • szarsz toście dziewczynę przegnały :) 01.10.07, 19:28
      już się tu nie odezwie :D
      • limonka_01 Re: toście dziewczynę przegnały :) 01.10.07, 19:35
        No bo wiesz... Jest takie jedno słówko, które na biuściastą działa jak czerwona płachta na byka i do cna pozbawia rozumu, rozsądku i wrażliwości na drugiego człowieka. Uwierz, naprawdę nie chciałyśmy...
      • mary_lu Faktycznie... 01.10.07, 19:36
        Jedyna nadzieja w tym, że założycielka wątku przeczytała kilka
        innych topików i zauważyła, ze my całkiem miłe jesteśmy, tylko na
        minimaisery mamy alergię. Ja mam dodatkowo triumphofobię.

        Agresory nam się powłączały jak przeczytałyśmy, że jakaś biuściasta
        upycha swe piękne kształty w takim zniekształcaczu... Po latach
        maltretowania własnego biustu rzucam się z rozcapierzonymi szponami
        aby ratować każdą inną (nomen omen) uciśnioną. Ot i efekty...
        • kasica_k Bo każdy biust zasługuje na superstanik 01.10.07, 22:38
          który nie będzie minimizerią :)

          Do inicjatorki wątku: zasługujesz na znacznie więcej niż Triumph, zwłaszcza za
          te, całkiem niemałe przecież, pieniądze. Twój biust jest tego wart :)
          • maith Re: Bo każdy biust zasługuje na superstanik 02.10.07, 01:59
            Przede wszystkim zasługuje na stanik, w którym wygląda się ładnie, a nie na
            upychajzer.
            Inicjatorkę powinien przekonać ten pokaz, gdzie dziewczyna z 70J wygląda
            zgrabnie. Gdyby założyła minimiser wyglądałaby jak klocek, a tak widać, że jest
            zgrabną dziewczyną z ładnym biustem.

            Uczestniczki akcji "biust tygodnia" poświęcają się zakładając złe rozmiary dla
            porównania, ale żadna jak dotąd nie okazała się aż taką samarytanką, żeby
            wystąpić w klockującym ją minimiserze.
            • maith Jeszcze wspomniany link 02.10.07, 01:59
              stanikomania.blox.pl/2007/08/Kwestia-rozmiaru.html
    • suziliu Re: Odkrycie - Triumph 02.10.07, 09:54
      Ja własnie z tych które przed uświadomieniem nosiły minimizery (M&S)
      w kosmicznych rozmiarach (np. 85D) I jako żem niewysoka i żeby to
      tak ładnie ująć, o kobiecej sylwetce, to nie wyglądałam jak klocek,
      ale jak cięzki kloc. dodatkowo, aby zakryć rejony biustowe nosiłam
      wielkie golfy.
      Jak zaczełam nosić dobre staniki, zrezygnowałam z golfów, to wszyscy
      orzekli że schudłam pewnie z 10 kilo! To była najprzyjemniejsza
      kuracja odchudzająca w moim zyciu (a przeszłam sporo)
      • annamariagr Re: Odkrycie - Triumph 03.10.07, 19:41
        dziewczyny moje kochane, dopiero teraz uświadomiłyście mi, że minimizery
        deformują biust, ja właściwie każdego dnia je noszę, rzeczywiście czasem mam
        wrażenie, że biust mam rozlany po całym tułowiu, od jutra KONIEC! wracam do
        moich cudnych staników ewy bień i gai w rozmiarze 80f ;-) dziękuję Wam za to
        forum, gdzie pierwszy raz przeczytałam, że biust w rozmiarze 75f to biust
        średniej wielkości ;-)
    • rhodeisland Kobiety bzdury piszecie o minimizerach 05.10.07, 04:08
      Mam pare bardzo wygodnych i wygladam w nich swietnie, moze dlatego,
      ze nie mam wielkiego biustu. Po prostu lubie czasami zeby wygladal
      na mniejszy. Wcale nie wygladam jak klocek, nic mi sie nie rozlewa.
      • maheda Wszystko jest kwestią gustu i doświadczeń 05.10.07, 07:22
        Bardzo jestem ciekawa, jaki rozmiar staników nosisz i jakie masz obwody w
        biuście i pod nim.

        Właściwie żadna z nas tutaj też nie ma wielkiego biustu, natomiast większość
        jest dobrze ostanikowana i widzimy różnicę między dobrze dobranym balkonikiem a
        minimizerem.

        A co do wyglądania dobrze - de gustibus non est disputandum.
        Jeśli jakaś kobieta świetnie się czuje, nosząc na szelkach spodnie o kilka
        numerów za luźne w pasie, to przecież ma do tego prawo. :) I na pewno znajdą się
        tacy, którzy stwierdzą, że wygląda świetnie.

        Inna sprawa - kompletnie nie rozumiem noszenia minimizerów do niedużego biustu.
        Ale nie muszę rozumieć. Żżadna ustawa nie przewiduje, że muszę wszystko rozumieć :-)
        • rhodeisland Maheda, kobieta na zdjeciu, ktory 09.10.07, 04:23
          zamiesilas ma chyba wiekszy obwod bioder od obwodu biustu, jak mam
          odwrotnie.
          • rhodeisland przepraszam mialo byc "ja mam odwrotnie" 09.10.07, 04:23

          • maheda Nie wiem... 09.10.07, 09:31
            o którą kobietę Ci chodzi?
            Bo w sygnaturce istotnie, mam dwa linki do biustów tygodnia
            Stanikomanii :-)
            Kobieta z 60F być może ma mniej w biuście, niż w biodrach, ale z 70J
            na pewno ma więcej w biuście.

            Nie bardzo jednak rozumiem, w czym rzecz?
            • rhodeisland maheda chodzi mi o to, ze ubrania 09.10.07, 18:00
              sa uszyte dla sylwetek: wieksze biodra, niz biust, bo chyba
              wiekszosc kobiet ma tak. Minimizer pomaga mi byc w tej kategorii.
              Jesli go nie nosze, to kazdy ciuch musze przerabiac albo nosic taki,
              ktory wyglada na mnie za duzy.
              • turzyca Re: maheda chodzi mi o to, ze ubrania 09.10.07, 19:38
                wiesz, nie przyszlo mi do glowy deformowac swojego ciala, dlatego ze akurat
                jakis durny producent ma inny poglad na damska sylwetke. Moze dlatego ze od lat
                cwicze na butach - to ze nieliczni producenci pprodukuja waskie 35 to nie powod
                zebym nosila za szerokie 37. I butow i ubran szukam do upojenia. Czasem ze
                zgrzytaniem zebow, ale nie mam zamiaru sie podporzadkowywac dyktatowi ludzi,
                ktorzy najchetniej odziewaliby plaskie klocki na solidnych podstawach. Mam
                piekna kobieca sylwetke o klasycznym ksztalcie klepsydry i rownie kobiece drobne
                stopki. I bede premiowac producentow, ktorzy uwzgledniaja moja kobiecosc, a inni
                niech spadaja, ja im kasy zostawiac nie mam zamiaru.
              • maheda Rozumiem - sama mam tak, jak Ty 09.10.07, 21:18
                Z tym, że mi do głowy nie przyszło dopasowywać się do ciuchów, które
                na mnie nie pasują.
                Toż to horror rodem prawie z Kopciuszka, kiedy to wstrętne siostry
                chciały włożyć własne stopy w nie swój pantofelek...
                Kupuję takie ciuchy, które na mnie pasują, a nie takie, jakie ktoś
                stwierdził, że powinnam nosić.
                Każda z nas ma swoją urodę - jeśli ktoś ma rude włosy, rzęsy i brwi -
                nie będzie dobrze wyglądać w czerwonym kolorze.
                Owszem - jeśli ma fioła na punkcie czerwonego - może sobie farbować
                wszystko to na inny kolor - ale ze świadomością, że sobie włosy
                doszczętnie zniszczy.
                Oczywiście - prawie żadna dwudziestoparolatka w to nie wierzy - ja
                sama w takim wieku nie bardzo w to wierzyłam, bo po kilku,
                kilkunastu farbowaniach moje włosy nadal były zdrowe, mocne i ładne.
                Teraz już nie są.

                To samo mamy z figurą - jeśli podobają Ci się absolutnie akurat
                takie rzeczy, które na Twoją sylwetkę zwyczajnie nie pasują - noś je
                sobie na zdrowie wraz z minimizerami - ale też powinnaś mieć
                świadomość, że od tego zniszczysz sobie biust. Nie od razu, ale za
                kilka/kilkanaście lat noszenia minimiserów wspomnisz moje słowa.
              • effka454 Re: maheda chodzi mi o to, ze ubrania 09.10.07, 22:01
                rhodeisland napisała:

                > sa uszyte dla sylwetek: wieksze biodra, niz biust, bo chyba
                > wiekszosc kobiet ma tak.
                Ja tak nie mam, mam odwrotnie

                > Minimizer pomaga mi byc w tej kategorii.
                Nie rozumiem, dlaczego mam się dostosować do nawiedzonego projektanta, to
                nawiedzony projektant niech się dostosuje do mnie - ja mu płacę, nie on mnie

                > Jesli go nie nosze, to kazdy ciuch musze przerabiac albo nosic taki,
                > ktory wyglada na mnie za duzy.
                Wolę przerobić, żeby wyglądać dobrze :)
                albo poszukać osobno góry, osobno dołu :) takie opcje także istnieją
                • aquira Re: maheda chodzi mi o to, ze ubrania 11.10.07, 14:21
                  > rhodeisland napisała:
                  >
                  > > sa uszyte dla sylwetek: wieksze biodra, niz biust, bo chyba
                  > > wiekszosc kobiet ma tak.
                  No i ja też tak nie mam.
                  > > Minimizer pomaga mi byc w tej kategorii.
                  Czemu chcesz na siłę dopasować się do innych? Bo nie rozumiem.
                  Ja mam w biodrach z 87, w biuście 98 (przy obwodzie pod 73). Mam się obwiązywać
                  bandażem, żeby ta różnica się wyrównała (minimizer chyba nie dałby sobie
                  rady:P)? A może napchać do gatek waty (po bokach), żeby mieć więcej cm. w
                  biodrach? :> A tak poza tym to ja nie widze związku pomiędzy górą a dołem przy
                  wybieraniu ubrań. Bo to chyba dotyczy tylko sukienek, których swoją drogą na
                  szczęście nie nosze (kiedyś szukałam i była tragedia, bo wszystkie były
                  przeznaczone dla osób o bardzo małym biuście... Więc to tez nie wina proporcji).
      • limonka_01 Dlaczego nie lubię minimizerów 05.10.07, 07:32
        Minimizer, jak sama nazwa wskazuje, ma zmniejszać i ukrywać piersi. Nie podoba
        mi się, że czyimś zdaniem mam ukrywać część siebie. Niby dlaczego miałabym to
        robić? Bo piersi są be? Bo to wstydliwa część ciała? Bo się ich wstydzę i nie
        akceptuję?
      • mary_lu Re: Kobiety bzdury piszecie o minimizerach 05.10.07, 10:45
        rhodeisland napisała:

        > Mam pare bardzo wygodnych i wygladam w nich swietnie,

        Podpisuję się pod całą wypowiedzią Mahedy i jeszcze chciałabym
        doprecyzować - jest to tak seksowna bielizna, że chętnie
        rozbierałabyś się przy swoim mężczyźnie? Jak Cię zobaczy w tym
        staniku, to gania Cię po mieszkaniu :)? Jeśli tak jak "nasze"
        staniki, Twoje minimaisery są wygodne, pięknie modelują sylwetkę, a
        do tego są seksowne, to przepraszam za "pisanie bzdur".
    • rhodeisland Nosze minimizery bo chociaz nie mam 09.10.07, 04:19
      wielkiego biustu, to jego obwod jest troche wiekszy od obwodu
      bioder, a sukienki, zakiety, plaszcze sa uszyte dla odwrotnej
      sylwetki(biodra wieksze od biustu). Minimizer powoduje, ze nie musze
      przerabiac ubran zeby na mnie pasowaly. Nie zawsze mi sie chce
      przerabiac ciuchy.
      Nie nosze tez mocno wycietych sukienek, bluzek, bo nie czuje
      potrzeby nadmiernego eksponowania biustu. Ktos lubi, to jego sprawa.
      • maheda Re: Nosze minimizery bo chociaz nie mam 09.10.07, 09:33
        Ja mam znacząco więcej centymetrów w biuście niż w biodrach.
        Mimo wszystko uważam, że lepiej przerobić ciuch, niż za iks lat
        ratować zniszczony przez minimizery biust (wiem, bo to przerabiałam,
        jestem w trakcie ratowania biustu).
        Z biustem jest tak, że na początku się nie czuje zniszczeń, a po
        kilku-kilkunastu latach człowiek się budzi z przysłowiową ręką w
        nocniku w momencie, gdy już naprawdę trzeba przeprowadzać reanimację
        biustu.
      • bianna Re: Nosze minimizery bo chociaz nie mam 09.10.07, 09:40
        No to chociaż spróbuj założyć raz biustonosz w odpowiednim dla ciebie rozmiarze.
        Jestem przekonana, że bez problemu zapniesz się w marynarce, do ktorej do tej
        pory nosiłas "zmniejszacz" biustu. Uwierz mi na słowo. Kupiłam kiedys w
        ciuchlandzie fajną marynarkę, którą nosiłam niestety tylko i wyłącznie rozpiętą,
        bo się nie dopinałam. Teraz zapinam się w niej ze sporym luzem. Ani ja nie
        schudłam, ani marynara się nie rozciągnęła. To efekt dobrego biustonosza. Trudno
        w to uwierzyć, ale takie są fakty.
        • szalicja Re: Nosze minimizery bo chociaz nie mam 09.10.07, 11:18
          Minimaizer jedak jest do kitu. Rzeczywiście, po całym dniu noszenia
          piersi są takie smętne, jak wreszcie się z niego uwolnią. Choć mój
          jest całkiem nowy i dość ładny to wystawiłam go na allegro. Więc
          podpisuję się pod opinią dziewczyn, że minimajzer to niszczyciel i
          rozpłaszczacz.
    • rhodeisland Na czym polegaja te zniszczenia biustu 09.10.07, 17:57
      o ktorych piszecie, bo ja zadnych nie widze.
      Nosze minimizer, bo ciuchy na mnie lepiej leza i wygladam na
      szczuplejsza. Kiedys gdy bylam bardzo chuda, nie musialam. Przybylo
      pare kilogramow i biust urosl, co mnie specjalnie nie cieszy. Mam
      takie podejscie, ze nie zalezy mi na tym zeby sie podobac mezczyznom
      w ogole gdy podobam sie jednemu. Dlaczego mialoby mi zalezec na
      przyciaganiu uwagi obcych facetow? Nie chce tego.
      • rhodeisland Napiszcie jak ratujecie ten zniszczony biust. 09.10.07, 18:02
        Pytam z ciekawosci.
      • maheda Tak, jak mówiłam, 09.10.07, 18:14
        na zniszczenie biustu pracuje się latami.
        Na początku tego nie widać i długo biustowi udaje się zachować kształt - pod
        warunkiem niebycia w ciąży i niekarmienia dzieci.
        Pod minimizerami (pod warunkiem dobrze dobranego rozmiaru minimizera) piersi są
        przyciskane do klatki piersiowej tak, żeby zamiast kształtnych - nazwijmy to
        jabłuszek - na klatce znajdowały się niezbyt głębokie dwa talerze na zupę.

        Po ciąży/karmieniu biust niestety w źle dobranych stanikach zmienia konsystencję
        i od razu wychodzą zaniedbania ze wszystkich poprzednich lat. Okazuje się, że
        zamiast piersi przed sobą mamy dwa bezkształtne wory.

        Ratowanie piersi? To wszystko można przeczytać na naszym forum.
        Przede wszystkim dobrze dobrane biustonosze, w których biust jest porządnie
        zebrany razem, nierozsmarowany po żebrach, a po wtóre - gimnastyka plus masaże.
        Wszystko razem daje świetne efekty, biust wraca na swoje miejsce, nabiera
        ładnego kształtu. Oczywiście - nie wszystkie zmiany są do odratowania, ale ich
        część owszem.
      • magdalaena1977 Re: Na czym polegaja te zniszczenia biustu 09.10.07, 18:35
        rhodeisland napisała:
        > Nosze minimizer, bo ciuchy na mnie lepiej leza i
        > wygladam na szczuplejsza.
        A z czym porównujesz ten minimiser ?
        IMHO jeśli lepiej wyglądasz w minimiserze niż w zwykłym staniku, to masz źle
        dobrany zwykły stanik (duży obwód mała miska) i chcesz sobie nadmiar piersi
        rozpłaszczyć na klatce piersiowej.

        > Mam takie podejscie, ze nie zalezy mi na tym zeby sie podobac mezczyznom
        > w ogole gdy podobam sie jednemu.
        Czy temu jednemu tez nie wolałabyś się pokazywać w dobrze dobranym staniku ?
        A po drugie - nie boisz się, że regularnie rozpłaszczany biust Ci się zniszczy i
        bez stanika będzie wyglądał okropnie ?
        • rhodeisland madgaleno, za maly minimizer owszem rozplascza 09.10.07, 19:24
          biust, ale nie taki wlasciwego rozmiaru.
          Mierzylam bardzo duzo "normalnych" stanikow i w kazdym mam o ok. 2
          cm wiekszy obwod w biuscie, niz w minimizerze. Odpowiada mi to,
          minimizer zabiera te 2 cm. Lubie gdy biust mi mniej wystaje, co nie
          znaczy, ze wyglada na rozplaszczony. Moze mam szczescie do
          minimizerow?
          Odkrylam zalety minimizera przez znajoma obdarzona naprawde duzym
          biustem. Bardzo podobalo jej sie to, ze wyglada na szczuplejsza, ze
          moze zalozyc mniejsze ciuchy, ze biust to nie jest pierwsza rzecz,
          na ktora ludzie zwracaja uwage. Nie kupuje juz innych stanikow.
          • turzyca Re: madgaleno, za maly minimizer owszem rozplascz 09.10.07, 19:49
            magdalena pisala o obwodzie pod biustem, ale mniejsza z tym. Zajmijmy sie Twoja
            wypowiedzia.
            Piszesz, ze w minimiserze masz 2 cm mniej w obwodzie biustu. Gdzie podziewa sie
            tkanka, ktora stanowila te dwa centymetry? Poniewaz biust jest zlozony z
            miekkich tkanek to przesuwa sie ona troche na boki piersi, za czasem migruje pod
            pachy a w skrajnych przypadkach na plecy. W efekcie piersi sa coraz mniejsze,
            choc obwod zmienia sie minimalnie - po prostu tkanka tluszczowa je tworzaca
            zamiast znajdowac sie na piersiach znajduje sie na tulowiu. Dlugotrwale noszenie
            minimajzerow doprowadza do tego, ze ta tkanka pozostaje tam na stale. W efekcie
            ma sie mniejsze piersi i jest sie grubsza. W przeciwienstwie do minimajzera
            dobrze dobrany stanik o odpowiednio waskim obwodzie pod biustem i odpowiednio
            duzej miseczce zbiera tluszcz z bokow i plecow i powoduje, ze uzyskujemy w
            efekcie szczuplejsza kobiete z nieco wiekszym, jedrniejszym biustem. Efekt przy
            tym nie jest wulgarny czy wyzywajacy, dobry stanik daje duzemu biustowi efekt
            zmniejszenia (przy malych jest na odwrot) trzymajac go bowiem w ryzach zapobiega
            frywolnemu podskakiwaniu, wylewaniu sie biustu z dekoltu i wszystkich tych
            efektow, ktore powoduja gwizdy meneli.
            Dlatego bede Cie namawiala na zajrzenie do watku rozmiarowego a potem sprawienie
            sobie sensownego stanika - bedziesz wygladala i szczuplej i atrakcyjniej niz w
            minimajzerze. A Twoj biust za kilka, kilkanascie lat bedzie zdecydowanie
            jedrniejszy.
          • magdalaena1977 Re: madgaleno, za maly minimizer owszem rozplascz 09.10.07, 19:54
            rhodeisland napisała:
            > Mierzylam bardzo duzo "normalnych" stanikow i w kazdym mam o ok. 2 cm wiekszy
            obwod w biuscie, niz w minimizerze.

            Ja nie kwestionuję tego, że w minimiserze masz mniejszy obwód (przecież na tym
            właśnie polega jego rozpłaszczająca właściwość) ale tego, że wyglądasz
            szczuplej. Większość kobiet wygląda lepiej kiedy ma dwie piersi odcinające się
            od szczuplejszego tułowia niż z piersiami równomiernie rozpłaszczonymi na klatce
            piersiowej. I naprawdę nie wierzę, że Ty akurat jesteś wyjątkiem.
            A podejrzewam, że wolisz minimisery dlatego, że zwykłe staniki masz źle dobrane.

            Napisz nam jakie masz wymiary (ścisło pod biustem, luźno w biuście), jakie
            nosisz zwykłe staniki, jakie minimisery, to napiszemy Ci dokładniej.
      • martvica Re: Na czym polegaja te zniszczenia biustu 09.10.07, 20:10
        rhodeisland napisała:
        >Mam takie podejscie, ze nie zalezy mi na tym zeby sie podobac mezczyznom
        > w ogole gdy podobam sie jednemu. Dlaczego mialoby mi zalezec na
        > przyciaganiu uwagi obcych facetow? Nie chce tego.

        A mnie uwaga obcych facetów zwisa i powiewa, natomiast uwielbiam patrzeć na
        siebie i podziwiać mój biust w fajnym staniku. W minimizerze bym nie lubiła.
    • rhodeisland Link do minimizerow, ktore nosze 09.10.07, 19:31
      Nie sa chyba dostepne w Polsce. Nie komentujcie cen, wiem, ze na
      polskie warunki sa wysokie, ale ja kupuje te biustonosze po
      obnizonych cenach, a poza tym mam tylko 2, nosze je na przemian
      (czytalam, ze 2 dni z rzedu nie powinno sie nosic tego samego
      stanika, bo sie rozciaga), gdy tego wymagaja wymieniam na nowe. Nie
      sadze zeby te minimezery wygladaly zle.
      www.barenecessities.com/search.asp?search=wacoal+minimizer+bra&mode=1&msg=Wacoal+Minimizer+Bras&cm_mmc=G
      LSR-_-wacoal%20minimizers-_-WacoalBras-_-
      A&source=GoogleA&term=WacoalBras&keyword=wacoal%
      20minimizers&LID=43967886
      • rhodeisland dodam, ze te minimizery sa warte swojej ceny, bo 09.10.07, 19:33
        w przeciwienstwie do innych sprawiaja, ze biust ma nadal normalny
        ksztalt, a nie rozplaszczony.
      • maheda One mają miseczki maksymalnie do G... 09.10.07, 20:53
        I to takiego G, które odpowiada czterem D.
        Czyli de facto odpowiada to miseczce brytyjskiej firm Freya,
        Fantasie, Panache - F.
        D = D
        DD = DD
        DDD = E
        G = F
        To wcale nie jest duży biust... w dodatku opakowany we wspomniane
        wyżej Freye i inne wygląda na dość mały i zgrabny.
        Poniżej masz osobę w brytyjskim 32FF (więc o miseczkę większym od
        USAńskiego 32G, nazywałoby się to 32H):
        stanikomania.blox.pl/2007/08/Biust-dziewiaty.html
        W linku poniżej masz osobę w brytyjskim 34E/32FF:
        stanikomania.blox.pl/2007/07/Biust-tygodnia-siodemka.html
        W linku poniżej - w 28F:
        stanikomania.blox.pl/2007/08/Biust-osmy.html
        I jeszcze 30F:
        stanikomania.blox.pl/2007/06/Biust-tygodnia-po-raz-czwarty.html

        Nie powiesz mi chyba, że to są duże biusty, które należy o dwa cm
        spłaszczać, bo normalne bluzki na nie nie wejdą? No i że w ogóle 2
        cm zrobią różnicę? :)
      • effka454 Re: Link do minimizerow, ktore nosze 09.10.07, 22:15
        Au, zabolało mnie w imieniu tej pani z wbitą w pierś miseczką :(
        www.barenecessities.com/Wacoal_product_WACOAL85154_,size,.htm
        • magdalaena1977 Re: Link do minimizerow, ktore nosze 09.10.07, 22:20
          A poza tym jako ona jest CHUDA ! widać jej całe żebra i obojczyki. Jak nic
          kwalifikuje sie do stanika 65 a nawet 60. A najmniejszy obwód tego minimisera,
          to 75.
          • limonka_01 Wacoal 09.10.07, 22:39
            Dajcie spokój, jakby modelki na Figleaves we Freyach i Panache były perfekcynie ubrane. Wiadomo czego można sie spodziewac po sklepowych zdjęciach.
            Ciekawa jest sama firma Wacoal. Jest to firma japońska, chociaż szyją np. na Dominikanie. Ale "mózg" firmy pracuje w Japonii. Staniki wyglądają na wyroby o wysokiej jakości i nie dziwię się, że rhodeisland je lubi. Jest to podobna "półka" co Rigby&Peller czy Chantelle. Natomiast kształt, jaki nadają piersiom jest nazwijmy go "nieco dyskusyjny", albo "mocno konserwatywny". Na pewno są osoby, którym się podoba. Inaczej przecież by nie szyli. I nie jest to jedyna firma, która szyje staniki o takiej płaskiej miseczce.
            • rhodeisland limonka Wacoal szyje wg. mnie minimizery 09.10.07, 23:55
              najwyzszej jakosci ( sposrod tych, ktore mierzylam). Jest naprawde
              duza roznica gdy sie mierzy tanszy. Biust zle w nich wyglada no i te
              metalowe kramry do dopasowania.... (Wacoal ma plastykowe)
              • rhodeisland chodzi mi o klamry dopasowujace dlugosc ramiaczek 09.10.07, 23:56

        • rhodeisland effka mam ten sam nic mnie nie boli 09.10.07, 23:45

          • magdalaena1977 Re: effka mam ten sam nic mnie nie boli 09.10.07, 23:54
            może masz mniejsze piersi. Ona miała za mały stanik w stosunku do wielkości biustu
          • effka454 Re: effka mam ten sam nic mnie nie boli 12.10.07, 17:34
            Ja nie mówię, że Ciebie boli, tylko tą panią
    • mauzonka Większe biodra? 09.10.07, 21:14
      Gdzieś powyżej przeczytałam to oto, autorstwa rhodeisland:
      >> [ubrania w wiekszości] sa uszyte dla sylwetek: wieksze
      >> biodra, niz biust, bo chyba
      >> wiekszosc kobiet ma tak. Minimizer pomaga mi byc w tej kategorii.

      I aż mną zadruzgotało. Jak można godzić się na niszczenie jędrności tkanki piersi tylko po to, żeby być w większości? Chyba tylko z lenistwa, które powstrzymuje przed poszukaniem dobrze uszytych ubrań. Prawie każda z nas ma problem ogromnych dołów w sukienkach rozmiar 44 i wąskich gór w sukienkach rozmiar 36. Ale trzeba się wysilić trochę, kurde, no, - najłatwiej wziąć i spłaszczyć se cycki, nie?
      • rhodeisland Jeszcze raz napisze: niczego nie niszcze, nie 09.10.07, 23:36
        splaszczam. Sadze, ze osoby piszace o okropnych skutkach noszenia
        minimizerow nie spotkaly nigdy naprawde dobrych albo nosily takie
        niewlasciwego rozmiaru.
        • rhodeisland Z moich doswiadczen minimizer inaczej 09.10.07, 23:43
          uklada biust. Naprawde nie czuje sie splaszczona, nie wygladam na
          splaszczona. To jest kwestia odpowiedniego rozmiaru. Wlasnie wczoraj
          mierzylam chyba 10 roznych firm i rozmiarow. Ten drozszy firmy
          Wacoal dawal najlepszy efekt, ale kiedy zalozylam za maly jego
          rozmiar, nie bylo mi wygodnie. No wiec sadze, ze to jest kwestia
          jakosci i rozmiaru.
          • mary_lu Re: Z moich doswiadczen minimizer inaczej 10.10.07, 00:07
            Skoro Tobie najbardziej zależy na małym obwodzie w biuście, to chyba
            jednak spłaszczasz? Mniejszy obwód nie może wziąć się znikąd?

            Dlaczego sądzisz, że nie mierzyłyśmy minimajzerów w dobrym
            rozmiarze? Skoro czytasz nasze forum, to chyba wiesz, że znamy się
            na rozmiarach...

            Do tego minimajzery bezceremonialnie obchodzą się ze skórą dekoltu i
            brzydko okładają "rowek". Nie pomagają przeciwdziałać bułkom
            podpachowym...

            I jak można się pozbawiać tego wspaniałego uczucia, gdy podczas
            ubierania się rano stajemy w bieliźnie przed lustrem?
          • maith No nie wiem, to ich zdjęcie dobija... n/t 10.10.07, 01:56

    • rhodeisland minimizer wlasciwego rozmiaru jest wygodny, 09.10.07, 23:52
      bo ma dosc miejsca w miseczce na rozlozenie piersi tak zeby mniej
      wystawala. O to wlasnie chodzi: o inne rozlozenie piersi, niz to
      robi zwykly biustonosz.
      Piersi sa naprawde mocno splaszczane podczas mamografii. Nie robcie
      z minimizera narzedzia tortur.
      • turzyca Re: minimizer wlasciwego rozmiaru jest wygodny, 10.10.07, 00:19
        zrob mi prosze przyjemnosc.
        Obmierz sie pod biustemi w biuscie (ciasno i na wydechu pod i dosc luzno w) i
        napisz jakie masz wymiary, a jakie romiary stanikow nosisz (zarowno minimajzerow
        jak i zwyklych.) Tak z ciekawosci, jakbym chciala sobie kupic - w koncu do
        Stanow jezdze regularnie, wiec moze sobie ten zachwalany przez Ciebie
        minimajzer kupie.
        • rhodeisland co ma moj rozmiar do rzeczy turzyca, jak tu 10.10.07, 03:39
          przyjedziesz, to przymierz minimizer Wacoal w swoim rozmiarze
        • rhodeisland turzyco rozmiar minimizera nosze taki sam, jak 10.10.07, 05:13
          zwyklego stanika. Tak powinno byc.
          • turzyca Re: turzyco rozmiar minimizera nosze taki sam, ja 10.10.07, 08:29
            Z czystej ciekawosci, jak to wyglada. Bo dla mnie amerykanska rozmiarowka
            stanikowa to czysta magia, wiec jak opiszesz na swoim przykladzie to bedzie mi
            latwiej. A niestety amerykanskie sprzedawczynie opanowaly technike wciskania
            kitu az milo i wole miec swoja wiedze w zapasie.
            Taka jedna koszule to bym jeszcze chetnie ponosila, bo cudna jest
            niewiarygodnie, tylko na biuscie sie rozchodzi. A na akceptowalny minimajzer
            jeszcze nie trafilam, wiec moze przy okazji wypraw za Wielka Wode...
      • kasica_k Uporządkujmy sprawy 10.10.07, 01:22
        Po pierwsze - zacznijmy od fizyki :) Minimizer, nawet najlepiej w świecie
        dobrany, zmniejsza obwód w biuście (bo takie jest jego zadanie). Nie dzieje się
        to bynajmniej w sposób magiczny - _gdzieś_ ten biust się podziać musi, jeśli
        mniej wystaje do przodu - musi się przemieścić gdzie indziej. Jak inaczej nazwać
        "niwelowanie wystawania", jak nie "spłaszczaniem"? Minimizer spłaszcza biust, bo
        inaczej nie miałby prawa działać. Osiąga się to poprzez specyficzny krój.

        Po drugie: czy minimizer jest w stanie uczynić nam krzywdę? To zależy, co
        rozumiemy przez "krzywdę" i czy mowa o dobrze dobranym minimizerze (dla
        niektórych to będzie oksymoron, ale jestem w stanie uwierzyć, że istnieją dobrze
        dobrane minimizery). Dobrze dobrany minimizer nie przyprawi nas o żadną chorobę,
        ale noszony na co dzień moim zdaniem może wpłynąć na kształt i rozmieszczenie
        biustu. Wiele razy obserwowałyśmy tutaj zjawisko "migracji" biustu w różnych
        kierunkach, która była wynikiem długotrwałego uciskania pewnych partii biustu
        przez źle dobrane staniki. Zmiany te cofały się po pewnym czasie noszenia
        staników odpowiednich. Oznacza to, że do pewnego stopnia nasze biusty są
        plastyczne. Warto brać to pod uwagę.

        Po trzecie: to oczywiste, że założenie minimizera od czasu do czasu krzywdy nam
        nie uczyni i jestem daleka od demonizowania tego typu biustonoszy, tak samo jak
        nie odsądzam od czci i wiary push-up'ów (dobrze dobranych!), które też przecież
        modyfikują rozmieszczenie biustu.

        Ale: bardzo często kobiety z większymi biustami są przekonane, że minimizery to
        jedyne staniki w większych rozmiarach, i że mając taki biust nie powinno się i
        nie da się nosić normalnych staników. Otóż da się. Wiele kobiet w minimizerach
        wygląda po prostu źle, ponadto utrwala sobie złe nawyki dotyczące rozmiaru
        ("skoro mam miseczkę "powyżej D", a większych przecież nie ma, to mogę założyć
        tylko minimizer w rozmiarze miseczki D"). Panuje też przeświadczenie, tylko
        utrwalane przez "minimizeromanię", że biust większy należy ukryć i udać, że jest
        mniejszy. Moim zdaniem ważne jest, by każda kobieta potrafiła spojrzeć na siebie
        bez stereotypów i umiała akceptować siebie taką, jaka jest, a dopiero w
        następnym etapie - zabierała się za poprawianie natury.

        Oczywiście, jeśli wolisz swoją sylwetkę w minimizerze i jest Ci tak wygodnie, to
        super, Twoja wola i Twój gust. Ja jednak na własną odpowiedzialność nie
        poleciłabym nikomu noszenia minimizerów na co dzień, a już na pewno nie
        poleciłabym zaczynania od tego typu staników osobom, które szukają "nowego,
        lepszego rozmiaru". Najpierw trzeba poznać własny biust w dobrym rozmiarze
        normalnego stanika, a potem zabierać się za "manipulacje". Podobnie jak nie
        polecam nowicjuszkom zaczynania od push-upowatego Inferno - tak samo nie polecam
        minimizerów.

        I to by było na tyle.
      • maith Nie słyszałam o wielomiesięcznych mammografiach... 10.10.07, 02:04
        Jeśli założysz aparat na zęby na czas równie "długi" jak mammografia, to też Ci
        niczego nie zmieni.
        Ale wielomiesięczne noszenie aparatu jest w stanie poważnie wpłynąć na układ
        Twoich zębów. A na zęby znacznie trudniej wpłynąć niż na biust.
        • rhodeisland minimizer nosze od kilkunastu lat, nie widze 10.10.07, 05:09
          zniszczen. Uwielbiam je.
          Przesadzasz, bo moze nie spotkalas dobrego.
          Tak na marginesie, to osoby twierdzace, ze minimizer niszczy biust i
          robi inne negatywne rzeczy pisza to z wlasnego doswiadczenia? Bo ja
          z wlasnego mowie zdecydowanie "nie".
          • rhodeisland ja widze potencjalna szkodliwosc push up, 10.10.07, 05:12
            piszecie o minusach minimizera, a mnie pomysl wypychania biustu
            wydaje sie okropny, no a jesli ma sie spory, to nie trudno jest
            wygladac wulgarnie.
            Nie twierdze oczywiscie, ze istnieja tylko minimizery albo push upy.
            Te pierwsze uwazam jednak za duzo wygodniejsze.
            • driadea Re: ja widze potencjalna szkodliwosc push up, 10.10.07, 07:33
              O rany, kobieto, jak tak lubisz te swoje upychajzery, jak je ktoś pięknie i
              adekwatnie nazwał, to je sobie noś. To naprawdę twoja sprawa.
              Mnie w każdym razie nie przekonasz.
            • szarsz Rhodeisland, ale wciąż usiłujesz udowodnić 10.10.07, 10:09
              że białe jest czarne.

              Po pierwsze, te staniki są w kiepskiej rozmiarówce. Obwód 32 to może
              i nie jest źle, ale za dużo dla wielu z nas. Spójrz na tabelę
              obwodów. Miseczka G odpowiadająca angielskiemu F to mały/średni
              biust.

              Po drugie, wizualnie te staniki są okropne. Po prostu są brzydkie.
              Może i są dobrej jakości, nie wiem, nie miałam w rękach, ale patrząc
              na nie, w ogóle nie mam na to ochoty. Dla porównania, z tego samego
              sklepu, w tej samej cenie, lub droższe, ale do upolowania na
              wyprzedażach:
              www.barenecessities.com/productviews.asp?Image_cat_id=4&pf_id=FreyaAA5720

              albo:
              www.barenecessities.com/productviews.asp?Image_cat_id=4&pf_id=FreyaAA3325

              a dla kochających prostotę:
              www.barenecessities.com/productviews.asp?Image_cat_id=4&pf_id=FreyaAA3411


              Po trzecie, cena jest normalna. Zupełnie przeciętna i równa
              regularnym cenom dobrych staników (freya, panache, bo już kalyani
              jest droższa), co wskazuje, że faktycznie mogą to być już staniki
              dobrej jakości, ale nie zwala z nóg i na nikim tu nie robi wrażenia.

              Po czwarte piszesz:
              > mnie pomysl wypychania biustu wydaje sie okropny
              Tu nie ma zwolenników wypychania biustu za wszelką cenę. Chcę, aby
              moje piersi wyglądały naturalnie i ładnie, co oznacza uniesienie,
              zaokrąglenie i zebranie do środka, tak, aby z grubsza rzecz ujmując
              pierś nie wychodziła poza obrys ciała.
              Mam biust większy od Ciebie (wiem to, bo jestem sporo poza
              rozmiarówką wacoala) i wcale nie wyglądam wulgarnie. Nawet w dość
              obcisłych bluzeczkach, a uwielbiam dopasowane ciuchy, nie spotykam
              się z durnymi komentarzami, bo biust mi nie skacze i kolebie się
              przy każdym kroku.

              Po piąte, biust _jest_ atrybutem kobiecości. Jestem kobietą i nie
              zamierzam temu zaprzeczać.

              No to rozpisałam się :)
              pozdrawiam serdecznie.
            • maheda Ano - i push-up i minimizer są okazjonalne 11.10.07, 09:14
              i powinny być noszone od czasu do czasu.
              Oczywiście - jeśli któraś ma wolę - może nosić push-up lub
              minimizery cały czas.
              Ale jednakowoż ze szkodą dla siebie.
            • maith No to jesteśmy w domu ;) 11.10.07, 10:27
              Jeśli wierzysz, że duży biust bez minimisera wygląda wulgarnie, to znaczy, że
              Twój rozmiar nie jest naprawdę dobry.

              Naprawdę dobry rozmiar zmieni biust tak:
              stanikomania.blox.pl/2007/08/Kwestia-rozmiaru.html
              (z lewej dobry rozmiar, z prawej dla porównania zły).
              Nie minimiser, nie push-up, tylko dobrze dobrany stanik.
          • madzior84 Re: minimizer nosze od kilkunastu lat, nie widze 10.10.07, 07:21
            Nosiłam minimajzery Triumpha przez kilka lat - bo były to staniki z największą
            miseczką dostępne w sklepie stacjonarnym... Kupowałam 75F/G i od razu zapinałam
            się na najciaśniejszą haftkę, jak już się rozciągnęły kombinowałam z
            własnoręcznym zwężaniem.
            I z moich doświadczeń mogę powiedzieć, że minimajzery jednak rozpłaszczają biust
            (w końcu dzięki temu wydaje się on mniejszy niż jest w rzeczywistości). W
            normalnych stanikach nie mam piersi pod pachami, biust nie wychodzi poza obrys
            ciała. Poza tym bez minimajzera nie mieszczę się już w moje "stare" koszule, ale
            wolałam wyrzucić to cholerstwo i mieć wreszcie kształtne piersi, a nie placki. Z
            dwojga złego wolę kupić sobie śliczny stanik za 150 zł + dopasowaną bluzkę
            (firmy dla biuściastych są w osobnym wątku) niż minimajzer (który moim zdaniem
            nie jest śliczny ani trochę) za 250 zł tylko po to, żeby mieć zrównany górny i
            dolny wymiar i zmieścić się w "normalne" ciuchy...
            Ale to już kwestia gustu - ja po prostu nie lubię rozpłaszczonych piersi. W tych
            stanikach moje piersi wyglądały jak rozpłaszczony wałek, rozpłaszczony na klatce
            piersiowej aż pod pachy. Wystarczy sobie porównać kształt piersi (przećwiczone
            na żywo):
            1. zebranych dłońmi z dołu i z boków
            a
            2. zebranych dłońmi z dołu i z boków i "wgniecionych", bo to właśnie robi
            minimajzer.
            I nikt mi nie wmówi, że piersi przy tej drugiej opcji nie rozejdą się pod pachy
            - one się rozpłaszczają i rozchodzą i do środka, i na zewnątrz. Z biustu
            powstaje wałek. Jak ktoś woli wałek od krągłych jabłuszek, to polecam minimajzery.;)
    • rhodeisland Re: Odkrycie - Triumph 11.10.07, 03:27
      Co do zniszczen biustu, o ktorych piszecie, to najbardziej go
      niszczy brak wsparcia w trakcie cwiczen, zwlaszcza marszu i
      biegania. Minimizery chociaz nie sa sportowymi biustonoszami, to
      oferuja najwiecej wsparcia ze wszystkich rodzajow biustonosza. To
      sie czuje gdy sie szybko chodzi albo czlowiek musi gdzies podbiec. W
      innych biustonoszach biust po prostu "fruwa". Chyba sie z tym
      zgodzicie.
      Nie chce w kolko pisac tego samego, ale minimizer powinien byc tego
      samego rozmiaru, co zwykly stanik. Wtedy nie bedzie wcale na sile
      rozplaszczal biust, ale po prostu ulozy go tak, ze bedzie mniej
      sterczal. Ja akurat to lubie, ktos innych moze lubic sterczacy biust
      i to jego sprawa.
      Wiecej na ten temat mi sie nie chce pisac. Polecam Wam przymierzenie
      dobrej jakosci minimizera we wlasciwym rozmiarze i zmierzenia obwodu
      biustu w zwyklym staniku i w minimizerze. Zobaczycie roznice.
      • rhodeisland nie wiem jaki rozmiar minimizera nosicie 11.10.07, 03:31
        jesli biust rozchodzi Wam sie pod pachy i wyglada jak walek. To a
        propos powyzszego postu. Nawet moja znajoma o bardzo obfitym biuscie
        tak nie wygladala gdy przymierzyla minimizer. Wygladala swietnie i
        duzo szczuplej, znajomi byli przekonani, ze schudla. Uwazam, ze
        wszystko zalezy od jakosci i rozmiaru.
      • limonka_01 Re: Odkrycie - Triumph 11.10.07, 03:45
        rhodeisland napisała:

        > innych biustonoszach biust po prostu "fruwa". Chyba sie z tym
        > zgodzicie.

        Z tym się nie zgodze.
        W staniku o prawidłowo dobranym rozmiarze biust nie ma prawa "fruwać". Moj nie "fruwa", jest bardzo stabilny dzieki dobrze podtrzymujacemu obwodowi i dopasowanym miskom. Jezeli biust "fruwa", to znak, ze trzeba zmniejszyc obwod i zwiekszyc miske.
      • maheda Ja podbiegam w normalnym i nic nie fruwa 11.10.07, 08:28
        Popieram Limonkę.
        W dobrze dopasowanym, normalnym staniku, mogę spokojnie biec do autobusu u gdzie
        indziej, mogę podskakiwać z dzieckiem w parku i nic mi absolutnie nie fruwa,
        tylko siedzi na mur-żelazobeton.
        Jeśli tak masz w stanikach, które są dobrane wg Ciebie dobrze, to znaczy, że nie
        są dobrze dobrane.

        I zgadzam się, że dobrze dobrany rozmiar minimisera może powodować mniejsze
        szkody, niż noszenie mniejszego rozmiaru minimizera.
        Ale nawet w dobrze dobranym minimizerze wszystko szkody będą widoczne z czasem.
        Te, o których pisałam.
      • szarsz Re: Odkrycie - Triumph 11.10.07, 08:52
        rhodeisland napisała:
        > sie czuje gdy sie szybko chodzi albo czlowiek musi gdzies podbiec.
        > W innych biustonoszach biust po prostu "fruwa".

        Pewnie. I jeszcze ramiączka się wrzynają, boli kręgosłup po kilku
        godzinach, wyłażą buły u góry, na dole i z przodu, fiszbiny się
        wbijają w piersi *. Nie pamiętam, co tam jeszcze, można sobie
        dopisać.


        * to była ironia, na wszelki wypadek dopisuję, gdyby jakaś nowa
        dziewczyna zaczęła czytanie od tego wątku


      • maith Rhodeisland, masz typowe reakcje 11.10.07, 11:36
        Rhodeisland, masz typowe reakcje osoby, która nigdy nie przymierzyła
        prawidłowego rozmiaru i cieszy się z każdego znalezionego półśrodka. Wierzysz,
        że w zwykłym miękkim staniku biust musi fruwać i że wygląda wulgarnie.
      • driadea Re: Odkrycie - Triumph 11.10.07, 11:41
        Dobrze dobrany stanik sprawia, że biust nie fruwa. Nie i już. A skoro tobie
        fruwał, to choćbyś nie wiem jak się zarzekała i zapierała, masz źle dobrany
        stanik. Po prostu.
        Zresztą, efekt sterczenia też jest wynikiem złego, może niekoniecznie już
        rozmiaru, ale na pewno fasonu, biustonosza.
        Prawidłowy, dodry stanik, trzyma piersi na ich właściwym, pierwotnym miejscu.
        Unosi, gdy są oklapnięte, owszem, ale nie wypych ich pod szyję, nie nadaje im
        nienaturalnbego kształtu ani nie rozpłaszcza. Jeśli jest to stanik d.o.b.r.z.e
        dobrany.
        A minimajzer, jako, że spłaszcza z każdej możliwej strony (efekt podtrzymania
        prawie jak obwiązanie się bandażem elastycznym), to i nieźle trzyma, fakt. Ale
        przy tym, jakby przy okazji, rozciąga biust wpychając go wszędzie tam, gdzie go
        być nie powinno, zresztą, w tym i w innych wątkach o tym już było dokładnie.
        Chcesz, noś, ale nie uda ci sie, na szczęście, nas do tego dziadostwa, choćby
        niem jak drogiego, zachwalanego i amerykańskiego, przekonać. Nie i już. Jesteśmy
        uświadomione.

        Pozdrwaiam.
        • swierszczowa1 Re: Odkrycie - Triumph 11.10.07, 14:35
          Własnie wróciłam z lodowiska. Szalałam na łyżwach w staniku z
          siateczki. www.intimo4you.com/index.php?
          page=shop.product_details&flypage=shop.flypage&product_id=434&categor
          y_id=&option=com_phpshop&Itemid=26
          biust ani drgnął. Napewno nie pozwoliłabym sobie na efekt nazywany
          przez moich kolegów "słoneczny patrol". Tylko że stanik z siateczki
          mam w prawidłowo dobranym rozmiarze 60G. Nawet gdybym wolała się
          przerzucić na spłaszczacze (a wcale nie chce być gruba bez biustu,
          wole byc chuda z biustem), to i tak rozmiarowka tych minimajzerów
          mnie nie obejmuje. (pewnie połowy tego forum nie obejmuje)
          • maith Re: Odkrycie - Triumph 11.10.07, 21:38
            To znaczy obejmowałoby, gdyby połowa forum wygłupiła się i przeszła na "duże D"
            ;) Dostosowując siebie do rozmiarówki badziewi a nie odwrotnie.
      • ananke666 Re: Odkrycie - Triumph 11.10.07, 14:24
        > Co do zniszczen biustu, o ktorych piszecie, to najbardziej go
        > niszczy brak wsparcia w trakcie cwiczen, zwlaszcza marszu i
        > biegania. Minimizery chociaz nie sa sportowymi biustonoszami, to
        > oferuja najwiecej wsparcia ze wszystkich rodzajow biustonosza. To
        > sie czuje gdy sie szybko chodzi albo czlowiek musi gdzies podbiec. W
        > innych biustonoszach biust po prostu "fruwa". Chyba sie z tym
        > zgodzicie.

        Absolutnie się nie zgodzę.
        Przy marszu wystarczy w zupełności normalny, dobrze dobrany biustonosz. Do biegów i ćwiczeń wymagających skoków, czy do jazdy konnej najlepsze są staniki typowo sportowe, tzn. typu Shock Absorber. Mnie przy energicznym marszu nic nie fruwa, a ulubiony fason to balkonik. Jeden mam taki, gdzie musiałabym się chyba za nogi powiesić, żeby mi coś z niego wylazło. A jest on b. ładny, fioletowy, z przezroczystą górą i haftami, z ozdobnymi ramiączkami...

        > Wiecej na ten temat mi sie nie chce pisac. Polecam Wam przymierzenie
        > dobrej jakosci minimizera we wlasciwym rozmiarze i zmierzenia obwodu
        > biustu w zwyklym staniku i w minimizerze. Zobaczycie roznice.

        Dla mnie "ułożenie tak, żeby mniej sterczał" i "rozpłaszczenie" to są synonimy, tyle, że rozpłaszczać można mniej lub bardziej, co nie zmienia faktu, że się rozpłaszcza.
        Poza tym, te staniki są zwyczajnie nieatrakcyjne. Osobiście wolę swoje haftowane siateczki, satyny i ozdobne ramiączka, ew. zabawne kropeczki, które mają tę dodatkową zaletę, że mogę sobie założyć do nich spory dekolt. I w których mi nic nie fruwa.
        Każdemu wedle gustu jego.

        I byłabym ostrożniejsza z tekstami o wulgarności. Wulgarnie można wyglądać, jeśli się wulgarnie ktoś ubierze i dodatkowo umaluje i okrasi to wulgarnym zachowaniem. Nie ma czegoś takiego jak wulgarna budowa ciała. Nie jest wulgarny duży tyłek, nie są wulgarne duże usta, nie jest wulgarny duży biust. Wulgarny jest tyłek na maksa opięty, wypięty i wyłażący ze spodni, wulgarne są usta pociągnięte jaskrawą szminą, z których płyną wulgarne teksty, wulgarne są piersi wylewające się ze staników i bluzek. Ciała mamy takie, jak natura dała!
    • rhodeisland O wulgarnosci i nie tylko 11.10.07, 21:50
      Wydaje mi sie, ze osoba obdarzona mniejszym biustem moze nosic ten
      sam kroj ubrania, co kobieta z duzym i beda zupelnie inaczej w nich
      wygladac. Jesli ma sie duzy biust, to naprawde latwo jest wygladac
      zbyt wyzywajaco gdy sie nosi zbyt wyciete bluzki, sukienki. Mozna
      sie klocic, ze to jest kobiece, kwestia gustu.
      Bylam w kilku sklepach, gdzie w dziale bielizny sa osoby mierzace
      biust i pomagajace dobrac wlasciwy stanik, wiec wiem, jaki mam
      rozmiar. Efekt zawsze byl taki, ze "zwykly" stanik zwiekszal moj
      obwod, minimizer zmniejszal. Ja akurat lubie to drugie.
      Mozna pisac na ten temat tygodniami, wszystko sprowadza sie do tego,
      co NAM sie podoba.
      Mnie akurat nie zalezy na tym zeby faceci sie za mna ogladali,
      wlasciwie to tego nie chce, wystarczy mi, ze podobam sie temu
      jednemu.
      No wiec nie ubieram sie tak zeby podkreslac moje ksztalty. Nosze
      ubrania w moim rozmiarze. Nie za duze, nie za male.
      • maheda Zwiększał? 11.10.07, 22:03
        W odniesieniu do czego zwiększał?
        No i czy to były mięciutkie staniki wzmocnione jedynie fiszbinami, czy staniki
        usztywniane lub z wkładkami?
        Pytam, bo moja siora, przebywająca swojego czasu w Stanach strasznie klęła na
        tamtejsze sklepy, bo mówiła, że właściwie niemożliwe jest kupienie stanika,
        który nie rakietuje, który nie ma wkładek gąbkowych lub usztywniaczy. Mówiła, że
        w US panuje bezwględny kult powiększania biustu "normalnymi stanikami".
        Nie wiem, na ile miała rację ogólnie, a na ile miała pecha w tych kilku stanach,
        w których była.
        Jak to jest?
        Są dostępne miękkie, zaokrąglające staniki z cienkich materiałów, na fiszbinach?
        Czy tylko pociotki Doreen?
        • wiedzma30 Re: Zwiększał? 11.10.07, 22:22
          W Kanadzie jest podobnie...
          Rozmiary w sklepach od 34-44 i od A-DD. Mozna poszalec ;))))
          Ostatnio "zaginalam" pania ze sklepu uwazanego za bardziej ekskluzywny - maja
          kolekcje znanych projektantow - domagalam sie stanika 32E. Oczywiscie zawziecie
          wciskala mi 34D - bo to byl najmniejszy dostepny obwod + najwieksza miseczka -
          twierdzac, ze napewno nie mam 32E...
          Fasony tez nieciekawe. Ostatnio jest boom na takie gabkowe biustonosze -
          wszedzie ich pelno.

          Jak ogladnelam stronki sklepow z bielizna z USA i Kanady, to zwatpilam... W
          angielskich sa piekne kolory i fasony, a w tych... Szkoda slow... O kolorystyce
          nie wspomne...
        • rhodeisland maheda, mialam wiekszy obwod w zwyklym 11.10.07, 22:52
          staniku, niz zupelnie bez. Mnie na takim efekcie nie zalezy.
          W Stanach jest ogromny wybor wszystkiego, w tym stanikow. Co jest
          swietne, to ciagle obnizki cen i to, ze istnieja sieci jak TJ Maxx,
          Marshalls, Filene's Basement, Burlington Coat Factory gdzie
          wszystkie rzeczy sa od razu przecenione. Np. stanik, ktory kosztuje
          ok. $30 moge kupic w jednym z tych sklepow za $7.
          No wiec dostepne sa tu najrozniejsze staniki, a to, ze wiele ma
          wiecej materialu, czy gabki w miseczkach ma sens, bo to zapobiega
          temu zeby pod cienkimi ubraniami widoczne byly sutki. Jesli ktos nie
          chce ich pokazywac (np. w pracy), a jednoczesnie nie chce
          biustonosza zwiekszajacego biust, to moze kupic specjalne plastry na
          sutki, niektore wielokrotnego uzytku, inne jednorazow. Zalaczam link
          do nich. No wiec tu nie chodzi tyle o zwiekszanie biustu, co
          zaslonieciecie sterczacych sutkow.

          www.amazon.com/exec/obidos/search-handle-url/index=apparel-index&field-keywords=breast%20petals&results-
          process=bin&dispatch=search/ref=pd_sl_aw_tops-1_apparel-
          index_8463892_2&results-process=default
        • rhodeisland maheda link do 7 stron z bielizna 11.10.07, 22:58
          ze sklepu Neiman Marcus. Ceny sa najrozniejsze, najdrozsza jest
          chyba firma La Perla. To Ci da wyobrazenie jak rozne mozesz dostac w
          US biustonosze
          www.neimanmarcus.com/store/catalog/47/search.jhtml?ip_page=&ip_autoSummarize=&ip_summarizeBy=&ip_constrain=e%253A3%252F%
          252Fsubclass%252F%252F%253Aeq%252F%
          252FBRAS&ip_relax=&ip_sortBy=&ip_perPage=&ip_viewBy=&ip_state=c0%3Di%
          253A1%253B770%253Bclass%252Ccmos_id%252Ccmos_item%252Ccolor%
          252Cdescription%252Cdesigner%252Cname%252Crep_cmos_item%252Csitemap%
          2Baugmentation%252Csub_category%252Csubclass%252Csuite_name%253Bbras%
          253BRetail..Apparel..Bra%253B1%252C1%253B%252B0%26q%3D15%26as%3D1%
          26i%3Did%26k0.0%3Dbras%26qt%3D1192136106%26qid%3DqWvBMjc9VI3Wa%26tq%
          3D1%26vid%3Dv0CBLfGPqgPUs%26qtid%3DqWvBMjc9VI3Wa%26s1%3Did%252F%
          252F0%26v0%3Dbras%26rid%3Dro8A1Xt2od7MZ%26s0%3Diphrase%2Brelevance%
          252F%252F0%26t%
          3D0&ip_expandDrillDown=&ip_collapsDrillDown=&ip_logNrow=&ip_logFeatur
          eId=&ip_logHref=&ip_server=10.0.11.40%3A8190&ip_config=&vo=
          • rhodeisland Nie otwiera sie. Moze wejsc najpierw w 11.10.07, 23:00
            kategorie "apparel for her", a potem "intimate" i "bras" Moze ktos
            potrafi zalaczyc ten link.
            • rhodeisland Moze link do tego sklepu sie otworzy 11.10.07, 23:13
              www1.macys.com/catalog/index.ognc?CategoryID=226&PageID=226*1*24*-1*-1&kw=Bras&LinkType=EverGreen
              • wiedzma30 RI moze juz przestaniesz sie wyglupiac? 11.10.07, 23:21
                Poczytaj jakie rozmiary nosza kobiety z tego forum, a pozniej dopiero dodawaj
                linki...
                • rhodeisland Wiedzmo linki sa glownie w odpowiedzi na post 11.10.07, 23:33
                  mahedy, wiec moze zachowaj swoje zlosliwe uwagi na inne okazje.
                  Troche zyczliwosci kobieto!
                  • wiedzma30 RI skoro prawda to dla ciebie zlosliwosc... 11.10.07, 23:34
                    .
              • rhodeisland Kolorowe biustonosze z Gap's (kategoria full 11.10.07, 23:30
                suppor)
                www.gap.com/browse/category.do?cid=34529
                • wiedzma30 Moze i kolorowe, ale jakie rozmiary... 11.10.07, 23:33
                  .
          • wiedzma30 ALE SIE UBAWILAM! 11.10.07, 23:06
            Jaki wielki wybor rozmiarow! "AZ" do DD! chachacha! A jaka kolorystyka! Piekne
            biele, beze i czern...

            Kobieto, co ty ludziom wciskasz...
            • rhodeisland Wiedzmo, bardzo sie starasz zeby pokazac 11.10.07, 23:21
              ze w Stanach sa okropne biustonosze i do tego w niewielu rozmiarach,
              a to jest nieprawda. Widze w sklepach wiele kolorow i rozmiarow,
              faktem jest, ze niektore firmy ograniczaja sie do kilku kolorow, bo
              sa najbardziej popularne. Kolor skory (co nie zawsze jest bezowy, bo
              kobiety maja rozna karnacje) pasuje do wszystkiego i zdobywa coraz
              wieksza popularnosc.
              Co do kolorow, to ostatnio widzialam piekny granat i zielen firmy
              Wacoal.
              Rozmiary sa w calach, nie cm. Nie zapominaj o tym. Miseczka A, to
              roznica 1 cala miedzy obwodem w biuscie i pod biustem, a i to nie do
              konca, bo mierzac pod biustem dodaje sie pare cali (chyba 4 nie
              pamietam dokladnie i potem te wymiar odejmuje sie od rozmiaru w
              biuscie). 1 cal to ok. 2.5 cm.
              Chcialam Ci przy okazji podziekowac za link do tego interesujacego
              forum, chociaz dajac mi go bardzo sie staralas mi dokuczyc nazywajac
              mmnie zalosna, ale niestety mnie nie mozna obrazic droga wiedzmo, za
              bardzo sie lubie, uzywajac pewnych okreslen dajesz sobie zle
              swiadectwo, nie osiagasz niczego wiecej.
              • wiedzma30 RI moze przestaniesz sie czepiac? 11.10.07, 23:31
                Ja mowie o KANADZIE, a nie o Stanach! ZNOW CZYTASZ, TO CO JEST DLA CIEBIE WYGODNE...
                Chyba zartujesz z tymi calami! To co, my tutaj piszemy o biustonoszach o
                obwodach 30 cm???!!

                Nie dokuczam ci - zreszta co to w ogole znaczy?! Tiaaa nie mam nic do roboty
                tylko zajmowac sie twoimi odczuciami... pchi!
              • turzyca Re: Wiedzmo, bardzo sie starasz zeby pokazac 11.10.07, 23:52
                Przegladam Twoje linki z zainteresowaniem i nie widze NIC slownie NIC w moim
                rozmiarze. Nosze 30G czyli jak kto woli 65G. I tak dlugo jak dlugo nie pokazesz
                mi ladnego stanika w moim rozmiarze, tak dlugo ta dyskusja nie bardzo ma sens.
                Bo ja nie mam tu ani najmniejszego obwodu - jest sporo dziewczyn noszacych 28/60
                ani najwiekszej miski.

                I jeszcze jedno zastrzezenie: czarny stanik mam, jasny rowniez, szukam wlasnie
                czegos pod moje kolorowe ubrania, przede wszystkim pod turkusowe i czerwone.
                Bialy/czarny/cielisty to nie problem, ale ile mozna miec stanikow w tych trzech
                kolorach???
                Marzy mi sie na przyklad taka czerwien:
                www.bravissimo.com/products/lingerie/sensational-sets/miss-mandalay/mm04-details.aspx?colour=Red
                turkusik tez jest ladny:
                www.bravissimo.com/products/lingerie/sensational-sets/panache/pnc4-details.aspx?colour=Sky+Blue
                a tutaj zupelnie nie w moim stylu, ale sliczny:
                www.bravissimo.com/products/lingerie/sensational-sets/kalyani/ka14-details.aspx?colour=Sunflower
                a na co dzien, spokojnie, z lekkim haftem:
                www.bravissimo.com/products/lingerie/everyday-essentials/freya/fy71-details.aspx?colour=Black
                albo zupelnie niewidoczne:
                www.bravissimo.com/products/lingerie/seam-free/fantasie/fa51-details.aspx?colour=Nude
                Porownuje to co widze w Stanach z tym co widze w WB i jeszcze nie znalazlam
                niczego, co by mnie rownie zachwycilo. I tyle. Jesli umiesz znalezc stanik
                spelniajacy moje wymagania to bede bardzo happy. Paradoksalnie do Stanow mi
                latwiej dojechac niz do WB.
                • rhodeisland turzyco staniki w Twoim rozmiarze 12.10.07, 00:26
                  znalazlam na tej stronie (szukalam wedlug opcji: shop by bra size).
                  Przyznaje, ze w sklepie takiego rozmiaru nie widzialam (z drugiej
                  strony nie szukalam takiego, wiec moglam przeoczyc). Pociesz sie, ze
                  jesli Tobie jest trudno znalezc swoj rozmiar, to rownie ciezko jest
                  znalezc go osobie majacej duzy obwod pod biustem, ale mala miseczke,
                  np. 44B. Wiem, bo szukalam takiego rozmiaru dla znajomej. W koncu
                  znalazlam firmy Playtex www.playtex.com Ta firma nie ma
                  pieknych stanikow, ale za to sa bardzo wygodne.
                  A tu jest link z Twoim rozmiarem
                  www.barenecessities.com/Bras-View-all-35-styles_catalog_nxs,31,size,903,sb,BA,pg,0.htm
                  • turzyca Re: turzyco staniki w Twoim rozmiarze 12.10.07, 00:35
                    Alez mi nie jest trudno znalezc staniki w moim rozmiarze! Ja je kupuje
                    stacjonarnie w Polsce!
                    Ale tych Panache na zywo nie widzialam i stad moje rozmarzenie. Trzeba bedzie
                    zamawiac przez internet, a ze od dzis mam w koncu staly adres to moze juz za
                    kilka dni sobie te cuda poprzymierzam.

                    A co do osob noszacych rozmiar 44B - szczerze mowiac nie wydaje mi sie, zebym
                    spotkala w Polsce osobe tak monstrualnie otyla. Owszem w Stanach kandydatki na
                    taki rozmiar zdarzalo mi sie widziec, ale na Starym Kontynencie osob majacych
                    powyzej 120 cm obwodu pod biustem raczej sie nie widuje.
                  • rhodeisland Minimizers o ktorych mowa w powyzszym linku 12.10.07, 04:09
                    Nie widze tego rozplaszczenia, biustu pod pachami, ktorym
                    straszycie. Widze biustonosze ladnie ksztaltujace biust.
                    www.onehanesplace.com/category/30O0000000.html
                    Mam na sobie wlasnie minimizer i nie moge znalezc tych
                    rozplaszczonych piersi pod pachami, o ktorych czytalam.
                    • veev Re: Minimizers o ktorych mowa w powyzszym linku 12.10.07, 10:49
                      zwlaszcza ten:
                      www.onehanesplace.com/product/18240.html?cgnbr=30O1000000
                      WCALE nie rozplaszcza piersi, nic a nic. i ta pani WCALE nie wyglada jak klocek.

                      v.
                      • ananke666 Re: Minimizers o ktorych mowa w powyzszym linku 12.10.07, 12:14
                        I WCALE nie mają nienaturalnego, stożkowanego kształtu. Dekolt jest piękny, a stanik ładny. I to tak, że tylko się pochlastać.
                    • anna-pia Re: Minimizers o ktorych mowa w powyzszym linku 12.10.07, 12:57
                      A fuj. Co jeden, to brzydszy. A rozmiarówka faktycznie powala na kolana :D
                  • anna-pia Rhode, to są same brytyjczyki! 12.10.07, 12:56
                    A co do Playtexa - po kiego mi brzydki wygodny stanik, skoro mogę mieć śliczny
                    wygodny? Playtexom mówimy stanowcze NIE!
          • wiedzma30 Chacha! 11.10.07, 23:08
            Pelna figura i rozmiary biustonoszy do angielskiego E! To dziewczyny beda mialy
            ubaw!
          • maheda niektóre całkiem ładne, te staniki. 12.10.07, 16:04
            Ale cóż, skoro miseczki kończą im się przeważnie na DD, ewentualnie na DDD? :(
            Ja świetnie wiem, że istnieją śliczne staniki na małe biusty.
            Ale tutaj dzielimy się raczej wiedzą na temat staników na osób obdarzonych
            takimi biustami, o których przemysł bieliźniarski - na czele z firmami
            produkującymi markowe staniki - po prostu nie pamięta.

            Ja noszę brytyjskie 34H, które odpowiadałoby w numeracji US (zakładam, że idzie
            to tak: D DD DDD G H itd.) miseczce 34K, zakładając, że między H a J byłoby I -
            jeśli nie, bo w niekŧórych firmach ta literka jest pomijana, to rozmiar
            nazywałby się 34L.
            Tutaj już nie ma różnic w przeliczniku cale/centymetry.
            Żeby było śmieszniej - mój biust bynajmniej nie wydaje się duży, o ile
            (zaznaczam) o ile mam na sobie dobrze dobrany stanik/koszulkę ze stanikiem.

            Przy dużych biustach dobrze dobrany stanik (nawet przezroczysty!) zmniejsza
            optycznie biust, bardzo mocno go podnosi, zbiera do kupy i przy okazji u mnie
            ujmuje mi z obwodu jakieś 3-4 cm, przy okazji nie rozpłaszczając mi biustu,
            tylko powodując, że wydaje się jędrniejszy i młodszy.
            Co do plastrów zakrywających sutki i innych akcesoriów - u nas również spokojnie
            można je kupić.

            Przeglądając polecone przez Ciebie sklepy stwierdziłam z przykrością, że w US
            nie ma staników dla mnie. Zero rozmiaru brytyjskiego UK 34H czy US 34K/L.

            Jeśli któraś by chciała - podaję skrócony link:
            tinyurl.com/34me6x
        • wiedzma30 Re: Zwiększał? 11.10.07, 23:17
          Tutaj podawalam linki do tutejszych sklepow (jaka rozmiarowka).

          Tu jeszcze sklep - z drozszych - patrz na rozmiarowke...
          www.sears.ca/gp/browse.html?ie=UTF8&node=16316461&no=16315161&searsBrand=core&me=A10FHFRJZ0GJG3
          • rhodeisland Wiedzmo Sears nalezy do tanszych sklepow Pokazalas 11.10.07, 23:24
            wlasnie jakie masz pojecie o tutejszych sklepach....
            • wiedzma30 RI nie wspomne juz o "smieciowych" sklepach... 11.10.07, 23:28
              ktore tutaj zachwalasz... Maja od razu zanizone ceny, bo sprzedaja w nich to, co
              nie poszlo w lepszych m.in. w Sears...
              • rhodeisland wiedzmo sears nie sprzedaje lepszych marek 12.10.07, 00:59

              • rhodeisland Wiedzmo nie lubie przeplacac i chetnie 12.10.07, 01:06
                ubieram sie w tych "smieciowych" sklepach. Mozna tam znalezc dobre
                marki. Nie od razu zrozumialam to okreslenie ("smieciowy") stad moj
                poprzedni post. Nikomu, kto mieszka w Stanach nie przyszloby do
                glowy tak nazwac te sklepy.
                Zastanawiam sie skad w Tobie tyle zlosci i zawzietosc z jaka
                probujesz pokazac amerykanskie sklepy w zlym sklepie? Czy odmowiono
                Ci wizy?
                • wiedzma30 RI deko beszczelny ten text o wizie... 12.10.07, 06:48
                  > Zastanawiam sie skad w Tobie tyle zlosci i zawzietosc z jaka
                  > probujesz pokazac amerykanskie sklepy w zlym sklepie?

                  Skoro dla ciebie pisanie prawdy o zasobach sklepowych to "zle swiatlo i
                  zawzietosc" to sorrrrrrrrrrrrry, ale naprawde nie mamy o czym rozmawiac!
                  Czyli lepiej sciemniac tak jak ty - ze wybor bustonoszy jest fantastyczny! Tylko
                  dlaczego mam problem z kupnem odpowiedniego rozmiaru?! A to jedynie o 1 rozmiar
                  mniejszy obwod niz dostepne w sklepach...
              • rhodeisland bardzo mnie rozbawilas wiedzmo nazwaniem Sears 12.10.07, 01:10
                "lepszym sklepem". Jesli Sears jest "lepszy", to ktore sa gorsze?
                Pozostaje chyba WalMart i KMart. A co powiesz o Target i JC Penney?
                Tez uwazasz je za lepsze? Kohl jest chyba dla Ciebie w takim razie
                luksusowym
                W Sears kupuje sie zwykle sprzet do domu, np. pralki. Jesli kogos
                stac na lepsze rzeczy to nie pojdzie do Sears. Jesli lubie lepsze
                rzeczy, ale nie masz na nie dosc pieniedzy, to wlasnie swietny jest
                TJ Maxx (wysoka jakosc za niska cene)
                • wiedzma30 Islandko... czytaj co pisze, nie dorabiaj teorii 12.10.07, 06:42
                  Znow czytasz to, co jest ci wygodne...
                  Pisalam o kanadyjskim Sears - powtarzam sie, ale moze w koncu doczytasz... Taka
                  jestes skrupulatna, a nie sprawdzilas jak wyglada Sears w Stanach, a jak w
                  Kanadzie.
      • turzyca Re: O wulgarnosci i nie tylko 12.10.07, 00:02
        Jesli beda nosily ten sam kroj ubrania to prawdopodobnie kobieta z wiekszym
        biustem bedzie w nim wygladac wulgarnie. Z tego prostego powodu, ze wiekszy
        biust wymaga odpowiednio wiekszej zaszewki, marszczenia, naddania materialu,
        czyli tego co projektant odziezy przewidzial jako miejsce na biust. Jesli
        ubranie jest w wersji "flat" zamiast "curvy" to oczywiscie bedzie sie
        nieestetycznie na wiekszym biuscie opinac eksponujac go wlasnie dosc wulgarnie.
        Moje obserwacje na terenie tak nosnym jak warszawski prawy brzeg dowodza, ze
        kazdy biust mozna zwulgaryzowac. Wystarczy ubrac go w zbyt mala miseczke, zeby
        kipial wierzchem i dorzucic do tego odpowiednio eksponujacy ten fakt dekolt.
        Osobom biusciastym latwiej ubrac sie wulgarnie przez przypadek, bo trudniej
        kupic im biustonosze o odpowiedniej misce (i obwodzie) oraz ubrania majace
        odpowiednia ilosc miejsca na biust. To forum pokazujac, gdzie mozna kupic
        odpowiednie staniki i odpowiednie ubrania, umozliwia ubranie sie biusciastym
        efektownie, ale nie wulgarnie. Bo gleboki dekolt w bluzce dobrze dobranej do
        biustu bedzie wylacznie efektowny, w zle dobranej - wulgarny.
        • rhodeisland turzyco dokladnie o to samo mi chodzilo 12.10.07, 01:02

      • veev Re: O wulgarnosci i nie tylko 12.10.07, 00:03
        Jak rozumiem, dla Ciebie istnieja tylko dwie skrajne opcje: splaszczanie sie
        minimizerem albo wygladanie wulgarnie i wyzywajaco?

        v.

        (czemu jakoś dziwnie mi ten cały wątek przypomina niegdysiejszą dyskusję z panią
        zettrzy czy jak jej tam było?)
        • rhodeisland veev sadze, ze dobry minimizer nie jest 12.10.07, 00:48
          splaszczaczem, uwazam tez, ze osobie z wiekszym biustem latwiej jest
          wygladac wylgarnie, czy wyzywajaco. To nie znaczy, ze istnieje jedno
          albo drugie.
    • rhodeisland Rozumiem autorke pierwszego postu. Minimizer 11.10.07, 21:52
      wlasciwego rozmiaru jest odkryciem.
      Ciekawa jestem, co kokocinska sadzi o dyskusji, ktora wywylal Jej
      post?
      • maheda Ależ to nie jest tak, że my nie mamy minimizerów. 11.10.07, 21:57
        Owszem, mamy.
        Ale np. z haftami, koronkami, i na pewno nie nosimy ich na co dzień.
        A co do autorki postu - faktycznie, gdzieś uciekła.
    • rhodeisland Dla znajacych angielski. O znaczeniu bielizny 11.10.07, 22:43
      Chodzi o to, jak bielizna ksztaltuje sylwetke. Uwierzcie, ze taka
      wlasciwego rozmiaru jest wygodna i pomaga pozbyc sie zbednych cm. To
      jest jedna z dwoch osob (druga jest mezczyzna) z amerykanskiej
      wersji znanego w Polsce brytyjskiego programu "What Not To Wear".
      Stacy docenia minimizers, mowi tez o nich w czwartej minucie wideo,
      w piatej jest swietny moim zdaniem jednoczesciowy stroj Donny Karan.
      Wiem, ze te rzeczy nie sa szczegolnie sexy, ale nie trzeba ich nosic
      codziennie. Mamy chyba czasem okazje gdy chcemy lepiej wygladac w
      pewnych ciuchach
      today.msnbc.msn.com/id/18788359/#storyContinued
      • anna-pia Re: Dla znajacych angielski. O znaczeniu bielizny 11.10.07, 23:36
        rhodeisland napisała:

        > Chodzi o to, jak bielizna ksztaltuje sylwetke. Uwierzcie, ze taka
        > wlasciwego rozmiaru jest wygodna i pomaga pozbyc sie zbednych cm.

        My to doskonale wiemy i dlatego nie nosimy koszmarnych beżowych minimiserów w
        stylu Doreen Triumpha, tylko śliczne różnokolorowe staniki.

        Ale jesli ty się wstydzisz swojej figury, to twój problem - chcesz, to kupuj te
        paskudztwa. Bonne chance.

        To
        > jest jedna z dwoch osob (druga jest mezczyzna) z amerykanskiej
        > wersji znanego w Polsce brytyjskiego programu "What Not To Wear".
        > Stacy docenia minimizers, mowi tez o nich w czwartej minucie wideo,
        > w piatej jest swietny moim zdaniem jednoczesciowy stroj Donny Karan.
        > Wiem, ze te rzeczy nie sa szczegolnie sexy, ale nie trzeba ich nosic
        > codziennie. Mamy chyba czasem okazje gdy chcemy lepiej wygladac w
        > pewnych ciuchach
        > today.msnbc.msn.com/id/18788359/#storyContinued
        • rhodeisland anna-piu, pod biala bluzke nic nie wyglada rownie 12.10.07, 00:57
          dobrze jak koszmarny bezowy stanik.
          • veev Re: anna-piu, pod biala bluzke nic nie wyglada ro 12.10.07, 10:40
            bezowy, cielisty - zgoda. koszmarny - NIGDY.

            trudno mi pojac, jak mozna z wlasnej woli zalozyc na siebie cos, o czym sie
            mysli "koszmarne" i jeszcze wmawiac sobie i innym, ze to najlepsze rozwiazanie.

            dla jasnosci: rozumiem, ze sa sytuacje, w ktorych dobrze dobrany minimizer moze
            byc przydatny (np. mam jakas kiecke wyjatkowa, ktorej ze 2 cm w biuscie brakuje,
            a akurat koniecznie chce/musze ja ubrac). tak samo jak przydaje sie stanik
            sportowy, bielizna wyszczuplajaca, wkladki zelowe do butow na obcasach itd. - to
            sa rzeczy noszone raz na jakis czas, w specjalnych sytuacjach. noszenie
            minimizera na co dzien tylko dlatego, ze wiekszosc producentow odziezy szyje na
            osoby o innych proporcjach, uwazam za kompletna pomylke.

            owszem, mam problem ze znalezieniem pasujacych bluzek, zakietow, plaszczy.
            szukam dlugo, czasem przerabiam, kupuje w Bravissimo. ale to nie jest tak, ze
            moj biust nie pasuje do ciuchow - to ciuchy nie pasuja do mojego biustu! i wierz
            mi, mimo noszenia stanika we wlasciwym rozmiarze (brytyjskie 34G/32GG) nie
            wygladam wyzywajaco, nie wzbudzam sensacji na ulicy ani niezdrowego meskiego
            zainteresowania.

            jesli jeszcze tego nie zrobilas zajrzyj na stanikomanie - czy ktoras z dziewczyn
            w dziale "biust tygodnia" wyglada wulgarnie!?

            v.
          • anna-pia Re: anna-piu, pod biala bluzke nic nie wyglada ro 12.10.07, 12:36
            rhodeisland napisała:

            > dobrze jak koszmarny bezowy stanik.

            Beżowy - zgoda, ale nie koszmarny. Ten dwa przymiotniki są rozłączne.
      • mary_lu Re: Dla znajacych angielski. O znaczeniu bielizny 11.10.07, 23:42
        Rhodeisland, w USA byłam, biustonosze tam są w beznadziejnej
        rozmiarówce. Najwyżej można dostać jakieś obrzydlistwo, albo jeszcze
        śmieszniejszy minimajzer z miseczką DDD. To DDD to według
        ekspedientek nadaje się na każdy duży biust, jeśli ciało dalej
        wyłazi, to dają większy obwód. Niczym w naszych najgorszych
        bieliźniakach.

        DDD to raptem F, drażni mnie sam pomysł zmniejszania tak
        proporcjonalnego do sylwetki biustu (a C, D i E to już kompletne
        dziwactwo).

        A kobiety z biustem większym niż F tam już nie istnieją? Dziwne, bo
        ja mam G/H, a w USA czułam się jak kruszynka.

        Po kilku miesiącach pobytu w USA wróciłam z wielką walizą nowych
        ciuchów, ale biustonosz upolowałam JEDEN. I to teraz, po poznaniu
        swojego właściwego rozmiaru bym go nie kupiła.

        Liczba Twoich postów, gdzie bronisz się przed "wulgarnym wyglądem",
        dopasowujesz swoje ciało do dziwacznych, nieatrakcyjnie brzmiących
        schematów, gdzie zarzekasz się, że nie chcesz się podobać innym
        mężczyznom (a tego swojego uważasz za jakiegoś dziwaka - według
        innych masz wyglądać mało seksownie, a ten Twój akurat wychodzi z
        siebie gdy widzi Ciebie z mniejszym biustem i bieliźnie
        antygwałtowej) jest dla mnie porażająca.

        Chyba Twój obraz kobiecości jest clou sprawy, nie odzież szyta na
        kobiety szersze w biodrach niż w biuście (!).
        • rhodeisland mary_lu wiecej rozmiarow znajdziesz na pewno 12.10.07, 00:55
          na Internecie, niz w sklepach. Przyznaje, ze najbardziej lubie
          biustonosze z gladkimi miseczkami w kolorze skory, bo nie odciskaja
          sie nawet na obcislych Tshirtach i nie przeswituja przez jasne
          kolory. Nawet Victoria's Secret robi takie biustonosze, nie tylko
          super sexy.
          Powiedzmy, ze dla mnie wyglad sexy nie musi oznaczac nadmiernego
          eksponowania sylwetki.
          A dla mojego mezczyzny jestem atrakcyjna w kazdej formie, gdy tyje,
          gdy jestem chudsza, w pizamie, w dresie. Jestem szczesciara. Nie
          czuje presji ubierania sie w wymyslna bielizne.
          Dla mnie kobiecos moze wygladac bardzo roznie.
          • kasica_k Re: mary_lu wiecej rozmiarow znajdziesz na pewno 12.10.07, 00:58
            Ale jakiej presji? To przyjemność jest. Dla własnych oczu też! Ja lubię nosić
            rzeczy ładne, cielisty usztywniany stanik założyłabym tylko z musu (pod białą
            prześwitującą bluzkę). Właściwie mogłabym napisać, że to Ty ulegasz presji
            ukrywania swojej sylwetki.
            • rhodeisland kasico a co zalozysz pod bialy t shirt 12.10.07, 01:00
              jesli nie bezowy stanik z gladka miseczka?
              • kasica_k Re: kasico a co zalozysz pod bialy t shirt 12.10.07, 01:10
                Gdyby był bardzo cienki i przejrzysty, to owszem, taki właśnie bym założyła
                (vide mój poprzedni post). Pod mniej cienki i nieprzejrzysty założyłabym dowolny
                stanik w jasnym kolorze, najchętniej miękki.
                • rhodeisland Kasico, tak samo mysle 12.10.07, 02:14

                • angoul Re: kasico a co zalozysz pod bialy t shirt 12.10.07, 09:01
                  A tak zupełnie na marginesie. To dlaczego pod białą, przejrzystą bluzkę nie
                  biały (nie przejrzysty) stanik, gładki albo z ozdobnymi wykończeniami?
                  Poważnie zupełnie pytam.
                  • rhodeisland angoul bo kazdy inny oprocz takiego w kolorze 12.10.07, 21:21
                    skory (ktory nie jest taki sam dla kazdego) bedzie przez ta biala
                    przejrzysta bluzke widoczny. Jesli tego chcesz, to nos takie, o
                    ktorych piszesz.
                    Jesli zalozysz biale spodnie, to tak samo, tylko majtki w kolorze
                    skory nie beda widoczne i to wcale nie musz byc thongi ( po polsku
                    stringi chyba)
                • wiedzma30 Re: kasico a co zalozysz pod bialy t shirt 12.10.07, 23:21
                  A ja pod bialy t-shirt ubieram bialy stanik wykonczony ladna koronka.
                  Oczywiscie, ze ja widac, bo biale ciuszki zazwyczaj przeswituja.
                  W sumie do czarnej przeswitujacej ubralabym ladny czarny itd. :)
              • milva_2 Kilka kwestii 12.10.07, 01:20
                Po pierwsze, zapytan o staniki w USA o miseczce G, podałaś link, do staników
                pięknych, kolorowych, sprzedawanych również w USA, ale BRYTYJSKICH!
                Po drugie kilka dziewczyn pytało Cię o wymiary i rozmiar noszonego stanika.
                Czemu nie chcesz ich podać?
                Jeśli rzeczywiście masz dobrze dobrany stanik, nawet minimizer, to tylko jest to
                argument potwierdzający Twoje sądy. Jeśli nie, to chyba warto o tym wiedzieć i
                przemyśleć sprawę? Wszak tylko krowa nie zmienia poglądów.
                • milva_2 to powyżej oczywiście do rhodeisland n/t 12.10.07, 01:32
                • rhodeisland milva pytasz o moje wymiary z ciekawosci 12.10.07, 04:05
                  Sadzisz, ze potrafisz mi lepiej dopasowac stanik, niz ktos kto
                  mierzyl?
                  • milva_2 Re: milva pytasz o moje wymiary z ciekawosci 12.10.07, 05:02
                    Bo nie mam innych zmartwień niż twoje wymiary!!
                    Po prostu podałaś stronę na której rozmiarówka jest wyjatkowo marna, obwody
                    zaczynają się od polskiego 75 pod biustem co pasuje na kobietę mającą około
                    82-87 pod biustem, a to sporo. jeśli jesteś szczupła to powinnaś nosić mniejsze
                    obwody, a co za tym idzie większą miseczkę. A wybór w miseczkach był tam jeszcze
                    marniejszy niż w obwodach.
                    Więc mam powody podejrzewać, że twój stanik jednak nie jest dobrze dobrany.
                  • angoul wymiary 12.10.07, 09:08
                    Rhodeisland, a co Ci szkodzi podać te wymiary i rozmiar stanika? Bo naprawdę nie
                    rozumiem w czym problem...

                    I tak z ciekawości: Ty w ogóle nie zakładasz innych staników tylko mnimiajzery?
                    Nawet na jakieś "specjalne okazje"?
          • ananke666 Re: mary_lu wiecej rozmiarow znajdziesz na pewno 12.10.07, 12:40
            > A dla mojego mezczyzny jestem atrakcyjna w kazdej formie, gdy tyje,
            > gdy jestem chudsza, w pizamie, w dresie. Jestem szczesciara. Nie
            > czuje presji ubierania sie w wymyslna bielizne.
            > Dla mnie kobiecos moze wygladac bardzo roznie.


            Ja tam chcę ładnie wyglądać przede wszystkim dla siebie, dopiero w dalszej kolejności dla faceta. Któremu też się, jak mniemam, podobam w rozmaitych wcieleniach.
            Jeżeli dla ciebie normalny, ładny, kolorowy stanik to wymyślna bielizna, to jest to trochę dziwaczne. Dla nas takie staniki to jest norma, nic wymyślnego.
            Idąc tym tropem, rychło można dojść do wniosku, że w sumie kobieca kobieta pozostanie piękna we wszystkim, co ma na sobie, w związku z czym może sobie nosić upychajzery, barchanowe gacie do kolan i gumofilce, jako że nie czuje presji upiększania się na siłę.
            Rozmiarówka to po prostu NĘDZA. Połowa forum nosi rozmiary 60-70 i miski F-J. Brytyjskie, dodam.
    • rhodeisland Jak dziala minimizer (po angielsku) 12.10.07, 02:13
      Dla osob, ktore probuja wmowic innym, ze minimizers deformuja
      sylwetke
      bra.lifetips.com/cat/64264/minimizer-bras/
    • rhodeisland O tym, co jest sexy i kobiece 12.10.07, 02:18
      Sadze, ze rozne rzeczy dla roznych osob, a poza tym
      bardzo atrakcyjna kobieta zalozy cokolwiek i nadal bedzie kobieca,
      inne musza sie bardziej starac.
      • milva_2 Re: O tym, co jest sexy i kobiece 12.10.07, 02:42
        > Sadze, ze rozne rzeczy dla roznych osob, a poza tym
        > bardzo atrakcyjna kobieta zalozy cokolwiek i nadal bedzie kobieca,
        > inne musza sie bardziej starac.

        Nawet najzgrabniejsza kobieta w źle dobranym staniku, a zwłaszcza upychajzerze,
        będzie wyglądała niekształtnie i po prostu topornie. To tak jakby ktoś nosił za
        małe majtki, uważając, że wyszczuplą one pupę.
        Same pośladki będą mniejsze, ale bokami się sadełko wyleje.
        • rhodeisland gdyby minimizer byl "upychajzerem", to bym 12.10.07, 04:03
          go nie nosila. Przeczytaj link, ktory zamiescilam powyzej (jesli
          znasz na tyle angielski)
          • rhodeisland Link do minimizers z powyzszego linku 12.10.07, 04:11
            Zamiescilam go wczesniej w zlym miejscu
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=69830529&a=70376108
            • milva_2 Re: Link do minimizers z powyzszego linku 12.10.07, 04:52
              Widze, że odpowiadasz tylko na te posty na które Ci wygodnie, pisałam przede
              wszystkim o właściwie dobranym rozmiarze stanika, a tą część człkowicie
              pominęłaś. Boisz się podać swoje wymiary? Może się okazać, że te Twoje
              "doskonale dobrane przez sprzedawców-ekspertów" staniki, po prostu mają zły
              rozmiar, i dlatego jedyne co jest w stanie utrzymać Twój biust w ryzach to
              minimizer?
              Właśnie mam na sobie to cudeńko:

              www.bravissimo.com/products/lingerie/sensational-sets/freya/fya9-details.aspx?colour=Sorbet
              i za nic bym go nie zamieniła na coś co wepchnie mi biust z powrotem pod pachy.
              Nic ni nie faluje jak podbiegam do autobusu, mogę w nim tańczyć, skakać a biust
              nadal wygląda zgrabnie i elegancko. A staników z linku który podałaś wcześniej
              nadają się raz na jakiś czas, na specyficzne okoliczności. Ale wyglądają
              babcinie, a na tym forym to największy grzech stanika.
              • milva_2 oczywiście miało być forum n/t 12.10.07, 04:56
            • ananke666 Re: Link do minimizers z powyzszego linku 12.10.07, 12:55
              Rhodeisland, bardzo,bardzo wiele z nas ma doświadczenia z minimizerami, nosiło je przez lata, i to nie byle jakie, tylko kupowane za całkiem niezły pieniądz. Tyle, że później, kiedy odkryły, że staników w ich rozmiarach jest multum, tylko trzeba dobrze poszukać z ulgą pozbyły się minimizerów. Zrozum, nikogo tu nie musisz pouczać, jak działa minimizer, zwłaszcza dziewczyn z większymi rozmiarami - a przypominam, że piszesz na forum dla biuściastych, gdzie "większy rozmiar" oznacza zwykle taki powyżej brytyjskiego GG, ponieważ w tym szczególnym miejscu rozmiary DD-F uznaje się za zaledwie średnie. My naprawdę wiemy, jak minimizer działa, jak wygląda i jak wygląda w nim kobieta. Istnienie minimizera i jego działania dla nikogo nie jest tu żadną prawdą objawioną. Popularne tu stwierdzenia, że minimizer jest brzydki, że upycha i spłaszcza że wygląda babciowato, a kobieta w nim klockowato i nieatrakcyjnie, to nie są wyniki wyobrażeń, tylko doświadczeń. Mamy tu także coś takiego jak galeria staników, znajdują się w niej zdjęcia forumek w stanikach, minimizery też się trafiają i doprawdy, żaden jeszcze nie wzbudził szaleńczego entuzjazmu, delikatnie rzecz ujmując. Mam nadzieję, że wyraziłam to wystarczająco jasno.
      • anna-pia Re: O tym, co jest sexy i kobiece 12.10.07, 12:44
        rhodeisland napisała:

        > Sadze, ze rozne rzeczy dla roznych osob, a poza tym
        > bardzo atrakcyjna kobieta zalozy cokolwiek i nadal bedzie kobieca,
        > inne musza sie bardziej starac.
        >
        >
        Tiaaa... Marylin Monroe w kufajce, portkach za dużych o 3 rozmiary i gumofilcach
        też byłaby sexy :DDDD
        ROTFL
        • marti_1983 Re: O tym, co jest sexy i kobiece 12.10.07, 12:47
          Jeszcze zedrzeć z niej makijaż. Ha ha ha. No i koniecznie założyć
          jej przymały staniki. Albo minimajzerr.
      • ananke666 co proszę? 12.10.07, 13:14
        Czy mi się zdaje, czy chcesz przez to powiedzieć, że jesteś tak piękna i kobieca, że nie musisz się starać, w przeciwieństwie do nas, które jesteśmy nieatrakcyjne i musimy się ostro wysilać i nadrabiać wymyślną bielizną?
        Cóż. Może coś w tym jest. Niektóre są nawet tak śmierdzące, że muszą to nadrabiać perfumami. Niewyobrażalne, ale część musi nawet golić nogi. Chyba jesteśmy stadem potworów.
        • veev Re: co proszę? 12.10.07, 14:28
          > Cóż. Może coś w tym jest. Niektóre są nawet tak śmierdzące, że muszą > to
          nadrabiać perfumami. Niewyobrażalne, ale część musi nawet golić
          > nogi. Chyba jesteśmy stadem potworów.

          Ojtam zaraz, perfumy i golenie nóg. Ja muszę się CODZIENNIE czesać i myć. Zgroza.

          v.
          • mary_lu Re: co proszę? 12.10.07, 16:20
            Już się pogubiłam... To Rhodeisland nosi upychajzery bo nie chce być
            seksowna, a jej mężowi i tak wszystko jedno jak ona wygląda, czy
            jest tak seksowna, że nawet w mnimajzerze wygląda tak, że tłumy się
            na nią rzucają, więc musi się specjalnie starać, żeby nie ubierać
            się za bardzo kobieco (=wyzywająco)?
            • rhodeisland mary_lu mamy innne pojecie o seksownosci 12.10.07, 21:10
              niektore z nas najseksowniej wygladaja bez niczego.
              Nie napisalam, ze nosze wylacznie minimizery, poza tym moje akurat
              ladnie ksztaltuja moj biust.
              • mary_lu Re: mary_lu mamy innne pojecie o seksownosci 12.10.07, 23:01
                Ładnie? Kilka postów napisałaś o tym, jak spłaszczasz, bo nie
                chcesz, aby się za Tobą mężczyżni oglądali... I dopasowujesz się do
                ciuchów szytych na kobiety z większym obwodem w biodrach niż w
                biuście. Taki przyklepany biust w paskudnym beżaku, to chyba "piękno
                nieoczywiste", jak napisała kiedyś czołobitna gazeta o Agacie
                Buzek...

                Wiesz co, chodź sobie w czym chcesz. Nie wierzę, że kiedykolwiek
                miałąś na sobie dobry stanik - minimajzery do których podajesz linki
                nie są nawet szyte na duże biusty, zaledwie na średnie, czyli nie
                wymagające korekt. Kobieta mająca duży biust, aby się w nie mieścić
                musi założyć źle dobrany rozmiar.

                Wiesz, dobry stanik naprawdę powoduje, że wyglądamy w nim lepiej,
                niż bez. Jeśli nie masz 18 lat, a wyglądasz lepiej bez stanika, niż
                w staniku - zdecydowanie powinnaś spalić wszystkie swoje staniki.
        • rhodeisland Piszac, ze niektore kobiety sa zawsze kobiece 12.10.07, 21:38
          nie myslalam o sobie, chociaz akurat jest to prawdziwe, powiem
          nieskromnie. Nie musze eksponowac swoich ksztaltow zeby byc sexy.
          Mialam na mysli wlasnie wspomniana wyzej Marilyn Monroe, ktora nawet
          na zdjeciach nieretuszowanych, nie umalowana, w za duzym swetrze
          wyglada kobieco.
          Widzialam zdjecia Nicole Kidman kiedys w "Vogue" gdzie ubrana byla w
          mesko wygladajace ciuchy i nadal wygladala pieknie, bardziej
          interesujaco, niz w sukience.
          Keira Knightly jest zawsze piekna.
          Inne kobiety dopiero ubrane bardzo kobieco beda wygladaly dobrze.
          Taka jest niestety prawda.
          Sprowadzanie seksownego wygladu do obislych ciuchow i
          wyeksponowanych ksztaltow jest.... No nie wiem jak to nazwac, mysle,
          ze bycie sexy znaczy duzo wiecej. Piekna kobieta w za duzej meskiej
          koszuli bedzie super sexy wlasnie przez kontrast.
          Czasem mozna przesadzic z tym eksponowaniem naszych ksztaltow i
          bedziemy wygladac po prostu wulgarnie.
          Czy zreszta elegancja nie jest wazniejsza od przesadnego
          podkreslania naszej kobiecosci?
          Mozna powiedziec, ze kobieta, ktora lubi byc kobieta nie bedzie tego
          ukrywac. Ja sadze, ze kobieta pewna siebie, nie sprowadzaja swojego
          istnienia tyko do bycia kobieta, nie bedzie czula potrzeby ciaglego
          podkreslania swojej plci.
          • swierszczowa1 Re: Piszac, ze niektore kobiety sa zawsze kobiece 12.10.07, 22:50
            Ja tez chciałam właśnie przykład Marlin Monroe przytoczyć jako
            kobiety która nie miała wcale znacznie szerszych bioder od biustu a
            nie wyglądała wulgarnie.(zresztą przykłady można by mnożyć). Grubo
            przez spory biust też nie wyglądała. I chodziła zawsze perfekcyjnie
            ostanikowana. Ciasny obwód, duże miski. Nic jej się z żadnej strony
            nie wylewało, obwód na plecach nie podjeżdżał. Nic nie łopotało.
            Piwo stawiam temu kto znajdzie jej zdjęcie z jakaś bułą. Podejrzewam
            że rozmiar nosiła mniej więcej 55H (brytyjskie czyli Polskie 55K?).
            I Ty ją uważasz za elegancką i nie wulgarną kobietę mimo iż miała
            tyle samo w biuście co w talii i nie nosiła minimizerów? My przecież
            właśnie wyglądamy tak samo jak ona. Tak samo wulgarnie. Jesteśmy tak
            samo dobrze ostanikowane. I dziwisz się że nie wolimy sobie
            spłaszczyć niż wyglądać jak ona?
            • swierszczowa1 Re: Piszac, ze niektore kobiety sa zawsze kobiece 12.10.07, 23:06
              nicole.kidman.filmweb.pl/Nicole+Kidman,galeria,PersonGaleria,id=59
              Nicole Kidman. Kolejny Twój przykład. Piękna i perfekcyjnie
              ostanikowana kobieta. Ja jej daję 60G (brytyjskie). Przejrzyj te
              zdjęcia. jest szczupła ale ma biust. Podniesiony, ładnie uformowany
              w jabłuszka, na prawidłowej wysokości. ani puch-up ani minimizer.
              nic jej nie skacze ani znikąd się nie wylewa. Buł zero. Po prostu
              elegancka kobieta
              Kira Knightly. Ona akurat ma mały biust więc o nieeleganckie buły i
              łopotanie nie jest tak prosto, niemniej i malobiusciastym paniom też
              się to zdarza. Oczywiście jej nie. Rozmiar jej oceniam na 60D.
              Elegancka i piękna kobieta.
              Podane przez Ciebie przykłady raczej pokazują że dobrze ostanikowana
              kobieta jest piękna i elegancka niezależnie od rozmiaru biustu i w
              dodatku bez spłaszczacza.
              • rhodeisland swierszczowa masz racje 13.10.07, 00:51
                Te brytyjsie rozmiary dziwnie dla mnie brzmia. Musze je przeliczyc
                na amerykanskie. Miszeczka D jest duza, G ogromna wedlug am. Dla
                mnie Keira to jest A, a Nicole B, moze male C.
                • swierszczowa1 Re: swierszczowa masz racje 13.10.07, 11:51
                  Wcale nie. Nie ma w żadnym kraju czegoś takiego jak miska D. 60D.
                  jest na 79cm w najszerszym miejscu biustu. Sadzisz ze Keira ma
                  mniej? Miseczka G jest ogromna? Sama nosze 60G i mam biust jak
                  Nicole Kidman. Pod biustem mam baaaardzo ciasno zmierone na wydechu
                  65cm. Ale tak ciasno ze az oczy na wierzch wychodzą a w biuscie 90.
                  Sprawedż w katalogu dowolnego producenta na jaki biust jest 60G. To
                  wcale nie jest duży biust. Kiedys nosiałam 75C (w nieuświadomionych
                  czasach) i było na mnei dobre w biuscie tylko że podnosiał sie tył
                  na plecach, piersi nie miały rzadnego podtrzymania, podskakiwały
                  przy chodzeniu i wcale ale to wcale nie wyglądało to elegancko. Tez
                  marzyłam wtedy zeby były mniejsze. Potemprzerzuciłam się na 70E i
                  wyglądałam troche lepeij. Przynajmnije jak stanik był nowy to troche
                  podtrzymywał piersi i nie skakały ale po jakimś czasie jak się
                  rozciagnął... Teraz w 60G zadnego podskakiwania. Są uniesione i
                  zgrabne jabłuszka. Jak dla mnei wszysctie Twoje posty są tylko
                  dowodem na to że nigdy nie miałaś na sobie dobrze dobranego
                  normalnego stanika. A w minimajzerze rzeczywiscie wygląda się lepeij
                  niż w zle dobranycm. Zasady doboru sa takie same wszędzie. Tylko w
                  wielkeij brytanij miski ida po kolei A,B,C,D,DD,E,F,FF,G,GG,H, itd.
                  natomiast w stanach A,B,C,D,DD,DDD,E,F tak? czyli teoretycznie
                  brtytyjskie G ma wieksze miski niż amerykanskie.
                  • swierszczowa1 Re: swierszczowa masz racje 13.10.07, 12:02
                    Mnie nawet nie chodzi o eksoponawnie swoich wdzieków. Poprostu
                    dobrze ostanikowana kobieta wygląda profesjonalnie. Falujący biust
                    przyciąga uwagę różnych dziwnych typków. Nieruchomy,zgrabny i ładny
                    nie zwraca tak na siebie uwagę. Ja Cię wcale nie atakuje. Po prostu
                    jesteś ofiarą pań w sklepei z bielizną. Wszystkie to przerabiałysmy.
                    Wiele z nas marzyło tutaj o zmniejszeniu biustu. Do czasu az udało
                    jej się prawidłowo ostanikować. Zobacz "biust tygodnia" w blogu
                    kasicy? Czy miski K sa rzeczywiscie takie wielkie? Ja nie che Cie
                    atakować. Przez to forum przewinęło się wiele kobiet które narzekały
                    na swpoje wielkie biusty. Mówiły że wpijają się im ramiączka albo
                    podawały inne oznaki noszenia nieprawidłowego rozmairu, po czym jak
                    kazda z nas mówiła im że to sa właśnie oznaki za szerokiego obwodu i
                    za małych misek czuły się atakowane i nie chiały wierzyc ż enie ma
                    czegoś takiegoi jak "miska D" czy "miska G" bez podanego przy niej
                    odbowu. A potem jak sprzawdziły, przymierzyły, to nam dziekowały.
                    Przejrzyj to forum ile tu jest postów dziekczynnych. Tobie tez
                    dziewczyny chiały pomuc. stąd pytanie o twoje wymiary (ciasno pod
                    biustem i lużno w biuscie) bo każdy Twój post pokazywał ze jestes
                    ofiarą ekspedientek. Ale jak nie chesz pomocy to twój wybór. ok.
                    chodz sobie w minimajzerze. My wolimy wyglądać jak Nicole Kidman i
                    Marlin Monroe.
          • agastrusia Re: Piszac, ze niektore kobiety sa zawsze kobiece 13.10.07, 10:35
            rhodeisland napisała:


            > Mozna powiedziec, ze kobieta, ktora lubi byc kobieta nie bedzie tego
            > ukrywac.

            Tu się z tobą zgadzam

            > Ja sadze, ze kobieta pewna siebie, nie sprowadzaja swojego
            > istnienia tyko do bycia kobieta, nie bedzie czula potrzeby ciaglego
            > podkreslania swojej plci.

            A ja sądzę, że kobieta pewna siebie, mając biust w rozmiarze dajmy na to 70 H,
            nie będzie go ukrywać i pomniejszać. I wcale nie wiąże sie to ze specjalnym
            eksponowaniem swoich wdzięków. One poprostu są i nie trzeba ich eksponować ale
            też nie należy udawać że ich nie ma.
    • magdalaena1977 do rhodeisland 12.10.07, 10:14
      • magdalaena1977 Re: do rhodeisland 12.10.07, 10:17
        DLACZEGO NIE CHCESZ PODAĆ SWOICH WYMIARÓW ??

        Zmierz się ciasno na wdechu pod biustem i luźno w staniku w biuście. Podaj
        rozmiar stanika.
        Dla nas naprawdę ważne jest skonfrontowanie subiektywnych opinii o biuście z
        obiektywnymi danymi.
        Jeśli czytasz forum, to wiesz, że my wszystkie rozmawiałyśmy o naszych wymiarach.

        A jeszcze lepiej byłoby, gdybyś przesłała do galerii swoje zdjęcie w tym
        minimiserze, którzy nic nie rozpłaszcza.
    • bathilda Re: Odkrycie - Triumph 12.10.07, 10:55
      To ja się wypowiem jako szczęśliwa posiadaczka tegoż chwalonego modelu. Byłam
      nim przez bardzo długo zachwycona. Pierś wyglądała jakoś zgrabniej, w bluzki się
      dopinałam a jak na biały skromny stanik był stosunkowo mało babciny (zaznaczam
      że był to okres w którym chodziłam do ludzi w Doreen).

      Wszystko się zmieniło jednego dnia. Zainspirowana Lobby i Stanikomanią zrobiłam
      sobie w nim zdjęcia, w obcisłej bluzeczce. A potem tak samo w "normalnym"
      staniku. I złapałam się za głowę. Pokazałam mężowi. I on też złapał się za
      głowę. Pierś widocznie spłaszczona, bynajmniej nie okrągła, ewidentnie
      wepchnięta pod pachy. W życiu go nie założę.

      Spróbuj i Ty - jeśli dla Ciebie porównanie będzie na korzyść Minimizera to może
      po prostu kształt Twoich piersi jest niezwykły. Albo Twój gust. I wtedy machnij
      ręką na nasze marudzenia. A może jednak sama się zdziwisz....
    • driadea Na tym ZDJĘCIU WIDAĆ DOKŁADNIE JAK DZIAŁA MINIMISE 12.10.07, 14:43
      www.onehanesplace.com/product/18240.html?cgnbr=30O1000000
      Nic dodać, nic ująć - oto pięknie upchany biust w zachwalanym upychajzerze.
      Przepiękny, nieprawdaż? ;)
      • rhodeisland driadea, nie widze tego, poza tym ta kobieta 12.10.07, 21:07
        jest pulchna, wiec niezaleznie od tego, co zalozy bedzie "upchane".
        • turzyca Re: driadea, nie widze tego, poza tym ta kobieta 12.10.07, 21:11

          > jest pulchna, wiec niezaleznie od tego, co zalozy bedzie "upchane".

          Nieprawda.
        • turzyca Re: driadea, nie widze tego, poza tym ta kobieta 12.10.07, 21:22
          zjarzyj do tego linka:

          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0da2c14406c877a4.html
          strzalki wskazuja miejsca, gdzie cialo nie powinno sie naddawac nad linia stanika.
          Kolko wskazuje miejsce, w ktore trafil splaszczony biust.
          Tu:
          www.brastop.co.uk/SetDetails.aspx?setId=187&Product=Panache_Tango_II_Balconette
          widac poprawna linie tego miejsca.
          Owszem pani na drugiej fotografii jest szczuplejsza. Ale ksztalt tego miejsca
          jest jedna ze wskazowek czy stanik jest dobrze dobrany. Gdyby pani z pierwszej
          fotografii miala lepiej dobrany stanik, to wybrzuszenie z boku byloby duzo
          mniejsze lub nie byloby go wcale - zreszta w ten sposob wygladalaby na szczuplejsza.
          • rhodeisland turzyco czym te wybrzuszenia rozna sie 12.10.07, 21:55
            wybrzuszen, ktore robia push upy?
            • turzyca Re: turzyco czym te wybrzuszenia rozna sie 12.10.07, 22:00
              A czy ja gdzies tu pisalam o push-upach jako alternatywie dla minimisera? Na
              szczescie nie ma takiej alternatywy. Mamy do wyboru full-cupy, balkoniki,
              plunge, staniki 3/4, half-cupy. I o takich stanikach, wybieranych zaleznie od
              wlasnych upodoban, ale zawsze dobrze dobranych do sylwetki i w kazdej wersji
              dobrze trzymajacych biust, sie tu przede wszystkim mowi.
              • rhodeisland turzyco zgadzam sie i wybieram czesto wlasnie 13.10.07, 00:42
                dobrany do sylwetki minimizer. Na podstawie wlasnego doswiadczenia
                uwazam, ze takie cos istnieje,
                • turzyca Re: turzyco zgadzam sie i wybieram czesto wlasnie 13.10.07, 00:58
                  Mozliwe, ze istnieje idealny minimiser. Ja go jeszcze nie znalazlam, a ze
                  wzgledu na niebieska koszule bardzo bym chciala. Niestety moje nadzieje, ze masz
                  racje i obkupie sie podczas kolejnej wizyty w Stanach okazaly sie plonne, bo z
                  polecanych przez Ciebie stanikow nie ma mojego, przecietnego przeciez, rozmiaru.
                  Ale szczerze mowiac, pomijajac niebieska koszule i jeszcze ze dwie bluzki
                  wszystkie moje rzeczy sa odpowiednio wyprofilowane i raczej nie bylabym sklonna
                  nosic nawet dobrze dobranego minimisera na co dzien. Cudow nie ma, fizyka jest
                  nauka scisla - nie da sie "zniknac" kawalka piersi, on musi sie gdzies
                  przesunac. Jak widac na zdjeciach katalogowych przesuwa sie pod pache. To nie
                  jest moim zdaniem dobre miejsce na biust.
          • rhodeisland turzyco nie twierdze, ze podoba mi sie 12.10.07, 21:58
            akurat ten czarny minimizer, ja lubie takie z gladkimi miseczkami.
            Co do tego drugiego zdjecia, to kobieta na tym zdjeicu jest duzo
            szczuplejsza od tamtej.
            • turzyca Re: turzyco nie twierdze, ze podoba mi sie 13.10.07, 00:54
              Nie umiem znalezc na poczekaniu zdjecia kobiety nieco bardziej przy kosci, ktora
              ma dobrze dobrany stanik. Ogolnie rzecz biorac na przykladzie tego czarnego
              minimisera dobrze widac, jaki jest jego mechanizm dzialania. Ten fragment
              stanika, ktory obwiodlam na czerwono, nie ma prawa wybrzuszac sie az tak. W
              dobrze dobranym staniku nawet na puszystej kobiecie ten fragment jest lekko
              wypukly, nie stanowi takiego waleczka jak na tym zdjeciu.
              Gdyby druga modelke, o tyle szczuplejsza, ubrac w taki stanik jak na pierwszym
              zdjeciu to tez uzyskalibysmy wybrzuszenie w tym miejscu i ew. wychodzace cialo w
              miejscu wskazywanym przez lewa strzalke. To jest wylacznie kwestia odpowiedniego
              dobrania ubioru.

              Gladkie czy wzorzyste miseczki nie zmieniaja zasady dzialania stanika.

              Mysle, ze dobrze bedzie Ci sie czytalo tego bloga:
              www.knickersblog.com/?cat=9
              tam sa ladnie przedstawione rozne stanikowe mity.
        • driadea Nie widzisz u niej, nie widzisz też u siebie nt 12.10.07, 22:45

          • rhodeisland driadea jestem duzo szczuplejsza od 13.10.07, 00:46
            tej kobiety w czarnym minimizerze, wygladam zupelnie inaczej, niz
            ona.
            • driadea Re: driadea jestem duzo szczuplejsza od 13.10.07, 14:53
              Ja nie twierdzę, że wyglądacie tak samo, tylko, że ani u niej ani u siebie nie
              widzisz (sama to przeciez napisałaś!) w jaki sposób minimiser rozkłada biust -
              pod pachy i na plecy.
              Pozdrawiam.
    • dadaczka Re: Odkrycie - Triumph 12.10.07, 19:58
      przeczytałam o dziwo cały wątek, a że zajrzałam na figleaves
      znalazłam to:

      www.figleaves.com/uk/product.asp?product_id=WC-85569&mci=&size=34g&colour=&image=r452391-p452629-style

      i on wcale nie jest oznaczony jako minimizer. Czyli wacoal robi
      biustonosze, które nie są minimizerami również - moze warto
      sprobować?

      A swoja drogą - to zdjęcie bardzo dokladnie obrazuje efekt
      minimizera:

      www.figleaves.com/uk/product.asp?product_id=WC-85594&mci=&size=&colour=&image=r387909-p387954-style

      Pani ma biust wepchnięty pod pachę i fiszbinę kończącą się gdzieś w
      piersi a nie obejmującą pierś.

      Co do minimizerów - generalnie się zgadzam, że nie można w nich
      chodzić na codzien - dla mnie zresztą zawsze były i są niewygodne,
      choć też zawsze miałam (i mam) jakiś w szufladzie. Ale nie zgadzam
      się z tym, że dobrze dobrany biustonosz zmniejsza biust (mojego już
      chyba nic nie zmniejszy poza dietą). Tzn.: wygląda się bez wątpienia
      zgrabniej i lżej. Ale na bluzki nie ma to żadnego wpływu :( No i
      jeszcze efekt migracji biustu na swoje miejsce powoduje, ze mam
      chyba jeszcze więcej z przodu niż miałam - normalnie patrzę i oczom
      nie wierzę: było dużo, jest jeszcze więcej...Ale rozmiar ciągle tem
      sam 34 FF czasem G. I co jeszcze? Acha - absolutnie nie pochwalając
      minimizerów (co podkreślam raz jeszcze) jestem w stanie zrozumieć
      rhodeisland co do tego, ze spłaszcza biust, żeby wyglądał
      na mniejszy bo chce wyglądać zgrabniej - ja nie cieszę się z tego,
      że mam coraz więcej biustu. Dla mnie ideałem było (przy mojej
      figurze) to 75 E (jak sądzę) czyli 80D w praktyce (bo przecież nic
      innego nie mogłam kupić), które jeszcze całkiem niedawno nosiłam.
      Teraz jest mi trudno z ciuchami, nie lubię tego, że się nie dopinam
      w większości standardowo szytych marynarek, że kupno kostiumu to
      kombinacja niemal alpejska. Ale cóż - minimizera z tego powodu
      jednak nie założę (no chyba, że mnie konieczność przyciśnie bo
      bluzka, sukienka etc.).

      A przecież na tym forum to ja prawie małobiuściasta jestem ;-)

      A tak zupełnie na marginesie: jakoś nie wierzę w to, że w USA jest
      wszystko naj... najlepsze, w największym wyborze. Jakby tak było, to
      by nie mieli kompleksu wobec europejskich produktów - a mają. Wiele
      rzeczy jest fajnych, moze lepszych niz gdzie indziej na świecie, ale
      jakoś ciągle jak zegarki to zawsze jednak szwajcarskie najlepsze,
      jak torebki to włoskie albo francuskie, jak bielizna to Francja (no
      dobrze, teraz już tak nie myślę, choćby z tego powodu, że bo się w
      większość "francuzów" nie mieszczę - choć z przyjemnością odkryłam
      na listkach, że lejaby szyje równiez większe rozmiary - ale na razie
      mnie (znowu) na nie nie stać, zresztą jest tyle innych fajnych
      biustonoszy za niższe ceny, ze nie muszę chodzić w lejaby) itp.,
      itd.). To tak zupełnie na marginesie.

      Wiesz rhodeisland - rozumiem stres, jak dziewczyny się rzuciły na
      Twoje poglądy o minimizerach, ale czuję w Twoich postach takie
      nastawienie: a co wy tam wiecie, w USA jest najlepiej. Nie
      przekonuje mnie to zupełnie. Może się mylę, jeśli tak, to
      przepraszam, ale przyznaję, że drażni mnie takie podejście. Może nie
      tyle drażni, co śmieszy. Mam kilkoro znajomych, którzy wyemigrowali
      do USA i się podobnie zachłysneli Stanami. Polska naprawdę już nie
      jest takim zaściankiem jak za komuny, a jeszcze jak się może jezdzić
      po świecie (a teraz naprawdę bardzo dużo osób jeździ), to Stany już
      zupełnie przestają imponować.

      A w ogóle freya rulez ;-) kurcze, no panache lubię własiciwie
      głównie za inferno,bo jest super, ale te fiszbiny to niech ich...
      Zanabyłam okazyjnie hennę i tak mi daje w kość fiszbiną, że chyba ją
      będę musiała sprzedać. I zamówiłam sobie pierwszą fanatsie z
      mieseczką moulded - bardzo jestem ciekawa co to będzie, bardzo
      bardzo, bo w czasach mniejbiuściastych bardzo lubiłam taki typ
      biustonosza - to w ramach zupełnie już pobocznych refleksji własnych.
      • rhodeisland dadaczko, nie napisalam, bo nie uwazam, 12.10.07, 21:05
        ze w US wszystko jest najlepsze. Odnioslam jednak wrazenie, ze
        niektorym (zwlaszcza wiedzmie) bardzo zalezy zeby pokazac, ze
        wszystko tu jest do niczego. Nie wiem dlaczego tej kraj wywoluje
        takie emocje (w dyskusjach na roznych forach).
        W Polsce sie urodzilach, ale w US mieszkam przez wiekszosc mojego
        zycia, jest to moja ojczyzna z wyboru i byloby bez sensu gdybym o
        niej zle pisala. Mnie jest tu dobrze, zadowala mnie wybor roznych
        towarow i uwazam, ze w US mozna kupic tak samo dobre rzeczy jak
        gdzie indziej, ale za ta sama jakosc tu zaplacisz mniej. Poza tym
        bez problemu mozna oddawac rzeczy jesli z jakiegos powodu nam sie
        nie podobaja, wystarczy rachunek, a nawet bez niego niektore sklepy
        wezma ciuch (i nie tylko) spowrotem. Mozna wiec przykladowo kupic
        biustonosz i nie zdejmujac metki pochodzic w nim nawet pare miesiecy
        (albo tygodni, to zalezy od sklepu), a jesli zdecydujemy, ze jest
        niewygodny, to biustonosz wraca do sklepu. Takie przyklady mozna
        mnozyc. Pewnie, ze niektorzy naduzywaja ten system, ja do nich nie
        naleze. Jesli np.kupie buty, to chodze w nich przez jakis czas po
        mieszkaniu i gdy okaze sie, ze sa niewygodne (jak to mozna od razu
        stwierdzic w sklepie?), to wiem, ze moge je oddac w pewnym okresie.
    • rhodeisland Ta dyskusja nie prowadzi do niczego 12.10.07, 21:17
      Nie mam biustu pod pachami
      Ma ladny ksztalt w minimizerze i bez niego
      Minimizery sa super, pomagaja wielu kobietom
      To nie znaczy, ze nosze tylko ten rodzaj stanika

      Narazie mi sie nie chce pisac na ten temat, ale dodam, ze zmiana, o
      ktorej pisze autorka glownego postu jest zbyt radykalna (z F na B?)
      Nie o taka mnie chodzi, ale o niewielkie zmniejszenie obwodu w
      biuscie.
      • driadea Re: Ta dyskusja nie prowadzi do niczego 12.10.07, 22:46
        No to fajnie.
        Pozdrawiamy :)
      • maheda Ależ oczywiście, o gustach nie powinno się 12.10.07, 23:47
        dyskutować :)
        Sama osobiście widziałam biusty kobiet trzydziestokilkuletnich, które _naprawdę_
        nosiły przez całe życie dobrze dopasowane staniki, a których biusty były bardzo
        ładne i nie zniekształcone.
        One akurat zawdzięczają to niezniszczeniu ciążami/karmieniami.
        Tak długo, jak nie zachodzi się w ciążę/nie karmi się dziecka - faktycznie,
        problem _może_ nie istnieć i to nawet przy drastycznie niedobranych stanikach.

        Czy mogłabyś sprawdzić swojego maila gazetowego?
        • rhodeisland Maheda dziekuje za sympatyczny email 13.10.07, 00:34
          Zgadzam sie z tym, co tam napisalas.
          Nie obiecuje, ze odpowiem.
          • mauzonka O karamba! 13.10.07, 01:51
            Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, dlaczego ten wątek jest taaaaki długaśny. Z uśmiechem na twarzy przeczytałam, jak to tradycyjny amerykański patriotyzm i tradycyjny europejski kolonializm zabijają się wzajemnie na płaszczyźnie stanikowej. Wielkie całusy dla wszystkich dyskutantek:*
            • dadaczka Re: O karamba! 13.10.07, 10:29
              mauzonka napisała:

              > Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, dlaczego ten wątek jest taaaaki
              długaśny. Z
              > uśmiechem na twarzy przeczytałam, jak to tradycyjny amerykański
              patriotyzm i tr
              > adycyjny europejski kolonializm zabijają się wzajemnie na
              płaszczyźnie stanikow
              > ej. Wielkie całusy dla wszystkich dyskutantek:*

              oj zaraz z uśmiechem ;-) Sprawa jest poważna i trzeba ją wyświetlić
              do końca. Drugie dno widzę wszędzie o! :-)

              I udało mi się napisać 200 post i oby on zakończył ten wątek. Amen
    • kokocinska Re: OTWORZYŁYŚCIE MI OCZY! 16.10.07, 10:45
      Dziewczyny! To ja autorka postu. Dzięki za tyyyyleeee odpowiedzi!!!
      Okazało się, że nie potrafię dobrać sobie stanika:(. Faktycznie w
      minimizerze, który tak zachwalałam, mam trochę rozlany biust, ale
      wydawało mi się, że jest ok. Wpadłam w taką ekscytację tym modelem,
      że kupiłam od razu dwie sztuki (sic!). Wiem, że całe forum o tym
      jest, ale to gdzie ja właściwie mam szukać stanika???? Nie chcę
      kupować przez internet, bo zanikm kupię stanik MUSZĘ go zmierzyć
      (ale to chyba zrozumiałe). Dziś dostałam też namiar od koleżanki na
      avocado.com - podobno mają też sklep na Brackiej 1 - znacie to
      miejsce?

      P.S dobrze, że do Was zajrzałam!
      • szarsz Re: OTWORZYŁYŚCIE MI OCZY! 16.10.07, 10:54
        Napierw do wątku rozmiarowego:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=69863573
        > kupować przez internet, bo zanikm kupię stanik MUSZĘ go zmierzyć
        > (ale to chyba zrozumiałe).

        hyhy, każdy musi :) Ale ja wolę sobie poprzymierzać w domciu, ubrać
        10 bluzek, poprzeglądać się w lustrze, posiedzieć przy komputerze i
        dopiero wtedy zdecydować czy mi ładnie, wygodnie czy odsyłam. Nie
        lubię za to decydować się na zakup w ciasnej przymierzalni, przed
        wyszczuplającym lustrem i niedajpanieboże ze sprzedawczynią
        zaglądającą przez ramię :D

        > avocado.com - podobno mają też sklep na Brackiej 1 - znacie to
        > miejsce?

        To bardzo dobre miejsce na początek biuściastej przygody. Jedno z
        dwóch najlepszych w PL.
      • mary_lu Bałyśmy się, że Cię wypłoszyłyśmy :) 16.10.07, 14:07
        Bo fakt, że mamy mroczki przed oczami i krwawą pianę na ustach, gdy
        słyszymy "minimajzer" :)

        Bardzo się cieszę, że nie tylko się nie obraziłaś, ale jeszcze zaraz
        pójdziesz do Avocado...
      • prazanka2 Re: OTWORZYŁYŚCIE MI OCZY! 16.10.07, 14:30
        Jak to fajnie, ze dziewczyna sie nie obrazila i racjonalnie podeszla
        do sprawy :)
        • kokocinska Re: OTWORZYŁYŚCIE MI OCZY! 16.10.07, 15:12
          obrażalska nie jestem, więc spoko:)
          wiele się dzięki Wam dowiedziałam - kubeł zimnej wody za minimizera
          się przydał!
          • rhodeisland Atakowalyscie raczej mnie, nie autorke postu, 16.10.07, 20:13
            ale ja tez sie nie obrazilam.
            Doszlam w wniosku, ze w Europie macie inna rozmiarowke. Staniki,
            ktore najbardziej tu sa zachwalane, maja dla mnie za male obwody
            przy zbyt duzych miseczkach. Zniknal moj watek na ten temat.
            A ja nadal chodze w minimizerze w koszmarnym cielistym kolorze.
            Przyznaje, ze dla mnie najwazniejsze jest to jak moj biust wyglada
            pod ubraniami, lubie tez gdy stanik jest niewidoczny (stad ten kolor
            no i gladka miseczka).
            Kolorowe staniki nosze bardzo rzadko, ale moze to zmienie.
            Pozdrawiam wszystkich
            • maheda Twój wątek NIE zniknął 16.10.07, 20:59
              tylko został przeniesiony tam, gdzie jego miejsce, to znaczy do wątku
              rozmiarowego - osobiście go tam przeniosłam.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=69863573&a=70570114
              Znajdziesz pod nim i moje wywody, i odpowiedź mary_lu, a także szarsz.
              Gdyby każda dziewczyna/kobieta zakładała tylko jeden - dwa wątki dokoła swojego
              rozmiaru, to zrobiłby się tutaj bałagan nie do ogarnięcia.
              • rhodeisland Dziekuje maheda za informacje i przeniesienie watk 17.10.07, 03:54

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka