Gość: Grzesiek IP: *.smsiarkowiec.pl 12.07.11, 11:11 Często pukają do mnie świadkowie Jehowy.Słyszałem,że są takie teksty,które spławią ich raz na zawsze i nigdy więcej nie zastukają do mojego mieszkania.Macie jakieś skuteczne teksty? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jajcarz Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.tktelekom.pl 12.07.11, 11:35 Zawitali do mnie kiedyś a że lubię czasami podyskutować to zapytałem ich czy biblia daje odpowiedz na wszystkie moje wątpliwości religijne - odpowiedzieli,że tak- więc ja ni z gruchy ni z pietruchy zapytałem ich - co robił Pan Bóg przed stworzeniem świata.Poprosili o czas bo muszą skonsultować z jakimś swoim guru. Mineło kilka lat a oni dalej konsultują chyba bo już mnie więcej nie odwiedzają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzegorz Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.11, 11:44 Ja z kolei poradzilem sobie z nimi w inny sposob. Jak do mnie zapukali to ich wpuscilem, zrobilem herbaty i powiedzialem ze wyznaje islam. Jak oni na swoja modłę to ja znow ze "Mahomet jest Bogiem a Allach jego jedynym prorokiem". I po 15 min. mieli dosc. Inna sprawa ze interesuje sie islamem, buddyzmem, szintoizmem wiec wiedze mam dosc obszerna a Jehowce niestety niewiele wiedza o innych kulturach i religiach tylko czytaja z tych swoich smiesznych ksiazek i gazetek o swojej sekcie. Od tamtej pory mam spokój. Grzesiek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: violka Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.tsse.arp.com.pl 12.07.11, 11:58 trochę cienko z tą wiedzą, bo to Allah jest Bogiem a Mahomet prorokiem. A tak na marginesie, można też dobrze znając Biblię i podstawy swojej wiary, mówię o Chrześcijaństwie, wytknąć sprzeczności jakie ich "Strażnica" prezentuje. Jak poczują, że grunt się im chwieje to i nie przyjdą ponownie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikita Re: polskie nieuki IP: 66.49.179.* 12.07.11, 12:38 Wasz strach przed nimi polega na tym ze nie macie pojecia jak i o czym z nimi rozmawiac . Wasza znajomosc bibli jest zerowa, gorzej !; wy nie potraficie nawe obronic swoich katolickich racji. Nie macie nawet pojecia dlaczego przychodza i pukaja do waszych drzwi. Wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benny Re: polskie nieuki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.11, 13:00 a kim Ty nikita jesteś, że piszesz "wasz strach"?. Czyj ten strach: katolików, Polaków? A skąd możesz wiedzieć, jaka jest np. moja znajomość biblii? I wcale nie wstydzę się, że nie wiem dlaczego przychodzą Świadkowie Jehowy co jakiś czas do mojego domu. Mnie to po prostu nie obchodzi. Natomiast godna podziwu jest ich wytrwałość w tej działalności misyjnej. Szkoda, że katolicy takiej nie mają. Inna sprawa, że to jest sam aktyw tej religii, więc i u katolików można znaleźć osoby starające się czynnie ewangelizować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikita Re: polskie nieuki IP: 66.49.179.* 12.07.11, 13:45 benny - jestem tu od nawracania wiec dam i tobie i wszystkim "wam" katolickim polakom rade. Zapros SJ do domu, poczestuj herbata badz mily, grzeczny, elokwentny, wyciagnij swoje pismo swiete i staraj sie ich przekonac ze katolicyzm to to czego im brakuje do szczescia. Zapytaj ,dlaczego tak laza od domu do domu a potem zadaj podchwytliwe pytanie : czy ty benny masz szanse zmiescic sie w tych 144 000 ktore z marszu pojda do nieba. Ludzie nie chca z nimi rozmawiac bo nie maja pojecia o czym SJ mowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: polskie nieuki IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 12.07.11, 22:51 nikita - trujesz dupę, zakończ swoje zabobonne wywody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktos Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.tvkdiana.pl 12.07.11, 13:30 Do mnie też kiedyś przychodzili. Jeden z nich powiedział mi, że po armagedonie na ziemi zapanuje raj, ludzie będą się rozmnażać i nie będą umierać. Zapytałem, a co będzie, jak powierzchni zabraknie, skoro nikt nie będzie umierał a będą się nowi rodzić. Odpowiedział, że ile mamy niezamieszkałych terenów, gór, pustyni itd., na których będzie można żyć jak w raju. Ale ja mówię, że nawet te miejsca obecnie puste kiedyś się zapełnią i co dalej? Nie potrafił odpowiedzieć. Inni świadkowie na ten temat odpowiadają, że są inne planety. Tylko kto i czym będzie transportował ludzi na te inne planety? :)) Powiedziałem, że możemy sobie pogadać, ale ja nigdy nie przystąpię do nich, gdyż jestem neutralny religijnie. Od tamtej pory już nie przychodzą. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikita Re: bo nie znacie dnia ani godziny IP: 66.49.179.* 12.07.11, 13:54 jestem namolny, wiem ale wam trzeba jak dzieciom w przedszkolu, tysiac razy powtarzac by cos tam dotarlo. To bzdura ze SJ nie potrafia odpowiedziec na tak proste pytanie. To co bedzie jest w rekach boga. Nie o to jednak chodzi. Oni nie namawiaja cie bys sie do nich "zapisal" oni probuja sprowokowac cie do myslenia, do spojrzenia na swoja wiare od strony zapisu biblijnego. Potem zaprosza cie do sali krolestwa na spotkania ( warto pojsc) potem na jedyne swieto ktorym jest ostatnia wieczerza ( fantastyczne przezycie ) ale to ty musisz sam zdecydowac czy chcesz byc jednym z nich czy nie czy odpowiada ci rola tylko obserwatora. A czy wiesz ze jedynym momentem spozywania chleba i popijania wina to wlasnie misterium ostatniej wieczerzy. A czy wiesz ze ty i tylko ty w zgodzie z wlasnym sumieniem wyciagasz reke po ten chle i wino ? A jak myslisz co sie dzieje z chlebem i winem ktore akurat zostalo bo dostarczyli za duzo . Wiedza to potega,nie bojcie sie poznawac pana. To wam powiada nikita zyd co ma w wielkim powazaniu madrosc plynaca ze swietych ksiag Jehowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktos Re: bo nie znacie dnia ani godziny IP: *.tvkdiana.pl 12.07.11, 14:13 "To co bedzie jest w rekach boga. " Co za sprytny wybieg intelektualny. Przypomina podobne stwierdzenie u katolików na podchwytliwe pytania. Odpowiadają oni - nasz rozum jest zbyt prymitywny by to zrozumieć. :))) Jestem neutralny światopoglądowo i nie należę do żadnej religii. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Jak spławić Jehowych? 12.07.11, 14:58 Jeżeli jesteś wierzący zaproś ich na wspólną modlitwę i pomódlcie się słowami modlitwy której nauczył Chrystus Pan z zastrzeżeniem że przed rozmową warto się razem pomodlić i będzie to modlitwa do Jezusa. Wątpię czy będą chcieli nawet wejść! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znajoma Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 15:13 U mnie byli w ubiegłym tygodniu,otworzyłam w piżamie, bo to było ok.9. Pan lat 50 z młodym chłopcem. Lało jak z cebra.Otworzyłam drzwi a on zaczął tak"Zastanawiała się pani, nad tym, dlaczego Bóg dopuszcza powodzie? Gdzie jest Pan Bóg? Spojrzałam na ulewne chmury i rzekłam tak: "Mam kapłanów,którym ufam i z którymi na ten temat rozmawiam. Jest Pan dla mnie obcym czlowiekiem i nie będę z panem na ten temat rozmawiać" Nigdy tak nie mówię do ludzi, że jest ktoś dla mnie obcym czlowiekiem.Nie jestem dumna z tych słów, które niestety padły. Byłam w piżamie, bez biustonosza i czułam się skrępowana. Nie lubię takich sytuacji. Chcę mieć trochę prywatności we własnym domu. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Jak spławić Jehowych? 12.07.11, 15:58 Trudno byłoby wymagać abyś w takiej sytuacji jaką opisałaś postąpiła inaczej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Observer Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.tktelekom.pl 12.07.11, 15:11 Wiecie co? Temat mnie zaciekawił, rozmowa również. Lecz opowiem Wam, że nie trzeba szukać daleko oszołomów jak na przykład Świadkowie Jehowy - popatrzcie sami na siebie - KATOLICY! I Wy mówicie o Bogu? O tym, jakim trzeba być dobrym, wyrozumiałym itd? Popatrzcie kto i w jaki sposób odnosi sie do swoich bliskich, do sąsiadów, w końcu do innych ludzi - również do KATOLIKÓW. Przekleństwa sypią się jak z rękawa, jeden drugiemu oko by wybił. Ale gdy przyjdzie niedziela...o, gdy przyjdzie niedziela - wszyscy potulnie maszerują do kościółka, siadają grzecznie w ławeczkach, pięknie śpiewają na chwałę Panu. I co z tego? Po co ta obłuda? I przed kim ta obłuda? Niech ktoś mi odpowie! Pewnie przed swoim księdzem, proboszczem, wikarym, którzy też hołdują obłudzie. Tyle, że oni są obłudni sami przed sobą i przed Wami. Bo Bogiem to oni się nie przejmują. Co rusz nowy samochód, co rusz nowa dziewczyna poderwana, co rusz nowe dziecko zrobione. Ha, i co? A o funduszu w każdej Kurii na narodzone dzieci księży słyszeli? Nie, nie należę do żadnej bany - Jehowców, Katolików czy jeszcze czego tam chcecie. I jest mi z tym bardzo dobrze! No, a teraz czekam na komentarze i wbijanie we mnie szpilek jak w laleczkę woodoo - tylko pamiętajcie, że będzie to czyn pogański, z którego trzeba się będzie wyspowiadać. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Jak spławić Jehowych? 12.07.11, 16:08 Nie generalizuj takich zachowań do ogółu wierzących! Nie generalizuj takich zachowań do ogółu kapłanów! Ostatnio przeprowadzono międzynarodową akcję przeciwko pedofilom. Wyłapano ludzi polityki, medycyny, prawa, środowisk naukowych i akademickich. I co? Przez takie zachowanie co niektórych członków danego środowiska mamy powiedzieć że wszyscy oni są zboczeńcami i ludźmi chorymi? Albo prasa prawie codziennie trąbi o tym że młody człowiek tu czy tam kogoś zaszlachtował za jakąś bzdurę. Czy to świadczy o tym że cała nasza młodzież jest do d..y? Odpowiedz sobie sam(a) na to a później jak ci wyjdzie że ty też jesteś w porządku to pluj na wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilka Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 16:52 Wniosek nasuwa się sam , że najbardziej skłóca ludzi WIARA . To ona zezwala zabijać , mordować , poniżać ludzi innych wyznań . Wierzcie sobie w co chcecie i pozwólcie innym na to samo !!! Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Jak spławić Jehowych? 12.07.11, 16:54 Twoja też? Bo przecież nie wierząc jednak w coś wierzysz czyż nie tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilka Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 17:02 Tak wierzę że każda żywa istota jest ważna i potrzebna. Nie zależnie w co wierzy , najważniejsze by swoimi słowami i czynami nikomu nie robiła krzywdy! Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Jak spławić Jehowych? 12.07.11, 17:05 To też wiara. I dziwnie znajomo to wszystko brzmi @lilka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b23 Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.tktelekom.pl 12.07.11, 17:35 Czyżbyście w tej samej ławce w kościele siedzieli? Beret wam tylko kupić, taki moherowy. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Jak spławić Jehowych? 12.07.11, 17:50 Chyba nie, @lilka pewnie za murem stoi a to co usłyszy i przetrawi to i na forum placnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 12.07.11, 23:01 Ulegaja ludzie namowom np. S.J. bo wlasnej wiary nie znaja, albo znaja bardzo slabo. Przyjdzie taki agitator i latwo nas oczaruje tym co powinnismy znac. Przepraszam ze mowie o innych, ale zapewniam ze ja znam swoja wiare i moge innych przekonac. Zamiast tracic czas na rozmowe z agitorami jade na 3 dniowe rekolekcje, a czasem na 2 tygodniowe. Naprawde polecam, cos cudownego, czlowiek czuje sie odrodzony. Ze Swiadkami Jechowy juz pare lat nie mam kontaktu, kiedys przychodzili, a nawet chyba jakiegos wysokiego ranga przyslali na kolejne spotkanie i dali sobie spokoj, i cos mi sie wydaje ze w nich zasialem watpliwosc. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Jak spławić Jehowych? 12.07.11, 23:23 Bo na świadków najlepsze są argumenty. Oni je kochają. Socjotechnikę natomiast mają bardzo dobrze opanowaną, zresztą obowiązkowo przechodzą raz w tygodniu kursy i szkolenia w tym zakresie. Przeciętny katolik nie ma szans w starciu z doświadczonym świadkiem, natomiast katolik który pogłębia swoją wiarę potrafi bardzo szybko ostudzić zapędy co gorliwszych świadków. I tu masz rację @zenek że takie rekolekcje potrafią zdziałać cuda! Gdyby tylko tak więcej naszych kochanych katolików zechciało korzystać z tej formy nauczania to problem "zamkniętych drzwi" przed świadkami by nie istniał a duża część samych świadków powróciłaby na łono Kościoła! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilka Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 23:24 Ja nie mam potrzeby rozmawiania o wierze . Wystarczy mi przestrzeganie zasady : traktować innych tak jak chciała bym być potraktowana przez nich ! Żadne czcze gadanie nie jest mi potrzebne bo jedynie zakłóca logiczne myślenie ! Dlatego zawsze dziękuję Świadkom Jehowy i pozostałym wyznawcom za tematy wyznaniowe ! Traktuję to jak sprawy intymne .O tych dwóch sferach nie rozmawiam z nikim . Nie namawiam nikogo do swoich przekonań i nie życzę sobie aby to czynili inni wobec mnie . Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Jak spławić Jehowych? 12.07.11, 23:31 Wiara i wyznanie to tematy intymne? Z nikim nie rozmawiasz o tym? A z Bogiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tarzan Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.flash-net.pl 13.07.11, 08:19 Temat brzmi jak z nimi rozmawiać, czy jak sobie poradzić, skoro nie mam ochoty rozmawiać? Mnie stanowcze "dziękuję, nie jestem zainteresowany" wystarcza. Nie czuję potrzeby szukania wybiegów, "haczyków w Biblii", czy łapania za słówka. Problem w tym, że jeśli nawet zdarza mi się mieć ochotę o wierze porozmawiać, to jakoś nie w sytuacji, gdy ktoś nagle do domu przychodzi...w określonym celu. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Jak spławić Jehowych? 13.07.11, 13:34 Ale też nie możesz wtedy kiedy tobie "sie zachce". Co to za wiara jeżeli trzymasz ją dla siebie!? Takie postępowanie zalatuje egoizmem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rea Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.toya.net.pl 13.07.11, 09:29 Ciekawe, mar mar, w jaki sposób rozmawiasz z Bogiem? I on Ci odpowiada? Masz od niego jakieś listy uwierzytelniające? Jesteś ofiarą indoktrynacji religijnej i tylko przypadek sprawił, że wierzysz w chrześcijańskiego Boga, a nie na przykład w Allaha, co byłoby naturalne, gdybyś urodził się np. w Afganistanie. Rozmowa z Bogiem ma taki sam efekt, jak rozmowa z krasnoludkiem, albo innym Muminkiem. Tkwisz w irracjonalnym świecie mitów, bo Bóg to wymyślony przed wiekami byt filozoficzny, dzięki któremu trzymano owieczki w ryzach, aby w szkodę nie łaziły. Wiara w ów byt przetrwała w genach, ale w dzisiejszych czasach ten gen religijności zaczyna zanikać. " Wiara pewna i niewzruszona jest po prostu pychą, a wierzący jest nadętym bufonem". (Anna Kamieńska) Odpowiedz Link Zgłoś
lechowski51 Re: Jak spławić Jehowych? 13.07.11, 10:23 Ogladnij rea ten reportaz.Moze przynajmniej przestaniesz kpic z ludzi ktorzy uwierzyli???! www.tvp.pl/krakow/reportaz/kontrapunkt/wideo/zobaczyc-cud/1472672?start_rec=24 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: q Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.tktelekom.pl 13.07.11, 10:30 lechowski51 i mar1mar1 to ta sama osoba? Witaj lechosiu :) dawno Cię tutaj nie było Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tarzan Re: Jak spławić Jehowych? Lechowski IP: *.flash-net.pl 13.07.11, 13:46 Myślę, że rea nie kpi z wierzących, czy z wiary, tylko z przekonania tych co uwierzyli, że w związku z tym każdy o innym światopoglądzie nie jest w stanie przedstawić rozsądnego stanowiska, rzeczowych argumentów itd...choć obie strony opierają się na tych samych "dowodach"...swojej wierze, czy przekonaniach, interpretacji, nie ważne jak to nazwiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gościu Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.tktelekom.pl 13.07.11, 10:28 Rea - powiedz kim jesteś i daj namiary na siebie, a za to coś napisał/a flaszkę Ci ja postawie! :) Zgadzam się z Tobą we wszystkim coś napisał/a. O to właśnie chodzi - Bóg - to wymyślony przed wiekami byt filozoficzny. Brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Jak spławić Jehowych? 13.07.11, 12:28 Modlitwa @rea to rozmowa z Bogiem! W każdym przypadku gdybyś nie wiedziała! Ty tego teraz nie zrozumiesz i nawet twój "oświecony" umysł ci nie pomoże chociaż tak się nim szczycisz! Na marginesie czyż to nie śmieszne że nie potrafisz pojąć tak prostego faktu czym jest modlitwa!? Kpisz z z Boga, z wiary, z ludzi wierzących! Po prostu po części jesteś ofiarą ateistycznej indoktrynacj a po części dogmatu który sama sobie zbudowałaś. Wydaje ci się że tylko ty masz rację i to do ciebie należą decyzje jak inni mają i w co wierzyć! Pycha @rea niejednego doprowadziła już do upadku! Niejeden o wiele bardziej "aktywniejszy" od ciebie musiał uznać istnienie Boga i przyznać się do swojej tragicznej i głupiej pomyłki! Pamiętaj że jest napisane "Bóg nie pozwoli z siebie szydzić", jego cierpliwość też ma granice. Nie wierzysz twoja sprawa jak pisałem ale nie warto żebyś szydziła z Boga i ludzi którzy w niego wierzą bo może ci się to kiedyś bardzo kwaśno odbić! Nie przekonasz wierzących niedorzecznymi i pustymi sloganami! Pokory @rea, bo samo życie kiedyś przygnie cię do ziemi i zobaczymy czy wtedy będziesz miała "chęć" wierzenia tylko w samą siebie?! "Mądrość i cnota złym zdaje się zdrożna, Gnój pachnie gnojkom" (W.Shakespeare) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mar2mar2 Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.tktelekom.pl 13.07.11, 13:54 Co to znaczy, że niejeden MUSIAŁ uwierzyć w Boga? Co to znaczy? Ktoś będzie mnie zmuszał? Znałem taka jedną, której księża wywrócili w głowie swoja gadką. Az szkoda mi jest tego człowieka, bo porządnym była wcześniej. Teraz zachowuje się jak członkini sekty. Bo, nie oszukujmy się, to przecież tez jest sekta, tyle, że jeszcze za nią nie uznana. Już radzieccy kosmonauci stwierdzili po pobycie w kosmosie, że tam nikogo nie ma, nawet Boga :) Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Jak spławić Jehowych? 13.07.11, 14:22 Jak zmądrzejesz to zrozumiesz co to znaczy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mar2mar2 Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.tktelekom.pl 13.07.11, 15:07 Ale jeśli jesteś taki mądry i potrafisz z Bogiem rozmawiać to dlaczego mnie odsyłasz do przyszłości - że gdy zmądrzeje. Czyż w piśmie nie stoi, że Bóg będzie bardziej zadowolony z jednej nawróconej owieczki niźli z 99 innych, które już ma? Więc kolego, jeśli Twoja wiedza na ten temat sprowadza się do tego, aby kogoś odprawiać z kwitkiem to tak na prawdę nie masz jej wcale, tylko udajesz tutaj nie wiesz sam kogo. A może Boga udajesz? Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Jak spławić Jehowych? 13.07.11, 15:24 Przestań bredzić! Napisałem że modlitwa to rozmowa z Bogiem a nie że rozmawiam z Bogiem! Skoro nie potrafisz odróżnić jednego od drugiego to o czym chcesz dyskutować? A może cierpisz na chorobę zwaną "przekrętactwem"? Jeśli takie mają być twoje tezy to nie podyskutujemy! Nie te horyzonty niestety! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mar1mar2 Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.tktelekom.pl 13.07.11, 15:31 Mimo wszystko bardzo Cię proszę o rozwinięcie tematu. Ja chętnie posłucham, może się czegoś nauczę. No i ktoś inny tez może coś mądrego z Twych słów wyniesie. Tylko chciej coś mądrego nam przekazać, oprócz tego, że modlisz się. Bo z tego co napisałeś: Napisałem że modlitwa to rozmowa z Bogiem a nie że rozmawiam z Bogiem! to już sam si e pogubiłem, czy modlisz się czy się nie modlisz? Podaj racjonalne argumenty swojego rozumowania. Widzę kolego, że coś tam, gdzieś liznąłeś i teraz hoho - wielki katol z Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Jak spławić Jehowych? 13.07.11, 15:38 No i miałem rację że bredzisz! Z takim podejściem do tematu nic nie osiągniesz! A na zaczepki interpersonalne nie odpowiadam bo musiałbym zniżyć się do twojego prostactwa niekatolu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rea Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.toya.net.pl 13.07.11, 15:44 Oj, mar mar. Co Ty możesz wiedzieć o horyzontach, skoro Twój horyzont kończy się na Bogu i modlitwie do niego. Twój Bóg nie pozwala Ci na wytknięcie noska poza jakikolwiek horyzont. Modlisz się,uważając to za rozmowę z panem Bogiem, ale ta rozmowa jest i będzie tylko jednostronna, Twój Bóg nie jest skory do dialogu, Ty możesz tylko i wyłącznie mówić do niego, bo nie doczekasz się odpowiedzi. A dlaczego nie doczekasz się odpowiedzi? Oto jest pytanie w stylu iście hamletowskim. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Jak spławić Jehowych? 13.07.11, 15:48 Tak, tak @rea, kwadrat jest okrągły a koło kwadratowe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 5rE Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.tktelekom.pl 13.07.11, 15:56 Już był taki jeden co to nie chciał przyjąć do wiadomości, że białe jest białe a czarne jest czarne. panie kolego mar1mar1 wąski macie ten swój horyzont, oj wąski. A czy bierzesz pod uwagę Bogów innych religii? I co z nimi? Gorsi są? jeśli w ogóle uważasz, że są? Nie ubliżaj nikomu tylko podaj swoje argumenty! Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Jak spławić Jehowych? 13.07.11, 15:59 Dlaczego mam wrażenie że jesteś tym samym "asem" co powyżej? Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Jak spławić Jehowych? 13.07.11, 16:01 @rea coś dla ciebie i podobnie myślących. Toż to wasza ikona przecież! Zaprzeczysz? A może już nie jest dla was przykładem co? www32.zippyshare.com/v/64746841/file.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzysztof Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.tktelekom.pl 13.07.11, 17:13 W UFO ludzie też wierzą. I też są to wykształceni i mądrzy ludzie. Ale to nie jest żaden dowód za czy przeciw jego istnieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Jak spławić Jehowych? 13.07.11, 16:16 @rea jak już "przetrawisz" służę chętnie innymi opracowaniami na ten temat nawet byłych czołowych ateistów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jelizawieta Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.11, 18:15 Wracając do tematu... Na początek, dla zorientowania sie zalecałabym tą wstawkę: www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=27&pid=1369 a zaraz potem ... "1984" Orwella Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zindoktrynowany Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.11, 10:02 No stary, ale brednie. Jak można być ofiarą ateistycznej indoktrynacji? Indoktrynacja to nakłanianie do przyjęcia pewnej doktryny, czyli uwierzenia w coś. Jeśli ktoś nie wierzy, to nie jest zindoktrynowany. To właśnie wierzący są ofiarami indoktrynacji. Wiara jest indoktrynacją. Ateizm jest zaprzeczeniem indoktrynacji. Sformułowanie 'ateistyczna indoktrynacja' wrzucam do swojego koszyka na perełki językowe. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Jak spławić Jehowych? 15.07.11, 10:26 nowezycie.archidiecezja.wroc.pl/numery/042004/10.html stwarzanie.wordpress.com/page/5/ www.zbawienie.com/ateizm.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AA Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.11, 10:52 Weź, proszę... "ATEIZM jest religią nowoczesnej nauki." ATEIZM - to a-teizm. TEIZM - wiara w Boga. A-teizm - brak wiary w Boga. Nie przypisuj innych znaczeń temu słowu. ATEIZM to po prostu BRAK WIARY W BOGA. W BOGA. I TYLKO W BOGA. Wiarę w naukę określ jakimś innym określeniem, ale nie ateizmem. Ateizm nie może być religią, bo religia to wiara w Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rea Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.toya.net.pl 15.07.11, 11:14 " Jeśli ateizm jest dla Ciebie religią, to pewnie związek przeciwników wysiłku sportowego byłby dla Ciebie towarzystwem sportowym". A czy wiesz mar mar, że Kościół cichaczem zaczyna się wycofywać z negowania teorii ewolucji i wielkiego wybuchu? Procesy te zaczyna przpisywać Bogu i pewnie za jakiś czas (swoim zwyczajem) i teoria ewolucji i wielki wybuch zaczną obowiązywać w religii katolickiej, jako prawdy objawione. W religii nie dziwi nic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tarzan Do Rei IP: *.flash-net.pl 15.07.11, 11:49 Kościół nieraz zmieniał swoja naukę, dopasowując ją do postępów naukowych, robił to z wiadomych przyczyn "z pewnym poślizgiem", ale jednak. Wiedza to jedno, wiara to drugie...choćby miały jakiś wspólny mianownik. Otwarty umysł, krytyczne podejście do nauki kościoła nie oznacza "życia w niezgodzie z Bogiem". Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Do Rei 15.07.11, 13:16 Naukę i owszem zmieniał, dogmatów nigdy. Przecież śp. Ojciec św. powiedział że wiara nie wyklucza rozumu i vice versa. A czasami wręcz wiara i wiedza idą w parze. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Jak spławić Jehowych? 15.07.11, 13:09 > A czy wiesz mar mar, że Kościół cichaczem zaczyna się wycofywać z negowania teorii ewolucji i wielkiego wybuchu? - a jakieś dowody na poparcie tego twierdzenia? > Procesy te zaczyna przpisywać Bogu i pewnie za jakiś czas... - Według mojej wiedzy to uczeni mówią o "umyśle Boga". Księga Rodzaju przedstawia opis stworzenia i Kościół zapewne nie będzie miał takiej potrzeby aby włączyć do kanonu naukową teorię początku, tym bardziej że za jakiś czas perspektywa początku wszechświata z naukowego punktu widzenia może ulec zmianie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tarzan Do Zindoktrynowanego IP: *.flash-net.pl 15.07.11, 11:46 >>Ateizm jest zaprzeczeniem indoktrynacji. >> Skoro przekonuje, że Bóg nie istnieje, to indoktrynuje. "Indoktrynacja – proces korzystający z propagandy w celu wpajania określonych ideologii, poglądów lub przekonań" Indoktrynacja, to nie jest domena ruchów religijnych. Wg pierwszej lepszej definicji Wikipedii, typowym przykładem indoktrynacji jest Hitlerjugen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zindoktrynowany Re: Do Zindoktrynowanego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.11, 12:03 ">>Ateizm jest zaprzeczeniem indoktrynacji. >> Skoro przekonuje, że Bóg nie istnieje, to indoktrynuje." To nie tak. Ateizm to nie wyrobienie przekonania, że Bóg nie istnieje. To brak przekonania, że Bóg istnieje. Zatem nie indoktrynuje. Jak dziecko się urodzi, to w jego naturalnej świadomości nie ma przekonania o istnieniu Boga. Jest ateistą. Dopiero religijna indoktrynacja powoduje powstanie w świadomości dziecka przekonania o istnieniu Boga. Wcześniej dziecko nie miało takiego przekonania. Ateizm nie jest przekonaniem o nieistnieniu Boga, jest po prostu brakiem takiego przekonania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tarzan Re: Do Zindoktrynowanego IP: *.flash-net.pl 15.07.11, 12:34 "Ateizm – odrzucenie teizmu[1] lub stanowisko, że bogowie nie istnieją[2]" Chyba nie masz racji. Ateizm jest przekonaniem, że Bóg nie istnieje, gdyby było tak jak piszesz, to ateiści dopuszczaliby możliwość Jego istnienia. Przekonanie, że nie jestem wielbłądem oznacza, że garba na karku nie widzę. Brak przekonania, że jestem wielbłądem oznacza, że nie jestem pewien, czy ten garb na karku mam. Ateizm musi być świadomym przekonaniem o nieistnieniu Boga, bo inaczej musielibyśmy dojść do wniosku, że każdy człowiek, przez pewna cześć życia był ateistą...dopóki nie osiągnął świadomości i przekonania o istnieniu Boga. Poza tym tu nie o to chodzi. Indoktrynacja jest przekonywaniem. I nie ma znaczenia jakiej idei dotyczy. Teizm nie musi oznaczać indoktrynacji. Ba, nawet otwarte przedstawienie swych przekonań, czy otwarte mówienie o swej wierze indoktrynacją być nie musi. Zależy to od intencji, celu oraz wykorzystanych środków. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Do Zindoktrynowanego 15.07.11, 13:31 Przykład z dzieckiem nie jest niezbyt celny. Ateista nie wierzy z przekonania natomiast dziecko po urodzeniu nie może mieć tego przekonania bo nie wie świadomie co to jest przekonanie! Więc w odniesieniu do niemowlęcia żadna zdolność wyboru świadomego nie istnieje! Jeżeli ateizm wynika z braku przekonania o nieistnieniu Boga to wtedy logicznym wnioskiem jest że istnieje przekonanie o istnieniu Boga czyli notabene jakaś forma wiary a to wyklucza w tym przypadku definicję ateizmu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rea Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.toya.net.pl 13.07.11, 19:21 forum.nowiny24.pl/kosciol-rzymsko-katolicki-to-perwersja-t49280/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikita Re: zyc albo nie zyc IP: 66.49.179.* 13.07.11, 22:09 Wierzacy i niewierzacy, katolicy, ateisci: nikita ma pytanie: jaki jest cel zycia ( egzystencji) czlowieka zwlaszcza ze czlowiek nie ma zadnego wplywu na nature. (poza destrukcyjnym) Swiadkowie Jehowy proszeni sa o zachowanie milczenia - oni znaja odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jelizawieta jak spławić Świadków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.11, 22:25 A ponadto w samej nazwie tej szkodliwej sekty jest ... hm... zauważyliście że pozwoliłam sobie nieco zmienić tytuł? II Przykazanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tarzan Re: jak spławić Świadków IP: *.flash-net.pl 14.07.11, 07:50 Nie czepiając się semantyki i ewentualnego pejoratywnego charakteru słowa sekta, jakie kryteria tu decydują o szkodliwości? Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: jak spławić Świadków 14.07.11, 14:20 @tarzan czepiasz się nieistotnych szczegółów a gubisz sedno wątku zaproponowanego przez @jelizawiete. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: zyc albo nie zyc 13.07.11, 22:53 Czyli jakiś ma! Cel życia? Napewno nie ten z dnia na dzień. Moim jest poznanie tego w co teraz wierzę a nie wiem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tarzan Re: zyc albo nie zyc IP: *.flash-net.pl 14.07.11, 07:54 Cel życia? Ograniczanie go do własnych ambicji np. poznania czegokolwiek byłoby egoizmem. Być dobrym człowiekiem, służyć innym, pomagać i pozostawić po sobie coś wartościowego. Nie krzywdzić ludzi. To jeden z warunków już tych osobistych ambicji bycia szczęśliwym. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: zyc albo nie zyc 14.07.11, 13:50 Wszystko o czym piszesz pośrednio wypływa z definicji wiary którą wyznaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tarzan Re: zyc albo nie zyc IP: *.flash-net.pl 14.07.11, 15:03 No ja również, tak więc widzisz Marmarze, że formalne członkostwo w parafii katolickiej nie daje monopolu na dobro. Aluzja do Twojej wypowiedzi się pojawiła, bo w odpowiedzi na pytanie o cel życia wspomniałeś jedynie o rozwiewaniu swych wątpliwości... Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: zyc albo nie zyc 14.07.11, 15:34 Nie wątpliwości a niewiedzy a to mój drogi zasadnicza różnica! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tarzan Re: zyc albo nie zyc IP: *.flash-net.pl 14.07.11, 17:56 OK, niewiedzy, różnica kolosalna, ale znaczenie dla wypowiedzi w tym wątku żadne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: zyc albo nie zyc 14.07.11, 18:01 ble,ble aby dalej przepchnąć swoją tezę. Dobre ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilka Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.11, 02:11 Katolicy atakują każdego kto ma inne przekonania od nich . Dla katolika dobry człowiek to ten co chodzi do kościoła . Ateista w oczach katolika to samo zło.Chociażby nie wiem jak dobrym był człowiekiem, nigdy nie wyrażą się o nim pozytywnie. Po prostu wynieśli to z kościoła bo żaden ksiądz nie ścierpi kogoś kim nie da się manipulować i nie chce być jego poddanym. Dobrzy są jednie ci posłuszni, wykonujący co im każą i nie zadający pytań na które nie są w stanie odpowiedzieć . Mój kolega wychowany w katolickiej rodzinie przeczytał mnóstwo ksiąg religijnych. Pewnego wieczoru zapukał do klasztoru Dominikanów by porozmawiać na jeden z niejasnych dla niego wątków odnoszących się do wiary.Śmiało zadał pytanie i śmiało też jemu odpowiedział zakonnik: że nie ma czasu na rozmowy z kimś kto ma jakiekolwiek wątpliwości odnośnie wiary. Żaden ksiądz nie chciał z nim rozmawiać na tematy co do których mój kolega miał wątpliwości. Większość z was postępuje identycznie jak księża. Żadnych pytań , żadnych wątpliwości i żadnych odpowiedzi . Posłusznie słuchać księdza, chodzić do kościoła , spowiadać się i już przez katolików uznawanym jest się za dobrego, bo pobożnego człowieka . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kris Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 14.07.11, 06:17 Do mojego kolegi zawitały dwie dziewczyny. Jak zaczęły coś mówić o miłości do bliźniego on zaczął ścielić łóżko mówiąc:" zobaczymy jak u was z tą miłością". Szybko wyszły. Odpowiedz Link Zgłoś
lechowski51 Re: Jak spławić Jehowych? 14.07.11, 07:25 rea ogladnelas? www.tvp.pl/krakow/reportaz/kontrapunkt/wideo/zobaczyc-cud/1472672?start_rec=24 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gegangen Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.play-internet.pl 14.07.11, 08:00 Czy Wy forumowicze nie zastanawialiście się przypadkiem który z tych dwóch indywidułów jest większym bucem, nikita czy lechowski51 ... Fanatyków religijnych należy kopać po dupie bez względu z której opcji się wywodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Jak spławić Jehowych? 14.07.11, 17:59 Pewnie tak, może teraz czyta książkę światowej ikony ateizmu Flewa który przez pięćdziesiąt lat uparcie twierdził że Bóg to wymysł wierzących a później jednak stwierdził że Bóg istnieje i jak ignoranckie i głupie były jego twierdzenia! Zresztą nie on pierwsz i ostatni jak sądzę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tarzan Do marmara IP: *.flash-net.pl 15.07.11, 11:46 >>Pewnie tak, może teraz czyta książkę światowej ikony ateizmu Flewa który przez pięćdziesiąt lat >>uparcie twierdził że Bóg to wymysł wierzących a później jednak stwierdził że Bóg istnieje i jak >>ignoranckie i głupie były jego twierdzenia! Zresztą nie on pierwsz i ostatni jak sądzę! Człowiek może zmieniać poglądy... >>ble,ble aby dalej przepchnąć swoją tezę. Dobre ;) Jeśli to Ty pisałeś, to chyba nie w odniesieniu do własnych słów. Jeśli do moich, to nie przepycham żadnej tezy, tylko wyjaśniam swoje stanowisko. nie próbuje Cie przekonać. Wiem, że to niemożliwe, zresztą nie czuję potrzeby nawet próbować...po prostu odpowiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KUNTAKINTE Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.11, 09:25 www.youtube.com/watch?v=JSoZ8XsCtK4 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jelizawieta Re: Jak spławić Świadków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.11, 13:56 Gość: Tarzan 14.07.11, 07:50 Odpowiedz: "Nie czepiając się semantyki i ewentualnego pejoratywnego charakteru słowa sekta, jakie kryteria tu decydują o szkodliwości?" czy Ty Tarzanku wogóle czytasz co piszą Twoi oponenci czy tylko gulgoczesz jak indor podniecając się swoim gulgotem i świata poza tym nie widząc/ Wydaje mi się że kwestie szkodliwości dostatecznie wyjaśnia artykuł do którego link podałam powyżej? Potrfisz sklecić jakieś sensowne argumenty przeciw czy, jak zwykle,zZa trudne to pojąć dla Ciebie Tarzanku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: typ Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.play-internet.pl 15.07.11, 15:53 WYPIERDALAC KOCIA WIARA BO JAK WAS TU JESZCZE RAZ ZOBACZE TO WAS KORWY POZABIJAM - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jelizawieta Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.11, 16:29 Taa, to jest jakaś metoda. Powiedziałabym nawet - zdrowa metoda. Jeszteśmy atakowani! Aby się obronić musi być fanatyzm. Jakiś Tarzan otumaniony GoWnem (i podpuszczającym go Nikitą) ględzi: tolerancja, szacunek dla "kochających inaczej" mniejszościów typu ... no, róznych mniejszości. Żle się Wam kojarzy fanatyzm, brak tolerancji, patriotyzm, nacjonalizm? Taaa, pracują nad ośmieszeniem i zdeprecjonowaniem tych pojęć. A przecież gdyby nasi przodkowie byli tolerancyjni- NAS BY NIE BYŁO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tarzan Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.flash-net.pl 16.07.11, 08:33 >>Żle się Wam kojarzy fanatyzm, brak tolerancji, patriotyzm, nacjonalizm? >>Taaa, pracują nad ośmieszeniem i zdeprecjonowaniem tych pojęć. Patriotyzm jest pojęciem pozytywnym. Nigdy nie próbowałem go deprecjonować. Nacjonalizm? jako wyższa forma patriotyzmu też, byle nie przekształciła się w formę wypaczoną przez nazistów. Brak tolerancji to zaleta? Przecież gdyby nie było na tym świecie ludzi tolerancyjnych, to nie miałbyś kolegów, a nikt na Twoje dzień dobry by nie odpowiadał. Fanatyzm to też wg Ciebie pozytyw? Nie sil się na odpowiedź raczej, bo nie wydajesz się partnerem do rozmowy...może z kumplami pod blokiem przedyskutuj wyniki Ligi Mistrzów albo cycki Dody? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ccc Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 16.07.11, 12:47 i znowu polemika kto ma rację.A ja jak przychodzą goście nieproszeni zamykam drzwi. Ot i wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikita Re: brawo IP: 66.49.179.* 16.07.11, 13:23 Podsumowujac wasze katolickie i polskie rzecz jasna zachowania trudno oprzec sie wrazeniu ze jestescie ludem prostym, chamskim, nietolerancyjnym i przeswiadczonym o wlasnej wyjatkowej i niepodwazalnej madrosci. Z rowna zajadloscia skaczecie do gardel : kosciolowi, bogu, kaczynskiemu, tuskowi, kurw...om i pedalom, czarnym i rozowym, protestantom, zydom no i oczywiscie swiadkom jehowy. Tak trzymac, europa moze byc z was dumna a bez watpienia dumny jest watykan, wszak jestescie przedmurzem chrzescijanstwa, ostatnia piotrowa opoka i fundamentem kosciola. Czy wszyscy ? pewnie nie wszyscy, ale by czyz jedno zgnile jablko nie sugeruje ze caly kosz jest do wyrzucenia ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patriota i katolik Re: brawo IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 16.07.11, 13:40 A mnie juz te wszystkie Wasze oceny to grzmia. Jestem Polakiem, Katolikiem, Patriota i jestem z tego dumny. I mozecie mowic ze jestem z ciemnogrodu, nietolerancyjnym fanatykiem, mocherem. Swiadka Jechowy wpuszczam do domu jak mam ochote i jak godzi sie na to by byl, przeze mnie nawrocony, bo wiele razy wykazalem roznym przybyszom ze ich argumenty sa mialkie. To sekta majaca dopiero 100 lat i jakie argumenty? Bazuja na emocjach i niewiedzy ludzi, no i na tupecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jelizawieta Re: brawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.11, 14:21 Gość portalu: patriota i katolik napisał(a): (...) Jestem Polakiem, Katolikiem, P > atriota i jestem z tego dumny. Ja też! Niestety, tu i ówdzie spotyka się zakały dla których "co polskie śmierdzi" a przed tym (przykładem znany nam wszystkim Tarzan) co objawią mu wrogowie naszej Ojczyzny na kolanach klękają . I żeby było jasnym: Tarzana NIE KLASYFIKUJĘ JAKO ZDRAJCĘ! A nawet ndo esbeków Tarzana nie zaliczam! Tarzan to tak zwany użyteczny idiota który nie potrafi samodzielnie myśleć i zdany jest na słowo pisane którym sterują ... no... właśnie ojciec dyrektor jest dla nich zakałą bo Prawda ich drażni Tragedią Tarzan jest to że nie potrafi samodzielnie myśleć i nie potrafi się uczyć chociażby z naszych tu dyskusji. Jego ubogi świat pojęć nie przekracza poziomu wstępniaka GóWna. Pisze ta nieszzc ęsna jednostka m.i. to: "Gość: Tarzan 16.07.11, 08:33 (...) Fanatyzm to też wg Ciebie pozytyw? Nie sil się na odpowiedź raczej, bo nie wydajesz się partnerem do rozmowy...może z kumplami pod blokiem przedyskutuj wyniki Ligi Mistrzów albo cycki Dody?" Odpowiadam tej nieszczęsnej jednostce: "Tarzanie, fanatyczką jest m.i Rea. Święcie wierzy że Wszechświat sam , ot tak sobie powstał i od lat nas tu męczy tą bzdurą. Czy Twoim zdaniem Rea "nie wydaje się partnerem do rozmowy" (Dla niezorientowanych wyjaśniam że Rea i Tarzan to ta sama osoba.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tarzan Re: brawo IP: *.flash-net.pl 16.07.11, 19:50 >>Czy Twoim zdaniem Rea "nie wydaje się partnerem do rozmowy" Jeśli w rozmowie o czymkolwiek odpowiadać będzie mi w ten sposób: > Tragedią Tarzan jest to że nie potrafi samodzielnie myśleć i nie potrafi się uc > zyć chociażby z naszych tu dyskusji. > Jego ubogi świat pojęć nie przekracza poziomu wstępniaka GóWna. > > Pisze ta nieszzc ęsna jednostka m.i. to: to partnerem do rozmowy nie będzie. Nie ze względu na swoje poglądy, tylko na sposób odpowiedzi. Ja nie mam nic przeciwko katolikom, czy ateistom, zwolennikom, czy przeciwnikom określonych idei. Uważam za niewłaściwy sposób "rozmowy", który Cię charakteryzuje. Rozmową chcesz się zając, czy pyskówką? >>> (Dla niezorientowanych wyjaśniam że Rea i Tarzan to ta sama osoba.) Mylisz się, a wystarczyłoby uważnie przyjrzeć się postom. Różnimy się w pewnych kwestiach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taissa Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 16.07.11, 16:42 Poświęciłam część tego popołudnia,by dowiedzieć sie w jaki sposób inni pozbywają się Swiadków jehowy ,a tu zaskoczyła mnie zażarta polemiak na temat religii,stworzenia świata i jak zwykle,kłótnie -kto jest mądrzejszy.Dajcie sobie spokój.Nie oczerniajcie się nawzajem,bo.....każdy z was ma po trosze rację.Ateista ma SWOJĄ rację,Nikita swoją,Tarzan swoją,a katolicy swoją!!!Najważniejsze moim zdaniem,byśmy wszyscy o różnych światopoglądach umieli w zgodzie,pod wspólnym niebem,żyć w zgodzie.A że ktoś inny wierzy w co innego niż my??To jego wybór i trzeba uszanować.Ja mówię ś.j. "dziękuję,ale mam inny światopogląd" i to pomaga.Nikt mi nie wchodzi siłą do mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rea Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.toya.net.pl 16.07.11, 17:34 Panowie nikita i mar mar zawzięcie próbuję sobie udowodnić, która religia jest lepsza, prawdziwsza, a która nie. Jako typ całkowicie areligijny mogę powiedzieć, że nikita przynajmniej wie o czym pisze, a mar mar uprawia katolicki bełkot bez namaczania. Mar mar podrzucil link o Swiadkach Jehowy z którego zacytuję: " [...] ŚJ wydali swój własny przekład Pisma Świętego, który jest dostosowany do ich nauk [...] i by pasował do ich doktryny". I tu mar mar nie jest w stanie pojąć, że biblia katolicka również jest sprepanowana, by pasowala do katolickiej doktryny. Oryginalna Biblia jest zbiorem mitów, niepowiązanych tekstów, tworzonych, poprawianych, redagowanych i udoskonalanych przez setki anonimowych autorów, co jest zupełnie zrozumiałe przy dziele powstającym przez mała 900 lat. Biblia, nawet jeśli nam się tak wydaje, wcale nie jest źródłem naszej moralności,a każda religia wybiera ze świętych ksiąg co lepsze kawałki i odrzuca co paskudniejsze. Biblię więc należy traktować jako dzieło literackie, ale raczej nie należy z niej czerpać wzorców moralnych. " Ludzie nigdy z takim przekonaniem i z taką radością nie angażują się w czynienie zła jak wówczas, gdy czynią to z pobudek religijnych". (Blaise Pascal) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taissa Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 16.07.11, 19:25 I B.Pascal miał rację.TOLERANCJA dla wszystkich wyznań !Tylko jednego nie mogę zrozumieć-POwcy iPiSowcy są katolikami,a czytając ich wypowiedzi widoczna jest taka nienawiść,że wg mnie na katolików tak zachowywać się nie wypada.I chcę zadać pytanie czy L.Wałęsa nadal nosi w klapie marynarki M.B. ? Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Jak spławić Jehowych? 16.07.11, 20:21 Nie tylko my, bo ty jako następna próbujesz udowodnić swoje racje! Przecież każdy będzie udowadniał że jego przekonania są słuszne. Po to jest forum żeby podyskutować z ludźmi nawet o odmiennych poglądach i to robimy, również ty, więc nie rozumiem twojej złośliwości! Co do Biblii i jej autentyczności to już w którymś z wątków na ten temat się wypowiedziałem. Mogę również napisać że to wasz światopogląd jest spreparowany aby zgadzał się z waszymi poglądami :) I czego to dowodzi? Tylko tego że każdy będzie bronił swojej tezy. A tak na marginesie przeczytałaś już dzieło A.Flewa? Jestem ciekawy twojej opini i wniosków po przeczytaniu? "Można być bardzo mądrym zupełnie bez nauki" H.Hesse "Człowieka tak bardzo pochłaniają myśli i plany na przyszłość, że przypomina sobie o życiu dopiero wtedy, gdy jego dni na ziemi są policzone. Ale wówczas na wszystko jest już za późno. " P.Coelho Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prl Re: Jak spławić Jehowych? IP: *.formlessnetworking.net 19.07.11, 12:33 Ojej!!!... Rozmowa jak zwykle na tym forum nie na temat wątku...ale niech bedzie... Znaleźli się biegli w piśmie i mowie… Wielcy znawcy religii i kościoła, znawcy wszechświata… co dla niektórych jego początek to nie stworzenie przez Pana Boga a wielkie „pie...ięcie”, ale którzy już w żaden sposób nie mogą wytłumaczyć skąd to „pie...ięcie” się wzięło… Dla wierzących sprawa jest prosta… to Pan Bóg stworzył Wszechświat, który nie ma początku ani końca… jest nieograniczony w swoim jestestwie , ale jako materialny nie jest wieczny… Dla oświeconych rozumem jest to niepojęte i drażni ich bardzo, że ich rozum nie jest w stanie ogarnąć tego wszystkiego co stworzył Pan Bóg… i nie ogarnie nigdy, bo inaczej stali by się bogami… a Pan Bóg jest tylko jeden, który stworzył Niebo i Ziemię… Świat materialny i niematerialny… Stworzył też człowieka na swój obraz i podobieństwo, dając mu przy tym wolną wolę, którą to niejednokrotnie wykorzystuje w podły sposób, obrażając samego Pana Boga… Taka jest niestety natura człowieka jako istoty materialnej… Istota niematerialna, czyli dusza ludzka jest nieśmiertelna jak nieśmiertelny jest Pan Bóg… i żyje wiecznie… i od samego człowieka zależy w jego życiu materialnym jaka będzie jego wieczność … tzn. w Niebie, czy Piekle… Śmieszą więc mnie niektóre powyższe wypowiedzi… bo albo się przyjmuje wszystkie dogmaty wiary albo się je odrzuca i nie ma tu żadnego naginania „fifty fifty”… To właśnie z tego „naginania” i interpretacji pod własną osobę wzięły się wszelkie ateizmy, agnostyzmy i inne konformizmy prowadzące do zła i grzechu… W prosty i dość niekonwencjonalny sposób tłumaczy to gó...anemu dziennikarzynie prosty człowiek, dziadek… Gowniany dziennikarzyna chciał ośmieszyć dziadka, ale mu nie wyszło i ośmieszył siebie, a dziadek wdeptał go w gowno: www.youtube.com/user/masoft17#p/a/u/1/b-XdfEjufjc Jeśli chodzi samych wyznawców Jehowy to nigdy ich nie wyrzucam, jeśli do mnie przychodzą… jeśli mam czas to lubię sobie z nimi porozmawiać w sposób bardzo miły i niejednokrotnie bardzo inteligentny i rzeczowy… Ostatnia rozmowa dotyczyła bezpieczeństwa i pokoju na świecie ze szczególnym naciskiem na bezpieczeństwo w naszym kraju… Zazwyczaj są to bardzo mili i grzeczni ludzie, którzy jednak zbłądzili… W sprawach religijnych mają też wiele racji… Należy jednak pamiętać, że jest to niewątpliwie sekta i wg mnie jednak sekta chrześcijańska…no bo jak może być inaczej jeśli ktoś: 1.Wierzy, że Bóg Ojciec jest Stwórcą nas i reszty świata… 2. Wierzy, że Jezus umarł na krzyżu za wszystkich ludzi… 3. Prosi Jezusa, żeby został jego osobistym Zbawicielem… 4. Decyduje się żyć zgodnie z tym, co nauczał Jezus… 5. Przyjmuje chrzest… ….to czy taka osoba nie jest chrześcijaninem?... mam poważne wątpliwości… Oczywiście nie mówię tu o chrześcijaństwie katolickim, ale ogólnie o chrześcijaństwie jako takim… Na koniec już chciałbym odpowiedzieć Grześkowi… Jeśli już tak bardzo chcesz się pozbyć Jehowych i masz z tym problem to zapytaj grzecznie jak to jest u nich z mieszaniem krwi, czy jest to np. jeden raz w roku i w którym miesiącu, czy więcej razy?… i czy rzeczywiście żyją wtedy jak zwierzęta?... Możesz posłużyć się przy tym powieścią Zbigniewa Nienackiego „Raz do roku w Skiroławkach”… Sprawdzone!… działa na 100%... więcej ich nie zobaczysz… Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikita Re: Jak spławić Jehowych? IP: 66.49.179.* 19.07.11, 13:44 prl - troche nabzdurzyles ale jak na katolika to i tak niezle. Okreslenie chrzescijanin katolicki to jakis straszliwy dziwolag pojeciowy. Katolik nie jest chrzescijaninem. SJ natomiast jest chrzescijaninem, wszak postepuje dokladnie jak nakazuje pismo swiete, a katolik dla odmiany nagina to pismo pod swoje potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Jak spławić Jehowych? 19.07.11, 14:40 @nikita katolik wyznaje doktrynę Kościoła chrześcijańskiego gdybyś zapomniał! Świadkowie nazywają siebie chrześcijanami ale nimi nie są! Chrześcijanien to człowiek uznający Jezusa Chrystusa za mesjasza , zbawiciela wreszcie syna Bożego. Wy go uważacie tylko za człowieka, proroka, anioła bądż archanioła i sami nie możecie w końcu konkretnie zdecydować kim On jest! Po raz wtóry muszę napisć że świadkowie nie postępują wg. Pisma Św. I to świadkowie zmienili i poprzekręcali naukę Pisma Św. do własnych celów a konkretnie pan Russell! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jelizawieta Zaraz, zaraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.11, 09:04 prl napisał: "Jeśli już tak bardzo chcesz się pozbyć Jehowych i masz z tym problem to zapytaj grzecznie jak to jest u nich z mieszaniem krwi, czy jest to np. jeden raz w roku i w którym miesiącu, czy więcej razy?… i czy rzeczywiście żyją wtedy jak zwierzęta?... Możesz posłużyć się przy tym powieścią " Co to jest? Pierszo słyszę... . Można by na ten temat coś więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jelizawieta Re: Zaraz, zaraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.11, 09:06 Tu coś na ten temat: www.nazawsze.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=63 Odpowiedz Link Zgłoś