Dodaj do ulubionych

Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w Tbg

IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 29.11.11, 09:05
Nauczyciel w szkole przez 40 godzin
Według gmin, po skończonych lekcjach nauczyciele powinni zostawać w szkole i opiekować się uczniami albo sprawdzać klasówki. Jak tłumaczy "Rzeczpospolita", według wójtów, pedagodzy dostają bowiem pensje nie tylko za zajęcia, ale za pełny etat wynoszący 40 godzin tygodniowo.
Gminy zaczęły już wydłużać czas pracy pedagogów z 18 do 40 godzin tygodniowo, tak by byli w pracy od 8 do 16. Gazeta wyjaśnia, że nauczyciele protestują, ich zdaniem jest to niezgodne z Kartą nauczyciela. Jak tłumaczą, zgodnie z art. 42 Karty nauczyciela pedagog może być rozliczany z obowiązkowego pensum, a nie z 40-godzinnego tygodniowego czasu pracy.
Tymczasem, wójtowie wyjaśniają, że płacą nauczycielom nie za pensum, ale za 40 godzin tygodniowo. W gminie Rzepki na przykład w tym czasie nauczyciele pozostają do dyspozycji szkoły. Po zakończonych lekcjach mogą np. udzielać konsultacji uczniom, sprawdzać prace domowe, przygotowywać się do zajęć czy spotykać z rodzicami.
Więcej w Rzeczpospolitej
Obserwuj wątek
    • Gość: pk Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.11, 09:58
      No!!!! W końcu ktoś sensownie wziąłby się za tę bandę nierobów. Jęczą tylko, że za mało kasy mają, ale przecież tylko oni mają co chwilę podwyżki. Pracują śr. 3,5 godz dziennie i jacy to oni są zmęczeni. Za każdą dodatkową godz. mają płacone, żenujące. Nie powiem już o ich poziomie nauczania- coraz gorszy!!!
      • Gość: SG Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.11, 10:15
        cytat:
        "No!!!! W końcu ktoś sensownie wziąłby się za tę bandę nierobów. Jęczą tylko, że za mało kasy mają, ale przecież tylko oni mają co chwilę podwyżki. Pracują śr. 3,5 godz dziennie i jacy to oni są zmęczeni. Za każdą dodatkową godz. mają płacone, żenujące. Nie powiem już o ich poziomie nauczania- coraz gorszy!!!"

        Ot i głuptak powiedział co wiedział, a nie pomyślał.
        • lechowski51 Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w 29.11.11, 11:00
          Niedouczeni gimnazjalisci dorwali sie na wagarach do komputerow.Daj im sie wyzyc to nie beda nauczycielom wsadzac koszow ze smieciami na glowe.
          • xulu Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w 29.11.11, 13:01
            Niedouczeni przez kogo ??
            • lechowski51 Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w 29.11.11, 15:43
              ..przez lenistwo,glupote
              • Gość: lechow Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.agnet.kiev.ua 29.11.11, 15:59
                kogo?

                PISdzielski frędzlu.
                • Gość: noBelfer Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 29.11.11, 22:03
                  karta nauczyciela = największy problem dla samorządów ... i tyle w tym temacie
                  • Gość: znajoma Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.11, 22:33
                    Byłam w pracy dzisiaj 3 razy, dwa kombi na ropę i raz na gaz:-) Czy droga, przebieranie się i kąpanie po paleniu w piecu też się liczy? Aha, dostałam jeszcze opiernicz od koleżanki, że nie jeżdżę rowerem, pytała dlaczego, odparłam zgodnie z prawdą, że mi się nie chce. Może ktoś mi policzy te godziny? Wyjechałam przed 8, wróciłam po 16. + te krótkie powroty do domu. Dobrze, że mam blisko no i nie jest ślisko:-) Dobranoc.
                    • Gość: nie-nauczyciel! Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.smsiarkowiec.pl 30.11.11, 00:17
                      A po co odpisywać na te bzdury? Przecież piszą osoby, które nauczycielom zazdroszczą nie wiadomo czego. Piszą też Ci, którzy chętnie pdgrzewają takie tematy, aby ułatwić decydentom wprowadzenie całego arsenału oszczędności i aby przyzwyczaić opinię publiczną do bardzo restrykcyjnych działań i uzyskać akceptację. Najłatwiej rządzić skłóconymi ludźmi. Najlepiej napuścić ludzi na siebie.
                      Na marginesie, to nie słyszałam, żeby ktoś nie mógł zostać nauczycielem, jeśli chce- chyba, że brak uzdolnień! Jak im tak zazdrościcie, to można zdobyć taki zawód, a potem życzę Wam powodzenia w uczeniu- najlepiej 8 godzin dziennie! Jeśli nie znacie zasad funkcjonowania szkoły, to nie wypowiadajcie się, bo piszecie bzdury.
                      • Gość: gość Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: 213.76.178.* 30.11.11, 03:48
                        nawyższa pora zrobić z tymi nauczycielami porządek. Chwalą się tylko ile one zarabiają ta jak im jest dobrze to chyba żadnej grupie Inni muszą pracować 8 godzin. Dzisiaj nigdzie w pracy nie ma spokoju jest w każdej pracy cięzko wymogi dużo. Dlaczego akutat nauczyciele moga krucej pracować od np. pracowników umyslowych. ? jak nie wierzą to mogą się zamienić na tą prace , tylko przyzwyczajeni pracować po parę godzin dziennie to dopiero było by im cięzko pacować do godz. 16- a nawet i dłużej.
                        • Gość: nie- nauczyciel Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.smsiarkowiec.pl 30.11.11, 07:03
                          A o której chodzisz na wywiadówki do swojego dziecka , jeśli takowe masz? A jak wygląda Twoja praca, jeśli o 3 w nocy piszesz brednie? Nauczyciel o 3-ciej śpi, bo rano musi iść do pracy, a wieczorem pasowania na ucznia, rady pedagogczne, szkolenia, itd.- druga zmiana. A nie ma o czym pisać- współpracuję z nauczycielami i nie zamieniłabym mojej pracy do 15-tej na zmagania z młodzeżą gimnazjalną. Są różni mnauczyciele- słabi i dobrzy, ale czas najwyższy na szacunek dla tego zawodu, bo to dzięki nim mamy wiedzę i możemy pracować. Ludzie bez wykształcenia zarabiają po 3-4 tys. na rękę, nauczyciele 2.500- co to jest w naszych czasach? Szkolą sie poza godzinami pracy- całe weekendy spędzają na kursach i podyplomówkach- PŁATNYCH!!! pokaż drugi taki zawód?
                        • Gość: gość Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.stalowa.pilicka.pl 30.11.11, 07:31
                          Ale dajecie się wrabiać i nie tylko z nauczycielami, ze wszystkim. Niby na nic pieniędzy nie ma (czyżby?) - trzeba skądś wziąć - najlepiej od Kowalskiego, bo Wielkiemu Bonzie tak łatwo nie można zabrać (oburzy się!). Najlepiej rozpętać nagonkę a potem powiedzieć, że taka jest wola ludu w demokratycznym państwie. Poczekajcie, dobiorą się i do was, jakikolwiek macie zawód.
                          • Gość: yx Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.smsiarkowiec.pl 30.11.11, 11:49
                            POPIERAM !!!! O to właśnie chodzi!!!
                            • Gość: rodzic Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.183.254.226.dsl.dynamic.t-mobile.pl 30.11.11, 13:56
                              W szkole prywatnej nie ma karty nauczyciela i wszystko gra . przynajmniej chce się pracować nauczycielom . " Mały książe " ma super opinię .
                              • Gość: Tarzan Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.flash-net.pl 30.11.11, 14:45
                                Jeśli założymy, że:
                                a) nauczyciele po lekcjach wracają do domu się opieprzać.
                                b) ich czas pracy stanowi dla samorządów problem,

                                to w jaki sposób zmuszenie ich do siedzenia w szkole do określonej godziny zmieni sytuację?

                                Jeśli ktoś i tak nie chce sprawdzać klasówek, czy przygotowywać lekcji, to zamiast nad domowym komputerem, czy tv posiedzi nad szkolnym sprzętem lub pogawędzi sobie z koleżanką.

                                Jaki z tego zysk? Jakość pracy wzrośnie tylko dlatego, że Kowalski zamiast sprawdzać klasówki na Wyspiańskiego zrobi to na Jachowicza, nie w fotelu domowym, a tylko na szkolnym krześle?

                                Jeśli natomiast chodzi o "konsultacje", "kółka", czy inne dodatkowe zajęcia, to chyba zwiększono trochę czas pracy o jakąś godzinę, czy dwie, a poza tym pojawia się raczej problem udziału uczniów.
                                Moje dziecko chodzi na takie zajęcia i mam wrażenie, że nie problem w nauczycielu, a chęci tego, czy innego dziecka do wzięcia w nich udziału.

                                Populizm, nic więcej.

                                Równie dobrze można napisać, że skoro lekarze zarabiają lepiej, to powinni otwierać gabinety po 22.00, po to, by czytać literaturę medyczną, czy w inny sposób pomagać swoim pacjentom, czy podnosić swoje kwalifikacje.
                                • Gość: znajoma Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.11, 15:12
                                  W państwowym gimnazjum( Tarnobrzeg) też się chce nauczycielom pracować. Widać efekty w liceum. Nie uogólniajcie, bo to bardzo krzywdzące dla nauczycieli. Pozdrawiam
                                  • Gość: yx Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.smsiarkowiec.pl 30.11.11, 17:10
                                    POPIERAM!!!
                                    • Gość: gość Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 30.11.11, 17:35
                                      bardzo widać efekty pracy nauczycieli, załaszcza po tym , że prawie wszyscy uczniowie chodzą na korepetycje. Kilka lat temu mój syn chodził do LO i jak poszłam na zebranie to doznałam szkoku, bo był jedynym z klasy,który nie chodził na korki, bo nie było mnie stać. Na szczęście był inteligentny i mądry, czego oczywiście nauczyciele z LO nie widzieli, teraz świetnie się ralizuje zawodowo, bez korków skończył studia i zdobył mnóstwo innych umiejętności.ale ma satysfakcje bo wszystko zawdzięcza tylko sobie
                                      • Gość: ziomo Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.11, 18:24
                                        no i o co tyle krzyku. w karcie nauczyciela jest wyrażnie napisane, że czas pracy nauczyciela nie może przekroczyć 40 godzin i jest podane ile z tego na zajecia dydaktyczne i na co maja być przeznaczone pozostałe. No ale jakby nauczyciel spedzał te 8 godzin dziennie w jednej szkole to nie mógłby pracować w kilku innych równocześnie. A tak w jednej szkole cały etat i w drugiej czy trzeciej po kawałku. I w tym cały problem.
                                      • Gość: nie- nauczyciel Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.smsiarkowiec.pl 30.11.11, 18:32
                                        Skoro nie chodził na korki, to znaczy, że dobrze został uczony:) Mam wrażenie, jakbyś pisała, ze sam się nauczył wszystkiego. Wiesz mi, ze ja też i też sobie wszystko zawdzięczam i moja córka też, bo nie stać mnie było na korki, a ponadto korki są wymysłem, modą, nakręcane lękiem. Nie wiem czy ja , Twój syn, moja córka doszlibyśmy do tego bez nauczycieli? To uczmy się wszyscy w domu, będzie tanio dla kraju, a Was krew nagła nie będzie zalewała na luksus pracy i życia nauczycieli!!! Albo zmieniać zawód, uczyć się, a potem innych i po sprawie!zastanawiam się po co właściwie piszę, bo i tak nie ma sensu. Wiecie lepiej. Jesteśmy chyba jednym z bardziej zawistnych narodów i tu tkwi chyba źródło naszych klęsk. Nie umiemy współpracować, zajmować sie sobą, a nie innymi, lubić się i szanować. Nie bierzemy za nic odpowiedzialności. Napisałaś, że Twój syn zawdzięcza wszystko sobie, a ja Cię przepraszam, a komu ma zawdzięczać? Ktoś ma się za nas uczyc, pracować? Typowo roszczeniowo- jak to my lubimy!
                                      • Gość: e_ko Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.flash-net.pl 30.11.11, 18:50
                                        Musi być Pani bardzo dumna z siebie, że spłodziła takiego geniusza.
                                        • Gość: gośc Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: 213.76.178.* 30.11.11, 20:15
                                          Naprawdę już nie macie się czym zająć, nauczyciele to nie jest grupa ludzi którym warto poświęcać czas. Nie lepiej pomóc dzieciom na święta albo posprzątać mieszkanie?
                                        • Gość: XX Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.11, 20:18
                                          Urodzenie się też pewnie zawdzięcza sobie. Myślę, że kiedyś od niego usłyszysz mamusiu, że Tobie nic nie zawdzięcza. Dalej będziesz dumna?
                                          • Gość: ktoś Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.11, 20:29
                                            Jestem nauczycielem i jestem za. Mogę siedzieć w szkole do 15.00 - dajcie mi tylko biurko i krzesło, komputer z dostępem do internetu, żebym się mógł przygotować i wyprodukować materiały dla uczniów nie eksploatując własnego komputera i drukarki nie mówiąc o własnym papierze( biurko ma każdy urzędas). Zastanawiam się tylko, gdzie nas pousadzacie, czy znajdziecie w szkołach tyle pomieszczeń dla nas? W pokoju nauczycielskim nie ma nawet tyle stolików i krzeseł. Nie będziemy chyba siedzieć na korytarzach i douczać uczniów, rodzice też chyba nie zechcą rozmawiać na korytarzach przy innych pracujących przez 40 godzin nauczycielach. Pasuje taki scenariusz? Ja nie chcę wiele. Chcę pracować do 15.00 i potem mieć wolną głowę, nie myśleć o pracy, nie truć rodzinie i nie zaśmiecać domu szkolnymi rzeczami.
                                            • Gość: olo Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.11, 20:31
                                              Popieram i pozdrawiam.
                                              • Gość: nie- nauczyciel Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.smsiarkowiec.pl 30.11.11, 20:41
                                                Też popieram!!!
                                                • Gość: ja Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.11, 21:02
                                                  A ja pójdę dalej. Proponuję wywiadówki w tych godzinach ( do 15.00), dyskoteki, wycieczki. pasowania czy otrzęsiny. Dlaczego nie? I jeszcze bezpłatne szkolenia dla nauczycieli w godzinach pracy, a nie w weekendy za ciężkie własne pieniądze.
                                                  • Gość: gość Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.waldex.3s.pl 30.11.11, 22:04
                                                    Dla mnie najbardziej żalosne jest to, że nauczycielom się wydaje, że są niewiadomo jak wykształceni i w tym wyjątkowi. To jest komiczne!Wszyscy z was kpią a wy dalej swoje.
                                                  • Gość: homo Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.11, 22:13
                                                    nie wiadomo?
                                                  • Gość: ja Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.flash-net.pl 30.11.11, 22:24
                                                    wycieczki całodzienne (np do warszawy) też między 7 i 15?:)
                                                    a dwudniowe z pauzą od 15 do 7 rano?:):):):)
                                                    pozdrawiam :)
                                            • Gość: susa Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 01.12.11, 20:12
                                              Myślę podobnie. Też wolałabym szkolnych spraw nie zabierać do domu. Może w małych szkołach, na wsi nauczyciele mogą zostać w klasie żeby sprawdzać zeszyty, pisać programy, układać scenariusze zajęć, ale w naszych szkołach to jest niemożliwe niestety. Poza tym też chciałabym wziąć sobie urlop wtedy, kiedy mi pasuje...
                                              Myślę, że każdy zawód ma swoje + i -. Wychowano mnie do okazywania szacunku każdej grupie zawodowej i zastanawiam się kogo wspaniali rodzice teraz każą szanować swoim pociechom?
                                        • Gość: aa Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.flash-net.pl 10.12.11, 18:53
                                          innym grupom zawodowym zabrano pzrywileje to i nauczycielom zabrać kartę nauczyciela, ja nie mam socjalnego, 13 stki,premii.Trzeba równo traktować wszystkich, przywileje były za komuny, niech znikną razem z nia
                                          • Gość: Tarzan Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.flash-net.pl 10.12.11, 21:07
                                            Którym grupom zawodowym, kiedy i jakie przywileje zabrano? Tak z ciekawości pytam... ;)
                                      • Gość: s2 Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: 217.96.23.* 01.12.11, 01:28
                                        eee to po co go posyłałaś do szkoły skoro taki inteligentny i sam sobie wszystko zawdzięcza?
                                        • Gość: no Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: 213.76.178.* 01.12.11, 05:19
                                          nie wolno ich ruszyć. jedno mrowisko nauczycieli
                                          • Gość: homo Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.11, 05:58
                                            Tu na razie jest mrowisko,
                                            ale będzie lodowisko.
                                            Zima skuje lodem wszystko,
                                            skończy się to widowisko:-)
                                            • Gość: brenda Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 01.12.11, 07:22
                                              Ta banda z ZNP ma twardy orzech do zgryzienia.
                                              • Gość: popieram Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 01.12.11, 18:08
                                                Naprawdę jak będą siedzieć w szkole jak każdy w zakładzie pracy i każdy nauczyciel w UE , to może coś do nich dotrze.Bo teraz zgłupieli przez kartę totalnie.Mam taką kretynkę pedagog. sąsiadkę,ma być tak i koniec.-Kaftan.
                                                • Gość: znajoma Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.11, 21:12
                                                  Jest takie powiedzenie "pierwsza sąsiadka niż rodzona matka". Może się kiedyś zapędzisz do Niej w potrzebie i przypomnisz sobie, że nazwałaś Ją "Kretynką". Pomyśl, jak się będziesz wówczas czuć?
                                                • Gość: gbur Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.11, 21:28
                                                  szanowni panstwo internauci zapomnieli jeszcze o wkacjach, feriach, przerwach swiatecznych, dniach wagarowicza, dniach latawca, dniu KEN, pralinkach, czekoladkach w ilosciach wrecz hurtowych, kwiatkach, ktorymi by mozna ustroic cala gorke na Sobowie, dlugich weekendach, krotkich weekendach, weekendach w ogole, wycieczkach, zielonych szkolach, bialych takze, .... co tam jescze?... oooooo, bonach do kuflanda lub innych izb tarnobrzeskich....
                                                  chyba wystarczy...

                                                  zapraszam do dyskusji i prosze tych, ktorym sie nie chcialo nosic teczki, wiec teraz musza nosic woreczki lub rozmnazac hemoroidy, pierdz.ac w stolek, o rozwiniecie moich podpowiedzi;
                                                  zona nauczycielka bedzie usatysfakcjonowana lektura panstwa wpisow :P
                                                  • Gość: etacik Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 02.12.11, 06:03
                                                    Znowu te teczki i woreczki.Obecnym nauczycielom w większosci nie chciało się nosic teczki ale nie noszą też woreczków. Z mojego doswiadczenia wynika,że najgorsze tłuki i leserzy teraz są nauczycielami.Niech się nie osmieszają tym niby wielkim i wyjątkowym wykształceniem.Byle księgowa po ekonomi więcej liznęła wiedzy niż te profesory po pedagogice.
                                                  • Gość: Tarzan Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.flash-net.pl 02.12.11, 06:32
                                                    Leczysz kompleksy, czy to taki onanizm?

                                                    "z mojego doświadczenia" ...he he, dobre.
                                                  • Gość: znajoma Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.11, 06:58
                                                    Brawo, Tarzanku. idę wsadzić chleb do "pieca" a mam do pracy na 8.30. Ja jestem leser? Zaraz tu zapachnie swojskim chlebkiem:-) Pozdro
                                                  • Gość: gonzo Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.11, 07:29
                                                    Podsuma:
                                                    nauczyciel=
                                                    - wakacje (płatne)
                                                    - ferie zimowe (płatne)
                                                    - roczny urlop dla podratowania zdrowia (płatny)
                                                    - przerwa świąteczna (płatna)
                                                    - niskie pensum - 18 godzin
                                                    to nie duzo, bo taki on zapracowany. A co z innymi zawodami?
                                                    Np. policjant, pielęgniarka, górnik, kierowca etc. oni pewnie leżą i nic nie robią, nie doskolaną się bo juz raz sie nauczyli i wystarczy...
                                                    Zawód nauczyciela pewnie nie należy do najłatwiejszych a dla niektórych jest tzw. pańszczyzną, ale to jest wolny wybór jażeli się decydujesz na taki a nie inni zawód to pracuj jak inni.
                                                    Wydaje mi się że wprowadzenie 40 godazin rzeczywistej pracy wpłynie dobrze na rodziny nauczycieli, bo już nie będą musieli poświecać wieczorów na sprawdzanie klasówek, a poświęcą rodzinie i wychowaniu własnych dzieci - to też jest bardzo ważne...
                                                    Nie zazdroszczę nauczycielom, ale też mdli mnie jak utyskują, jak to im jest źle, jak są przepracowani, jak mało zarabiają ...
                                                  • Gość: he he Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 02.12.11, 09:40
                                                    Tak tarzanku z mojego doświadczenia czyli obserwacji.Przypomnij sobie jakim byłes orłem w szkole. (stąd ten onanizm?)Przybliżę ci moje obserwacje z lat 80, taki nieuk uciekając przed wojskiem lądował w SN,potem jakies zaoczne mgr i już profesor np.od fizyki( o której nie ma pojęcia) . Miało to jakiś sens za komuny kiedy zarobki tej próżniaczej klasy były niziutkie,ratowali się KN i klepali bidusie.Teraz KN została, zarobki poszybowały po europejsku w górę a kultury i wiedzy brak.Takim ewidentnym wynaturzeniem piętnowanym np przez OECD jest pensum,czy odpis na socjal w wys. min 3000 zł na łebka.Podobnie dożywotnie,nieweryfikowane mianowanie.Nikt wam niczego nie zazdrosci,po prostu jestescie smieszni. I nikt by sobie wami dupy nie zawracał,jakby nie nasze dzieci.
                                                  • Gość: Tarzan Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.flash-net.pl 02.12.11, 14:58
                                                    > Tak tarzanku z mojego doświadczenia czyli obserwacji.

                                                    Nawet jeśli Twoje obserwacje były obiektywne, to powinieneś był napisać "moi nauczyciele byli", a nie "nauczyciele są".
                                                    Równie dobrze można napisać, że w Polsce nie ma dobrych lekarzy, czy że policjanci to łapówkarze.

                                                    > taki nieuk uciekając przed wojskiem lądował w SN,potem jakies zaoczne mgr i już
                                                    > profesor np.od fizyki( o której nie ma pojęcia) .

                                                    I to są statystyki, prawda? Ile procent nauczycieli w latach 80-tych było absolwentami SN?

                                                    > Teraz KN została,

                                                    Niedługo sie utrzyma, bo trzeba ja znieść/zmienić.

                                                    > zarobki poszybowały po europejsku w górę

                                                    Chyba żartujesz, czy wiesz co piszesz?

                                                    > a kultury i
                                                    > wiedzy brak.

                                                    Rozumiem, że to kolejne Twoje obserwacje. Nie wiem w jakim środowisku sie obracasz, gdzie mieszkasz i kto uczy Twoje dzieci ;)
                                                    Ciebie uczyli głąby i chamy...jakim cudem wyrosłes na inteligentnego i kulturalnego człowieka?
                                                    Twój opór dla ich nauki pozwolił Ci zachowac człowieczeństwo, a samodzielna praca doszedłeś do wiedzy?

                                                    > Takim ewidentnym wynaturzeniem piętnowanym np przez OECD jest pensu
                                                    > m,

                                                    Kiedyś czytałem taki raport. Tobie tez radzę przeczytać. nie będziesz wypisywał bzdur. Dostarcza wileu ciekawych informacji o różnych aspektach życia w różnych krajów UE, stereotypów pełno.

                                                    > czy odpis na socjal w wys. min 3000 zł na łebka

                                                    Pracując w firmie, która zatrudnia okreslona liczbę pracowników masz takie same odpisy. To wynika z kodeksu pracy.
                                                    Wg Ciebie wszyscy jesteśmy zatrudnieni na podstawie idiotycznego prawa?

                                                    > Podobnie dożywotnie,nieweryfi
                                                    > kowane mianowanie.

                                                    Nie ma chyba nikogo w tym kraju, kto uważałby, ze KN jest dobrym rozwiązaniem, a mianowanie - z moich obserwacji to wynika - nie musi stawac na drodze zwolnieniu. Jest pewnym utrudnieniem.

                                                    Pewna ochrona jednak jest przydatna. Gdy sobie przypomnę pewną dyskusje z jedną mamusią, czy drugim ojcem podczas spotkań rodziców, to mnie krew zalewa, gdy ktoś żąda zwolnienia, czy odsunięcia naquczyciela, bo "on nie jest dobrym nauczycielem". Ale konkretnych zarzutów, czy argumentów nie potrafili postawić. Fakt faktem, że córeczka, czy synek nie mógł "wypracować" odpowiedniej oceny.
                                                    Ty też przedstawiasz argumenty w takim właśnie srylu - są niedouczeni, leniwi itd....o przepraszam, Ty to robisz na podstawie obserwacji ... w swojej szkółce w latach 80-tych;)

                                                    > Nikt wam niczego nie zazdrosci,po prostu jestescie smieszni.

                                                    Ja też im nie zazdroszczę (wykonuje inny zawód), po prostu próbuję realnie patrzec na świat i oceniać ten obraz obiektywnie. Po drugie fakt, że mnie milicjant sprał pałką nie oznacza, że każdego mundurowego dziś uważam za sadystę.

                                                    > > I nikt by sobie wami dupy nie zawracał,jakby nie nasze dzieci.

                                                    Gdyby ludzie na tej planecie byli niesmiertelni, to i lekarze nie mieli by co robić, co? ;)


                                                  • Gość: pani monika ty idioto, chyba spadłeś z kosmosu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.11, 22:05
                                                  • Gość: pani monika he he... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.11, 22:21
                                                    polskie szkoły potrzebują wolontariuszy,zawsze możesz skończyć te łatwe studia i rozpocząć pracę w szkolę,a jeżeli nie znajdziesz pracy w szkole, to zawsze możesz zostać wolontariuszem, dupku pikowy pamiętaj, że moich rodziców nauczycieli ja praktycznie nie oglądam, albo siedzą w szkole,....albo się dokształcają.................
                                                    MARZĘ, O TYM. ABY O 15 MOGLI JUŻ ODPOCZĄĆ W DOMU




                                                    MARZĘ

                                                    m
                              • Gość: mama Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.play-internet.pl 02.12.11, 15:00
                                Nie zauważyłem tej pracowitości nauczycieli z Małego Księcia - a wyniki 3 punkty procentowe różnicy na średniej ze sprawdzianu w stosunku do średniej miejskiej za (340X72) 25920 zł to dosyć marny wynik!
    • Gość: xyz Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 02.12.11, 17:14
      Najbardziej nie mogę się doczekać tych wywiadówek, rad pedagogicznych, konsultacji do godziny 16 czy 15.
      Skończą się też wyjazdy, wycieczki, zielone szkoły i inne - no chyba, że na wycieczkę pojedziemy do Sandomierza, tak, żeby zdążyć wrócić na 16 :)
      Najlepiej jeszcze zamknijmy uczniów w szkole od 8 do 16, bo szkoda by było gdyby nie korzystali z tych dodatkowych godzin.
      Ciekawe jak miasto rozwiąże kwestię miejsca dla każdego... osobiście w domu mam komputer, drukarkę i ksero (!), żebym mogła przygotować zajęcia. Do tego stos różnych książek na półkach, ale chętnie zaniosę wszystkie do szkoły, jak tylko dostanę do dyspozycji odpowiednio duży regał. W końcu będę mieć miejsce na prywatne rzeczy na półkach...
      Ciekawe też jaka będzie frekwencja rodziców na wywiadówkach, skoro teraz jak jest organizowana po 16 i tak nie jest oszałamiająca.

      Żeby nie było wątpliwości - jestem za!
      Pozdrawiam,
      nauczycielka :)
      • Gość: nie-nauczyciel1 Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 02.12.11, 22:13
        Oj żebyś sobie nie wykrakała takiej pracy bo wtedy to dopiero się skończy praca na dwa etaty, gotowanie obiadków dla rodziny bo nie będzie kiedy. NIe będzie się chcialo dokształcać nawet w opłaconej przez pracodawce podyplomówce.
        Ciekawe też że z tej marnej pensji nauczyielskiej ksero sobie kupiłaś. Ile lat odkładałas?
        Książki to do biblioteki zaniesiesz - myślę że to nie problem będzie pomieścić przydatny księgozbiór w pustej (bo przecież nie ma kasy na zakupy) szklonej bibliotece.
        Na wywiadówkę jest bardzo prosta rada. Nawet średnio rozgarnięty urzędnik zauważy, że niektóre urzędy pracują np do 16:30. Czy widzisz jakiś problem żeby jeden dzień w tygodniu n-l pracował np. od 10 do 18. Nie przyszło ci to do głowy prawda? Typowo nauczycielskie podejście.
        Piejecie o tych wywaidówkach jakby to wam zajmowało cały rok. A to całe 4 godziny w roku zajmuje. Litości. I sprawiedliwości.

        • Gość: Tarzan Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.flash-net.pl 03.12.11, 06:35
          Tez sądzę, że podliczenie wywiadówek, czy wycieczek w skali roku nie da średniej, która "zadowoli"krytyków i da średnią choćby zbliżoną do 40 godzin tygodniowo.

          Myślę, że problem jest w tym ile czasu nauczyciel spędza na sprawdzaniu czegoś lub przygotowywaniu i czy faktycznie musi to robić w szkole, a nie w domu - ja tu argumentów logicznych za tym przemawiających nie widzę.

          Po drugie, czy jest i w jakim wymiarze godzin dostępny dla uczniów, w ramach tego 40-godzinnego tygodnia pracy.
          • Gość: afs Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.11, 13:44
            A dlaczego 40, niech pracują 60 godzin! Załóżmy kraty w oknach żeby nasze kochane dzieci siedziały w szkole do 20 i nie mogły uciec. Gratuluję pomysłów.
            A serio - nauczyciel zawsze musi być na chodzie, każda "niesprawiedliwa" ocena może mieć tragiczne konsekwencje dla jakiegoś bardzo konkretnego dziecka. Dostrzeżenie talentu dziecka i pomoc w jego rozwoju może zmień całe życie. Umiejętność rozwiązywania trudnych sytuacji wychowawczych (od których roi się gimnazjum) to sztuka, której człowiek uczy się latami.
            Porównywanie tego do pracy w urzędzie jest niesamowite. My pracujemy z dziećmi i pomagamy im się rozwijać, urzędnicy pracują w petentami i załatwiają standardowe sprawy. My każdego dnia prowadzimy inną lekcję - urzędnicy każdego dnia powtarzają to samo. Czy Państwo wysyłając dzieci do szkoły oczekujecie od nas nauczycieli, że pomożemy w rozwoju waszych córek i synów - czy może uważacie szkołę za miejsce trzymania dzieci, żeby wam mieszkań nie zdemolowały podczas waszej nieobecności?
        • Gość: xyz Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 03.12.11, 11:43
          Ja nadal jestem za.

          Ksero używane można kupić za 300 zł więc nie przesadzaj z tym odkładaniem.
          Na dwa etaty nie robię, bo z jednego mi wystarcza.
          wywiadówki 4 godziny w roku? to do jakiej szkoły chodzi Twoje dziecko? bo w mojej wywiadówka (godzina) i konsultacje (druga) raz w miesiącu.
          Książki pewnie mogę zanieść do biblioteki, tylko jak potem przygotuję z nich zajęcia?
          Skoro urzędy pracują w jednym dniu do 16:30 to dlaczego nauczyciel miałby pracować do 18?
          Obiadki dla rodziny gotuję bez względu na to kiedy idę i kiedy wracam z pracy. Ty dla swojej rodziny nie gotujesz? To tylko współczuć wypada.

          I polecam odrobinę mniej zadęcia, bo to niewiele wnosi do dyskusji :)
          nauczycielka :)
          • Gość: nienauczyciel1 Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 03.12.11, 15:41
            Ja nadal jestem za.

            Ksero używane można kupić za 300 zł więc nie przesadzaj z tym odkładaniem.
            Ok - skoro aż tak się poświęcasz dla uczniów to chwała Ci za to


            Na dwa etaty nie robię, bo z jednego mi wystarcza.

            Nieprawdopodobne jest to co piszesz. Choćby w świetle wątku jaki tu był ze dwa tygodnie temu o marności tych pensji nauczycielskich. Nawet jakiś mąż nauczycielki się wypowiadał (nie pamiętam czy akurat w tym wątku) że gdyby nie jego pensja to krucho by było

            wywiadówki 4 godziny w roku? to do jakiej szkoły chodzi Twoje dziecko? bo w mojej wywiadówka (godzina) i konsultacje (druga) raz w miesiącu.
            Do dwóch różnych szkół. W obydwóch szkołach w tym roku szkolnym było po jednej wywiadówce. Jedna zajęła pani ok 40 minut - przy czym wyszła ze szkoły od razu więc na pewno nie było konsultacji a druga to niecałe 20 minut - "jakie są osiągnięcia każdy ma na kartkach. Nie ma więcej pytań do dziękuję" - tak to wyglądało.

            Książki pewnie mogę zanieść do biblioteki, tylko jak potem przygotuję z nich zajęcia?
            pożyczysz sobie? a zresztą z ilu książek korzystasz?

            Skoro urzędy pracują w jednym dniu do 16:30 to dlaczego nauczyciel miałby pracować do 18?
            żeby nauczyciel jeden z drugim mógł załatwić sprawę w urzedzie bez brania wolnego. I żeby urzędnik mógł wpaść do szkoły raz na miesiąc jak piszesz bez brania wolnego.
            NIe rozumiem twojego zdziwienia.


            Obiadki dla rodziny gotuję bez względu na to kiedy idę i kiedy wracam z pracy. Ty dla swojej rodziny nie gotujesz? To tylko współczuć wypada.

            O czasie pracy nauczycieli jest ten wątek a nie o moim gotowaniu więc odpowiedź na to pytanie nie wniesie nic do dyskusji.

            I polecam odrobinę mniej zadęcia, bo to niewiele wnosi do dyskusji :)
            Zawsze kiedy słyszę że nauczyciel ma jakiś problem czy to z pensją czy z czasem pracy to mi się czerwona lampka włącza. nauczyciele to taki gatunek ludzi którym zawsze coś nie pasuje.
            Ty jesteś pracownikiem masz swojego pracodawcę. I to jego rola a nie twoja martwienie się gdzie będziesz te 8 godzin spędzać.

            nauczycielka :)
            • Gość: xyz Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 03.12.11, 16:04
              Ok - skoro aż tak się poświęcasz dla uczniów to chwała Ci za to
              Nie dla chwały a dla praktyczności to zrobiłam, łatwiej mi przygotowywać zajęcia jak nie muszę prosić sekretarki o skserowanie, wyciąć co mi potrzeba, poskładać zadania do kupy i ponownie poprosić o skserowanie.

              Nieprawdopodobne jest to co piszesz. Choćby w świetle wątku jaki tu był ze dwa tygodnie temu o marności tych pensji nauczycielskich. Nawet jakiś mąż nauczycielki się wypowiadał (nie pamiętam czy akurat w tym wątku) że gdyby nie jego pensja to krucho by było
              To, że komuś się wydaje, że za mało zarabia to jego sprawa. Nie znaczy to, że uważam tak samo. I ja i mój mąż pracujemy jako nauczyciele - na życie nam starcza, na przyjemności również. Może to kwestia bardziej gospodarowania pieniędzmi, a nie niskich dochodów? Ja nie narzekam.

              Do dwóch różnych szkół. W obydwóch szkołach w tym roku szkolnym było po jednej wywiadówce. Jedna zajęła pani ok 40 minut - przy czym wyszła ze szkoły od razu więc na pewno nie było konsultacji a druga to niecałe 20 minut - "jakie są osiągnięcia każdy ma na kartkach. Nie ma więcej pytań do dziękuję" - tak to wyglądało.
              To gratuluję wyboru szkoły w takim razie. Ale to, że wywiadówki u Twoich dzieci tak wyglądają, nie oznacza, że u mnie w szkole jest tak samo.

              pożyczysz sobie? a zresztą z ilu książek korzystasz?
              To mam je zanieść do szkoły i za każdym razem wypożyczać je do domu celem przygotowania zajęć? Baaaardzo praktyczne...
              Z ilu? Podręcznik, 4 poziomy gramatyki (bo w każdej klasie inne zadania się przyjmują), repetytorium (3 różne, bo zajęcia trzeba urozmaicać), jakieś 3 lub 4 książki z pisemnymi testami maturalnymi, cały set do ustnej matury.

              żeby nauczyciel jeden z drugim mógł załatwić sprawę w urzedzie bez brania wolnego. I żeby urzędnik mógł wpaść do szkoły raz na miesiąc jak piszesz bez brania wolnego.
              NIe rozumiem twojego zdziwienia.

              z tego co napisałeś(łaś) to wychodzi na to, że urzędnik będzie miał na wpadnięcie do szkoły 3 godziny (kończy pracę o 15 a nauczyciel w szkole do 18 siedzi), a w drugą stronę nauczyciel na załatwienie sprawy w urzędzie 1,5 (kończy pracę o 15, urząd do 16:30) gdzie tu sprawiedliwość o której tak głośno krzyczysz?

              O czasie pracy nauczycieli jest ten wątek a nie o moim gotowaniu więc odpowiedź na to pytanie nie wniesie nic do dyskusji.
              Ja tylko odniosłam się do Twojej wypowiedzi, że już nie będę gotować obiadów dla rodziny. Będę. Są dni w tygodniu, kiedy w domu jestem po 16, bo tak kończę lekcje i zajęcia dodatkowe dla uczniów. I obiad gotuję. Więc komentarze o "obiadkach" sobie daruj.

              Zawsze kiedy słyszę że nauczyciel ma jakiś problem czy to z pensją czy z czasem pracy to mi się czerwona lampka włącza. nauczyciele to taki gatunek ludzi którym zawsze coś nie pasuje.
              Ty jesteś pracownikiem masz swojego pracodawcę. I to jego rola a nie twoja martwienie się gdzie będziesz te 8 godzin spędzać.

              Chyba trochę nieuważnie czytasz moje wypowiedzi. Nie narzekam ani na moją pracę, ani na mojego pracodawcę, ani na niedobrą młodzież w szkole, ani na nic innego. Wręcz przeciwnie - lubię swoją pracę i to bynajmniej nie ze względu na wakacje. A to, że zastanawiam się jakby to wyglądało wynika jedynie z faktu, że wiem jak jest dziś. i gdyby nagle wszedł przepis, że mamy siedzieć w szkole do 16 to krzeseł w pokoju nauczycielskim by brakło. I nawiązując do tego, że to mój pracodawca powinien się martwić gdzie 8 godzin spędzam - widocznie mojemu pracodawcy odpowiada fakt, że spędzam ten czas poza budynkiem szkoły - oszczędza na prądzie itd. To innym ludziom, którzy nigdy nie pracowali jako nauczyciele, to przeszkadza. I to Ci inni ludzie psioczą na nasz czas pracy. Dlaczego? Zazdrość? Ktoś kiedyś na tym forum w innym wątku o nauczycielach napisał, że taka jest mentalność Polaków. Nie chodzi o to, żebyśmy mieli wszyscy tak samo. Chodzi o to, żeby ktoś nie miał lepiej.

              I ponownie powtórzę, że jestem za siedzeniem w szkole i robieniem tego wszystkiego, co teraz robię w domu tam.
              Pozdrawiam,
              nauczycielka :)
              • Gość: nienauczyciel Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 03.12.11, 22:20
                To gratuluję wyboru szkoły w takim razie. Ale to, że wywiadówki u Twoich dzieci tak wyglądają, nie oznacza, że u mnie w szkole jest tak samo.

                Poza wywiadówkami moich dzieci znam rodziców z innych szkół i klas. Nikt nie ma raz na miesiąc wywiadówki. Nie znam takich rodziców. nawet z opowieści.

                pożyczysz sobie? a zresztą z ilu książek korzystasz?
                To mam je zanieść do szkoły i za każdym razem wypożyczać je do domu celem przygotowania zajęć? Baaaardzo praktyczne...

                Do jakiego domu? Masz w mieiscu pracy to wszystko zrobić więc na czas przygotowania można pójść do biblioteki i z nich skorzystać. Zresztą jak już sobie to biurko z telefonem wywalczycie to w każdym jednym choćby najmniejszym biurku te 10 czy 16 książek się zmieści.

                z tego co napisałeś(łaś) to wychodzi na to, że urzędnik będzie miał na wpadnięcie do szkoły 3 godziny (kończy pracę o 15 a nauczyciel w szkole do 18 siedzi), a w drugą stronę nauczyciel na załatwienie sprawy w urzędzie 1,5 (kończy pracę o 15, urząd do 16:30) gdzie tu sprawiedliwość o której tak głośno krzyczysz?

                rzeczywiście przyłapałaś mnie. Moja wina. Koniecznie zasygnalizuj ucisk nauczyciela bo to taka mentalność chyba wrodzona. Ale to ty piszesz że taka zawiść to typowo Polskie. Nie ominęło i ciebie.
                A ja po prostu dla przykładu napisałem czas pracy. Zresztą. Co za różnica czy do 15 czy 18. Ważne że 8 godzin. Więc nie rozumiem znowu skąd jakieś zdziwienie i od razu walka uciśnionego.



                Ja tylko odniosłam się do Twojej wypowiedzi, że już nie będę gotować obiadów dla rodziny. Będę. Są dni w tygodniu, kiedy w domu jestem po 16, bo tak kończę lekcje i zajęcia dodatkowe dla uczniów. I obiad gotuję. Więc komentarze o "obiadkach" sobie daruj.

                A jednak to dość istotne. "Bo praca nauczyciela jest idealna dla kobiety. ma czas dla dzieci i obiad zdąży ugotować" - to raczej powszechna opinia. A co do obiadów to lepiej smakuje świeży niż odgrzewany po przygodowaniu z poprzedniego dnia. Prawda ?

                Zawsze kiedy słyszę że nauczyciel ma jakiś problem czy to z pensją czy z czasem pracy to mi się czerwona lampka włącza. nauczyciele to taki gatunek ludzi którym zawsze coś nie pasuje.
                Ty jesteś pracownikiem masz swojego pracodawcę. I to jego rola a nie twoja martwienie się gdzie będziesz te 8 godzin spędzać.

                A to, że zastanawiam się jakby to wyglądało wynika jedynie z faktu, że wiem jak jest dziś. i gdyby nagle wszedł przepis, że mamy siedzieć w szkole do 16 to krzeseł w pokoju nauczycielskim by brakło. I nawiązując do tego, że to mój pracodawca powinien się martwić gdzie 8 godzin spędzam - widocznie mojemu pracodawcy odpowiada fakt, że spędzam ten czas poza budynkiem szkoły - oszczędza na prądzie itd. To innym ludziom, którzy nigdy nie pracowali jako nauczyciele, to przeszkadza. I to Ci inni ludzie psioczą na nasz czas pracy. Dlaczego? Zazdrość?

                Tak zazdrośc. Albo może raczej poczucie niesprawiedliwości. Ty jako nauczycielka jak też każdy inny nauczyciel może sobie pozwolić na pracę na dwóch etatach. Albo etat n-la i własna działaność. Czy też etat i nadgodziny gdzie indziej. I taki nauczyciel ma sporą przewagę nad urzędnikiem czy każdym innym pracującym na etacie bo odbębni co jego i ma czas na inne zajęcia. Jeżeli siedziałby 8 godz to byłby też dostępny dla uczniów czy też zastępstwa za innych. tak więc pracodawca musiałby znaleźć biurko i miejsce ale w zamian za to oszczędza na nadgodzinach i ma lepiej wyuczonych uczniów. A światło to itak na okrągło się w pokoju nauczycielskim świeci więc nie podniesie to kosztów.

                I ponownie powtórzę, że jestem za siedzeniem w szkole i robieniem tego wszystkiego, co teraz robię w domu tam.

                I tego się trzymajmy:)

                Pozdrawiam,
                nauczycielka :)
                • Gość: xyz Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 04.12.11, 13:57
                  Poza wywiadówkami moich dzieci znam rodziców z innych szkół i klas. Nikt nie ma raz na miesiąc wywiadówki. Nie znam takich rodziców. nawet z opowieści.
                  To, że o czymś nie słyszałeś nie znaczy jeszcze, że to nie istnieje, nieprawdaż?

                  Do jakiego domu? Masz w mieiscu pracy to wszystko zrobić więc na czas przygotowania można pójść do biblioteki i z nich skorzystać. Zresztą jak już sobie to biurko z telefonem wywalczycie to w każdym jednym choćby najmniejszym biurku te 10 czy 16 książek się zmieści.
                  Jak już dostaniemy te biurka i miejsca praca to chętnie zaniosę wszystkie książki i je tam umieszczę. Z pozytkiem dla koleżanek i kolegów, bo będziemy się mogli wymieniać.

                  rzeczywiście przyłapałaś mnie. Moja wina. Koniecznie zasygnalizuj ucisk nauczyciela bo to taka mentalność chyba wrodzona. Ale to ty piszesz że taka zawiść to typowo Polskie. Nie ominęło i ciebie.
                  A ja po prostu dla przykładu napisałem czas pracy. Zresztą. Co za różnica czy do 15 czy 18. Ważne że 8 godzin. Więc nie rozumiem znowu skąd jakieś zdziwienie i od razu walka uciśnionego.

                  Nie widzisz różnicy w kończeniu pracy o 15 i o 18? Ja widzę i to znaczną.

                  A jednak to dość istotne. "Bo praca nauczyciela jest idealna dla kobiety. ma czas dla dzieci i obiad zdąży ugotować" - to raczej powszechna opinia. A co do obiadów to lepiej smakuje świeży niż odgrzewany po przygodowaniu z poprzedniego dnia. Prawda ?

                  Przed chwilą pisałeś że obiadki do dyskusji nic nie wnoszą. widocznie masz problem z obiadami skoro tak się nad tym pochylasz. ja tego problemu nie mam. niezależnie od tego o której wracam z pracy.

                  Tak zazdrośc. Albo może raczej poczucie niesprawiedliwości. Ty jako nauczycielka jak też każdy inny nauczyciel może sobie pozwolić na pracę na dwóch etatach. Albo etat n-la i własna działaność. Czy też etat i nadgodziny gdzie indziej. I taki nauczyciel ma sporą przewagę nad urzędnikiem czy każdym innym pracującym na etacie bo odbębni co jego i ma czas na inne zajęcia. Jeżeli siedziałby 8 godz to byłby też dostępny dla uczniów czy też zastępstwa za innych. tak więc pracodawca musiałby znaleźć biurko i miejsce ale w zamian za to oszczędza na nadgodzinach i ma lepiej wyuczonych uczniów. A światło to itak na okrągło się w pokoju nauczycielskim świeci więc nie podniesie to kosztów.
                  Trzeba było zostać nauczycielem na litość boską, skoro tak cię boli ten nasz czas pracy. Któż ci bronił? Typowe. Nie chodzi o to, żebyśmy mieli wszyscy jednakowo, tylko żeby przypadkiem ktoś nie miał lepiej. Tak TYPOWE!

                  nauczycielka :)
                  • Gość: nienauczyciel Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 04.12.11, 22:31
                    To, że o czymś nie słyszałeś nie znaczy jeszcze, że to nie istnieje, nieprawdaż?

                    Oczywiście że tak. Ale jeżeli ty jedna mnie przekonujesz że coś jest takie a wszyscy pozostali mówią mi to co i ja sam widzę to raczej nie mam problemu z wyborem tego co częściej występuje. Śmiało mogę rzucić proporcję. 20 różnych klas ma tak jak napisałem. a jedna twoja tak jak ty piszesz.
                    Jak już dostaniemy te biurka i miejsca praca to chętnie zaniosę wszystkie książki i je tam umieszczę. Z pozytkiem dla koleżanek i kolegów, bo będziemy się mogli wymieniać.

                    Przed chwilą miałaś problem z tym, że ktoś będzie z nich korzystał.


                    Nie widzisz różnicy w kończeniu pracy o 15 i o 18? Ja widzę i to znaczną.

                    Jeżeli jest to 8 godzin to nie widzę.

                    Trzeba było zostać nauczycielem na litość boską, skoro tak cię boli ten nasz czas pracy. Któż ci bronił? Typowe. Nie chodzi o to, żebyśmy mieli wszyscy jednakowo, tylko żeby przypadkiem ktoś nie miał lepiej. Tak TYPOWE!

                    Ale ja nie zazdroszczę tylko widzę niesprawiedliwość. Zaden (prawie)inny zawód nie pozwala na pracę na dwóch etatach bo się jest 8 godzin w pracy. Jeżeli więc nauczyciel mniej pracuje to może trzeba iść w inną stronę? Trzeba dostosować płacę do pracy. Zmniejszyć o połowę. Za czas ferii i wakacji zabrać dodatki za godziny których i tak nie ma. Zlikwidować 14 pensję. Zabrać chore wyrównanie płac za cały rok. Wtedy gminy nie będą musiały brać milionowych kredytów i wstrzymywać inwestycji przez pensję nauczycieli. A skoro ktoś inny taki jak urzędnik może wyżyć ze swojej sporo niższej pensji to i nauczyciel da radę.
                    Nauczycielem nie będę. Z dwóch powodów. Pierwszy to taki że za bardzo znam to środowisko i nic pociągającego w takim towarzystwie nie widzę. A drugi to taki że mam pracę którą lubię.
                    I tym przemiłym akcentem zakończę udział w tym wątku
                    • Gość: xyz Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 06.12.11, 09:42
                      Oczywiście że tak. Ale jeżeli ty jedna mnie przekonujesz że coś jest takie a wszyscy pozostali mówią mi to co i ja sam widzę to raczej nie mam problemu z wyborem tego co częściej występuje. Śmiało mogę rzucić proporcję. 20 różnych klas ma tak jak napisałem. a jedna twoja tak jak ty piszesz.
                      Ależ ja cie do niczego nie przekonuje i nie zamierzam. Mówię tylko jak jest w szkole, w której pracuję. I ma tak nie tylko jedna klasa, o której piszę, a cała szkoła. A to, że ty i twoi znajomi tego nie wiedzą świadczy tylko o wąskim spektrum znajomych i ludzi, w towarzystwie których się obracasz. Bo ja i pozostałe 60 osób w szkole wywiadówki i konsultacje ma co miesiąc. Więc nie jestem sama. A to, że inni nie uczestniczą w forum to inna sprawa.

                      Przed chwilą miałaś problem z tym, że ktoś będzie z nich korzystał.
                      Absolutnie nie miałam i nie mam z tym problemu. Chciałabym tylko swobodnie z nich korzystać. wskaż mi proszę, gdzie pisałam o takim problemie o którym piszesz. A może po prostu czytaj ze zrozumieniem.

                      Jeżeli jest to 8 godzin to nie widzę.
                      Są dni kiedy wracam do domu o 15, są takie kiedy wracam o 19 - wierz mi widzę znaczną różnicę, niezależnie od tego o której pracę zaczęłam.

                      Ale ja nie zazdroszczę tylko widzę niesprawiedliwość.
                      Nie napisałam, że zazdrościsz, tylko że skoro boli cię ten czas pracy trzeba było zostać nauczycielem. To co robisz ma swoją nazwę - nadinterpretacja.

                      Zaden (prawie)inny zawód nie pozwala na pracę na dwóch etatach bo się jest 8 godzin w pracy.
                      To, że jest się w pracy przez 8 godzin jeszcze nie znaczy, że nie da się dorabiać na drugim etacie - znam takich ludzi. Robią tak nie dlatego, że muszą, ale dlatego, że chcą i mają możliwości.

                      Jeżeli więc nauczyciel mniej pracuje to może trzeba iść w inną stronę? Trzeba dostosować płacę do pracy. Zmniejszyć o połowę.
                      Skąd pomysł, że nauczuciel pracuje mniej? Etat nauczyciela obejmuje 40 godzin - jak każdy inny etat. Pensum - czyli godziny pod tablicą - 18. To nie znaczy, że pracujemy połowę mniej. Ale o tym juz było w innym wątku. Wystarczy poszukać.

                      Za czas ferii i wakacji zabrać dodatki za godziny których i tak nie ma.
                      Każdemu pracownikowi przysługuje płatny urlop - niezależnie od tego w jakim zawodzie pracuje. To, że nauczyciele mają tych dni więcej wynika ze specyfiki zawodu.

                      Zlikwidować 14 pensję.
                      14 pensji w szkołach nie ma. 13 są we wszystkich budżetówkach. więc jesli likwidować to wszystkim.

                      Nauczycielem nie będę. Z dwóch powodów. Pierwszy to taki że za bardzo znam to środowisko i nic pociągającego w takim towarzystwie nie widzę. A drugi to taki że mam pracę którą lubię.
                      Nikt nie ocenia tego ile czasu poświęcasz na swoją pracę, więc jakim prawem oceniasz nauczycieli? pracowałeś kiedyś w tym zawodzie? wiesz jak to wygląda? Bo tylko takie doświadczenie dawałoby ci jakikolwiek obraz pracy nauczyciela. nie przez pryzmat rodzica. czy szukajacego społecznej sprawiedliwości wzorowego obywatela.

                      I tym przemiłym akcentem zakończę udział w tym wątku
                      I tego się trzymajmy.
                      • Gość: nienauczyciel Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 06.12.11, 23:45
                        Niestety ale jednak zmusiłaś mnie do ponownego zabrania głosu. Za bardzo naginasz rzeczywistość w swoją stronę. A więc.


                        Ależ ja cie do niczego nie przekonuje i nie zamierzam. Mówię tylko jak jest w szkole, w której pracuję. I ma tak nie tylko jedna klasa, o której piszę, a cała szkoła. A to, że ty i twoi znajomi tego nie wiedzą świadczy tylko o wąskim spektrum znajomych i ludzi, w towarzystwie których się obracasz. Bo ja i pozostałe 60 osób w szkole wywiadówki i konsultacje ma co miesiąc. Więc nie jestem sama. A to, że inni nie uczestniczą w forum to inna sprawa.
                        Nadal pozostaje to jedna szkoła jeżeli faktycznie jest tak jak piszesz. No i niestety nikt cię nie poparł. A czy rodzice dzieci z tej szkoły wiedzą że wy robicie te zebrania?

                        Są dni kiedy wracam do domu o 15, są takie kiedy wracam o 19 - wierz mi widzę znaczną różnicę, niezależnie od tego o której pracę zaczęłam.
                        No cóż. Czasem trzeba zmienić wygodne przyzwyczajenia. Dla mnie 8 godzin to 8 godzin.


                        To, że jest się w pracy przez 8 godzin jeszcze nie znaczy, że nie da się dorabiać na drugim etacie - znam takich ludzi. Robią tak nie dlatego, że muszą, ale dlatego, że chcą i mają możliwości.
                        Naprawdę znasz ludzi którzy mają po dwa pełne etaty 8 godzinne?
                        Jeżeli tak jest to tylko impogratulować. 7 rano w pracy do 15 jeden etat. Nawet jeżeli w tym samym miejscu pracy od 15 do 23 drugi etat. naprawdę znasz takich ludzi?
                        Bo ja nie. I nawet sobie nie wyobrażam takiej sytuacji. broniąc swoich racji zaczynasz jakieś fantazje wypisywać.
                        Za to znam kilku n-li którzy mają po dwa pełne etaty.
                        Ot taka nadinterpretacja.
                        Skąd pomysł, że nauczuciel pracuje mniej?
                        Choćby stąd że jest w stanie być zatrudniony na dwa pełne etaty.

                        Etat nauczyciela obejmuje 40 godzin - jak każdy inny etat.
                        I ja tylko tego chce - niech nauczyciel będzie w swoim miejscu pracy 40 godzin.
                        Pensum - czyli godziny pod tablicą - 18. To nie znaczy, że pracujemy połowę mniej. Ale o tym juz było w innym wątku. Wystarczy poszukać.
                        To tylko nauczycielom wychodzi w dyskusjach te 40 godzin. Bo jak sobie sumiennie zliczą ile pracują to maks 25. Wystarczy poszukać. A może podać ci linki.


                        Każdemu pracownikowi przysługuje płatny urlop - niezależnie od tego w jakim zawodzie pracuje. To, że nauczyciele mają tych dni więcej wynika ze specyfiki zawodu.
                        Zgadza się. Ale dlaczego Kazdemu pracownikowi liczy się 26 dni urlopu podczas gdy n-l ma ich 56 a płaci się mu za ponad 70 ?

                        Zlikwidować 14 pensję.
                        14 pensji w szkołach nie ma. 13 są we wszystkich budżetówkach. więc jesli likwidować to wszystkim.
                        jak więc nazwiesz wakacyjne świadczenie urlopowe które sie płaci tylko nauczycielom ? Bo to że to jest ok tysiąca złotych na rękę to marny pikuś przy pensji n-la jednak niektórzy na ten marny tysiąc muszą miesiąc charować. jak go zwał tak go zwał. jest to 14 pensja wpływająca na konto. Pewna i gwarantowana.

                        Nikt nie ocenia tego ile czasu poświęcasz na swoją pracę, więc jakim prawem oceniasz nauczycieli?
                        Nigdzie nigdy nie spotkałem się z artykułem w którym ktoś by zarzucał że w moim zawodzie pracuje sie za mało. Nauczycielskie zarobki pojawiają się średnio co dwa trzy tygodnie w prasie. Może dlatego nigdy nikt mnie nie oceniał że pracuje na swoją pensję jak większość ludzi. jakim prawem oceniam? Takim żenikt mi nie zabronił. takim że znam KN nauczyciela lepiej niż nie jeden n-l. Takim, że zgadzam się ze wszystkimi wyliczeniami nienauczycieli odnośnie nauczycielskiego czasu pracy. Mogę jeszcze trochę wymienić. Lepiej się bedziesz czuć?
                        pracowałeś kiedyś w tym zawodzie?
                        Nie
                        wiesz jak to wygląda?
                        Tak
                        Bo tylko takie doświadczenie dawałoby ci jakikolwiek obraz pracy nauczyciela. nie przez pryzmat rodzica. czy szukajacego społecznej sprawiedliwości wzorowego obywatela.
                        Dlaczego tak cię kłuje zwrócenie uwagi na czas pracy. A może nie? Tylko mi się tak wydaje?
                        Weź sobie zeszyt i ołówek i pisz przez miesiąc ile godzin przepracowałaś codziennie.
                        I napisz nam tu wszystkim 6 stycznia czy będzie to 180. No może faktycznie za dużo. Ze dwa dni wolnego więcej. 170 godzin. Tylko zrób to rzetelnie. I wtedy możemy wrócić do rozmowy.
                        Bo ja podejżewam że nawet 70 nie wyjdzie szanującemu się nauczycielowi.
                        I tego się trzymajmy.
                        No i nie wytrzymaliśmy.
                        • Gość: abc Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 07.12.11, 15:32
                          a ja pracuje jako nauczyciel, dodatkowo w innej firmie i innej branzy na umowe zlecenie w nienormowanym czasie pracy (kiedy mam czas i mi sie chce to robie, jak nie to nie) i do tego mam kilka godzin prywatnych lekcji (nie korepetycji - nie na zasadzie odrabiania zadan, tylko poszerzania widomosci, a to roznica moim zdaniem)
                          i co? i wolno mi! dopoki moge i mi sie chce, to bede z tego korzystac, a jak kaza nam siedziec przez 8 godzin w szkole to moje zlecenia bede robic przy biurku w szkole zamiast w domu, alez mi problem
                          a kolega szukajacy sprawidliwosci na swiecie niech sie przebranzowi jak go to boli :)
        • Gość: xyz Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 03.12.11, 11:48
          dla ścisłości - nigdzie nie napisałam, że moja pensja jest marna. wręcz przeciwnie, nie narzekam :)
    • Gość: marta1953 Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.smsiarkowiec.pl 02.12.11, 17:39
      Przecierz panie przedszkolanki to sie calkiem zaplacza jak im przyjdzie pracowac 8 godzin,a przypuszczam ze bedzie tylko po jednej na grupie to dopiero bedzie placz .
      • Gość: ciekawe Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tktelekom.pl 02.12.11, 23:09
        Brawo!
        Nauczyciel niedobry!
        Lekarz niedobry!
        Ksiądz niedobry!
        Prezydent niedobry!
        Premier niedobry!
        Polityk niedobry!
        Kto jest dobry...................?
        • Gość: nauczyciel Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 03.12.11, 11:53
          mam juz dość mówienia co mam robić w pensum a co poza pensum- moje wynosi 20 godzin, chcę być w pracy 40 godzin tylko proszę o zapewnienie mi warunków- bo przecież urzędnik ma swój pokój, biurko, komputer, a nie musi co drugi dzień szukać innego pokoju do pracy, większość piszących zna tylko pracę pracowników oświaty przez pryzmat wakacji, ferii itp, tak łatwo oceniać innych.....
          Kiedyś moja siostrzenica odbywała staż w urzędzie- nie w Tarnobrzegu- a potem zaczęła pracę w szkole i powiedziała, że jeśli chodzi o efektywnie wykorzystany czas pracy to w szkole jest on wykorzystany na max , a urzedzie jest więcej spokoju, nie ma takiej presji czasu itp
          • Gość: N-l zza granicy Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.cht-bng-011.adsl.virginmedia.net 03.12.11, 13:19
            Zgadzam sie calkowicie. Pracowalem zarowno w biurze jak tez w szkole jako nauczyciel. Godziny " w pracy" biurowej byly dluzsze ale napewno mniej efektywne. Nikt w biurze nieodpuscil sobie pierwszych 30 min na poranna kawe i pogaduszki w ramach platnych godzin.
            Bylem znacznie bardziej zmeczony praca w szkole niz biurowa.
            Teraz pracuje jako nauczyciel za granica. Duzo dluzsze godziny pracy niz w polskiej szkole, wymagane wyzsze kompetencje, tyle samo wakacji I ferii ale pensja wyzsza niz srednia krajowa.
            I szkola zapewnia wszystkie materialy oraz lokum do przygotowania lekcji. Ale wymagania of nauczyciela tez sa znacznie wyzsze
            • Gość: gość Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: 213.76.178.* 03.12.11, 15:54
              A ja proponuję żeby każdy nauczyciel przyszedł na te 8h i tak sobie posiedział za biurkiem, wypił kawkę, poplotkował, popatrzył w okno, super jest!!!
              Widać jak Was boli że trzeba będzie się w końcu wziac za robotę i nie będzie czasu na dawanie korepetycji - oj boli.
              • Gość: xyz Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 03.12.11, 16:11
                Tak boli nas strasznie. Bo jak ktoś kończy lekcje o 11 czy 10 jak to piszą, to od razu przybiega 5 osób na korepetycje...
                wyobraź sobie, że dzieci na korepetycje to przychodzą raczej popołudniu, po skończonych lekcjach, czyli najczęściej po 15. Więc w tym temacie niewiele nas może boleć.
          • Gość: nienauczyciel Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 03.12.11, 15:51
            mam juz dość mówienia co mam robić w pensum a co poza pensum- moje wynosi 20 godzin, chcę być w pracy 40 godzin tylko proszę o zapewnienie mi warunków-
            A jakich ty warunków oczekujesz? Każdy ma mieć swój gabinet ? Hahaha dobre.
            A może by tak w pokoju nauczycielskim posiedział kiedy sala jest zajęta. a jak już się sala zwolni to można przecież tam.


            bo przecież urzędnik ma swój pokój, biurko, komputer, a nie musi co drugi dzień szukać innego pokoju do pracy,
            To pozwólcie sobie na ten luksus. Związki bronią się rakami i nogami przed takim czasem pracy. Dlaczego? Skoro to taki luksus?
            większość piszących zna tylko pracę pracowników oświaty przez pryzmat wakacji, ferii itp, tak łatwo oceniać innych.....
            A jaki inny pryzmat możesz zaproponować? Kiedy się mieszka w bloku i ma sąsiadkę nauczycielkę która o 10 wraca po 3 godzinach "spracowana" to ktoś ma udawać że widzi spracowanego człowieka? Zwłaszcza jeżeli sie idzie na 10 godzin na kase za 1/3 tego co nauczyciel.

            Kiedyś moja siostrzenica odbywała staż w urzędzie-

            jeżeli urzednik siedzi 8 godzin i wg twojej siostrzenicy zmarnował 30 minut to efektywnie pracuje 7,5. Jeżeli nauczyciel przyjdzie do pracy na 3,5 to nie może sobie pozwolić na marnotrastwo. Chociaż trzeba by się jeszcze zastanowić jak określić efektywność nayczyciela a jak urzędnika.
            Z drugiej strony znam też pracę i urzędników i nauczycieli. I jak urzędnik przepracuje 4 godziny w ciągu dnia to jest bardzo dużo.
            Jednak 8 spędza w pracy. I za to spędzanie mu płacą



            • Gość: xyz Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 03.12.11, 17:45
              A jakich ty warunków oczekujesz? Każdy ma mieć swój gabinet ? Hahaha dobre.
              A może by tak w pokoju nauczycielskim posiedział kiedy sala jest zajęta. a jak już się sala zwolni to można przecież tam.

              Byle urzędnik ma swoje biurko, komputer, drukarkę, telefon. Więc co w tym dziwnego, że skoro chcecie żebyśmy siedzieli w pracy do 15 to chcemy mieć miejsce pracy. Można w pokoju nauczycielskim, a potem pozbierać wszystko i przenieść się do sali - ciekawe ile razy dziennie rozkładasz i składasz i przenosisz się z biurka na biurko.

              To pozwólcie sobie na ten luksus. Związki bronią się rakami i nogami przed takim czasem pracy. Dlaczego? Skoro to taki luksus?
              To co robią związki nie zawsze odpowiada temu, czego chcą nauczyciele. Nie wszyscy nauczyciele są w związkach, więc nie uogólniaj.

              większość piszących zna tylko pracę pracowników oświaty przez pryzmat wakacji, ferii itp, tak łatwo oceniać innych.....
              A jaki inny pryzmat możesz zaproponować? Kiedy się mieszka w bloku i ma sąsiadkę nauczycielkę która o 10 wraca po 3 godzinach "spracowana" to ktoś ma udawać że widzi spracowanego człowieka? Zwłaszcza jeżeli sie idzie na 10 godzin na kase za 1/3 tego co nauczyciel.
              Proponuję przez pryzmat rozkapryszonych dzieciaków, z postawą mega roszczeniową, bo im się należy dobra ocenia i niech pani mi da.
              Proponuję też pryzmat gimnazjalistów, którzy cały swój bunt przeżywają w szkole.
              I jeszcze pryzmat uczenia w zawodówce, gdzie na uczniu z wyrokiem jedynka czy telefon do rodzica i tak nie robi wrażenia.
              Proponuję jeszcze pryzmat organizowania wycieczek szkolnych, zwłaszcza tych dłuższych niż 1 dzień i pilnowania 24 na dobę, czy "dorosłe" i "świadome" nie zachodzą właśnie w ciążę, bo potem będą pretensje i roszczenia do nauczyciela.

              jeżeli urzednik siedzi 8 godzin i wg twojej siostrzenicy zmarnował 30 minut to efektywnie pracuje 7,5. Jeżeli nauczyciel przyjdzie do pracy na 3,5 to nie może sobie pozwolić na marnotrastwo. Chociaż trzeba by się jeszcze zastanowić jak określić efektywność nayczyciela a jak urzędnika.
              Nauczyciela ocenić jest łatwo. Zdałeś maturę? Skończyłeś szkołę? To zastanów się, czy wszystko sam osiągnąłeś i czy żaden nauczyciel ci w tym nie pomógł.
              Ja często wspominam moich nauczycieli, bez których teraz nie byłabym kim jestem. To Oni mnie ukształtowali. I za to Ich szanuję. Ciekawe czy twoje dzieci kiedyś będą potrafiły szanować innych, skoro widzą, jakie sam masz podejście do nauczycieli. To, że nie podoba się wam nasz czas pracy daje wam prawo mieszać nas z błotem? Gratuluję. I z ciekawości zapytam - w jakim zawodzie ty pracujesz?

              Z drugiej strony znam też pracę i urzędników i nauczycieli. I jak urzędnik przepracuje 4 godziny w ciągu dnia to jest bardzo dużo.
              Jednak 8 spędza w pracy. I za to spędzanie mu płacą

              Urzędnikowi płacą za spędzanie czasu w biurze, a nauczycielom za pracę - a to, że praca nauczycieli nijak się ma do tej w biurze i odwrotnie to już inna inszość.

              Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.
              A ja i tak lubię swoją pracę.
              i jestem za pracą do 15 :)

              nauczycielka :)
              • Gość: nienauczyciel Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 03.12.11, 21:38
                Byle urzędnik ma swoje biurko, (...)
                Jednak urzędy pracują kilkanaście lat to i sobie wypracowali biurka i telefony. gdyby nauczycielom ktoś mądry ten czas pracy liczył jak kn pisze to od roku 1999 już na pewno w szkołach doszłoby do tego że każdy by miał biurko z telefonem i tam gdzie potrzeba komputer.

                ciekawe ile razy dziennie rozkładasz i składasz i przenosisz się z biurka na biurko.

                Znowu nie rozumiem co wspólnego z czasem pracy ma moje rozkładanie i składanie.


                To co robią związki nie zawsze odpowiada temu, czego chcą nauczyciele. Nie wszyscy nauczyciele są w związkach, więc nie uogólniaj.

                Wszyscy nie. jednak wszyscy znani mi nauczyciele mają ten sam pogląd który ty reprezentujesz. "Nie można wprowadzić 8 godzinnego dnia bo nie ma miejsca." A to stanowisko akurat zbiega się z tym o co związki walczą.


                Proponuję przez pryzmat rozkapryszonych dzieciaków, z postawą mega roszczeniową, bo im się należy dobra ocenia i niech pani mi da.
                Tego rodzice nie widzą więc oceniać się nie da. Rodzice uczniów widzą że o 10 n-l kończy pracę i ma wolne wakacje.

                Proponuję też pryzmat gimnazjalistów, którzy cały swój bunt przeżywają w szkole.

                Jestem za zniesieniem gimnazjów. Zresztą chyba jak każdy zdrowo myślący. Ale co z tego wynika ?
                I jeszcze pryzmat uczenia w zawodówce, gdzie na uczniu z wyrokiem jedynka czy telefon do rodzica i tak nie robi wrażenia.

                A to są jeszcze zawodówki ?

                Proponuję jeszcze pryzmat organizowania wycieczek szkolnych, zwłaszcza tych dłuższych niż 1 dzień i pilnowania 24 na dobę, czy "dorosłe" i "świadome" nie zachodzą właśnie w ciążę, bo potem będą pretensje i roszczenia do nauczyciela.

                Nie pamiętam żeby na którym kolwiek zebraniu u moich dzieci któryś z rodziców wyszedł z propozycją wycieczki - to zawsze wychodzi od nauczyciela. jeżeli takie z tym problemy to po co to organizować?


                Nauczyciela ocenić jest łatwo.
                Żartujesz prawda? Łatwo? Jak klasa ma dobre osiągi to znaczy że nauczyciel sie przyłożył a jak ma złe to znaczy że uczniowie głąby. I gdzie tu miejsce na ocenę ?

                Zdałeś maturę? Skończyłeś szkołę? To zastanów się, czy wszystko sam osiągnąłeś i czy żaden nauczyciel ci w tym nie pomógł.

                Maturę zdałem. Jednak pomocy nauczycieli w tym bym się nie doszukiwał.
                Ciężką nauką przez rok uczyłem sie matmy - sam - dlatego że przyszła jakaś pożal sie boże nauczycielka która z liczeniem do 9 miała problem.
                Pani od geografii - stara panna miała do mnie jakieś ale i zamiast pzowolić mi uczyć się ważnych przedmiotów musiałem wkuwać na pamięć ile Kuba 1960 roku wyprodukowała tytoniu a ile Polska mąki. Nauczyciel informatyki na kółku powiedział że może mi tłumaczyć budowę komputera i jego działanie ale sie mu nie chce gadać i lepiej sobie pograć.

                Więc o jakiej pomocy ze strony n-li ty mówisz?

                Ja często wspominam moich nauczycieli, bez których teraz nie byłabym kim jestem. To Oni mnie ukształtowali. I za to Ich szanuję. Ciekawe czy twoje dzieci kiedyś będą potrafiły szanować innych, skoro widzą, jakie sam masz podejście do nauczycieli. To, że nie podoba się wam nasz czas pracy daje wam prawo mieszać nas z błotem? Gratuluję. I z ciekawości zapytam - w jakim zawodzie ty pracujesz?

                Czas pracy, roszczeniowa postawa, zarobki i ciągłe narzekanie ze strony n-li to jedno. I za to u mnie szacunku nie mają.
                Podejście do moich dzieci - i sposób postępowania z dziećmi to zupełnie co inne - i tutaj mają szansę na zdobycie szacunku. Jednym się to udaje a innym nie. Moje dzieci wiedzą które postawy nauczycieli mi się podobają a które nie.
                Nie jestem nauczycielem ani urzędnikiem. Pracuję w zawodzie który lubię a moja praca pozwala mi na utrzymanie mojej rodziny na poziomie w którym nie muszę sięgać po pomoc innych.


                Urzędnikowi płacą za spędzanie czasu w biurze, a nauczycielom za pracę - a to, że praca nauczycieli nijak się ma do tej w biurze i odwrotnie to już inna inszość.

                Sama praca ma się nijak tylko pozornie. I to i to budżet. Zarobki n-li dyplomowanych sporo przewyższają zarobki urzędników, za to czas pracy jest zupełnie nieadekwatny do tych zarobków. I może to tak kłuje w oczy?

                Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.
                A ja i tak lubię swoją pracę.
                i jestem za pracą do 15 :)

                ale od której? :)

                nauczycielka :)

                nienauczyciel
                • Gość: znajoma Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.11, 22:10
                  Sprzeciw. Rodzice załatwili Zielona Szkołę, zarezerwowali i ja o wszystkim dowiedziałam się w saunie, że mam być tylko kierownikiem i rządzić. :-) U nas nikt już nie chce jeździć na Zielone Szkoły, byłam 4 lata pod rząd i osłuchałam się, jak mi to dobrze, bo zwiedzam itp. Niech inni spróbują tej "rozkoszy" ja mam dosyć:-)
                • Gość: xyz Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 04.12.11, 09:47
                  Znowu nie rozumiem co wspólnego z czasem pracy ma moje rozkładanie i składanie.
                  Nie rozumiesz najprostszych faktów. Jeśli mam sprawdzać klasówki w pokoju nauczycielskim, a po 2 godzinach zebrać wszystko, przenieść się do klasy i tam znowu rozkładać, to to po pierwsze jest marnowanie czasu, po drugie wybija z rytmu sprawdzania, i ogólnie deorganizuje pracę. A tak by wychodziło z tego co pisałeś wcześniej, że kilka godzin tu, kilka tam, a jeszcze kilka może w sekretariacie, albo u woźnego?

                  Wszyscy nie. jednak wszyscy znani mi nauczyciele mają ten sam pogląd który ty reprezentujesz. "Nie można wprowadzić 8 godzinnego dnia bo nie ma miejsca." A to stanowisko akurat zbiega się z tym o co związki walczą.
                  wskaż mi proszę, gdzie napisałam, że nie można wprowadzić 8 godzinnego dnia bo nie ma miejsca? Ja tylko zastanawiam się, jak to będzie wyglądało. Wprowadzić można. Ba! Ja jestem za. I mówię to kolejny raz. Jestem za! Więc w jaki sposób moje stanowisko zbiega się z tym, o co walczą związki? Bo wydaje mi się, że jest wręcz odwrotnie. A to, jakich ty znasz nauczycieli to nie świadczy o niczym, bo ja również znam urzędników, którzy w urzędzie nic nie robią, lekarzy, których nigdy nie ma itd. A mimo to nie oceniam całej grupy zawodowej przez pryzmat tych, których znam.

                  Tego rodzice nie widzą więc oceniać się nie da. Rodzice uczniów widzą że o 10 n-l kończy pracę i ma wolne wakacje.
                  A no właśnie. Rodzice nie widzą, więc się nie da. Najprościej udawać, że jak się czegoś nie widzi, to tego nie ma.

                  Jestem za zniesieniem gimnazjów. Zresztą chyba jak każdy zdrowo myślący. Ale co z tego wynika ?
                  Cóż wynika z twojego chcenia? Chcesz czy nie gimnazja są i pewnie jakiś czas jeszcze będą. A nawet jeśli je zlikwidują to gimnazjaliści obecni będą swój bunt nadal przeżywać głównie w szkole - jakkolwiek by się nazywała.

                  A to są jeszcze zawodówki ?
                  Gratuluję orientacji...

                  Nie pamiętam żeby na którym kolwiek zebraniu u moich dzieci któryś z rodziców wyszedł z propozycją wycieczki - to zawsze wychodzi od nauczyciela. jeżeli takie z tym problemy to po co to organizować?
                  Ponownie pogratuluję wyboru szkoły. A to, że rodzice nie wyszli z propozycją wycieczki nic nie znaczy. Jakbym ja chciała mieć takich rodziców w klasie, żeby nie chcieli wycieczek dla swoich dzieci, ogniska, dyskoteki itd itp. W zeszłym roku byłam na trzech (Sandomierz, Dębica i Wieliczka-Kraków) - żadna nie wyszła ode mnie. Dyskoteki organizowane były z każdego możliwego powodu - czy to dzień chłopaka czy mikołajki - i bynajmniej nie ode mnie wychodziły propozycje, bo średnio przyjemne jest siedzenie w szkole do 20. Jeśli tylko rodzice nie proponują, ja tym bardziej. A to, że zaproponowała nauczycielka - a rozmawiałeś z dziećmi czy czasami one nie rzuciły tematu? Bo tak też często bywa.

                  Maturę zdałem. Jednak pomocy nauczycieli w tym bym się nie doszukiwał.
                  Ciężką nauką przez rok uczyłem sie matmy - sam - dlatego że przyszła jakaś pożal sie boże nauczycielka która z liczeniem do 9 miała problem.
                  Pani od geografii - stara panna miała do mnie jakieś ale i zamiast pzowolić mi uczyć się ważnych przedmiotów musiałem wkuwać na pamięć ile Kuba 1960 roku wyprodukowała tytoniu a ile Polska mąki. Nauczyciel informatyki na kółku powiedział że może mi tłumaczyć budowę komputera i jego działanie ale sie mu nie chce gadać i lepiej sobie pograć.

                  Oj tak. No chodzący z ciebie geniusz, któremu szkoła i nauczyciele przeszkadzali w nauce. Gratuluję. Co do pani od geografii i nauczyciela informatyki - w każdym zawodzie trafia się taki, co mu się nie chce. Ale to jeszcze nic nie znaczy.

                  Więc o jakiej pomocy ze strony n-li ty mówisz?
                  A o takiej, którą ja dostałam od moich nauczycieli. Jasne, że nikt się za mnie nie nauczył, ale sama wielu rzeczy bym nie zrozumiała.

                  Czas pracy, roszczeniowa postawa, zarobki i ciągłe narzekanie ze strony n-li to jedno. I za to u mnie szacunku nie mają.
                  Nie szanujesz nauczycieli przez czas pracy? Świetne podejście.

                  Sama praca ma się nijak tylko pozornie. I to i to budżet. Zarobki n-li dyplomowanych sporo przewyższają zarobki urzędników, za to czas pracy jest zupełnie nieadekwatny do tych zarobków. I może to tak kłuje w oczy?
                  Skoro uważasz, że mamy tak dobrze, że tak świetnie zarabiamy a pracujemy tylko do 10, to zostań nauczycielem. Może wtedy spojrzysz na pracę nauczyciela z innej perspektywy.

                  ale od której? :)
                  jak to od której? tak jak w urzędzie - od 7.

                  nauczycielka :)
                  • Gość: gość Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: 213.76.178.* 04.12.11, 09:56
                    A tak by wychodziło z tego co pisałeś wcześniej, że kilka godzin tu, kilka tam, a jeszcze kilka może w sekretariacie, albo u woźnego?

                    I to jest właśnie powód dla którego nie szanuję nauczycieli - czy woźny to inny gatunek człowieka?A może czasami warto z nim posiedzieć i porozmawiać i może się czegoś z życia nauczyć. Pamiętam te ciągłe pogróżki - jak nie będzie się uczyć to będziecie sprzątać ulice i to jest właśnie szacunek jakiego uczy się w szkole.
                    Przeraża mnie że nauczyciele nie mają poszanowania do innych zawodów.
                    pozdrawiam - kobita od sprzątania :(
                    • Gość: Tarzan Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.flash-net.pl 04.12.11, 10:04
                      A nie odebrałaś tej samej wypowiedzi jako braku szacunku dla sekretarki, tylko i wyłącznie do woźnego?

                      Myślę, że chodziło o zakres obowiązków po prostu, a nie szacunek lub jego brak dla wskazanych dla przykładu.;)
                    • Gość: xyz Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 04.12.11, 10:38
                      Konkretniej to chodziło o miejsce do pracy. Pokoik woźnego tak samo dobry jak pokój nauczycielski, więc jak już nam zrobią 8 godzinny dzień pracy to kilkoro z nas będzie mogło się tam udać.

                      Ciekawe, że odebrałaś to jako brak szacunku. Ale to chyba tylko świadczy o własnej samoocenie. Osobiście uwielbiam naszego woźnego - równy gość. Można pogadać, pośmiać się, a jak trzeba coś załatwić to też jak w dym.
                      • Gość: gość Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: 213.76.178.* 04.12.11, 11:18
                        Odebrałam to tak jak pamiętam ze szkoły, tak się nauczyciele wypowiadali o innych zawodach - jak teraz o urzędnikach, jak mówili że jak się nie będziemy uczyć to jeszcze możemy iść do milicji - tak przyjmują bez matury, a teraz proszę jak się wszystko odwróciło. Policjant teraz tj ktoś, a nauczyciel .....szkoda słów.
                        • Gość: znajoma Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.11, 11:59
                          Rodzice mi mówili, że jak się nie będę się uczyć, to całe życie będę "pasła" krowy. Chętnie poszłabym na spacer z taką krasulą:-) Ach, ten zapach łąk, "siecin" i tataraku...
                        • Gość: Tarzan Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.flash-net.pl 04.12.11, 12:56
                          Wszyscy ludzie mają w głowach pewne stereotypy, używając ich niekoniecznie po to, by wyrazić brak szacunku.
                          Skąpego nieco nazywają Żydem, urzędnik będzie leniwym gburem, a policjant - szczególnie z drogówki - głupkiem i łapówkarzem. Lekarz bez serca ma duże kieszenie, a każda aktorka osiąga sukces włażąc reżyserom do łóżka. ;)
                          Może stąd zasłyszane teksty?

                          Tak dbając o szacunek dla innych - zakładam, że nie tylko swojego zawodu, bo bronisz woźnych, czy milicjantów - potrafisz jednak napisać:
                          >Policjant teraz tj ktoś, a nauczyciel .....szkoda słów. <

                          czyli sama sobie przeczysz...hipokryzja wyłazi ;)

                          • Gość: gość Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: 213.76.178.* 04.12.11, 13:01
                            Bo nauczyciel nie jest raczej autorytetem - stąd z resztą ta cała dyskusja.
                            • Gość: znajoma Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.11, 13:07
                              Nie chciałam obrazić żadnego rolnika :-) Mam dodatkowy zawód nabyty - palacz piecowy:-) Bez uprawnień :-)
                            • Gość: Tarzan Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.flash-net.pl 04.12.11, 13:49
                              > Bo nauczyciel nie jest raczej autorytetem - stąd z resztą ta cała dyskusja.

                              Czyli pisząc "policjant to jest ktoś" miałaś na myśli to, że policjant jest autorytetem.;)

                              ...autorytetem moralnym, czy w jakiejś określonej dziedzinie? I na jakiej podstawie takie sądy głosisz?

                              Wiadomo, że w każdej grupie zawodowej są lepsi i gorsi, że trafiają się ludzie warci szacunku i ci, których poważać nie sposób, ale generalnie rzecz postrzegając ja osobiście nie widzę w żadnej absolutnie grupie zawodowej natłoku głupków, chamów, czy nieuczciwych.

                              A Ty?





      • Gość: przecież- przecie Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.smsiarkowiec.pl 07.12.11, 22:25
        Mądralo "przecież" się tak pisze, a nie "przecierz":) Nie życzę Twojemu dziecku, aby przedszkolanka 8 godzin dziennie z nim pracowała, bo konsekwencje będą gorsze niż u Ciebie! hihihi
    • Gość: dresss Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.11, 13:26
      Jest niesamowite jak niektórych bolą te 20 godzin pracy nauczyciela. Powiedzmy po prostu - zlikwidujmy szkoły państwowe wtedy nie będzie problemów. Niech każdy zapłaci za edukację swoich dzieci osobiście ! (od tego podatki nie spadną - politycy inaczej zagospodarują środki obecnie przeznaczane na edukacje).
      Pozdrawiam
      • Gość: nie- nauczyciel Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.smsiarkowiec.pl 04.12.11, 19:59
        JESTEM ZA!!!! Niech zapłacą za edukację swoich dzieci i przestaną płakać nad tym, komu lepiej. Frustraci zakompleksieni z agresją za to, że kazali im się uczyć, a tu z rozumkiem i ochotą różnie bywało. Miałam całkiem durnych niektórych nauczycieli. Moje dzieci też uczyły różne osoby, ale nie zazdroszczę im tej pracy. Trzeba być kompletnie pozbawionym wyobraźni, aby im zazdroscić.
        • Gość: trele morele Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 05.12.11, 11:45
          Nikt im nie zazdrości,chodzi o to ,żeby miernoty nie uczyły naszych dzieci.Musi być jakas weryfikacja umiejętnosci nauczycieli.Nie może być tak ,że dyr.szkoły wystawia same wzorowe ew dobre oceny pracy,bo po pierwsze negatywną zakwestionuje kuratorium,po drugie po zmianie prezyd,wójta etc. dyr wraca w to nauczycielskie bagienko.Jedna znajoma wiosny nie czyni i tak podejrzewam ,że koledzy krzywo na nią patrzą i siedzi w kąciku w pokoju nauczycielskim.
          • Gość: gbur Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.11, 23:15
            szanowni panstwo internauci zapomnieli jeszcze o jutrzejszych, pojutzrzejszych i piatkowych egzaminach probnych w gimnazjum.....
            i wiecie co?
            te walkonie znow nie beda nic robic, tylko siedziec przez iles tam godzin, pilnujac naszych gimnazjalnych milusinskich... znaczy bendom pic kawke, ogladac gazety, napierd..lac na Mastalerza itp;
            warto by im za to dowalic, nie? znaczy belfrom, nie milusinskim czy Mastalerzowi :D

            zapraszam do dyskusji i prosze tych, ktorym sie nie chcialo nosic teczki, wiec teraz musza nosic woreczki lub rozmnazac hemoroidy, pierdz.ac w stolek, o rozwiniecie moich podpowiedzi;
            zona nauczycielka bedzie usatysfakcjonowana lektura panstwa wpisow :P
            • Gość: nienauczyciel Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.11, 09:32
              szanowni panstwo internauci zapomnieli jeszcze o jutrzejszych, pojutzrzejszych i piatkowych egzaminach probnych w gimnazjum.....
              i wiecie co?
              te walkonie znow nie beda nic robic, tylko siedziec przez iles tam godzin, pilnujac naszych gimnazjalnych milusinskich... znaczy bendom pic kawke, ogladac gazety, napierd..lac na Mastalerza itp;
              warto by im za to dowalic, nie? znaczy belfrom, nie milusinskim czy Mastalerzowi :D
              zona nauczycielka bedzie usatysfakcjonowana lektura panstwa wpisow :P


              Zapewne żona jest ci wdzięczna że tak szeroko opowiadasz o tym czym się zajmuje w pracy. Jesteś blisko tego środowiska więc najlepiej wiesz jak to wygląda. Brawo za odwagę
              • lechowski51 Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w 07.12.11, 10:45
                ..a moze w ten sposob nauczyciele powinni sie bronic przed takimi jak "nienauczyciel" uzdrawiaczami polskiej oswiaty?!
                www.rp.pl/artykul/55713,765468-Platne-godziny-nadliczbowe-dla-nauczyciela-za-zielona-szkole.html
                • Gość: nienauczyciel Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.11, 12:27
                  Pięknie. Chociaż nie wiem dlaczego przed "nienauczycielem" polecasz się bronić. Czy ja gdzieś napisałem żeby n-le pracowali za darmo ? Ale skoro przyjmują do wiadomości że mają pracować 40 godzin bo ponad to mają mieć nadliczbówki to niech respektują te 40 godzin a potem upominają się o resztę. Niesamowite jest wybieranie przepisów to z KN to z KP.

                  No i jeszcze jedno bardzo ważne zdanie w artykule pisze.
                  "Jeśli tym śladem pójdą inni, to może się okazać, że gminy zbankrutują przez wycieczki i zielone szkoły i zabronią je organizować "
                  Dopominajcie się swojego. Gminy będą bankrutować i kto będzie wtedy płacił? Ciekaw jestem który z n-li czy też z oskko wspomnianegow artykule pomyślał jak to zrobić żeby gminy miały kasę na wypłaty. Póki co idą zwolnienia n-li. I to się nie zmieni dokąd ktoś na górze nie weźmie się za zarobki albo czas pracy.
                • Gość: nie Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.11, 12:30
                  No i koniecznie w ten sposób
                  Tekst linka
              • Gość: Tarzan Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.flash-net.pl 07.12.11, 14:40
                Nienauczycielu,

                Czy chcesz, by Twoje dziecko brało udział w próbnych egzaminach, czy wolisz, by jego/jej poligonem był egzamin właściwy?

                W szkole mojego dziecka egzamin nie paraliżuje pracy. W przeciwieństwie do egzaminów właściwych nie zwalniają ich z lekcji, więc gdzie to leżenie brzuchem do góry i siorbanie kawy?

                Czy równie mocno zżymasz sie na policjantów stojących przy drodze z suszarka? Obiboki.
                Lekarz na dyżurze też się opierdziela, a sklepowa, gdy klientów brak jest już leniem do kwadratu?

                Jaki zawód wykonujesz?

                Piszesz o żonie...przekaż jej wyrazy współczucia i pociesz ją, że ludzie nie są nieomylni.



                • Gość: nienauczyciel Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 07.12.11, 20:19
                  Tarzanie. Pomyliłeś osoby. "Gbur" pisał że jego żona-nauczycielka sie opier...a w pracy. Nawet mnie to zdziwiło że ktoś tak oficjalnie to pisze i to jeszcze o swojej własnej żonie.
                  • Gość: znajoma Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.11, 20:40
                    Widziałam na własne oczy to "opieprzanie" się. Pozdrawiam Gbur małżonkę, wyrazy współczucia dla Niej:-) Na szczęście nie załapałam się do komisji ale na wiosnę byłam u dyslektyków, nie do wiary, nie ma dla mnie gorszej kary:-)
                    • Gość: gbur Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.11, 21:08
                      szanowny panie @nienauczyciel, gdybys nauki nie traktowal jak zlo konieczne i sluchal swoich nauczycieli, to moze wtloczyliby oni do twej glowy umiejetnosc nie tylko czytania, ale i interpretowania tekstu pod katem intencji piszacego;
                      niczego z tego, co napisalem, nie zrozumiales, wiec moze daruj sobie ten temat i swoje madre uwagi na temat nauczycieli, co? :)
                      pozdro :)
                      • Gość: nienauczyciel Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 07.12.11, 21:55
                        Rozumiem że twoja inteligencja to wynik pracy nauczycieli których słuchałeś?
                        A z twojej rady nie skorzystam. No chyba, że pracę zmienię. Ponad 10 lat obcowania z oświatą swoje zrobiło.
                  • Gość: Tarzan Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.flash-net.pl 07.12.11, 21:45
                    Nienauczycielu, wybacz pomyłkę:)
                    • Gość: nienauczyciel Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 07.12.11, 21:56
                      Nie wiem czy będę w stanie :)
                      • Gość: abc Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 07.12.11, 22:01
                        żałosne.
                        • Gość: gość Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: 213.76.178.* 08.12.11, 09:40
                          Ludzie - czy nauczyciele to jest grupa zawodowa, której trzeba poświęcać aż tyle czasu?litować się nad nią i roztrząsać co robią dobrze a co źle?może wezmą się teraz do roboty i nie będą mieli tyle czasu na zastanawianie się - nad czym tu jeszcze ponarzekać?
                          Nauczyciel to zawód- powiedzmy jak każdy inny i dajmy im szanse wykazania się że potrafią zrobić coś porządnie i dobrze.
                          • Gość: gbur Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.11, 13:04
                            zasadniczo nie zgadzam sie z Toba @gosciu, poniewaz nauczyciele, to kupa nierobow, przez ktora zbankrutuja miasta, gminy, wojewodztwa, kraj caly zbankrutuje, a obawiam sie, ze w niedalekiej przyszlosci caly glob zostanie wystawiony na licytacje i wykupia nas zielone ufoludki;
                            za kryzys, ktory ogarnia Europe, tez sa odpowiedzialni wespol z Zydami i cyklistami;
                            :)
                            • Gość: zielony ufoludek Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.11, 13:18
                              Dziękuję za porcję humoru:-)
                              • Gość: gość Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: 213.76.178.* 08.12.11, 13:27
                                A to może w nich siła?I jak się wezmą za robotę , pokażą co potrafią to uratują kraj od zagłady?
                                • Gość: szubert Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 08.12.11, 20:29
                                  Szczególnie Banaszaki z ZNP ,zadziałają: Staś jak Batman a Hania jak kobieta kot i uratują podkarpacie.
                        • wzzso.pl Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w 31.01.12, 19:31
                          Jeżeli pracując w szkole lub innej placówce oświatowo-wychowawczej:
                          - czujesz się zagrożony utratą pracy,
                          - czujesz się mobbingowany przez pracodawcę lub współpracowników,
                          - pracodawca nie wypłaca - w terminie - Tobie należnego wynagrodzenia np. za nadgodziny, przysługujących dodatków,
                          - nie zgadzasz się na panujące w placówce relacje i tzw. "układy",
                          - chcesz poszerzyć swoją wiedzę na temat przysługujących Tobie uprawnień pracowniczych,
                          - potrzebujesz wsparcia merytorycznego oraz porady w relacjach z pracodawcą, organem prowadzącym lub sprawującym nadzór pedagogiczny (np. w trakcie postępowania związanego z awansem zawodowym),
                          - potrzebujesz wsparcia w uzyskaniu pomocy socjalnej,
                          - czujesz się osamotniony w swoich działaniach w pracy,
                          - masz problemy z uzyskaniem podstawowych informacji dotyczących Twojego statusu zawodowego
                          skorzystaj z pomocy
                          Wolnego Związku Zawodowego "Solidarność - Oświata"
                          www.wzzso.pl
    • Gość: aa Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.flash-net.pl 10.12.11, 18:47
      i bardzo dobrze niech widza jak wygląda 40 godz.tydzień pracy może docenią inne grupy zawodowe.
      • Gość: abc Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 10.12.11, 20:32
        trzeba bylo zostac nauczycielem. zazdrosnicy. zalosni.
        • Gość: nienauczyciel Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 11.12.11, 01:18
          Kiedy tobie nikt nie zazdrości więc po co powtarzać twoje błedy ?
          Napisałeś, że nawet jak ci 8 godzin karzą siedzieć to i tak będziesz umowy zlecenia dla innych robić.
          Jesteś tu jak na razie jedynym nauczycielem który się oficjalnie przyznał że nie ma co robić przez te narzucane 8 godzin.
          Ale żeby być tak beszczelnym żeby oficjalnie mówić że się będzie robić w balona pracodawcę i go okradać to się nawet po nauczycielu nie spodziewałem.
          Właśnie takie robienie w balona ma na celu wprowadzenie 8 godzinnego czasu pracy.
          Zrozumcie wreszcie szanowne grono pedagogiczne że to z naszych podatków - rodziców są utrzymywane stanowsika pracy tak wasze jak i urzedników. Jeżeli wam starsza 3,5 godziny dziennie na pracę a tak jest bo sobie dorabiacie zleceniami w czasie który powinniście poświęcać na pracę dla "naszej" szkoły, to nie chemy wam płacić za 8 godzin tylko za 3,5. A jeżeli chcecie utrzymać zarobki to pracujcie 8 godzin. Dziennie. Każdego dnia roboczego przez 12 miesięcy w roku. Tak jak każdy inny człowiek. Uważacie się za inną kategorię? I taką jesteście. Społeczeństwo was postrzega za leniwych daromzjadów i nierobów. Ale to sami sobie wypracowaliście taką opinię. to ludzie pokroju 'abc" wyłudzający wynagrodzenia z różnych źródeł i oficjalnie to ogłaszający dają wam takie a nie inne postrzeganie.
          A jak spojżycie na problem z szerszej perspektywy to zobaczycie że ne ma wam kto płacić. W Tbg podobno już w części szkół są zus-y nieodprowadzone. Podobnie w sąsiednich gminach. Tylko patrzeć kiedy część szkół przekształci się w stowarzyszeniowe. A wy będziecie sobie poczynać na forach mieszając ludzi z błotem. I sobie pójdziecie na bezrobocie. A wtedy docenicie 3,5 godzinny dzień pracy. Nie jesteście jakimiś nadludźmi. macie studia czasowo tak same jak większa częśc społeczeństwa tyle, że mniejsze wymagania. Żeby każdy mógł skończyć. Predyspozycje zdecydowana większośc ma też takie same- kasa się liczy.

          I może faktycznie po przeczytaniu mało rzeczowje dyskusji ze strony nauczycieli w tym wątku przez kogoś myślącego zostaną wyciągnięte wnioski.
          Ja podpowiem proste rozwiązanie. Co drugą szkołę zwlikwidować. Te co pozostałą przekształcić w stowarzyszenia. Ci n-le którzy zostaną będą potrafili nauczyć bo zostaną ci faktyczni z powołania. Reszta- niech idzie się uczyć dalej.


          • Gość: brzoza Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 11.12.11, 05:45
            nie wysilaj się i tak za naszego pokolenia nic się nie zmieni,demokracja boi się krzykaczy a dyktatura potrzebuje lizusów.Nawet Konarski i Staszic nic nie zdziałali.Taki nasz los.KN to chyba największe skur.. komuny.Żaden rząd nic z tym nie zrobił,jedynie Buzek zrównał tę chołotę ze szkołami społecznymi .
            • Gość: brzoza smolenska Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 11.12.11, 07:40
              Dodam jeszcze,tak boicie się AWSu ale tylko ten rząd zrobił cos, wszędzie ,(czy ktoś pamięta gazociąg z Norwegii)nawet ruszył oświatę.Tylko te lokalne kanalie na czele z Dziubinskim nie pozwoliły na zmiany. Po wszystkich dyrektorach szkół nawet smród nie pozostał.Na czele z Dyr. Bożkiem,którego te symbiotyczne szuje Dziub-Banasz usunęły ze stanowiska.
              • Gość: absolwent Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.smsiarkowiec.pl 11.12.11, 18:12
                A co słoneczko chcesz od dyr. Bożka? Mam nadzieję, że wreszcie Bozek zrobi z Wami porządek i będziecie odszczekiwać. A to trochę kosztuje. I uważaj, bo takiego nauczyciela z takim prestiżem drugiego nie ma. Nie znasz pracy nauczyciela, to się nie wypowiadaj. Wiesz tak jak i ja kto, i po co to pisze.
                I wara od Bożka, bo to nasz ukochany nauczyciel!!!
          • Gość: a ja proponuję Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 11.12.11, 10:31
            żebys w koncu zajal sie soba i swoja praca i dal innym pracowac.
            twoje argumenty sa wyssane z palca i widac ze prace nauczyciela znasz tylko z perspektywy sfrustrowanego rodzica.
            jezeli myslisz ze wprowadzenie 8 godzinnego dnia pracy zmieni cokolwiek to sie mylisz. w pierwszych latach pracy przygotowanie sie do zajec wymagalo duzo wiecej niz te kilka dodatkowych godzin (po odliczeniu tych przepracowanych pod tablica, zostaje niewiele z tego 8-godz dnia). to ze w tej chwili przygotowanie zajec nie wymaga ode mnie juz tyle czasu, to kwestia doswiadczenia i wypracowania sobie pewnych metod, przygotowania sobie wlasnych zestawow cwiczen, testow, ktorych uczniowie nie sa w stanie zdobyc w internecie czy na korkach itd. ale to wszystko wymagalo olbrzymiego nakladu pracy, ktory teraz procentuje. i dlatego teraz moge sobie pozwolic na to, zby po 5 lekcjach wracac do domu i w zaciszu wlasnego biura sprawdzac kartkowki czy pracowac dla kogos innego.

            zastanow sie czy tobie na poczatku kariery tez niektore rzeczy nie szly wolniej, slabiej, a teraz po kilku latach praktyki robisz to w zasadzie automatycznie i w polowe krotszym czasie.

            to ze wakacje sa wolne to specyfika zawodu. kosztem tego jest niemozliwosc urlopu wtedy kiedy bym chciala - a maz np nie moze wziac w wakacje, wiec kazdy urlop spedzamy osobno. nie moge wziac tez urlopu na żądanie - a każdy inny pracownik może.

            jak prezentujesz jeden punkt widzenia, zaprezentuj tez ten drugi. łatwo jest krytykować i oceniać.
            • Gość: nienauczyciel Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 11.12.11, 14:18
              twoje argumenty sa wyssane z palca .
              Konkretnie który jest nieprawdziwy ?

              jezeli myslisz ze wprowadzenie 8 godzinnego dnia pracy zmieni cokolwiek to sie mylisz.
              Nie wprowadzenie. Wyegzekwowanie tego co jest w KN. A to zmienia postać rzeczy.

              zastanow sie czy tobie na poczatku kariery tez niektore rzeczy nie szly wolniej, slabiej, a teraz po kilku latach praktyki robisz to w zasadzie automatycznie i w polowe krotszym czasie.
              Pewnie szły. Ale teraz po prawie 20 latach pracy nikt mi nie mówi "idź do domu skoro się już wyrobiłeś z robotą". Mam płacone za 8 godzin i tyle godzin pracuję. Nie urywam się wcześniej z pracy. Dostrzegasz tą różnicę? A to czy się uczyłem rok czy 10 tego co robię nie ma znaczenia. Przez czas za który mi płacą pracuję.
              to ze wakacje sa wolne to specyfika zawodu. kosztem tego jest niemozliwosc urlopu wtedy kiedy bym chciala - a maz np nie moze wziac w wakacje, wiec kazdy urlop spedzamy osobno. nie moge wziac tez urlopu na żądanie - a każdy inny pracownik może.
              Ale poza wakacjami masz jeszcze ferie, święta jedne i drugie. A to że twój mąż akurat nie chce z tobą jeździć to już żaden problem związany z nauczycielami. Bo gdyby chciał to nauczyciel ma tyle wolnego w innych terminach że można dopasować coś.

              jak prezentujesz jeden punkt widzenia, zaprezentuj tez ten drugi. łatwo jest krytykować i oceniać.
              Ale ten drugi to jaki jest? Bo zupełnie nie mam pojęcia gdzie go szukać. A może mnie naprowadzisz?
              • Gość: abc Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 11.12.11, 15:07
                a ty w jedne i drugie swieta pracujesz prawda? i wszyscy twoi znajomi, sasiedzi i znajomi sasiadow tez.

                nie zamierzam dsykutowac, bo z toba jak grochem o sciane. nie przyjmujesz do wiadomosci innego niz twoj punkt widzenia. ale to juz twoj problem.
              • Gość: Tarzan Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: 80.48.174.* 11.12.11, 16:37
                > Nie wprowadzenie. Wyegzekwowanie tego co jest w KN. A to zmienia postać rzeczy.

                A w którym rozdziale napisano, że nauczyciel ma obowiązek być te 40 godzin na terenie szkoły? Nie che mi się czytać całości, a nic takiego mi się w oczy nie rzuca.

                www.prawo.vulcan.edu.pl/przegdok.asp?qdatprz=akt&qplikid=2
                > Pewnie szły. Ale teraz po prawie 20 latach pracy nikt mi nie mówi "idź do domu
                > skoro się już wyrobiłeś z robotą". Mam płacone za 8 godzin i tyle godzin pracuj
                > ę. Nie urywam się wcześniej z pracy. Dostrzegasz tą różnicę? A to czy się uczył
                > em rok czy 10 tego co robię nie ma znaczenia. Przez czas za który mi płacą prac
                > uję.

                To tylko poniekąd analogia. Popatrz na to, co jest Twoim zadaniem w tej pracy, a czego oczekuje się od nauczyciela.
                Jeśli charakter Twojej pracy na to pozwala, to część obowiązków możesz wykonywać w domu - na zachodzie to całkiem popularne.

                W przypadku nauczyciela - jest to ileś tam godzin lekcji + może jakieś konsultacje, obowiązkowe pewnie zapewnienie opieki podczas jakichś szkolnych wydarzeń, wywiadówek i PRZYGOTOWANIE LEKCJI, SPRAWDZENIE KLASÓWEK.

                Te ostatnie nie wymagają obecności w budynku szkolnym, więc nie widzę sensu, by tak uparcie tego żądać, no chyba, że się chce komuś "dowalić" ;)
                Oczywiście nauczyciel nauczycielowi pewnie nie równy -polonista ma znacznie więcej pracy niż wf-sta, no ale cóż ... nikt chyba o zdrowych zmysłach nie będzie żądał równości tylko dlatego, że pracując jako kierowca u Mietka samochód myć musi, a u Zenka kierowcy dostają talony na myjnię.
                Pracujemy tam, gdzie chcemy ...

                • Gość: gbur Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.11, 17:16
                  @Tarzan, ty calkiem rozsadny i madry facet jestes... i kulturalny;
                  ze tez chce ci sie dyskutowac z takimi ignorantami :)
                  • Gość: gość Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: 213.76.178.* 11.12.11, 20:24
                    Dlaczego inne zawody nie wypowiadają się na temat swojej pracy, a tu wielka bulwersacja?Popracują, zobaczą co to znaczy 8 godzinny dzień pracy, za co biorą pieniądze , może zaczną szanować inne zawody?

                    Sytuacja w sklepie spożywczym, godzina 11.00, może 12.00, pani do ekspedientki mówi - jak jestem zmęczona, nie mam juz siły, wykańcza mnie ta praca, a na to pani zza lady - może się zamienimy, pani tutaj postoi 8h, od 6 rano, zobaczy co tzn być zmęczonym, a ja pójdę za panią pouczyć tych literek dzieci.
                    Pani nauczycielka nie odezwała się ani słowem - może juz była tak zmęczona?
                    • Gość: nienauczyciel Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 11.12.11, 21:44
                      Sytuacja w sklepie spożywczym, godzina 11.00, może 12.00, pani do ekspedientki mówi - jak jestem zmęczona, nie mam juz siły, wykańcza mnie ta praca, a na to pani zza lady - może się zamienimy, pani tutaj postoi 8h, od 6 rano, zobaczy co tzn być zmęczonym, a ja pójdę za panią pouczyć tych literek dzieci.
                      Pani nauczycielka nie odezwała się ani słowem - może juz była tak zmęczona?

                      A może to właśnie do niej dotarło że praca innych też może być męcząca a narzekanie że się jest zmęczonym po 3 godzinach komuś kto stoi 6 czy 7 i w międzyczasie wykłada towar to delikatnie mówiąc przegięcie. Ale żeby to zrozumieć to trzeba nauczycielskie klapki z oczu zdjąć.
                      • Gość: Tarzan Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: 80.48.174.* 12.12.11, 06:38
                        Anegdota fajna, też nie lubię narzekających.

                        Dla uczciwości jednak należałoby dodać, że praca sprzedawcy jest bardziej męcząca fizycznie, nauczyciela psychicznie.
                        Nie bez powodu chyba ludzie skroili powiedzonko "obyś cudze dzieci uczył"...

                        No i oczywiście nikt nigdy nie udowodni, że stanie pod tablicą i uczenie literek może równie męczyć jak stanie za ladą i podawanie chleba, czy wina.

                        Wątek dotyczył problemu zobowiązania nauczycieli do przebywania na terenie szkoły przez 8 godzin dziennie.
                        Kilku nauczycieli napisało, że nie ma nic przeciwko temu, więc pozostaje teraz jedynie przez kolejne 1k postów popsioczyć na nich, wylać frustrację i udowodnić faktycznie kiepską jakość nauczania w szkołach do których się chodziło ... ;)



                        • Gość: magda Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: 213.76.178.* 12.12.11, 10:12
                          No nie wiem czy praca w sklepie męczy tylko fizycznie?A tzw. "użeranie się" z klientami, drobnymi złodziejaszkami, panią która prosi o 20 dag szybki z 20,50 to już za dużo?I jeszcze trzeba być miłym w myśl zasady - klient nasz pan!
                          Nauczyciel może powiedzieć dziecku wszystko,gdy się uweźmie wstawić dwóję i zawsze jego jest na wierzchu. Ilu nauczycieli którzy już nie powinni jeszcze uczy?
                          • Gość: klient Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.11, 15:29
                            magda powiedz, w ktorym sklepie pracujesz? Będe omijał szerokim łukiem, żebyś sie nie musiała ze mną "użerać".
                          • Gość: Tarzan Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.flash-net.pl 12.12.11, 16:33
                            > No nie wiem czy praca w sklepie męczy tylko fizycznie?

                            Masz rację, można sobie wyobrazić wiele sytuacji, gdy "upierdliwy" klient, czy inna sytuacja męczy psychicznie.

                            > Nauczyciel może powiedzieć dziecku wszystko,gdy się uweźmie wstawić dwóję i zaw
                            > sze jego jest na wierzchu.

                            Nie powinno dla Ciebie stanowić problemu, by wyobrazić sobie co najmniej tyle samo sytuacji, gdy to nauczyciel musi stawić czoła stresowi i sytuacji meczącej psychicznie.

                            Łatwiej jednak napisać, że to dla nich bułka z masłem i to przy założeniu złej woli i maltretowania dzieci.

                            > Ilu nauczycieli którzy już nie powinni jeszcze uczy?

                            O, pójdźmy jeszcze dalej. nie stresują się, nie meczą psychicznie, a jeszcze wielu nie nadaje się już do zawodu...bo z wiekiem predyspozycje zanikają?

                            Ilu z nich nie powinno pracować w zawodzie z tego powodu? Ano pewnie tylu ilu jest nienadających się (już?) do zawodu sprzedawców, kierowców, czy urzędników....


                            ...sami debile w tych szkołach pracują, dobrze, że wszyscy "krytycy" (celowo piszę w cudzysłowie) umieli skutecznie szkoły unikać i nie poddać się wpływowi tych złośliwych kretynów i wyrośli na inteligentnych i rozsądnych ludzi posiadających wiedzę praktycznie w każdej dziedzinie.

                            Nacja samouków... ;)



                      • Gość: susa Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 13.12.11, 10:16
                        Mało błyskotliwa anegdota świadczy tylko o tym, że niektórzy powinni o określonych godz. dawno spać... Odpowiednia ilość snu gwarantuje sprawniejszą pracę mózgu.
          • Gość: atreraga Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.aster.pl 13.02.12, 14:37
            Oczywiście jest część nauczycieli, która nie ma co robić przez 8 godzin. Oczywiście, że płacisz podatek na nasze wynagrodzenie i utrzymanie szkoły. Oczywiście,że tych pieniędzy brakuje - a brakuje bo źle planowane są budżety, nie gmin tylko państwa, bo państwo chce bardzo chwytliwe jak najmniej państwa w państwie. Ja osobiście cieszyłabym się gdyby u schyłku kariery kazano mi pracować w miejscu pracy osiem godzin. Ale pracować, nie siedzieć, często niestety będzie to siedzenie. Weź to pod uwagę. w mojej szkole jest pokój nauczycielski gdzie przy stole mieści się tak by móc popracować 6 - 8 osób. Jest nas 70 -ro, szkoła dwuzmianowa.Gdzie mam przygotować zajęcia, na suficie ? Tak naprawdę żadna władza nie zadbała z powodu ubóstwa o stworzenie gabinetów nawet maleńkich ale z odpowiednim zapleczem doskonale wyposażoną biblioteką specjalistyczną przeznaczoną dla nauczyciela,z miejscem dla uczniów jeżeli zajdzie potrzeba, ostatnio zaś z dostępem do internetu na 6 komputerów dla 75 ludzi tylko dla każdego, z dostępem do niezbędnych czasopism, itd,papierem i ksero. A u nas dochodzi do takich sytuacji, że ludzie przynoszą papier za własne pieniądze dla uczniów bo ci nieskorzy dać 10 groszy za kartkę i koniecznością składki za toner. Uważam że propozycja wykonywania pracy w ciągu ośmiu godzin w szkole jest całkowicie realna, ale przy uwzględnieniu powyższych kryteriów i pod warunkiem, że wywiadówki, zebrania, szkolenia, przyjścia rodziców do szkoły i wszelkie inne sprawy będą się też w tym czasie odbywać czyli np: od 8- 16. Inaczej będzie to przesiedzenie a potem braknie czasu na rzetelne przygotowanie się do pracy. Tak nam zazdrościcie - nie ma tygodnia takiego, że w szkole byłabym wymagane 18 godzin, bo to tylko godziny dydaktyczne. Jest jeszcze dużo pracy poza tym.
      • Gość: susa Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 13.12.11, 10:21
        Jakoś nie znalazłam na forum wątku o innych zawodach (chyba że o lekarzach i księżach). Ich praca jest doceniana, więc o co chodzi? Jakieś niedowartościowanie społeczne dolega?
        • Gość: magda Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: 213.76.178.* 13.12.11, 10:45
          Tak, zdecydowanie wśród nauczycieli, biedni, zakompleksieni, niedocenieni :(
        • Gość: forumowiczgazetowy Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.11, 12:21
          Pasuje założyć.
          Fajnie się was czyta więc im szybciej tym lepiej.
        • Gość: Tarzan Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.flash-net.pl 13.12.11, 22:34
          Droga Suso,

          To, że czegoś na forum tarnobrzeskim znaleźć nie możesz, nie oznacza, że nie istnieje.

          • Gość: też się nadaje.... Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.11, 22:54
            www.youtube.com/watch?v=CDSyW3FKX6o&feature=relate
            zawsze jest jakaś skora, w której żyjemy....
    • Gość: lil Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 21.12.11, 19:49
      uuu coś cisza w temacie. czyżby wszyscy nie-nauczyciele w końcu zajęli się swoją pracą, zamiast szkalowaniem nauczycieli na forum?

      pozdrawiam,
      zadowolona-z-obecnego-stanu-nauczycielka-ktora-nie-ma-nic-przeciwko-8-godzinom-w-szkole :)
      • Gość: nienauczyciel Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 21.12.11, 22:46
        nienauczyciele jak zwykle zwarci i gotowi.
        Biedni nauczyciele tak się świętami zajęli, że już z pracowni nie piszą bo do domu trzeba gonić. A w domu jak to w domu. Nie bardzo ma kto z kompem pomóc.
        • Gość: gbur Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.11, 23:20
          podniose ci @gosciu z tsm-u, zebys nie musial odpowiadac sam sobie :D
          zona tez lubi takich frustratow i chetnie czyta twoje wypociny na temat nauczycieli :P

          ps twoim dzieciom/wnukom zycze zeby ojciec/dziadek zmadrzal i wyzbyl sie na starosc szkolnych resentymentow :)

          ps2 nie udlaw sie w Wigilie, jak pomyslisz o nauczycielach;

          ps3 zona jutro ma Wigilie w szkole z mlodzieza i znow 2 godziny nie bedzie uczyc;
          tez uwazam, ze to skandal!
          • Gość: gość Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: 213.76.178.* 22.12.11, 13:20
            Teraz 10 dni wolnego, od końca stycznia do połowy lutego ferie i tez źle- za mały odstęp między dniami wolnymi. Szkoda mi ich, pewnie większość ma wrzody na żołądku z powodu tak stresującej i męczącej pracy, jak często można powtarzać w kółko, że Adam Mickiewicz wielkim poetą był,a Bitwa pod Grunwaldem w 1410r.
            • Gość: gbur Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.11, 21:44
              te 2 godziny Wigilii to nic;
              wyobraz sobie @gosciu, ze dzis nie uczyla wcale, bo wystepowala w TDK na koncercie charytatywnym!
              mnie to oburza!!!

              ps zona nie mowi, ze "tez źle", wrecz przeciwnie :)
              • Gość: ha ha Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 23.12.11, 05:18
                gburze nie cwaniakuj tylko pilnuj żony bo rogi chyba masz jak himalaje.
              • Gość: Do Gbura Re: Nauczyciel w szkole przez 40 godzin - kiedy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.11, 07:51
                Tańczyła też tam moja córa. Trenowała w domu przed lustrem, boki z niej zrywałam. Super zdjęcia, obejrzyj sobie, ja wczoraj oglądałam. Skonfiskowała mężowi bluzę:-) Wesołych świat:-) Naprawdę są świetni nauczyciele w liceum, nie mogłam ich rozpoznać na tych zdjęciach:-) znajoma
              • Gość: Tarzan Re: do Gbura IP: *.flash-net.pl 23.12.11, 09:08
                Dodawaj emotikonki, bo są - jak widzę - ludzie którzy to czytają i biorąc na poważnie.
                • Gość: gość Re: do Gbura IP: 213.76.178.* 23.12.11, 09:57
                  Ja proponuję im jeszcze dopłacić za te tańce i w ogóle dajmy im większe pensje, a niech przychodzą kiedy chcą i robią co chcą, przecież uczeń i tak musi się uczyć sam.
                  • Gość: Tarzan Re: do Gbura IP: *.flash-net.pl 23.12.11, 10:56
                    > Ja proponuję im jeszcze dopłacić za te tańce i w ogóle dajmy im większe pensje,
                    > a niech przychodzą kiedy chcą i robią co chcą, przecież uczeń i tak musi się u
                    > czyć sam.

                    A to samo zróbmy policjantom, bo obywatel musi się bronić sam, lekarzom, bo przecież żadnej od nich pomocy, potem znienawidzonych urzędników, bo niczego nie można załatwić itd...kupiłeś sobie tiszerta z cze, palisz trawkę i rżniesz intelektualistę? ;)

                    • Gość: pedagog z elyty Re: do Gbura IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 30.12.11, 14:02
                      Drodzy nauczyciele.
                      Czy odpoczęliście.
                      Ja przez cały czas przerwy świąteczno - noworocznej sprawdzałem w domu sprawdziany i klasówki ;) Mógłbym robić to w szkole, ale zamknięta na cztery spusty:(
                      Szkoda, że było tylko 5 dni wolnego.
                      • Gość: Tarzan Re: do Gbura IP: *.flash-net.pl 30.12.11, 14:48
                        Przez kilka dni sprawdzałeś?
                        Uczysz na 10 etatach, zostawiłeś sobie do sprawdzania testy z 2 ostatnich lat, czy taki powolny jesteś? ;)

                      • Gość: znajoma Re: dokształcanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.11, 15:46
                        Ja się wszechstronnie dokształcam:-)

                        www.youtube.com/watch?v=eK3dLCH6H6M
                      • Gość: gbur Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 15:10
                        Gość portalu: pedagog z elyty napisał(a):

                        > Drodzy nauczyciele.
                        > Czy odpoczęliście.
                        zona na pewno odpoczela, bo ostatnimi czasy na takie wygibasy w sypialni ja wzielo, ze daj panie Boze caly rok :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka