Dodaj do ulubionych

2 800 000 Polakow Volksdeutchami

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.12, 09:01
Czytamy i uczymy się jakich to heroicznych czynów my Polacy dokonywaliśmy w czasie II Wojny Światowej.

Ilu nas Polaków walczyło,ilu bohatersko poległo a ilu zamordowano.

Że w większości to są laurki ładnie opracowane przez uczestników tamtych czasów to też jest normalne.
Że rzeczywistość była bardziej ponura i straszna to tylko czasmi można dziśiaj wyczytać i to w opracowaniach zagranicznych i to nam Polakom przyjaznych ale obiektywne w dążeniu do prawdy.

Jednym z takich naprawdę wielkich ruchów o znaczeniu mniej niż patriotycznych było Polacy jak Volksdeutche,oraz Polacy jako żołnierze Wermachtu walcżaćy do ostatka w obronie nazizmu i Hitlera.

Nawet dzsiejsze opracowania w tych sprawach na kraj czyli po polsku to istne laurki .
Trochę więcej prawdy w opracowaniach o zasięgu międzynarodowym

A pełna obiektywna prawda to opracowania naukowe na podstawie dokumentów .
Do tych ostatnich należy między innymi The Volksdeutsche Mittelstelle and the German National Minorities of Europe, 1933-1945
Wydanie z 1993r.Wydawca - Univ of North Carolina Pr.

Ja posłużę się tutaj wydaniem typu broszurkowego,którego nikt nie kwestionuje czyli Vikipedia.

Otworzę wam teraz Vikipedię napisaną po polsku dla Polaków.Prawda jak króciótka i w zasadzie nic nie wnosi w temacie.
Po prawej stronie kolorowa mapka a tam czerwonymi kropkami zaznaczono podstawowe skupiska Volksdeutchy.Jak mapkę powiększymy to zobaczymy tych kropek jak w korcu maku oczywiście najgęściej na pograniczu polsko niemieckim ale też bardzo gęsto jest na Wołyniu,w Galicji i całej Polsce centralnej.To wszystko zaznaczone w granicach II Rzeczypospolitej z 1938r.
Możemy śmiało powiedzieć typowa laurka ku naszej polskiej chwale.Sami popatrzcie i oceńcie.
pl.wikipedia.org/wiki/Volksdeutsche

Kiedy już dokładnie obejrzeliśmy sobie tę "piękną" stronę popatrzmy na tę samą stronę opracowaną w języku angielskim en.wikipedia.org/wiki/Volksdeutsche

Popatrzmy -mapka Volksdeutchy ta sama ale treść bardziej rozbudowana i uszczegółowiona bez zbędnych tłumaczeń okoliczności.
Czytamy i oczy przecieramy ze zdumienia.

Dochodzimy do rozdziału"Volksdeutsche in German-occupied western Poland" i oczom nie wierzymy.
Podane są wszystkie cztery kategorie Polskich Volksdeutchyz rozbiciem ilu Polaków do której kategorii należało"
W orginale to brzmi
"Volksdeutsche of statuses 1 and 2 in the Polish areas annexed by Germany numbered 1,000,000, and Nos. 3 and 4 numbered 1,700,000. In the General Government there were 120,000 Volksdeutsche. Volksdeutsche of Polish ethnic origins were treated by the Poles with special contempt, but were also committing high treason according to Polish law."

W wolnym tłumaczeniu to brzmi:
Volksdeutche pierwszej i drugiej kategorii- 1000 000 /Jeden milion Polaków/;
Volksdeutche trzeciej i czwartej kategorii - 1 700 000/jeden milion siedemset tysięcypolaków.
W generalnej Guberni pracowało 120 000 Volksdeutchów Polaków.

Dodamy sobie to wszystko czyli 1 000 000 + 1 700 000 + 120 000 = 2 820 000/dwa miliony osiemset dwadzieścia tysięcy Polaków którzy byli Volksdeutchami.

Prawda,że potężna ilość Polaków ,która z zapałem i wiernie służyła nazizmowi i Hitlerowi.
Nikt nam nie dorównał w całej Europie.Byliśmy najlepsii najwierniejsi w służbie nazizmu.

2 800 000 ta liczba naprawdę poraża.
W normalnej głowie się nie mieści ilu szubrawców Polaków zostało Volksdeutchami.
Jak nisko można upaść to jeszcze w pojedynczych przypadkach to odchylenie od normy.

Ale 2 800 000 przypadkow przejścia na strone wroga by mieć jakieś tam prowity to najdelikatniej patologia uwczesnego naszego społeczeństwa.

O Zołnierzach Polakach w Wermachcie napiszę później
Obserwuj wątek
    • Gość: akihito Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami IP: *.smsiarkowiec.pl 11.02.12, 10:49
      Po pierwsze - patologią jest zamieszczanie tekstów z błędami ortograficznymi ("ówczesnego"). Po drugie - w II RP Polacy stanowili nieco ponad 60 % obywateli. Pozostałych ponad 30% to mniejszości narodowe - np. Niemcy, Żydzi, Ukraińcy, Białorusini, Litwini itd. Nie znam danych co do liczby obywateli pochodzenia niemieckiego, ale nie była to liczba mała, więc możliwe, że znaczna ich część "przyznała się" do swojej niemieckości, gdy państwo polskie de facto przestało istnieć. W dawnej Galicji także wielu ludzi miało korzenie austriackie z okresu rozbiorów. Zresztą w dawnej "rdzennej" Polsce żyło wielu Niemców, np. największy w Krakowie kościół Mariacki przez klika wieków był świątynią mieszczaństwa niemieckiego, dlatego tuż obok niego wzniesiono niewielki kościół św.Barbary dla Polaków (dysproporcja wymiarów owych kościołów była odzwierciedleniem proporcji narodowościowych tamtego Krakowa). A poza tym - zawsze znajdą się ludzie, którzy za cenę kariery, lepszych warunków życia itp. mają gdzieś choćby zwyczajną przyzwoitość. Mieliśmy tego przykłady choćby podczas ostatniej powodzi - większość pomagała nieszczęśnikom, ale znaleźli się i tacy, którzy okradali zatopione domy. Na pocieszenie można dodać, że to nie tylko "specjalność" niektórych Polaków.
      • Gość: Ika Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.12, 12:25
        Zapewne chcesz rozmydlić temat i rozpisać tak potężną ilość obywateli Polskich wiernie służącego Hitlerowi i idei nazizmu.

        W tej liczbie 2 800 000 podano obywateli II Rzeczypospolitej w granicach z 1938r.

        Ale obywatele stanowili zarówno przyznający się do pochodzenia niemieckiego jak też czystej krwi Polaków

        Przyznających się do pochodzenia niemieckiego czy austriackiego to byli Volksdeutche należący do I i II grupy.
        Było ich 1 000 000 /jeden milion./

        Natomiast należący do III i IV grupy nie mieli domieszki żadnej krwi niemieckiej i byli rdzennymi Polakami.

        Natomiast mniejszości zamieszkałe na wschodzie czyli tzw kresach czyli obywatele polscy ale narodowości litewskiej,białoruskie,ukraińskiej czy też słowackiej tworzyli swoje narodowe grupy Volksdeutchy i nie są ujęte w tych opracowaniach jako obywatele polscy.
        Zapewne nie stwierdzisz,że Żydzi,którzy byli polskimi obywatelami podpisywali listy Volksdeutchy.

        Ogólem do narodowości niemieckiej czy austriackiej przyznawało się jeden milion naszych obywateli
        Natomiast 1 820 000/jeden milion osiemset dwadzieścia tysięcy/ stanowili obywatele polscy narodowości polskiej.

        Jeżeli odejmiemy wszystkie mniejszości mieszkające na wschodzie a także Żydów/a będzie tego parę ładnych milionów/to wychodzi jeszcze większa koncentracja Volksdeutchy na tysiąc Polaków+ mniejszość niemiecką.

        Piszesz co nieco o Krakowie i w przeszłości zamieszkujących w nim Niemcach.
        Tak to prawda,szczególnie w późnym średniowieczu a także późniejszych okresach do rozbiorów w polskich miastach zamieszkiwało bardzo dużo Niemców .
        Językiem urzędowym i potocznym wśród mieszczan Krakowa,Lwowa i wielu innych większych miast Korony był język niemiecki.
        Inaczej było tylko na Litwie gdzie obowiązywał w miastach język staro ruski.

        Ale tutaj rozmawiamy o okresie IIWŚ. I chcemy czy nie chcemy szubrawców Polaków którzy podpisali i byli czynnymi i aktywnymi Volksdeutchami mieliśmy stanowczo za dużo.

        To była patologia uwczesnego pokolenia naszego narodu a jeżeli dodamy jeszcze Polaków w Wermachcie to już nie ma właściwie żadnego tłumaczenia o heroiźmie naszego narodu w czasie II.WŚ.

        Już przed wojną a konkretnie w 1938 r proroczo i trafnie to określił Churchill nazywając nas Polaków hieną Europy.

        A powiedz mi co Ty z tą powodzą.
        Krew Ciebie zalewa,że dowiedziałeś się nieco prawdy o naszych dzielnych dziadkach i pradziadkach wychowanych w duchu patriotycznym na podstawie literatury i twórczości"ku pokrzepieniu serc"
    • Gość: Michał Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami IP: *.flash-net.pl 11.02.12, 11:06
      Chcesz wiki to proszę:

      pl.wikipedia.org/wiki/Selbstschutz#Okres_mi.C4.99dzywojenny
      "Selbstschutz" został ponownie utworzony w późnych latach 30. w Polsce i Czechosłowacji. Aktywiści "Selbschutzu" terroryzowali czeską ludność w rejonie Sudetów[2][3].

      W okresie międzywojennym w Polsce istniała szeroka siatka organizacji współpracujących z Rzeszą Niemiecką (niem. Deutsches Reich) przeciw Państwu Polskiemu. Organizacje te to między innymi: Jungdeutsche Partei (działała na terenie całej Polski), Deutsche Vereinigung (Pomorze Gdańskie), Deutscher Volksbund (Śląsk), Deutscher Volksverband (Łódzkie), oraz filialne stowarzyszenia i związki. Razem zrzeszały one 25% ludności niemieckiej[4].

      Organizacje te utrzymywały tajne kontakty z partyjnymi i państwowymi centralami berlińskimi: NSDAP, Auslandsorganisation, Gestapo, SD, Abwehrą i in. Prowadziły też wrogą działalność dywersyjną (szpiegowską, sabotażową, prowokacyjną, polityczno-destrukcyjną) opierając się na wytycznych przekazywanych z owych organizacji.

      Już w październiku 1938 agenci SD organizowali "Selbstschutz" na terenie Polski. Przedstawiciele mniejszości niemieckiej, którzy posiadali polskie obywatelstwo otrzymywali szkolenie w zakresie sabotażu oraz walki partyzanckiej

      I tutaj:
      www.bryk.pl/teksty/liceum/pozosta%C5%82e/wos/16964-niemiecka_mniejszo%C5%9B%C4%87_narodowa_na_terenie_polski.html
      Określenie liczebności Niemców mieszkających na terenach II RP, nie jest zadaniem łatwym. Ciągłe wychodźstwo do Niemiec, powodowało pomniejszanie się liczby mniejszości. Spis powszechny przeprowadzony w 1931 r. wskazał, że mieszkało wówczas 741 tysięcy ludzi pochodzenie niemieckiego, jednak dane pochodzące ze strony niemieckiej mówią o dużo większej liczbie- ponad miliona osób. Najliczniejsza grupa mniejszości niemieckiej zamieszkiwała zachodnie województwa Polski, mieszkali także w województwie łódzkim oraz w warszawskim, a także byli rozproszeni po całej Wschodniej Małopolsce. Byli oni społeczność raczej majętną. Na terytoriach pomorskich posiadali około 60% ziemskich majątków a także 70% przemysłu rolnego i przetwórczego. Na obszarze Śląska posiadali znaczącą część przemysłu ciężkiego.
      • Gość: Ika Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.12, 12:36
        I co chcesz przez te odnośniki Michale chcesz powiedziec.

        Co to ma wspólnego z 2 800 000 obywatelami polskimi ,którzy podpisali Volkslistę i czynnie wspierali Hitlera i Nazizm.

        Wyraźnie okresliłam,że Volksdeutchy pochodzenia niemieckiego było 1 000 000/jeden milion.
        Popatrz a narodowości Polskiej było przeszło 1 800 000/jeden milion osiemset tysięcy/Volksdeutchy.
        Tego nic nie zmieni.
        Takie są fakty.

        A jak działała mniejszość niemiecka i w jakich organizacjach to nie temat tego wątku.

        Tutaj rozmawiamy o szubrawcach narodowości polskiej.
        Jeżeli chcesz dyskutować to skup się na temacie.
        Możesz się wykazać np o szubrawcach narodowości polskiej służącej wiernie Hitlerowi i idei nazizmu np w Wermachcie,bądź pogłębić temat Volksdeutchy.
        A temat Wermachtu dokładnie zamieciony pod dywan.
    • Gość: benny 4 mln komuchów IP: *.flash-net.pl 11.02.12, 15:00
      Było sporo Niemców w Polsce przed wojną i oni się zapisywali, np dziadek płemieła. Na terenach włączonych do Rzeszy, np Warthegau właściwie zapisy odbywały się automatycznie, kto wyraźnie się sprzeciwił trafiał do obozu. Natomiast prawdziwą plagą było sku...enie się tylu ludzi, którzy zapisali się do PZPR. Tylko po to, żeby zastać kierownikiem nad 5 osobami albo dostać lepsze mieszkanie czy talon na fiacika.
      • Gość: Tarzan Re: 4 mln komuchów IP: *.flash-net.pl 11.02.12, 15:06
        Skąd wiadomo, że wstąpił, a nie został wcielony?

        Jesteś pewien Benny, że gdybyś wchodził w wiek dojrzały w latach PRL, to nie wstąpiłbyś do PZPR, gdyby to miało być furtka do lepszego stanowiska? ;)

        Łatwo ocenia się czyny innych...



        • Gość: benny Re: 4 mln komuchów IP: *.flash-net.pl 12.02.12, 11:25
          jestem pewien, bo nie wstąpiłem. Rocznik zaraz powojenny. Nikt nie zmuszał, najwyżej zachęcali, obiecując różne rzeczy. Niektórzy uciekali do ZSL albo do SD.
    • Gość: Polak Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.12, 22:29
      pier....nij się w łeb!!!! tylu zginęło za Ciebie i za Naszą Wolność, a ty pierdo...sz o 1800000 szwabskich podjebac..y lub jak kto woli nazistach!!! dzisiaj już na śląsku tacy jak ty srają do swoich i się sprzeniewierzają dla Niemców. także Nasi żołnierze i ludność swą krwią w II wojnie św. udowodniła męstwo i poświęcenie a takie pierdoły jak ty tego nie zmienią!!!!
    • Gość: Kamil A co mieli zrobić. IP: 123.193.1.* 12.02.12, 03:30
      Zauważ, że prawie 800 000 to byli rodowici Niemcy.
      pl.wikipedia.org/wiki/Mniejszo%C5%9B%C4%87_niemiecka_w_Polsce
      Po drugie jedno drugiemu nie przeczy. Ludzie chcieli przeżyć.
      Pozdrawiam
      Kamil Kuczyński
      7 zasad doskonałej mowy w obcym języku -darmowy kurs językowy. Zacznij nareszcie mówić płynnie i automatycznie w obcym języku.
      • lechowski51 Re: A co mieli zrobić. 12.02.12, 10:26
        Ona niczego nie zauwazy.Ten prymitywny,niedouczony ukrainski klamca wykonuje zadanie jakie jej zostalo powierzone.Pisze wiec na kolejnych forach o plskich obozach koncentracyjnych,bandytach z AK a teraz sotniowy wyznaczyl jej temat o polskich kolaborantach.Ona klamiac slepo wykonuje polecenia z upowskiego bunkra.A takie zadania wyznaczyl ukrainskim faszystom ich zagraniczny prowidyk

        Sprawy polskie:

        1. na Ukrainie, ze szczególnym uwzględnieniem terenów Ukrainy Zachodniej;

        2. w diasporze;

        3. w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem Ukrainy Zacurzońskiej.

        1. Popieramy gorąco wysiłki wyzwoleńcze narodów bałtyckich, Litwy, Łotwy i
        Estonii, popieramy wysiłki wyzwoleńcze Mołdawian, Gruzinów i Ormian.
        Solidaryzujemy się z walką o wolność bratniego narodu białoruskiego, pamiętając
        jednocześnie, że wywodzi się on z naszego ukraińskiego gniazda - Kijowskiej Rusi
        i do tego gniazda w przyszłości powinien wrócić.

        ...Z postkomunistyczną Polską należy utrzymywać stosunki przyjazne i na zasadach
        wzajemności. Aby nie drażnić Polaków i rządu należy przyznać im na Ukrainie
        pewne uprawnienia w zakresie wiary, kultury i szkolnictwa, bacząc równocześnie,
        aby te koncesje nie poszły zbyt daleko. Wykluczyć organizowanie się Polaków pod
        względem politycznym. Przede wszystkim należy narzucić Polakom nasz punkt
        widzenia na historię i na stosunki ukraińsko-polskie. Nie dopuścić do głoszenia,
        że Lwów, Tarnopol, Stanislawów, Krzemieniec i in. kiedykolwiek odgrywały rolę
        polskich ośrodków kultury. Zawsze były to ośrodki kultury ukraińskiej. Polacy
        nie odgrywali w nich najmniejszej roli, a to, co o nich głosi się dzisiaj,
        zaliczyć należy do polskiej szowinistycznej propagandy.

        Młodzież polską wciągać do patriotycznych akcji związanych z rocznicami
        patriotycznymi - w tym związanymi ze sławnymi dziejami UPA. Pozwoli to nie tylko
        zachwiać wiarę w polską propagandę państwową, ale także doprowadzić do rychłej
        ukrainizacji polskiej młodzieży zrażonej kłamstwami polskiej propagandy odnośnie
        UPA.

        Koncesje w sprawie szkolnictwa polskiego i kultury uzależnić od podobnych
        koncesji udzielonych Ukraińcom w Polsce. Głosić, że w Polsce mieszka jeden
        milion Ukraińców, utrudniać Polakom odbudowę cmentarza Orląt, ale niezbyt
        nachalnie, aby nie dać im do rąk międzynarodowego atutu propagandowego, że nasze
        starania o wejście do Europy nie są szczere (chodzi o to, że cmentarz Orląt jest
        cmentarzem wojskowym, tedy zgodnie z konwencją międzynarodową jest pod ochroną
        prawa międzynarodowego).

        Oddawanie Polakom kościołów uzależniać od oddawania Ukraińcom w Polsce obiektów
        cerkiewnych a przede wszystkim oddanie przez Polaków Ukraińskiej Katolickiej
        Cerkwi katedry greckokatolickiej w książęcym grodzie Przemyślu. Nie zaszkodzi
        tego faktu łączyć ze zwróceniem Polakom kościoła Sw. Elżbiety we Lwowie a także
        obiektów kościelnych w Tarnopolu Stanisławowie. Nie można pod żadnym pozorem
        dopuścić do reaktywowana polskiej hierarchii, czyli powrotu na nasze ziemie
        polskich biskupów. To mogłoby oznaczać na przyszłość niebezpieczeństwo
        odrodzenia na Ukrainie (zachodniej) niepożądanej polskości i polskiego
        szowinizmu o ambicjach politycznych. Obrządek łaciński na Ukrainie
        podporządkować hierarchi Ukraińskiej Cerkwi Katolickiej i jej patriarsze z
        siedziba na Górze św. Jura wt Lwowie. Sporządzać i systematycznie uzupełniać
        spisy Polaków mieszkających na Ukrainie a przede wszystkim na Ukrainie
        Zachodniej. Spisy te oraz adres) służyć będą sprawie Ścisłej kontroli ich
        poczynań. Znając historię i zdolności konspiracyjne Polaków nie można wykluczyć,
        że w przyszłości zecha konspirować przeciwko samostijnej Ukrainie. Nie można też
        wykluczyć, że znajdą się w Polsce siły rewizjonistyczne, które zechcą odebrać
        Ukraińcom Lwów. Pomocnymi w tym mogą być właśnie konspirujący Polacy. Dlatego w
        najbliższej przyszłości, gdy Ukraina pozbędzie się swoich własnych komunistów,
        ujawniani Polacy powinni złożyć przysięgę lojalności i wierność samostijnej
        Ukrainie. To samo uczynić winni polscy księża, zakonnicy i zakonnice.

        Nie utrudniać Polakom wyjazdów do Polski na pobyt stały, lecz je ułatwiać.
        Pamiętajmy, że odwiecznym celem Ukraińców i naczelnym OUN była depolonizacja
        ziem zasiedlonych od kilku pokoleń przez Polaków. Ułatwiając maksymalnie wyjazdy
        do Polski, należy równocześnie ułatwiać im czasowe kontakty z krewnymi i
        znajomymi w Polsce. Młodym, którzy odwiedzają krewnych w Polsce lub znajomych,
        utrudniać wstęp na wyższe uczelnie. W ogóle ograniczyć studia Polakom i nie
        dopuszczać do powstania silnej warstwy inteligencji. Przeciwstawiać się
        wszelkiemu zbliżeniu Polaków i Rosjan zarówno na Ukrainie jak i w Polsce,
        podsycać wrogość Polaków do Rosjan i odwrotnie, pamiętając, że ścisły sojusz
        rosyjsko-polski jest poważnym zagrożeniem dla Ukrainy i jej całości terytorialnej...
      • Gość: Ika Re: A co mieli zrobić. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 10:55
        Piszesz "Kamilu"" Zauważ, że prawie 800 000 to byli rodowici Niemcy."

        Ja natomiast napisałam w postach powyżej "Przyznających się do pochodzenia niemieckiego czy austriackiego to byli Volksdeutche należący do I i II grupy. Było ich 1 000 000 /jeden milion./"

        Zapewne zauważyłeś,że podaję wyższą liczbę i to o 200 000 tysięcy czyli dużo.
        Zapewne zapytasz dlaczego taka różnica.

        O tym to w polskiej literaturze i badaniach nie znajdziesz ani słowa.
        Postaram Ci się wyjaśnić.
        Jak zapewne wyżej się doczytałeś stanowiliśmy 2% składu osobowego Wermachtu.Czyli dla nazizmu i Hitlera służyło 500 000/piećset tysięcy /Polaków w Wermachcie.Dzielnie się spisywali o czym nawet z uznaniem piszą generałowie Wermachtu.

        Ale jak na wojnie.Zołnierze giną.W obronie Hitlera i nazizmu zgineło 200 000/dwieście tysięcy/Polakow w mundurach Wermachtu.

        Jeżeli syn Polak poległ w Wermachcie/świadectwo przelanej krwi/to najbliższa rodzina miała prawo uzyskać od rządu niemieckiego za świadectwo przelanej krwi gospodarstwo w Rajchu/Pomorze,Mazury,Wielkopolska/.

        Osiedlali się więc polscy chłopi z Mazowsza,Polesia.Wołynia,Galicji /nie znający ani słowa po niemiecku/ w granicach Rajchu i byli oddani Hitlerowi do ostatnich granic.
        Stanowili IV kategorię Volksdeuchy.I tutaj też ewenement.
        Ci chłopi mi mimo,że stanowili oficjalnie IV kategorię Volksdeutchy automatycznie otrzymywała obywatelstwo niemieckie.
        Taka rodzina liczyła średnio 5 osób i tutaj masz prawie 200 000 tysięcy.
        Ale to nie wszystko.
        Najbardziej zasłużeni granatowi policjanci w GG w uznaniu zasług byli przenoszeni do korpusu policji niemieckiej z zachowaniem stopnia a niejednokrotnie awansując.

        Jak został przyjęty w szeregi policji niemieckiej automatycznie uzyskiwał obywatelstwo niemieckie czyli zaliczany był do I kategorii Volksdeutchy.I żadnej listy volksdeutcha podpisywać nie musiał.

        Takich dzielnych granatowych policjantów mieliśmy dość sporo.Ale to tajemnica przynajmniej w Polsce.

        Piszesz Kamilu "Ludzie chcieli przeżyć."

        Zapewniam,że masz rację.Tylko zobacz tak przez nas pogardzani Ukraińcy nie mieli ani jednego Volksdeutcha.Nie sprzedali swojej narodowości.

        A u nas 2 800 000 obywateli II RP wyrzekło się swojej narodowości.

        Nigdzie w żadnym okupowanym kraju przez Niemcy w żadnym podbitym narodzie aż tylu szubrawców nie współpracowało z nazizmem i Hitlerem.
        Czynnie współpracowało.Nikt nie policzył ile krzywdy ludzkiej uczyniła zwykłym ludziom ta zgraja nikczemników.
        Na 10 dorosłych Polaków w czasie II WŚ jeden był Volksdeutchem.To chyba wyjaśnia wiele.

        Napewno jak piszesz chcieli przeżyć.Zobacz tylko koszty tego przeżycia.

        Ale jak już się to stało.Trudno.Mleko się rozlało.To może mi powiesz dlaczego o tym w naszej historii nie ma ani słowa.Jeżeli jest to tylko Ślązacy,Kaszubi byli Volksdeutchami.
        Zapomina się i całkowicie nie wspomina o Galicji,Wołyniu.Polesiu,Mazowszu,Łodzi i okolicach .

        Jak się coś chowa pod dywan i to głęboko to znaczy że prawda jest szkodliwa.Szczególnie dla młodych.

        A może masz inny punkt widzenia tegoż problemu.
    • Gość: czytelnik gadzinówka pisze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.12, 07:37
      takie teksty umieszcza sie w gadzinowych mediach w celu znieważania Polaków. Następny przykład z G.na wybiórczego www.bibula.com/?p=51778
      • Gość: Ika Re: gadzinówka pisze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 08:47
        W tym wątku rozmawiamy o Polakach Volksdeutchach ewentualnie o Polakach w Wermachcie.

        Ty natomiast wrzucasz temat Granatowej Policji Polskiej w GG.

        Załóż nowy wątek o Granatowej Policji w GG.

        A tam pomoge Ci poznać co nieco prawdy zamiast robionych na patriotyczne bajki i ładne opowiadania.
        .
        Już teraz mogę Ci powiedzieć,że Granatowa Policja w GG była formacją zbrodniczą wysługującą się Niemcom a nawet odgadując ich zachcianki.
        Granatowa Policja w GG ręce ma umazane we krwi po same łokcie.


        I to dość dokładnie jest opisane w dokumentach z tamtego okresu a nie jakiś tam przyparafialnych bibułach pisanych przez "prawdziwych Polaków lub prawdziwych patriotów" na zasadzie a sobie napiszę co nie co.Ale nie mogę dopuścić do tego,że dziadek który był świnią został tak oceniony.On musi być patriotą.
        • Gość: obserwator Re: gadzinówka pisze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.12, 09:03
          zauważcie, jak dyżurny opluwacz Polaków na etacie w gadzinówce czuwa.
          • Gość: Ika Re: gadzinówka pisze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 09:21
            Postaraj się zaprzeczyc to co napisałam.Znajdź argumenty mówiące co innego.A ty nic z tego.
            Tutaj już Twoja mądrość się kończy.
            A trzeba było tylko uważać w szkole .
    • Gość: Zetor Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 11:59
      O Francji nie wspomnisz? Toz to chyba największy kolaborant II wś .
      • Gość: Darko Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami IP: *.pppoe.sistbg.net 13.02.12, 12:29
        Byliśmy otoczeni morzem kolaborantów:
        1. Bułgarzy to oficjalni sojusznicy,
        2. czetnicy w Jugoslawii
        3. Węgrzy to sojusznicy,
        4, Słowacy wbili nam nóż w podbrzusze,
        5. Austriacy sami chcieli być Niemcami,
        6. Rumuni wystawili korpus do dyspozycji Whermachtu
        7. Bandy Ukraińskie dokonywały na nas rzezi
        8. Białoruscy Żydzi girlandami witali Krasnojarmijców,
        9. Litwini pamiętali o 1921 - na nasze własne zyczenie

        W sumie tylko na Czechów moglibyśmy liczyć, ale sami ich wykiwaliśmy.
        Sikorski chciał to naprawić, więc go załatwili.
        • Gość: Ika Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 12:53
          Darko.Masz odpowiedź w moim pierwszym poście drugi załącznik w języku angielskim.
          Tam masz bardzo dokładnie liczbowo opisane inne narody.

          Ale to było prawie,że zero w porównaniu z tym co my uczyniliśmy i w jakiej ilości w wiernej służbie dla nazizmu i Hitlera.
          Jak sobie poczytasz to możemy sobie podyskutować.

          Ale my zawsze obwiniamy innych,ze nie chcą z nami bawić się w piaskownicy.
          Nie mówimy tylko,ze wśród bawiących się w piaskownicy nie jesteśmy lubiani a nawet nie tolerowani za swoje postępowanie niegodne postępowanie.
      • Gość: Ika Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 12:46
        Tak zgadza się. Francja kolabrowala z Niemcami.
        Była to kolaboracja instytucjonalna. To znaczy dla Niemców pracowała administracja rządowa i elty polityczne.

        Zapewne nie wiesz ,że tuż po wojnie we Francji wydano ostrą walkę tym co kolabrowali z Niemcami.
        Wskazywano ich personalnie z pełnymi danymi w środowiskach w których mieszkali.
        Prawie wszystkich kolaborantów zamkniętow więzieniu z różnymi wyrokami.

        A w sądach dwie kategorie kolaborantów nie zasługiwały na litość i pobłażanie: ludzie pióra, obdarzeni wielkim talentem, oraz oficerowie zawodowi.Tu były wyroki wieloletnie.

        Znaleźć pracę we Francji byłemu kolaborantowi było gorzej niż źle.

        W pewnym stadium poszukiwań kolaborantów przekształciła się ona w istną nagonkę narodową.
        Tylko procesy sądowe oczyściły niektóre osoby z zarzutu kolaboracji,kiedy okazało się,że wykonywały zlecone zadania partyzantki francuskiej dla dobra Francji i Francuzów.Między innymi Édith Piaf .
        Francuzi z kolaboracją rozliczyli się uczciwie i publicznie nie kryjąc nic i nikogo.Jajeło to im kilka lat powojennych.Rozliczeniem przyznali się publicznie do winy ale też pokazali każącą rękę sprawiedliwości narodowej.

        A u nas niestety niegodziwości i szubrawców tamtego okresu schowaliśmy skrzętnie pod dywan tak jak Polaków Volksdeutchy czy też Polaków w Wermachcie,czy też Granatowa Polcja Polska w GG i wiele innych.
        A pozostałość czego nie można było ukryć to przypisano Ślązakom.Kaszubom czy też Mazurom.

        Druga sprawa Niemcy nawet nie brali pod uwagę kolaboracji z Polakami.
        Uznali nas za jakichś gorszych. Za untermenschów.
        Pomyśleć, taki kulturalny naród nie odróżniał Azjatów od Europejczyków.
        • lechowski51 Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami 13.02.12, 15:36
          Widze ze ten upowski Goebels zaklada podobne watki wszedzie.Dostala chyba polecenie z upowskiego bunkra.A traktowana jest wszedzie podobnie.
          forum.gazeta.pl/forum/w,165,133253055,,2_800_000_Polakow_Volksdeutchami.html?v=2
        • Gość: Zetor Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 15:46
          Może napiszesz czemu ma służyć twój post ? Wojna sie skończyła w 1945 roku, a Ty czego się teraz spodziewasz ? Była okupacja niemiecka potem sowiecka i sławne ruskie NKWD, które właśnie do takich celów " robienie czystek " no i nasze UB zostało powołane - jeśli masz pretensje o nierozliczenie kolaborantów to chyba do władzy radzieckiej z NKWD na czele i nowych władz wyzwolonej Polski z aparatem zwanym UB przemianowanej na PRL.
          W każdej wojnie zawsze byli tacy , którzy donosili - jedni ze strachu inni z mściwości bo ktos im kiedyś sie czymś przysłużył . Niektórzy podpisali volkslistę z własnej woli , a jeszcze inni za namową podziemnych władz np AK.T ak tez bywało aby dotrzeć do wiadomości wroga. Wielu straciło życie z niemieckiej ręki , a potem nowych władz PRL bo nie umieli sie wytłumaczyć a Rząd RP w Londynie niewiele miał do powiedzenia po zakończeniu wojny .
          • Gość: Ika Mam nadzieję,że zrozumiałeś. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 16:55
            Widzę Zetor,ze masz bardzo proste odpowiedzi.Nie wymagające myslenia ,analizowania a i broń Boże wnikania w głąb problemu.
            Masz racje tacy jak Ty ludzie byli i będą.Kolejne pokolenie ale o tym to niżej.

            A wracając do tematy.Pytasz Zetor"czemu ma służyć twój post ?"

            Odpowiem Ci .Prawdzie.Prawdzie,która nie zwycięża tylko pozostaje prawda .Prawdziwa, bezstronna, oparta na dokumentach i faktach kronika udziału nas Polaków w II WŚ.

            Taka zapewne niedługo zostanie napisana,gdzie oprócz momentów chwały powie sięteż o podłościach z tamtego okresu i bez osłonek powie się kim byli:

            Volksdeutche i dlaczego była ich aż 2 800 000 Polaków i ich udział w wojnie

            Skąd się wzieło przeszło 500 000 Polaków w Wermachcie

            jaką role i jakich podłości dopuściła się Polska Granatowa Policja w GG;

            Przecież nie potrafisz odpowiedzieć na te pytania z prostej przyczyny.
            Nic albo prawie nic na ten temat nie wiesz ponieważ te problemy starannie zamieciono pod dywan i w szkole też nie uczono ani też nie uczą.
            A przecież problemy te dotyczą milionów Polaków z okresu II WŚ.

            Dlaczego nie wiesz,że miliony Polaków wypiera sie swojej narodowości i co gorsza staje do walki przeciwko własnemu narodowi.Jak myślisz nie jest to ciekawe.

            Dlaczego aż tylu Polaków służyło w Wermachcie i do końca wierne było idei nazizmu jak też Hitlerowi.Czy nie jest to ciekawe.

            Dlaczego wmawia się narodowi,ze Polska Granatowa Policja w GG to była cacy i nikomu krzywdy nie zrobiła i ani słowa o zbrodniach i mordach z własnej inwencji a także wspóluczestnictwie w tych procederach z okupantem.

            W tym wątku mówimy o współpracy jawnej z nazistami. i zobacz ile tego jest.
            Porażająca wielkość.

            I nie wmawiaj mi,że w tych grupach Polaków robiono cokolwiek dla Polski w tym współpracy z podziemniem.Zapewne myślisz o bandyckim podziemniu..

            Wspominasz coś niecoś ,że za kolaborację powinno rozliczyć NKWD.
            Jesteś co najmniej śmieszny.

            Dokładnie takich samych ludzi jak ochoczo współpracowali z nazizmem potrzebowali do współpracy komuniści.

            Nie szukali nowych.Zbyt pracochłonne.

            Skorzystali z pomocy i przejeli na swoją stronę byłych Volksdeutchów ,którzy pozostali w Polsce i na tzw ziemiach odzyskanych.

            To byli Volksdeutche byli najlepszymi współpracownikami nie tylko NKWD ale także UB.

            Dlatego poza nielicznymi przypadkami byłym Volksdeutchom nie spadł włos z głowy.
            Tu się sprawdziło powiedzenie "Kiedyś w NSDAP, teraz w PZPR. " chyba nic dodać nic ująć.

            A zobacz teraz ta sama kategoria ludzi która "broniła socjalizmu jak niepodległości" znowu zmieniła barwy i bezboleśnie już wiernie służy .
            Zaczynali od czarnego,przeszli do czerwonego i powrócili do czarnego co prawda nie nazistowskiego ale czarnego.

            Zobacz jak mają się dobrze.Weszli w układy czarno czerwone i wszyscy są zadowoleni.
            Oddali czarnym to co jako czerwoni odebrali z lekką nawiązką. i Jest cacy.

            Zatem wiedza oprzeszłości to nie tylko wiedza mało przydatna.
            Jest wielce przydatna by nie powtarzać błędów z przeszłości.
            Mam nadzieję,że zrozumiałeś.

    • Gość: lwowiak tak mordowali Polaków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.12, 07:21
      www.kresy.pl/kresopedia,historia,ii-wojna-swiatowa?zobacz/mordowali-ich-bez-litosci
      • Gość: pesymista ale Polacy walczyli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.12, 07:43
        wolnapolska.pl/index.php/item/12-lutego-1942-2.html
        a teraz pozwala się bezkarnie opluwać Polskę i Polaków.
        • Gość: Ika Gdzie byliśmy bardziej waleczni. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 19:52
          Dobra."prawdziwi patrioci macie też rację

          Popatrzmy na cyfry:

          2 800 000 Polaków Volksdeutchy
          500 000 Polakow w mundurach Wermachtu

          Razem 3 300 000 Polaków wiernych nazizmowi i Hitlerowi do końca.

          A po stronie koalicji antyfaszystowskiej;

          Aleksander Kamiński i jego" Kamienie na szaniec"
          i postarajcie się wymienić więcej.Proszę z cyframi.

          Jak tak wszystko zbierzecie to bardzo proszę
          po stronie Faszystów legalnie i oficjalnie 3 300 000.

          Po stronie antyfaszystow czyli koalicji oficjalnie + nieoficjalnie+ wydumani w literaturze wspomieniowej i wszyscy inni.Ile tego będzie.

          Znamy wszystkich ze szkoły,literatury, wspomień dziadków i pradziadków, a nawet kombatanci co nieco też wiedzą.

          Czyli pokażmy gdzie naprawdę było nas więcej."prawdziwi patrioci macie szansę się wykazać z wiedzy patriotycznej.
          • Gość: emeryt Re: Gdzie byliśmy bardziej waleczni. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 14.02.12, 20:23
            Są obok nas narody nas nielubiące. Rozbierali Polskę czterokrotnie, a teraz opłacają takich jak ika by poniżali godność Polaków., gdzie się da i jak się da. Ika posłuchaj sobie "Marsza Sybiraków", posłuchaj Hymnu AK i nie pluj na bohaterski naród. Szczególnie dzisiaj w 70 rocznicę powołania AK. Pokaż choć jeden taki naród, który stworzył "Państwo Podziemne" w czasie okupacji. A że zawsze (żartem) między bogobojnym ludem znajdzie się jakiś student. Nie wszystkich stać na bohaterstwo O.Kolbę był jeden! Ale za to Święty!
            • Gość: Ika Re: Gdzie byliśmy bardziej waleczni. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 20:47
              A kto pluje na Naród.

              Zastanow się co mowisz.

              Ja tylko zadaję pytanie.

              Jak to się stało,że mieliśmy 2 800 000 Polakow Volksdeutchy;
              Jak to sie stało,że 500 000 Polakow walczyło w Wermachcie w obronie nazizmu i Hitlera do końca;
              Jak to się stało,że Polska policja Granatowa stała się ciemiężycielem własnego narodu i wspóluczestniczyłw w eksterminacji narodu żydowskiego.

              Zobacz jak ilość i jaka potęga Polaków służyla nazizmowi i Hitlerowi.

              A Ty o jakiś pieśniach chcesz opowiadać.

              A ja chcę o prawdzie i życiu w tamtych czasach
              A o utworzeniu państwa podziemnego to też nie opowiadaj,ponieważ powstało dla wyciągnięcia kasy od Anglii w jak największej ilości.Podobnie jak AK.

              Takich patriotow za kasę obojętnie z której strony byla ta kasa czy przywileje to mieliśmy po dostatkiem.


              Owszem byli bohaterowie.
              Mieliśmy ich wyjątkowo mało w porównaniu z ilością nikczemników.

              Bohaterami to byli niczego nie świadomi dzieci i mieszkańcy Warszawy których krew wykorzystali dla swoich ambicji wodzowie powstania,których nie wiem dlaczego nie uznaje się za zbrodniarzy.
              Bohaterami byli też nieliczni z wojny obronnej w 1939r

              Postaraj się mi udowodnić"Emetycie"ze po słusznej stronie czyli koalicji antyhitlerowskiej było nas Polaków czynnie więcej niż po stronie nazizmu i Hitlera.

              Udowodni mi,że się mylę oczywiscie poparte liczbami .

              • Gość: emeryt Re: Gdzie byliśmy bardziej waleczni. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 14.02.12, 21:27
                Potwierdzasz to co o Tobie napisałem, na dodatek piszesz aż w dwu wątkach pod tym samym tytułem. Twoim wyraźnym celem jest rozmycie winy za wywołanie II Wojny Światowej.
                Jeszcze raz przypominam więcej szacunku dla Narodu Polskiego za jego postawę w II Wojnie.
                Nawet miś razem z Polakami walczył z Niemcami. A to co zafundowało nam "Słońce Narodów"
                to woła o pomstę do Nieba! Ale to i tak chyba do Ciebie nie dotrze bo Ty masz za zadanie,powtarzam to jeszcze raz opluwać Polaków. Wstydu nie masz, nie mówiąc już o honorze!
                Dobranoc i tak za dużo czasu Ci poświeciłem.
                • lechowski51 Re: Gdzie byliśmy bardziej waleczni. 14.02.12, 21:39
                  Emerycie!.Ty sadzisz ze ten upowski klamca wie co to honor?.Ona wie ze bandyci z UPA walczacy z bezbronnymi dziecmi i kobietami od Wolynia po Sanok,dokonali sprawiedliwosci dziejowej.Rozmowa z ta ukrainska klamczynia traci jakikolwiek sens.Ona te klamstwa pelne nienawisci do wszystkiego co polskie,glosi nie tylko na tym forum.
                • Gość: Ika Re: Gdzie byliśmy bardziej waleczni. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 21:59
                  Emerycie czyste pustosłowie typowe dla Lechosia.

                  Używasz Emerycie wielkich i pustych słów i nic wiecej

                  Piszesz o zwierzakach walczących z Niemcami to chyba o czymś świadczy.
                  W różnych armiach różne zwierzęta były maskotkami a Ty czysto po polsku gurnolotnie.

                  Ja ci pokazuje Polaków którzy walczyli wspólnie ramię w ramię z nazistami i Hitlerem

                  A ty mi pokaż to samo tylko taką ilość Polaków i z takim samym zaangażowaniem walczących po stronie koalicji anyhitlerowskiej.

                  Nie pokażesz z prostej przyczyny ty takich nie znasz a posługujesz się tylko frazesami bez zamocowania rzeczywistego w tamtym okresie.

                  Zatem do roboty .

                  W faktach i liczbach udowodnij mi,że ja kłamię a Ty mówisz prawdę.

                  Jak dotychczas nawet jednego mojego twierdzenia o rzeczywistości nie jesteś w stanie zanegować.
                  Jeżeli nie wiesz to się nie wypowiadaj.Tak jest zasada wsród normalnych ludzi.
                  A takich z hasłami i sloganami to mieliśmy i mamy pod dostatkiem.
                  Zapewne chcesz do nich należeć jeżeli wcześniej tego już nie uczyniłeś.
                  • Gość: olo bezczelnie kłamiesz o tych 2 800 000 Polakach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 22:37
                    Z reguły nie dyskutuję z kretynami ale tym razem @ika zniżę się do twojego poziomu.

                    BESZCZELNIE KŁAMIESZ o tych 2 800 000 polakach którzy służyli Hitlerowi. TO JEST NIEPRAWDA.
                    Gdybyś @ika znał angielski to byś zrozumiał co tam jest napisane
                    en.wikipedia.org/wiki/Volksdeutsche#Volksdeutsche_in_German-occupied_western_Poland
                    ale ty niczego nie rozumiesz, dodajesz jakieś liczby i kłamiesz jak bura suka.

                    W Generalnej Guberni było 120.000 Volksdeutsche'ów o polskich korzeniach etnicznych. Każdy folksdojcz był traktowany przez Polaków ze szczególną pogardą, Podpisanie folkslisty było także zdradą stanu, zgodnie z polskim prawem.

                    Inna była sytuacja na terenach wcielonych do Rzeszy, tam obowiązywała prosta reguła "albo folkslista albo śmierć" zresztą podziemie zalecało na tych terenach podpisywanie volkslisty by zmniejszyć represje, nieszczęściem było w konsekwencji wcielenie do niemieckiego wojska. Po wojnie szczególnie gorliwie tropili tych ludzi komuniści, zmuszając do wyjazdu z Polski ale to zupełnie inne story...
                    • Gość: k Re: bezczelnie kłamiesz o tych 2 800 000 Polakach IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 15.02.12, 07:04
                      Przed wojną żyło w Polsce ok. 11-12 mln dorosłych Polaków. Ty Ika twierdzisz, że z tego 3,3 mln było zdrajcami, czyli co trzeci. Weź ty się walnij tym ukraińskim toporem w łeb. I pamiętaj, że jak coś mówisz to wyjmij nóż z zębów
    • Gość: Ika Zastąpili żołnierzy Wermachtu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.12, 09:53
      Widzę "Olo"że bardzo sie przygotowałeś do dyskusji.
      A z jakim zrozumieniem czytasz teksty angielskie/cyfry są takie sane po polsku/
      Ale widzę też ze zwierzętami potrafisz nawiązać kontakt i dzielą sie z Toba swoimi kłamstwami.

      To co znalazleś to się zgadza.W GG pracowło 120 000 Volksdeutchów.Pracowało czyli pełniło jakieś tam funkcje.
      A byli konkretnie na kierowniczych stanowiskach średniego i niskiego szczebla w zarządzaniu GG.
      Czyli pełnili funkcje administracyje dla dobra Rzeszy.I tak byli zatrudnieni na koleji,przy sciąganiu kontrybucji.Prowadzili kontrolę ściągania żywności i nie tylko od Polaków na wsi dla potrzeb Rzeszy, zarządzali poborem na roboty przymusowe,selekcjonowali wstępnie chętnych do służby w Wermachcie,byli urzędnikami i łącznikami z kierownictwem niemieckim,kontrolowali i nadzorowali zabór mienia od Żydow .

      W Polsce jako jedynym kraju podbitym przez Hitlera po 1941r nie stacjonowały bojowe jednostki Wermachtu.
      Było tylko kilka pułków formacji policyjnych.Folksdeutche jako aparat pomocniczy realizowali potrzeby Hitlera.I tym samym zastępowali żołnierzy Wermachtu,których można było dodatkowo wysłać na front.

      A formacje policyjne też dzięki dużej pomocy Volksdeutchy prowadziły selekcję Polaków i unicestwianie Żydów.

      Tak,ze jak widzisz patriotyczne zacięcie jakie jest opisywane w książkach na terenie GG było naprawdę lekceważone przez Niemców,co świadczy o naszej prawdziwej uległości wobec okupanta.

      A zapomiałam dopisać ,że były małe grupki żołnierzy Wermachtu w GG.
      Zabezpieczały one pelna logistykę dla Wermachtu na wschodzie i interesowały ich tylko szlaki komunikacyjne i odbiór żywności z GG na front.

      I nie pisz bzdur,że za odmowę podpisania volkslisty grożono śmiercią.
      Dokładnie tak samo grozono jak granatowej policji.
      W jednym i drugim wypadku nikogo z tej przyczyny nigdy nie zgładzono.
      Owszem szykanowano z rugami włącznie ale nie zgładzono.

      A po wojnie to komuniści z otwartymi rękoma przyjmowali Volksdeutchy w swoje szeregi i już byli Volksdeutche byli aktywistami komunistycznymi.

      Dokładnie tak jak dzisiaj .
      Byli aktywiści i urzędnicy komunizmu w Polsce są dzisiaj zagorzałymi fanami Kościoła i partii prawicowych.
      • Gość: olo Re: Zastąpili żołnierzy Wermachtu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.12, 11:09
        Pisałem, że nie dyskutuję z kretynami ale skoro @ika podajesz jakieś wymyślone fakty, ostatni raz zareaguje.
        Nie mam zamiaru powoływać się na jakieś artykuły z Wikipedii czy internetu. Przeczytaj książkę Johena Böhlera 'Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce'. To niemiecka książka napisana przez Niemca. To zdumiewające, jak bardzo niemieccy żołnierze byli przesiąknięci rasowymi uprzedzeniami wobec Polaków i Żydów. Z listów i wspomnień niemieckich żołnierzy jawi się sposób ich myślenia: Polaków trzeba wymordować "od kołyski". I ty śmiesz pisać, że Niemcy chcieli współpracować z Polakami ? Że zapragnęli przyjaźni z milionami 'polskich folksdojczów '? Tylko w chorej wyobraźni mogło się pojawić coś takiego.

        Tak absurdalnej tezy nie spotkałem od lat. Szkoda czasu. Pisz sobie co chcesz. Nawet, że Hitler był polakiem, folksdojczem z granatowej policji. Nikogo to nie obchodzi.

        • lechowski51 Re: Zastąpili żołnierzy Wermachtu. 15.02.12, 11:22
          Przegladam ten watek bo jest to dla mnie ciekawe,nie dlatego,ze dowiem sie prawdy a jak dzisiaj Polacy reaguja na plucie im w twarz.Jestes olo jednym z niewielu na tym forum,ktory obojetnie nie przechodzi gdy opluwa sie nas Polakow.Roznimy sie co widac na tym forum pogladami na Polske i swiat.Jest to normalne,bo tylko w komunizmie i innych totalitarnych ustrojach ludzie musza miec takie same poglady.Jest jednak cos co powinno nas laczyc.Jest nim wspolne dobro Rzeczpospolitej.I gdy taka banderowska klamczyni jak ika wytrzepuje z rekawa setki tysiace Polakow w armii Hitlera,to przyzwoitosc nakazuje przeciwstawic sie klamstwu.Szkoda ze tak malo z nas rozumie taki obywatelski imperatyw.
    • Gość: Ika "Biuletynie Informacyjnym" AK z 02.10.41 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.12, 12:13
      I widzisz Lechosiu.
      Udało sie Ci wyczytać,że Wermacht też mordował i nas Polaków także.

      Ja Ci tylko pokazuje,że w tym Wermachcie było tylko 500 000 Polakow.

      Czyli też mordowali na równi ze swoimi kolegami Niemcami i Austriakami.
      Tworzyliśmy taki egzotyczny tercet.

      I jak myślisz ile zbrodni w Europie popełnili Polacy służący w Wermachcie.

      Zapewne nie wiesz,że dla żołnierza Wermachtu najważniejszy był rozkaz.
      Jak padł rozkaz mordować to mordowali bez żadnych wyrzutów sumienia.
      Chociaż trzeba przyznać,ze nie selekcjonowali czy mordują Polaka,Żyda,Greka,Francuza czy też innych narodów.

      Piszesz Lechosiu" że Niemcy chcieli współpracować z Polakami "
      To Ci leciutko w głowie się pomieszało.
      Niemcy traktowali Polaków jak podludzi.Nawet do głowy im by nie przyszło współpracować z Polakami.
      Niemcy wykorzystali tylko dlaswoich celów naszą totalną głupotę i nieograniczony pęd do przywileji i kasy.
      I to im bardzo dobrze wyszło.
      Sam zobacz Volksdeutche Polacy + zołnierze Wermachtu Polacy to tylko 3 300 000 wiernych Polaków hitlerowi i nazizmowi.

      A Lechosiu jak byś poczytał z dostępnych dokumentów AK a tam W "Biuletynie Informacyjnym" AK z 2 października 1941 czytamy: Wyjątkowe łajdactwo. Na ulicach Warszawy coraz częściej spotyka się rozmawiających czystą polszczyzną żołnierzy niemieckich Stwierdzamy, że to Polacy z różnych stron Generalnej Guberni - przymusowo posłani do różnych robót pomocniczych. To potworne łajdactwo jest jeszcze jedną więcej zbrodnią, popełnioną przez wroga w stosunku do naszego narodu."

      Tutaj Ci Lechosiu wyjaśnię.
      Na takim Wołyniu,Polesiu mazowszu czy Galicji Niemcy, zeby nie drażnić robili rozpoznanie kto z Polaków chciałby służyć w Wermachcie.
      Oficjalnie tacy kandydaci wyjeżdzali na roboty przymusowe"prawdę znała jedynie rodzina"/u bauera przez miesiąc uczył się kilku potocznych słów niemieckich a potem na przeszkolenie wojskowe gdzie douczył się podstawowych komend niemieckich ijuż był dobrze wyszkolonym i dobrze uzbrojonym a także dobrze najedzonym żołnierzem Wermachtu/

      Widzisz Lechosiu.Jakoś z twoją wiedzą to krucho. Zaklamanie na potegę to twoja wiedza
      • Gość: emeryt Re: "Biuletynie Informacyjnym" AK z 02.10.41 IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 15.02.12, 21:01
        I wszystko się zgadza, Niemcy porządni, Rosjanie dawcy raju na ziemi. Wredni Polacy, rozpętali II
        Wojnę Światową, są winni bestialskich mordów mężczyzn, kobiet i dzieci. To w Polsce wykonano ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej. To Polacy winni bestialskiemu mordowaniu ludności cywilnej w czasie Powstania Warszawskiego, to Polacy nie udzielili pomocy wykrwawiającemu się
        Powstaniu. To Polacy zabronili lądowania alianckim samolotom spieszącym na pomoc powstańcom (na Polskiej ziemi).Polacy są winni za Palmiry,mordowanie inteligencji,Katyń, pacyfikacje wsi. Daj temu podpis ika i wklej. Pamiętaj że jedyne co nie zna granic to ludzka głupota. A tak dodatkowo "górnolotnie", czyżby aż tak było źle z ortografią u agentów wpływu?
        • Gość: Ika Tam gdzie kasa tam też my IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.12, 21:54
          Masz rację Emerycie wszystko sie zgadza.

          Tylko my Polacy bylismy w tamtych czasach bardzo aktywni po obu stronach konfliktu zbrojnego.

          Część naszych rodaków czynnie wspierała faszyzm i Hitlera w tym oficjalnie/Polacy jako Volksdeutche i Polacy jako żołnierze Wermachtu a także granatowa policja w GG
          .Przybliżony akces oficjalnie po stronie nazizmu to przeszło 3 300 000 polskich obywateli.

          Wspieraliśmy też Hitlera i nazim nieoficjalnie a to cała zgraja donosicieli,cała zgraja szmalcowników bandytów leśnych i wiele innych grup naszych obywateli świadomie czy też nieświadomie wspierająca nazizm.

          Była też druga strona naszej aktywności gdzie czynnie i oficjalnie wspierająca siły koalicji.
          To nasi żołnierze walczący w Norwegii,W.Brytanii,Afryce,Włoszech, Sowieckiej Rosji a także na terytorium Włoch.

          Było ich nie mało.
          W porównaniu ze wspierającymi Hitlera i nazizm to była ich garstka.
          Nieoficjalnie koalicje wpierały różne organizacje walcżące w różny sposób z nazizmem w kraju a szczególnie w GG.

          Tutaj mamy od sabotażu, dywersji,zwykłym utrudnianiu i przeszkadzaniu nazistom w ich codziennej"pracy" aż po organizacje typu zbrojnego.

          Te jednak nie przedstawiały jednak one prawie żadnej wartości bojowej a istniały w zasadzie w celach bardziej propagandowych niż wojskowych.

          Zreszta sprawdziło sie to dokładnie w praktyce gdy ogłoszono akcję BURZA gdzie okazało się,ze w zasadzie to było wojsko wirtualne a nie realne.

          Żadnego nawet drobnego sukcesu a tylko totalne i nieodwracalne porażki z trupami w tle.

          Ale co jest zastanawiające to to,że w miarę dokładnie wiemy oczywiście bardzo to ubarwiając co robiliśmy w ramach koalicji przeciwko nazimowi a nic lub prawie nic nie mówimy co robiliśmy u nazistów przeciwko koalicji.

          Taka jednostronna amnezja.

          A przecież warto wiedzieć co robili nasi przodkowie i w co się tak naprawdę bawili.
          Dlaczego niektóre czyny z tamtego okresu ubarwiamy i delektujemy sie nimi.
          A o niektórych czynach i wyczynach gdzie uczestniczyło nas Polaków czynnie kilka milionów zapominamy,staramy sie wyrwać z kart historii i zamiatamy dokładnie pod dywan.

          Prawda jest prozaiczna.Dlatego jest prawdą.

          Powiedzmy prawdę szczególnie młodym których oszukujemy do granic możliwości jeżeli chodzi o naszą niedawną przeszłość.

          Rozumiem emerytów i jeszcz strarszych to ich dzieciństwo.
          Żyja wspomieniami swojego dzieciństwa i młodości.
          Obecna rzeczywistość ich nie interesuje.

          Ale prawda nie jest dla nich tylko dla młodzieży.
          Emeryci i jeszcze strarsi znają prawę tylko niedopuszczają jej do siebie.
          Zyja swiatem dzieciństwa gdzie są bohaterami i zwyciężczmi tak jak dzisiejsza dzieciarnia też żyje światem zwycięstw w grach komputerowych.


          • Gość: kris Re: Tam gdzie kasa tam też my IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 16.02.12, 06:43
            Nawet na tym forum ciężko znaleźć większego kłamce niż Ika. Bzdury na poziomie 2 klasy podstawówki.
    • Gość: Ika Szaber nasz narodowy sport. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 19:43
      Szaber temat legenda.Bardzo dokładnie zamieciony pod dywan.
      A przecież to było takie" patriotyczne i godne człowieka"szczególnie w okresie wojny
      Dlaczego chcemy o nim zapomieć.

      www.polityka.pl/historia/293892,1,zwiazek-szabrownikow.read#ixzz1G7BUIIYa
      • Gość: ela Re: Szaber nasz narodowy sport. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.12, 10:30
        www.bibula.com/?p=1268
        • Gość: ela narodowy sport rezunów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.12, 10:31
          ops, zapomniałam zmienić tytuł, ika musi bardzo nienawidzić Polski i Polaków.
          www.bibula.com/?p=1268
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka