Dodaj do ulubionych

NIE dla surogacji!

25.04.15, 13:59
www.protestuj.pl/nie-dla-surogacji-emailing-1,38,k.html
Obserwuj wątek
        • palacz67 Re: NIE dla surogacji! 26.04.15, 14:20
          Gdybym była za surogacją, to nie zakładałabym tego wątku. Są różne sytuacje w życiu. Ostatnio matka porzuciła 3 tygodniowe dziecko. Pewne zdarzenia mnie przerastają. Planowanie ciąży i świadomość, że odda się dziecko za pieniądze jest dla mnie nieetyczne. Znam wiele przypadków, gdy ktoś z rodziny brał na wychowanie dziecko np. brata, który miał ich kilkoro, ale to nie to samo. Dzieci potrzebują miłości, kochają bezwarunkowo. Czasem tracą rodziców np. w wypadkach czy z powodu choroby. Pracuję z dziećmi i nie miałabym problemu z tym, by obdarzyć miłością i wychować dziecko, którego nie urodziłam. Nie będę sądzić i oceniać innych. Trzeba się jakoś odnaleźć w tym świecie i w tej rzeczywistości. Pozdrawiam
          • ja-tarzan Re: NIE dla surogacji! 26.04.15, 20:15
            >>Są różne sytuacje w życiu. Ostatnio matka porzuciła 3 tygodniowe dziecko.

            To nie jest argument przeciwko surogacji, a raczej macierzyństwu ;)

            >>Planowanie ciąży i świadomość, że odda się dziecko za pieniądze jest dla mnie nieetyczne.

            Jeśli założymy, że robi się to dla pieniędzy. Bo analogicznie można zanegować adopcję przekształcając ja w handel żywym towarem.
            Czy surogacja z definicji jest działalnością gospodarczą? ;)

            >>Znam wiele przypadków, gdy ktoś z rodziny brał na wychowanie dziecko np. brata, który miał ich kilkoro, ale to nie to samo.

            A dlaczego to dziecko brał na wychowanie? Brat płacił za "chów", czy ten drugi dziecko kupował?

            >>Dzieci potrzebują miłości, kochają bezwarunkowo.

            oczywiście, że tak, ale czy surogacja zakłada brak miłości? To w jakim celu przysposobiona matka miałaby obejmować to dziecko w opiekę?

            >>Czasem tracą rodziców np. w wypadkach czy z powodu choroby.

            Ale ... jak to sie ma do surogacji?

            >>Pracuję z dziećmi i nie miałabym problemu z tym, by obdarzyć miłością i wychować dziecko, którego nie urodziłam.

            Tak więc wierzysz, że by być matką nie trzeba być matka biologiczną.

            >>Nie będę sądzić i oceniać innych. Trzeba się jakoś odnaleźć w tym świecie i w tej rzeczywistości. Pozdrawiam

            No to po tych kilku luźno związanych zdaniach wracam do pytania ;): jakie zastrzeżenia natury etycznej masz do surogacji?
            Poza taką, która zakłada ciążę i oddanie dziecka dla korzyści materialnych, bo to dla mnie oczywiste.
            • palacz67 Re: NIE dla surogacji! 27.04.15, 07:47

              Noszenie pod sercem dziecka z myślą, że odda się je na wychowanie jest niedobre dla psychiki kobiety oraz dziecka, nawet jeśli to robi nie dla pieniędzy. Kochałam mocno swoje dzieci zanim przyszły na świat. Trzymajmy się praw natury, nikt nie zastąpi dziecku biologicznej matki.

              Moi znajomi nie mogli mieć dzieci, wzięli najstarsze dziecko brata, nikt nikomu nie płacił. Dziecko mieszkało blisko rodziców i rodzeństwa. Surogacja nie zakłada braku miłości.
              Pewnie, że tak. Niektóre kobiety nigdy nie powinny być matkami. Ostatnio słyszałam jak matka mówiła do kilkuletniego dziecka: Ty popie..oleńcu! Dzieciak stał na podwórku obok auta.
              Na przykład poproszenie siostry samotnej o urodzenie dziecka dla innej siostry, która jest w związku małżeńskim i nie mogą mieć dzieci. Lecimy dalej, trzeba teraz załatwić z mężem, by zgodził się na to. Może jednak lepiej poprosimy sąsiadkę , przyjaciółkę a może kogoś zupełnie obcego?
              Nawet jeśli kierujemy się sercem i chęcią posiadania potomstwa, to wybierajmy mądrze. Matka surogatka może się upomnieć kiedyś o dziecko, może mieć wyrzuty sumienia, że oddała własne dziecko. Może tęsknić za tym dzieckiem a nawet popaść w depresję. Według mnie to nie jest dobry sposób na posiadanie dziecka. Kończę, Tarzanku, ten temat, siema:-)
              Był problem z wysłaniem, usunęłam część tekstu, ale pewnie zrozumiesz:-)
              • ja-tarzan Re: NIE dla surogacji! 27.04.15, 20:56
                >>Noszenie pod sercem dziecka z myślą, że odda się je na wychowanie jest niedobre dla psychiki kobiety oraz dziecka, nawet jeśli to robi nie dla pieniędzy.<<

                Zgadzam się w sumie.

                >>nikt nie zastąpi dziecku biologicznej matki.

                Z tym jednak nie. Zresztą Ty sama chyba też nie, co piszesz nieco niżej ;)

                >>Nawet jeśli kierujemy się sercem i chęcią posiadania potomstwa, to wybierajmy mądrze. Matka surogatka może się upomnieć kiedyś o dziecko, może mieć wyrzuty sumienia, że oddała własne dziecko. Może tęsknić za tym dzieckiem a nawet popaść w depresję. Według mnie to nie jest dobry sposób na posiadanie dziecka.

                OK, ale z tego wynika, że rozumiesz niejako pobudki niektórych i radzisz, by surogatkę wybierać mądrze ... czyli nie negujesz kategorycznie systemu ...

                Po co w takim razie lansujesz protest przeciwko?
                • palacz67 Re: NIE dla surogacji! 27.04.15, 21:51
                  Tarzanie, pisząc o mądrym wyborze, chodziło mi np. o nie stosowanie antykoncepcji, wstrzemięźliwość płciową młodzieży, mieszkanie razem dopiero po ślubie. Wiele takich rozmów przeprowadzam z bliskimi mi osobami. Nigdy nie stosowałam antykoncepcji a wyszłam za mąż w wieku 27 lat. Nigdy też z nikim nie mieszkałam przed ślubem. Dziś rodzice są zbyt pobłażliwi wobec swoich dzieci, wiedzą o tym, że ich kochane pociechy się trują tabletkami antykoncepcyjnymi ale przymykają na to oczy, bo nie mają odwagi, nie chcą obrazić swoich dzieci. To trudny dla mnie temat ale to się dzieje wokół nas, nie poznaję uczennic na ulicy, w szybkim tempie tyją idąc na studia. Ja na studiach ważyłam 47 kg. To rodziny katolickie. Trzeba mieć w życiu swoje Westerplatte. Nikogo nie osądzam ale wiele problemów zdrowotnych wynika z głupich, nieprzemyślanych decyzji. Masz rację, znam biologiczną matkę dzieci, które są teraz w DD. Matka to czasem ta, która nie urodzi ale pokocha i dobrze wychowa. Petycja jest dla chętnych, nikogo nie zmuszam do jej podpisania, dobranoc.
                  • wislocki12 Nie podpiszę! Dobranoc. 27.04.15, 22:14
                    Po pierwsze, czy Ty naprawdę rozumiesz, co piszesz? :-((
                    Po drugie, co ma wspólnego stosowanie antykoncepcji z czasem wyjścia za mąż. I na czym polega owa zależność? ;-))
                    Po trzecie, na pewno z nikim nie mieszkałaś? Całe życie sama? :-((
                    Po czwarte, naprawdę jesteś pewna, że kobieta nie powinna tyć na studiach? ;-))
                    Po piąte, czy Ty rozumiesz, co znaczy Westerplatte i że nie ma się czym chwalić? :-))
                    PS. "Niestosowanie" pisać należy łącznie! :-((
                  • ja-tarzan Re: NIE dla surogacji! 28.04.15, 08:39
                    >>Tarzanie, pisząc o mądrym wyborze, chodziło mi np. o nie stosowanie antykoncepcji, wstrzemięźliwość płciową młodzieży, mieszkanie razem dopiero po ślubie.

                    I to wszystko w odpowiedzi na pytanie dot. surogacji? ;)
                      • ja-tarzan Re: NIE dla surogacji! 29.04.15, 12:54
                        >>Kończę, Tarzanie, z Tobą rozmowę na temat surogacji. Wszystko już powiedziałam, czytaj ze zrozumieniem

                        Próbuję czytać ze zrozumieniem oczywiście, ale nie widze tych argumentów dotyczących konkretnie surogacji.
                        Jesli nie masz ochoty na dyskusję, czy wyjaśnienie własnych słów, skoro Twój rozmówca nie pojmuje ich do końca, to trudno.
                  • mar1mar1 Re: NIE dla surogacji! 28.04.15, 17:28
                    Brawo @palacz! Nic dodać nic ująć.Mądry zrozumie, głupiec będzie się targował o grosinę a i tak nie zrozumie - po co?
                    Problemem współczesnych rodziców jest medialna propaganda wylewana codziennie w TV, prasie, necie szczególnie ta w lewych kolorach. Lemingom wmawia się że wszystko jest dozwolone i wszystko jest dobre, nic tylko hulaj dusza piekła nie ma! A życie bardzo szybko rewiduje te durne poglądy. Szkoda że cierpią tylko na tym niewinne istoty zabijane przed zobaczeniem słońca i świata bo "ktoś się pomylił" albo "tak wyszło"!!!
                    Bardzo pięknie że rozmawiasz na te tematy z ludźmi, na pewno warto, pewnie nie jeden zrewiduje dzięki tobie swoje poglądy choć pewnie tego nie przyzna :)
                    Może to uratuje też życie niejednemu "nie chcianemu teraz" dziecku, pozdrawiam i życzę wytrwałości w czynieniu dobra w zgodzie z wiarą i własnym sumieniem :)
                    Nie przejmuj się wielonickowym trollem i "rozbieraczem zdaniowym" @tarzanem, on zawsze miał "ciężki" stosunek do prawdy...
                    • ja-tarzan Re: NIE dla surogacji! 29.04.15, 12:57
                      >>Nie przejmuj się wielonickowym trollem i "rozbieraczem zdaniowym" @tarzanem, on zawsze miał "ciężki" stosunek do prawdy...

                      Po pierwsze, to jakiego jeszcze nicku używam?

                      Po drugie, to nie jest rozbieranie zdania, a próba zrozumienia drugiego człowieka.

                      Podejście do spraw światopoglądowych to nie jest kwestia prawdy, a wiary, czy poglądu. Nie zamierzałem przekonywać Palacza do pozytywnego stosunku do surogacji, ba, sam nie napisałem, że ja jestem tego zwolennikiem.

                      Chciałbyś coś napisać na temat surogacji?
                      • e-ftalo Re: NIE dla surogacji! 29.04.15, 13:53
                        kolejny wątek z wyswiskami i dyskusje w gronie upośledzonych umysłowo.Jedyne osoby z którymi chciałbym prowadzić tu dyskusje do palacz67 i tarzan.Reszta powinna zniknąć.
                        W ogóle nie ma sensu zakładanie wątków na tym forum ,bo wiadomo kto będzie się udzielał.
                        Jakbym chciał omówić takie sprawy,to zdecydowanie na innym forum,nigdy tutaj,nigdy w takim otoczeniu i nie z poważnymi wątkami.To tyle,reszty nie czytam,bo szkoda sobie psuć nastroju.Sorry ,że wchodzę,ale dla mnie to jest kompletny absurd żeby prowadzić taką dyskusję w takim gronie
                      • mar1mar1 Re: NIE dla surogacji! 29.04.15, 18:43
                        Trolling nie tyczył się ciebie, a co do rozbiórki zdań na czynniki to przecież uwielbiasz to robić :)
                        Nie wszystkich możesz zrozumieć bo wynika to właśnie z wiary, poglądu, zresztą zbędna filozofia i trzymajmy się od tego z daleka :))
                        • ja-tarzan Re: NIE dla surogacji! 01.05.15, 13:39
                          >>Nie wszystkich możesz zrozumieć bo wynika to właśnie z wiary, poglądu, zresztą zbędna filozofia i trzymajmy się od tego z daleka :))
                          Niejednokrotnie kwitowałem pewne spory "kwestia wiary" i pozostawiam pewne kwestie każdemu, jako ich absolutne prawo do przekonań.

                          Natomiast sytuacja jest inan, gdy ktoś:
                          a) prezentuje te opinie na forum publicznym - po co to robi?
                          b) zachęca do podpisania petycji - po co?

                          .. by "nie wywoływać zbędnej dyskusji"?

                          Więc jeśli ktoś wypowiada się na jakiś temat, to chcę go zrozumieć. Niekoniecznie podzielić pogląd, niekoniecznie przekonać, po prostu zrozumieć.
                          ... nawet jeśli odbiegają jego opinie od moich, jeśli są dla mnie nie do zaakceptowania, to nie widzę problemu.
                          W przeciwieństwie do forumowego bydła, nie zmieszam z błotem z tego powodu.
                            • ja-tarzan Re: NIE dla surogacji! 04.05.15, 21:59
                              >>Tarzanie, nikogo nie zachęcam do podpisania petycji. Niech każdy postąpi zgodnie ze swoim sumieniem.

                              Palaczko droga,

                              Założyłaś wątek pt. NIE dla surogacji, w którym zamieściłaś jedynie link do podpisania petycji.

                              ... nikogo nie namawiasz? Żartujesz, prawda? ;)

                              Ja nie mam nic przeciwko temu, byś namawiała, Twój wybór, Twoja decyzja, masz takie prawo, ale nie zaprzeczaj własnym działaniom ;)

                              Włączyłem się, bo chętnie poczytam czyjeś argumenty, za lub przeciw, przedstawię swoje, ot tak dla samej dyskusji, bo decyzja, to postępowanie zgodnie ze swoim sumieniem, jak piszesz.

                              Bywa tu taki, co to prymitywnie każdego, kto ma odmienne zdanie lub i podziela jego zruga i od lewaków nawyzywa, gdy choćby nie zaakceptujesz lansowanych publicystów, ale nie wszyscy tacy są.
                              Rozmowa, rozmowa, nie walka ;)
                                • ja-tarzan Re: NIE dla surogacji! 07.05.15, 07:51
                                  >>Skoro wiesz wszystko lepiej, to po co ta rozmowa?

                                  Gdybym wiedział, to bym Ciebie o opinię nie pytał. Nie znam Twoich argumentów dot. surogacji (no po części), a skoro tworzysz wątek, to chyba po to, by taką rozmowę zainicjować, prawda?

                                  >>Trudno mi się z Tobą rozmawia, dobranoc.

                                  Bo zadaję pytanie? Czy proszę o argument? Nie rozumiem.

                                  Zakładasz wątek na określony temat - chcę porozmawiać, zadaję pytanie. Źle? Trudność tworzę?
                                  Niezbyt chętnie odpowiadasz, twierdzisz, że nie nakłaniasz do podpisywania petycji, więc wyrażam opinię, że podlinkowanie petycji we własnoręcznie założonym wątku byłoby to bez sensu.
                                  ... i tyle, droga Palacz.

                                  Nie masz zdania o surogacji, nie chcesz o tym rozmawiać? Twój wybór, ale nie dziw się, że ktoś na Twój wpis reaguje, bo to publiczne forum. Stworzone po to, by rozmawiać ....

                                  Pozdrawiam:)
    • wislocki12 Nie, dla Pani poglądów! 26.04.15, 20:16
      Szanowna Pani Danuto! Czyżby ktoś miał zmuszać Panią do surogacji? Nie zmuszał? Nie rozumiem zatem, dlaczego usiłuje zabronić innym owej surogacji? Myślę, że jest Pani bardzo wysokiego mniemania o swojej moralności, niestety... :-((
    • genia50 Re: NIE dla surogacji! 28.04.15, 19:56
      Nie mam skonkretyzowanego zdania co powinno byc zabronione a co nie.Sa kobiety,ktore maja tak silny instynkt macierzynski,ze nie moga zyc bez dziecka,a nie moga zajsc w ciaze,Sa tez kobiety,ktore sa zdrowe,nie maja takich uczuc i sa niemal pewne,ze nigdy nie zechca miec dziecka,wiec rodza komus innemu.Ja nie bylam w sytuacji zadnej z tych kobiet,wiec nie mam zdania.
          • dividebyzero Re: Palacz wie..Bezmyślny dogmatyzm. 29.04.15, 17:39
            americano2014 napisał(a): Zamienić kobietę w inkubator -to co może być ohydniejsze?!

            Czyżby ? A przeszczepianie serca od nieboszczyka nie jest 'ohydne'? Dłuższe życie kosztem cudzych zwłok. Panu Bogu transplantacja się podoba a in vitro czy surogacja już nie? Bezmyślny dogmatyzm.

            Surogacja pozwala tylko na ominięcie patologicznej przeszkody uniemożliwiającej poczęcie i urodzenie dziecka. Dzięki surogacji wiele par, które bezskutecznie modlą się o dzieci, być może doczeka się potomstwa. Co w tym złego pani @palacz?
            • mar1mar1 Re: Palacz wie..Bezmyślny dogmatyzm. 29.04.15, 18:54
              Par??? Jakich par??? I jakich modlących się???
              Chyba tych dewianckich (czyt. homofilnych) które zniszczą życie małego człowieka wcześniej czy później wykorzystując go do swoich chorych praktyk!
              Skoro się modlą a nie dostają to nie powinny raczej zająć się tymi porzuconymi maluchami? Czy aż tak wielkoą pychą się kierują żeby za wszelką cenę mieć dziecko uwłaczając swojej i jego godności?
              In vitro - masowe zabijanie nienarodzonych, surogacja - uprzedmiotowienie człowieka, traktowanie jak towar za który zapłacę i chcę mieć a jak mi się nie spodoba to być może "wyrzucę", transplantacja - ratowanie życia innemu człowiekowi wykorzystując organy nie potrzebne zmarłemu. Widzisz różnicę czy dalej będziesz smarować głupoty?
    • wislocki12 Nie dla nie! 29.04.15, 22:56
      Szanowna Pani Danusiu, czy mam rozumieć, że ktoś Panią nakłaniał do owej surogacji? Jeżeli zaś nie, to co Panią to obchodzi? A może ktoś chce mieć dziecko? A może ktoś chce dziecko urodzić? I co Pani do tego? O ile pamiętam, w tej sprawie Jezus nie wypowiadał się, jakby! :-((
          • palacz67 Surogacja 10.05.15, 08:32
            Matka zastępcza – kim jest i dlaczego z niej korzystać?

            Pojęcie surogatki zapożyczone z języka angielskiego – surogat mother – określa kobietę, która za pieniądze przyjmuje, zapłodnioną drogą in vitro, komórkę jajową od pary, która jest niepłodna. Po 9 miesiącach ciąży, na podstawie umowy między tymi ludźmi, dochodzi do przekazania dziecka jego biologicznym rodzicom, natomiast matka zastępcza zrzeka się wszelkich praw do niego.

            Należy pamiętać, że metoda ta stosowana jest najczęściej w sytuacjach, kiedy para starająca się o potomka, wykorzystała wszelkie możliwe medyczne sposoby na naturalne zapłodnienie. Istnieją jednak i takie kobiety, które z powodu wad wrodzonych nie są w stanie w sposób naturalny urodzić dziecka, np. kiedy mamy do czynienia z zespołem Mayera-Rokitansky’ego Küstera-Hausera.

            Są jednak też i kobiety, które chcąc stale i wciąż dobrze wyglądać obawiają się, że ciąża pozbawi je dotychczasowej znakomitej sylwetki, przez co decydują się na skorzystanie z usług surogatek. Wśród samych matek zastępczych problem ten nie ma podłoża czysto etycznego – najczęściej jest to dla nich znakomita forma dodatkowego zarobku.

            Surogacja a normy prawne

            W wielu krajach – nie tylko europejskich – kwestia surogacji posiada unormowania prawne, które zezwalają na tego rodzaju postępowanie. W państwach takich jak USA, Anglia, Rosja czy Grecja nie ma problemu z zawarciem legalnej umowy cywilno-prawnej między partnerami, którzy nie mogą mieć dzieci a matką zastępczą. Ponadto, te akty prawne niektórych krajów mają odpowiedni zapis nakazujący ustanowienie rozsądnej zapłatę dla surogatek

            Należy jednak wspomnieć, że np. we Francji czy w Niemczech prawo stanowi zdecydowanie „nie” odnosząc się do tego typu działań. Państwa te nie tylko uznają, że tego rodzaju „wynajem” jest nielegalny, a często osoby, które bezprawnie starają się zawrzeć taką umowę mogą być pociągnięte do odpowiedzialności karnej. W takich sytuacjach ci, którzy mimo wszystko chcą skorzystać z usług surogatek, najczęściej wyjeżdżają do krajów, które na to zezwalają.

            Istnieją również kraje, które w swym ustawodawstwie nie posiadają zapisów dotyczących matek zastępczych – wśród nich jest Polska. Jednak te braki nie oznaczają, że istnieje przyzwolenie na tego typu działalność. Uznawane jest, że w naszym kraju praktyka ta jest niedozwolona. Możemy tak wnioskować analizując szczegółowo niektóre przepisy prawne.

            Macierzyństwo zastępcze w prawie polskim

            Brak kodyfikacji na temat surogacji nie przesądza o jej dopuszczalności w ustawodawstwie Polskim. Nasz krajowy kodeks rodzinny i opiekuńczy do czasu zmian uznawał zasadę „mater semper certa est”. Norma ta wskazywała na zapewnienie, że nie istnieją wątpliwości co do macierzyństwa (można było ewentualnie podważyć ojcostwo). Natomiast po nowelizacji, w art. 619 zawarto stwierdzenie, iż „matką dziecka jest ta kobieta, która je urodziła” i to właśnie ją należy wpisać do aktu urodzenia niemowlaka.

            Stąd też wynika, że jedyną formą „przejęcia” noworodka zgodnie z prawem jest jego przysposobienie lub adopcja, ale wyłącznie wtedy, gdy rodzicielka zrzeknie się praw do niego. Jest to już jednak kwestia rozstrzygana przez sąd opiekuńczy, który kieruje się dobrem dziecka.

            Dlatego też w rozumieniu prawa matką zawsze jest kobieta, która urodziła niemowlę - niezależnie od tego jakie zostały wcześniej zawarte uzgodnienia czy też porozumienia. Stąd wynika, że podając do Urzędu Stanu Cywilnego jako matkę inną osobę, niż ta, która wydała na świat dziecko, dochodzi do złamania prawa - dzięki czemu prawowita rodzicielka może w przyszłości podważyć taki akt urodzenia.

            Legalność umów o surogację

            Powyższe informacje oraz szczegółowa analiza aktów prawnych stwarzają problem dla legalności tzw. umów o surogację, które zawierane są między matką zastępczą a parą chcącą mieć potomka.

            Mimo, iż wydawać by się mogło, że umowa cywilna zawarta pomiędzy świadomymi osobami powinna być obowiązująca, to prócz Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego należy zwrócić uwagę na inne zapisy prawne, które zwracają uwagę na niezgodność tego typu działań z ustawodawstwem.

            Na podstawie art. 58 § 2 k.c., który mówi, że „nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego” również można podważyć ważność tego rodzaju porozumienia. Wspomnianą w przepisie niezgodność między mniemaniem powszechnym a podpisanym aktem można poddać weryfikacji na podstawie analizy prawnoporównaczej oraz aksjologicznej oceny całego procesu. Należy również oprzeć się na kwestiach takich jak etyka czy moralność takiego postępowania. Samo zawarcie takowej umowy narusza niezbywalną godność osoby ludzkiej poprzez uprzedmiotowienie człowieka. Może to również powodować traktowanie ciała kobiety jako narzędzia – środka rozrodczego, a nie jako integralnej istoty.

            Innym przykładem unormowań prawnych, które wskazują na brak legalności tego rodzaju umów jest art. 253 § 1 i § 2 k.k. mówiący o handlu ludźmi oraz o bezprawnej adopcji, za którą uzyskuje się korzyść finansową. Za przedmiotem porozumienia między matką zastępczą a osobami chcącymi mieć potomka uznaje się dziecko, które zaraz po urodzeniu zostaje przekazane z rąk rodzicielki do zleceniodawców – oczywiście za wcześniej określoną opłatą. Taka praktyka to nic innego jak jeden ze sposobów handlu ludźmi. Natomiast ujmowanie tego w kwestii odpłatnej adopcji jest w naszym kraju również uznawane za nielegalne działanie.

            Wiele par chcąc uniknąć oskarżenia o działalność niezgodną z prawem oraz w obawie przed zmianą decyzji rzez surogatkę co do oddania przez nią dziecka po urodzeniu, wykorzystuje lukę prawną istniejącą w naszym ustawodawstwie. Pozwala ona na wskazanie we wniosku adopcyjnym prawowitych opiekunów dziecka w sytuacji kiedy rodzicielka (matka zastępcza) zrzeka się do niego wszelkich praw. Równocześnie rodzina chcąca dokonać adopcji składa pismo, w którym stwierdzają chęć pełnego przysposobienia tego dziecka. Poprzez decyzję sądu zostaje przyznane prawo do opieki nad dzieckiem jej „nowym” rodzicom, dzięki czemu nie łamią oni prawa.

            Surogacja to problem szczególnie dotkliwy dla osób chcących mieć potomstwo, ale które napotykają wiele trudności, w osiągnięciu tego celu. Stąd też wynajem matki zastępczej wydaje się być najlepszym rozwiązaniem. Jednak w warunkach prawa polskiego nie jest ono zgodne z ustawodawstwem. Dlatego też najlepszym z rozwiązań jest nie tylko umowa między surogatką a przyszłymi rodzicami, ale i również przeprowadzenie działań, które nie łamią przepisów prawa.

            Autor:
            Urszula Walkiewicz

            • palacz67 Re: Surogacja 10.05.15, 08:40
              Surogacja


              Śródziemnomorski Instytut Surogacji i Leczenia Niepłodności

              Nasz instytut jest jednym z zaledwie kilku znajdujących się na świecie centrów leczenia niepłodności, którego usługi obejmują wszystkie aspekty surogacji. Zespół Dr Giakoumakisa wielokrotnie pomagał już pacjentom, których terapia wiązała się z surogacją, więc ma w tym względzie duże doświadczenie. Poniżej zamieszczamy trochę informacji na temat surogacji. Jeśli masz jakiekolwiek pytania zapraszamy do skontaktowania się z nami drogą telefoniczną lub poprzez email.





              Czym jest surogacja?

              O surogacji mówimy, gdy inna kobieta nosi dziecko za parę, u której niemożliwe jest poczęcie lub prawidłowy przebieg ciąży. Taką sytuację rozważa się zwykle, gdy u kobiety chcącej dziecka niemożliwe okazuje się poczęcie lub donoszenie ciąży z powodu problemów medycznych. Przyszli rodzice najczęściej biorą pod uwagę surogację w Śródziemnomorskim Instytucie Leczenia Niepłodności, gdy:
              •• Mimo leczenia wszelkimi dostępnymi środkami doszło do wielokrotnego poronienia
              •• Kilkukrotna terapia metodą In Vitro zakończyła się niepowodzeniem
              •• Doszło do wystąpienia przedwczesnej menopauzy, co często wynika z leczenia raka
              •• Kobieta przeszła zabieg usunięcia macicy, lub też macica ma nieprawidłową budowę, albo brak jej całkowicie





              Jakie są rodzaje surogacji?

              Rozróżniamy dwa rodzaje surogacji, tradycyjną i pełną.





              Surogacja tradycyjna

              Tradycyjna surogacja jest najprostszą metodą i wymaga najmniejszych nakładów finansowych. Proces określany również jako sztuczne zapłodnienie polega na wykorzystaniu przez matkę zastępczą zestawu inseminacyjnego zawierające nasienie zamierzonego ojca. Dziecko zostaje wówczas poczęte przy wykorzystaniu komórek jajowych surogatki.
              Niektóre osoby preferują zapłodnienie w klinice, jednak można przeprowadzić je również w warunkach domowych, co może wydawać się bardziej naturalną, mniej „medyczną” metodą zajścia w ciążę, niż pełna surogacja. Surogacja tradycyjna jest NIEDOZWOLONA w Grecji, nie jest więc dostępna w Śródziemnomorskim Instytucie Leczenia Niepłodności.





              Surogacja pełna

              Pełna surogacja polega na wykorzystaniu zapłodnienia In Vitro, przy wykorzystaniu komórek jajowych matki starającej się o dziecko lub komórek dawcy. Przy tej metodzie nie wykorzystuje się komórek jajowych surogatki, nie będzie więc ona genetycznie spokrewniona z dzieckiem. Metoda jest bardziej skomplikowana pod względem fizycznym i znacznie droższa, niż tradycyjna surogacja, a sam zabieg jest zawsze przeprowadzany w klinice. Można tu wyróżnić trzy etapy:
              •Pobranie komórek jajowych: przyszła matka, lub dawca komórek jajowych, przechodzą specjalne procesy, mające na celu pobranie określonej ilości jajeczek
              •Zapłodnienie: jajeczko zostaje zapłodnione w laboratorium przy pomocy nasienia
              •Przeniesienie: zapłodnione jajeczko zostaje przeniesione do łona matki zastępczej





              W Śródziemnomorskim Instytucie Leczenia Bezpłodności może być przenoszone od razu do matki zastępczej w cyklu świeżym lub zamrożonym. Przy cyklu świeżym cykle miesięczne matki zastępczej i dawcy komórki jajowej są synchronizowane przy pomocy leków. Przy cyklu zamrożonym leki podawane są wyłącznie matce zastępczej, by przygotować ją na transfer embrionu.
    • marco.poolo Re: NIE dla surogacji! 10.05.15, 16:10
      Problem nie jest taki prosty i akcentowanie zdecydowanym "NIE..." wydaje się niezbyt trafne. Zawsze warto pozostawić sobie miejsce na wątpliwości i przemyślenia, "nie..." stwarza nam takie możliwości, a zarazem jest wyrażeniem naszej opinii. Łatwo wypowiadać się i poddawać krytyce postępowanie innych gdy sprawa nas nie dotyczy. Liczy się dobro i szczęście rodziny i wszystko co do tego przybliża ma moją akceptację.