palacz67 25.04.15, 13:59 www.protestuj.pl/nie-dla-surogacji-emailing-1,38,k.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
edekzgredek99 Re: NIE dla surogacji! 25.04.15, 14:08 Surogacja nie. In vitro nie. Wyginiemy pani palacz. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Nawet kler umywa ręce 25.04.15, 22:42 I islamiści nas zaleją, niestety! Nawet kler umywa ręce! ;-(( PS. Nigdy nie zaproponowałbym Ci surogacji, niestety! Zgadnij, dlaczego? :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Nawet kler umywa ręce 26.04.15, 00:06 >>PS. Nigdy nie zaproponowałbym Ci surogacji, niestety! Zgadnij, dlaczego? :-(( Nie pogrywaj jak Lechowski, potrafisz zdaje się od tego powstrzymać i zupełnie normalnie klepać w klawiaturę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Pięknym za nadobne... 26.04.15, 00:10 Kiedyś mówiło się: odpowiedział pięknym za nadobne! ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
polak1706 Re: NIE dla surogacji! 25.04.15, 23:35 Ingerencja w naturalne procesy przyrodnicze, biologiczne może źle się skończyć, wymknąć się spod kontroli. wiadomosci.onet.pl/nauka/chinscy-naukowcy-zmodyfikowali-ludzkie-zarodki/whs8q4 Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Surogacja i modyfikowanie zarodków? 25.04.15, 23:42 Zapewne może... Nie rozumiem tylko, co ma wspólnego surogacja z modyfikowaniem ludzkich zarodków w Chinach... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
polak1706 Re: Surogacja i modyfikowanie zarodków? 26.04.15, 00:35 Odpowiem tak po chłopsku. Za dużo ingeruje się w kobiecą d.u.p..ę! Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Désintéressement. ;-)) 26.04.15, 00:54 I podoba mi się tu stanowisko Episkopatu, którego ta część ciała kobiety wcale nie interesuje! ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Surogacja i modyfikowanie zarodków? 26.04.15, 06:59 Witam, po chłopsku zgadzam się z Tobą, pozdrawiam-) Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: NIE dla surogacji! 26.04.15, 07:10 Przeczytałam ten artykuł i też mam zastrzeżenia natury etycznej. Dziękuję za wstawienie linka, pozdrawiam i życzę przyjemnej niedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: NIE dla surogacji! 26.04.15, 12:23 >>Przeczytałam ten artykuł i też mam zastrzeżenia natury etycznej. Jakie, jeśli wolno spytać? Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: NIE dla surogacji! 26.04.15, 12:44 babyonline.pl/dofinansowanie-in-vitro-w-polsce-w-2015-roku,in-vitro-artykul,16786,r1p1.html Nasze państwo jest za biedne, by refundować takie zabiegi. Ratujmy życie narodzonych i ciężko chorych i adoptujmy dzieci z Domów Dziecka, one tam przechodzą koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: NIE dla surogacji! 26.04.15, 12:35 Jestem przeciwko in vitro. Można przecież zaadoptować dziecko lub wziąć na wychowanie z rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: NIE dla surogacji! 26.04.15, 13:09 >>Jestem przeciwko in vitro. Pytałem raczej o surogację, o in vitro napisano tu dość, a i dyskusje są powszechniejsze. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: NIE dla surogacji! 26.04.15, 14:20 Gdybym była za surogacją, to nie zakładałabym tego wątku. Są różne sytuacje w życiu. Ostatnio matka porzuciła 3 tygodniowe dziecko. Pewne zdarzenia mnie przerastają. Planowanie ciąży i świadomość, że odda się dziecko za pieniądze jest dla mnie nieetyczne. Znam wiele przypadków, gdy ktoś z rodziny brał na wychowanie dziecko np. brata, który miał ich kilkoro, ale to nie to samo. Dzieci potrzebują miłości, kochają bezwarunkowo. Czasem tracą rodziców np. w wypadkach czy z powodu choroby. Pracuję z dziećmi i nie miałabym problemu z tym, by obdarzyć miłością i wychować dziecko, którego nie urodziłam. Nie będę sądzić i oceniać innych. Trzeba się jakoś odnaleźć w tym świecie i w tej rzeczywistości. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: NIE dla surogacji! 26.04.15, 20:15 >>Są różne sytuacje w życiu. Ostatnio matka porzuciła 3 tygodniowe dziecko. To nie jest argument przeciwko surogacji, a raczej macierzyństwu ;) >>Planowanie ciąży i świadomość, że odda się dziecko za pieniądze jest dla mnie nieetyczne. Jeśli założymy, że robi się to dla pieniędzy. Bo analogicznie można zanegować adopcję przekształcając ja w handel żywym towarem. Czy surogacja z definicji jest działalnością gospodarczą? ;) >>Znam wiele przypadków, gdy ktoś z rodziny brał na wychowanie dziecko np. brata, który miał ich kilkoro, ale to nie to samo. A dlaczego to dziecko brał na wychowanie? Brat płacił za "chów", czy ten drugi dziecko kupował? >>Dzieci potrzebują miłości, kochają bezwarunkowo. oczywiście, że tak, ale czy surogacja zakłada brak miłości? To w jakim celu przysposobiona matka miałaby obejmować to dziecko w opiekę? >>Czasem tracą rodziców np. w wypadkach czy z powodu choroby. Ale ... jak to sie ma do surogacji? >>Pracuję z dziećmi i nie miałabym problemu z tym, by obdarzyć miłością i wychować dziecko, którego nie urodziłam. Tak więc wierzysz, że by być matką nie trzeba być matka biologiczną. >>Nie będę sądzić i oceniać innych. Trzeba się jakoś odnaleźć w tym świecie i w tej rzeczywistości. Pozdrawiam No to po tych kilku luźno związanych zdaniach wracam do pytania ;): jakie zastrzeżenia natury etycznej masz do surogacji? Poza taką, która zakłada ciążę i oddanie dziecka dla korzyści materialnych, bo to dla mnie oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: NIE dla surogacji! 26.04.15, 20:19 Odpowiem Ci kiedy indziej, nie mam dziś do tego głowy, tak się złożyło. Idzie burza, schodzę z kompa, dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 "Idzie burza, schodzę z kompa (...)" 26.04.15, 21:23 No tak, a nuż Bozia pokara... Rozumiem! ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: NIE dla surogacji! 27.04.15, 07:47 Noszenie pod sercem dziecka z myślą, że odda się je na wychowanie jest niedobre dla psychiki kobiety oraz dziecka, nawet jeśli to robi nie dla pieniędzy. Kochałam mocno swoje dzieci zanim przyszły na świat. Trzymajmy się praw natury, nikt nie zastąpi dziecku biologicznej matki. Moi znajomi nie mogli mieć dzieci, wzięli najstarsze dziecko brata, nikt nikomu nie płacił. Dziecko mieszkało blisko rodziców i rodzeństwa. Surogacja nie zakłada braku miłości. Pewnie, że tak. Niektóre kobiety nigdy nie powinny być matkami. Ostatnio słyszałam jak matka mówiła do kilkuletniego dziecka: Ty popie..oleńcu! Dzieciak stał na podwórku obok auta. Na przykład poproszenie siostry samotnej o urodzenie dziecka dla innej siostry, która jest w związku małżeńskim i nie mogą mieć dzieci. Lecimy dalej, trzeba teraz załatwić z mężem, by zgodził się na to. Może jednak lepiej poprosimy sąsiadkę , przyjaciółkę a może kogoś zupełnie obcego? Nawet jeśli kierujemy się sercem i chęcią posiadania potomstwa, to wybierajmy mądrze. Matka surogatka może się upomnieć kiedyś o dziecko, może mieć wyrzuty sumienia, że oddała własne dziecko. Może tęsknić za tym dzieckiem a nawet popaść w depresję. Według mnie to nie jest dobry sposób na posiadanie dziecka. Kończę, Tarzanku, ten temat, siema:-) Był problem z wysłaniem, usunęłam część tekstu, ale pewnie zrozumiesz:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: NIE dla surogacji! 27.04.15, 20:56 >>Noszenie pod sercem dziecka z myślą, że odda się je na wychowanie jest niedobre dla psychiki kobiety oraz dziecka, nawet jeśli to robi nie dla pieniędzy.<< Zgadzam się w sumie. >>nikt nie zastąpi dziecku biologicznej matki. Z tym jednak nie. Zresztą Ty sama chyba też nie, co piszesz nieco niżej ;) >>Nawet jeśli kierujemy się sercem i chęcią posiadania potomstwa, to wybierajmy mądrze. Matka surogatka może się upomnieć kiedyś o dziecko, może mieć wyrzuty sumienia, że oddała własne dziecko. Może tęsknić za tym dzieckiem a nawet popaść w depresję. Według mnie to nie jest dobry sposób na posiadanie dziecka. OK, ale z tego wynika, że rozumiesz niejako pobudki niektórych i radzisz, by surogatkę wybierać mądrze ... czyli nie negujesz kategorycznie systemu ... Po co w takim razie lansujesz protest przeciwko? Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: NIE dla surogacji! 27.04.15, 21:51 Tarzanie, pisząc o mądrym wyborze, chodziło mi np. o nie stosowanie antykoncepcji, wstrzemięźliwość płciową młodzieży, mieszkanie razem dopiero po ślubie. Wiele takich rozmów przeprowadzam z bliskimi mi osobami. Nigdy nie stosowałam antykoncepcji a wyszłam za mąż w wieku 27 lat. Nigdy też z nikim nie mieszkałam przed ślubem. Dziś rodzice są zbyt pobłażliwi wobec swoich dzieci, wiedzą o tym, że ich kochane pociechy się trują tabletkami antykoncepcyjnymi ale przymykają na to oczy, bo nie mają odwagi, nie chcą obrazić swoich dzieci. To trudny dla mnie temat ale to się dzieje wokół nas, nie poznaję uczennic na ulicy, w szybkim tempie tyją idąc na studia. Ja na studiach ważyłam 47 kg. To rodziny katolickie. Trzeba mieć w życiu swoje Westerplatte. Nikogo nie osądzam ale wiele problemów zdrowotnych wynika z głupich, nieprzemyślanych decyzji. Masz rację, znam biologiczną matkę dzieci, które są teraz w DD. Matka to czasem ta, która nie urodzi ale pokocha i dobrze wychowa. Petycja jest dla chętnych, nikogo nie zmuszam do jej podpisania, dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Nie podpiszę! Dobranoc. 27.04.15, 22:14 Po pierwsze, czy Ty naprawdę rozumiesz, co piszesz? :-(( Po drugie, co ma wspólnego stosowanie antykoncepcji z czasem wyjścia za mąż. I na czym polega owa zależność? ;-)) Po trzecie, na pewno z nikim nie mieszkałaś? Całe życie sama? :-(( Po czwarte, naprawdę jesteś pewna, że kobieta nie powinna tyć na studiach? ;-)) Po piąte, czy Ty rozumiesz, co znaczy Westerplatte i że nie ma się czym chwalić? :-)) PS. "Niestosowanie" pisać należy łącznie! :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: NIE dla surogacji! 28.04.15, 08:39 >>Tarzanie, pisząc o mądrym wyborze, chodziło mi np. o nie stosowanie antykoncepcji, wstrzemięźliwość płciową młodzieży, mieszkanie razem dopiero po ślubie. I to wszystko w odpowiedzi na pytanie dot. surogacji? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: NIE dla surogacji! 28.04.15, 08:52 Kończę, Tarzanie, z Tobą rozmowę na temat surogacji. Wszystko już powiedziałam, czytaj ze zrozumieniem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: NIE dla surogacji! 29.04.15, 12:54 >>Kończę, Tarzanie, z Tobą rozmowę na temat surogacji. Wszystko już powiedziałam, czytaj ze zrozumieniem Próbuję czytać ze zrozumieniem oczywiście, ale nie widze tych argumentów dotyczących konkretnie surogacji. Jesli nie masz ochoty na dyskusję, czy wyjaśnienie własnych słów, skoro Twój rozmówca nie pojmuje ich do końca, to trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: NIE dla surogacji! 28.04.15, 17:28 Brawo @palacz! Nic dodać nic ująć.Mądry zrozumie, głupiec będzie się targował o grosinę a i tak nie zrozumie - po co? Problemem współczesnych rodziców jest medialna propaganda wylewana codziennie w TV, prasie, necie szczególnie ta w lewych kolorach. Lemingom wmawia się że wszystko jest dozwolone i wszystko jest dobre, nic tylko hulaj dusza piekła nie ma! A życie bardzo szybko rewiduje te durne poglądy. Szkoda że cierpią tylko na tym niewinne istoty zabijane przed zobaczeniem słońca i świata bo "ktoś się pomylił" albo "tak wyszło"!!! Bardzo pięknie że rozmawiasz na te tematy z ludźmi, na pewno warto, pewnie nie jeden zrewiduje dzięki tobie swoje poglądy choć pewnie tego nie przyzna :) Może to uratuje też życie niejednemu "nie chcianemu teraz" dziecku, pozdrawiam i życzę wytrwałości w czynieniu dobra w zgodzie z wiarą i własnym sumieniem :) Nie przejmuj się wielonickowym trollem i "rozbieraczem zdaniowym" @tarzanem, on zawsze miał "ciężki" stosunek do prawdy... Odpowiedz Link Zgłoś
jaster59 Re: NIE dla surogacji! 28.04.15, 17:56 Dobry zart,ubawiles mnie do łez ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: NIE dla surogacji! 28.04.15, 19:39 Tarzan nie jest trollem:-) Pozdrawiam:-) Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: NIE dla surogacji! 29.04.15, 18:37 Powinno być oraz zamiast i :) Chodziło o wielonickowego trolla oraz @tarzana - rozbieracza zdaniowego :) Pozdrówka... Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: NIE dla surogacji! 29.04.15, 18:44 Tak mi się zdawało, że zaszła pomyłka. Przecież lubisz Tarzana:-) Pozdrawiam:-) Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: NIE dla surogacji! 29.04.15, 18:59 Czasami coś sensownie napisze ale czy go lubię? Nie miałem okazji spotkać go w realu, nie wiem jaki jest "osobowo" i pewnie się nie dowiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: NIE dla surogacji! 29.04.15, 19:51 Tylko na tyle panią stać pani palacz? Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: NIE dla surogacji! 29.04.15, 12:57 >>Nie przejmuj się wielonickowym trollem i "rozbieraczem zdaniowym" @tarzanem, on zawsze miał "ciężki" stosunek do prawdy... Po pierwsze, to jakiego jeszcze nicku używam? Po drugie, to nie jest rozbieranie zdania, a próba zrozumienia drugiego człowieka. Podejście do spraw światopoglądowych to nie jest kwestia prawdy, a wiary, czy poglądu. Nie zamierzałem przekonywać Palacza do pozytywnego stosunku do surogacji, ba, sam nie napisałem, że ja jestem tego zwolennikiem. Chciałbyś coś napisać na temat surogacji? Odpowiedz Link Zgłoś
e-ftalo Re: NIE dla surogacji! 29.04.15, 13:53 kolejny wątek z wyswiskami i dyskusje w gronie upośledzonych umysłowo.Jedyne osoby z którymi chciałbym prowadzić tu dyskusje do palacz67 i tarzan.Reszta powinna zniknąć. W ogóle nie ma sensu zakładanie wątków na tym forum ,bo wiadomo kto będzie się udzielał. Jakbym chciał omówić takie sprawy,to zdecydowanie na innym forum,nigdy tutaj,nigdy w takim otoczeniu i nie z poważnymi wątkami.To tyle,reszty nie czytam,bo szkoda sobie psuć nastroju.Sorry ,że wchodzę,ale dla mnie to jest kompletny absurd żeby prowadzić taką dyskusję w takim gronie Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: NIE dla surogacji! 29.04.15, 13:58 Zapraszam do dyskusji, temat jest ciekawy... Odpowiedz Link Zgłoś
e-ftalo Re: Do Palacz67 01.05.15, 21:18 bez odbioru do pozostałych: pozdrowienia dla tych co się kiszą w świąteczny dzien i wieczór na forum pełnym nienawiści i głupoty.Cudowny pomysł na wypoczynek po pracy i w czasie relaksu.Nie czytam ani jednego wpisu.Pogadałbym chętnie o surogacji,ale NIE NA TYM FORUM!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Do Palacz67 01.05.15, 21:22 Rozumiem e-ftalo że ty się nie kisisz. Następny z przerośniętym ego. Odpowiedz Link Zgłoś
jaster59 Re: NIE dla surogacji! 29.04.15, 14:58 Nie zaliczam sie do osób upośledzonych umysłowo więc nie będę wam przeszkadzał skoro takie są wymagania od dyskutantów. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: NIE dla surogacji! 29.04.15, 18:56 Zmiataj stąd @eftalo, to nie wątek dla ciebie. Kury czekają w zagrodzie idź je pogłaskać... Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: NIE dla surogacji! 29.04.15, 20:36 E-ftalo Ty to zawsze palniesz jak "gołąb na parapet". O przepraszam jak "kura na klepisko" Dlaczego znowu wyzywasz ludzi od upośledzonych umysłowo? Ładnie to tak? Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: NIE dla surogacji! 29.04.15, 18:43 Trolling nie tyczył się ciebie, a co do rozbiórki zdań na czynniki to przecież uwielbiasz to robić :) Nie wszystkich możesz zrozumieć bo wynika to właśnie z wiary, poglądu, zresztą zbędna filozofia i trzymajmy się od tego z daleka :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: NIE dla surogacji! 01.05.15, 13:39 >>Nie wszystkich możesz zrozumieć bo wynika to właśnie z wiary, poglądu, zresztą zbędna filozofia i trzymajmy się od tego z daleka :)) Niejednokrotnie kwitowałem pewne spory "kwestia wiary" i pozostawiam pewne kwestie każdemu, jako ich absolutne prawo do przekonań. Natomiast sytuacja jest inan, gdy ktoś: a) prezentuje te opinie na forum publicznym - po co to robi? b) zachęca do podpisania petycji - po co? .. by "nie wywoływać zbędnej dyskusji"? Więc jeśli ktoś wypowiada się na jakiś temat, to chcę go zrozumieć. Niekoniecznie podzielić pogląd, niekoniecznie przekonać, po prostu zrozumieć. ... nawet jeśli odbiegają jego opinie od moich, jeśli są dla mnie nie do zaakceptowania, to nie widzę problemu. W przeciwieństwie do forumowego bydła, nie zmieszam z błotem z tego powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: NIE dla surogacji! 04.05.15, 21:49 Tarzanie, nikogo nie zachęcam do podpisania petycji. Niech każdy postąpi zgodnie ze swoim sumieniem. Do poczytania dla chętnych: mateusz.pl/czytania/wj/279.asp Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: NIE dla surogacji! 04.05.15, 21:59 >>Tarzanie, nikogo nie zachęcam do podpisania petycji. Niech każdy postąpi zgodnie ze swoim sumieniem. Palaczko droga, Założyłaś wątek pt. NIE dla surogacji, w którym zamieściłaś jedynie link do podpisania petycji. ... nikogo nie namawiasz? Żartujesz, prawda? ;) Ja nie mam nic przeciwko temu, byś namawiała, Twój wybór, Twoja decyzja, masz takie prawo, ale nie zaprzeczaj własnym działaniom ;) Włączyłem się, bo chętnie poczytam czyjeś argumenty, za lub przeciw, przedstawię swoje, ot tak dla samej dyskusji, bo decyzja, to postępowanie zgodnie ze swoim sumieniem, jak piszesz. Bywa tu taki, co to prymitywnie każdego, kto ma odmienne zdanie lub i podziela jego zruga i od lewaków nawyzywa, gdy choćby nie zaakceptujesz lansowanych publicystów, ale nie wszyscy tacy są. Rozmowa, rozmowa, nie walka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: NIE dla surogacji! 04.05.15, 22:10 Skoro wiesz wszystko lepiej, to po co ta rozmowa? Trudno mi się z Tobą rozmawia, dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: NIE dla surogacji! 07.05.15, 07:51 >>Skoro wiesz wszystko lepiej, to po co ta rozmowa? Gdybym wiedział, to bym Ciebie o opinię nie pytał. Nie znam Twoich argumentów dot. surogacji (no po części), a skoro tworzysz wątek, to chyba po to, by taką rozmowę zainicjować, prawda? >>Trudno mi się z Tobą rozmawia, dobranoc. Bo zadaję pytanie? Czy proszę o argument? Nie rozumiem. Zakładasz wątek na określony temat - chcę porozmawiać, zadaję pytanie. Źle? Trudność tworzę? Niezbyt chętnie odpowiadasz, twierdzisz, że nie nakłaniasz do podpisywania petycji, więc wyrażam opinię, że podlinkowanie petycji we własnoręcznie założonym wątku byłoby to bez sensu. ... i tyle, droga Palacz. Nie masz zdania o surogacji, nie chcesz o tym rozmawiać? Twój wybór, ale nie dziw się, że ktoś na Twój wpis reaguje, bo to publiczne forum. Stworzone po to, by rozmawiać .... Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: NIE dla surogacji! 07.05.15, 08:47 To tak jak z ksiedzem,niby kaze przychodzic i pytac jesli ma sie watpliwosci i pytania w sprawach wiary,ale jak taki gosc sprobowal,to go duchowny opierniczyl i wywalil z hukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: NIE dla surogacji! 07.05.15, 14:21 Witaj, Tarzanie, ostatnio w ogóle nie mam ochoty na rozmowę, tak się złożyło, pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: NIE dla surogacji! 07.05.15, 16:39 >>Witaj, Tarzanie, ostatnio w ogóle nie mam ochoty na rozmowę, tak się złożyło, pozdrawiam. OK. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: NIE dla surogacji! 08.05.15, 20:17 Dobry wieczór, Tarzanie, dziękuję za zrozumienie, wrócimy kiedyś do tej rozmowy, pozdrawiam i życzę udanego wieczoru. Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: NIE dla surogacji! 10.05.15, 08:17 Podpisałam dziś protest przeciwko surogacji, pozdrawiam:-) Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Nie, dla Pani poglądów! 26.04.15, 20:16 Szanowna Pani Danuto! Czyżby ktoś miał zmuszać Panią do surogacji? Nie zmuszał? Nie rozumiem zatem, dlaczego usiłuje zabronić innym owej surogacji? Myślę, że jest Pani bardzo wysokiego mniemania o swojej moralności, niestety... :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: NIE dla surogacji! 28.04.15, 19:56 Nie mam skonkretyzowanego zdania co powinno byc zabronione a co nie.Sa kobiety,ktore maja tak silny instynkt macierzynski,ze nie moga zyc bez dziecka,a nie moga zajsc w ciaze,Sa tez kobiety,ktore sa zdrowe,nie maja takich uczuc i sa niemal pewne,ze nigdy nie zechca miec dziecka,wiec rodza komus innemu.Ja nie bylam w sytuacji zadnej z tych kobiet,wiec nie mam zdania. Odpowiedz Link Zgłoś
americano2014 Re: Palacz wie... 29.04.15, 16:16 Zamienić kobietę w inkubator -to co może być ohydniejsze?! Odpowiedz Link Zgłoś
dividebyzero Re: Palacz wie..Bezmyślny dogmatyzm. 29.04.15, 17:39 americano2014 napisał(a): Zamienić kobietę w inkubator -to co może być ohydniejsze?! Czyżby ? A przeszczepianie serca od nieboszczyka nie jest 'ohydne'? Dłuższe życie kosztem cudzych zwłok. Panu Bogu transplantacja się podoba a in vitro czy surogacja już nie? Bezmyślny dogmatyzm. Surogacja pozwala tylko na ominięcie patologicznej przeszkody uniemożliwiającej poczęcie i urodzenie dziecka. Dzięki surogacji wiele par, które bezskutecznie modlą się o dzieci, być może doczeka się potomstwa. Co w tym złego pani @palacz? Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Palacz wie..Bezmyślny dogmatyzm. 29.04.15, 18:31 Jestem za adopcją już urodzonych dzieci, których nie ma kto wychować. Swoje zdanie już napisałam i uzasadniłam, pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Palacz wie..Bezmyślny dogmatyzm. 29.04.15, 18:54 Par??? Jakich par??? I jakich modlących się??? Chyba tych dewianckich (czyt. homofilnych) które zniszczą życie małego człowieka wcześniej czy później wykorzystując go do swoich chorych praktyk! Skoro się modlą a nie dostają to nie powinny raczej zająć się tymi porzuconymi maluchami? Czy aż tak wielkoą pychą się kierują żeby za wszelką cenę mieć dziecko uwłaczając swojej i jego godności? In vitro - masowe zabijanie nienarodzonych, surogacja - uprzedmiotowienie człowieka, traktowanie jak towar za który zapłacę i chcę mieć a jak mi się nie spodoba to być może "wyrzucę", transplantacja - ratowanie życia innemu człowiekowi wykorzystując organy nie potrzebne zmarłemu. Widzisz różnicę czy dalej będziesz smarować głupoty? Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Palacz wie... 29.04.15, 18:39 Ale przecież kościół już od dawna uważa kobiety za inkubatory Odpowiedz Link Zgłoś
americano2014 Re: Palacz wie... 29.04.15, 18:46 Chyba Twój kościól zidiociały kretynie! Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Palacz wie... 29.04.15, 18:54 Twój kościół lechowski. Mało to było przypadków kiedy kobieta zamiast się leczyć musiała chronić ciążę a po urodzeniu dziecka mogła sobie spokojnie umrzeć. Czy nie była sprowadzona do roli inkubatora. A zidiociałym kretynem to jesteś ty. Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Palacz wie... 29.04.15, 19:00 Kościół drogi lechowski dba tylko o życie poczęte. A jak to życie poczęte wyjdzie już na ten "piękny" świat to może sobie nawet zdechnąć z głodu. Czyż nie jest tak? Odpowiedz Link Zgłoś
americano2014 Re: Palacz wie... 29.04.15, 19:21 iBredzisz jak twój kupel wisłocki.Kościół nie jest od tego aby zapewniał Twoim dzieciom jedzenie ale tego na zebraniach ORMO cię nie uczyli Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Palacz wie... 29.04.15, 19:36 O ile mnie pamięć nie zawodzi to w ORMO byłeś ty. Nie chodzi o jedzenie dla moich dzieci tylko o fakt że kościół broni tylko życia poczętego a po narodzeniu ma to życie głęboko w doopie, ze napiszę dosadnie. A zmusza kobiety do rodzenia dzieci chorych i kalekich. Dlaczego potem nie dba o to narodzone życie. A Kobiety którym sie wmawia, że powinny urodzić za wszelką cenę zaniedbując swoje leczenie. Dziecko powinna urodzić nawet zgwałcona 9 latka bo to jej psi obowiązek. To nic że jej psychika i ciało nie są na to gotowe.Dziecko się rodzi mamusia umiera i według ciebie takie dziecko bez matki jest szczęśliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Palacz wie... 29.04.15, 19:53 W ten sposób @americano karmisz tylko trolla! Nie widzisz że ta pisanina z trollem do niczego nie prowadzi tylko do śmietnika na forum?! Zobacz do czego to doprowadziło, kilkanaście nicków idiotyzmów, masa wątków zakładanych przez durnia i totalny syf na forum. A wystarczy tylko ignorować... Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Ignorować Marmara? 29.04.15, 20:03 No wiesz, mam Cię ignorować? Chyba nie do końca jesteś szczery... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Palacz wie... 29.04.15, 20:03 Prawda boli? I nic złego nie można powiedzieć na tę świętą bandę pedofili? Panie mar1mar1 sprawdź pan dokładniej kto zakłada durne wątki. Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Palacz wie... 29.04.15, 20:11 Ja nie musialam uciekac sie do takich metod,ale gdyby moje dziecko bylo w takiej sytuacji nie zabranialabym.A propos krk,to powoli przyjmuje postep,wiec moze i na to sie zgodzi(sekcje zwlok,kalendarzyk,przeszczepy itp),ale to moze potrwac i pewnosci nie ma.Znacznie szybciej przyjmuja nowoczesnosc i wynalazki rowniez w dziedzinie medycyny,ale te ktore sa dla nich korzystne.Dla swoich bliskih krk nie sa juz tak restrykcyjni. Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Palacz wie... 29.04.15, 20:30 Pani Geniu kalendarzyk to postęp? Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Palacz wie... 29.04.15, 20:46 Jako metoda kalendarzyk jest kiepski,bo zawodny,ale wprowadzenie kalendarzyka to postep ,bo do tej pory kazde zblizenie mialo byc w celu poczecia,a kalendarzyk,to byl przelom,ze nie tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Palacz wie... 29.04.15, 20:52 Chyba sama nie rozumiesz tego, co piszesz, Geniu. Żal mi Cię! Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Palacz wie... 29.04.15, 21:04 Wspolzycie wg kalendarzyka nie bylo od momentu zezwolenia na niego grzechem i nie trzeba sie bylo spowiadac z zapobiegania w ten sposob ciazy,To bylo dawno i nikt nie chce o tym pamietac,zreszta trudno teraz w to uwierzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Palacz wie... 29.04.15, 20:37 Moje dzieci na pewno nie wpadną na taki pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Jaki pomysł! 29.04.15, 20:43 Naprawdę myślisz, że twoje dzieci wpadną na jakiś pomysł? Chyba żartujesz - to będzie twój pomysł! ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
americano2014 Re: Jaki pomysł! 29.04.15, 20:57 Zostaw ich samych!.Nie się pozagryzają. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Pani Danuta to jest TO! 29.04.15, 21:13 No właśnie, Panie Americano! Ucz się Pan od p. Danuty! ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 "Nie się pozagryzają." 29.04.15, 21:11 Bez Was na pewno nie pozagryzają się! ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Jaki pomysł! 29.04.15, 21:12 Jesteś jak zawsze żenujący. Dlaczego mam kogoś zagryzać? Dlatego, że ty sam jesteś napastliwy i agresywny? Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Jak baranek... 29.04.15, 21:16 Chyba przesadzasz... Przecież Americano jest taki łagodny... Jak jagniątko, ze o baranku nie wspomnę! ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Palacz wie... 29.04.15, 22:23 Kosciol wlasnie ma obowiazek dbac o biednych,czyli dawac jalmuzne,to co uzbiera od wiernych,ktorzy daja na tace i innych zbiorkach ma starczyc na skromne utrzymanie siebie i jalmuzne dla biednych.Dziwne to ,zeby tak nic nie wiedziec,a kazde przypomnienie prostych zasad traktowac jak herezje. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Palacz nie wie... 29.04.15, 22:43 Nie żartuj, Kościół zainteresowany jest głównie funduszem kościelnym i dotacją dla Caritas! A to, co uzbiera dla biednych, zgarniają proboszczowie, niestety! :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Nie dla nie! 29.04.15, 22:56 Szanowna Pani Danusiu, czy mam rozumieć, że ktoś Panią nakłaniał do owej surogacji? Jeżeli zaś nie, to co Panią to obchodzi? A może ktoś chce mieć dziecko? A może ktoś chce dziecko urodzić? I co Pani do tego? O ile pamiętam, w tej sprawie Jezus nie wypowiadał się, jakby! :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
americano2014 Re: Nie dla nie! 01.05.15, 20:30 palacz pisze; Spokojnie, zawsze warto rozmawiać:-) Kpiny z Ciebie w wykonaniu wisłockiego i jego fan klubu Ateistycznych Dewotek nazywasz rozmową?.Broń się albo wyjdź stąd bo oblepią Cię jadem nienawiści i pogardy. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 "Broń się", albo... zginiesz! ;-)) 01.05.15, 20:56 No tak, Americano, natomiast, otoczy Cię chrześcijańską miłością! Wybieraj! ;-)) PS. Fan club, twierdzisz? A twój facebook, że o owym rajdzie nie wspomnę, to co? ;-)) PS2. Mój nick to wislocki (nie palacz). ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Nie dla nie! 01.05.15, 21:10 Panie lechowski daj pan dobry przykład i wyjdź pan stąd pierwszy. Czekamy z niecierpliwością. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Surogatka! 07.05.15, 21:45 A kimże była Matka Boska, jak nie klinicznym przykładem surogatki? :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Surogatka! 08.05.15, 13:16 Panie Wislocki zaraz pani palacz i ateistyczny dewot lechowski spala pana na stosie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Surogatka! 08.05.15, 13:40 Wiekszosc wyznawcow myslenie traktuje jak herezje. Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Surogatka! 08.05.15, 15:09 Jak one wyznawcy maja myslec jak one mozgi wyssane maja. Takim przykladem jest lechowski. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Palacz, że o Polaku nie wspomnę! 08.05.15, 22:35 Czy przypadkiem Palacz, że o Polaku nie wspomnę, nie mają czegoś wspólnego z owym stosem? ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Palacz, że o Polaku nie wspomnę! 08.05.15, 22:46 Ja tez mysle ,ze Ich Troje. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 W starym dworku, czyli... 08.05.15, 23:06 Sugerujesz, że właśnie na tym polega owa "niepodległość trójkątów"? ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: W starym dworku, czyli... 08.05.15, 23:15 Nie da się z Tobą, Wisłocki, rozmawiać mimo szczerych chęci. Dostałeś od nowa b.o. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Wszystkie języki są równe! 08.05.15, 23:46 Sam już nie wiem, jak to kolejne, jak powiadasz, b.o. przeżyję... Chyba poczekam na kolejny twój post... ;-)) PS. A jakiego języka uczyłaś w latach 80.? Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Wszystkie języki są równe! 09.05.15, 22:55 W latach 80-tych uczyłam języka francuskiego moje siostrzenice:-) Skończyłam studia na początku lat 90-tych. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Wszystkie języki są równe! 10.05.15, 00:22 "Moje siostrzenice" czy "moją siostrzenicę". PS. "Skończyłam studia na początku lat 90-tych." Może jakieś szczegóły? Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Wszystkie języki są równe! 10.05.15, 07:42 Moje siostrzenice często zostawały pod moją opieką i w formie zabawy uczyłam ich tego języka. Jedna z Nich skończyła studia w tym kierunku. Poszła w ślady matki chrzestnej, która też skończyła filologię języka obcego, ciut ciut innego:-) Pozdrawiam i życzę udanej niedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
ursi51 Re: Surogatka! 08.05.15, 23:49 A i matka boska została zapłodniona in vitro, bo pozostała wieczną dziewicą. Ku uciesze dewotów. Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Surogatka! 09.05.15, 09:01 I jak to jest? Seks jest "be" in vitro jest "be". Jak tu gatunek przedluzac? Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Surogatka! 09.05.15, 18:13 Moze niedlugo mozna bedzie przez pączkowanie,bo ludzie sa coraz bardziej otyli,jak na drozdzach. Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Surogatka! 09.05.15, 18:36 Otyli tez moga seks uprawiac. Ja bym tak szybko z seksu nie rezygnowal. W koncu przez tyle wiekow sie swietnie sprawdzal jako jedyna i bardzo przyjemna metoda przedluzania gatunku. A okraglejsze kobitki sa calkiem calkiem Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Surogatka! 09.05.15, 19:48 Ja nie powiedzialam,ze otylosc jest przeszkoda ,no chyba,ze olbrzymia.Powiedzialam tylko,ze pączkowanie nie budzi zgorszenia(jak na razie),a sklonnosc do nadwagi bylaby dla tej metody korzystna. Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Surogatka! 09.05.15, 20:43 Kosciol zaraz by krzyczal ze paczkowanie to grzech. Im to nic sie nie.podoba Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Pączkowanie czy paczkowanie? 10.05.15, 00:28 Nic już z tego nie rozumiem! Pączkowanie czy paczkowanie? To chyba jednak nie to samo? :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Pączkowanie czy paczkowanie? 10.05.15, 09:10 Gorsze jest: "zrobic komus laske",zamiast;"zrobic komus łaske". Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Pączkowanie czy paczkowanie? 10.05.15, 12:47 Strasznie drobiazgowy się pan zrobił panie Wisłocki. Oczywiście miało być "pączkowanie" ale i tak nie ma jak seks, prawda panie Wisłocki? Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Chyba przesadzasz z tym dziewictwem... 09.05.15, 21:37 Chyba przesadzasz, no bo przecież skąd wziął się Jakub, starszy brat i następca Jezusa? ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Surogacja 10.05.15, 08:32 Matka zastępcza – kim jest i dlaczego z niej korzystać? Pojęcie surogatki zapożyczone z języka angielskiego – surogat mother – określa kobietę, która za pieniądze przyjmuje, zapłodnioną drogą in vitro, komórkę jajową od pary, która jest niepłodna. Po 9 miesiącach ciąży, na podstawie umowy między tymi ludźmi, dochodzi do przekazania dziecka jego biologicznym rodzicom, natomiast matka zastępcza zrzeka się wszelkich praw do niego. Należy pamiętać, że metoda ta stosowana jest najczęściej w sytuacjach, kiedy para starająca się o potomka, wykorzystała wszelkie możliwe medyczne sposoby na naturalne zapłodnienie. Istnieją jednak i takie kobiety, które z powodu wad wrodzonych nie są w stanie w sposób naturalny urodzić dziecka, np. kiedy mamy do czynienia z zespołem Mayera-Rokitansky’ego Küstera-Hausera. Są jednak też i kobiety, które chcąc stale i wciąż dobrze wyglądać obawiają się, że ciąża pozbawi je dotychczasowej znakomitej sylwetki, przez co decydują się na skorzystanie z usług surogatek. Wśród samych matek zastępczych problem ten nie ma podłoża czysto etycznego – najczęściej jest to dla nich znakomita forma dodatkowego zarobku. Surogacja a normy prawne W wielu krajach – nie tylko europejskich – kwestia surogacji posiada unormowania prawne, które zezwalają na tego rodzaju postępowanie. W państwach takich jak USA, Anglia, Rosja czy Grecja nie ma problemu z zawarciem legalnej umowy cywilno-prawnej między partnerami, którzy nie mogą mieć dzieci a matką zastępczą. Ponadto, te akty prawne niektórych krajów mają odpowiedni zapis nakazujący ustanowienie rozsądnej zapłatę dla surogatek Należy jednak wspomnieć, że np. we Francji czy w Niemczech prawo stanowi zdecydowanie „nie” odnosząc się do tego typu działań. Państwa te nie tylko uznają, że tego rodzaju „wynajem” jest nielegalny, a często osoby, które bezprawnie starają się zawrzeć taką umowę mogą być pociągnięte do odpowiedzialności karnej. W takich sytuacjach ci, którzy mimo wszystko chcą skorzystać z usług surogatek, najczęściej wyjeżdżają do krajów, które na to zezwalają. Istnieją również kraje, które w swym ustawodawstwie nie posiadają zapisów dotyczących matek zastępczych – wśród nich jest Polska. Jednak te braki nie oznaczają, że istnieje przyzwolenie na tego typu działalność. Uznawane jest, że w naszym kraju praktyka ta jest niedozwolona. Możemy tak wnioskować analizując szczegółowo niektóre przepisy prawne. Macierzyństwo zastępcze w prawie polskim Brak kodyfikacji na temat surogacji nie przesądza o jej dopuszczalności w ustawodawstwie Polskim. Nasz krajowy kodeks rodzinny i opiekuńczy do czasu zmian uznawał zasadę „mater semper certa est”. Norma ta wskazywała na zapewnienie, że nie istnieją wątpliwości co do macierzyństwa (można było ewentualnie podważyć ojcostwo). Natomiast po nowelizacji, w art. 619 zawarto stwierdzenie, iż „matką dziecka jest ta kobieta, która je urodziła” i to właśnie ją należy wpisać do aktu urodzenia niemowlaka. Stąd też wynika, że jedyną formą „przejęcia” noworodka zgodnie z prawem jest jego przysposobienie lub adopcja, ale wyłącznie wtedy, gdy rodzicielka zrzeknie się praw do niego. Jest to już jednak kwestia rozstrzygana przez sąd opiekuńczy, który kieruje się dobrem dziecka. Dlatego też w rozumieniu prawa matką zawsze jest kobieta, która urodziła niemowlę - niezależnie od tego jakie zostały wcześniej zawarte uzgodnienia czy też porozumienia. Stąd wynika, że podając do Urzędu Stanu Cywilnego jako matkę inną osobę, niż ta, która wydała na świat dziecko, dochodzi do złamania prawa - dzięki czemu prawowita rodzicielka może w przyszłości podważyć taki akt urodzenia. Legalność umów o surogację Powyższe informacje oraz szczegółowa analiza aktów prawnych stwarzają problem dla legalności tzw. umów o surogację, które zawierane są między matką zastępczą a parą chcącą mieć potomka. Mimo, iż wydawać by się mogło, że umowa cywilna zawarta pomiędzy świadomymi osobami powinna być obowiązująca, to prócz Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego należy zwrócić uwagę na inne zapisy prawne, które zwracają uwagę na niezgodność tego typu działań z ustawodawstwem. Na podstawie art. 58 § 2 k.c., który mówi, że „nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego” również można podważyć ważność tego rodzaju porozumienia. Wspomnianą w przepisie niezgodność między mniemaniem powszechnym a podpisanym aktem można poddać weryfikacji na podstawie analizy prawnoporównaczej oraz aksjologicznej oceny całego procesu. Należy również oprzeć się na kwestiach takich jak etyka czy moralność takiego postępowania. Samo zawarcie takowej umowy narusza niezbywalną godność osoby ludzkiej poprzez uprzedmiotowienie człowieka. Może to również powodować traktowanie ciała kobiety jako narzędzia – środka rozrodczego, a nie jako integralnej istoty. Innym przykładem unormowań prawnych, które wskazują na brak legalności tego rodzaju umów jest art. 253 § 1 i § 2 k.k. mówiący o handlu ludźmi oraz o bezprawnej adopcji, za którą uzyskuje się korzyść finansową. Za przedmiotem porozumienia między matką zastępczą a osobami chcącymi mieć potomka uznaje się dziecko, które zaraz po urodzeniu zostaje przekazane z rąk rodzicielki do zleceniodawców – oczywiście za wcześniej określoną opłatą. Taka praktyka to nic innego jak jeden ze sposobów handlu ludźmi. Natomiast ujmowanie tego w kwestii odpłatnej adopcji jest w naszym kraju również uznawane za nielegalne działanie. Wiele par chcąc uniknąć oskarżenia o działalność niezgodną z prawem oraz w obawie przed zmianą decyzji rzez surogatkę co do oddania przez nią dziecka po urodzeniu, wykorzystuje lukę prawną istniejącą w naszym ustawodawstwie. Pozwala ona na wskazanie we wniosku adopcyjnym prawowitych opiekunów dziecka w sytuacji kiedy rodzicielka (matka zastępcza) zrzeka się do niego wszelkich praw. Równocześnie rodzina chcąca dokonać adopcji składa pismo, w którym stwierdzają chęć pełnego przysposobienia tego dziecka. Poprzez decyzję sądu zostaje przyznane prawo do opieki nad dzieckiem jej „nowym” rodzicom, dzięki czemu nie łamią oni prawa. Surogacja to problem szczególnie dotkliwy dla osób chcących mieć potomstwo, ale które napotykają wiele trudności, w osiągnięciu tego celu. Stąd też wynajem matki zastępczej wydaje się być najlepszym rozwiązaniem. Jednak w warunkach prawa polskiego nie jest ono zgodne z ustawodawstwem. Dlatego też najlepszym z rozwiązań jest nie tylko umowa między surogatką a przyszłymi rodzicami, ale i również przeprowadzenie działań, które nie łamią przepisów prawa. Autor: Urszula Walkiewicz Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Surogacja 10.05.15, 08:40 Surogacja Śródziemnomorski Instytut Surogacji i Leczenia Niepłodności Nasz instytut jest jednym z zaledwie kilku znajdujących się na świecie centrów leczenia niepłodności, którego usługi obejmują wszystkie aspekty surogacji. Zespół Dr Giakoumakisa wielokrotnie pomagał już pacjentom, których terapia wiązała się z surogacją, więc ma w tym względzie duże doświadczenie. Poniżej zamieszczamy trochę informacji na temat surogacji. Jeśli masz jakiekolwiek pytania zapraszamy do skontaktowania się z nami drogą telefoniczną lub poprzez email. Czym jest surogacja? O surogacji mówimy, gdy inna kobieta nosi dziecko za parę, u której niemożliwe jest poczęcie lub prawidłowy przebieg ciąży. Taką sytuację rozważa się zwykle, gdy u kobiety chcącej dziecka niemożliwe okazuje się poczęcie lub donoszenie ciąży z powodu problemów medycznych. Przyszli rodzice najczęściej biorą pod uwagę surogację w Śródziemnomorskim Instytucie Leczenia Niepłodności, gdy: •• Mimo leczenia wszelkimi dostępnymi środkami doszło do wielokrotnego poronienia •• Kilkukrotna terapia metodą In Vitro zakończyła się niepowodzeniem •• Doszło do wystąpienia przedwczesnej menopauzy, co często wynika z leczenia raka •• Kobieta przeszła zabieg usunięcia macicy, lub też macica ma nieprawidłową budowę, albo brak jej całkowicie Jakie są rodzaje surogacji? Rozróżniamy dwa rodzaje surogacji, tradycyjną i pełną. Surogacja tradycyjna Tradycyjna surogacja jest najprostszą metodą i wymaga najmniejszych nakładów finansowych. Proces określany również jako sztuczne zapłodnienie polega na wykorzystaniu przez matkę zastępczą zestawu inseminacyjnego zawierające nasienie zamierzonego ojca. Dziecko zostaje wówczas poczęte przy wykorzystaniu komórek jajowych surogatki. Niektóre osoby preferują zapłodnienie w klinice, jednak można przeprowadzić je również w warunkach domowych, co może wydawać się bardziej naturalną, mniej „medyczną” metodą zajścia w ciążę, niż pełna surogacja. Surogacja tradycyjna jest NIEDOZWOLONA w Grecji, nie jest więc dostępna w Śródziemnomorskim Instytucie Leczenia Niepłodności. Surogacja pełna Pełna surogacja polega na wykorzystaniu zapłodnienia In Vitro, przy wykorzystaniu komórek jajowych matki starającej się o dziecko lub komórek dawcy. Przy tej metodzie nie wykorzystuje się komórek jajowych surogatki, nie będzie więc ona genetycznie spokrewniona z dzieckiem. Metoda jest bardziej skomplikowana pod względem fizycznym i znacznie droższa, niż tradycyjna surogacja, a sam zabieg jest zawsze przeprowadzany w klinice. Można tu wyróżnić trzy etapy: •Pobranie komórek jajowych: przyszła matka, lub dawca komórek jajowych, przechodzą specjalne procesy, mające na celu pobranie określonej ilości jajeczek •Zapłodnienie: jajeczko zostaje zapłodnione w laboratorium przy pomocy nasienia •Przeniesienie: zapłodnione jajeczko zostaje przeniesione do łona matki zastępczej W Śródziemnomorskim Instytucie Leczenia Bezpłodności może być przenoszone od razu do matki zastępczej w cyklu świeżym lub zamrożonym. Przy cyklu świeżym cykle miesięczne matki zastępczej i dawcy komórki jajowej są synchronizowane przy pomocy leków. Przy cyklu zamrożonym leki podawane są wyłącznie matce zastępczej, by przygotować ją na transfer embrionu. Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Surogacja 10.05.15, 13:12 No proszę jakie pani palacz wypracowanko strzeliła. Ale ja dzisiaj leniwy jestem i nie chciało mi się tych wypocin czytać. Pani palacz ja mam taką zdrową zasadę: nie zaglądam nikomu w gacie ani do łóżka. Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Surogacja 10.05.15, 13:23 Jesteś, Edku, zakłamany. Udowodnić Ci to, czy wierzysz mi na słowo? Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Surogacja 10.05.15, 16:10 Twój wpis w Rekomendacjach Muzycznych z 11.04.15 z godz 18.57 świadczy o tym, że jesteś zakłamanym człowiekiem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Surogacja 10.05.15, 19:52 Się poświęciłem i sprawdziłem. I to ma świadczyć o moim zakłamaniu? Każdego chłopa na tym forum (oprócz mnie rzecz jasna) pani bajeruje a mnie wmawia zakłamanie? To raczej pani jest zakłamana. Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Surogacja 10.05.15, 19:59 Kolejny raz udowodniłeś, Edku, że nie warto z Tobą rozmawiać- b.o! Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Surogacja 10.05.15, 20:04 No i żem sie załamał ;) A skąd pani wie, że ja chcę z panią rozmawiać? Zarozumialstwo i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Skąd zerżnęła? 13.05.15, 12:13 Naprawdę uważasz, że to Palacz napisała? Nawet nie chce mi się sprawdzić, skąd go zerżnęła... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
marco.poolo Re: NIE dla surogacji! 10.05.15, 16:10 Problem nie jest taki prosty i akcentowanie zdecydowanym "NIE..." wydaje się niezbyt trafne. Zawsze warto pozostawić sobie miejsce na wątpliwości i przemyślenia, "nie..." stwarza nam takie możliwości, a zarazem jest wyrażeniem naszej opinii. Łatwo wypowiadać się i poddawać krytyce postępowanie innych gdy sprawa nas nie dotyczy. Liczy się dobro i szczęście rodziny i wszystko co do tego przybliża ma moją akceptację. Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: NIE dla surogacji! 10.05.15, 20:57 "Tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono"dlatego czasem trudno nam zrozumiec kogos,kto przezywa cos czego nie doswiadczylismy. Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: NIE dla surogacji! 10.05.15, 21:06 Pani Geniu, pani palacz wie wszystko lepiej. Wie co kto czuje i co dla kogo dobre. Wypisuje tu różne pierdoły i ciągle się na wszystkich obraża. Taka "baba foch" Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: NIE dla surogacji! 12.05.15, 07:21 Witam, masz rację, Marco, to nie jest takie proste, dlatego długo nad tym myślałam, zanim podpisałam petycję. Skoro jestem przeciwko in vitro to nie mogę być za surogacją. Wszystko pochodzi od Boga i nie wyręczajmy Go. Pisze to matka, której lekarz powiedział, że "tam już nic nie ma" Wiara czyni cuda. Na drugi dzień ordynator powiedział: "jednak ciąża" Ja się tylko modliłam prostymi słowami. Trzeba wierzyć i nie poddawać się. Jeszcze raz powtarzam, nikogo nie namawiam na podpisanie petycji, link przyszedł mi na pocztę. Wkleiłam go tu, byście się z nim zapoznali. Poznałam też Waszą opinię na ten temat. Szczęście trzeba budować zgodnie ze swoimi przekonaniami i wartościami, które pozwolą nam żyć w zgodzie ze swoim sumieniem. Są inne sposoby na to, by okazywać miłość, pisałam już o tym w tym wątku. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za opinię na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: NIE dla surogacji! 12.05.15, 08:12 Przepraszam za błędy, pisałam w pośpiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: NIE dla surogacji! 12.05.15, 09:53 Kolejne intymne wynurzenia. Okropnosc. Dyskrecja to dla pani slowo nieznane Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Po co lekarze? 12.05.15, 12:19 Skoro, jak powiadasz, wszystko jest od Boga, to po co są lekarze i szpitale? Żeby wyręczać Pana Boga? ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Po co lekarze? 12.05.15, 12:45 Pewnie dla tych co sie" gorzej" lub wcale nie modla. Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Po co lekarze? 12.05.15, 12:48 Ma pani calkowita racje. Lekarze sa dla ateistow. A cala sluzba zdrowia robi co moze aby jak najszybciej pozbyc sie tego diabelskiego nasienia. Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Po co lekarze? 12.05.15, 16:51 Ostatnio lekarz po poważnej operacji bliskiej mi osoby powiedział do mnie tak: zrobiłem co mogłem a reszta w rękach Pana Boga. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Po co lekarze? 12.05.15, 19:25 Lekarze czesto tak mowia aby zdjac z siebie odpowiedzialnosc w beznadziejnych przypadkach ,aby rodzina nie miala pretensji,ze moze nie zrobili wszystkiego.To taki rodzaj asekuracji. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 "Gdyby głupota miała skrzydła..." 12.05.15, 20:44 Lekarz, oczywiście był zupełnie niepotrzebny! A nie mówiłem? ;-)) PS. "Gdyby głupota miała skrzydła..." :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: "Gdyby głupota miała skrzydła..." 12.05.15, 20:46 Nie zaśmiecajcie mi wątku, b.o. Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: "Gdyby głupota miała skrzydła..." 12.05.15, 20:55 Potwornie pani nudna z tym b.o. Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: "Gdyby głupota miała skrzydła..." 12.05.15, 21:20 Należy zlikwidować szpitale i składkę zdrowotną. Otworzyć jakiś gabinet lekarski przy plebani (wizyta prywatna płatne w jajach albo kartoflach). Po diagnozie lekarz zaleci np.po dwie zdrowaśki trzy razy dziennie. Będzie tanio, ekologicznie i zgodnie z zasadami wiary. Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: "Gdyby głupota miała skrzydła..." 12.05.15, 21:26 Dla ludzi tak ,ale krk nie mieliby sie gdzie leczyc,bo lecza sie u najlepszych specjalistow i to nie tylko w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: "Gdyby głupota miała skrzydła..." 12.05.15, 21:29 A ja myślałem, że oni z pokorą przyjmują wolę bożą. Obłudnicy. I pewnie też płacą za aborcję swoich kochanek Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: "Gdyby głupota miała skrzydła..." 12.05.15, 21:37 Teraz jest tak krytykowana tabletka" dzien po"co im paradoksalnie ulatwi sprawe,ale do tej pory jezdzili ponoc "z tymi sprawami "do Niemiec ,blisko granicy,ogladalam taki program. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: NIE dla surogacji! 12.05.15, 21:25 >>Wszystko pochodzi od Boga i nie wyręczajmy Go. Pisze to matka, której lekarz powiedział, że "tam już nic nie ma" Wiara czyni cuda. Na drugi dzień ordynator powiedział: "jednak ciąża" Ja się tylko modliłam prostymi słowami. Trzeba wierzyć i nie poddawać się. Jeśli 2 osobom na 10 taka sytuacja sie przydarza, to te 2 osoby na 10 to potwierdzą, Alleluja! Ale co z tymi pozostałymi 8? Tym się pomimo modlitwy sie nie uda i część się pogodzi z sytuacją, część adoptuje dziecko, kilka spróbuje takiej opcji ... bo być może wiarę straci. Prawo dotyczy wszystkich, wierzących i niewierzących i stąd rozumiem tych, co osobiście nie zrobią czegoś, co z prawnego punktu widzenia uznają za rzwecz dopuszczalną. Dlatego potrzeba tu dośc konkretnych i "racjonalnych" argumentów. Te mogą być przedmiotem dyskusji. >>Szczęście trzeba budować zgodnie ze swoimi przekonaniami i wartościami, które pozwolą nam żyć w zgodzie ze swoim sumieniem. Zgadzam się, natomiast tzw. zgodę narodową należy budować na jeszcze jednym fundamencie. Szacunku dla odmiennych przekonań. Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: NIE dla surogacji! 12.05.15, 21:39 Tarzanie, lubię czytać Twoje wypowiedzi. Mój komentarz do Twojego ostatniego zdania: "zgoda buduje, niezgoda rujnuje". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 "Nie macie wyjścia!" 12.05.15, 21:51 No tak, "My jesteśmy za demokracją, ale oni nie chcą nas słuchać." ;-)) Bo przecież "Zgoda buduje, niezgoda rujnuje", czyli nie macie żadnego wyjścia! :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Chyba żartujesz... 12.05.15, 21:45 Naprawdę wierzysz, że Palacz, Americano, że o Polaku, 1706, zresztą, nie wspomnę, zechcą budować zgodę narodową na fundamencie owego "Szacunku dla odmiennych przekonań"? ;-)) Chyba żartujesz... :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Chyba żartujesz... 12.05.15, 21:55 >>Naprawdę wierzysz, że Palacz, Americano, że o Polaku, 1706, zresztą, nie wspomnę, zechcą budować zgodę narodową na fundamencie owego "Szacunku dla odmiennych przekonań"? ;-)) Chyba żartujesz... :-(( Palacz? Tak. Jest emocjonalną kobietą, ale tak. Americano gdyby nawet samodzielnie zbudował kraj szczęśliwości idealnej, to tydzień później szukałby wrogów do zwalczania. A gdyby na wyspie bezludnej się znalazł, to by - z braku laku - po 3 dniach prał się po własnym pysklu krzycząc "ty lewacka świnio"! Polak? Ma poglądy, których nie podzielam, ale da się rozmawiać ... no wiesz, nie widzę problemu w tym, że wpierdzielam bigos w towarzystwie kolegi, który niemal wymiotuje go czując, a i on nie namówi mnie na te wegetariańskie kotlety z marchewki. ... jadamy czasem razem, przy którym on o uczuciach warzyw, a ja burka kopem w dupę ustawiam do szeregu... Dopóki jeden drugiemu krzywdy nei czyni, a i znajdujemy wspólne toasty, wszystko jest OK ... ot chyba na tym polega współżycie społeczne w dobie wielomiliardowej populacji ;) Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Chyba żartujesz... 12.05.15, 22:11 Dzięki, Tarzanie, za krótką i trafną opinię o mnie:-) Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 "Tylko sercem widzimy dobrze." 12.05.15, 22:20 Myślę, że Tarzan jest bardzo poprawny w wyrażeniach, co nie znaczy, że podzielam twój entuzjazm! ;-)) PS. "Tylko sercem widzimy dobrze. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu." Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: "Tylko sercem widzimy dobrze." 13.05.15, 06:33 >>Myślę, że Tarzan jest bardzo poprawny w wyrażeniach, co nie znaczy, że podzielam twój entuzjazm! ; To nie entuzjazm, a zwykła chłodna ocena. "Poprawność w wyrażeniach" wynika pewnie stąd, że nie czuję potrzeby walczyć z kimkolwiek... Nie widzę też powodu, by w wirtualnym świecie doznawać emocji. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: "Tylko sercem widzimy dobrze." 13.05.15, 08:29 Jakos Ci nie bardzo wierze,gdybys nie chcial odczuc ani grama emocji,czyli jak inni przyjmuja Twoje przemyslenia(wpisy) pisalbys pamietnik i trzymal go zamkniety w szufladzie. Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: "Tylko sercem widzimy dobrze." 13.05.15, 09:28 Ja na ten przyklad pani Geniu to uwielbiam jak sie lechowski wkoorwi i zagotuje. Nic na to nie poradze to silniejsze ode mnie Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: "Tylko sercem widzimy dobrze." 13.05.15, 09:59 To tez emocje,tylko te gorsze,ale takie robi wpisy,ze wyzwala tylko te gorsze wlasnie. Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: "Tylko sercem widzimy dobrze." 13.05.15, 11:26 Tarzanie, tu nie chodzi o powód. To wynika z charakteru człowieka. Pracuję nad tym, by panować nad emocjami, ale mi to cienko idzie:-) Toleruję różne zachowania ludzi, ale czasami brak mi cierpliwości. Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Niestety 13.05.15, 12:05 Przepraszam, ale to było do Palacz, niestety... :-( Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Niestety 13.05.15, 12:12 Co gotujesz na obiad, może jakiś pomysł zaczerpnę? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Niestety 13.05.15, 12:15 Co gotujesz na obiad, może zaczerpnę jakiś pomysł? :-) Już się poprawiam, bo skoro jesteś p...:-) Czytałam:-) Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Niestety 13.05.15, 12:44 Obiad? To pani nie w pracy? Zapomnialem ze nauczyciele dwie godzinki popracuja i reszta dnia luzik. Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Niestety 13.05.15, 14:23 Nauczyciele spedzaja w szkole mniej czasu niz ich uczniowie,bo maja nawet mniej godzin lekcyjnych niz zerowka.Dlatego stawka za godzine jest taka wysoka. Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Niestety 13.05.15, 17:06 Fakt maja wiecej wolnego niz dni pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Niestety 13.05.15, 18:46 >>Nauczyciele spedzaja w szkole mniej czasu niz ich uczniowie,bo maja nawet mniej godzin lekcyjnych niz zerowka.Dlatego stawka za godzine jest taka wysoka. Geniu, kształć się na nauczyciela! Oczywiście mogą się trafić nauczyciele, którzy się nie wysilają i/lub nie muszą poświęcać tyle czasu, co średnio robią inni, ale etat nauczyciela, to nie tylko godziny lekcyjne spędzone z klasą, jest tej pracy więcej. Czy wypracowują te 40 godzin tygodniowo? Może i nie, ale tak to już jest w przypadku zawodów, gdzie mamy do czynienia z systemem zadaniowym, czy akordowym, a nie opartym na przepracowaniu konkretnej liczby godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Niestety 13.05.15, 19:09 Jak narzekasz na nauczycili to zostan jednym z nich(tych co sa jest za duzo,wiec nie wepcham sie),jak zazdroscisz lekarzom ,to badz lekarzem,informatykiem to nim zostan itd.Nie w tym rzecz,ale w tym zeby bylo w miare sprawiedliwie.A z tymi dodatkowymi godzinami nauczycieli to jest roznie.Znam nauczycielke ,ktora na godz.wychowawczej robila konsultacje i ognisko w ramach zajec kulturalnych,takie 3 w 1(o godz.11 przed poludniem dla nastolatkow!). Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Jeszcze jedna? 13.05.15, 21:20 Jeszcze jeden belfer, ba, belferka? :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Jeszcze jedna? 13.05.15, 21:42 Nie jestem nauczycielka,tylko mam taki" tlumaczliwy" charakter.Obserwowalam niektore szkolne sytuacje i te ciekawsze zapamietalam. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Nie ma się czego wstydzić! 13.05.15, 23:29 Nie ma się czego wstydzić! Ważne jest to, co jest w głowie! ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Nie ma się czego wstydzić! 14.05.15, 08:15 Nie jestem nauczycielka i nie lubie wiekszosci nauczycieli.Niby ucza dzieci myslenia,a sami nie mysla.Poza tym z takimi pogladami i brakiem poboznosci nie zagrzalabym miejsca w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Nie ma się czego wstydzić! 15.05.15, 06:41 >>Poza tym z takimi pogladami i brakiem poboznosci nie zagrzalabym miejsca w szkole. A co ma pobożność do kariery nauczycielskiej? Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Nie ma się czego wstydzić! 15.05.15, 08:57 O bardzo ma. Przecież wiadomo że teraz w szkołach rządzą księża Odpowiedz Link Zgłoś
ursi51 Re: Nie ma się czego wstydzić! 15.05.15, 09:57 W obecnych czasach katolandu nauczyciel boi się przyznać do swojej niewiary i uczestniczy w religijnych szopkach, bo boi się o pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Nie dla tak! 15.05.15, 20:52 A na dodatek podpisuje protesty w sprawie surogacji, in vitro, aborcji, że prezerwatywach nie wspomnę! ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Nie dla tak! 15.05.15, 21:10 A nauczycielka pani palacz twierdzi ze to ja jestem zaklamany Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Nie ma się czego wstydzić! 17.05.15, 18:09 >>W obecnych czasach katolandu nauczyciel boi się przyznać do swojej niewiary i uczestniczy w religijnych szopkach, bo boi się o pracę. >>O bardzo ma. Przecież wiadomo że teraz w szkołach rządzą księża Od Bubla Leszka przepisuje te bzdury? ;) Może w niektórych prowincjonalnych szkołach, w ciasnych środowiskach coś podobnego może się zdarzyć, ale to margines, w promilach liczony. >>Dziwne,ze nie wiesz. No znam nauczycieli kilkunastu osobiście i dość dobrze, z kilku rożnych miast, znam ich stosunek do religii, nigdy nie słyszałem o jakichkolwiek problemach. Możesz wskazać szkołę w Tarnobrzegu - mamy ich dość sporo - gdzie sprawa wiary może mieć wpływ na zatrudnienie? (Oczywiście "katolika" nie wspominaj) Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Nie ma się czego wstydzić! 17.05.15, 21:45 Kiedy dzieci mialy I komunie,ich wychowawczynie byly zaangazowane w przygotowania do tejze,razem z rodzicami uczestniczyly we Mszy sw, I-komunijnej ,przyjmowaly komunie,wyobraz sobie,ze ktoras by sie wylamala i powiedziala,ze jest niewierzaca i nie bedzie sie angazowac?Znam rozne przyklady,ale nie chce o tym pisac. Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Nie ma się czego wstydzić! 17.05.15, 21:55 Geniu, to jest miłe dla dzieci, gdy ich wychowawczyni jest w kościele podczas takiej uroczystości. To rodzice i dzieci zapraszają Ją na tę mszę, nie wypada nie pójść. To jest ich druga mama, ja bym nie odmówiła, gdyby mnie zaprosiły. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Nie ma się czego wstydzić! 18.05.15, 08:04 >>Kiedy dzieci mialy I komunie,ich wychowawczynie byly zaangazowane w przygotowania Patrząc na komunie własnych, cudzych oraz to co wiem od jednej katechetki, to właśnie nauczyciele religii lub siostry zakonne, czy jakieś animatorki są w przygotowania zaangażowane raczej niż wychowawcy. >>uczestniczyly we Mszy sw, I-komunijnej ,przyjmowaly komunie Ich wybór. >>wyobraz sobie,ze ktoras by sie wylamala i powiedziala,ze jest niewierzaca i nie będzie się angażować? Angażować? Masz na myśli udział w mszy? Oczywiście. >>Znam rozne przyklady,ale nie chce o tym pisac. Bardzo możliwe, sam tez je znam, ale to nie jest standard, to jest PROMIL ... to nie jest obraz kraju, a Polska nie jest krajem wyznaniowym Geniu. >>gdybys stracila wiare,lub wychowala sie w rodzinie niewierzacej?Przyjelabys wtedy zaproszenie i udawala,czy odmawialabys co zrobiloby z Ciebie "czarna owce". Ja bym przyszedł, tak samo jak i do meczetu, gdyby mnie zaproszono, a na zapraszającym by mi zależało, więc chciałbym z nim/nią być w ważnej dla niego/niej uroczystości. Nie traktowałbym tego jako przymuszanie do wyznawania takiej religii, czy dyskryminacji. Jeśli poszła, bo nie chciała zaproszenia odrzucać, to krzywda jej się chyba nie stała. Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Nie ma się czego wstydzić! 18.05.15, 09:38 No tak nie ma sie czym przejmowac,jeszcze nie wszyscy,jeszcze nie panstwo wyznaniowe,poczekajmy az do tego dojdzie,dopiero sie zastanowimy.Poza tym niewierzacy sa mniejszoscia,wiec nie ma sie nimi co przejmowac.Ja tez nie wierzylam jeszcze pare lat temu,ze mozna sie cofnac o 300 lat w rozwoju i przyjac szariat,ale tak sie dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Nie ma się czego wstydzić! 18.05.15, 20:58 >>No tak nie ma sie czym przejmowac,jeszcze nie wszyscy,jeszcze nie panstwo wyznaniowe,poczekajmy az do tego dojdzie,dopiero sie zastanowimy. To nam nie grozi, jestem przekonany, bo w społeczeństwie jest dość ateistów oraz osób wierzących, ale w Boga, a nie patriarchów, którzy nie godzą się ślepo podążać za byle hasłem bez zastanowienia, no i ludzi nie głuchych i ślepych na nieprawidłowości czynione przez przedstawicieli Kościoła. >>Ja tez nie wierzylam jeszcze pare lat temu,ze mozna sie cofnac o 300 lat w rozwoju i przyjac szariat,ale tak sie dzieje. Jakim szariat przyjęliśmy? O czym Geniu gadasz? Co takiego sie zmieniło w relacjach państwo - Kościół, co cofnęło nas o 300 lat? Tak na spokojnie opisz, nie zarzucaj hasłami... Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Nie ma się czego wstydzić! 18.05.15, 21:43 W Polsce oczywiscie nie przyjeto szariatu,ale chodzi mi o kraje muzulmanskie,gdzie istnialo prawo panstwowe,a mimo to wprowadzono szariat,czyli prawo boskie. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Nie ma się czego wstydzić! 19.05.15, 08:09 >>W Polsce oczywiscie nie przyjeto szariatu,ale chodzi mi o kraje muzulmanskie,gdzie istnialo prawo panstwowe,a mimo to wprowadzono szariat,czyli prawo boskie. Dlatego, że: a) większość tego chciała lub b) zmieniono prawo drogą wojskowego/terrorystycznego przewrotu Powtarzam, w Polsce nic takiego nie miało i nie będzie mieć miejsca. Polska nie będzie nigdy państwem wyznaniowym. Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Nie ma się czego wstydzić! 19.05.15, 09:20 Wiekszosc mozna "urobic" aby tego chciala,czesc juz chce,nie zdajac sobie z tego sprawy.Czesc wyborcow PiS i mieszkancow wsi na pewno.O sluchaczach pewnego radia i wielbicielach najbardziej wplywowego z krk Redaktora wiadomo bez mojego wpisu.Przy jakichkolwiek kryzysach i frustracjach ta chec wzrasta.Lekcewazysz manipulowanie na poziomie POP(podstawowy okreg parafialny-to moja definicja). Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Nie ma się czego wstydzić! 19.05.15, 13:21 >>Wiekszosc mozna "urobic" aby tego chciala Nie da się przekonać większości do takiej ekstremy. >>czesc juz chce,nie zdajac sobie z tego sprawy Nie rozumiem, jak to chce, ale nie wie o tym? >>O sluchaczach pewnego radia i wielbicielach najbardziej wplywowego z krk Przeceniasz ich siłę, poza tym są ludzie, którzy słuchają tego radia, ale nie pokusza się moim zdaniem na państwo wyznaniowe. Nawet gdyby chcieli, to nie dadzą rady ze względu na małą liczbę poparcia, dwa - wymagałoby to wyjścia z UE. >>Przy jakichkolwiek kryzysach i frustracjach ta chec Nie pierwszy raz pojawia się dyskusja o aborcji, eutanazji, czy in vitro. To jedyny związek Kościoła z polityką na poziomie ustawodawstwa. >>Lekcewazysz manipulowanie na poziomie POP(podstawowy okreg parafialny-to moja definicja) Ta manipulacja, jak ją nazywasz odbywa się byc może, ale trafia do mniejszości. Ze wszystkich uczestników mszy odejmij tych, którzy nie podpiszą się pod bzdura legislacyjną ze względu na przekonania, wykształcenie i poglądy. Weź pod uwagę ile procent parafian uczęśzcza do kościoła i ma możliwość usłyszeć w ogóle te "manipulacje". Pozostaniesz z garstką... Nie wyolbrzymiaj problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Nie ma się czego wstydzić! 19.05.15, 13:30 Uspokoiles mnie troche,ale tylko troche,wiec na razie nie bede o tym pisac,chyba,ze cos mnie zaniepokoi. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Nie ma się czego wstydzić! 19.05.15, 17:03 >>Uspokoiles mnie troche,ale tylko troche No ale to już coś, prawda? ;) Spokojnie Geniu, życie jest piękne, nie zapełniaj go czarnowidztwem :) Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Nie ma się czego wstydzić! 17.05.15, 22:00 Ja uczę na wsi, nie czuję się osaczona przez księży. Jest dobra atmosfera w pracy, nie mam żadnych konfliktów z Nimi. Dobrze mi się Nimi współpracuje, to są fajni ludzie z poczuciem humoru. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Więzy, czyli miłość? 17.05.15, 22:06 Czy mam rozumieć, że więzy, czytaj "miłość", zostały stworzone? ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Więzy, czyli miłość? 17.05.15, 22:13 Czytaj: serdeczność, życzliwość:-) Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Nie ma się czego wstydzić! 17.05.15, 22:12 Wszystko jest niby fajnie,bo jestes wierzaca,a co by bylo,gdybys stracila wiare,lub wychowala sie w rodzinie niewierzacej?Przyjelabys wtedy zaproszenie i udawala,czy odmawialabys co zrobiloby z Ciebie "czarna owce".Kiedys szkola nie byla tak zjednoczona z kosciolem a teraz funkconuje wspolnie.Moze tylko w duzych miastach jest inaczej,ale teraz duze miasta to wielowies,za sprawa tzw. "sloikow". Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Nie ma się czego wstydzić! 17.05.15, 22:18 Geniu, siejesz zamęt. Te problemy to chyba siedzą tylko w Twojej głowie. Nie jestem lekarzem, nie pomogę Ci, dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Zapraszam! 17.05.15, 22:24 Pani Danusiu, wątek się zablokował! Odkorkowałem już go! Proponuję skorzystać! Poniżej! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Nie ma się czego wstydzić! 17.05.15, 22:30 W Twoim srodowisku wszyscy sa monolitem,wiec nie wyobrazaja sobie ,ze moze byc inaczej.Nie mozesz sobie tego wyobrazic,ale sa ludzie ,ktorzy maja inny swiatopoglad i tez chcieliby czuc sie wolni. Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Nie ma się czego wstydzić! 17.05.15, 22:32 W mojej wiosce też żyją ludzie o innym światopoglądzie, nie ma tu żadnych problemów na tym tle. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Światopogląd sąsiadów? 19.05.15, 20:24 Naprawdę interesuje Cię światopogląd twoich sąsiadów? Wolałbym nie mieszkać w twoim sąsiedztwie... :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Światopogląd sąsiadów? 19.05.15, 20:30 Bo jak sąsiad prezentuje odmienny światopogląd to z czystym sumieniem można mu nasr... na wycieraczkę ot tak po katolicku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Strawa duchowa! 13.05.15, 21:35 Myślę, że raczej o strawie duchowej powinniśmy myśleć! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ursi51 Re: Strawa duchowa! 15.05.15, 21:37 Strawa duchowa w wersji religijnej jest niestrawna. Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Strawa duchowa! 17.05.15, 18:02 Przemawia przez ciebie lechowski prawdziwa milosc blizniego Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Strawa duchowa! 17.05.15, 18:12 >>Podłe Żydki w podłym i chorym świecie Podłe. Zgodnie z umową odebrali towar, więc o co chodzi? Gdyby to byli przedstawiciele innych nacji? Jankesy, Niemczury, Ruskie, Polaczki? ... no Polaczki to by były zapewne POlaczki ;) Czy w ogóle narodowość ma tu znaczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 "Podłe Żydki"! 17.05.15, 21:11 A mówiłeś, że nie jesteś antysemitą... :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Więzy, czyli miłość? 17.05.15, 22:15 Pozwalam sobie odblokować wątek, powtarzając treść ostatniego mojego postu: Czy mam rozumieć, że więzy, czytaj "miłość", zostały stworzone? ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Bacik też? 18.05.15, 20:28 Czy przypadkiem owe więzy, nomen omen, nie są jakąś dewiacją? ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Katolicki paluszek... 19.05.15, 21:41 Szanowna Pani Danusiu! Czy ktoś namawiał, a może, nie daj Panie Boże, zmuszał panią do surogacji? PS. Czy Pani naprawdę musi wtykać swój katolicki paluszek wszędzie, gdzie O. Muchomorek, że o Terlikowskim i Episkopacie nie wspomnę, wskaże? :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Katolicki paluszek... 20.05.15, 09:31 Z tym paluszkiem droga pani palacz to ostroznie. Za ktoryms razem pani wetknie i juz nie wyjmie. I bedzie klopot. A nie daj Boze jeszcze co palucha odgryzie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Szkoda dzieci 23.05.15, 18:47 wiadomosci.onet.pl/swiat/niemcy-czworaczki-65-letniej-kobiety-przebywaja-w-inkubatorach/b68tsp Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Eutanazja? 23.05.15, 23:39 Nie bardzo mogę zrozumieć, o co Ci chodzi... Czyżbyś chciała owe czworaczki poddać eutanazji? Chyba żartujesz... :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Szkoda dzieci 23.05.15, 23:46 To prosty i zrozumiały przekaz, ale nie dla Ciebie, bo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Ja nawet bez rozumienia nie potrafię czytać... 24.05.15, 00:15 "Szkoda dzieci"? I to już wszystko, co masz w tej sprawie do powiedzenia? ;-)) PS. Ja nawet bez rozumienia nie potrafię czytać... :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Ja nawet bez rozumienia nie potrafię czytać.. 24.05.15, 06:22 Powiedziałam więcej na ten temat, sie ma:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Eutanazja? 24.05.15, 14:13 >>Nie bardzo mogę zrozumieć, o co Ci chodzi... Czyżbyś chciała owe czworaczki poddać eutanazji? Chyba żartujesz... :-(( @Wisłocki, Doskonale rozumiesz o co chodzi, a udajesz, że jest inaczej. ... chyba, że zaczepki szukasz. Palacz napisała to, co większość ludzi powie, że zostać matką w tym wieku jest nienormalne i niekorzystne zarówno dla matki, jak i PRZEDE WSZYSTKIM dla dzieci. Ty chciałbyś mieć staruszka za ojca, którego prędzej jako kilkulatek pielęgnować byś musiał zamiast grać z nim w piłkę? Gdy sam ojcem zostaniesz, to zrozumiesz, że bycie rodzicem, to nie półgodzinna zabawa z milusińskim - jak z kotkiem - raz na dzień, a ogromna odpowiedzialność i praca. Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Eutanazja? 24.05.15, 14:19 Dokładnie o to mi chodziło, Tarzanie. Moja wypowiedź jest w komentarzach do artykułu:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Eutanazja? 24.05.15, 14:43 Mój światopogląd, zdanie na temat in vitro nie pozwala by być zwolennikiem bezwarunkowego zakazu. Rozumiem, że są ludzie, którzy w ten sposób mogą się zrealizowac jako rodzice, skoro inne opcje w grę nie wchodzą. Ale "implantować sobie zarodki", bo "córka domagała się młodszego rodzeństwa" to chyba idiotyzm. A jak się dziewczynce "odwidzi" i zawiedziona zestawem 2+2, bo chciałaby mieć 1+3, to co matula zrobi? Spodziewać się można niedorozwoju, jakiejś niepełnosprawności, w każdym razie MATKA na to swe dzieci naraziła i kto sie będzie dziećmi zajmować, gdy będa mieć po 10 lat? 70-letnia staruszka, która sama będzie potrzebowac pielęgnowania? Fanaberia, nieodpowiedzialność, TOTALNA GŁUPOTA I EGOIZM. ... naprawdę Wisłocki chcesz decyzji tej kobiety bronić? Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Eutanazja? 24.05.15, 17:12 "Fanaberia, nieodpowiedzialność, TOTALNA GŁUPOTA I EGOIZM"... Nie napiszesz nic o "lekarzu" ?! No chyba że sama sobie zaimplantowała :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Eutanazja? 24.05.15, 18:59 >>Nie napiszesz nic o "lekarzu" ?! No chyba że sama sobie zaimplantowała :)) Cóż tu pisać, rzemieślnik, to wypełnił zlecenie. On tu jest nieistotny. Skoro jest zatrudniony w klinice oferującej takie usługi, to cóż tu dywagować. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Eutanazja? 24.05.15, 21:20 I to doskonale pokazuje czym jest "in vitro" i ci którzy stają murem za tą metodą. Wystarczy jak pisze @tarzan "zlecenie" i już. Dziecko na zamówienie, na receptę, na zachciewajkę! Bez uczuć, bez odpowiedzialności, bez żadnych zobowiązań! Ma być i koniec a "lekarz" za "zlecenie" i kasę zrobi wszystko, dosłownie! Ciekawe jak taki lekarz weźmie "zlecenie" od wnuczka żeby się pozbyć babci jak wejdzie eutanazja za którą lobbujecie to czy też wykona tylko swoją pracę? Aha, jak myślisz @tarzan, miał prawo odmówić czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Eutanazja? 24.05.15, 22:28 >>Dziecko na zamówienie, na receptę, na zachciewajkę! Bez uczuć, bez odpowiedzialności, bez żadnych zobowiązań! Ma być i koniec a "lekarz" za "zlecenie" i kasę zrobi wszystko, dosłownie! I takiego "in vitro" nie popieram, a wręcz przeciwnie. >>Ciekawe jak taki lekarz weźmie "zlecenie" od wnuczka żeby się pozbyć babci jak wejdzie eutanazja za którą lobbujecie to czy też wykona tylko swoją pracę? Po pierwsze nie lobbuję za tym, nie rozumiem czemu przypisujesz mi jakiekolwiek lobbowanie, a tym bardziej za eutanazją. Jedynie wyraziłem kiedyś zdanie, że rozumiem tych, którzy takie prawo chcą mieć. Sam nie wiem, co bym zrobił, gdybym dogorywał w agonii i w bólu. Po drugie, to eutanazja "na zlecenie wnuczka" nie istnieje w żadnym kraju. >>Aha, jak myślisz @tarzan, miał prawo odmówić czy nie? Nie znam prawa ukraińskiego, ale domyślam się, że to nie jest kwestia, czy miał prawo odmówić, ale tylko i wyłącznie, czy chciał takie zlecenie wykonać. To nie to samo co aborcja, w przypadku ograniczonego prawa do niej, gdy np. ofiara gwałtu ma prawo ją przeprowadzić i musi znaleźć szpital, w którym jakiś lekarz ją przeprowadzi. Trudno sobie wyobrazić, by wszyscy na klauzulę sumienia się powoływali. Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Eutanazja? 24.05.15, 22:53 Ja nie wytrzymalabym potwornego bolu,zwlaszcza,gdy nigdy by nie zelzal.Jestem tego pewna. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Eutanazja? 24.05.15, 23:44 - Innego in vitro nie ma. - ja mteż wyraziłem kiedyś zdanie że mógłbyś sobie SAM strzelić w łeb a nie zmuszać innego żeby pociągnął za spust :) - nie istnieje ale lekarz może wziąć takie "zlecenie", nieprawdaż. - a prof. Chazan chciał? I czy in vitro jest "lepsze" od aborcji? W czym? I tu i tu zabijają dzieciaki! @tarzan czy ty czasami czytasz to co wypisujesz? Wątpię bo inaczej nie ośmieszałbyś sam siebie tymi nieudolnymi werbalnymi manewrami! Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Nieudolne werbalne manewry? 24.05.15, 23:59 Nie bardzo rozumiem, co ma wspólnego eutanazja z in vitro, że o aborcji i prezerwatywach nie wspomnę! :-(( PS. Owszem, można sobie w łeb strzelić, tylko... skąd wziąć pistolet? ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Eutanazja? 26.05.15, 16:34 >>- Innego in vitro nie ma. Wg mnie jest. Czym innym jest egzaltowana lalunia, która ma zachciewajkę, a czym innym małżeństwo bardzo pragnące potomstwa i gotowe się niemu poświęcić. >>- ja mteż wyraziłem kiedyś zdanie że mógłbyś sobie SAM strzelić w łeb a nie zmuszać innego żeby pociągnął za spust :) A gdybyś - będąc nie daj Boże sparaliżowany - nie był w stanie utrzymać pistoletu? >>- nie istnieje ale lekarz może wziąć takie "zlecenie", nieprawdaż. nie może. Nawet w krajach, gdzie eutanazję zaaprobowano procedury wykluczają "pozbywanie się niewygodnych krewnych" >>- a prof. Chazan chciał? Prof. Chazan miał prawo odmówić zabiegu. Powinien jednak zgodnie z prawem niezwłocznie umożliwić pacjentce zgodne z prawem procedury, do tego jest zobowiązany. >>I czy in vitro jest "lepsze" od aborcji? W czym? I tu i tu zabijają dzieciaki! Jak rozumiem, jest to kwestia światopoglądu i własnych poglądów. >>@tarzan czy ty czasami czytasz to co wypisujesz? Wątpię bo inaczej nie ośmieszałbyś sam siebie tymi nieudolnymi werbalnymi manewrami! Skończyły się argumenty? Nie masz nic do powiedzenia? Chyba każdy ma prawo wierzyć, że życie zaczyna się od momentu zapłodnienia, tak jak i inny ma prawo wierzyć, że zaczyna się gdzies indziej. Nikt nigdy tego nie udowodni, więc pozostanie to kwestią wiary. Ja innym nie odmawiam prawa do odmiennych poglądów w tym zakresie. Tam gdzie sprawa nie jest oczywista,a opiera się na wierze, nie można wprowadzać jednoznacznych zapisów prawnych. P.S. Już o to prosiłem, spróbuję je4szcze raz. Fajnie by było, gdyby takie forum było miejwscem gdzie można wymieniać poglądy, choćby odmienne. Bez obrażania innych. Rajcuje Cię klepanie takich tekstów? Mnie nie. Jesteś na forum po to, by werbalnie sklepać rozmówcę, czy by porozmawiać. Ja oczekuję tego drugiego. Zwróć uwagę, że pisząc do Ciebie nie stosuję metody psycho-analizy rozmówcy. Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Eutanazja? 11.06.15, 21:01 wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Matka-protestuje-przeciwko-eutanazji-chorego-syna,wid,17621790,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Bądź tu mądry... 11.06.15, 22:15 No tak, bądź mądry i pisz wiersze: "Żona Vincenta chce, aby szanując ludzką godność odłączyć męża od utrzymującej go przy życiu aparatury. Matka jest temu przeciwna twierdząc, że jej syn żyje i ma kontakt z otoczeniem." ;-)) A co Ty sama o tym sądzisz, Danutko? Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Dziecięce małżeństwa w Bangladeszu 11.06.15, 22:18 wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Dzieciece-malzenstwa-w-Bangladeszu-HRW-o-przyczynach-i-konsekwencjach-wstrzasajacych-praktyk,wid,17623207,wiadomosc.html?ticaid=115076 Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Kryminał! 11.06.15, 22:30 Droga Pani Danusiu, zastanawiam się właśnie, czy wiesz, w jakim wieku Matka Boska wyszła za mąż za nie jakiego Józefa, starca zresztą, następnie uznanego za świętego, i urodziła Jezusa? Spytaj szkolnego katechetę! Może wie? A tak na wszelki wypadek, uprzejmie informuję - miała 14 lat, niestety! Dzisiaj Pan Bóg poszedłby do kryminału, niestety! ;-(( Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Kryminał! 11.06.15, 22:33 Prawdopodobnie Watykan pozwala na sluby od 14 roku zycia,obilo mi sie niedawno o uszy. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Nam wiedzieć nie kazano! 11.06.15, 23:30 Ale skąd o tym p. Danusi wiedzieć? :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Tylko matka umie kochać szczerze... 12.06.15, 07:22 www.youtube.com/watch?v=bKEammF7fpI Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Salomon jak pikuś 12.06.15, 23:45 Pani Danusiu, Salomon przy Pani to mały pikuś! Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Eutanazja? 12.06.15, 13:31 - Sedno to samo. I pole do nadużyć wielkie. Bo "egzaltowana" i ci "chcący" tak samo zamówią sobie dziecko. A domy dziecka ofiarują niechciane maleństwa i ta "egzaltowana" i ci "chcący" mogą być szczęśliwi! - To niech pomyśli wcześniej o tym fakcie! - Procedury? Wiesz co sobie można zrobić z procedurami? Chyba nie jesteś na tyle głupi i naiwny żeby nie wiedzieć. A może jednak. W takim przypadku odsyłam do, ot choćby, gorącej afery taśmowej. Procedury swoje a rzeczywistość swoje! - Nikt nie jest zobowiązany do postępowania wbrew swojemu sumieniu. Może być tylko i wyłącznie do tego zmuszony! - To kwestia nauki i moralności. Światopogląd i własne filozoficzne anegdoty to ty tutaj przedstawiasz w całej "okazałości". - "wiara" a fakty to dwie różne sprawy. W tym akurat przypadku Wiara (z dużejj) i drugie zgadzają się. Już dawno to udowodniono.I nie jest to kwestia tylko i wyłącznie "wiary" (z małej) Sprawa jest oczywista i opiera się nie tylko na wierze! A skoro jest inaczej to dlaczego próbuje się zmuszać innych do postępowania wbrew swojej wierze i sumieniu? Ot choćby w eutanazji? Zerknij na górę i zobacz co tam napisałeś. A teraz zaprzeczasz sam sobie! I tak zawsze, dlatego moje pytanie było "czy czytasz"... - Gdybym chciał cię sklepać werbalnie to już dawno bym to zrobił, to że tobie nie podoba się "obnażanie" prawdy o tym co sobą reprezentujesz na pewno nie spowoduje że będę zgadzał się z poglądami sprzecznymi z wiarą, moralnością a w niektórych kwestiach wręcz z faktami! Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: Eutanazja? 12.06.15, 14:08 Nikt nie ma prawa skazywac istoty ludzkiej na cierpienia tylko dlatego,ze nie pozwala mu na to sumienie.Swoje sumienie i swoje zbawienie niech wypracowuje sobie swoim kosztem,stosujac jakies umartwienia,ograniczenia itp.To zwykly egoizm ,wymagac ,aby ktos w meczarniach o jakich ci co go na to pieklo skazuja nie maja pojecia,wypracowal im niebo.Zwykle ci,co tak pieknie mowia,nie moga jesc byle czego,jezdzic byle jakim autem ,rozwodza sie z powodu przyslowiowego cellulitu,itp.i bol zeba uwazaja za nie do wytrzymania. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Ostoja 13.06.15, 22:45 Myślę, Pani Geniu, że jest Pani ostoją zdrowego rozsądku na tym forum! Gratuluję i Pozdrawiam! :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Klepanie werbalne? 12.06.15, 21:34 Nie bardzo mogę Cię zrozumieć... Czyżbyś uważał, że legalizacja eutanazji miałaby oznaczać zmuszanie kogokolwiek do niej? Chyba żartujesz, a szkoda! Odnoszę wrażenie, nie do końca ufasz bliźnim. ;-)) PS. Byłby Ci ogromnie wdzięczny, gdybyś zechciał wytłumaczyć mi, co znaczy wyrażenie "sklepać werbalnie"! PS1. Naprawdę uważasz, że wiara stanowi wystarczającą podstawę dla moralności? Przecież to tylko wiara, niestety. A co począ z etyka grecką? :-(( PS2. Czy wiesz, że chrześcijan, skupionych zresztą w kilkudziesięciu kościołach, jest zaledwie 33% na świecie? :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 "A co począć z etyką grecką?" 13.06.15, 01:28 Miało być: "A co począć z etyką grecką?" ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Eutanazja? 14.06.15, 08:45 >>> - Sedno to samo. I pole do nadużyć wielkie. Różnicą są intencje. O tym pisałem. A one mogą stanowić wiele. >>A domy dziecka ofiarują niechciane maleństwa i ta > "egzaltowana" i ci "chcący" mogą być szczęśliwi! Oczywiście, jestem za. Rozumiem jednak tych, co obawiają się tego rozwiązania, czy też tych, co biologicznymi rodzicami chcą być również. > - To niech pomyśli wcześniej o tym fakcie! ? > - Procedury? Wiesz co sobie można zrobić z procedurami? Chyba nie jesteś na tyl > e głupi i naiwny żeby nie wiedzieć. A może jednak. W takim przypadku odsyłam do > , ot choćby, gorącej afery taśmowej. Procedury swoje a rzeczywistość swoje! Marmarze, w ten sposób zamierzasz zanegować cały porządek prawny? Bo ktoś może złamać procedury? Oczywiście, że może się to zdarzyć. > - Nikt nie jest zobowiązany do postępowania wbrew swojemu sumieniu. Może być ty > lko i wyłącznie do tego zmuszony! To właśnie napisałem, Chazan miał prawo odmówić, ale miał też obowiązek udzielić rzetelnej informacji w odpowiednim terminie. Kwestia procedur. >> - To kwestia nauki i moralności. Światopogląd i własne filozoficzne anegdoty to > ty tutaj przedstawiasz w całej "okazałości". Światopogląd wyznacza moralność Marmarze. Co masz na myśli mówiąc o "filozoficznych anegdotach"? > - "wiara" a fakty to dwie różne sprawy. W tym akurat przypadku Wiara (z dużejj) > i drugie zgadzają się. Każda wiara może być Wiarą. Dla jednych sprawa jest prosta, wierzą i wiedzą. Inni wątpią i nie widzą wyraźnego "dowodu", choćby na to, w którym momencie zaczyna się świadomość, zaczyna się człowiek. > Już dawno to udowodniono.I nie jest to kwestia tylko i wyłącznie "wiary" (z mał > ej) NO ja nie wiedziałem na kilka dni po zapłodnieniu, czy będęieć jedno dziecko, czu więcej, ani też jakiej płci. Ba nawet nie wiedziałem, czy w ogóle będe mieć. A gdy z dwóch zarodków pozostał jeden, bo wchłonął ten drugi, to jak to rozumieć wg "udowodnionej tezy"? Sprawa nie jest tak oczywista Marmarze, więc wkracza wiara. Wg wiary wszystko jest proste i oczywiste. I fajnie, tyle, że musimy szanować to, że nie każdy musi tę wiarę podzielać. > A skoro jest inaczej to dlaczego próbuje się zmuszać innych do postępowania wbr > ew swojej wierze i sumieniu? Ot choćby w eutanazji? Nikt nikogo nie zmusza. In vitro, czy eutanazja jest prawem, nie obowiązkiem. >>A teraz zaprzeczasz sam sobie! Nie zaprzeczam. Marmarze, ze względu na moje osobiste poglądy, wiarę, czy wychowanie to jedno, a prawo - wspólne dla całego społeczeństwa to drugie. > - Gdybym chciał cię sklepać werbalnie to już dawno bym to zrobił, to że tobie n > ie podoba się "obnażanie" prawdy o tym co sobą reprezentujesz na pewno nie spow > oduje że będę zgadzał się z poglądami sprzecznymi z wiarą, moralnością a w niek > tórych kwestiach wręcz z faktami! Nie zgadzaj się, dyskutuj, ale rób to z szacunkiem dla bliźniego. Rozmowa też jest i przyjemniejsza, gdy odbywa się w przyjaznej atmosferze. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Eutanazja? 14.06.15, 12:54 Całej góry nie chce mi się komentować, masło maślane, nic ciekawego nie "wymyślisz" w tej dziedzinie a ja nie zamierzam udowadniać że białe jest białe. Szacunek bliźniemu a szacunek poglądom to dwie różne sprawy. Staram się oddzielać jedno od drugiego. Nie mam szacunku dla poglądów głupca czy trolla i jawnie to okazuję, nie jestem "poprawny politycznie" i nie zgadzam się na głoszenie czy wypisywanie głupot pod płaszczykiem tolerancji albo szacunku! Może dlatego tym nowoczesnym, co to Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek wydaje się że dyskusja ze mną przebiega w "nieprzyjaznej" atmosferze. Tak - tak, nie - nie! Nie uznaję szarego jako białe czy czarne! Ale przecież ty o tym wiesz, gwoli przypomnienia bo wydaje mi się że ostatnio zapomniałeś z kim "czasami" dyskutujesz!? P.S Czyżbyś był kobietą, ktoś kiedyś tutaj tak właśnie napisał? Piszesz o zapłodnieniu i ciąży jak kobieta!? Ciekawe? Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Całkowicie zgadzam się z tobą 14.06.15, 23:26 Całkowicie zgadzam się z tobą, a w szczególności: Po pierwsze, "Całej góry nie chce mi się komentować..." Chyba trochę leniwy jesteś, niestety! :-(( Po drugie, czy chodzi Ci o we żale i krzyki z białym i czarnym w tle? Nic nowego, niestety! ;-)) Po trzecie, piszesz, "Nie mam szacunku dla poglądów głupca czy trolla." Jak się domyślam, to właśnie Ty decydujesz, kto jest głupcem, że o trollu nie wspomnę! ;-)) Po czwarte, twierdzisz: "Szacunek bliźniemu a szacunek poglądom to dwie różne sprawy." Nie bardzo rozumiem, o Ci chodzi? Naprawdę nie interesują Cię poglądy bliźnich, jak piszesz, a tylko to, czy są oni wg Ciebie głupcami i trollami? :-(( Po piąte, może i zapomniałem, z kim dyskutuję... czekam zatem na przypomnienie! Myślisz, że profesja duchownego mi imponuje? Nie żartuj!;-)) Po szóste, oczywiście jestem kobietą! :-)) Po siódme, zapomniałeś napisać, jak o zapłodnieniu i ciąży pisze mężczyzna? Ciekawe! ;-)) Po ósme, piszesz: "Czyżbyś był kobietą, ktoś kiedyś tutaj tak właśnie napisał?" A miało być "Tak - tak, nie - nie"... ;-)) Po dziewiąte, ciekawe czy po zwycięstwie PiSu nadal będziesz niepoprawny politycznie"? ;-)) Po dziesiąte, nie przypominam sobie, abyś kiedykolwiek próbował stworzyć na forum przyjazna atmosferę (np. "nic ciekawego nie "wymyślisz" w tej dziedzinie", "poglądy głupca czy trolla", "ostatnio zapomniałeś z kim "czasami" dyskutujesz!" :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
nem.eo Re: Całkowicie zgadzam się z tobą 14.06.15, 23:37 Przeczytałam całość. Rzeczywiście nie warto komentować. Jednym słowem nie macie jednak większych problemów, że się Wam chciało w tym uczestniczyć. Cieszyć się tylko i gratulować że możecie mieć dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
nem.eo Re: Problemy to moja specjalność 14.06.15, 23:55 Najwięcej wypowiadają się osoby, które nie mają z tym problemu. Ale po drugiej stronie wygląda to inaczej jak się trochę lat czeka na dziecko. Wtedy każda metoda jest nadzieją. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Nie licz na Marmara... 15.06.15, 00:04 Myślę, rozumiem Cię, ale nie licz na Marmara - on tylko "Tak, tak - nie, nie", albo "białe jest białe" i... żadnych szarości, niestety! I uważa, że zawładnął całą mądrością świata tego! :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
nem.eo Re: Nie licz na Marmara... 15.06.15, 00:24 Nie no co Ty na tym forum nie ma co się opierać to zrozumiałe. Myślałam że nie będę się udzielała w tym temacie ale chciałam trochę pokazać jak to wygląda od tej strony jak ktoś bardzo pragnie dziecka w domu a "normalnymi" metodami się nie udaje jednak. Dziecko z "alternatywnej" metody też będzie kochane jeśli ktoś tego naprawdę pragnie. Pewnie ciężko będzie to zrozumieć nie mając z tym problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Natura, duch i istota człowieczeństwa! 15.06.15, 01:09 Problemy są po to aby je rozwiązywać! Uważam, że w owych alternatywnych metodach (surogacja, adopcja czy in vitro) nie ma niczego niezgodnego z naturą, duchem i istotą człowieczeństwa! Przecież nawet zupełnie obcymi dziećmi zachwycamy się i kochamy je! :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Eutanazja? 15.06.15, 16:22 >>Całej góry nie chce mi się komentować, masło maślane, nic ciekawego nie "wymyślisz" w tej dziedzinie a ja nie zamierzam udowadniać że białe jest białe. nie musisz, jedynie myślę, że jeśli chce się rozmawiać, to trzeba spróbować rozmówce zrozumieć ;) >>Szacunek bliźniemu a szacunek poglądom to dwie różne sprawy. Staram się oddzielać jedno od drugiego. Wtedy piszesz, że z tymi poglądami sie nie zgadzasz, a nawet uważasz je za bezsensowne ... zamiast nazywania rozmówcy: >>Nie mam szacunku dla poglądów głupca czy trolla >>nie jestem "poprawny politycznie" i nie zgadzam się na głoszenie czy wypisywanie głupot pod płaszczykiem tolerancji albo szacunku! Może dlatego tym nowoczesnym, co to Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek wydaje się że dyskusja ze mną przebiega w "nieprzyjaznej" atmosferze. Wystarczy przyjąć do wiadomości, że sa ludzie, którzy maja odmienne poglądy, a nawet w Boga nie wierzą i ich opinie sa oczywiście odmienne. >>Tak - tak, nie - nie! Nie uznaję szarego jako białe czy czarne! No ale nawet wierzący tak robią, przecież złamanie szóstego przykazania bywa usprawiedliwiane. >>Ale przecież ty o tym wiesz, gwoli przypomnienia bo wydaje mi się że ostatnio zapomniałeś z kim "czasami" dyskutujesz!? Przyznam, że nie rozumiem :) >>Czyżbyś był kobietą, ktoś kiedyś tutaj tak właśnie napisał? Piszesz o zapłodnieniu i ciąży jak kobieta!? Ciekawe? Jestem mężczyzną, ale z ciekawości zapytam które słowa są tak "kobiece"? Odpowiedz Link Zgłoś
hataran Re: Eutanazja? 15.06.15, 17:57 - aha, ciekawe że jakoś nikt nie chciał "zrozumieć" ot choćby skazywanych w Norymberdze!? Dlaczego? Bo pewne sprawy można zrozumieć tylko w jeden sposób. - tak właśnie piszę. A poglądy świadczą o rozmówcy i o tym jak image buduje wokół swojej osoby. - dawno przyjąłem co nie oznacza że zgadzał się będę ze wszystkimi bzdurami głoszonymi przez rzeczonych osobników. - wierzący? Jacy wierzący? Pewnie z nazwy? I kto usprawiedliwia łamanie przykazań? Pewnie też ci tylko z nazwy. - stąd mój "elaborat uświadamiający" a że nie rozumiesz - nic na to nie poradzę, postaraj się :) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Eutanazja? 15.06.15, 20:56 >>- aha, ciekawe że jakoś nikt nie chciał "zrozumieć" ot choćby skazywanych w Norymberdze!? Dlaczego? Bo pewne sprawy można zrozumieć tylko w jeden sposób. Tak tak, nie nie? >>- wierzący? Jacy wierzący? Pewnie z nazwy? I kto usprawiedliwia łamanie przykazań? Pewnie też ci tylko z nazwy. Hierarchowie Kościoła przecież głoszą Słowo Boże, w tym "nie zabijaj" ... a jednocześnie mamy kapelanów wojska i błogosławienie tych idących w bój ... by zabijać. ... to gdzie jest taka, nie nie? >>- stąd mój "elaborat uświadamiający" a że nie rozumiesz - nic na to nie poradzę, postaraj się :) Wolę zapytać. >>- tak właśnie piszę. A poglądy świadczą o rozmówcy i o tym jak image buduje wokół swojej osoby. Czyli szacunek dla rozmówcy o odmiennych poglądach nie jest możliwy? Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Eutanazja? 16.06.15, 08:35 - czytaj ze zrozumieniem. - już to kiedyś przerabialiśmy. - może i tak ale to pewnie nic nie zmieni. - czytaj ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 "Elaborat uświadamiający"? 15.06.15, 21:47 W zasadzie to masz rację. Ja też uznałem, że "nie będę zgadzał się ze wszystkimi bzdurami". Nie mogę zatem zrozumieć: - co proces norymberski, wg Ciebie, ma wspólnego z surogacją, że o eutanazji nie wspomnę, - jaka jest, wg Ciebie, rola poglądów w budowaniu image'u "wokół własnej osoby", jak piszesz, - co "dawno przyjąłeś", jak piszesz, - dlaczego uważasz, że wierzący nie wierzą, i kto usprawiedliwia łamanie prawa, - dlaczego posługujesz się "elaboratem uświadamiającym", co by to nie miało znaczyć, zamiast napisać coś po ludzku, - czy przypadkiem nie posługujesz się również nickiem mar1mar1? Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 In vitro wg Ewangelii? 11.06.15, 21:47 W zasadzie zgadzam się z Tobą, ale mam parę wątpliwości: Po pierwsze, naprawdę twierdzisz, że innego in vitro nie ma? A pomysł niejakiego PB w sprawie Jezusa? Naprawdę uważasz, że to naturalna metoda poczęcia? ;-)) Po drugie, masz rację, PB mógłby sam sobie strzelić (nie tylko w łeb!), ale wolał wyręczyć się niejakim Duchem Świętym. Nie rozumiem tylko, dlaczego? :-(( Po trzecie, Duch Święty w odróżnieniu od dr. Chazana wziął zlecenie i... nie miał żadnych skrupułów w tej sprawie! :-(( Po czwarte, o ile pamiętam, to rzeczony PB namiętnie mordował swój lud, nie zawsze zresztą kierując się miłością do niego, co szczegółowo dokumentuje Biblia, niestety! :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 A nie przyszło Ci do głowy? 24.05.15, 22:46 A nie przyszło Ci do głowy, że gdyby Pan Bóg nie życzył sobie in vitro, to po prostu uniemożliwiłby to? ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Naturalna metoda zapłodnienia? 11.06.15, 21:21 Kiedyś niejaki P.B. zaimplantował niejaką M.B. Naprawdę twierdzisz, że to naturalna metoda zapłodnienia? Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Jestem przeciw ubezwłasnowolnieniu człowieka! 11.06.15, 21:17 Nie będę protestował, jestem bowiem zdania, że ten problem, i nie tylko ten, powinien rozstrzygać w swoim sumieniu każdy człowiek! Jestem przeciw ubezwłasnowolnieniu człowieka w każdej formie! :-( Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Co o tym sądzicie? 20.06.15, 14:12 www.protestuj.pl/chron-dzieci-przed-biznesem-in-vitro-link-4,45,k.html Pozdrawiam i życzę udanego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Nie podpiszę! 20.06.15, 23:01 Odnoszę wrażenie, że w ostatnim czasie pasjonujesz się popularyzowaniem przeróżnych petycji. Nie rozumiem tylko, dlaczego odmawiasz współobywatelom realizowania ich konstytucyjnych praw. Podkreślam, że nie zamierzam namawiać Ciebie oraz innych obywateli do stosowania metody in vitro w prokreacji. Nie zamierzam też podpisywać owej petycji, ani nikogo do tego namawiać! :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Tyle wygrał pan Chazan... 21.06.15, 00:17 Mija rok od sprawy prof. Chazana. Pora chyba na na podsumowanie i wnioski. "- Nie jestem lekarzem, ale i tak widziałam, jak moje dziecko umiera z bólu. Przychodziłam kolejnego dnia i morfiny było coraz więcej. Dawka większa i większa. A dziecko słabsze i słabsze. Aż w końcu walczyło o każdy oddech. Tyle wygrał pan Chazan. 10 dni agonii. Jeśli taki był jego cel, to mu się udało - mówi w "Dzienniku Gazecie Prawnej" pani Agnieszka, której prof. Bogdan Chazan odmówił aborcji dziecka z wadami rozwojowymi." Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Tyle wygrał pan Chazan... 21.06.15, 09:02 >>Mija rok od sprawy prof. Chazana. Pora chyba na na podsumowanie i wnioski. A co tu podsumowywać i jakie wnioski wyciągać? Lekarz ma prawo odmówić przeprowadzenia zabiegu powołując się na klauzulę i jednocześnie ma obowiązek niezwłocznie udzielić informacji o możliwym zabiegu w innej placówce lub przez innego lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Co o tym sądzicie? 28.06.15, 23:34 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,18261941,Aborcyjny_dron_przelecial_przez_Odre__A_na_polskim.html Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Atak dronów? 28.06.15, 23:46 Pani Danusiu, czy Pani naprawdę sądzi, że antykoncepcyjne drony zaatakują nauczycielki nauczania początkowego spod Mielca? ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Co o tym sądzicie? 10.07.15, 19:35 wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Senat-przyjal-ustawe-o-in-vitro,wid,17699827,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Co o tym sądzicie? 10.07.15, 19:51 To chyba dobrze w mniemaniu przeciwników surogacji ;) Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Co o tym sądzicie? 10.07.15, 20:04 Kocham wszystkie dzieci i nawet często nie wiem, jaką metodą są poczęte. Moje poglądy na temat in vitro znasz. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Często, powiadasz? 13.07.15, 01:21 "Kocham wszystkie dzieci i nawet często nie wiem, jaką metodą są poczęte." No tak, "często nie wiem"? Chyba żartujesz! ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
e-zyleta Re: Często, powiadasz? 10.08.15, 12:26 Najlepsze są bociany i komin w wiejskiej chacie:www.docinek.com/upload/images/large/2015/08/in-vitro-zachodnie-oszustwo.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Często, powiadasz? 10.08.15, 14:07 A tak na powaznie: wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,18519955,zgodnie-z-wola-boza-jak-zakonnice-walcza-z-nieplodnoscia.html#BoxLokKrakLink Naturalne metody planowania rodziny, znane zresztą od lat, w nowym wydaniu ... tym razem za tysiąc z hakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Często, powiadasz? 10.08.15, 18:21 wyborcza??? Chyba nawet nie warto czytać. Czytałem trochę ich artów i z całą pewnością mogę napisać że jak im się już zdarzy choć w 20% napisać prawdę to i tak ją przekręcą i przeinaczą tak to żeby było "po ichszemu" prolifeclinic.pl/pl/naprotechnologia Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Często, powiadasz? 10.08.15, 21:29 >>wyborcza??? Nie Wyborcza, a określony lekarz ... oczywiście lewak, więc kupił dyplom na Kiercelaku. Spróbuj sie odnieść do takiego stwierdzenia: "Jej propagatorzy nie wspominają, że metoda oparta na precyzyjnym monitorowaniu cyklu miesięcznego przydaje się tylko w niektórych przypadkach, np. jeśli przyczyną niepłodności są np. problemy z owulacją. A jest kompletnie bezskuteczna, kiedy kobieta cierpi np. na niedrożność jajowodów, na endometriozę albo problem z płodnością ma mężczyzna." Jest niesłuszne? To kłamstwo? Jak jest z endometriozą? Poprzesz to jakimiś badaniami, czy tylko cytatem z Jedynie Słusznych Mediów? Można udowodnić, że nie jest to "przekręcenie i przeinaczenie, żeby było po ichniejszemu"? >>Czytałem trochę ich artów i z całą pewnością mogę napisać że jak im się już zdarzy choć w 20% napisać prawdę to i tak ją przekręcą i przeinaczą tak to żeby było "po ichszemu" Robią dokładnie to samo co i Wolne Media ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Często, powiadasz? 10.08.15, 22:04 Pani Terlikowska pisze, że wspomniany doktor napisał nieprawdę: www.fronda.pl/a/terlikowska-co-gazeta-wyborcza-ma-do-naprotechnologii,55281.html Czekam na odpowiedź drugiej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 20%? 10.08.15, 22:56 A co tam u Żyda Nikity z Montrealu, zresztą. Też ma problem z wiarygodnością GW? ;-)) PS. Nie przesadzasz aby z tymi 20%? :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
edekzgredek99 Re: Co o tym sądzicie? 10.08.15, 14:48 Palnęła pani jak gołąb na parapet. Ale to nic nowego. A tak z ciekawości zapytam odróżnia pani dzieci znalezione w kapuście od tych przyniesionych przez bociana? Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Co o tym sądzicie? 16.05.16, 19:13 kobieta.wp.pl/sprzedam-dziecko-5994051256845441a Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 O co Ci chodzi? 16.05.16, 20:26 Czy ktoś Cię zmusza do surogacj? Czy ktoś zmusza Cię do aborcji, eutanazji, anykoncepcji i edukacji seksualnej? Nie? To o co Ci chodzi? :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
palacz67 Re: Errata 16.05.16, 21:00 Witam, dobrze wiesz, o co mi chodzi, Wisłocki, więc nie udawaj głupiego, pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Oczywiście, wiem! 16.05.16, 21:45 Oczywiście, wiem! Chodzi Ci o to, aby narzucić swój katolicki pogląd na świat i zasady wszystkim Polakom, a jeszcze lepiej wszystkim ludziom na świecie! :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 "Bądźcie płodni..." 16.05.16, 22:02 «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi». Myślę, że to najwazniejszy nakaz Pana Boga! :-)) PS. O ile pamiętam, Pan Bóg w sprawie surogatek nie wypowiadał się... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
sebolsebolsebol Re: NIE dla surogacji! 02.06.16, 21:55 bubel-leszek.nazwa.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=737&Itemid=176 ,,Nie ma naukowych dowodów na genetyczne lub biologiczne uwarunkowania homoseksualizmu (ani różnice hormonalne, ani różnice w budowie mózgu, nie wpływają na na orientacje seksualną). 80% homoseksualistów deklaruje że swoją orientacje nabyło z zewnątrz. Przyczynami nabycia skłonności homoseksualnych było: uwiedzenie, bycie ofiarą pedofilii (ze strony obcych, rodzica, rodzeństwa), pierwsze doświadczenia seksualne z homoseksualistami, dominujący, zaborczy i nie okazujący uczuć rodzic, brak religijnego środowiska, rozwód rodziców, społeczna akceptacja homoseksualizmu, traumatyczne przeżycia z dzieciństwa (onanizm, kontakt z porno, seks grupowy, seks ze zwierzętami, wczesna inicjacja dziewczynki przez mężczyznę). Powodem skłonności homoseksualnych 16% wyrastanie w środowisku homoseksualnym Powodem preferowania homoseksualizmu (według badań z 1983 czyli po latach aktywnej homo propagandy) były w: 39% otoczenie homoseksualne, 34% presja społeczna, 22% urodzenie (liczba wskazań wzrosła dzięki propagandzie homoseksualnej), 21% zły przykład relacji między rodzicami, 12% satysfakcja osiągnięta podczas próby, 12% seks homoseksualny w wczesnym wieku, 9% moda, 5% uwiedzenie. Powodem preferowania homoseksualizmu (według badań z 1983 czyli po latach aktywnej homo propagandy) były w: 39% otoczenie homoseksualne, 34% presja społeczna, 22% urodzenie (liczba wskazań wzrosła dzięki propagandzie homoseksualnej), 21% zły przykład relacji między rodzicami, 12% satysfakcja osiągnięta podczas próby, 12% seks homoseksualny w wczesnym wieku, 9% moda, 5% uwiedzenie. Przyczynami nabycia skłonności homoseksualnych było: uwiedzenie, bycie ofiarą pedofilii (ze strony obcych, rodzica, Odpowiedz Link Zgłoś
pamietamy3322 Re: NIE dla surogacji! 02.06.16, 21:59 Nie wierze, że można wybrać męską dupę. Taki człowiek musiał mieć traumę. Np. gwałt dokonany przez OJCA. Odpowiedz Link Zgłoś
psychiatrastw Re: NIE dla surogacji! 02.06.16, 22:04 To tylko teoria i jak nad każdą warto sie zastanowić. Odpowiedz Link Zgłoś
psychiatrastw Re: NIE dla surogacji! 02.06.16, 22:08 gwizd gwizd taki sam to będzie gwizd gwizd gwizd ojciec gwałciciel taka sama prawda bo odruchy głosowe można też udawac. Odpowiedz Link Zgłoś
sebolsebolsebol Re: NIE dla surogacji! 02.06.16, 22:20 Jak gruby wąsaty knur włazi na dziecko to różnie potem z takim dzieckiem może być. Odpowiedz Link Zgłoś
pamietamy3322 Re: NIE dla surogacji! 02.06.16, 22:47 Oczywiście żebym nie był oskarżany przez jakieś środowiska. To była taka reakcja na ten artykuł. Człowieka, który nie jest lekarzem. Wstrzasnął mną na całego co nie znaczy ze to nie moze byc tylko teoria albo wymysł. Jednak sa w nim przedstawione jakieś naukowe badania. Odpowiedz Link Zgłoś
genia50 Re: NIE dla surogacji! 02.06.16, 22:20 Piszesz bzdury,które ktoś rozgłasza świadomie lub nieświadomie.Jest też coś takiego jak biseksualizm i tylko w tym przypadku można mówić o zmienności zainteresowań,gdzie pod presją( otoczenia)biseksualista może wybrać "właściwego"partnera.Takie mówienie,że ktoś ma "przewrócone w głowie",dlatego jest homo jest po to,żeby nie dopuścić do świadomości,że Bóg lub Natura mogły go stworzyć tak jak każdego z nas i żeby można było sie nad nim pastwić,bo sam tego chciał. Odpowiedz Link Zgłoś
badaczinternetu Re: NIE dla surogacji! 02.06.16, 23:08 Właściwe wychowanie przez rodziców jest najważniejsze, Już pomijając twarde patologie. Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Surogatka? 02.06.16, 23:34 Matka Boska nosiła i urodziła też nie swoje dziecko! :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
wislocki12 Surogacja i... homoseksualizm? 02.06.16, 23:37 Może i masz rację, ale nie bardzo jestem w stanie pojąć, co ma wspólnego surogacja z homoseksualizmem... :-(( PS. I po co wszystko, Babciu? ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś