Dodaj do ulubionych

Katolicy...

14.07.15, 23:41
No tak, WC i... znana działaczka katolicka! A moralność? To dobra rzecz, ale nie dla nas! ;-))
"Fakt" - 14 lipca:
"Cejrowski się ożenił!
46-letni Wojciech Cejrowski pod koniec kwietnia ożenił się z 28-letnią Joanną Najfeld
Podróżnik, Wojciech Cejrowski ożenił się z prawie o 20 lat młodszą Joanną Najfeld, znaną działaczką katolicką - twierdzi portal pudelek.pl.
(...)
Ślub odbył się w Pelplinie, wesele w jednym z hoteli w Mrągowie. Gościom zabroniono... robić zdjęcia młodej parze.
Świeżo upieczeni małżonkowie są teraz w podróży poślubnej w Stanach Zjednoczonych. Cejrowski ma za sobą rozwód, wcześniej był żonaty z podróżniczką Beatą Pawlikowską."
Obserwuj wątek
    • ja-tarzan Re: Katolicy... 15.07.15, 09:03
      To było kilka lat temu chyba? ;)

      Zresztą Cejrowski nigdy się nie ożenił z Pawlikowską, mieli tylko ślub kościelny (sic!), więc wg pana Wojtka on nigdy nie był żonaty i nigdy się nie rozwiódł.
      Ślub kościelny został anulowany przez sąd biskupi. Na jakiej podstawie?
      Nie skonsumowane małżeństwo? To o czym pani Beata pisze, że się "kochali, a potem kłócili" ;)
      Hipokryzja po prostu.

      Normalnie to nikt by się tym nie ekscytował, ale skoro obydwoje próbują umoralniać innych i stawiać sprawę w kolorystyce czarno-białe, bez odstępstw od nauki Kościoła, to jakim cudem pan Wojtek "żyje zgodnie z nauką Kościoła".
      Natomiast żaden z członków Kościoła, choćby forumowicz, który zgodnie z nauką Kościołą czuje się zobowiązany do upomnienia bliźniego, gdy ten źle czyni na temat pana Wojtka złego słowa nie powie ... czemu? Bo on nasz :)
      • agnostyk48 Re: Katolicy... 15.07.15, 11:11
        -
        • wislocki12 Nie kompromituj się! 15.07.15, 22:05
          Naprawdę uważasz, że ów olej, że o tzw. logicznym myśleniu nie wspomnę, zwalnia Cię z przestrzegania nauk Jezusa? :-(
    • agnostyk48 Re: Katolicy... 15.07.15, 09:30
      Czekam teraz niecierpliwie na uczone wynurzenia geni50, ursi, edkazgredka, leszkasmieszka i innych. Atakując katolików kolejny raz ośmieszacie raczej siebie niż ideę ateizmu a chyba o to wam chodzi. Wojciech Cejrowski jest pokazywany w telewizjach od prawa do lewa bo jest po prostu fajnym gościem znającym świat. Jeśli jego ślub kościelny został unieważniony tzn. ,że były ku temu powody. Jest to jego sprawa. Na koniec prośba do wislockiego12. Deklarujesz się ateistą ale to nie oznacza, że masz prawo inicjować takie bzdurne akcje przeciwko komukolwiek. Jesteś inteligentnym gościem i powinieneś się wstydzić by znajdować poklask od tej dyżurnej gromadki mikrocefali. Część wymieniłem ale pewnie jest ich jeszcze kilku. Katolicy mają Was w nosie bo nigdy lub prawie nigdy nie zaglądają na to forum. Ogarnij się wislocki12 i zacznij robić coś pożytecznego, możesz nawet wychwalać pod niebiosa premier Kopacz i jej formację. Wiem, że to trudne ale Ty dasz radę.
      • genia50 Re: Katolicy... 15.07.15, 09:53
        Jak ktos jest na swieczniku,to jest poddawany ocenie przez ludzi i jest to normalne i nie ma w tym nic dziwnego.Kazdy kto ze swiecznika umoralnia musi sie z tym liczyc,ze bedzie brany za przyklad,bo przyklad idzie z gory.Bez wzgledu na wiare lub niewiare jak sie glosi jakies poglady i ocenia innych ,to musi sie co najmniej tak zyc,jak sie wymaga aby zyli ci pouczani.
        • agnostyk48 Re: Katolicy... 15.07.15, 11:04
          I tak Cejrowski żyje. Jest moim zdaniem ortodoksyjnym katolikiem i wydaje się, że żyje wg przykazań bożych i kościelnych. To, że ujawnia swoje zdecydowane poglądy oznacza, że wykazuje się postawę prawdziwie katolicką. Wbrew temu co usiłują wbijać do głowy mało rozgarniętym ateiści, lewacy i inni, każdy katolik powinien głosić wiarę a nie zamykać się w kruchcie kościoła. Myślę, że dzięki WC byłbym w stanie wrócić na łono KK a tacy ludzie jak Ty genia50 i Twoi wspólnicy, z całym szacunkiem nie są w stanie przekonać mnie do ateizmu. Nie tylko nie jesteście przekonujący a raczej śmieszni.
          Kończąc logiczny wywód. Jeśli WC uzyskał unieważnienie małżeństwa z Panią Pawlikowską i mógł się ponownie ożenić ze znaną działaczką katolicką a o ślubie katolickim Pani Pawlikowskiej nie słychać to czy Pan Wojciech Cejrowski był winien rozpadu ich małżeństwa?
          • wislocki12 "Logiczny wywód" 15.07.15, 11:39
            Kontynuując ów "logiczny wywód", jak piszesz, to pozwalam sobie zauważyć, że fakt iż Cejrowski wziął ślub katolicki, a Pawlikowska kolejnego ślubu nie wzięła, nie musi świadczyć o tym kto winien był rozpadu ich małżeństwa. Ponadto, o ile wiem, rozpad małżeństwa, w rozumieniu Kościoła katolickiego nie jest przesłanką wystarczającą do unieważnienia ślub. Jak by jednak nie było, to właśnie Cejrowski wystąpił o unieważnienie ślubu, niestety!
      • edekzgredek99 Re: Katolicy... 15.07.15, 09:58
        To sami katoliccy celebryci sie osmieszaja. Deklaruja wielka wiare a w grzechu nieustannym zyja.
        • agnostyk48 Re: Katolicy... 15.07.15, 11:08
          Twoja wypowiedź edekzgredek to jak zwykle ateistyczny bełkot., ale nie martw się. Pan Janusz Gajos w pewnym skeczu powiedział: "na świecie różne stworzenia boże są". Ty też jesteś choć wypierasz to z siebie.
          • wislocki12 "Różne stworzenia boże" 15.07.15, 11:41
            Masz rację, "na świecie różne stworzenia boże są".... ;-))
          • edekzgredek99 Re: Katolicy... 15.07.15, 17:06
            Bełkot? Niech Ci będzie. Prawdziwy katolik, który po raz kolejny bierze ślub przed ołtarzem to dla mnie parodia. Albo wspólne życie bez ślubu które jednak jest grzechem. Większość tych zdeklarowanych katolików jest zakłamana.
      • ja-tarzan Re: Katolicy... 15.07.15, 11:56
        >>Atakując katolików kolejny raz ośmieszacie raczej siebie niż ideę ateizmu a chyba o to wam chodzi.

        Nie sądzisz, że to WC się ośmiesza?
        To nie jest atak na katolika, tylko krytyka Cejrowskiego.

        >>Wojciech Cejrowski jest pokazywany w telewizjach od prawa do lewa bo jest po prostu fajnym gościem znającym świat.

        Programy robi fajne.
        Jednak nie o nich tu mowa.

        >>Jeśli jego ślub kościelny został unieważniony tzn. ,że były ku temu powody.

        Przeczytaj jakie powody pozwalają unieważnić małżeństwo ;)
        A potem pobaw się prawdopodobieństwem.

        >>Jest to jego sprawa.

        Od momentu, kiedy stanął na barykadzie i potrafi ostro krytykować innych ludzi za jakieś odstępstwa od nauki Kościoła, sam stawia się pod ścianą.

        >>Jeśli WC uzyskał unieważnienie małżeństwa z Panią Pawlikowską i mógł się ponownie ożenić ze znaną działaczką katolicką a o ślubie katolickim Pani Pawlikowskiej nie słychać to czy Pan Wojciech Cejrowski był winien rozpadu ich małżeństwa?

        Uzyskali unieważnienie małżeństwa, nie uzyskał.
        Po drugie to nie dowodzi niczyjej winy.

        >>Nie bo mają olej w głowie i dlatego myślą logicznie. Może następnym razem pomyśl zanim zaczniesz się kompromitować.

        Logicznie?
        Człowieku, tu nie chodzi o zarzut o złamanie prawa, gdzie można czarno na białym coś udowodnić.
        Tu chodzi o aspekt moralny. Nie można kogoś krytykować, a samemu robić coś niezgodnego z głoszonymi "prawdami".
        To tak jakby złodziej krytykował kogoś za kradzież ;)

        Poza tym gdyby pan Cejrowski mniej agresywnie głosił Słowo Boże, to pewnie nikt bu niczego nie zarzucał.
        A tak jest przez wielu uważany za hipokrytę.

        I tak na koniec, o kimkolwiek by czegoś nie powiedzieć, to gdy faktycznie jest "nasz", to koronnym argumentem - i często jedynym - jest "lewactwo", "ogarnij się", "atak na kościół" ;)

        W przeciwieństwie do Ciebie nie jestem agnostykiem, ale to nie oznacza, że mam w ciemno, bezmyślnie akceptować wszystko co słyszę ... tylko dlatego, że mówi to zadeklarowany katolik.

        Taki test, czy przyjął byś naukę umoralniającą od Wesołowskiego?
        • agnostyk48 Re: Katolicy... 15.07.15, 14:44
          Rozebrałeś mój post na drobno, czyli poświęciłeś dużo uwagi temu co napisałem. Zostaję przy swoich poglądach a test, któremu mnie poddałeś przy pomocy Wesołowskiego mało inteligentny. Temat Wesołowskiego wałkowany przez wiele dni przez TVN mało mnie dotyczy bo się tą telewizją brzydzę.
          Tak się zapracowałeś, że zapomniałeś, że wątek jest od WC. Kiedyś byłem na katolickim pogrzebie i słyszałem, że Kościół jest zbiorowiskiem grzeszników. Wesołowski jeśli to prawda co o nim mówią też podpada pod tę definicję. Możesz na to nie reagować za chwilę czeka na mnie samochód i jadę za granicę i myślę, że dyskusje szczególnie z Tobą nie będą mnie zajmować. Jak mówią katolicy? Amen?
          • genia50 Re: Katolicy... 15.07.15, 14:50
            Ja sie brzydze postepkami Wesolowskiego,a nie telewizja,ktora o nich mowi.
          • palacz67 Re: Katolicy... 15.07.15, 15:06
            Życzę szczęśliwej podróży i bezpiecznego dotarcia na miejsce, niech Cię Bóg prowadzi, pozdrawiam:-)
          • ja-tarzan Re: Katolicy... 15.07.15, 15:15
            >>Rozebrałeś mój post na drobno, czyli poświęciłeś dużo uwagi temu co napisałem. Zostaję przy swoich poglądach a test, któremu mnie poddałeś przy pomocy Wesołowskiego mało inteligentny.

            Bo miał byc prosty ;)

            >>Temat Wesołowskiego wałkowany przez wiele dni przez TVN mało mnie dotyczy bo się tą telewizją brzydzę.
            Tak się zapracowałeś, że zapomniałeś, że wątek jest od WC.

            Przykład miał coś pokazać, by - przez analogię - odnieść się do braku wiarygodności jednostki.

            >>Kiedyś byłem na katolickim pogrzebie i słyszałem, że Kościół jest zbiorowiskiem grzeszników. Wesołowski jeśli to prawda co o nim mówią też podpada pod tę definicję.

            Przecież ja mu przynależności do Kościoła nie bronię, poddaję jedynie ocenie jako ewentualnego moralizatora.

            To ma pokazać, że sa ludzie do których można mieć zaufanie i są tacy, którym nie ufam ... choćby byli hierarchami lub gwiazdami telewizji.

            (temat Wesołowskiego był wałkowany przez wiele mediów, nie musisz korzystać z okazji,. by deklarację dot. TVN złożyć)

            >>Możesz na to nie reagować

            Ale mogę również zareagować, prawda? ;)

            >>za chwilę czeka na mnie samochód i jadę za granicę i myślę, że dyskusje szczególnie z Tobą nie będą mnie zajmować.

            szerokiej drogi:)

            >>Jak mówią katolicy? Amen?

            Na koniec modlitwy.
          • wislocki12 Wesołowski i... Cejrowski? 15.07.15, 20:28
            Serdecznie Cię przepraszam, ale Wesołowski, że o Cejrowskim nie wspomnę, raczej nie nastrajają do rozważań o etyce, że o moralności nie wspomnę, niestety! :-))
        • mar1mar1 Re: Katolicy... 15.07.15, 17:05
          Wojtek Cejrowski miał orzeczony rozwód kościelny, wszystko wskazuje że z winy byłej małżonki. I chyba tak było bo gdy p.Pawlikowska udzieliła jednego ze swoich wywiadów i miałem okazję go przeczytać to uważam że Wojtek chyba nie miał innego wyjścia jak rozstać się z tą kobietą. Zastanawia tylko sprawa "gdzie były gały jak brały" Ale to temat na inny wątek.
          • ja-tarzan Re: Katolicy... 15.07.15, 18:31
            >>Wojtek Cejrowski miał orzeczony rozwód kościelny,

            Nie ma rozwodów kościelnych Marmarze ;) tak gwoli ścisłości.

            >> i miałem okazję go przeczytać to uważam że Wojtek chyba nie miał innego wyjścia jak rozstać się z tą kobietą.
            Jakaś niezgodność charakterów, czy wredota partnera nie może być powodem unieważnienia małżeństwa ;)

            Czytywałem również "górnolotne hasła" dot. polskiego kapitału, płacenia podatków, a jakoś pan Wojtek płaci podatki przynajmniej w dwóch innych krajach zamiast w Polsce.

            Lubie jego programy, niech robi co chce, być może na jego miejscu zrobiłbym to samo ... ale niechaj porzuci moralizowanie i pouczanie innych ...
            • palacz67 Re: Katolicy... 15.07.15, 18:51
              Tarzanie a Ty nie pouczasz na forum? Dowód? Nawet Ci przeszkadza to, że karmimy forumowego pieska:-) Gdy Ci brakuje argumentów w rozmowie ze mną to od razu wjeżdżasz z tematem, jakim jestem nauczycielem. Tu, na tym forum, występuję jako człowiek i mam wakacje ,czekam na pizzę na kolację. Siedzi w piekarniku:-)
              Ps. Chcesz zobaczyć, jak pracuję, jakim jestem nauczycielem? Zapraszam we wrześniu do mojej szkoły na hospitację:-) Oczywiście, jesteś tchórzem i wolisz oceniasz forumowo, anonimowo:-)
              Wiele razy piszesz, że nikogo nie oceniasz, a to nieprawda, pozdrawiam:-)
              Ps. Lubię programy Wojtka i chętnie je oglądam.
              • ja-tarzan Re: Katolicy... 15.07.15, 20:44
                >>Nawet Ci przeszkadza to, że karmimy forumowego pieska:-)

                Żarty

                >>Gdy Ci brakuje argumentów w rozmowie ze mną to od razu wjeżdżasz z tematem, jakim jestem nauczycielem.

                Oceniam? Raz użyłem jako argumentu pytania, co jako nauczyciel bys zrobiła w kontekście obiektywnego postrzegania.
                Ani razu nie określiłem Ciebie jako dobrego, czy złego nauczyciela.
                Nie podważyłem Twojego profesjonalizmu.
                Ani razu nie napisałem, że źle prowadzisz lekcje, czy jesteś człowiekiem nie na swoim miejscu.
                • mar1mar1 Re: Katolicy... 15.07.15, 21:04
                  - to nie żarty! Karmiąc trolla nigdy się go nie pozbędziesz. Mi i wielu innym on koło d... lata ale są ludzie wrażliwi i na nich żeruje, raniąc ich emocjonalnie, oczerniając, pomawiając, hejtuje menda i dzięki komu? Właśnie dzięki mdzn. takim jak!
                  - @tarzan, nie brnij dalej. Zawsze można się wycofać kiedy teren staje się grząski. Mądry tak zrobi...
                  • wislocki12 D... i menda! 15.07.15, 22:41
                    Mam wrażenie, że jezusowe "Tak, tak - nie, nie" jest Ci obce! Nikogo nie potrafisz nazwać po imieniu, niestety! :-(
                    PS. Najbardziej podoba się mi ta "d...", że o "mendzie" nie wspomnę. Jeden już taki był na tym forum. Może nawet jeszcze jest? :-(
                    PS2. Szkoda tylko, że w ogóle nie chcesz zająć się moim terenem... :-((
            • mar1mar1 Re: Katolicy... 15.07.15, 20:04
              - są @tarzan, są, nie myślę ci tu udowadniać oczywistych faktów dla każdego katolika, nawet dla każdego kto brał ślub i przeszedł całą otoczkę proceduralną w kancelarii.
              - może, ale bardziej mogą zaważyć na rozwodzie (unieważnieniu) małżeństwa fakty z przeszłości zatajone przed współmałżonkiem, które mogą wpłynąć na pożycie małżeńskie. To tak ogólnie, cała procedura do poznania w najbliższej kancelarii parafialnej.
              - nie porzuci bo to jest OBOWIĄZKIEM każdego katolika. Wiara bez uczynków jest pusta, wiara w "świeczkę i ogarek" nie jest wiarą ale ukłonem w stronę współczesności która z Ewangelią nie ma nic wspólnego. Katolik który nie upomina swego brata to jak kapłan który nie odprawia Eucharystii.
              • wislocki12 Prawo i obowiązek 15.07.15, 20:44
                "Katolik który nie upomina swego brata to jak kapłan który nie odprawia Eucharystii."
                Masz rację! Myślę ponadto, że również prawem i obowiązkiem każdego ateisty jest napominać, nawet katolików, w tym takich jak Wesołowski, Paetz, Cejrowski, że o marmarze nie wspomnę, który stara się umniejszać i zaciemniać oczywiste naruszanie norm ustanowionych przez Jezusa! :-((
              • ja-tarzan Re: Katolicy... 15.07.15, 20:55
                >>- są @tarzan, są, nie myślę ci tu udowadniać oczywistych faktów dla każdego katolika, nawet dla każdego kto brał ślub i przeszedł całą otoczkę proceduralną w kancelarii.

                Możliwe jest jedynie unieważnienie małżeństwa, czyli uznanie za niebyłe, obwarowane określonymi powodami.
                Rozwód to można wziąć, nawet po 20 latach spełnionego, konsumowanego małżeństwa w urzędzie. W kościele niemożliwe.

                >>- może, ale bardziej mogą zaważyć na rozwodzie (unieważnieniu) małżeństwa fakty z przeszłości zatajone przed współmałżonkiem, które mogą wpłynąć na pożycie małżeńskie. To tak ogólnie, cała procedura do poznania w najbliższej kancelarii parafialnej.

                Powodem unieważnienia małżeństwa może być zatajenie istotnego faktu. Czyżby Pawlikowska oświadczyła Wojtkowi, że jest lesbijką? O zatajenie jakiejś nieuleczalnej choroby nie chodzi, bo na ołtarzu ślubujemy sobie miłość aż po grób, w zdrowiu i chorobie.

                Pawlikowska niegdyś stwierdziła, że "wzięła fragment ślubu" cokolwiek to by miało nie znaczyć.

                Wg mnie po prostu się z kobieta rozstał, nie powinien uzyskać jakiekolwiek unieważnienia, ale przecież nie postuluję, by go skazano na anatemę. Po prostu w moim mniemaniu nie jest wiarygodny, gdy umoralnia.
                Dla mnie taka osoba musi być "kryształowa".
                Dlatego m.in. sam tego nie czynię.

                A wiesz jaki był powód unieważnienia małżeństwa Cejrowskiego?

                >>- nie porzuci bo to jest OBOWIĄZKIEM każdego katolika. Wiara bez uczynków jest pusta, wiara w "świeczkę i ogarek" nie jest wiarą ale ukłonem w stronę współczesności która z Ewangelią nie ma nic wspólnego. Katolik który nie upomina swego brata to jak kapłan który nie odprawia Eucharystii.

                Może i tak, ale dla mnie OSOBIŚCIE, bo tylko wyrażam swoje zdanie brak człowiekowi wiarygodności, gdy naucza, a sam tego nie czyni lub postępuje wbrew nauce, którą lansuje.
                • mar1mar1 Re: Katolicy... 15.07.15, 21:15
                  - o to mi chodziło. Potocznie to rozwód i nie ma co filozofować że 2+2=4.5
                  - to tylko twoje dywagacje. Jak było naprawdę, tego się nie dowiemy. Chyba że wyślesz meila do Wojtka z zapytaniem. Mnie to nie interesuje. Zatajenie to tylko jeden z wielu powodów unieważnienia małzeństwa.
                  - oceniasz że "musi być kryształowa"?
                  Nie ma takiego człowieka na ziemi i nie będzie wiec żyjesz mrzonkami i urojeniami! Kryształowy to był Chrystus Pan tutaj na Ziemi. My jako grzesznicy mamy dążyć do jak najlepszego naśladowania Chrystusa. Gdyby wszyscy mieli być kryształowi to Pan nie ustanowiłby sakramentów w tym Pojednania!
                  - każdy człowiek jest taki bez wyjątku, jeden w większym stopniu, drugi w mniejszym. Pokazujesz że w czymś jesteś dobry i postępujesz tak jak głosisz ale już w innej dziedzinie zawodzisz choć mówisz co innego, myślisz co innego a wcale nie chciałbyś tak postępować?! To jest właśnie nasze człowieczeństwo i dlatego Zbawiciel dał nam środki do tego aby każdego dnia "zapierać" się siebie i iść pod górę! A góra to wysoka i stroma oj stroma...

                  • ja-tarzan Re: Katolicy... 15.07.15, 22:45
                    >>- o to mi chodziło. Potocznie to rozwód i nie ma co filozofować że 2+2=4.5

                    Chodziło o ścisłość, wiesz dobrze, nie próbuj udowadniać, że nie mam racji, wystarczy potwierdzić, że użyłeś potocznego okreslenia.
                    Ja to wiem, Ty to wiesz, ale niektórzy czytający mogą nie wiedzieć i powtarzać potem farmazony o rozwodach kościelnych.

                    >>- to tylko twoje dywagacje.

                    Oczywiście, że tak i one mi wystarczają, by nie miec zaufania do jego "kazań".

                    >>Mnie to nie interesuje.

                    I dlatego nie widzisz nic zdrożnego, że on próbuje umoralniać.

                    >>My jako grzesznicy mamy dążyć do jak najlepszego naśladowania Chrystusa.

                    Dokładnie. Możemy to robić również w oparciu o własne błędy.
                    Ale nie wolno nam agresywnie sekować ludzi, jeśli sami mamy coś za uszami.

                    jak juz napisałem, gdyby nie był tak agresywny w swej wymowie...

                    Mam nadzieję, że rozumiesz teraz dlaczego - skądinąd bardzo dobrego realizatora profgramów telewizyjnych, a nawet autora nie poważam jako moralizującego kaznodzieję. I tyle.
                    • mar1mar1 Re: Katolicy... 15.07.15, 23:32
                      - nie sądzę żeby twoja "ścisłość" wpłynęła w jakikolwiek sposób na to co większość ludzi nazywa "rozwodem kościelnym" Kijem rzeki nie zawrócisz.
                      - moje zaufanie do poglądów wygłaszanych przez różnych ludzi (ciebie też) opieram na autorytetach moralnych (prawo Boże, życie świętych itp) a swoimi dywagacjami dzielę się czasami z rodziną i przyjaciółmi w formie anegdot. Jak widać dla niektórych "własne przemyślenia" stają się prawem moralnym, z historii też to znamy, bardzo ponurej historii - dodam.
                      - umoralnia bo ma do tego prawo. Ty nie musisz słuchać jak ci nie odpowiada to co mówi. Masz zawsze siebie i swoje dywagacje...
                      - przecież o tym właśnie pisałem.
                      Co to znaczy "agresywne sekowanie"?
                      I czy to nie pojęcie względne, zależne od stopnia "zaufania" do wygłaszającego opinię?
                      • ja-tarzan Re: Katolicy... 15.07.15, 23:44
                        >>- nie sądzę żeby twoja "ścisłość" wpłynęła w jakikolwiek sposób na to co większość ludzi nazywa "rozwodem kościelnym" Kijem rzeki nie zawrócisz.

                        Być może, no ale chociaż my możemy używać prawidłowych okresleń. ;)

                        >>- moje zaufanie do poglądów wygłaszanych przez różnych ludzi (ciebie też) opieram na autorytetach moralnych (prawo Boże, życie świętych itp) a swoimi dywagacjami dzielę się czasami z rodziną i przyjaciółmi w formie anegdot. Jak widać dla niektórych "własne przemyślenia" stają się prawem moralnym, z historii też to znamy, bardzo ponurej historii - dodam.

                        Czemu sugerujesz, że jakies dywagacje stawiam powyżej prawa Bożego?
                        nie sądzisz, że to niepotrzebna złośliwość?

                        >>- umoralnia bo ma do tego prawo. Ty nie musisz słuchać jak ci nie odpowiada to co mówi. Masz zawsze siebie i swoje dywagacje...

                        I nie słucham, a tu jedynie dzielę się "dywagacjami" jak my wszyscy ... Ty również ;)

                        ... mam też i kilka autorytetów, których chętnie słucham.

                        >>Co to znaczy "agresywne sekowanie"?

                        Poczytaj, posłuchaj ... może wg Ciebie nie sa to ostre wypowiedzi, wg mnie są.
                  • wislocki12 Agnostyk jak Jezus? 15.07.15, 23:04
                    "Zatajenie to tylko jeden z wielu powodów unieważnienia małzeństwa. Oceniasz że "musi być kryształowa"?
                    Bardzo przepraszam, ja nie oceniam, "że musi być kryształowa". Dziwi mnie tylko, że insynuujesz, iż było zatajenie, co by to nie miało oznaczać, nie precyzując jednak, o co mogłoby chodzić... :-((
                    PS. Podejrzewam, że jeśli jesteś agnostykiem, jak twierdzisz, to mijasz się z prawdą, niestety! Agnostycyzm, bowiem, to: "pogląd filozoficzny, według którego obecnie niemożliwe jest całkowite poznanie rzeczywistości. Czasami agnostycyzm oznacza tylko niemożliwość dowiedzenia się, czy Bóg lub bogowie istnieją, czy też nie. Jednym z pierwszych przejawów agnostycyzmu było „Wiem, że nic nie wiem” Sokratesa. Osobą która wprowadziła termin agnostycyzm jest Thomas Henry Huxley." Przecież Ty wszystko już wiesz! ;-))
                    PSD2. Mam wrażenie, że usiłujesz przekonać forumowiczów, że Jezus był agnostykiem jak... Ty, zresztą! ;-((
          • wislocki12 "Chodziła do psychologa..." 15.07.15, 20:34
            No tak:
            "Aktor Cezary Pazura udowodnił, że jego pierwsza żona Żaneta jeszcze przed ślubem chodziła do psychologa. I w związku z tym – jak uznał trybunał kościelny – Żaneta żoną aktora Pazury nie była. Dla Kościoła jego żoną jest Weronika Marczuk, z którą się już kilka lat temu rozwiódł. Trzeciej żony, Edyty, Kościół nie uznaje. Aktor przez swoich menedżerów zapewnia nas, że tym razem już sobie proces unieważniania odpuści." ;-))
            Gratulacje dla inwencji trybunału kościelnego! ;-))
      • wislocki12 Gromadka mikrocefali 15.07.15, 11:59
        To może pozostańmy na razie przy Cejrowskim. Masz rację, Cejrowski "jest po prostu fajnym gościem znającym świat". Najbardziej podoba się mi jego wierność zasadom wiary i poczucie humoru:
        "Proponują mięso w piątek - odmawiam grzecznie, ale stanowczo. Proponują pracę w niedzielę, też odmawiam. Indiański wódz proponuje mi jedną ze swoich żon - odmawiam, a przecież odmowa przyjęcia daru to zniewaga. Mimo to nie szanuję akurat tego miejscowego obyczaju, tylko im - dzikim - każę uszanować mój obyczaj wierności małżeńskiej. Jakoś nigdy mnie za to nie zabili, czyli da się". (wPolityce, 14 lipca) ;-))
        PS. Inteligentny gość? Chyba przesadzasz... ;-))
        PS2. Naprawdę uważasz, że genia50, ursi, edekzgredek, leszekśmieszek "ośmieszają raczej siebie niż ideę ateizmu."?
      • palacz67 Re: Katolicy... 15.07.15, 12:32
        Witaj, Agnostyk. Jestem katoliczką. Byłam dziś u proboszcza na podwórku i w kuchni z rana. Powiedziałam mu na podwórku, że przyjechałam sprawdzić, jak się miewa:-) Zaprosił mnie do środka. Wtedy się mu przyznałam, że chciałam zamówić mszę z okazji 55 rocznicy ślubu rodziców. Jest dużo katolików na tym forum, wielu z Nich znam osobiście. Nie pytam ludzi o wyznanie, ale czasem sami o tym mówią. Pozdrawiam:-)
        • agnostyk48 Re: Katolicy... 15.07.15, 14:30
          Gratuluję Ci rodziców, którzy przeżyli razem tyle lat, gratuluję im córki, która właśnie w ten sposób zechciała upamiętnić Ich rocznicę, dostojnym Jubilatom życzę by jeszcze długo żyli razem i w zdrowiu. Na koniec podziwiam Cię również za to, że publicznie przyznajesz się do wiary katolickiej i będąc u proboszcza zaczęłaś od troski o niego. Zawsze lubię przeczytać Twoje posty, nie jesteś agresywna a na tym forum to rzadkość, nie wyłączając mnie.
          Pozdrawiam.
          • palacz67 Re: Katolicy... 15.07.15, 15:02
            Dziękuję za życzenia w ich imieniu. Modlitwy nigdy za dużo, nie zaszkodzi a pomóc może:-) Jest za co dziękować Bogu. Mam fajnego proboszcza, jest życzliwy, szczery i na dodatek dobry gospodarz, co widać na każdym kroku. Z poprzednikiem też miałam dobry kontakt, niestety już patrzy na nas z góry. Przekazałam swoim dzieciom wiarę, myślę, że ją utrzymają. Nawet nie wiedziałam, że córy wzięły ze sobą na studia Biblię, nie zauważyłam, mam ich kilka w domu. Przy przeprowadzce dopiero zauważyłam, wzięły na inne mieszkanie, nie tylko Biblię, ale też książeczki i różańce. Co mnie jeszcze cieszy? Nauczyłam ich dzielić się tym, co mają z innymi. Poinformowałam córki, że bez ich zgody wydałam trochę ich ubrań. Nigdy wcześniej tego nie robiłam, bo były w domu i same przygotowywały. Roześmiały się i powiedziały, że nawet gdybym wydała wszystkie ich ubrania i rzeczy, które mają w domu, to One nie mają nic przeciwko temu. Można nauczyć dzieci wiele ale nie słowem lecz własnym przykładem, życiem po prostu. Teraz dzieci nie potrafią się dzielić, nie chcą pożyczyć nawet kredki czy gumki, nawet jest problem, by ktoś pożyczył na przykład na chwilę nauczycielowi długopisu. Zawsze raczej mam swój a gdy zapomnę, to po prostu nie wpisuję tematu. Takie czasy nastały. Ubolewam nad tym, pozdrawiam.
            Ps. Nigdy w życiu nie usłyszałam od mamusi wulgarnego słowa ani od Jej rodziców, mnie się czasem wyrwie:-)
            • jk471 Re: Katolicy... 15.07.15, 19:12
              Wróciłem dopiero z działki i przeczytałem Twój post. Dlaczego tak mało takich ludzi jak Ty i Twoja rodzina. Pozdrawiam.
              • edekzgredek99 Re: Katolicy... 16.07.15, 12:55
                Takich ludzi jest bardzo duzo ale oni nie spedzaja calego dnia na forum. Maja duzo ciekawsze zajecia i rozrywki. A pani palacz jest az mdlaca z ta swoja dobrocia i szlachetnoscia. Jak to mowia "pies ktory duzo szczeka malo daje mleka" ;) I pewnie tak jest z ta idealna pania palacz. Ja mam grube watpliwosci.
              • palacz67 Re: Katolicy... 16.07.15, 14:40
                Witam, zadajesz, JK, trudne pytania:-) Pozdrawiam:-)
          • genia50 Re: Katolicy... 15.07.15, 15:22
            Coz to za bohaterstwo zwlaszcza w dzisiejszych czasach przyznac sie do katolicyzmu?Bohaterstwem jest raczej przyznac sie do ateizmu,albo ujawnic swoj homoseksualizm.
            • gladysek Re: Katolicy... 15.07.15, 15:43
              Czemu maja wlasciwie sluzyc oswiadczenia " jestem homoseksualista, jestem katolikiem itp" W koncu to osobista sprawa kazdego z tych oswiadczajacych. czy aby nie chodzi o to by wymuszac okreslone zachowania reszty spoleczenstwa. Bo skoro jestem homoseksualista to nalezy mi sie uznanie za to ze jestem "inny" , a moze przeswiadczenie ze za nazwanie mnie pedalem to zbrodnia ?.
              Homoseksualista to czlowiek ktory wrazenia seksualne uzyskuje poprzez pchanie chlonka w odbyt swego partnera, albo spryskiwanie tegoz partnera cieplutka sperma. Dlaczego wiec mialbym popierac, akceptowac czy tolerowac takie zachowania ktore niczym nie roznia sie od pedofili, zoofili czy jakiejkolwiek innej nienaturalnej formy zachowan seksualnych. Niech sobie beda ale niech mnie homoseksualisci nie zmuszaja do uznania ich praktyk za normalne, nie zmuszaja do ich akceptacji.Niech sie rabia w zaciszu swoich kwater . Mnie wystarczy swiadomosc ze takie zboczenie bylo, jest i bedzie bo to fragment natury czlowieka. Pewnie dlatego nie jestem katolikiem.
              • genia50 Re: Katolicy... 15.07.15, 16:03
                Nie prosilam o wyklad na temat jak wspolzyja homo,tylko chcialam powiedziec,ze katolicy sa w wiekszosci i dobrze widziane jest byc katolikiem,a nawet udawac poboznego,bo to teraz jest korzystne.
                P.S.Sperma i czlonek wystepuja tez u hetero i uwazam,ze wszyscy powinni "TO" robic w zaciszu.Nie powinno byc dyskryminacji przez wzglad jak sie "TO"robi.
              • palacz67 Do Gladyska 15.07.15, 16:33
                Witam, Agnostyk napisał, że katolicy prawie wcale lub wcale nie zaglądają na to forum. Napisałam mu, że jest w błędzie, bo ja jestem tego przykładem. Rozmawiam z każdym życzliwym człowiekiem na forum i nie pytam o wyznanie. Niestety jest coraz mniej takich ludzi na tym forum. Odchodzą, bo brak im cierpliwości do niektórych forumowych gości. Wiele osób, które znam osobiście i poznałam przez to forum odeszło stąd. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia:-)
          • wislocka12 Re: Katolicy... 15.07.15, 18:51
            Agnostyk Ty masz podejście do kobiet. Mój stary tak mnie nie umiodził przez całe małżeństwo a minęło już kupę lat. Zazdroszczę znajomej.
            • jk471 Re: Katolicy... 15.07.15, 19:05
              Myślę, że z postu agnostyka wyraźnie widać, że preferuje osoby miłe, rozsądne, nieagresywne, wyznanie chyba nie ma tu nic do rzeczy, choć może dla wielu mieć znaczenie. Dopóki masz nick wislocka12 to nie licz na miłe posty w swoim kierunku. Zbyt się kojarzysz z liderem ateistycznej trzódki, choć niektórych jak widać to rajcuje. Mnie nie, na szczęście:-))
            • wislocki12 Klechowski 15.07.15, 20:56
              Uprzejmie informuję PT Forumowiczów, że oprócz nicka, nie mam nic wspólnego z wislocką12. Nie mamy nawet ślubu kościelnego, że o cywilnym nie wspomnę! ;-))
          • wislocki12 Współczuję 15.07.15, 20:51
            Naprawdę nie ukrywasz, że bywasz agresywny? Myślę, że jesteś na dobrej drodze do odzyskania łaski boskiej! Mam bowiem wrażenie, że ostatnio opuszcza Cię ona, jakby, niestety! Współczuję! ;-))
        • mar1mar1 Re: Katolicy... 15.07.15, 17:26
          Piękna rocznica!
          Niech Bóg hojnie pobłogosławi.
          • palacz67 Re: Katolicy... 15.07.15, 17:28
            Dzięki:-) Pozdrawiam Was serdecznie:-)
            • jk471 Re: Katolicy... 15.07.15, 19:08
              Dołączam się do postu agnostyka, mar1mar1 i innych życzliwych dla Ciebie i dostojnych Jubilatów.
              • palacz67 Re: Katolicy... 15.07.15, 20:01
                Dziękuję:-) Pozdrawiam.
                • wislocki12 Nie ma za co 15.07.15, 23:05
                  Nie ma za co! ;-)
          • wislocki12 Nie mam nic przeciwko temu 15.07.15, 21:05
            Nie mam nic przeciwko temu, ale wolałbym, żeby p. Danusia nie zwierzała się agnostykom! Nawet na podwórku i w kuchni wielebnego! :-(
          • wislocki12 Piekna rocznica! 15.07.15, 23:08
            I agnostycy! ;-))
        • wislocki12 Jak można! 15.07.15, 21:02
          No pięknie:
          "Witaj, Agnostyk. Jestem katoliczką. Byłam dziś u proboszcza na podwórku i w kuchni z rana."
          PS. Ty chyba już nic nie rozumiesz! Jak może katoliczka zwierzać się agnostykowi ze swoich wizyt u proboszcza na podwórku i w kuchni z rana, zresztą! :-((
        • wislocki12 Przygody podróżnicze 15.07.15, 22:24
          Naprawdę uważasz, że o mszy z okazji 55 rocznicy ślubu twoich rodziców wypada mówić w kontekście przygód podróżniczych 46-letniego Wojciecha Cejrowskiego i 28-letniej Joanny Najfeld? :-((
        • edekzgredek99 Re: Katolicy... 16.07.15, 08:54
          Tylko na podworku i w kuchni? A moze na pokojach tez ;)
    • genia50 Re: Katolicy... 15.07.15, 23:18
      Nasunal mi sie smutny wniosek z tymi uniewaznieniami slubow.Jaka niesprawiedliwosc skoro jedni musza znosic malzenstwo z pijakiem,ktory bije i katuje zone i dzieci,nie sa rozlaczeni nawet ci,ktorych wspolmalzonek lezy i podtrzymuje mu zycie maszyneria ,nawet gdy tuz po slubie malzonek znika na zawsze itp.,a wystarczy byc znanym i bogatym i miec "oko"w kosciele z powodu byle bzdetu dostanie sie rozwod,czyli uniewaznienie co jest w sumie tym samym.
      • wislocki12 Taki klimat 15.07.15, 23:39
        C'est la vie, Madame, Sorry! ;-((
        • genia50 Re: Taki klimat 16.07.15, 09:46
          Jesli chodzi o mnie to nie przywiazuje wagi do tego,czy ktos ma uniewaznienie(dla mnie to to samo co rozwod),czy nie ,ale dziwie sie katolikom ,ze godza sie na taka niesprawiedliwoc.Szkoda ,ze dawniej ,w historii nie wpadli na taki pomysl.Wladcy nie musieliby zgladzac swych ,wspolmalzonkow,mniej byloby wojen,nie zamykano by w wiezy nieposlusznych polowic itp.Albo tak jak Putin wymazywano by malzonka z pamieci tak jakby nie istnial.A swoja droga ze prawoslawni hierarchowie(tez chrzescijanie) zgodzili sie na cos takiego?
          • ursi51 Re: Taki klimat 17.07.15, 15:34
            Katolicy ciągle powołują się na boga prawiąc o świętości rodziny, a sami nie postępują tak, jak im bóg przykazał. Przypomnę tu pewnego posła z PiS, (Sz....a), który miał usta pełne chrześcijańskich frazesów, a sam cichcem korzystał z usług prostytutki i jeszcze jej za to nie zapłacił. I sprawa się rypła. Obłuda to charakterystyczna cecha katolików. Nagrzeszą, wyspowiadają się, odbębnią pokutę i z czystym sumieniem mogą grzeszyć dalej...
            • wislocki12 Łamańce 17.07.15, 23:04
              Też czasem mam wrażenie, ze katolicy wyprawiają łamańce, o jakich nawet Jezusowi się nie śniło... ;-))
            • ja-tarzan Re: Taki klimat 18.07.15, 07:46
              >>Przypomnę tu pewnego posła z PiS, (Sz....a), który miał usta pełne chrześcijańskich frazesów, a sam cichcem korzystał z usług prostytutki i jeszcze jej za to nie zapłacił.

              Ale jako katolik miał prawo i obowiązek bliźnich pouczać im krytykować za niemoralne zachowania. ;)
              • ja-tarzan Re: Taki klimat 18.07.15, 09:06
                Bashobora znów uzdrawia na Stadionie Narodowym:

                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,18384856.html#MTstream

                Świadectwa uzdrowień - anonimowe gdzieś tam w internecie, świadectwo wskrzeszenia umarłych, to Bashabora daje sam (sic!) w przemówieniu, które można kupić.

                Wstęp na stadion po 5 dych, a w czołówce nagrania jego przemówienia, w którym dowodzi wskrzeszeń cytat:

                Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych
                oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy
                Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie.
                Mt. 10, 8
                • mar1mar1 Re: Taki klimat 18.07.15, 09:57
                  Tylko zapomniałeś dodać na co idą te ofiary pieniężne. Na szkoły dla bezdomnych dzieci, sierocińce, pomoc najuboższym. Nie odpowiada ci taka sposób ewangelizacji i pozyskiwania środków finansowych na działalność charytatywno - misyjną, nie idź i nie dawaj. Twoja sprawa.
                  Nie rozliczaj natomiast z nie swoich pieniędzy. Nie zaglądaj nikomu do kieszeni bo i tobie nie zaglądają. Pozostaw ludziom którzy chcą pomagać decyzję co chcą zrobić ze swoimi pieniędzmi! Nic ci do tego.
                  Obłudnie cytujesz fragment Ewangelii. Dobrze wiesz że utrzymanie kosztuje i nikt nie da nic za darmo. Jak inaczej ci ludzie z o.Bashoborą mają pozyskać finanse na dalszą działalność?
                  Wiesz to a cytujesz Ewangelię. Złośliwy człowiek z ciebie i pełen sprzeczności. Czy nie tak robili faryzeusze w czasach Jezusa!
                  • genia50 Re: Taki klimat 18.07.15, 10:06
                    Szkoda,ze nie masz takiego zdania o Owsiaku i WOSP,gdzie pieniadze ida na leczenie i sa przeswietlane,a nie na zabobony.
                  • wislocki12 Jak na meczu... 18.07.15, 11:42
                    Sam już nie wiem, na co idą owe ofiary, o ile tak je można nazwać ("Ofiara - podstawowa, obok modlitwy, forma kultu religijnego, występująca we wszystkich religiach, począwszy od pierwotnych do najbardziej rozwiniętych. Polega na składaniu darów bóstwu."). Na "szkoły dla bezdomnych dzieci, sierocińce, pomoc najuboższym", na utrzymanie czy na dalszą działalność? ;-))
                    Newsweek - 29/2015:
                    "Wejściówki na stadion kosztują 50 zł. Można kupić zwykły lub w Strefie Chwały, przeznaczonej dla osób, "które deklarują się uwielbiać przez śpiewanie pełnym głosem, wznoszenie rąk". Ich zadaniem jest "tak aktywne wielbienie, że zagrzeje i ośmieli pozostałe 60 tys. uczestników". Można wybrać sektory, gdzie wielbi się przez wzniesienie rąk do góry, albo sektor dla bębniarz, sektor szofar (wielki trąb), bądź też sektor uwielbienia flagami."
                    Będzie się działo! Jak na meczu piłkarskim! :-((
                  • ja-tarzan Re: Taki klimat 18.07.15, 12:46
                    >>Tylko zapomniałeś dodać na co idą te ofiary pieniężne. Na szkoły dla bezdomnych dzieci, sierocińce, pomoc najuboższym. Nie odpowiada ci taka sposób ewangelizacji i pozyskiwania środków finansowych na działalność charytatywno - misyjną,

                    Możesz podać link do rozliczeń? Owsiaka tak chętnie sie prześwietla, to zakłądam, że i tu nie ma problemu z dotarciem?

                    >>Nie rozliczaj natomiast z nie swoich pieniędzy. Nie zaglądaj nikomu do kieszeni bo i tobie nie zaglądają.

                    Organizuje się to spotkanie w ramach tzw. rekolekcji, czyli działalność nieopodatkowana, a podatki to również moje pieniądze.
                    Jeżeli rozliczenie pokazuje, że cały dochód idzie na zbożny cel, to nie ma sprawy.

                    >>Pozostaw ludziom którzy chcą pomagać decyzję co chcą zrobić ze swoimi pieniędzmi! Nic ci do tego.

                    Im mogę jedynie współczuć, bo idą tam chyba głównie z rozpaczy, kto wie, może i sam bym w sytuaucji beznadziei znalazł się w takim miejscu.

                    ... no ale można przecież zorganizować spotkania w kościołach, nie potrzeba chyba robić widowiska a la 50 PLN na osobę ;)
                    Wtedy utrzymanie, jak to nazywasz, nie kosztowałoby tyle.

                    >>Obłudnie cytujesz fragment Ewangelii.
                    >>Wiesz to a cytujesz Ewangelię. Złośliwy człowiek z ciebie i pełen sprzeczności. Czy nie tak robili faryzeusze w czasach Jezusa!

                    Nie nazywaj mnie obłudnikiem, faryzeuszem, czy złośliwcem, miałem wrażenie, że uzgodniliśmy zasadę, by nie oceniać, nie personalizować argumentów.
                    Przedstawiłeś wszystkie swoje argumenty wobec tego co napisałem? To może poprzestań na tym.

                    ... mam nadzieję, że potrafisz ... w przeciwieństwie do paru innych osób, które ledwie ze zrozumieniem czytają to napisałem, ale z polotem potrafią zanalizować mój charakter...
                    • mar1mar1 Re: Taki klimat 18.07.15, 19:10
                      - Nie zamierzam kopać się z koniem. Na "kopniętą" filozofię też szkoda czasu.
                      Wypij se piwko w to sobotnie popołudnie i przestań smęcić
                      • ja-tarzan Re: Taki klimat 20.07.15, 07:48
                        >>- Nie zamierzam kopać się z koniem. Na "kopniętą" filozofię też szkoda czasu.
                        Wypij se piwko w to sobotnie popołudnie i przestań smęcić

                        No cóż, nie wiesz co napisać ....
              • mar1mar1 Re: Taki klimat 18.07.15, 09:35
                Miał takie prawo!
                Natomiast jeżeli swoim postępowaniem (nagminnym) przeczył temu co głosił to był zwykłym obłudnikiem!
                I tyle, nie ma się co podniecać, może warto zrobić wgląd we własne życie i dostrzec pewne rzeczy których się nie widzi?
                • wislocki12 Miał takie prawo? 18.07.15, 11:21
                  Naprawdę uważasz, że ów "poseł z PiS, (Sz....a), który miał usta pełne chrześcijańskich frazesów, a sam cichcem korzystał z usług prostytutki i jeszcze jej za to nie zapłacił", miał takie prawo? Chyba raczysz sobie żartować? :-((
                • ja-tarzan Re: Taki klimat 18.07.15, 12:38
                  >>I tyle, nie ma się co podniecać, może warto zrobić wgląd we własne życie i dostrzec pewne rzeczy których się nie widzi?

                  Żadne podniecanie się, ot po prostu wyrażenie zdania. Przecież Ty tez sie nie podniecasz każdym przypadkiem komentowanym na forum, prawda?
                  We własne życie wgląd mam na bieżąco, ile dostrzegam, tyle kontroluję, jak każdy.
                  ... natomiast trochę inna sytuacja jest, gdy idzie np. o publiczne pieniądze.

                  >>Miał takie prawo!

                  Ale ja przecież ani jemu, ani współpracownikom nie zarzucam złamania prawa.
                  • mar1mar1 Re: Taki klimat 18.07.15, 19:11
                    j.w
                    • wislocki12 jw. 18.07.15, 21:14
                      Jesteś, jak zwykle, niezwykle elokwentny! ;-))
                      • ursi51 Re: jw. 19.07.15, 14:36
                        Katolicyzm jest formą zdziecinnienia, bo polega na oddaniu życia w ręce urzędników Kościoła, którzy mówią owieczce, co jest dobre, a co złe. Katolicyzm to niedopuszczenie człowieka do dojrzałości po to, by móc nim sterować Kościół prawi też o sumieniu, ale z historii tej instytucji wiemy, że kto żył według sumienia, ten lądował na stosie, np. Giordano Bruno, Jan Hus...
                        • ja-tarzan Re: jw. 20.07.15, 07:53
                          >>Katolicyzm jest formą zdziecinnienia, bo polega na oddaniu życia w ręce urzędników Kościoła, którzy mówią owieczce, co jest dobre, a co złe. Katolicyzm to niedopuszczenie człowieka do dojrzałości po to, by móc nim sterować

                          A to już zależy od Ciebie.
                          Wiara w Boga, czy nawet przynależność do Kościoła nie oznacza automatycznie "bycia sterowanym".

                          Naprawdę sądzisz, że tak jest łatwo "sterować" człowiekiem i "nie dopuścić" go do dojrzałości?

                          P.S. Zakładając Ursi drogi, że jesteś ateistą, to pomyśl, czy nie jest tak, że 90% tego co tym "owieczkom" sie mówi w Kościele nie jest na tyle uniwersalne, że sam się z tym zgadzasz, tyle że opowiadasz o tym nieco innymi słowami?
                          • genia50 Re: jw. 20.07.15, 08:21
                            To samo by powiedzial etyk czy dobry psycholog,a nie byloby to tak kosztowne,a bardziej uniwersalne.
                            • ja-tarzan Re: jw. 20.07.15, 12:18
                              >>To samo by powiedzial etyk czy dobry psycholog,a nie byloby to tak kosztowne,a bardziej uniwersalne.

                              Co do uniwersalności... nie jestem pewien, czy rozumiem.

                              Natomiast co do kosztów "przekazu", bywają one zbyt wysokie, ale to już ludzie sobie tak wymyślili, przecież Bóg "złotych" świątyń budować nie nakazał... ;)
                              • genia50 Re: jw. 20.07.15, 15:44
                                Odpowiedz poleciala do innego watku,przepraszam.Etyk jest uniwersalny,bo pomaga odroznic dobro od zla i pomaga w zyciu,tlumaczac jakimi zasadami sie kierowac,ktore sa dobre a ktore zle- ogolowi ludzi ,czyli wszystkim wierzacym i niewierzacym.Nie ma takiego znaczenia jak krk,bo nie straszy pieklem,oraz nie pomaga rzadzacym w dyscyplinowaniu spoleczenstwa.
                                • ja-tarzan Re: jw. 21.07.15, 06:39
                                  >>Etyk jest uniwersalny,bo pomaga odroznic dobro od zla i pomaga w zyciu,tlumaczac jakimi zasadami sie kierowac,ktore sa dobre a ktore zle- ogolowi ludzi ,czyli wszystkim wierzacym i niewierzacym.Nie ma takiego znaczenia jak krk,bo nie straszy pieklem,

                                  Mówi więc to samo co kaznodzieja, tyle, że innym językiem ;)

                                  >>Twierdzisz, że "Bóg "złotych" świątyń budować nie nakazał"? Za chwilę pewnie powiesz, że Bóg nie nakazał budować pomników Jana Pawła II? To mi wygląda na bluźnierstwo, niestety! Strzeż się! :-((

                                  Dlaczego bluźnierstwo?
                                  • palacz67 Do Tarzan 21.07.15, 06:52
                                    Odpowiedź jest prosta, Tarzanie, krzyż jest symbolem wiary. Prawdziwy katolik powinien o tym pamiętać. Katolicki dom poznaje się po krzyżu umieszczonym w widocznym miejscu. Wiem, wiara jest w sercu, ale tradycja- rzecz święta i powinniśmy o tym pamiętać. Serce przy Bogu, ręce przy pracy, pozdrawiam:-)
                                    • palacz67 Re: Do Tarzana 21.07.15, 06:53
                                      Przepraszam:-)
                                    • mar1mar1 Re: Do Tarzan 21.07.15, 16:59
                                      Dobrze napisane!
                                      Jednak co z tego, @tarzan jak to on - "rozbierze" twojego posta na czynniki pierwsze i wyjdą mu takie cuuuda jak PO przez 8 lat rządzenia :-))
                                      Pozdrawiamy gorąco!
                                      • ja-tarzan Re: Do Tarzan 21.07.15, 22:24
                                        >>ednak co z tego, @tarzan jak to on - "rozbierze" twojego posta na czynniki pierwsze i wyjdą mu takie cuuuda jak PO przez 8 lat rządzenia :-))

                                        Marmarze, zachęcam do dyskusji.

                                        Wskaż moje zdanie, z ktorym się nie zgadzasz i przedstaw swój argument.
                                        Top będzie rozmowa.

                                        Natomiast jeśli nie masz nic do powiedzenia poza tym "kim ja jestem" to zamilcz i odpuść.
                                        Bo najłatwiej jest skontrować adwersarza prostym: "jesteś głupi".
                                        To chyba za małe wyzwanie dla inteligentnego człowieka.

                                        Poza tym, zaproponowałem Ci pewną umowę ... zdawało mi się, że się zgodziłeś.
                                        • mar1mar1 Re: Do Tarzan 22.07.15, 13:11
                                          Problem z tobą jest taki że za bardzo filozofujesz a przez to czasami kompletnie "odlatujesz". Jak można dyskutować z kimś kto filozofuje czy aby na pewno 2+2 jest równe 5.
                                          Przez to rozmydlasz fakty, przeinaczasz i dopasowujesz pod swoją filozofię. Każdy logiczny argument, rozbierzesz na czynniki pierwsze właśnie pod kątem owych " czy aby 2+2 jest 5". Przecież to nie ma żadnego sensu. Wyglądasz mi na jakiegoś masochistę co to uwielbia rozbierać zdania na czynniki i doszukiwać się jakichś nieistniejących znaczeń.
                                          Jaką umowę? Nie przypominam żebym zgadzał się na jakąś aktualnie wiążącą umowę?! Oświeć mnie...
                                          • ja-tarzan Re: Do Tarzan 22.07.15, 13:44
                                            >>Problem z tobą jest taki że za bardzo filozofujesz a przez to czasami kompletnie "odlatujesz". Jak można dyskutować z kimś kto filozofuje czy aby na pewno 2+2 jest równe 5.

                                            Marmarze, zakłądając, że to co Ty prezentujesz w swoich argumentach jest absolutną i niezaprzeczalna prawdą, faktem, a nie przedmiotem wiary, czy opinii, to ... masz 100% rację.

                                            >>Przez to rozmydlasz fakty, przeinaczasz i dopasowujesz pod swoją filozofię.

                                            "Rozmydlam", czyli odmeinnie traktuję pewne sprawy?

                                            Przeinaczam, czyli nie traktuje pewnych spraw tak jak Ty.

                                            Dopasowuję pod swoja filozofię? Oczywiście, a pod czyja miałbym dopasowywać swoje własne opinie?

                                            >>Wyglądasz mi na jakiegoś masochistę co to uwielbia rozbierać zdania na czynniki i doszukiwać się jakichś nieistniejących znaczeń.

                                            Ja to postrzegam jako zwyikłą dyskusję, rozmowę, jaka normalni ludzie moga prowadzić ze sobą, bez względu na temat i bez względu na odmienność poglądów.
                                            Zakładam, że nikt ie siada z nikim do stołu przy piwie, czy loguje się na publicznym forum, by ... nie rozmawiać.
                                            Czemu włączasz się w te rozmowy, skoro tak Cie mierzwią?
                                            Chcesz rozmawiać to argumentuj, wymieniaj oglądy, ale daj spokój personalnym zagrywkom.
                                            Jeśli Twój brat, czy kolega przykładowo prezentuje odmienny pogląd przy poświątecznym stole, czy rodzinnym grillu, to zlewasz go epitetami, czy po prostu sobie gaworzycie?

                                            >>Jaką umowę? Nie przypominam żebym zgadzał się na jakąś aktualnie wiążącą umowę?! Oświeć mnie...

                                            Wydawało mi się, że uzgodniliśmy, że darujemy sobie personalne odzywki.
                                            Skoro nie, to czy nie zechciałbyś z nich zrezygnować, nie sądzisz, że przyjemniejsza będzie rozmowa jeśli nie będzie epitetów, argumentów w stylu "filozofujesz" te ciągłe matematyczne wzory itd?
                                            Proponuje prosty układ, przyjacielską rozmowę, nie walkę.
                                            Zainteresowany? ;)
                                            • mar1mar1 Re: Do Tarzan 22.07.15, 16:09
                                              - Wiara, opinia, fakty a filozofia to całkiem odmienne dziedziny. Są fora filozoficzne gdzie domorośli "filozofowie" debatują nad tym czy słońce jest okrągłe. Ja wolę fakty takie jak to że 2+2 jest 4 a nie może 4 a może 5.
                                              - rozmydlasz, przeinaczasz, dopasowujesz czyli interpretujesz tak jak ci w danej chwili wygodnie.
                                              - ale normalni ludzie w dyskusji nie zastanawiają się czy białe jest białe a czarne czarne czy może szare, tak robią trolle, ludzie niesprawni intelektualnie albo właśnie domorośli filozofowie. Zakładam że do dwóch pierwszych kategorii nie należysz choć to tylko założenie :-)) No i zawsze można "pofilozofować" nad tym zagadnieniem...
                                              - właśnie rozmawiamy ale twoje poglądy świadczą o tobie. Więc stąd taka a nie inna opinia personalna.To nie epitety bo tych nie używam, przynajmniej w stosunku do ciebie. Jesteś przewrażliwiony na punkcie swojego ja. Ktoś cię skrzywdził w dzieciństwie?
                                              - rzeczywiście "wydawało ci się" Nic nie uzgadnialiśmy. Nie było takiej potrzeby bo nie używamy w stosunku do siebie inwektyw i przekleństw. Tak wiec biorąc powyższe nie mam z czego rezygnować :))
                                              O ocenie personalnej już pisałem . No chyba że jesteś botem a nie żywym człowiekiem to możemy darować sobie interpersonalizm. Tylko wtedy mogę pisać pod adresem programisty i jego zasług w implementacji inteligencji dla bota.
                                              - Nie.
                                              Po pierwsze nie jesteśmy przyjaciółmi. Po drugie nie walczymy, po trzecie nie używamy wobec siebie wulgaryzmów i po czwarte co wynika z trzech powyższych nasze dyskusje toczą się w normalnych ramach forumowej pisaniny.
                                              Więc co chcesz zmieniać? Zresztą pisałem kiedyś że nie mogę pisać, mówić tak jak jest "na topie" Po prostu to nie moja działka. Tą całą współczesność z jej "politycznie poprawnym" językiem mam gdzieś.
                                              Zawsze będę pisał w zgodzie z własną wiarą i poglądami które wynikają z tej wiary. Do człowieka będę pisał albo mówił w kontekście oceny jego osoby w świetle tego co sobą reprezentuje. Po prostu taki jest styl pisania. Nie wymagaj żebym traktował cię bezosobowo.
                                    • ja-tarzan Re: Do Tarzan 21.07.15, 22:21
                                      >>Odpowiedź jest prosta, Tarzanie, krzyż jest symbolem wiary. Prawdziwy katolik powinien o tym pamiętać. Katolicki dom poznaje się po krzyżu umieszczonym w widocznym miejscu. Wiem, wiara jest w sercu, ale tradycja- rzecz święta i powinniśmy o tym pamiętać. Serce przy Bogu, ręce przy pracy, pozdrawiam:-)

                                      Ale ja nie o krzyżu pisałem, nie odmawiam nikomu prawa do manifestowania swojej wiary.

                                      Ja pisałem o przesadnym przepychu, który można w świątyniach spotkać, prawda? ;)
                                      • palacz67 Re: Do Tarzana 21.07.15, 22:29
                                        Rozumiem, inaczej odebrałam Twoją wypowiedź, pzdr.
                                        • wislocki12 Krzyż 22.07.15, 01:34
                                          Naprawdę zrozumiałaś, ze to nie o krzyż chodzi? Nie wierzę! ;-))
                                          • ja-tarzan Re: Krzyż 22.07.15, 06:37
                                            >>Naprawdę zrozumiałaś, ze to nie o krzyż chodzi? Nie wierzę! ;-))

                                            Upierdliwy jesteś czasem, to trąci trollowaniem, przecież każdemu może się zdarzyć źle coś zrozumieć, tylko nieliczni na tym forum są tu po to, by komuś dopie...ć ... chcesz być z nimi? ;)
                                            • ja-tarzan Re: Krzyż 22.07.15, 12:02
                                              dzikikraj.interia.pl/mowatrawa/news-tomasz-terlikowski-ekskomunikowal-bronislawa-komorowskiego,nId,1856843

                                              Nadpapież, zwany tak przez złośliwych ... a ja myślę, że nie trzeba być złośliwym ... ;) Puknąłby się w czółko w końcu i przestał uważać się za wszechwiedzącego i wszechwładnego.

                                              Allmighty Tomek...
                                              • ja-tarzan Re: Krzyż 22.07.15, 12:46
                                                I jego koledzy:

                                                www.fronda.pl/a/polska-feministka-aktywistka-lgbt-nie-zyje,54365.html

                                                "Niezbadane są wyroki boskie. Prośmy Dobrego Boga by zmiłował się nad duszą Pani Bienias i przebaczył jej wszelkie zło jakie wyrządziła w swym życiu."

                                                Ja pierdzielę, etyka dziennikarska, kultura osobista, wiara w naukę Kościoła - którekolwiek wystarczy, by się ugryźć w ... klawiaturę w takich sytuacjach.

                                                Buractwo...
                                                • mar1mar1 Re: Krzyż 22.07.15, 12:52
                                                  Co ci nie pasuje w tym że ktoś pochyla się nad grzesznikiem w chwili jego śmierci i prosi o modlitwę za niego??
                                                  Co może mieli napisać jaka to Bienias była wspaniała i cudowna i lepiej nie przypominać kim ta pani w istocie była, jak traktowała Boga i wierzących, że o etyce i moralności nie wspomnę?!
                                                  Ty tak poprawny politycznie ze aż mdlący pewnie byś tak zrobił ale w/w napisali tylko prawdę. I to cię tak boli??
                                                  Jeżeli tak to mogę tylko napisać
                                                  BURACTWO!!!
                                              • mar1mar1 Re: Krzyż 22.07.15, 12:46
                                                Po prostu jest KATOLIKIEM i nie wstydzi się tego a co więcej BRONI wiary i poglądów chrześcijańskich. Dlatego tzw "katolicy" nienawidzą go szczerze i wylewając pomyje na jego osobę. O lewakach i ateuszach nie wspominam gdyż oni nienawiść do wszystkiego co święte mają we krwi. Wg. nauki naszego Kościoła wszyscy którzy kiedykolwiek i w jakikolwiek sposób wspierali aborcję, in vitro, masonerię, jehowców i innych heretyków itp popełniają grzech śmiertelny i w niektórych przypadkach zaciągają ekskomunikę latae sententiae a przy zabijaniu dzieci nienarodzonych i innych "odrażających i wołających o pomstę do nieba" zbrodniach również ferendae sententiae. Jeżeli nie przystąpią do sakramentu pokuty, nie żałują szczerze za popełnione zbrodnie i nie naprawią w jakikolwiek sposób zła które wyrządziły swoim czynem to w chwili śmierci nie korzystają z łask i dóbr Chrystusa Pana i jego Kościoła. A jak wiemy poza Chrystusem nie ma zbawienia! I o tym właśnie mówi p.Terlikowski. I dlatego "wściekłe pieski" tak gwałtownie atakują jego i prawdę którą przypomina tym tzw "katolikom"!
                                                • ursi51 Re: Krzyż 22.07.15, 13:27
                                                  Absolutną kościelną perwersją jest uzależnianie zbawienia ludzi od rozgrzeszenia, na które monopol mają panowie w sukienkach. Wielebny Marmar zapewne regularnie na kolanach błaga szamanów o przebaczenie własnych przewin i przystępuje do sakramentu pokuty, żeby zaraz potem po wyczyszczeniu tzw. sumienia, znów grzeszyć...
                                                  • edekzgredek99 Re: Krzyż 22.07.15, 13:42
                                                    Ja mysle ze w niebie sa ogromne luzy a pieklo boryka sie z przeludnieniem ;)
                                                • ja-tarzan Re: Krzyż 22.07.15, 13:52
                                                  >>Po prostu jest KATOLIKIEM i nie wstydzi się tego a co więcej BRONI wiary i poglądów chrześcijańskich.

                                                  Nadal twierdzę, że jest kolosalna róznica między manifestowaniem swojej wiary, czy choćby poglądów, a ustawianiem innych pod murem i oświadczanie o czyjejś ekskomunice.
                                                  To jest kwestia tej osoby i jej odpowiedzialności przed Bogiem.

                                                  >>Co ci nie pasuje w tym że ktoś pochyla się nad grzesznikiem w chwili jego śmierci i prosi o modlitwę za niego??
                                                  Co może mieli napisać jaka to Bienias była wspaniała i cudowna i lepiej nie przypominać kim ta pani w istocie była, jak traktowała Boga i wierzących, że o etyce i moralności nie wspomnę?!
                                                  Ty tak poprawny politycznie ze aż mdlący pewnie byś tak zrobił ale w/w napisali tylko prawdę. I to cię tak boli??

                                                  Ano to, że nikt z nas nie jest uprawniony by sądzić innych. To czy zgrzeszyła, czy zasługuje na zbawienie to ocena i decyzja Boga, a nie człowieczka, który podpisuje się "mod".
                                                  W naszej kulturze przyjęło się źle o zmarłych nie mówić.
                                                  Ja bym się ograniczył do apelu o modlitwę za zmarłą.

                                                  >>Ty tak poprawny politycznie ze aż mdlący pewnie byś tak zrobił ale w/w napisali tylko prawdę.

                                                  Nigdy bym nie przypuszczał, że wrażliwość na drugiego człowieka, czy zachowanie taktu może przyprawiać o mdłości. ;)

                                                  >>Jak cię tak pali w ślepka to nie patrz tam gdzie nie powinieneś. Nie wiem czy w ogóle chodzisz do Kościoła, zakładam ze nie, więc tym bardziej nie powinno cię obchodzić to co wierni z własnej woli dają dla "upiększenia" sacrum.

                                                  Wyrażam jedynie swoją opinię, że sacrum złota nie potrzebuje. nie mogę?

                                                  Skoro Ty kilkakrotnie twierdzisz, że masz prawo osądzać konkretną osobę, to ja nie mogę anonimowo wskazać tego, co uważam za błąd?
                                                  • ja-tarzan Re: Krzyż 22.07.15, 14:07
                                                    Dla odmiany bardzo konkretny i odpowiednio stonowany przekaz przyszedł z Episkopatu:

                                                    wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/495881,episkopat-katolicy-nie-moga-stosowac-metody-in-vitro.html

                                                    Zwróciłbym uwagę na odmienność języka. Zamiast ekskomunika dla prezydenta, prośba do katolików i ludzi dobrej woli.

                                                    Tak nawiasem mówiąc, skoro oczekuje się od nowego prezydenta bycia katolikiem i stosowania się w swej pracy do nauki Kościoła, a on sam obiecuje bycie prezydentem wszystkich Polaków, to jak to pogodzi, gdyby się okazało, że część społeczeństwa ma odmienny pogląd na jakąś ważką światopoglądowa sprawę?
                                                  • mar1mar1 Re: Krzyż 22.07.15, 16:53
                                                    - pewnie ten przekaz to dla takich "poprawnych politycznie?
                                                    - tak samo pogodzi jak to że zaprasza homosów do rozmowy.
                                                    ?Siądę z nimi przy jednym stole, bo są ludźmi takimi samymi jak ja i należy im się szacunek. (?) Powiem im szczerze, że nie zgadzam się na małżeństwa jednopłciowe, ani nie widzę powodu, by legalizować związki partnerskie?.
                                                    Zaspokoiłeś swoją ciekawość?
                                                    Swoją drogą to dzięki Bogu za takiego prezydenta. Oby tylko wytrwał w tym co reprezentuje bo polityka na najwyższych szczeblach to cuchnące i odrażające bagno i oby go to bagno nie wciągnęło. Dlatego MUSIMY modlić się za niego i jego wybory. Modlitwa i jeszcze raz modlitwa a przyszłość Polski rysuje się w radosnych barwach. No i pierwszy raz w życiu mogę z dumą napisać że to MÓJ prezydent i takiego człowieka chciałem (nie tylko ja ale miliony prawdziwych polaków też) widzieć na najwyższym szczeblu w państwie! :)))
                                                  • ja-tarzan Re: Krzyż 22.07.15, 17:03
                                                    Marmarze, wychowano mnie w taki, a nie inny sposób, stąd oczekiwania określonej atmosfery rozmowy. Nie musisz oczekiwać tego samego. W porządku.

                                                    Co do reszty to masz oczywiście 100% rację, mylę się. Sam się sobie dziwię, że mogłem takie rzeczy wypisywać.
                                                    Dziękuję za uświadomienie.
                                                  • mar1mar1 Re: Krzyż 22.07.15, 18:04
                                                    - cieszę się że to zrozumiałeś.
                                                    - lepiej przyznać się do błędu późno niż wcale.
                                                    :)) :)) :))
                                                  • edekzgredek99 Re: Krzyż 22.07.15, 18:09
                                                    No i sukienkowy przekabacil porzadnego obywatela. Trudno, byl slabego charakteru wiec mala strata
                                                  • ja-tarzan Re: Krzyż 22.07.15, 21:04
                                                    >>No i sukienkowy przekabacil porzadnego obywatela. Trudno, byl slabego charakteru wiec mala strata

                                                    Jeśli o mnie piszesz, to muszę się zrewanżować tym, że małego rozumku jest, skoro nie zrozumiał, ale to mała strata ;)

                                                    >>- lepiej przyznać się do błędu późno niż wcale.

                                                    Dla twej satysfakcji przyznam się do czegokolwiek .. co tylko sobie zażyczysz ;)
                                                  • mar1mar1 Re: Krzyż 27.07.15, 18:54
                                                    Dokładnie, małego rozumku jest ten co nie zrozumiał...
                                                    No to życzę sobie, żebyś nie "filozofował", pasuje?
                                                  • mar1mar1 Re: Krzyż 22.07.15, 16:37
                                                    - to nie ustawianie pod murem tylko przypominanie podstawowych prawd wiary i obowiązków i konsekwencji zeń wynikających.
                                                    - no właśnie tam jest apel o modlitwę za zmarłą więc skąd to twoje zacietrzewienie? Skoro nie jesteśmy uprawnieni osądzać to po co są sądy i więzienia? Dostrzegasz różnicę między osądem człowieka w kontekście jego postępowania a osądem Bożym w kontekście wnętrza człowieka? Czy nie tych pierwszych mamy napominać i wskazywać na zło którego się dopuszczają? My możemy osądzać ją po tym kim była i jak postępowała. A do Boga należy decyzja czy bedzie zbawiona czy potępiona. I my mamy prawo wręcz obowiązek żeby WŁAŚNIE modlić się aby Chrystus Pan ogarnął ją swoim miłosierdziem i by dostąpiła zbawienia. I to czyni rzeczony "mod" a ty w swoim zaślepieniu zdaje się nie dostrzegasz prawd oczywistych?!
                                                    - jakoś nie jesteś wrażliwy na w/w "moda" że o takcie już nie wspomnę. Czyżby "wrażliwość i takt" w twoim wydaniu dotyczyły tylko "konkretnych" osób z konkretnej grupy społecznej?
                                                    - możesz. Ale z twoich postów wynika że strasznie cię to "pali"! Zostaw ludziom ich datki i to co z nimi robią a sam idź przed to sacrum i tak jak wyznajesz, pomódl się mając przed OCZAMI centrum tego sacrum a nie otoczkę ze złota :))
                                                    - obaj mamy prawo osądzać to co robi i kim jest w tym kontekście i tyle.
                                                    Ale twoje "zainteresowanie" owym błędem staje się już wręcz chorobliwe. Może to przejaw jakiejś dolegliwości? :))
                                                  • wislocki12 Dlaczego we czwartek, a nie w piątek? 22.07.15, 22:24
                                                    Ja też mam parę problemów z Ewangelią, że o chrześcijaństwie nie wspomnę. Nie rozumiem np., dlaczego Jezus kultywował zwyczaje judaistyczne (kolacja paschalna) i dlaczego kolację paschalną spożywał we czwartek, a nie w piątek! :-(
                                                  • ja-tarzan Re: Dlaczego we czwartek, a nie w piątek? 23.07.15, 06:31
                                                    >>Ja też mam parę problemów z Ewangelią, że o chrześcijaństwie nie wspomnę. Nie rozumiem np., dlaczego Jezus kultywował zwyczaje judaistyczne (kolacja paschalna) i dlaczego kolację paschalną spożywał we czwartek, a nie w piątek! :-(

                                                    Zacząłbym od lektury;)
                                                  • wislocki12 Dlaczego we czwartek, a nie w piątek? 26.07.15, 23:42
                                                    Właśnie jestem po lekturze. Stąd pytanie! ;-))
                                      • mar1mar1 Re: Do Tarzan 22.07.15, 13:04
                                        Jak cię tak pali w ślepka to nie patrz tam gdzie nie powinieneś. Nie wiem czy w ogóle chodzisz do Kościoła, zakładam ze nie, więc tym bardziej nie powinno cię obchodzić to co wierni z własnej woli dają dla "upiększenia" sacrum.
                                        Już to kiedyś pisałem kilkukrotnie, przestań rozliczać ludzi, co i komu dają, nie twoja kasa nie twoja sprawa, patrz w swój portfel i rób ze swoimi pieniędzmi co chcesz!
                                        • wislocki12 Jak Klechowski 22.07.15, 22:38
                                          Marmar chyba po raz kolejny zaskoczył Cię. On nie rozumie, co do niego piszą, on, zwyczajnie, nienawidzi! Jak Klechowski, że... ;-))
                              • wislocki12 Bluźnierstwo? 20.07.15, 21:10
                                Twierdzisz, że "Bóg "złotych" świątyń budować nie nakazał"? Za chwilę pewnie powiesz, że Bóg nie nakazał budować pomników Jana Pawła II? To mi wygląda na bluźnierstwo, niestety! Strzeż się! :-((
    • wislocki12 Zabuksował 22.07.15, 22:33
      Mam wrażenie, że wątek właśnie zabuksował. Reanimuję go zatem, powtarzając własny post:
      "Ja też mam parę problemów z Ewangelią, że o chrześcijaństwie nie wspomnę. Nie rozumiem np., dlaczego Jezus kultywował zwyczaje judaistyczne (kolacja paschalna) i dlaczego kolację paschalną spożywał we czwartek, a nie w piątek!"
      Przy czym rozumiem, że w piątek byłoby raczej trudno, co by to nie mogło znaczyć! :-(
      • lechowski51 Re: Zabuksował 22.07.15, 22:42
        Napisz do Obirka,ro ci wytłumaczy to co kiedys nagrywałeś i nic z tego nie rozumiałes
        • wislocki12 Jak zwykle! 22.07.15, 23:13
          Chyba, jak zwykle, z kimś mnie pomyliłeś? ;-))
          • lechowski51 Re: Jak zwykle! 23.07.15, 07:14
            Żal mi cie biedaku.Nienawiść do chrześcijańskich sąsiadów odebrała ci rozum i spokój
            • wislocki12 Dlaczego we czwartek? 24.07.15, 00:15
              Tu nie chodzi o nienawiść, że o Obirku nie wspomnę. Chciałem tylko dowiedzieć się: "dlaczego Jezus kultywował zwyczaje judaistyczne (kolacja paschalna) i dlaczego kolację paschalną spożywał we czwartek, a nie w piątek!" ;-))
              PS. Nie bardzo mogę zrozumieć, co wg Ciebie znaczyć może wyrażenie "chrześcijańscy sąsiedzi"? Między Odrą a Bugiem? Chyba żartujesz? ;-))
              • ja-tarzan Re: Dlaczego we czwartek? 25.07.15, 07:26
                >>"dlaczego Jezus kultywował zwyczaje judaistyczne (kolacja paschalna)

                Bo był Żydem, pierwsi chrześcijanie byli Żydami...
                • mar1mar1 Re: Dlaczego we czwartek? 25.07.15, 22:04
                  Św. Paweł też?
                  Pierwsi chrześcijanie nie byli tylko żydami, wywodzili się z wielu narodów i warstw społecznych.
                  • genia50 Re: Dlaczego we czwartek? 25.07.15, 22:07
                    Trudno to przyjac do wiadomosci,zwlaszcza gdy sie nie lubi Zydow.
                  • wislocki12 Wyznanie=narodowość=warstwa społeczna? 25.07.15, 22:18
                    Gdybyś jeszcze tylko potrafił odróżnić wyznanie od od narodowości, że o pozycji społecznej, nie wspomnę... ;-))
                  • ja-tarzan Re: Dlaczego we czwartek? 26.07.15, 10:18
                    >>Św. Paweł też?

                    No piszą, że był Żydem z Tarsu. Aczkolwiek to nie ma znaczenia.

                    Wisłocki miał wątpliwość, więc mu odpowiedziałem, faktem jest, że znakomita większośc pierwszych chrześcijan to byli Zydzi, myslę, że można takie uproszczone stwierdzenie przyjąć.

                    Nie ma potrzeby podkreslać, że to nie do końca prawda ... chyba, to Żydzi sa problemem, ale chyba nie...
                    • wislocki12 Co wiedział? 27.07.15, 00:37
                      Powiedział, co wiedział... ;-))
                    • mar1mar1 Re: Dlaczego we czwartek? 27.07.15, 19:05
                      - Był obywatelem rzymskim.
                      - Jakoś nie byłeś skory do uproszczonych stwierdzeń gdy chodziło o "rozwody kościelne" Sam sobie zaprzeczasz! Najpierw z pompą piszesz że absolutnie nie chcesz upraszczać bo to może komuś zaszkodzić a teraz "myślisz" że można!? I to bez względu na to że może to wywołać negatywny skutek, gdyż od teraz @troll będzie myślał że większość pierwszych chrześcijan to byli żydzi a to absolutna nieprawda!
                      Czy ty sam wiesz czego chcesz???
                      • genia50 Re: Dlaczego we czwartek? 27.07.15, 20:33
                        Istnieje narodowosc,obywatelstwo i religia.U jednego czlowieka kazda z tych rzeczy moze byc rozna.Nie wiem jak mozna to wytlumaczyc komus,kto nie chce(a moze rzeczywiscie nie potrafi) zrozumiec.
                      • wislocki12 Dlaczego we czwartek? 27.07.15, 21:20
                        A ja nadal nie mogę dowiedzieć się, dlaczego Jezus, choć Żyd, jak twierdzi tarzan, wieczerzę paschalną spożywał we czwartek, a nie tak jak cała reszta Żydów w piątek?
                      • ja-tarzan Re: Dlaczego we czwartek? 28.07.15, 09:04
                        >>Czy ty sam wiesz czego chcesz???

                        Tak, normalnie z ludźmi rozmawiać, a absolutnie nie szukam powodu do walki.

                        Gdy sam tego samego zechcesz, zapraszam do dyskusji ... ;)
                        • ja-tarzan Re: Dlaczego we czwartek? 30.07.15, 21:17
                          Tak a propos unieważnienia małżeństwa kościelnego jedna historia:

                          wyborcza.pl/duzyformat/1,146229,18405010,kosciol-tego-malzenstwa-nie-bylo.html
                          • wislocki12 W Imię Boże... 30.07.15, 21:45
                            "Kościół: Tego małżeństwa nie było...
                            Katolik drugi ślub też chce mieć w kościele. Pierwszy unieważnia...
                            Wyrok zaczyna się od słów: "W imię Trójcy Przenajświętszej". Przyszedł listem poleconym, z pieczątką Metropolitalnego Sądu Duchownego w Poznaniu.
                            - Nie mogłam uwierzyć - mówi Marta, 42 lata, matka 12-letniego syna.
                            Sąd "po wezwaniu Imienia Bożego" orzekał, że "udowodniono nieważność małżeństwa" Marty. Nastąpiło to z tytułu "niezdolności z przyczyn natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich po stronie pozwanej". Pozwaną była Marta. Powodem - jej były mąż."
                            No cóż, "Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy. A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę – poza wypadkiem nierządu – naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa.” (Mt 5,27-32)

                            • ja-tarzan Re: W Imię Boże... 31.07.15, 07:46
                              >>No cóż, "Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy. A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę ? poza wypadkiem nierządu ? naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa.? (Mt 5,27-32)

                              No cóż, Biblia, czy nawet Dekalog wiele rzeczy określa w sposób zero-jedynkowy, czy czarno-biały. Nawet najdrobniejsze odstępstwo bywa używane jako powód do sekowania człowieka, nazywania poglądu relatywizowaniem, a sam człek jest lewakiem, pseudo-katolikiem lub chrześcijaninem inaczej.

                              Natomiast oczywiście "ci, którzy otrzymali władzę" mogą interpretować wszystko na dowolny sposób.
                              • mar1mar1 Re: W Imię Boże... 31.07.15, 12:53
                                Dla człowieka normalnego 2+2 jest zawsze 4. Ten kto będzie chciał się doszukiwać nie wiadomo czego powie że 5.
                                • ja-tarzan Re: W Imię Boże... 31.07.15, 20:10
                                  >>Dla człowieka normalnego 2+2 jest zawsze 4. Ten kto będzie chciał się doszukiwać nie wiadomo czego powie że 5.

                                  Dokładnie to samo napisałem, tyle, że innymi słowami.
                          • mar1mar1 Re: Dlaczego we czwartek? 31.07.15, 01:31
                            Chrystus Pan dał Kościołowi władzę "wiązać i rozwiązywać" więc nie nam osądzać co postanowiła władza Kościelna w tym akurat przypadku.
                            Inna sprawa że jeżeli takie unieważnienie małżeństwa odbyło się z "pominięciem" wszystkich procedur wymaganych do sprawy i jeżeli w jakikolwiek sposób "uprzywilejowano" jedną ze stron, nie dbając o rzetelność sprawy to takie unieważnienie nie ma żadnej mocy sprawczej przed Bogiem. Ten człowiek dalej żyje w grzechu ciężkim a w tym przypadku potrójnie ciężkim, cudzołóstwo, świętokradztwo i krzywoprzysiędztwo . Jeżeli nie dokona się cud i nie zawróci z tej drogi to marny będzie jego koniec. De facto w takim przypadku "rozwód" jest nieważny a małżeństwo przed Bogiem trwa nadal!
                            Jeszcze inna sprawa że powyższą historyjkę, odpowiednio okraszoną niezbędną otoczką psychologiczno - personalną skleciła gazetka która jest wroga Bogu, Kościołowi i Polsce. Sądzę że art jest wyssany z palca co nie zmienia faktu że podobne sprawy mogą się w kraju gdzieś dziać.
                • wislocki12 Chyba żartujesz... 25.07.15, 22:28
                  No tak, "Bo był Żydem, pierwsi chrześcijanie byli Żydami..." Nic już z tego nie rozumiem! Jezus był Żydem? I pierwsi chrześcijanie też? A drudzy, trzeci, że o kolejnych nie wspomnę? Chyba żartujesz... ;-))
                  PS. W świetle twoich uwag nowego znaczenia nabiera walka o intronizację Jezusa na tron Polski, niestey! ;-))
                  • genia50 Re: Chyba żartujesz... 25.07.15, 23:13
                    Chodzi pewnie o to,ze byli narodowosci zydowskiej i stali sie chrzescijanami.Zyd -chrzescijaninem ,to trudne do pojecia zwlaszcza przez niektorych.
                    • ursi51 Re: Chyba żartujesz... 25.07.15, 23:56
                      Chrześcijaństwo wywodzi się z judaizmu i pierwotnie wspólnota mesjaniczna składała się wyłącznie z Żydów. Dopiero później zdominowana została przez nie-Żydów. Dlaczego jednak Żydzi w większości nie przyjęli Jezusa i dlaczego nadal nie wierzą w niego jako Mesjasza?
                      • wislocki12 Gdzie sens, że o logice nie wspomnę? 26.07.15, 00:54
                        Nie bardzo jestem w stanie to ogarnąć, że tak powiem. Czy fakt, że "Chrześcijaństwo wywodzi się z judaizmu i pierwotnie wspólnota mesjaniczna składała się wyłącznie z Żydów" i "Dopiero później zdominowana została przez nie-Żydów" ma oznaczać, że Żydzi powinni w większości przyjąć Jezusa" i... "uwierzyć w niego jako Mesjasza"? Nie żartuj! ;-))
                • wislocki12 Dlaczego we czwartek? 27.07.15, 00:22
                  Zdaje się, że natrafiliśmy na ścianę po prawej stronie. Ostatnio doradzałeś mi lekturę. Powtarzam zatem mój post: "Właśnie jestem po lekturze. Stąd pytanie!" ;-))
                • wislocki12 Trójca 27.07.15, 00:29
                  Naprawdę uważasz, że Jezus był Żydem? A mamusia, że o tatusiu nie wspomnę? ;-))
                  • ja-tarzan Re: Trójca 27.07.15, 06:24
                    Walisz po 4 posty pod rząd, z drzewka nie zawsze dobrze widać, układając chronologicznie wygląda jakbyś sam z sobą dyskutował, może używaj adresata albo cytatów, do których się odnosisz, byłoby chyba łatwiej.

                    >>Naprawdę uważasz, że Jezus był Żydem? A mamusia, że o tatusiu nie wspomnę? ;-))

                    Ufając powszechnym źródłom, tak.
                    • wislocki12 Drzewko 27.07.15, 12:07
                      Że lechowski miewa kłopoty z czytaniem drzewka - rozumiem. Ale Ty? :-((
                      • ja-tarzan Re: Drzewko 27.07.15, 13:27
                        >>Że lechowski miewa kłopoty z czytaniem drzewka - rozumiem. Ale Ty? :-((

                        Gdy wątek jest już nieco długi, to trzeba się scrollem nakręcić, a i dość mocno wypatrywać z którym postem nowy jest powiązany.
                        • wislocki12 Nie ma lekko 27.07.15, 23:46
                          Przepraszam za utrudnienia. Staram się odpowiadać na każdy post. :-)
                          PS. Ja też nie mam lekko... :-(
                          • lechowski51 Re: Nie ma lekko 31.07.15, 17:47
                            Gdybyś wiedział,że mądrzy ludzie milczą gdy nie mają o czymś pojęcia,to byłbyś troche mniejszym ignorantem
                            • wislocki12 Witaj na pokładzie! ;-)) 01.08.15, 00:14
                              Mam wrażenie, że Ty też starasz się odpowiedzieć na każdy post! Witaj na pokładzie! ;-))
                              • lechowski51 Re: Witaj na pokładzie! ;-)) 01.08.15, 07:39
                                raczysz żartować,zresztą niestety.Ty potrafisz wtrącać swoje durnoty nawet do wątku rowerowego,choć nie masz roweru.I mogę się założyć o każde pieniądze,że płodzisz tutaj 4 razy więcej postów odemnie
                                • wislocki12 Czy więcej to jest lepiej, czy wprost przeciwnie? 02.08.15, 00:23
                                  Nie bardzo mogę zrozumieć, czy więcej to jest lepiej, czy wprost przeciwnie, niestety! ;-))
                                  • ja-tarzan Re: Czy więcej to jest lepiej, czy wprost przeciw 04.08.15, 09:35
                                    Bibuła chyba chce z grona katolików Franciszka wykluczyć, a może tylko poddaje w wątpliwość jego nieomylność?
                                    Może też po prostu ma wątpliwości i zaczyna myśleć ... tyle, że to też wg forumowych katechetów jest złem, jak mi napisano jakiś czas temu, a już stawianie się przeciwko decyzjom i głosowi hierarchów zmienia ich w pseudo-katolikó, czy chrześcijan-inaczej...
                                    • wislocki12 Punkt siedzenia... 04.08.15, 12:45
                                      Punkt siedzenia określa punkt widzenia, również w Kościele. Można krytycznie wyrażać się o papieżu, a jednocześnie zamknąć buzię niepokornemu księdzu! :-(
                                    • wislocki12 Pasterze czy książęta? 04.08.15, 13:38
                                      A tak na poważnie to wydaje się mi, że rzecz można sprowadzić do konfliktu dwóch modeli sprawowania posługi kapłańskiej - "pasterskiego" i "książęcego". Papież Franciszek preferuje model pasterski, a hierarchowie wolą być książętami Kościoła... :-((
                                      • ja-tarzan Re: Pasterze czy książęta? 11.08.15, 15:50
                                        Kolejnym po Cejrowskim Katolik, który innych ocenia, a sam wbrew nauce własnego Kościoła postępuje jest nikt inny jak pan Jacek Kurski, moralnie bez skazy, ma przecież prawo, by wiarę krzewić i wskazywać zło, które ludzie popełniają.

                                        Jeśli Komorowski udawał katolika, to muszę powiedzieć, że ci udawani są nierzadko bliżej Boga ...
                                        • e-zyleta Re: Pasterze czy książęta? 11.08.15, 15:58
                                          40.media.tumblr.com/702917b7e63f2828c828b858e20d25b1/tumblr_mwwyqyK3E51t1qdu1o1_500.jpg
                                          • e-zyleta Re: Pasterze czy książęta? 11.08.15, 16:28
                                            ocdn.eu/images/pulscms/M2I7MDMsMmU0LDAsMSwx/d9dc71b0821627224c2e188c5a130df7.jpg
                                            • e-zyleta Re: Pasterze czy książęta? 11.08.15, 21:58
                                              Ginekologiczny autorytet:bi.gazeta.pl/im/c9/a8/11/z18517449Q.jpg
                                              • ja-tarzan Re: Pasterze czy książęta? 12.08.15, 08:37
                                                >>Ginekologiczny autorytet:bi.gazeta.pl/im/c9/a8/11/z18517449Q.jpg

                                                Uczciwie rzecz biorąc to jedynym elementem tej wypowiedzi, do której można się przyczepić, to kwestia kwantyfikatorów, które brzmią jak wyniki badań klinicznych na szeroka skalę.
                                                Z drugiej strony nie ufałbym w 100% "oficjalnej" wersji, bo powszechnie wiadomo, że firma farmaceutyczna, która ma zarobić grube miliony zadba o odpowiednie udokumentowanie.

                                                Co do kwestii wpływu liczby partnerów seksualnych na prawdopodobieństwo zachorowania, to nie jest to bez sensu.

                                                Nie wiem kto konkretnie byłby dla Ciebie autorytetem, ale zakładam, że żaden z takowych nie zakwestionowałby takiego prostego opisu tej choroby, cytuję fragment:

                                                Za główny czynnik onkogenny uważa się wirusa brodawczaka ludzkiego – HPV przenoszonego drogą płciową. W rozwoju nowotworu współdziałają: inne infekcje wirusowe, bakteryjne oraz inne czynniki środowiska.

                                                Do czynników ryzyka należą:
                                                -wczesne rozpoczęcie życia płciowego < 18 rokiem życia,
                                                -zakażenie wirusem HPV – szczególnie typami wysokiego ryzyka: 16, 18, 31, 33, 35,
                                                -zakażenie wirusem HIV lub inne zakażenie osłabiające system immunologiczny,
                                                -posiadanie wielu partnerów seksualnych,
                                                -partnerzy „wysokiego ryzyka” - poligamiczni,
                                                -złe warunki socjoekonomiczne,
                                                -niski poziom higieny osobistej,
                                                -duża liczba porodów,
                                                -palenie tytoniu,
                                                -dieta uboga w warzywa i owoce,
                                                -narażenie na działanie dietylostilbestrolu w życiu płodowym.

                                                Wśród stanów przednowotworowych czyli takich zwiększających ryzyko wcześniejszego rozwoju raka szyjki macicy wyróżniamy: dysplazję śródnabłonkową (CIN).
                                                • e-zyleta Re: Pasterze czy książęta? 12.08.15, 11:04
                                                  To też nie jest jednoznaczne, ponieważ zbyt wiele czynników brane jest pod uwagę:www.prozdrowie.pl/Artykuly/Zdrowie-A-Z/Rak-szyjki-macicy/Przyczyny-prowadzace-do-powstania-raka-szyjki-macicy
                                                  • ja-tarzan Re: Pasterze czy książęta? 12.08.15, 11:42
                                                    >.To też nie jest jednoznaczne, ponieważ zbyt wiele czynników brane jest pod

                                                    Wielość czynników nie zmienia faktu, że to wirus jest kluczowy, a więc wielość partnerów ma na ryzyko wpływ.
                                                    Stąd logicznym jest, że gdyby sobie wyobrazić związek od a do z monogamiczny, to ryzyko jest mniejsze.
                                                    To jest jednoznaczne.

                                                    Podobnie jak z HIV.
                                                    To, że nie jesteś seksoholikiem, który uprawia seks z byle kim, byle jak, to nie znaczy, że nie możesz się zarazić w inny sposób.
                                                    Ale unormowane życie seksualne sprzyja ograniczeniu tego ryzyka.

                                                    Prawda, czy nie?
                                                  • e-zyleta Re: Pasterze czy książęta? 12.08.15, 18:22
                                                    Niezgadzam się z Tobą, ponieważ tłumaczysz to zbyt jednoznacznie, a badania nie wykazały że tylko to może być przyczyna powstania raka macicy. Ja moge powiedzieć że palenie papierosów, lub antykoncepcja jest tez taka samą przyczyną. Problem zbyt skomplikowanya żebyśmy rostrzygnęli na forum dyskusyjnym.
                                                  • ja-tarzan Re: Pasterze czy książęta? 12.08.15, 18:35
                                                    >>Niezgadzam się z Tobą, ponieważ tłumaczysz to zbyt jednoznacznie,

                                                    Bardzo jednoznacznie, wskazuję na JEDEN Z CZYNNIKÓW, nie jedyny oczywiście, który wpływa na ryzykow ystąpienia tego typu raka. Więc JEDNOZNACZNIE eliminacja tego czynnika wpływa pozytywnie na w/w ryzyko. Niczego oczywiście nie gwarantując.

                                                    >>Ja moge powiedzieć że palenie papierosów, lub antykoncepcja jest tez taka samą przyczyną.

                                                    Dokładnie i JA NIE POWIEM, ŻE NIE MASZ RACJI, ja powiem, że w takim razie nie stosowanie tej antykoncepcji, czy nie palenie papierosów wpływa pozytywnie na poziom ryzyka.

                                                    Tego nie trzeba rozstrzygać, to oczywiste.

                                                    Jeśli palenie powoduje raka płuc, to nie palący sa w mniejszym stopniu zagrożeni.
                                                    Jeśli nadmierna prędkość jest częstym powodem wypadków, to zwalniając ryzyko tego wypadku obniżamy.


                                                    Wracając do Terlikowskiego i pomijając kwestię nadmiernych kwantyfikatorów, to w sumie ma rację, bo wierność jednemu partnerowi obniża ryzyko tego raka, bo eliminuje 2 w porywach do 3 czynników ze standardowej listy.

                                                    Niczego nie gwarantuje i nie mam zamiaru udowadniać, że zastosowanie się do katolickiej reguły i ograniczenie seksu do małżonka zabezpieczy skutecznie przed rakiem i to znacznie lepiej niż szczepionka.
                                                    Nie mam zamiaru nawet porównywać statystycznej skuteczności.

                                                    Natomiast totalne wyśmianie jego słów jest nieuprawnione.
                                                  • e-zyleta Re: Pasterze czy książęta? 12.08.15, 19:02
                                                    Odpowiadam :www.prozdrowie.pl/Artykuly/Zdrowie-A-Z/Rak-szyjki-macicy/Przyczyny-prowadzace-do-powstania-raka-szyjki-macicy
                                                  • ja-tarzan Re: Pasterze czy książęta? 12.08.15, 19:07
                                                    >>Odpowiadam

                                                    Żyleto droga, chyba naprawdę nie rozumiesz tego co piszę, spróbuje jeszcze raz wyjaśnić.

                                                    Wśród czynników ryzyka z podlinkowanej strony (jest dokładnie 11) Terlikowski odniósł się do 3, które można wyeliminować jeśli założymy współżycie jedynie z małżonkiem.

                                                    I nawet jeśli pozostaje jeszcze 8 innych to nie zmienia faktu, że ograniczenie czynników ryzyka zmniejsza ryzyko zachorowania.
                                                  • e-zyleta Re: Pasterze czy książęta? 12.08.15, 19:08
                                                    To jest własciwa odpowiedź na Twoje dywagacie:bi.gazeta.pl/im/c9/a8/11/z18517449Q.jpg
                                                  • wislocki12 Re: Pasterze czy książęta? 12.08.15, 20:42
                                                    W ten sposób to jeszcze długo możecie dywagować... Proponuję zatem przejść bardziej na lewo, powtarzając post zylety: "To jest własciwa odpowiedź na Twoje dywagacie: rel="nofollow">bi.gazeta.pl/im/c9/a8/11/z18517449Q.jpg"

                                                  • ja-tarzan Re: Pasterze czy książęta? 13.08.15, 09:15
                                                    >>To jest własciwa odpowiedź na Twoje dywagacie

                                                    Dobra. Odpadam ;)
    • wislocki12 Pasterze i książęta 12.08.15, 20:44
      W ten sposób to jeszcze długo możecie dywagować... Proponuję zatem przejść bardziej na lewo, powtarzając post zylety: "To jest własciwa odpowiedź na Twoje dywagacie: rel="nofollow">bi.gazeta.pl/im/c9/a8/11/z18517449Q.jpg"
      • ja-tarzan Re: Pasterze i książęta 13.08.15, 09:16
        >>W ten sposób to jeszcze długo możecie dywagować... Proponuję zatem przejść bardziej na lewo, powtarzając post zylety: "To jest własciwa odpowiedź na Twoje dywagacie: rel="nofollow">bi.gazeta.pl/im/c9/a8/11/z18517449Q.jpg"

        Idź do rodzinnego po jakieś skierowanie :)
        • wislocki12 Adminie obudź się! 13.08.15, 12:07
          Analogiczne rady daje mi lechowski, nieustannie zresztą, z tą tylko różnicą, że bezpośrednio kieruje mnie do psychiatry! ;-)
          PS. Naprawdę nie jesteś w stanie zrozumieć, że jeżeli wszystkie posty lądują na prawym marginesie, to nie można odczytać z drzewka do kogo skierowany jest dany post?
          PS2. Swoją drogą, co porabia administrator forum? ;-((
          • ja-tarzan Re: Adminie obudź się! 14.08.15, 14:29
            >>PS. Naprawdę nie jesteś w stanie zrozumieć, że jeżeli wszystkie posty lądują na prawym marginesie, to nie można odczytać z drzewka do kogo skierowany jest dany post?

            W układzie chronologicznym widać po kolei publikowane posty, z których zresztą na ogół wynika do kogo są skierowane ;)
            Podparcie sie od czasu do czasu drzewkiem rozwiewa nieliczne wątpliwości.

            Wszak chyba najważniejsze jest to co napisano, a nie do kogo ... chyba, że koncentrujesz się na "wymianie ognia", wtedy faktem jest, że ważnym jest kto zacz strzela, a kto kule otrzymuje ;)
            • ja-tarzan Spowiedź 15.08.15, 08:43
              www.fronda.pl/a/jak-spowiadac-sie-z-grzechow-seksualnych,55373.html
              Czemu służą szczegóły, jak okoliczności np. cudzołożenia? Czy gdy to sąsiadka mnie zachęciła, to lżejszy grzech niż gdybym to sam wyszedł z inicjatywą?

              Nawet stwierdzenie „popełniłem cudzołóstwo” jest zbyt szerokie i jeśli nie zostanie doprecyzowane, spowiednik nie będzie wiedział, co się stało. Lepiej więc zdobyć się na wyznanie, w którym jasno będzie powiedziane, że miało miejsce prowadzenie rozmów na tematy erotyczne, oglądanie pornografii, grzech autoerotyzmu, akt pettingu czy współżycie seksualne.

              Przecież ksiądz jest pośrednikiem między grzesznikiem a Bogiem ... ale czy bez werbalnego wyartykułowania do ucha spowiednika Bóg nie będzie wiedział co grzesznik zrobił?
              Wszak są na tym świecie chrześcijanie, którzy stosują spowiedź ogólną.

              Jak napisano, spowiednik musi określić "ciężar" grzechu ... lżejsze cudzołóstwo i cięższe?
              Bo tylko dwa razy robiłem to z sąsiadką i to w sypialni, nie na kuchennym stole?

              Pod pojęciem pożycia małżeńskiego niezgodnego z nauką Kościoła może się kryć stosunek przerywany albo spirala wczesnoporonna.

              To ciekawe. Czy ktoś potrafi (na poważnie, bez idiotycznych żartów i kolejnego diagnozowania mojej psychiki i poziomu chrześcijaństwa) określić która opcja jest "cięższym grzechem" i dlaczego?
              Wszak ta sama Fronda tutaj:
              www.fronda.pl/blogi/o-jerzy-skawron/grzech-ciezki,35369.html
              Wrzuca wszystkie te sposoby do jednego worka ...

              Pod pojęciem „nieczystego spojrzenia” może się kryć przelotny zachwyt nad urodą kobiet czy mężczyzn albo notoryczne korzystanie z pornografii.

              Przecież zachwyt nad urodą kobiety, czy nawet "myśli erotyczne" grzechem nie są.
              No to czemu służy to przesłuchanie? Czy nie jest najważniejszym to, że spowiadający się czegoś żałuje?

              Z drugiej strony kiedyś mówiono, że zgrzeszyć można "mową, uczynkiem, myślą, czy zaniedbaniem" ... postęp? ;)

              Nic dziwnego, że można się poczuć zagubionym w tym gąszczu "paragrafów", grunt, że mamy spowiednika, który dociekliwie określi nasza winę i dobierze właściwą pokutę...

              Tylko, czy o to w tym chodzi?
              Bóg potrzebuje takiego kodeksu i katalogu win? ;)
              • ja-tarzan Kolejna ekskomunika ;) 18.08.15, 14:39
                www.fronda.pl/a/terlikowski-nieostentacyjne-bo-wyborcze-spotkanie-ewy-kopacz-z-kardynalem-dziwisz,55605.html
                Pan dziennikarz tym razem napisał kilka bzdur.

                1. Kolejna ekskomunika Nadpapieża. I za co? "Za skazanie dziecka na śmierć". Premier jest odpowiedzialna za smierc dziecka, bo nie stanęła na przeszkodzie dokonania aborcji.
                Nadpapież ma w dupie te dzieci, które muszą po gwałcie donosić ciążę, traktuje je jako inkubatory bez uczuć.
                Jak fundamentalista islamski.

                2. Potem przez 2/3 artykułu udowadnia dlaczego kardynał nie powinien się z taka personą spotykać.
                Sugerując nawet, że temat przyszłorocznych obchodów jest bez sensu, bo przecież będzie zmiana rządu, więc Kopacz nie ma co przygotowywać.
                Czy wielce inteligentny Nadpapież nie potrafi sobie wyobrazić, że prace nad organizacja takiego przedsięwzięcia już się zaczęły?
                Gdyby obecny rząd miał to gdzieś i nie kiwnął palcem, to Nadpapież byłby pierwszym krytykującym ;)

                Ba nawet sugeruje naiwność a nawet wolę Kardynała, by wesprzeć kampanię wyborczą Kopacz, podejrzewa też biskupów (nie tracąc nadziei jednak) o świadome wspieranie mainstreamu, czy peło.

                ... on odpływa... przyjdzie taki dzień, gdy walnie taką bzdurą, że nawet Fronda nie zechce go publikować ;)
                • mar1mar1 Re: Kolejna ekskomunika ;) 18.08.15, 17:41
                  @tarzan oto kościół bez skały o której mówi Ewangelia, oto kościół który ustanowili sobie ludzie, nie Bóg!
                  Oto pokłosie tzw tolerancji i poprawności politycznej które tak uwielbiasz! Rozpusta, demoralizacja, zaprzeczenie duchowi i prawdom Ewangelii! Jeżeli tkwisz w którejś z tych heretyckich sekt uciekaj jak najprędzej póki jeszcze masz czas bo może być za późno i w ostatecznym rozrachunku okaże się że tak naprawdę przegrałeś wszystko!
                  www.fronda.pl/a/kanada-najpierw-gej-teraz-lesbijka,55590.html
                  • ja-tarzan Re: Kolejna ekskomunika ;) 18.08.15, 18:25
                    >>@tarzan oto kościół bez skały o której mówi Ewangelia, oto kościół który ustanowili sobie ludzie, nie Bóg!

                    Każdą instytucję kościelną ustanowili ludzie. Różnie interpretując Słowo Boże.

                    >>Oto pokłosie tzw tolerancji i poprawności politycznej które tak uwielbiasz!

                    Brak tolerancji jest tym, co uważasz za słuszne? Możesz wskazać w jakich słowach Bóg nakazał tolerancję zwalczać?
                    Może źle ją rozumiesz? Lub niesłusznie utożsamiasz z dewiacjami? ;)
                    Tolerancja dla odmienności seksualnych polega na tym, by nie odmawiać im prawa do spokojnego życia. Dokładnie to powiedział zresztą Papież Franciszek.

                    Czy ja kiedykolwiek sugerowałem cokolwiek ponad to?

                    Czemu tak się nagle budzisz i podniecasz, byle by wykrzyczeć o homoseksualistach i im podobnych?

                    >>Jeżeli tkwisz w którejś z tych heretyckich sekt uciekaj jak najprędzej póki jeszcze masz czas bo może być za późno i w ostatecznym rozrachunku okaże się że tak naprawdę przegrałeś wszystko!

                    Czy ja Ciebie próbuję ewangelizować, straszę Cię czymś, sugeruję, że tkwisz w czymś niegodnym?

                    A to co linkujesz to słabe, lepsi są ci teleewangeliści, co to kokosy robią na ludzkiej naiwności.
                    A tak w ogóle, to podrzucasz mi te linki ... z jakiego powodu?

                    Boisz się, że wpadnę w ich sidła? Nie bój się, powinieneś wiedzieć, że skoro potrafię głośno mówić o wątpliwościach, głośno krytykować i wyrażać swoje zdanie, to jestem absolutnie mega-trudnym materiałem do obrobienia przez sekty.


                    P.S. Że tak jeszcze zadam pytanie, czy to jest właśnie to, co chciałeś mi przekazać a propos moich postów? Na temat wypowiedzi Terlikowskiego?
                    • mar1mar1 Re: Kolejna ekskomunika ;) 18.08.15, 19:12
                      - Nie każdą! Jeden, prawdziwy, apostolski w łączności z Ojcem Św. Kościół Święty ustanowił Jezus Chrystus reszta to "dzieła" ludzi jak piszesz i tu masz rację.
                      - Mądra tolerancja tak zaś ta aby przypodobać się już nie.
                      "Niech wasze słowa będą tak lub nie. Co nadto od złego pochodzi" - tyle na temat "tolerancji"
                      - Nikt im prawa nie odmawia. Zawsze byli, są i będą. To ci tzw "normalni" homoseksualiści. Co zaś się tyczy tzw gejów i innych popaprańców domagających się tego czego nie mogą mieć i tego aby swój styl życia uznawać za jedynie słuszny to tacy dewianci powinni być izolowani od normalnego społeczeństwa i przymusowo leczeni. Tylko pytanie za czyje pieniądze?
                      - Jak dokładnie? Możesz przytoczyć ową "wypowiedź" Ojca Św.?!
                      - Zawsze coś sugerujesz byle by tylko było to zgodne z twoją wizją świata.
                      Nie chodzi o homoseksualizm ale o dziadostwo i upadek moralny które dokonują się tam gdzie to człowiek chce decydować co jest dobre a co złe. To właśnie ta tolerancja dla wszystkiego jak leci. i pośrednio kolejna odpowiedź na twoje pytanie w którymś z wątków o prymat Ojca Św. Pokazuję ci tylko że heretycy odłączeni od Papieża popadają w coraz większe odmęty szaleństwa i głupoty. Dlatego pisałem o Ojcu Św. jako o skale na której Kościół trwa i nie ulega złudnym idiotyzmom tego świata.
                      - Oczerniasz i szkalujesz Kościół Św. jako jedyny i prawdziwie ustanowiony przez Chrystusa Pana. Jesteś jak Szaweł. Tamten robił to przekonany że robi dobrze ty zaś złośliwie albo z głupoty.
                      - Znam sprawy fałszywych głosicieli ale nie jest to tematem przewodnim tej dyskusji.
                      - Z takiego jak podałem powyżej. Chciałeś kiedyś dowodu na prawdziwość prymatu Ojca Św.. "...po owocach ich poznacie..." Tylko w sektach ustanowionych przez ludzi, odłączonych od papieża i nie mających nic wspólnego z Bogiem mogą dziać się takie rzeczy. Słabo kojarzysz...
                      - Ja się nie boję. to ty powinieneś się bać, z takimi poglądami, filozofią "poprawy" tego co z założenia jest nie poprawialne (własnej interpretacji Biblii i słów Bożych) jesteś doskonałym materiałem do werbunku. no i nie jeden tak mówił a dzisiaj "szoruje" nogi swojemu guru :))
                      - Mdzn, bo odniosłeś się do artów p.Terlikowskiego z dużą dozą emocji wręcz nienawiści.P. Terlikowski to mądry człowiek, szczerze oddany Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie. Dlatego go tak nienawidzicie. Jemu to nie zaszkodzi ale wam jak najbardziej. Uważam że robi dobra robotę i oby tak zostało!!!
                      • ja-tarzan Re: Kolejna ekskomunika ;) 18.08.15, 20:15
                        >>- Nie każdą! Jeden, prawdziwy, apostolski w łączności z Ojcem Św. Kościół Święty ustanowił Jezus Chrystus reszta to "dzieła" ludzi jak piszesz i tu masz rację.

                        W czasach Jezusa nie było Ojców Świętych.

                        >>tyle na temat "tolerancji"

                        Nie rozumiesz nadal tego słowa, no i kojarzy Ci się jedynie z kwestia pochwały homoseksualizmu.
                        A tolerancją jest choćby to, że rozumiem, iż masz prawo do swoich poglądów i nie mam zamiaru Cię za to flekować i od czci i wiary odsądzać.

                        >>Nikt im prawa nie odmawia. Zawsze byli, są i będą. To ci tzw "normalni" homoseksualiści.

                        NO to jestes człowiekiem tolerancyjnym, skoro tolerujesz ich egzystencję i nie zabraniasz życia "po sąsiedzku".

                        >> Jak dokładnie? Możesz przytoczyć ową "wypowiedź" Ojca Św.?!

                        Poszukaj w google sam. Powiedział coś co niesie podobny sens do Twojej również wypowiedzi. Nie widze powodu do sporu.

                        >>To właśnie ta tolerancja dla wszystkiego jak leci.

                        ja tego z tolerancją nie utożsamiam i nigdy nie twierdziłem, że ludzie moga robić co im tylko do łba strzeli.

                        >>- Oczerniasz i szkalujesz Kościół Św. jako jedyny i prawdziwie ustanowiony przez Chrystusa Pana.

                        Ani razu nie skrytykowałem Kościołą.

                        Udowodnij to cytatem, a przyznam rację. W przeciwnym razie konfabulujesz... czyli kłamiesz lub robisz to, co niby mnie zarzucasz kilka linijek wcześniej.

                        Jedynie krytykuję działania lub słowa ludzi. Konkretnych ludzi.

                        >>- Ja się nie boję. to ty powinieneś się bać, z takimi poglądami, filozofią "poprawy" tego co z założenia jest nie poprawialne (własnej interpretacji Biblii i słów Bożych)

                        Nie jestem aż tak samodzielny. Podpieram się różnymi teologami. Katolickimi głownie.

                        Nigdy nie słyszałem dogmatu o zakazie interpretowania treści Biblii, czy zastanawiania sie nad sensem wiary.

                        >>jesteś doskonałym materiałem do werbunku. no i nie jeden tak mówił a dzisiaj "szoruje" nogi swojemu guru :))

                        Po pierwsze w cale mnie nie wystraszyłeś.

                        Po drugie ... popatrz na ten uśmieszek, czy to nie dziwne? Cieszyłbyś się, gdyby Twój bliźni wpadł w łapska złego?

                        >>Mdzn, bo odniosłeś się do artów p.Terlikowskiego z dużą dozą emocji wręcz nienawiści

                        Ironii. nie nienawiści. Śmeich słychać, nie gniew.

                        >>P. Terlikowski to mądry człowiek, szczerze oddany Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie.

                        Nie podważam jego oddania. Co do mądrości? Mam odmienne zdanie. Ma wiedzę, ale mądrość to coś innego.
                        I mam prawo mieć odmienne zdanie.

                        >>Dlatego go tak nienawidzicie. Jemu to nie zaszkodzi ale wam jak najbardziej.

                        Czemu mówisz do mnie w liczbie mnogiej. Siedzę tu sam, a w partii nigdy nie byłem. Może Ty? ;)

                        No i po raz drugi próbujesz grozić, czy straszyć ... czy ja robię coś takiego?

                        >>Uważam że robi dobra robotę i oby tak zostało!!!

                        I masz prawo tak sądzić. Twoja opinia, Twoje przekonanie. Możesz wychwalać go pod niebiosa i cytować tu mądre wypowiedzi.

                        A ja, jeśli uznam, że klepnął coś niewłaściwego, to swej opinii w ukryciu trzymać nie będę.

                        P.S. I patrz, znów zamiast odniesienia się do konkretnej wypowiedzi, konkretnego człowieka elaborat o mnie i mojej wierze, oskarżenia o wyniszczanie Kościołą itd.
                        Prosiłem, byś tego nie robił. Z dobrej woli odpowiadam, ale naprawdę wolałbym rzeczową rozmowę na temat.

                        Napisz coś w obronie jego słów, które ja krytykuję, wymienimy poglądy.

                        Mam wrażenie, że nawet ich nie czytałeś... ;)
                        • mar1mar1 Re: Kolejna ekskomunika ;) 18.08.15, 21:00
                          - W czasach Chrystusa Pana to On był Ojcem ŚW.
                          - Oczywiście bo mam ZDROWE pojęcie tolerancji. Tak dla jednych jak i dla drugich.
                          - Nie widzisz powodu bo po prostu zmyślasz. Ojciec Św. nic takiego nie powiedział a ty powołujesz się na jego autorytet i z braku sensownych argumentów oszczerczo przypisujesz mu słowa których nigdy nie użył. Ósme przykazanie znaczy coś dla ciebie?
                          - Kościół to ludzie wierzący, to dogmaty i wykładnia a ty to wszystko wyśmiewasz i szkalujesz nie mówiąc o twoich nadinterpretacjach Pisma Św. Więcej nie ma potrzeby udowadniać.
                          - Katolickimi? Na pewno nie w zgodzie z nauczaniem Ewangelii. Może ci się wydaje że ci się wydaje :))
                          - Zastanawiać się - zawsze możesz. "...ani jedna jota ani jedna kreska nie zmieni się w prawie..." i jeszcze "...ktokolwiek dołożyłby do tego pisma coś temu Bóg dołoży plag zapisanych w tej księdze..." Potrzebny ci dogmat? Słowo Boże nie jest jednoznaczne w tej kwestii?!
                          - Nie chcę cię straszyć bo nie leży to w mojej intencji. A emotka wyraża moje politowanie dla twojej naiwności. Ot cała tajemnica :)))
                          - Czasami człowiek w nienawiści próbuje też być śmieszny i ironiczny.
                          - Masz prawo tak jak i ja też mam prawo sądzić tak a nie inaczej...
                          - Bo posługujesz się retoryką ludzi którzy nienawidzą tego człowieka a tym samym utożsamiasz się z ich poglądami. W czym ci grożę? To chyba jakaś obsesja na jakimś punkcie. Czyżby ktoś ci kiedykolwiek groził i tak ciężko cię wystraszył że ansa została do dzisiaj?!
                          - Czasami warto pomyśleć dwa razy zanim się coś napisze. Bo tak samo możesz "klepnąć".
                          - Właśnie to zrobiłem, odniosłem się do konkretnej wypowiedzi konkretnego człowieka. :))
                          - Czytałem, czytałem i uważam że też ma prawo do swojego zdania na dany temat. Sądzę że chyba słusznie "oburzył" się na swojego rodzaju niestosowność takiego spotkania.
                          • wislocki12 "ZDROWE pojęcie tolerancji" 18.08.15, 21:34
                            Najbardziej podoba się mi twoje "ZDROWE pojęcie tolerancji"! ;-))
                          • ja-tarzan Re: Kolejna ekskomunika ;) 18.08.15, 21:41
                            >>- W czasach Chrystusa Pana to On był Ojcem ŚW.

                            Czyli ustanowił kościół w łączności ze sobą ... używając Twoich słów ;)
                            ?Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie?

                            >>- Oczywiście bo mam ZDROWE pojęcie tolerancji. Tak dla jednych jak i dla drugich.

                            Tzn. że mamy ten sam pogląd na sprawę.

                            >>- Nie widzisz powodu bo po prostu zmyślasz. Ojciec Św. nic takiego nie powiedział a ty powołujesz się na jego autorytet i z braku sensownych argumentów oszczerczo przypisujesz mu słowa których nigdy nie użył. Ósme przykazanie znaczy coś dla ciebie?

                            J.W. Zakładam, że stosujesz się do nauki głoszonej przez Papieża.

                            Przeczytaj słynny wywiad na pokładzie samolotu. Przecież nie nawoływał do nietolerowania istnienia homoseksualistów, a raczej tolerancji dla ich istnienia.

                            >>- Kościół to ludzie wierzący, to dogmaty i wykładnia a ty to wszystko wyśmiewasz i szkalujesz nie mówiąc o twoich nadinterpretacjach Pisma Św. Więcej nie ma potrzeby udowadniać.

                            Nigdy nie wyśmieałem ludzi wierzących,a wręcz przeciwnie. Jesli zacytujesz dowód, przyznam Ci rację.

                            >>- Katolickimi? Na pewno nie w zgodzie z nauczaniem Ewangelii. Może ci się wydaje że ci się wydaje :))

                            Masz rację, wiesz lepiej.

                            >>Zastanawiać się - zawsze możesz. "

                            No to czemu odmawiasz mi tego prawa?

                            >>"...ktokolwiek dołożyłby do tego pisma coś temu Bóg dołoży plag zapisanych w tej księdze..."

                            nie próbuję. Raczej dziwię sie niektórym, którzy dodają i próbują byc ponad Pismem, ponad Kościołem, ponad Papieżem.

                            >>- Nie chcę cię straszyć bo nie leży to w mojej intencji. A emotka wyraża moje politowanie dla twojej naiwności. Ot cała tajemnica :)))

                            I z tym politowaniem się uśmiechasz.;)

                            >>- Czasami człowiek w nienawiści próbuje też być śmieszny i ironiczny.

                            czasem pewnie tak. Ja tego nie próbuję.

                            >>- Masz prawo tak jak i ja też mam prawo sądzić tak a nie inaczej...

                            I dlatego ja Ci tego prawa nie odbieram, nie próbuję za wszelka cenę udowodnić, że robisz coś złego.


                            >> Bo posługujesz się retoryką ludzi którzy nienawidzą tego człowieka a tym samym utożsamiasz się z ich poglądami.

                            Może niezbyt dokładnie czytasz? A może masz alergię na wszelkie słowa krytyki, bo pan Terlikowski wielki jest i basta? ;)

                            >>W czym ci grożę? To chyba jakaś obsesja na jakimś punkcie. Czyżby ktoś ci kiedykolwiek groził i tak ciężko cię wystraszył że ansa została do dzisiaj?!

                            Nie o groźbach karalnych pisałem, a straszeniu konsekwencjami, np. o wpadnięciu w sidła sekty.

                            >>Czasami warto pomyśleć dwa razy zanim się coś napisze. Bo tak samo możesz "klepnąć".

                            Pisze o rożnych rzeczach. Zawsze szczerze piszę co sądzę o danej sprawie ... a Ty zawsze odpowiadasz analizą psychologiczną mojej osoby, ocena mojej wiary itd.

                            >>Właśnie to zrobiłem, odniosłem się do konkretnej wypowiedzi konkretnego człowieka. :))

                            Nie napisałeś ani słowa na temat wypowiedzi przeze mnie cytowanej.

                            >>Czytałem, czytałem i uważam że też ma prawo do swojego zdania na dany temat.

                            Teraz ... i tylko to jedno zdanie?

                            A po co klepnąłeś kilkanaście na mój temat?

                            Może przyjąłbyś propozycję pewnej umowy. Skoro już kilkakrotnie udowodniłeś jakim to złym człowiekiem jestem, to może podarujesz sobie kolejne wyroki i następnym razem, gdy zechcesz odpisać na mój post, to ograniczysz się do przedmiotu wypowiedzi, a nie autora?

                            Raz nie zechciałeś skorzystać z takiej propozycji, ale spróbuję raz jeszcze.
                            • wislocki12 Zero komunikatywności 18.08.15, 23:54
                              Szanowni Panowie Marmarze i Tarzanie, gdyby jakiś piesek połakomił się na wasze wywody, to by natychmiast zdechł! Zero komunikatywności, niestety! :-((
                              • ja-tarzan Re: Zero komunikatywności 19.08.15, 09:30
                                >>Szanowni Panowie Marmarze i Tarzanie, gdyby jakiś piesek połakomił się na wasze wywody, to by natychmiast zdechł! Zero komunikatywności, niestety! :-((

                                Tej komunikatywności to Ci zazdroszczę, jest perfekcyjna, zwłaszcza ze sobą samym, bo ilekroć otwieram jakiś wątek, to tam ze 4 posty Wisłockiego pod rząd i każdy "z innej parafii".
                                Ten ostatni powtózony6, więc zakładam, że wątek się zabuksował i trzeba było kopią przerzucić go na lewo? ;)

                                A tak poważnie, to to zero komunikatywności jest faktem ;)
                                • wislocki12 Czego i Tobie życzę 19.08.15, 21:09
                                  Może i masz rację, ale zważ, że każdy z owych postów jest odpowiedzią na post innego forumowicza, a każdy forumowicz pisze o tym, co go interesuje, czego i Tobie życzę! ;-))
                            • mar1mar1 Re: Kolejna ekskomunika ;) 19.08.15, 20:11
                              - I taki Kościół jest dzisiaj i będzie aż do skończenia świata. Mistyczne ciało Chrystusa w łączności z Nim a Ojciec Św. jest jego głową i zastępuje widzialnie Pana Jezusa na ziemi.
                              Jeżeli dla ciebie cytat z Ewangelii oznacza BEZROZUMNE przyjęcie wszystkiego co przeczytasz to gratuluję intelektu :))
                              Od dzisiaj mów i myśl o swoim tacie ziemskim imiennie. Przecież nie wolno używać słowa ojciec, :)))
                              - "Tolerancja dla odmienności seksualnych polega na tym, by nie odmawiać im prawa do spokojnego życia. Dokładnie to powiedział zresztą Papież Franciszek" - to twoje słowa a co powiedział Ojciec Św. w rzeczonym wywiadzie?
                              "Sądzę, że jeśli ktoś znajduje się w obliczu osoby o takiej orientacji, musi odróżnić fakt homoseksualizmu od uprawiania lobbingu, bo wszelkie lobbowanie nie jest dobre. Lobbowanie na rzecz homoseksualizmu jest złem. Jeśli ktoś jest homoseksualistą, poszukuje Pana Boga, ma dobrą wolę, kimże ja jestem, aby ją osądzać? Katechizm Kościoła Katolickiego wyjaśnia to tak pięknie, że tych osób nie należy z tego powodu marginalizować, powinny być włączone do społeczeństwa. Problemem nie jest posiadanie tej skłonności, nie - musimy być braćmi. To jedna kwestia, inną jest natomiast lobbing, zarówno lobbing biznesowy, polityczny, czy lobbing masoński - tak wiele lobbowania. .."
                              Różnica między jego słowami a tym co ty napisałeś jako rzekomo jego słowa jest kolosalna! W zasadzie po prostu kłamałeś powołując się na słowa papieża rzekomo popierające postępowanie dewiantów! Zresztą robisz to nagminnie, przekręcasz i przeinaczasz fakty byleby tylko pasowały do twoich dywagacji
                              - Nie udowadniałem że jesteś złym człowiekiem. To ty sam od jakiegoś czasu "rozklejasz" się emocjonalnie i wszędzie wokół widzisz "złego" @marmara czyhającego na twój "portret psychologiczny" :)) Tylko się nie popłacz...
                              • wislocki12 Kanibalizm? 19.08.15, 21:00
                                Nie chcę urażać twoich uczuć religijnych, ale wyrażenie "Mistyczne ciało Chrystusa" najbardziej kojarzy mi się z kanibalizmem, niestety! ;-((
                                PS. Czy możesz mi wyjaśnić, dlaczego dogmat O Maryi zawsze Dziewicy został ogłoszony dopiero w 649 r? Czyżby przed 649 r. nie była dziewicą? ;-))
                              • ja-tarzan Re: Kolejna ekskomunika ;) 19.08.15, 21:04
                                >>Jeżeli dla ciebie cytat z Ewangelii oznacza BEZROZUMNE przyjęcie wszystkiego co przeczytasz to gratuluję intelektu :))

                                Jak tu udowodnić, że nie jestem wielbłądem ... ;)

                                >>Od dzisiaj mów i myśl o swoim tacie ziemskim imiennie. Przecież nie wolno używać słowa ojciec, :)))

                                nie kumam o co chodzi...

                                >>- "Tolerancja dla odmienności seksualnych polega na tym, by nie odmawiać im prawa do spokojnego życia. Dokładnie to powiedział zresztą Papież Franciszek" - to twoje słowa a co powiedział Ojciec Św. w rzeczonym wywiadzie?

                                To właśnie miałem nam myśli, już dwukrotnie zasugerowałem, że nie widzę w tej kwestii powodu do sporu, zaraz po tym, jak wyjaśniłeś jak rozumiesz tolerancję...

                                >>tak wiele lobbowania. .."

                                Tego lobbowania jest sporo i wcale mi się to nie podoba. Nigdy nie twierdziłem, że jest inaczej.

                                >>W zasadzie po prostu kłamałeś powołując się na słowa papieża rzekomo popierające postępowanie dewiantów!

                                Gdzie niby to zasugerowałem, że Papież popiera dewiację? ;)
                                Ja cały czas mówię o tolerancji, której znaczenie już uzgodniliśmy, ja naprawdę nie jestem wielbłądem.

                                >>Nie udowadniałem że jesteś złym człowiekiem.

                                To tylko semantyka z mojej strony oczywiście, to co Ci zarzucic można, to upierdliwe doszukiwanie sie haka, stąd niegdyś męczące pytania o przynależność itp.

                                >>To ty sam od jakiegoś czasu "rozklejasz" się emocjonalnie i wszędzie wokół widzisz "złego" @marmara czyhającego na twój "portret psychologiczny" :)) Tylko się nie popłacz...

                                Do płaczu mi daleko, po prostu w rozmowie liczę na wymianę poglądów, nie na ... pouczanie.

                                nie potrafisz inaczej? Nie muszę z Tobą tej rozmowy prowadzić, moje życie się nie zawali ;)
                                To nieco męczące, gdy 2/3 wypowiedzi idzie nie w temacie, a wokół autora.

                                P.S. Człowiek kulturalny i wychowany w tradycji katolickiej raczej by nie przedrzeźniał widząc dyskomfort rozmówcy ... moim zdaniem oczywiście, ale może mnie inaczej wychowano.

                                Zwróć uwagę, że z dobrej woli proponowałem dwukrotnie dżentelmeńską umowę, którą po raz kolejny odrzucasz.
                                • wislocki12 Kapitulanctwo i oportunizm 19.08.15, 21:20
                                  Bardzo przepraszam, że się wmieszam, ale uważam, że propozycja dżentelmeńskiej umowy (dwukrotna nawet) jest w tej sytuacji niczym innym jak kapitulanctwem i oportunizmem, niestety! :-((
                                  • ja-tarzan Re: Kapitulanctwo i oportunizm 19.08.15, 21:32
                                    >>Bardzo przepraszam, że się wmieszam, ale uważam, że propozycja dżentelmeńskiej umowy (dwukrotna nawet) jest w tej sytuacji niczym innym jak kapitulanctwem i oportunizmem, niestety! :-((

                                    Umowa nigdy nie jest oportunizmem, a tym bardziej kapitulanctwem ... chyba, że z założenia chce się walczyć. Tak gwoli wyjaśnienia drogi Wisłocki;)
                                    • wislocki12 I ma rację! 19.08.15, 21:56
                                      Okazuje się jednak, że dla marmara umowa z Tobą byłaby kapitulanctwem, że o oportuniźmie nie wspomnę, niestety! I ma rację! ;-))
                                      • ja-tarzan Re: I ma rację! 20.08.15, 08:12
                                        >>Okazuje się jednak, że dla marmara umowa z Tobą byłaby kapitulanctwem, że o oportuniźmie nie wspomnę, niestety! I ma rację! ;-))

                                        Bo punktem honoru jest przekonanie kogoś na internetowym forum? Udowodnienie czegoś? "Wygrana"?
                                        Wtedy rację by mieli ci, co twierdzą, że ludziom internet zaczyna prawdziwe życie zastępować.;)
                          • wislocki12 Zero komunikatywności 18.08.15, 23:52
                            Szanowni Panowie Marmarze i Tarzanie, gdyby jakiś piesek połakomił się na wasze wywody, to by natychmiast zdechł! Zero komunikatywności, niestety! :-((
                • mar1mar1 Re: Kolejna ekskomunika ;) 18.08.15, 17:43
                  A i jeszcze tu
                  www.fronda.pl/a/byly-zwierzchnik-anglikanow-o-wspomaganym-samobojstwie-to-gleboko-chrzescijanskie,55608.html
                  • wislocki12 Patologiczny niedobór empatii... 19.08.15, 21:50
                    Całkowicie zgadzam się lordem Careyem, chrześcijaninem zresztą, który "podkreśla, że wspomagane samobójstwo jest „rzeczą prawdziwie chrześcijańską i moralną”.
                    (...)
                    W dalszej części wypowiedzi duchowny przekonuje, że cierpienie nie ma sensu, a zatem warto je skracać. Pytanie tylko, co w takim razie ze zbawczą śmiercią Jezusa Chrystusa? Czy zdaniem Lorda Careya ona również nie miała sensu? I czy lepiej byłoby ją skrócić za sprawą samobójstwa wspomaganego?"
                    Uważam, że:
                    - po pierwsze, Jezus nie chorował i nie był stary, nic przynajmniej o tym nie wiadomo;
                    - po drugie, nikt Jezusa nie zmuszał do ofiary (za człowieka) na krzyżu i cierpień poprzedzających śmierć;
                    - po trzecie, Jezus świadomie wybrał śmierć oraz cierpienie i nie powinien zatem narzekać, że cierpiał na własne życzenie;
                    - po czwarte, uważam ze Ojciec Jezusa cierpiał na patologiczny niedobór empatii, niestety;
                    - po piąte, nie tylko w stosunku do własnego dziecka! :-((
                    PS. To może jeszcze drobne pytanie - czy Jezus miał prawo dysponować swoim życiem, które przecież nie mogło być jego własnością? ;-))
                    • ja-tarzan Re: Patologiczny niedobór empatii... 20.08.15, 08:18
                      >>Całkowicie zgadzam się lordem Careyem,

                      Problem eutanazji? To już było, a teraz niemodne;) Nawet o aborcji mało kto pamięta.

                      >>I czy lepiej byłoby ją skrócić za sprawą samobójstwa wspomaganego?"

                      Gdybanie o życiu i śmierci Jezusa? Temat nudny, ale łatwo można spowodować agresywną reakcję, o to chodzi? ;)
                      • ja-tarzan Katolicki głos w polskim domu 20.08.15, 17:14
                        wyborcza.pl/1,75478,18599220,beaty-szydlo-ma-stalowa-wole-by-dac-500-zl-na-dziecko.html#BoxGWImg
                        Ton rozmowy w studiu był spokojny, prowadzący nie dopuszczał na antenę agresywnych wypowiedzi. Tak jest od czasu, gdy prokuratura w Toruniu wszczęła postępowanie w sprawie nawoływania do nienawiści i obrażania prezydenta Bronisława Komorowskiego w audycji z 28 lipca. Komorowski był tam określany jako "gorszy od Hitlera", a prowadzący program o. Benedykt Cisoń nawet nie próbował tonować wypowiedzi słuchaczy. Na razie prokuratura zapoznaje się z nagraniem i nie podjęła jeszcze decyzji, czy rozpocząć śledztwo.

                        A tak bez straszenia prokuraturą, to nikomu by do głowy nie przyszło, by takie agresywne głosy wyciszyć, a najlepiej skrytykować, przecież Radio Maryja to katolickie radio.

                        Można krytykować i to mocno, ale jest różnica między stwierdzeniem, np. Komorowski postąpił niezgodnie z nauką kościoła, do którego uważa, że należy", a np. "gorszy od Hitlera".
                        To poziom legendarnego Onetu.
                        • ja-tarzan Re: Katolicki głos w polskim domu 08.09.15, 20:53
                          Łatwiej o unieważnienie małżeństwa w kościele katolickim ponoć.
                          Wśród powodów "krótkiej ściezki" do wolności od małżonka ponoć mamy:

                          - krótkie pożycie małżeńskie
                          - pozostawanie w związku pozamałżeńskim w chwili zawarcia małżeństwa lub zaraz potem
                          - zatajenie bezpłodności
                          - zatajenie poważnej choroby zakaźnej bądź faktu posiadania dzieci zrodzonych z poprzedniego związku
                          - zatajenie pobytu w więzieniu
                          - przemoc fizyczna
                          - niepoczytalność potwierdzona orzeczeniem lekarskim

                          O zatajaniu poważnej choroby (nie rozumiem oddzielenia bezpłodności) od zawsze była mowa, ale ... zatajenie pobytu w więzieniu? Czemu akurat to? A co jeśli ktoś zataił popełnienie przestępstwa?
                          Co jeśli ukradł i poszedł siedzieć po zawarciu małżeństwa?

                          Na ołtarzu przysięgamy wierność w chorobie i zdrowiu, a tu ... niepoczytalność? Przecież to choroba.

                          NO a to krótkie pożycie? Czy mam rozumieć, że unieważnię małżeństwo jeśli żyłem z kobietą jedynie ... kilka miesięcy?

                          ... i po co to tak kuchennymi drzwiami wchodzić ... nie uczciwiej byłoby po prostu uznać rozwody? ;)
                          • wislocki12 Bez Einsteina ani rusz... 08.09.15, 21:12
                            Rozumiem, że masz na myśli "reformy" Franciszka! :-))
                            Mnie osobiście najbardziej podoba się owo "krótkie pożycie małżeńskie", że o "zatajeniu faktu posiadania dzieci zrodzonych z poprzedniego związku" nie wspomnę! ;-))
                            • genia50 Re: Bez Einsteina ani rusz... 10.09.15, 08:01
                              Przyciagna do Kosciola bogatych,bo do tej pory tylko bida siedziala razem na kupie i czesto tlukla sie regularnie,a w niedziele na mszę.Czesto z powodu finansow musieli siedziec razem.
                              • wislocki15 Re: Bez Einsteina ani rusz... 11.09.15, 13:43
                                Genia50, Twój niezmierzona mądrość i wnikliwość osądów powala. Znasz problemy tych co z powodów finansowych "musieli siedzieć razem" z autopsji czy słyszałaś o tym w zieleniaku? Twoja nienawiść do Kościoła budzi pytanie czy tam są tego korzenie? Jeśli tak to współczuję.
              • edekzgredek99 Re: Spowiedź 18.08.15, 15:06
                Będziesz zdrowszy jak się przestaniesz wgłębiać w te pierdoły. A skoro to sąsiadka Cię zachęciła to zrobiłeś dobry uczynek i jesteś stopień bliżej nieba ;) Swoją drogą szkoda że ja nie mam takiej sąsiadki
                • ja-tarzan Re: Spowiedź 18.08.15, 15:17
                  >>Będziesz zdrowszy jak się przestaniesz wgłębiać w te pierdoły.

                  Chcąc z ludźmi rozmawiać, należy rozumieć ich punkt widzenia.
                  • edekzgredek99 Re: Spowiedź 18.08.15, 15:47
                    Dla mnie sprawa jest prosta jak budowa cepa. Albo jestem uczciwy i żyję zgodnie z katolickimi wartościami więc nie przelatuję sąsiadki mimo, że mnie prowokuje. Albo robię kobiecie dobry uczynek i się nad tym nie roztrząsam. Takie świadome grzeszenie i spowiadanie się potem z udawanym żalem to jest żenada.
                    • ja-tarzan Re: Spowiedź 18.08.15, 18:16
                      >>Albo jestem uczciwy i żyję zgodnie z katolickimi wartościami więc nie przelatuję sąsiadki mimo, że mnie prowokuje. Albo robię kobiecie dobry uczynek i się nad tym nie roztrząsam. Takie świadome grzeszenie i spowiadanie się potem z udawanym żalem to jest żenada.

                      Poniekąd się zgadzam, choć ludzie sa tylko ludźmi i mogą popełniać błędy. Jeśli potrafią z nich wyciągnąć odpowiednie wnioski to juz pierwszy krok do sukcesu.

                      Co do spowiedzi, to sprawa indywidualna i osobista. Dlatego wyraziłem zdziwienie żądaniem publicznego kajania się za grzechy.
                  • mar1mar1 Re: Spowiedź 18.08.15, 16:19
                    Widzę że w tym momencie wielonickowy troll jest poziom albo nawet dwa nad twoim intelektem!
                    Znów konfabulujesz i z "lubością" oddajesz się dywagacjom matematycznym czy aby 2+2 na pewno jest 4! Toż to już choroba albo jakaś obsesja co prowadzi do tego pierwszego!
                    • edekzgredek99 Re: Spowiedź 18.08.15, 16:31
                      Po pierwsze panie świetojebliwy mam jeden nick. Po drugie panie świętojebliwy staram się żyć uczciwie ale jak mnie sąsiadka będzie prowokować to ją przelecę bez wyrzutów sumienia i z pewnością nie pobiegnę do spowiedzi aby facet w sukience podniecał się moją opowieścią. To zostanie między mną i sąsiadką.
                      • wislocki12 Dlaczego śmierdzi im z ust? 18.08.15, 23:41
                        I szkoda jeszcze, ze tym facetom zza kratek, co by to nie mogło oznaczać, tak śmierdzi z ust... Zaiste smród piekielny! :-((
                    • wislocki12 Miłej nocy, co by to nie miało oznaczać! ;-)) 18.08.15, 21:44
                      Naprawdę uważasz, że:
                      - "wielonickowy troll jest poziom albo nawet dwa nad czyimkolwiek intelektem";
                      - wielonickowy troll nie śmierdzi;
                      - konfabulowanie = dywagacje matematyczne, z lubością, zresztą;
                      - 2+2 na pewno jest 4;
                      - obsesja to jeszcze nie choroba?
                      Miłej nocy, co by to nie miało oznaczać! ;-))
                • wislocki12 "Jak dobrze mieć sąsiada..." 18.08.15, 23:38
                  "Jak dobrze mieć sąsiada...", że o sąsiadce nie wspomnę! ;-))
                  • edekzgredek99 Re: "Jak dobrze mieć sąsiada..." 19.08.15, 10:13
                    Ja tam osobiście wolę sąsiadkę ;)
                    • ja-tarzan Re: "Jak dobrze mieć sąsiada..." 19.08.15, 10:35
                      >>Ja tam osobiście wolę sąsiadkę ;)

                      Musi to być wspaniała kobieta ;)
                    • wislocki12 Sąsiad czy sasiadka? 19.08.15, 11:48
                      Masz rację, ale sąsiadka chyba woli sąsiada... ;-)
                      • ursi51 Re: Sąsiad czy sasiadka? 27.09.15, 14:17
                        Katolicy mają swój Art.196 KK o ochronie uczuć religijnych. Dlaczego zmusza się ludzi przy pomocy prawa do przestrzegania abstrakcyjnych "uczuć religijnych", a nikt nie chce szanować prawa ludzi niewierzących do obrażania ich niewiary? (i tak jest postęp, że nie pali się ich masowo na stosach)
                        Jerzy Urban oskarżony z art.196 za umieszczenie w swojej gazecie postaci Jezusa zdziwionego jest dowodem na to, że artykuł ten powinien zniknąć z kodeksu karnego.
                        jacektabisz.natemat.pl/104889,sad-nad-urbanem-za-zdziwionego-jezusa-w-slowach-i-w-filmie
                        • wislocki12 Obraza uczuć relijnych 27.09.15, 21:40
                          Słusznie! :-))
                          "Zrozumiałem treść, ale nie rozumiem ustawodawcy, który uchwalił przepis o obrazie uczuć. Uczucia bowiem są takie: uczucie strachu, uczucie wstydu, radości itp. Jak można obrażać uczucie strachu? Przecież to bez sensu." ;-))
    • ursi51 Re: Katolicy... 28.09.15, 11:05
      "Muszę przyznać, że postawa J.Urbana w sądzie zaimponowała mi. Szkoda, że tak niewielu ateistów jest w stanie bronić swoich poglądów z otwartą przyłbicą, ryzykując niewygody procesów sądowych, jak i również ryzyko przegranej. Gdyby było nas więcej odważnych, już dawno dowiedlibyśmy absurdalności prawa o obrazie uczuć religijnych".
      Artykuł 196 KK o ochronie uczuć religijnych potrzebny jest przede wszystkim szamanom do podtrzymywania wiary, którą głoszą. Te uczucia muszą być bardzo niepewne, miałkie i pozbawione większego sensu, skoro muszą być aż prawnie chronione.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka