Dodaj do ulubionych

Katolicy...

14.07.15, 23:41
No tak, WC i... znana działaczka katolicka! A moralność? To dobra rzecz, ale nie dla nas! ;-))
"Fakt" - 14 lipca:
"Cejrowski się ożenił!
46-letni Wojciech Cejrowski pod koniec kwietnia ożenił się z 28-letnią Joanną Najfeld
Podróżnik, Wojciech Cejrowski ożenił się z prawie o 20 lat młodszą Joanną Najfeld, znaną działaczką katolicką - twierdzi portal pudelek.pl.
(...)
Ślub odbył się w Pelplinie, wesele w jednym z hoteli w Mrągowie. Gościom zabroniono... robić zdjęcia młodej parze.
Świeżo upieczeni małżonkowie są teraz w podróży poślubnej w Stanach Zjednoczonych. Cejrowski ma za sobą rozwód, wcześniej był żonaty z podróżniczką Beatą Pawlikowską."
Obserwuj wątek
    • ja-tarzan Re: Katolicy... 15.07.15, 09:03
      To było kilka lat temu chyba? ;)

      Zresztą Cejrowski nigdy się nie ożenił z Pawlikowską, mieli tylko ślub kościelny (sic!), więc wg pana Wojtka on nigdy nie był żonaty i nigdy się nie rozwiódł.
      Ślub kościelny został anulowany przez sąd biskupi. Na jakiej podstawie?
      Nie skonsumowane małżeństwo? To o czym pani Beata pisze, że się "kochali, a potem kłócili" ;)
      Hipokryzja po prostu.

      Normalnie to nikt by się tym nie ekscytował, ale skoro obydwoje próbują umoralniać innych i stawiać sprawę w kolorystyce czarno-białe, bez odstępstw od nauki Kościoła, to jakim cudem pan Wojtek "żyje zgodnie z nauką Kościoła".
      Natomiast żaden z członków Kościoła, choćby forumowicz, który zgodnie z nauką Kościołą czuje się zobowiązany do upomnienia bliźniego, gdy ten źle czyni na temat pana Wojtka złego słowa nie powie ... czemu? Bo on nasz :)
    • agnostyk48 Re: Katolicy... 15.07.15, 09:30
      Czekam teraz niecierpliwie na uczone wynurzenia geni50, ursi, edkazgredka, leszkasmieszka i innych. Atakując katolików kolejny raz ośmieszacie raczej siebie niż ideę ateizmu a chyba o to wam chodzi. Wojciech Cejrowski jest pokazywany w telewizjach od prawa do lewa bo jest po prostu fajnym gościem znającym świat. Jeśli jego ślub kościelny został unieważniony tzn. ,że były ku temu powody. Jest to jego sprawa. Na koniec prośba do wislockiego12. Deklarujesz się ateistą ale to nie oznacza, że masz prawo inicjować takie bzdurne akcje przeciwko komukolwiek. Jesteś inteligentnym gościem i powinieneś się wstydzić by znajdować poklask od tej dyżurnej gromadki mikrocefali. Część wymieniłem ale pewnie jest ich jeszcze kilku. Katolicy mają Was w nosie bo nigdy lub prawie nigdy nie zaglądają na to forum. Ogarnij się wislocki12 i zacznij robić coś pożytecznego, możesz nawet wychwalać pod niebiosa premier Kopacz i jej formację. Wiem, że to trudne ale Ty dasz radę.
      • genia50 Re: Katolicy... 15.07.15, 09:53
        Jak ktos jest na swieczniku,to jest poddawany ocenie przez ludzi i jest to normalne i nie ma w tym nic dziwnego.Kazdy kto ze swiecznika umoralnia musi sie z tym liczyc,ze bedzie brany za przyklad,bo przyklad idzie z gory.Bez wzgledu na wiare lub niewiare jak sie glosi jakies poglady i ocenia innych ,to musi sie co najmniej tak zyc,jak sie wymaga aby zyli ci pouczani.
        • agnostyk48 Re: Katolicy... 15.07.15, 11:04
          I tak Cejrowski żyje. Jest moim zdaniem ortodoksyjnym katolikiem i wydaje się, że żyje wg przykazań bożych i kościelnych. To, że ujawnia swoje zdecydowane poglądy oznacza, że wykazuje się postawę prawdziwie katolicką. Wbrew temu co usiłują wbijać do głowy mało rozgarniętym ateiści, lewacy i inni, każdy katolik powinien głosić wiarę a nie zamykać się w kruchcie kościoła. Myślę, że dzięki WC byłbym w stanie wrócić na łono KK a tacy ludzie jak Ty genia50 i Twoi wspólnicy, z całym szacunkiem nie są w stanie przekonać mnie do ateizmu. Nie tylko nie jesteście przekonujący a raczej śmieszni.
          Kończąc logiczny wywód. Jeśli WC uzyskał unieważnienie małżeństwa z Panią Pawlikowską i mógł się ponownie ożenić ze znaną działaczką katolicką a o ślubie katolickim Pani Pawlikowskiej nie słychać to czy Pan Wojciech Cejrowski był winien rozpadu ich małżeństwa?
          • wislocki12 "Logiczny wywód" 15.07.15, 11:39
            Kontynuując ów "logiczny wywód", jak piszesz, to pozwalam sobie zauważyć, że fakt iż Cejrowski wziął ślub katolicki, a Pawlikowska kolejnego ślubu nie wzięła, nie musi świadczyć o tym kto winien był rozpadu ich małżeństwa. Ponadto, o ile wiem, rozpad małżeństwa, w rozumieniu Kościoła katolickiego nie jest przesłanką wystarczającą do unieważnienia ślub. Jak by jednak nie było, to właśnie Cejrowski wystąpił o unieważnienie ślubu, niestety!
        • agnostyk48 Re: Katolicy... 15.07.15, 11:08
          Twoja wypowiedź edekzgredek to jak zwykle ateistyczny bełkot., ale nie martw się. Pan Janusz Gajos w pewnym skeczu powiedział: "na świecie różne stworzenia boże są". Ty też jesteś choć wypierasz to z siebie.
      • ja-tarzan Re: Katolicy... 15.07.15, 11:56
        >>Atakując katolików kolejny raz ośmieszacie raczej siebie niż ideę ateizmu a chyba o to wam chodzi.

        Nie sądzisz, że to WC się ośmiesza?
        To nie jest atak na katolika, tylko krytyka Cejrowskiego.

        >>Wojciech Cejrowski jest pokazywany w telewizjach od prawa do lewa bo jest po prostu fajnym gościem znającym świat.

        Programy robi fajne.
        Jednak nie o nich tu mowa.

        >>Jeśli jego ślub kościelny został unieważniony tzn. ,że były ku temu powody.

        Przeczytaj jakie powody pozwalają unieważnić małżeństwo ;)
        A potem pobaw się prawdopodobieństwem.

        >>Jest to jego sprawa.

        Od momentu, kiedy stanął na barykadzie i potrafi ostro krytykować innych ludzi za jakieś odstępstwa od nauki Kościoła, sam stawia się pod ścianą.

        >>Jeśli WC uzyskał unieważnienie małżeństwa z Panią Pawlikowską i mógł się ponownie ożenić ze znaną działaczką katolicką a o ślubie katolickim Pani Pawlikowskiej nie słychać to czy Pan Wojciech Cejrowski był winien rozpadu ich małżeństwa?

        Uzyskali unieważnienie małżeństwa, nie uzyskał.
        Po drugie to nie dowodzi niczyjej winy.

        >>Nie bo mają olej w głowie i dlatego myślą logicznie. Może następnym razem pomyśl zanim zaczniesz się kompromitować.

        Logicznie?
        Człowieku, tu nie chodzi o zarzut o złamanie prawa, gdzie można czarno na białym coś udowodnić.
        Tu chodzi o aspekt moralny. Nie można kogoś krytykować, a samemu robić coś niezgodnego z głoszonymi "prawdami".
        To tak jakby złodziej krytykował kogoś za kradzież ;)

        Poza tym gdyby pan Cejrowski mniej agresywnie głosił Słowo Boże, to pewnie nikt bu niczego nie zarzucał.
        A tak jest przez wielu uważany za hipokrytę.

        I tak na koniec, o kimkolwiek by czegoś nie powiedzieć, to gdy faktycznie jest "nasz", to koronnym argumentem - i często jedynym - jest "lewactwo", "ogarnij się", "atak na kościół" ;)

        W przeciwieństwie do Ciebie nie jestem agnostykiem, ale to nie oznacza, że mam w ciemno, bezmyślnie akceptować wszystko co słyszę ... tylko dlatego, że mówi to zadeklarowany katolik.

        Taki test, czy przyjął byś naukę umoralniającą od Wesołowskiego?
        • agnostyk48 Re: Katolicy... 15.07.15, 14:44
          Rozebrałeś mój post na drobno, czyli poświęciłeś dużo uwagi temu co napisałem. Zostaję przy swoich poglądach a test, któremu mnie poddałeś przy pomocy Wesołowskiego mało inteligentny. Temat Wesołowskiego wałkowany przez wiele dni przez TVN mało mnie dotyczy bo się tą telewizją brzydzę.
          Tak się zapracowałeś, że zapomniałeś, że wątek jest od WC. Kiedyś byłem na katolickim pogrzebie i słyszałem, że Kościół jest zbiorowiskiem grzeszników. Wesołowski jeśli to prawda co o nim mówią też podpada pod tę definicję. Możesz na to nie reagować za chwilę czeka na mnie samochód i jadę za granicę i myślę, że dyskusje szczególnie z Tobą nie będą mnie zajmować. Jak mówią katolicy? Amen?
          • ja-tarzan Re: Katolicy... 15.07.15, 15:15
            >>Rozebrałeś mój post na drobno, czyli poświęciłeś dużo uwagi temu co napisałem. Zostaję przy swoich poglądach a test, któremu mnie poddałeś przy pomocy Wesołowskiego mało inteligentny.

            Bo miał byc prosty ;)

            >>Temat Wesołowskiego wałkowany przez wiele dni przez TVN mało mnie dotyczy bo się tą telewizją brzydzę.
            Tak się zapracowałeś, że zapomniałeś, że wątek jest od WC.

            Przykład miał coś pokazać, by - przez analogię - odnieść się do braku wiarygodności jednostki.

            >>Kiedyś byłem na katolickim pogrzebie i słyszałem, że Kościół jest zbiorowiskiem grzeszników. Wesołowski jeśli to prawda co o nim mówią też podpada pod tę definicję.

            Przecież ja mu przynależności do Kościoła nie bronię, poddaję jedynie ocenie jako ewentualnego moralizatora.

            To ma pokazać, że sa ludzie do których można mieć zaufanie i są tacy, którym nie ufam ... choćby byli hierarchami lub gwiazdami telewizji.

            (temat Wesołowskiego był wałkowany przez wiele mediów, nie musisz korzystać z okazji,. by deklarację dot. TVN złożyć)

            >>Możesz na to nie reagować

            Ale mogę również zareagować, prawda? ;)

            >>za chwilę czeka na mnie samochód i jadę za granicę i myślę, że dyskusje szczególnie z Tobą nie będą mnie zajmować.

            szerokiej drogi:)

            >>Jak mówią katolicy? Amen?

            Na koniec modlitwy.
        • mar1mar1 Re: Katolicy... 15.07.15, 17:05
          Wojtek Cejrowski miał orzeczony rozwód kościelny, wszystko wskazuje że z winy byłej małżonki. I chyba tak było bo gdy p.Pawlikowska udzieliła jednego ze swoich wywiadów i miałem okazję go przeczytać to uważam że Wojtek chyba nie miał innego wyjścia jak rozstać się z tą kobietą. Zastanawia tylko sprawa "gdzie były gały jak brały" Ale to temat na inny wątek.
          • ja-tarzan Re: Katolicy... 15.07.15, 18:31
            >>Wojtek Cejrowski miał orzeczony rozwód kościelny,

            Nie ma rozwodów kościelnych Marmarze ;) tak gwoli ścisłości.

            >> i miałem okazję go przeczytać to uważam że Wojtek chyba nie miał innego wyjścia jak rozstać się z tą kobietą.
            Jakaś niezgodność charakterów, czy wredota partnera nie może być powodem unieważnienia małżeństwa ;)

            Czytywałem również "górnolotne hasła" dot. polskiego kapitału, płacenia podatków, a jakoś pan Wojtek płaci podatki przynajmniej w dwóch innych krajach zamiast w Polsce.

            Lubie jego programy, niech robi co chce, być może na jego miejscu zrobiłbym to samo ... ale niechaj porzuci moralizowanie i pouczanie innych ...
            • palacz67 Re: Katolicy... 15.07.15, 18:51
              Tarzanie a Ty nie pouczasz na forum? Dowód? Nawet Ci przeszkadza to, że karmimy forumowego pieska:-) Gdy Ci brakuje argumentów w rozmowie ze mną to od razu wjeżdżasz z tematem, jakim jestem nauczycielem. Tu, na tym forum, występuję jako człowiek i mam wakacje ,czekam na pizzę na kolację. Siedzi w piekarniku:-)
              Ps. Chcesz zobaczyć, jak pracuję, jakim jestem nauczycielem? Zapraszam we wrześniu do mojej szkoły na hospitację:-) Oczywiście, jesteś tchórzem i wolisz oceniasz forumowo, anonimowo:-)
              Wiele razy piszesz, że nikogo nie oceniasz, a to nieprawda, pozdrawiam:-)
              Ps. Lubię programy Wojtka i chętnie je oglądam.
              • ja-tarzan Re: Katolicy... 15.07.15, 20:44
                >>Nawet Ci przeszkadza to, że karmimy forumowego pieska:-)

                Żarty

                >>Gdy Ci brakuje argumentów w rozmowie ze mną to od razu wjeżdżasz z tematem, jakim jestem nauczycielem.

                Oceniam? Raz użyłem jako argumentu pytania, co jako nauczyciel bys zrobiła w kontekście obiektywnego postrzegania.
                Ani razu nie określiłem Ciebie jako dobrego, czy złego nauczyciela.
                Nie podważyłem Twojego profesjonalizmu.
                Ani razu nie napisałem, że źle prowadzisz lekcje, czy jesteś człowiekiem nie na swoim miejscu.
                • mar1mar1 Re: Katolicy... 15.07.15, 21:04
                  - to nie żarty! Karmiąc trolla nigdy się go nie pozbędziesz. Mi i wielu innym on koło d... lata ale są ludzie wrażliwi i na nich żeruje, raniąc ich emocjonalnie, oczerniając, pomawiając, hejtuje menda i dzięki komu? Właśnie dzięki mdzn. takim jak!
                  - @tarzan, nie brnij dalej. Zawsze można się wycofać kiedy teren staje się grząski. Mądry tak zrobi...
                  • wislocki12 D... i menda! 15.07.15, 22:41
                    Mam wrażenie, że jezusowe "Tak, tak - nie, nie" jest Ci obce! Nikogo nie potrafisz nazwać po imieniu, niestety! :-(
                    PS. Najbardziej podoba się mi ta "d...", że o "mendzie" nie wspomnę. Jeden już taki był na tym forum. Może nawet jeszcze jest? :-(
                    PS2. Szkoda tylko, że w ogóle nie chcesz zająć się moim terenem... :-((
            • mar1mar1 Re: Katolicy... 15.07.15, 20:04
              - są @tarzan, są, nie myślę ci tu udowadniać oczywistych faktów dla każdego katolika, nawet dla każdego kto brał ślub i przeszedł całą otoczkę proceduralną w kancelarii.
              - może, ale bardziej mogą zaważyć na rozwodzie (unieważnieniu) małżeństwa fakty z przeszłości zatajone przed współmałżonkiem, które mogą wpłynąć na pożycie małżeńskie. To tak ogólnie, cała procedura do poznania w najbliższej kancelarii parafialnej.
              - nie porzuci bo to jest OBOWIĄZKIEM każdego katolika. Wiara bez uczynków jest pusta, wiara w "świeczkę i ogarek" nie jest wiarą ale ukłonem w stronę współczesności która z Ewangelią nie ma nic wspólnego. Katolik który nie upomina swego brata to jak kapłan który nie odprawia Eucharystii.
              • wislocki12 Prawo i obowiązek 15.07.15, 20:44
                "Katolik który nie upomina swego brata to jak kapłan który nie odprawia Eucharystii."
                Masz rację! Myślę ponadto, że również prawem i obowiązkiem każdego ateisty jest napominać, nawet katolików, w tym takich jak Wesołowski, Paetz, Cejrowski, że o marmarze nie wspomnę, który stara się umniejszać i zaciemniać oczywiste naruszanie norm ustanowionych przez Jezusa! :-((
              • ja-tarzan Re: Katolicy... 15.07.15, 20:55
                >>- są @tarzan, są, nie myślę ci tu udowadniać oczywistych faktów dla każdego katolika, nawet dla każdego kto brał ślub i przeszedł całą otoczkę proceduralną w kancelarii.

                Możliwe jest jedynie unieważnienie małżeństwa, czyli uznanie za niebyłe, obwarowane określonymi powodami.
                Rozwód to można wziąć, nawet po 20 latach spełnionego, konsumowanego małżeństwa w urzędzie. W kościele niemożliwe.

                >>- może, ale bardziej mogą zaważyć na rozwodzie (unieważnieniu) małżeństwa fakty z przeszłości zatajone przed współmałżonkiem, które mogą wpłynąć na pożycie małżeńskie. To tak ogólnie, cała procedura do poznania w najbliższej kancelarii parafialnej.

                Powodem unieważnienia małżeństwa może być zatajenie istotnego faktu. Czyżby Pawlikowska oświadczyła Wojtkowi, że jest lesbijką? O zatajenie jakiejś nieuleczalnej choroby nie chodzi, bo na ołtarzu ślubujemy sobie miłość aż po grób, w zdrowiu i chorobie.

                Pawlikowska niegdyś stwierdziła, że "wzięła fragment ślubu" cokolwiek to by miało nie znaczyć.

                Wg mnie po prostu się z kobieta rozstał, nie powinien uzyskać jakiekolwiek unieważnienia, ale przecież nie postuluję, by go skazano na anatemę. Po prostu w moim mniemaniu nie jest wiarygodny, gdy umoralnia.
                Dla mnie taka osoba musi być "kryształowa".
                Dlatego m.in. sam tego nie czynię.

                A wiesz jaki był powód unieważnienia małżeństwa Cejrowskiego?

                >>- nie porzuci bo to jest OBOWIĄZKIEM każdego katolika. Wiara bez uczynków jest pusta, wiara w "świeczkę i ogarek" nie jest wiarą ale ukłonem w stronę współczesności która z Ewangelią nie ma nic wspólnego. Katolik który nie upomina swego brata to jak kapłan który nie odprawia Eucharystii.

                Może i tak, ale dla mnie OSOBIŚCIE, bo tylko wyrażam swoje zdanie brak człowiekowi wiarygodności, gdy naucza, a sam tego nie czyni lub postępuje wbrew nauce, którą lansuje.
                • mar1mar1 Re: Katolicy... 15.07.15, 21:15
                  - o to mi chodziło. Potocznie to rozwód i nie ma co filozofować że 2+2=4.5
                  - to tylko twoje dywagacje. Jak było naprawdę, tego się nie dowiemy. Chyba że wyślesz meila do Wojtka z zapytaniem. Mnie to nie interesuje. Zatajenie to tylko jeden z wielu powodów unieważnienia małzeństwa.
                  - oceniasz że "musi być kryształowa"?
                  Nie ma takiego człowieka na ziemi i nie będzie wiec żyjesz mrzonkami i urojeniami! Kryształowy to był Chrystus Pan tutaj na Ziemi. My jako grzesznicy mamy dążyć do jak najlepszego naśladowania Chrystusa. Gdyby wszyscy mieli być kryształowi to Pan nie ustanowiłby sakramentów w tym Pojednania!
                  - każdy człowiek jest taki bez wyjątku, jeden w większym stopniu, drugi w mniejszym. Pokazujesz że w czymś jesteś dobry i postępujesz tak jak głosisz ale już w innej dziedzinie zawodzisz choć mówisz co innego, myślisz co innego a wcale nie chciałbyś tak postępować?! To jest właśnie nasze człowieczeństwo i dlatego Zbawiciel dał nam środki do tego aby każdego dnia "zapierać" się siebie i iść pod górę! A góra to wysoka i stroma oj stroma...

                  • ja-tarzan Re: Katolicy... 15.07.15, 22:45
                    >>- o to mi chodziło. Potocznie to rozwód i nie ma co filozofować że 2+2=4.5

                    Chodziło o ścisłość, wiesz dobrze, nie próbuj udowadniać, że nie mam racji, wystarczy potwierdzić, że użyłeś potocznego okreslenia.
                    Ja to wiem, Ty to wiesz, ale niektórzy czytający mogą nie wiedzieć i powtarzać potem farmazony o rozwodach kościelnych.

                    >>- to tylko twoje dywagacje.

                    Oczywiście, że tak i one mi wystarczają, by nie miec zaufania do jego "kazań".

                    >>Mnie to nie interesuje.

                    I dlatego nie widzisz nic zdrożnego, że on próbuje umoralniać.

                    >>My jako grzesznicy mamy dążyć do jak najlepszego naśladowania Chrystusa.

                    Dokładnie. Możemy to robić również w oparciu o własne błędy.
                    Ale nie wolno nam agresywnie sekować ludzi, jeśli sami mamy coś za uszami.

                    jak juz napisałem, gdyby nie był tak agresywny w swej wymowie...

                    Mam nadzieję, że rozumiesz teraz dlaczego - skądinąd bardzo dobrego realizatora profgramów telewizyjnych, a nawet autora nie poważam jako moralizującego kaznodzieję. I tyle.
                    • mar1mar1 Re: Katolicy... 15.07.15, 23:32
                      - nie sądzę żeby twoja "ścisłość" wpłynęła w jakikolwiek sposób na to co większość ludzi nazywa "rozwodem kościelnym" Kijem rzeki nie zawrócisz.
                      - moje zaufanie do poglądów wygłaszanych przez różnych ludzi (ciebie też) opieram na autorytetach moralnych (prawo Boże, życie świętych itp) a swoimi dywagacjami dzielę się czasami z rodziną i przyjaciółmi w formie anegdot. Jak widać dla niektórych "własne przemyślenia" stają się prawem moralnym, z historii też to znamy, bardzo ponurej historii - dodam.
                      - umoralnia bo ma do tego prawo. Ty nie musisz słuchać jak ci nie odpowiada to co mówi. Masz zawsze siebie i swoje dywagacje...
                      - przecież o tym właśnie pisałem.
                      Co to znaczy "agresywne sekowanie"?
                      I czy to nie pojęcie względne, zależne od stopnia "zaufania" do wygłaszającego opinię?
                      • ja-tarzan Re: Katolicy... 15.07.15, 23:44
                        >>- nie sądzę żeby twoja "ścisłość" wpłynęła w jakikolwiek sposób na to co większość ludzi nazywa "rozwodem kościelnym" Kijem rzeki nie zawrócisz.

                        Być może, no ale chociaż my możemy używać prawidłowych okresleń. ;)

                        >>- moje zaufanie do poglądów wygłaszanych przez różnych ludzi (ciebie też) opieram na autorytetach moralnych (prawo Boże, życie świętych itp) a swoimi dywagacjami dzielę się czasami z rodziną i przyjaciółmi w formie anegdot. Jak widać dla niektórych "własne przemyślenia" stają się prawem moralnym, z historii też to znamy, bardzo ponurej historii - dodam.

                        Czemu sugerujesz, że jakies dywagacje stawiam powyżej prawa Bożego?
                        nie sądzisz, że to niepotrzebna złośliwość?

                        >>- umoralnia bo ma do tego prawo. Ty nie musisz słuchać jak ci nie odpowiada to co mówi. Masz zawsze siebie i swoje dywagacje...

                        I nie słucham, a tu jedynie dzielę się "dywagacjami" jak my wszyscy ... Ty również ;)

                        ... mam też i kilka autorytetów, których chętnie słucham.

                        >>Co to znaczy "agresywne sekowanie"?

                        Poczytaj, posłuchaj ... może wg Ciebie nie sa to ostre wypowiedzi, wg mnie są.
                  • wislocki12 Agnostyk jak Jezus? 15.07.15, 23:04
                    "Zatajenie to tylko jeden z wielu powodów unieważnienia małzeństwa. Oceniasz że "musi być kryształowa"?
                    Bardzo przepraszam, ja nie oceniam, "że musi być kryształowa". Dziwi mnie tylko, że insynuujesz, iż było zatajenie, co by to nie miało oznaczać, nie precyzując jednak, o co mogłoby chodzić... :-((
                    PS. Podejrzewam, że jeśli jesteś agnostykiem, jak twierdzisz, to mijasz się z prawdą, niestety! Agnostycyzm, bowiem, to: "pogląd filozoficzny, według którego obecnie niemożliwe jest całkowite poznanie rzeczywistości. Czasami agnostycyzm oznacza tylko niemożliwość dowiedzenia się, czy Bóg lub bogowie istnieją, czy też nie. Jednym z pierwszych przejawów agnostycyzmu było „Wiem, że nic nie wiem” Sokratesa. Osobą która wprowadziła termin agnostycyzm jest Thomas Henry Huxley." Przecież Ty wszystko już wiesz! ;-))
                    PSD2. Mam wrażenie, że usiłujesz przekonać forumowiczów, że Jezus był agnostykiem jak... Ty, zresztą! ;-((
          • wislocki12 "Chodziła do psychologa..." 15.07.15, 20:34
            No tak:
            "Aktor Cezary Pazura udowodnił, że jego pierwsza żona Żaneta jeszcze przed ślubem chodziła do psychologa. I w związku z tym – jak uznał trybunał kościelny – Żaneta żoną aktora Pazury nie była. Dla Kościoła jego żoną jest Weronika Marczuk, z którą się już kilka lat temu rozwiódł. Trzeciej żony, Edyty, Kościół nie uznaje. Aktor przez swoich menedżerów zapewnia nas, że tym razem już sobie proces unieważniania odpuści." ;-))
            Gratulacje dla inwencji trybunału kościelnego! ;-))
      • wislocki12 Gromadka mikrocefali 15.07.15, 11:59
        To może pozostańmy na razie przy Cejrowskim. Masz rację, Cejrowski "jest po prostu fajnym gościem znającym świat". Najbardziej podoba się mi jego wierność zasadom wiary i poczucie humoru:
        "Proponują mięso w piątek - odmawiam grzecznie, ale stanowczo. Proponują pracę w niedzielę, też odmawiam. Indiański wódz proponuje mi jedną ze swoich żon - odmawiam, a przecież odmowa przyjęcia daru to zniewaga. Mimo to nie szanuję akurat tego miejscowego obyczaju, tylko im - dzikim - każę uszanować mój obyczaj wierności małżeńskiej. Jakoś nigdy mnie za to nie zabili, czyli da się". (wPolityce, 14 lipca) ;-))
        PS. Inteligentny gość? Chyba przesadzasz... ;-))
        PS2. Naprawdę uważasz, że genia50, ursi, edekzgredek, leszekśmieszek "ośmieszają raczej siebie niż ideę ateizmu."?
      • palacz67 Re: Katolicy... 15.07.15, 12:32
        Witaj, Agnostyk. Jestem katoliczką. Byłam dziś u proboszcza na podwórku i w kuchni z rana. Powiedziałam mu na podwórku, że przyjechałam sprawdzić, jak się miewa:-) Zaprosił mnie do środka. Wtedy się mu przyznałam, że chciałam zamówić mszę z okazji 55 rocznicy ślubu rodziców. Jest dużo katolików na tym forum, wielu z Nich znam osobiście. Nie pytam ludzi o wyznanie, ale czasem sami o tym mówią. Pozdrawiam:-)
        • agnostyk48 Re: Katolicy... 15.07.15, 14:30
          Gratuluję Ci rodziców, którzy przeżyli razem tyle lat, gratuluję im córki, która właśnie w ten sposób zechciała upamiętnić Ich rocznicę, dostojnym Jubilatom życzę by jeszcze długo żyli razem i w zdrowiu. Na koniec podziwiam Cię również za to, że publicznie przyznajesz się do wiary katolickiej i będąc u proboszcza zaczęłaś od troski o niego. Zawsze lubię przeczytać Twoje posty, nie jesteś agresywna a na tym forum to rzadkość, nie wyłączając mnie.
          Pozdrawiam.
          • palacz67 Re: Katolicy... 15.07.15, 15:02
            Dziękuję za życzenia w ich imieniu. Modlitwy nigdy za dużo, nie zaszkodzi a pomóc może:-) Jest za co dziękować Bogu. Mam fajnego proboszcza, jest życzliwy, szczery i na dodatek dobry gospodarz, co widać na każdym kroku. Z poprzednikiem też miałam dobry kontakt, niestety już patrzy na nas z góry. Przekazałam swoim dzieciom wiarę, myślę, że ją utrzymają. Nawet nie wiedziałam, że córy wzięły ze sobą na studia Biblię, nie zauważyłam, mam ich kilka w domu. Przy przeprowadzce dopiero zauważyłam, wzięły na inne mieszkanie, nie tylko Biblię, ale też książeczki i różańce. Co mnie jeszcze cieszy? Nauczyłam ich dzielić się tym, co mają z innymi. Poinformowałam córki, że bez ich zgody wydałam trochę ich ubrań. Nigdy wcześniej tego nie robiłam, bo były w domu i same przygotowywały. Roześmiały się i powiedziały, że nawet gdybym wydała wszystkie ich ubrania i rzeczy, które mają w domu, to One nie mają nic przeciwko temu. Można nauczyć dzieci wiele ale nie słowem lecz własnym przykładem, życiem po prostu. Teraz dzieci nie potrafią się dzielić, nie chcą pożyczyć nawet kredki czy gumki, nawet jest problem, by ktoś pożyczył na przykład na chwilę nauczycielowi długopisu. Zawsze raczej mam swój a gdy zapomnę, to po prostu nie wpisuję tematu. Takie czasy nastały. Ubolewam nad tym, pozdrawiam.
            Ps. Nigdy w życiu nie usłyszałam od mamusi wulgarnego słowa ani od Jej rodziców, mnie się czasem wyrwie:-)
              • edekzgredek99 Re: Katolicy... 16.07.15, 12:55
                Takich ludzi jest bardzo duzo ale oni nie spedzaja calego dnia na forum. Maja duzo ciekawsze zajecia i rozrywki. A pani palacz jest az mdlaca z ta swoja dobrocia i szlachetnoscia. Jak to mowia "pies ktory duzo szczeka malo daje mleka" ;) I pewnie tak jest z ta idealna pania palacz. Ja mam grube watpliwosci.
          • genia50 Re: Katolicy... 15.07.15, 15:22
            Coz to za bohaterstwo zwlaszcza w dzisiejszych czasach przyznac sie do katolicyzmu?Bohaterstwem jest raczej przyznac sie do ateizmu,albo ujawnic swoj homoseksualizm.
            • gladysek Re: Katolicy... 15.07.15, 15:43
              Czemu maja wlasciwie sluzyc oswiadczenia " jestem homoseksualista, jestem katolikiem itp" W koncu to osobista sprawa kazdego z tych oswiadczajacych. czy aby nie chodzi o to by wymuszac okreslone zachowania reszty spoleczenstwa. Bo skoro jestem homoseksualista to nalezy mi sie uznanie za to ze jestem "inny" , a moze przeswiadczenie ze za nazwanie mnie pedalem to zbrodnia ?.
              Homoseksualista to czlowiek ktory wrazenia seksualne uzyskuje poprzez pchanie chlonka w odbyt swego partnera, albo spryskiwanie tegoz partnera cieplutka sperma. Dlaczego wiec mialbym popierac, akceptowac czy tolerowac takie zachowania ktore niczym nie roznia sie od pedofili, zoofili czy jakiejkolwiek innej nienaturalnej formy zachowan seksualnych. Niech sobie beda ale niech mnie homoseksualisci nie zmuszaja do uznania ich praktyk za normalne, nie zmuszaja do ich akceptacji.Niech sie rabia w zaciszu swoich kwater . Mnie wystarczy swiadomosc ze takie zboczenie bylo, jest i bedzie bo to fragment natury czlowieka. Pewnie dlatego nie jestem katolikiem.
              • genia50 Re: Katolicy... 15.07.15, 16:03
                Nie prosilam o wyklad na temat jak wspolzyja homo,tylko chcialam powiedziec,ze katolicy sa w wiekszosci i dobrze widziane jest byc katolikiem,a nawet udawac poboznego,bo to teraz jest korzystne.
                P.S.Sperma i czlonek wystepuja tez u hetero i uwazam,ze wszyscy powinni "TO" robic w zaciszu.Nie powinno byc dyskryminacji przez wzglad jak sie "TO"robi.
              • palacz67 Do Gladyska 15.07.15, 16:33
                Witam, Agnostyk napisał, że katolicy prawie wcale lub wcale nie zaglądają na to forum. Napisałam mu, że jest w błędzie, bo ja jestem tego przykładem. Rozmawiam z każdym życzliwym człowiekiem na forum i nie pytam o wyznanie. Niestety jest coraz mniej takich ludzi na tym forum. Odchodzą, bo brak im cierpliwości do niektórych forumowych gości. Wiele osób, które znam osobiście i poznałam przez to forum odeszło stąd. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia:-)
            • jk471 Re: Katolicy... 15.07.15, 19:05
              Myślę, że z postu agnostyka wyraźnie widać, że preferuje osoby miłe, rozsądne, nieagresywne, wyznanie chyba nie ma tu nic do rzeczy, choć może dla wielu mieć znaczenie. Dopóki masz nick wislocka12 to nie licz na miłe posty w swoim kierunku. Zbyt się kojarzysz z liderem ateistycznej trzódki, choć niektórych jak widać to rajcuje. Mnie nie, na szczęście:-))
            • wislocki12 Klechowski 15.07.15, 20:56
              Uprzejmie informuję PT Forumowiczów, że oprócz nicka, nie mam nic wspólnego z wislocką12. Nie mamy nawet ślubu kościelnego, że o cywilnym nie wspomnę! ;-))
          • wislocki12 Współczuję 15.07.15, 20:51
            Naprawdę nie ukrywasz, że bywasz agresywny? Myślę, że jesteś na dobrej drodze do odzyskania łaski boskiej! Mam bowiem wrażenie, że ostatnio opuszcza Cię ona, jakby, niestety! Współczuję! ;-))
        • wislocki12 Jak można! 15.07.15, 21:02
          No pięknie:
          "Witaj, Agnostyk. Jestem katoliczką. Byłam dziś u proboszcza na podwórku i w kuchni z rana."
          PS. Ty chyba już nic nie rozumiesz! Jak może katoliczka zwierzać się agnostykowi ze swoich wizyt u proboszcza na podwórku i w kuchni z rana, zresztą! :-((
        • wislocki12 Przygody podróżnicze 15.07.15, 22:24
          Naprawdę uważasz, że o mszy z okazji 55 rocznicy ślubu twoich rodziców wypada mówić w kontekście przygód podróżniczych 46-letniego Wojciecha Cejrowskiego i 28-letniej Joanny Najfeld? :-((
    • genia50 Re: Katolicy... 15.07.15, 23:18
      Nasunal mi sie smutny wniosek z tymi uniewaznieniami slubow.Jaka niesprawiedliwosc skoro jedni musza znosic malzenstwo z pijakiem,ktory bije i katuje zone i dzieci,nie sa rozlaczeni nawet ci,ktorych wspolmalzonek lezy i podtrzymuje mu zycie maszyneria ,nawet gdy tuz po slubie malzonek znika na zawsze itp.,a wystarczy byc znanym i bogatym i miec "oko"w kosciele z powodu byle bzdetu dostanie sie rozwod,czyli uniewaznienie co jest w sumie tym samym.
        • genia50 Re: Taki klimat 16.07.15, 09:46
          Jesli chodzi o mnie to nie przywiazuje wagi do tego,czy ktos ma uniewaznienie(dla mnie to to samo co rozwod),czy nie ,ale dziwie sie katolikom ,ze godza sie na taka niesprawiedliwoc.Szkoda ,ze dawniej ,w historii nie wpadli na taki pomysl.Wladcy nie musieliby zgladzac swych ,wspolmalzonkow,mniej byloby wojen,nie zamykano by w wiezy nieposlusznych polowic itp.Albo tak jak Putin wymazywano by malzonka z pamieci tak jakby nie istnial.A swoja droga ze prawoslawni hierarchowie(tez chrzescijanie) zgodzili sie na cos takiego?
          • ursi51 Re: Taki klimat 17.07.15, 15:34
            Katolicy ciągle powołują się na boga prawiąc o świętości rodziny, a sami nie postępują tak, jak im bóg przykazał. Przypomnę tu pewnego posła z PiS, (Sz....a), który miał usta pełne chrześcijańskich frazesów, a sam cichcem korzystał z usług prostytutki i jeszcze jej za to nie zapłacił. I sprawa się rypła. Obłuda to charakterystyczna cecha katolików. Nagrzeszą, wyspowiadają się, odbębnią pokutę i z czystym sumieniem mogą grzeszyć dalej...
            • ja-tarzan Re: Taki klimat 18.07.15, 07:46
              >>Przypomnę tu pewnego posła z PiS, (Sz....a), który miał usta pełne chrześcijańskich frazesów, a sam cichcem korzystał z usług prostytutki i jeszcze jej za to nie zapłacił.

              Ale jako katolik miał prawo i obowiązek bliźnich pouczać im krytykować za niemoralne zachowania. ;)
              • ja-tarzan Re: Taki klimat 18.07.15, 09:06
                Bashobora znów uzdrawia na Stadionie Narodowym:

                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,18384856.html#MTstream

                Świadectwa uzdrowień - anonimowe gdzieś tam w internecie, świadectwo wskrzeszenia umarłych, to Bashabora daje sam (sic!) w przemówieniu, które można kupić.

                Wstęp na stadion po 5 dych, a w czołówce nagrania jego przemówienia, w którym dowodzi wskrzeszeń cytat:

                Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych
                oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy
                Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie.
                Mt. 10, 8
                • mar1mar1 Re: Taki klimat 18.07.15, 09:57
                  Tylko zapomniałeś dodać na co idą te ofiary pieniężne. Na szkoły dla bezdomnych dzieci, sierocińce, pomoc najuboższym. Nie odpowiada ci taka sposób ewangelizacji i pozyskiwania środków finansowych na działalność charytatywno - misyjną, nie idź i nie dawaj. Twoja sprawa.
                  Nie rozliczaj natomiast z nie swoich pieniędzy. Nie zaglądaj nikomu do kieszeni bo i tobie nie zaglądają. Pozostaw ludziom którzy chcą pomagać decyzję co chcą zrobić ze swoimi pieniędzmi! Nic ci do tego.
                  Obłudnie cytujesz fragment Ewangelii. Dobrze wiesz że utrzymanie kosztuje i nikt nie da nic za darmo. Jak inaczej ci ludzie z o.Bashoborą mają pozyskać finanse na dalszą działalność?
                  Wiesz to a cytujesz Ewangelię. Złośliwy człowiek z ciebie i pełen sprzeczności. Czy nie tak robili faryzeusze w czasach Jezusa!
                  • wislocki12 Jak na meczu... 18.07.15, 11:42
                    Sam już nie wiem, na co idą owe ofiary, o ile tak je można nazwać ("Ofiara - podstawowa, obok modlitwy, forma kultu religijnego, występująca we wszystkich religiach, począwszy od pierwotnych do najbardziej rozwiniętych. Polega na składaniu darów bóstwu."). Na "szkoły dla bezdomnych dzieci, sierocińce, pomoc najuboższym", na utrzymanie czy na dalszą działalność? ;-))
                    Newsweek - 29/2015:
                    "Wejściówki na stadion kosztują 50 zł. Można kupić zwykły lub w Strefie Chwały, przeznaczonej dla osób, "które deklarują się uwielbiać przez śpiewanie pełnym głosem, wznoszenie rąk". Ich zadaniem jest "tak aktywne wielbienie, że zagrzeje i ośmieli pozostałe 60 tys. uczestników". Można wybrać sektory, gdzie wielbi się przez wzniesienie rąk do góry, albo sektor dla bębniarz, sektor szofar (wielki trąb), bądź też sektor uwielbienia flagami."
                    Będzie się działo! Jak na meczu piłkarskim! :-((
                  • ja-tarzan Re: Taki klimat 18.07.15, 12:46
                    >>Tylko zapomniałeś dodać na co idą te ofiary pieniężne. Na szkoły dla bezdomnych dzieci, sierocińce, pomoc najuboższym. Nie odpowiada ci taka sposób ewangelizacji i pozyskiwania środków finansowych na działalność charytatywno - misyjną,

                    Możesz podać link do rozliczeń? Owsiaka tak chętnie sie prześwietla, to zakłądam, że i tu nie ma problemu z dotarciem?

                    >>Nie rozliczaj natomiast z nie swoich pieniędzy. Nie zaglądaj nikomu do kieszeni bo i tobie nie zaglądają.

                    Organizuje się to spotkanie w ramach tzw. rekolekcji, czyli działalność nieopodatkowana, a podatki to również moje pieniądze.
                    Jeżeli rozliczenie pokazuje, że cały dochód idzie na zbożny cel, to nie ma sprawy.

                    >>Pozostaw ludziom którzy chcą pomagać decyzję co chcą zrobić ze swoimi pieniędzmi! Nic ci do tego.

                    Im mogę jedynie współczuć, bo idą tam chyba głównie z rozpaczy, kto wie, może i sam bym w sytuaucji beznadziei znalazł się w takim miejscu.

                    ... no ale można przecież zorganizować spotkania w kościołach, nie potrzeba chyba robić widowiska a la 50 PLN na osobę ;)
                    Wtedy utrzymanie, jak to nazywasz, nie kosztowałoby tyle.

                    >>Obłudnie cytujesz fragment Ewangelii.
                    >>Wiesz to a cytujesz Ewangelię. Złośliwy człowiek z ciebie i pełen sprzeczności. Czy nie tak robili faryzeusze w czasach Jezusa!

                    Nie nazywaj mnie obłudnikiem, faryzeuszem, czy złośliwcem, miałem wrażenie, że uzgodniliśmy zasadę, by nie oceniać, nie personalizować argumentów.
                    Przedstawiłeś wszystkie swoje argumenty wobec tego co napisałem? To może poprzestań na tym.

                    ... mam nadzieję, że potrafisz ... w przeciwieństwie do paru innych osób, które ledwie ze zrozumieniem czytają to napisałem, ale z polotem potrafią zanalizować mój charakter...
                    • mar1mar1 Re: Taki klimat 18.07.15, 19:10
                      - Nie zamierzam kopać się z koniem. Na "kopniętą" filozofię też szkoda czasu.
                      Wypij se piwko w to sobotnie popołudnie i przestań smęcić
                      • ja-tarzan Re: Taki klimat 20.07.15, 07:48
                        >>- Nie zamierzam kopać się z koniem. Na "kopniętą" filozofię też szkoda czasu.
                        Wypij se piwko w to sobotnie popołudnie i przestań smęcić

                        No cóż, nie wiesz co napisać ....
              • mar1mar1 Re: Taki klimat 18.07.15, 09:35
                Miał takie prawo!
                Natomiast jeżeli swoim postępowaniem (nagminnym) przeczył temu co głosił to był zwykłym obłudnikiem!
                I tyle, nie ma się co podniecać, może warto zrobić wgląd we własne życie i dostrzec pewne rzeczy których się nie widzi?
                • wislocki12 Miał takie prawo? 18.07.15, 11:21
                  Naprawdę uważasz, że ów "poseł z PiS, (Sz....a), który miał usta pełne chrześcijańskich frazesów, a sam cichcem korzystał z usług prostytutki i jeszcze jej za to nie zapłacił", miał takie prawo? Chyba raczysz sobie żartować? :-((
                • ja-tarzan Re: Taki klimat 18.07.15, 12:38
                  >>I tyle, nie ma się co podniecać, może warto zrobić wgląd we własne życie i dostrzec pewne rzeczy których się nie widzi?

                  Żadne podniecanie się, ot po prostu wyrażenie zdania. Przecież Ty tez sie nie podniecasz każdym przypadkiem komentowanym na forum, prawda?
                  We własne życie wgląd mam na bieżąco, ile dostrzegam, tyle kontroluję, jak każdy.
                  ... natomiast trochę inna sytuacja jest, gdy idzie np. o publiczne pieniądze.

                  >>Miał takie prawo!

                  Ale ja przecież ani jemu, ani współpracownikom nie zarzucam złamania prawa.
                      • ursi51 Re: jw. 19.07.15, 14:36
                        Katolicyzm jest formą zdziecinnienia, bo polega na oddaniu życia w ręce urzędników Kościoła, którzy mówią owieczce, co jest dobre, a co złe. Katolicyzm to niedopuszczenie człowieka do dojrzałości po to, by móc nim sterować Kościół prawi też o sumieniu, ale z historii tej instytucji wiemy, że kto żył według sumienia, ten lądował na stosie, np. Giordano Bruno, Jan Hus...
                        • ja-tarzan Re: jw. 20.07.15, 07:53
                          >>Katolicyzm jest formą zdziecinnienia, bo polega na oddaniu życia w ręce urzędników Kościoła, którzy mówią owieczce, co jest dobre, a co złe. Katolicyzm to niedopuszczenie człowieka do dojrzałości po to, by móc nim sterować

                          A to już zależy od Ciebie.
                          Wiara w Boga, czy nawet przynależność do Kościoła nie oznacza automatycznie "bycia sterowanym".

                          Naprawdę sądzisz, że tak jest łatwo "sterować" człowiekiem i "nie dopuścić" go do dojrzałości?

                          P.S. Zakładając Ursi drogi, że jesteś ateistą, to pomyśl, czy nie jest tak, że 90% tego co tym "owieczkom" sie mówi w Kościele nie jest na tyle uniwersalne, że sam się z tym zgadzasz, tyle że opowiadasz o tym nieco innymi słowami?
                            • ja-tarzan Re: jw. 20.07.15, 12:18
                              >>To samo by powiedzial etyk czy dobry psycholog,a nie byloby to tak kosztowne,a bardziej uniwersalne.

                              Co do uniwersalności... nie jestem pewien, czy rozumiem.

                              Natomiast co do kosztów "przekazu", bywają one zbyt wysokie, ale to już ludzie sobie tak wymyślili, przecież Bóg "złotych" świątyń budować nie nakazał... ;)
                              • genia50 Re: jw. 20.07.15, 15:44
                                Odpowiedz poleciala do innego watku,przepraszam.Etyk jest uniwersalny,bo pomaga odroznic dobro od zla i pomaga w zyciu,tlumaczac jakimi zasadami sie kierowac,ktore sa dobre a ktore zle- ogolowi ludzi ,czyli wszystkim wierzacym i niewierzacym.Nie ma takiego znaczenia jak krk,bo nie straszy pieklem,oraz nie pomaga rzadzacym w dyscyplinowaniu spoleczenstwa.
                                • ja-tarzan Re: jw. 21.07.15, 06:39
                                  >>Etyk jest uniwersalny,bo pomaga odroznic dobro od zla i pomaga w zyciu,tlumaczac jakimi zasadami sie kierowac,ktore sa dobre a ktore zle- ogolowi ludzi ,czyli wszystkim wierzacym i niewierzacym.Nie ma takiego znaczenia jak krk,bo nie straszy pieklem,

                                  Mówi więc to samo co kaznodzieja, tyle, że innym językiem ;)

                                  >>Twierdzisz, że "Bóg "złotych" świątyń budować nie nakazał"? Za chwilę pewnie powiesz, że Bóg nie nakazał budować pomników Jana Pawła II? To mi wygląda na bluźnierstwo, niestety! Strzeż się! :-((

                                  Dlaczego bluźnierstwo?
                                  • palacz67 Do Tarzan 21.07.15, 06:52
                                    Odpowiedź jest prosta, Tarzanie, krzyż jest symbolem wiary. Prawdziwy katolik powinien o tym pamiętać. Katolicki dom poznaje się po krzyżu umieszczonym w widocznym miejscu. Wiem, wiara jest w sercu, ale tradycja- rzecz święta i powinniśmy o tym pamiętać. Serce przy Bogu, ręce przy pracy, pozdrawiam:-)
                                    • mar1mar1 Re: Do Tarzan 21.07.15, 16:59
                                      Dobrze napisane!
                                      Jednak co z tego, @tarzan jak to on - "rozbierze" twojego posta na czynniki pierwsze i wyjdą mu takie cuuuda jak PO przez 8 lat rządzenia :-))
                                      Pozdrawiamy gorąco!
                                      • ja-tarzan Re: Do Tarzan 21.07.15, 22:24
                                        >>ednak co z tego, @tarzan jak to on - "rozbierze" twojego posta na czynniki pierwsze i wyjdą mu takie cuuuda jak PO przez 8 lat rządzenia :-))

                                        Marmarze, zachęcam do dyskusji.

                                        Wskaż moje zdanie, z ktorym się nie zgadzasz i przedstaw swój argument.
                                        Top będzie rozmowa.

                                        Natomiast jeśli nie masz nic do powiedzenia poza tym "kim ja jestem" to zamilcz i odpuść.
                                        Bo najłatwiej jest skontrować adwersarza prostym: "jesteś głupi".
                                        To chyba za małe wyzwanie dla inteligentnego człowieka.

                                        Poza tym, zaproponowałem Ci pewną umowę ... zdawało mi się, że się zgodziłeś.
                                        • mar1mar1 Re: Do Tarzan 22.07.15, 13:11
                                          Problem z tobą jest taki że za bardzo filozofujesz a przez to czasami kompletnie "odlatujesz". Jak można dyskutować z kimś kto filozofuje czy aby na pewno 2+2 jest równe 5.
                                          Przez to rozmydlasz fakty, przeinaczasz i dopasowujesz pod swoją filozofię. Każdy logiczny argument, rozbierzesz na czynniki pierwsze właśnie pod kątem owych " czy aby 2+2 jest 5". Przecież to nie ma żadnego sensu. Wyglądasz mi na jakiegoś masochistę co to uwielbia rozbierać zdania na czynniki i doszukiwać się jakichś nieistniejących znaczeń.
                                          Jaką umowę? Nie przypominam żebym zgadzał się na jakąś aktualnie wiążącą umowę?! Oświeć mnie...
                                          • ja-tarzan Re: Do Tarzan 22.07.15, 13:44
                                            >>Problem z tobą jest taki że za bardzo filozofujesz a przez to czasami kompletnie "odlatujesz". Jak można dyskutować z kimś kto filozofuje czy aby na pewno 2+2 jest równe 5.

                                            Marmarze, zakłądając, że to co Ty prezentujesz w swoich argumentach jest absolutną i niezaprzeczalna prawdą, faktem, a nie przedmiotem wiary, czy opinii, to ... masz 100% rację.

                                            >>Przez to rozmydlasz fakty, przeinaczasz i dopasowujesz pod swoją filozofię.

                                            "Rozmydlam", czyli odmeinnie traktuję pewne sprawy?

                                            Przeinaczam, czyli nie traktuje pewnych spraw tak jak Ty.

                                            Dopasowuję pod swoja filozofię? Oczywiście, a pod czyja miałbym dopasowywać swoje własne opinie?

                                            >>Wyglądasz mi na jakiegoś masochistę co to uwielbia rozbierać zdania na czynniki i doszukiwać się jakichś nieistniejących znaczeń.

                                            Ja to postrzegam jako zwyikłą dyskusję, rozmowę, jaka normalni ludzie moga prowadzić ze sobą, bez względu na temat i bez względu na odmienność poglądów.
                                            Zakładam, że nikt ie siada z nikim do stołu przy piwie, czy loguje się na publicznym forum, by ... nie rozmawiać.
                                            Czemu włączasz się w te rozmowy, skoro tak Cie mierzwią?
                                            Chcesz rozmawiać to argumentuj, wymieniaj oglądy, ale daj spokój personalnym zagrywkom.
                                            Jeśli Twój brat, czy kolega przykładowo prezentuje odmienny pogląd przy poświątecznym stole, czy rodzinnym grillu, to zlewasz go epitetami, czy po prostu sobie gaworzycie?

                                            >>Jaką umowę? Nie przypominam żebym zgadzał się na jakąś aktualnie wiążącą umowę?! Oświeć mnie...

                                            Wydawało mi się, że uzgodniliśmy, że darujemy sobie personalne odzywki.
                                            Skoro nie, to czy nie zechciałbyś z nich zrezygnować, nie sądzisz, że przyjemniejsza będzie rozmowa jeśli nie będzie epitetów, argumentów w stylu "filozofujesz" te ciągłe matematyczne wzory itd?
                                            Proponuje prosty układ, przyjacielską rozmowę, nie walkę.
                                            Zainteresowany? ;)
                                            • mar1mar1 Re: Do Tarzan 22.07.15, 16:09
                                              - Wiara, opinia, fakty a filozofia to całkiem odmienne dziedziny. Są fora filozoficzne gdzie domorośli "filozofowie" debatują nad tym czy słońce jest okrągłe. Ja wolę fakty takie jak to że 2+2 jest 4 a nie może 4 a może 5.
                                              - rozmydlasz, przeinaczasz, dopasowujesz czyli interpretujesz tak jak ci w danej chwili wygodnie.
                                              - ale normalni ludzie w dyskusji nie zastanawiają się czy białe jest białe a czarne czarne czy może szare, tak robią trolle, ludzie niesprawni intelektualnie albo właśnie domorośli filozofowie. Zakładam że do dwóch pierwszych kategorii nie należysz choć to tylko założenie :-)) No i zawsze można "pofilozofować" nad tym zagadnieniem...
                                              - właśnie rozmawiamy ale twoje poglądy świadczą o tobie. Więc stąd taka a nie inna opinia personalna.To nie epitety bo tych nie używam, przynajmniej w stosunku do ciebie. Jesteś przewrażliwiony na punkcie swojego ja. Ktoś cię skrzywdził w dzieciństwie?
                                              - rzeczywiście "wydawało ci się" Nic nie uzgadnialiśmy. Nie było takiej potrzeby bo nie używamy w stosunku do siebie inwektyw i przekleństw. Tak wiec biorąc powyższe nie mam z czego rezygnować :))
                                              O ocenie personalnej już pisałem . No chyba że jesteś botem a nie żywym człowiekiem to możemy darować sobie interpersonalizm. Tylko wtedy mogę pisać pod adresem programisty i jego zasług w implementacji inteligencji dla bota.
                                              - Nie.
                                              Po pierwsze nie jesteśmy przyjaciółmi. Po drugie nie walczymy, po trzecie nie używamy wobec siebie wulgaryzmów i po czwarte co wynika z trzech powyższych nasze dyskusje toczą się w normalnych ramach forumowej pisaniny.
                                              Więc co chcesz zmieniać? Zresztą pisałem kiedyś że nie mogę pisać, mówić tak jak jest "na topie" Po prostu to nie moja działka. Tą całą współczesność z jej "politycznie poprawnym" językiem mam gdzieś.
                                              Zawsze będę pisał w zgodzie z własną wiarą i poglądami które wynikają z tej wiary. Do człowieka będę pisał albo mówił w kontekście oceny jego osoby w świetle tego co sobą reprezentuje. Po prostu taki jest styl pisania. Nie wymagaj żebym traktował cię bezosobowo.
                                    • ja-tarzan Re: Do Tarzan 21.07.15, 22:21
                                      >>Odpowiedź jest prosta, Tarzanie, krzyż jest symbolem wiary. Prawdziwy katolik powinien o tym pamiętać. Katolicki dom poznaje się po krzyżu umieszczonym w widocznym miejscu. Wiem, wiara jest w sercu, ale tradycja- rzecz święta i powinniśmy o tym pamiętać. Serce przy Bogu, ręce przy pracy, pozdrawiam:-)

                                      Ale ja nie o krzyżu pisałem, nie odmawiam nikomu prawa do manifestowania swojej wiary.

                                      Ja pisałem o przesadnym przepychu, który można w świątyniach spotkać, prawda? ;)
                                          • ja-tarzan Re: Krzyż 22.07.15, 06:37
                                            >>Naprawdę zrozumiałaś, ze to nie o krzyż chodzi? Nie wierzę! ;-))

                                            Upierdliwy jesteś czasem, to trąci trollowaniem, przecież każdemu może się zdarzyć źle coś zrozumieć, tylko nieliczni na tym forum są tu po to, by komuś dopie...ć ... chcesz być z nimi? ;)
                                            • ja-tarzan Re: Krzyż 22.07.15, 12:02
                                              dzikikraj.interia.pl/mowatrawa/news-tomasz-terlikowski-ekskomunikowal-bronislawa-komorowskiego,nId,1856843

                                              Nadpapież, zwany tak przez złośliwych ... a ja myślę, że nie trzeba być złośliwym ... ;) Puknąłby się w czółko w końcu i przestał uważać się za wszechwiedzącego i wszechwładnego.

                                              Allmighty Tomek...
                                              • ja-tarzan Re: Krzyż 22.07.15, 12:46
                                                I jego koledzy:

                                                www.fronda.pl/a/polska-feministka-aktywistka-lgbt-nie-zyje,54365.html

                                                "Niezbadane są wyroki boskie. Prośmy Dobrego Boga by zmiłował się nad duszą Pani Bienias i przebaczył jej wszelkie zło jakie wyrządziła w swym życiu."

                                                Ja pierdzielę, etyka dziennikarska, kultura osobista, wiara w naukę Kościoła - którekolwiek wystarczy, by się ugryźć w ... klawiaturę w takich sytuacjach.

                                                Buractwo...
                                                • mar1mar1 Re: Krzyż 22.07.15, 12:52
                                                  Co ci nie pasuje w tym że ktoś pochyla się nad grzesznikiem w chwili jego śmierci i prosi o modlitwę za niego??
                                                  Co może mieli napisać jaka to Bienias była wspaniała i cudowna i lepiej nie przypominać kim ta pani w istocie była, jak traktowała Boga i wierzących, że o etyce i moralności nie wspomnę?!
                                                  Ty tak poprawny politycznie ze aż mdlący pewnie byś tak zrobił ale w/w napisali tylko prawdę. I to cię tak boli??
                                                  Jeżeli tak to mogę tylko napisać
                                                  BURACTWO!!!
                                              • mar1mar1 Re: Krzyż 22.07.15, 12:46
                                                Po prostu jest KATOLIKIEM i nie wstydzi się tego a co więcej BRONI wiary i poglądów chrześcijańskich. Dlatego tzw "katolicy" nienawidzą go szczerze i wylewając pomyje na jego osobę. O lewakach i ateuszach nie wspominam gdyż oni nienawiść do wszystkiego co święte mają we krwi. Wg. nauki naszego Kościoła wszyscy którzy kiedykolwiek i w jakikolwiek sposób wspierali aborcję, in vitro, masonerię, jehowców i innych heretyków itp popełniają grzech śmiertelny i w niektórych przypadkach zaciągają ekskomunikę latae sententiae a przy zabijaniu dzieci nienarodzonych i innych "odrażających i wołających o pomstę do nieba" zbrodniach również ferendae sententiae. Jeżeli nie przystąpią do sakramentu pokuty, nie żałują szczerze za popełnione zbrodnie i nie naprawią w jakikolwiek sposób zła które wyrządziły swoim czynem to w chwili śmierci nie korzystają z łask i dóbr Chrystusa Pana i jego Kościoła. A jak wiemy poza Chrystusem nie ma zbawienia! I o tym właśnie mówi p.Terlikowski. I dlatego "wściekłe pieski" tak gwałtownie atakują jego i prawdę którą przypomina tym tzw "katolikom"!
                                                • ursi51 Re: Krzyż 22.07.15, 13:27
                                                  Absolutną kościelną perwersją jest uzależnianie zbawienia ludzi od rozgrzeszenia, na które monopol mają panowie w sukienkach. Wielebny Marmar zapewne regularnie na kolanach błaga szamanów o przebaczenie własnych przewin i przystępuje do sakramentu pokuty, żeby zaraz potem po wyczyszczeniu tzw. sumienia, znów grzeszyć...
                                                • ja-tarzan Re: Krzyż 22.07.15, 13:52
                                                  >>Po prostu jest KATOLIKIEM i nie wstydzi się tego a co więcej BRONI wiary i poglądów chrześcijańskich.

                                                  Nadal twierdzę, że jest kolosalna róznica między manifestowaniem swojej wiary, czy choćby poglądów, a ustawianiem innych pod murem i oświadczanie o czyjejś ekskomunice.
                                                  To jest kwestia tej osoby i jej odpowiedzialności przed Bogiem.

                                                  >>Co ci nie pasuje w tym że ktoś pochyla się nad grzesznikiem w chwili jego śmierci i prosi o modlitwę za niego??
                                                  Co może mieli napisać jaka to Bienias była wspaniała i cudowna i lepiej nie przypominać kim ta pani w istocie była, jak traktowała Boga i wierzących, że o etyce i moralności nie wspomnę?!
                                                  Ty tak poprawny politycznie ze aż mdlący pewnie byś tak zrobił ale w/w napisali tylko prawdę. I to cię tak boli??

                                                  Ano to, że nikt z nas nie jest uprawniony by sądzić innych. To czy zgrzeszyła, czy zasługuje na zbawienie to ocena i decyzja Boga, a nie człowieczka, który podpisuje się "mod".
                                                  W naszej kulturze przyjęło się źle o zmarłych nie mówić.
                                                  Ja bym się ograniczył do apelu o modlitwę za zmarłą.

                                                  >>Ty tak poprawny politycznie ze aż mdlący pewnie byś tak zrobił ale w/w napisali tylko prawdę.

                                                  Nigdy bym nie przypuszczał, że wrażliwość na drugiego człowieka, czy zachowanie taktu może przyprawiać o mdłości. ;)

                                                  >>Jak cię tak pali w ślepka to nie patrz tam gdzie nie powinieneś. Nie wiem czy w ogóle chodzisz do Kościoła, zakładam ze nie, więc tym bardziej nie powinno cię obchodzić to co wierni z własnej woli dają dla "upiększenia" sacrum.

                                                  Wyrażam jedynie swoją opinię, że sacrum złota nie potrzebuje. nie mogę?

                                                  Skoro Ty kilkakrotnie twierdzisz, że masz prawo osądzać konkretną osobę, to ja nie mogę anonimowo wskazać tego, co uważam za błąd?
                                                  • ja-tarzan Re: Krzyż 22.07.15, 14:07
                                                    Dla odmiany bardzo konkretny i odpowiednio stonowany przekaz przyszedł z Episkopatu:

                                                    wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/495881,episkopat-katolicy-nie-moga-stosowac-metody-in-vitro.html

                                                    Zwróciłbym uwagę na odmienność języka. Zamiast ekskomunika dla prezydenta, prośba do katolików i ludzi dobrej woli.

                                                    Tak nawiasem mówiąc, skoro oczekuje się od nowego prezydenta bycia katolikiem i stosowania się w swej pracy do nauki Kościoła, a on sam obiecuje bycie prezydentem wszystkich Polaków, to jak to pogodzi, gdyby się okazało, że część społeczeństwa ma odmienny pogląd na jakąś ważką światopoglądowa sprawę?
                                                  • mar1mar1 Re: Krzyż 22.07.15, 16:53
                                                    - pewnie ten przekaz to dla takich "poprawnych politycznie?
                                                    - tak samo pogodzi jak to że zaprasza homosów do rozmowy.
                                                    ?Siądę z nimi przy jednym stole, bo są ludźmi takimi samymi jak ja i należy im się szacunek. (?) Powiem im szczerze, że nie zgadzam się na małżeństwa jednopłciowe, ani nie widzę powodu, by legalizować związki partnerskie?.
                                                    Zaspokoiłeś swoją ciekawość?
                                                    Swoją drogą to dzięki Bogu za takiego prezydenta. Oby tylko wytrwał w tym co reprezentuje bo polityka na najwyższych szczeblach to cuchnące i odrażające bagno i oby go to bagno nie wciągnęło. Dlatego MUSIMY modlić się za niego i jego wybory. Modlitwa i jeszcze raz modlitwa a przyszłość Polski rysuje się w radosnych barwach. No i pierwszy raz w życiu mogę z dumą napisać że to MÓJ prezydent i takiego człowieka chciałem (nie tylko ja ale miliony prawdziwych polaków też) widzieć na najwyższym szczeblu w państwie! :)))
                                                  • ja-tarzan Re: Krzyż 22.07.15, 17:03
                                                    Marmarze, wychowano mnie w taki, a nie inny sposób, stąd oczekiwania określonej atmosfery rozmowy. Nie musisz oczekiwać tego samego. W porządku.

                                                    Co do reszty to masz oczywiście 100% rację, mylę się. Sam się sobie dziwię, że mogłem takie rzeczy wypisywać.
                                                    Dziękuję za uświadomienie.
                                                  • ja-tarzan Re: Krzyż 22.07.15, 21:04
                                                    >>No i sukienkowy przekabacil porzadnego obywatela. Trudno, byl slabego charakteru wiec mala strata

                                                    Jeśli o mnie piszesz, to muszę się zrewanżować tym, że małego rozumku jest, skoro nie zrozumiał, ale to mała strata ;)

                                                    >>- lepiej przyznać się do błędu późno niż wcale.

                                                    Dla twej satysfakcji przyznam się do czegokolwiek .. co tylko sobie zażyczysz ;)
                                                  • mar1mar1 Re: Krzyż 22.07.15, 16:37
                                                    - to nie ustawianie pod murem tylko przypominanie podstawowych prawd wiary i obowiązków i konsekwencji zeń wynikających.
                                                    - no właśnie tam jest apel o modlitwę za zmarłą więc skąd to twoje zacietrzewienie? Skoro nie jesteśmy uprawnieni osądzać to po co są sądy i więzienia? Dostrzegasz różnicę między osądem człowieka w kontekście jego postępowania a osądem Bożym w kontekście wnętrza człowieka? Czy nie tych pierwszych mamy napominać i wskazywać na zło którego się dopuszczają? My możemy osądzać ją po tym kim była i jak postępowała. A do Boga należy decyzja czy bedzie zbawiona czy potępiona. I my mamy prawo wręcz obowiązek żeby WŁAŚNIE modlić się aby Chrystus Pan ogarnął ją swoim miłosierdziem i by dostąpiła zbawienia. I to czyni rzeczony "mod" a ty w swoim zaślepieniu zdaje się nie dostrzegasz prawd oczywistych?!
                                                    - jakoś nie jesteś wrażliwy na w/w "moda" że o takcie już nie wspomnę. Czyżby "wrażliwość i takt" w twoim wydaniu dotyczyły tylko "konkretnych" osób z konkretnej grupy społecznej?
                                                    - możesz. Ale z twoich postów wynika że strasznie cię to "pali"! Zostaw ludziom ich datki i to co z nimi robią a sam idź przed to sacrum i tak jak wyznajesz, pomódl się mając przed OCZAMI centrum tego sacrum a nie otoczkę ze złota :))
                                                    - obaj mamy prawo osądzać to co robi i kim jest w tym kontekście i tyle.
                                                    Ale twoje "zainteresowanie" owym błędem staje się już wręcz chorobliwe. Może to przejaw jakiejś dolegliwości? :))
                                                  • wislocki12 Dlaczego we czwartek, a nie w piątek? 22.07.15, 22:24
                                                    Ja też mam parę problemów z Ewangelią, że o chrześcijaństwie nie wspomnę. Nie rozumiem np., dlaczego Jezus kultywował zwyczaje judaistyczne (kolacja paschalna) i dlaczego kolację paschalną spożywał we czwartek, a nie w piątek! :-(
                                                  • ja-tarzan Re: Dlaczego we czwartek, a nie w piątek? 23.07.15, 06:31
                                                    >>Ja też mam parę problemów z Ewangelią, że o chrześcijaństwie nie wspomnę. Nie rozumiem np., dlaczego Jezus kultywował zwyczaje judaistyczne (kolacja paschalna) i dlaczego kolację paschalną spożywał we czwartek, a nie w piątek! :-(

                                                    Zacząłbym od lektury;)
                                      • mar1mar1 Re: Do Tarzan 22.07.15, 13:04
                                        Jak cię tak pali w ślepka to nie patrz tam gdzie nie powinieneś. Nie wiem czy w ogóle chodzisz do Kościoła, zakładam ze nie, więc tym bardziej nie powinno cię obchodzić to co wierni z własnej woli dają dla "upiększenia" sacrum.
                                        Już to kiedyś pisałem kilkukrotnie, przestań rozliczać ludzi, co i komu dają, nie twoja kasa nie twoja sprawa, patrz w swój portfel i rób ze swoimi pieniędzmi co chcesz!
                              • wislocki12 Bluźnierstwo? 20.07.15, 21:10
                                Twierdzisz, że "Bóg "złotych" świątyń budować nie nakazał"? Za chwilę pewnie powiesz, że Bóg nie nakazał budować pomników Jana Pawła II? To mi wygląda na bluźnierstwo, niestety! Strzeż się! :-((
    • wislocki12 Zabuksował 22.07.15, 22:33
      Mam wrażenie, że wątek właśnie zabuksował. Reanimuję go zatem, powtarzając własny post:
      "Ja też mam parę problemów z Ewangelią, że o chrześcijaństwie nie wspomnę. Nie rozumiem np., dlaczego Jezus kultywował zwyczaje judaistyczne (kolacja paschalna) i dlaczego kolację paschalną spożywał we czwartek, a nie w piątek!"
      Przy czym rozumiem, że w piątek byłoby raczej trudno, co by to nie mogło znaczyć! :-(
            • wislocki12 Dlaczego we czwartek? 24.07.15, 00:15
              Tu nie chodzi o nienawiść, że o Obirku nie wspomnę. Chciałem tylko dowiedzieć się: "dlaczego Jezus kultywował zwyczaje judaistyczne (kolacja paschalna) i dlaczego kolację paschalną spożywał we czwartek, a nie w piątek!" ;-))
              PS. Nie bardzo mogę zrozumieć, co wg Ciebie znaczyć może wyrażenie "chrześcijańscy sąsiedzi"? Między Odrą a Bugiem? Chyba żartujesz? ;-))
                  • ja-tarzan Re: Dlaczego we czwartek? 26.07.15, 10:18
                    >>Św. Paweł też?

                    No piszą, że był Żydem z Tarsu. Aczkolwiek to nie ma znaczenia.

                    Wisłocki miał wątpliwość, więc mu odpowiedziałem, faktem jest, że znakomita większośc pierwszych chrześcijan to byli Zydzi, myslę, że można takie uproszczone stwierdzenie przyjąć.

                    Nie ma potrzeby podkreslać, że to nie do końca prawda ... chyba, to Żydzi sa problemem, ale chyba nie...
                    • mar1mar1 Re: Dlaczego we czwartek? 27.07.15, 19:05
                      - Był obywatelem rzymskim.
                      - Jakoś nie byłeś skory do uproszczonych stwierdzeń gdy chodziło o "rozwody kościelne" Sam sobie zaprzeczasz! Najpierw z pompą piszesz że absolutnie nie chcesz upraszczać bo to może komuś zaszkodzić a teraz "myślisz" że można!? I to bez względu na to że może to wywołać negatywny skutek, gdyż od teraz @troll będzie myślał że większość pierwszych chrześcijan to byli żydzi a to absolutna nieprawda!
                      Czy ty sam wiesz czego chcesz???
                      • genia50 Re: Dlaczego we czwartek? 27.07.15, 20:33
                        Istnieje narodowosc,obywatelstwo i religia.U jednego czlowieka kazda z tych rzeczy moze byc rozna.Nie wiem jak mozna to wytlumaczyc komus,kto nie chce(a moze rzeczywiscie nie potrafi) zrozumiec.
                      • wislocki12 Dlaczego we czwartek? 27.07.15, 21:20
                        A ja nadal nie mogę dowiedzieć się, dlaczego Jezus, choć Żyd, jak twierdzi tarzan, wieczerzę paschalną spożywał we czwartek, a nie tak jak cała reszta Żydów w piątek?
                          • wislocki12 W Imię Boże... 30.07.15, 21:45
                            "Kościół: Tego małżeństwa nie było...
                            Katolik drugi ślub też chce mieć w kościele. Pierwszy unieważnia...
                            Wyrok zaczyna się od słów: "W imię Trójcy Przenajświętszej". Przyszedł listem poleconym, z pieczątką Metropolitalnego Sądu Duchownego w Poznaniu.
                            - Nie mogłam uwierzyć - mówi Marta, 42 lata, matka 12-letniego syna.
                            Sąd "po wezwaniu Imienia Bożego" orzekał, że "udowodniono nieważność małżeństwa" Marty. Nastąpiło to z tytułu "niezdolności z przyczyn natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich po stronie pozwanej". Pozwaną była Marta. Powodem - jej były mąż."
                            No cóż, "Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy. A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę – poza wypadkiem nierządu – naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa.” (Mt 5,27-32)

                            • ja-tarzan Re: W Imię Boże... 31.07.15, 07:46
                              >>No cóż, "Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy. A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę ? poza wypadkiem nierządu ? naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa.? (Mt 5,27-32)

                              No cóż, Biblia, czy nawet Dekalog wiele rzeczy określa w sposób zero-jedynkowy, czy czarno-biały. Nawet najdrobniejsze odstępstwo bywa używane jako powód do sekowania człowieka, nazywania poglądu relatywizowaniem, a sam człek jest lewakiem, pseudo-katolikiem lub chrześcijaninem inaczej.

                              Natomiast oczywiście "ci, którzy otrzymali władzę" mogą interpretować wszystko na dowolny sposób.
                          • mar1mar1 Re: Dlaczego we czwartek? 31.07.15, 01:31
                            Chrystus Pan dał Kościołowi władzę "wiązać i rozwiązywać" więc nie nam osądzać co postanowiła władza Kościelna w tym akurat przypadku.
                            Inna sprawa że jeżeli takie unieważnienie małżeństwa odbyło się z "pominięciem" wszystkich procedur wymaganych do sprawy i jeżeli w jakikolwiek sposób "uprzywilejowano" jedną ze stron, nie dbając o rzetelność sprawy to takie unieważnienie nie ma żadnej mocy sprawczej przed Bogiem. Ten człowiek dalej żyje w grzechu ciężkim a w tym przypadku potrójnie ciężkim, cudzołóstwo, świętokradztwo i krzywoprzysiędztwo . Jeżeli nie dokona się cud i nie zawróci z tej drogi to marny będzie jego koniec. De facto w takim przypadku "rozwód" jest nieważny a małżeństwo przed Bogiem trwa nadal!
                            Jeszcze inna sprawa że powyższą historyjkę, odpowiednio okraszoną niezbędną otoczką psychologiczno - personalną skleciła gazetka która jest wroga Bogu, Kościołowi i Polsce. Sądzę że art jest wyssany z palca co nie zmienia faktu że podobne sprawy mogą się w kraju gdzieś dziać.
                • wislocki12 Chyba żartujesz... 25.07.15, 22:28
                  No tak, "Bo był Żydem, pierwsi chrześcijanie byli Żydami..." Nic już z tego nie rozumiem! Jezus był Żydem? I pierwsi chrześcijanie też? A drudzy, trzeci, że o kolejnych nie wspomnę? Chyba żartujesz... ;-))
                  PS. W świetle twoich uwag nowego znaczenia nabiera walka o intronizację Jezusa na tron Polski, niestey! ;-))
                    • ursi51 Re: Chyba żartujesz... 25.07.15, 23:56
                      Chrześcijaństwo wywodzi się z judaizmu i pierwotnie wspólnota mesjaniczna składała się wyłącznie z Żydów. Dopiero później zdominowana została przez nie-Żydów. Dlaczego jednak Żydzi w większości nie przyjęli Jezusa i dlaczego nadal nie wierzą w niego jako Mesjasza?
                      • wislocki12 Gdzie sens, że o logice nie wspomnę? 26.07.15, 00:54
                        Nie bardzo jestem w stanie to ogarnąć, że tak powiem. Czy fakt, że "Chrześcijaństwo wywodzi się z judaizmu i pierwotnie wspólnota mesjaniczna składała się wyłącznie z Żydów" i "Dopiero później zdominowana została przez nie-Żydów" ma oznaczać, że Żydzi powinni w większości przyjąć Jezusa" i... "uwierzyć w niego jako Mesjasza"? Nie żartuj! ;-))
                  • ja-tarzan Re: Trójca 27.07.15, 06:24
                    Walisz po 4 posty pod rząd, z drzewka nie zawsze dobrze widać, układając chronologicznie wygląda jakbyś sam z sobą dyskutował, może używaj adresata albo cytatów, do których się odnosisz, byłoby chyba łatwiej.

                    >>Naprawdę uważasz, że Jezus był Żydem? A mamusia, że o tatusiu nie wspomnę? ;-))

                    Ufając powszechnym źródłom, tak.