wislocki12
08.08.18, 21:54
STALOWA WOLA. Pijany i uzbrojony mężczyzna szedł nocą przez miasto, a policjanci szykowali zasadzkę. Gdy w nią wpadł, omalże nie zabił jednego z funkcjonariuszy.
"Z trzema zarzutami, z których nielegalne posiadanie broni jest najdelikatniejszym, na rozprawę sądową będzie oczekiwał Jan B. Stalowowolanin w niedzielę postawił na nogi całą komendę policji. Najpierw chciał zabić jednego z uczestników imprezy, na którą został zaproszony, a później policjanta. Kto wie, czy nie zabiłby umundurowanego funkcjonariusza, gdyby w kluczowym momencie nie zaciął mu się pistolet. Prokuratura wystąpiła o tymczasowe aresztowanie 65-latka. Sąsiedzi odetchnęli, bo przez kilka przynajmniej lat nie będą się bać."
A najfajniejsze jest to, że rzeczona "impreza" odbyła się ul. Ofiar Katynia... ;-)
supernowosci24.pl/komandos-sie-doigral/