Dodaj do ulubionych

dziennikarze

18.01.06, 20:13
Redaktor naczelny "Wieści Polickich" Andrzej Marek, skazany na trzy miesiące więzienia za pomówienie urzędnika, wyszedł przed godz. 16 ze szczecińskiego aresztu, do którego trafił w poniedziałek. To dobra wiadomość pismacy! Piszczcie co wam się przyśni, manipulujcie faktami i szkalujcie śmiało. Nic wam nie grozi.
Yes,yes,yes!
Obserwuj wątek
    • Gość: Greg Re: dziennikarze IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 20:48
      Jesli oceniasz wszystkich dziennikarzy w oparciu o ten wlasnie przyklad to moje
      gratulacje! Oczywiscie ze to nie w porzadku, ale jakim prawem piszesz
      DZIENNIKARZE czy PISMACY? A jak jeden, czy nawet stu lekarzy to s...syny, tez
      mowisz: lekarze to s...syny? Wlasciwie nie ma co nawet z toba dyskutowac.
      • Gość: kokolino Re: dziennikarze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 21:00
        Zajmowałeś się kiedyś tą profesją ja przez chwilę tak i miałem sprawę bo byłem z kamerą tam gdzie ludziom działa się krzywda .
    • Gość: kozak Re: dziennikarze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 18:27
      Romeq, zastanów się nad gładkością swojego mózgu zanim się wypowiesz po raz
      kolejny. Gdyby nie dziennikarze nawet byś nie wiedział, że jakiś tam Andrzej
      Marek gdzieś tam istnieje.
      • Gość: adamo Re: dziennikarze IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 00:14
        Jasne, najlepiej pluc na dziennikarzy i to wszystkich bez wyjatku bo jakis tam
        cymbał mniął sie z etyką! Zbiorowa odpowiedzialnosc? Wpadki i nierzetelnosc
        zdarzaja sie we wszystkich profesjach. Tylko ze akurat to wlasnie dziennikarzom
        romeq postanowil przylozyc, romeq "kryształ".Debilek jeden!!
        • kropka51 Re: dziennikarze 22.01.06, 10:12
          Ja proponuję żeby romeq zgłosił się do redakcji którejkolwiek z gazet w
          Tarnobrzegu i złozył swoją ofertę pracy. Jest takim specem a przy tym ceni sobie
          nade wszystko prawdę, że z pewnością każda redakcja z pocałowaniem ręki go
          zatrudni. Wtedy skończą się afery z udziałem dziennikarzy a poziom gazet się
          podniesie. Śmiało romeq!
          • Gość: romeq Re: dziennikarze IP: 217.96.82.* 22.01.06, 14:18
            Sorry wam ludzie ale jestem głupim idiotą i przepraszam wszystkich. Dziennikarzy
            Prezydenta i wszytkich. Możecie mnie powiesić za moje kretyństwo
            • Gość: adamo Re: dziennikarze IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 23:54
              Nikt cie nie chce wieszac, tylko uswiadomic cos waznego, a jeszcze wazniejsze
              jest, czy to rozumiesz.Kazdy moze sie mylic, strzelic glupstwo.Ale tylko ten
              kto umie sie do tego przyznac, przeprosic i wyciagnac wnioski, wygrywa. Tak
              stary: wygrywa.
    • zbych39 Re: dziennikarze 29.01.06, 23:44
      O ile ten dziennikarz napisał prawdę, a nie opluł tej osoby to jest jego prawo.
      Ja jednak opiszę inną bulwersującą sprawę, która dotyczy dla mnie brukowej
      gazety, jaką jest Tygodnik Nadwiślański. Nie jest tajemnicą, że w tym dla mnie
      brukowcu wyjętym z pod jakiejkolwiek kontroli pracuje duet Borzęcki i jego żona
      podpisująca się swoim nazwiskiem Kot. Ten pierwszy to były prokurator, który z
      hukiem wyleciał z Prok. Woj. w początkach lat osiemdziesiątych za to, co
      obecnie jest takie w Polsce głośne i za co teraz wsadzają również prokuratorów.
      Zadomowił się w tym brukowcu i wspólnie uskuteczniają swawole. Jedną z nich był
      paszkwilny artykuł, w którym Kotówna opisała mnie, nie mając do tego
      najmniejszych podstaw. W grę, bowiem wchodził wyrok wydany w sposób
      kompromitujący przez tą, która go wydała. Podstawą do oskarżenia mnie miały być
      pisma skierowane do Burmistrza Miasta gdzie użyłem dozwolonych prawem
      zwrotów "wyrafinowana grupa cwaniaków doi kasę miasta." Gdzie tu, więc było
      ubliżanie komukolwiek? Poprzez wniesioną apelację S. O. w Kielcach nie w
      Tarnobrzegu, bo przy współudziale SB i WSI w Mińsku Maz. by się zapewne ostał,
      wyrok uchyli, nie dopatrując się żadnych z mojej strony przewinień. Oskarżająca
      mnie grupa cwaniaków wiedząc to wynajęła sobie ekstra adwokata, aby przyszedł
      na sprawę i powiedział, że oskarżający mnie, wycofują sprawę i aby ją umorzono.
      Zapytany ja, odpowiedziałem, że nie bardzo mi jest to na rękę, bo wyszłoby na
      jaw wiele brudów, które kryją się w tym mieście. Jednak opisany paszkwil w
      świadomości społeczeństwa się ostał. Oskarżyłem, więc tą, która mnie w perfidny
      sposób opisała. Sprawa trafiła wbrew mojej woli do tej tarnobrzeskiej nie/
      sprawiedliwości. Prowadził ja niejakiś referent Marek Wójcik. Ten dopiero dał
      popis swojej arogancji. Postępując wbrew Konstytucji i art. 6 Konwencji Praw
      Człowieka i Wolności w sposób tendencyjny zlekceważył art. 116 kpk nie chcąc
      zapisać moich wniosków, czym spowodował niewiarygodność protokołów rozprawy.
      Nazywając to po imieniu sfałszował je. W sposób bezczelny zastraszając
      kneblował mi usta. W konsekwencji moich dążeń do korzystania z moich praw,
      jakie gwarantuje mi Konstytucja i wspomniana Konwencja do zapisania wniosków
      wypędził mnie z sali. Wychodząc powiedziałem, „że teraz załatwię to inaczej" i
      poszedłem ze skargą do Prezesa. Gdzie tu więc była obraza sądu? Za to nałożył
      na mnie karę pieniężną. Nie pomogła moja skarga, którą w asyście sędziów
      Dudzińskiego i Zarzyckiego prowadził szkolony za czasów komunistycznych w
      Wojskowych Służbach Informacyjnych referent Józef Dyl. I znowu "kapturowy sąd.
      Jakże na miejscu są tu słowa wypowiedziane TVN 24 i inne programy 11.03.05
      godz. 22,10 program Miecugowa „Szkło kontaktowe” z udziałem posła, Ziobro,
      który stwierdza kierując te słowa w stronę lewicowego rządu „oni myślą, że tak
      jak w PRL zakładano knebel na usta, cenzurowano wszystko, co niewygodne zaś
      niewygodnych wsadzano do wiezienia za głoszenie prawdy,”

      Zapomnieli, że to nie czasy, kiedy ich szkolono jak się rozprawić z niewinnym
      narodem zastraszonym przez bandę komunistyczną, ubeko esbecką. Nie przyjęli do
      wiadomości bardzo słusznego artykułu

      "Prof. W. Osiatyński GW 04.01.2005 r. „Sądy nie mogą być bezkarne i poza
      wszelką krytyką, a oskarżony bądź skazany ma prawo wyrazić swoją złość.
      Człowiek, którego sąd ukarał wyrokiem, może nazwać to >farsą< czy też >wyrokiem
      politycznym<. To po prostu jego opinia i nikt nie ma prawa mu jej odbierać.
      Fundacja się ośmieszyła. Ale nie tylko – w akcji Ius et Lex jest pewna groźba
      demokracji. Polega ona na usilnym wyłączeniu sądownictwa spod wszelkiej
      krytyki. Sądy nie są świętymi krowami.”
      Nie mogłem się doprosić tego kapturowego postanowienia. Mam nadzieję, że teraz
      po jego otrzymaniu zwrócę się do Ministra Sprawiedliwości, Prezydenta R.P,
      Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Helsinskiej Fundacji Praw Człowieka, aby w
      myśl wyrażanych przez siebie słów zapoznał się z tym aroganckim postępowaniem
      tych, którzy promowani przez Jaskiernię robili ze społeczeństwem i nadal robią,
      co chcą. Aby końcu ukrócił im tej bezkarnej toczącej się swawoli.
      "Min. Ziobro 28.01.06
      Usprawnienia pracy sądów – plany Ziobro

      "Jednym z problemów polskich sądów jest problem kultury toczących się rozpraw -
      podkreślił Ziobro. - Problem ten nie omija również niektórych sędziów. Mamy
      świadomość, iż wzmocnieniu władzy sędziego musi jednocześnie towarzyszyć
      wzmocnienie poczucia pewności ze strony uczestników postępowania, czyli np.
      adwokatów i oskarżonych; poczucia, że uprawnienia te nie będą przez sędziów
      nadużywane". Jakże wymowne i pełne nadziei są wypowiedziane przez Ministra
      słaowa. Jak one pasują do arogancji jaka wykazał w tej sprawie M. Wójcik oraz
      Józef Dyl i inne osoby, które sprawą zainteresowałem.
      Tenże referent M.Wójcik wypędzając mniez sali jako oskarżyciela w sprawie
      chciał osiągnąć zamierzony cel w postaci prowadzenia sprawy poprzez eliminację
      mnie abym nie mógł czuwać nad jego tendencyjnością prowadzącą do ratowania żony
      swojego byłego prokuratorskiego kumpusia. Wielką negatywną rolę odegrała
      również Prezes S. A. w Rzeszowie, która opierając się na jawnie niewiarygodnych
      protokołach gdzie nie zapisano tego, czego nakazywał art. 116 kpk broniła tego
      ignoranta prawa. Ale cóż pocieszam się tym, że niebawem ktoś zacznie ich za te
      przestępcze nieludzkie działania rozliczać i pędzić na zasiłki dla bezrobotnych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka