Dodaj do ulubionych

Których autorów kupujecie, a których wypożyczacie?

17.05.11, 15:55
O książki mi oczywiscie chodzismile. Tak z ciekawości pytam, na innym forum rozpętała się dyskusja kto ile ksiażek ma, co kupuje,co pożycza, czy w ogóle warto obecnie kupować książki, czy lepiej wypożyczac itd. Jak to jest u was? My sporo pożyczamy z biblioteki, ale też bardzo dużo kupujemy. Są tacy autorzy, których kocham nad życiesmile i ich ksiązki po prostu musze mieć na półce, m.in. wszyscy szwedzcy autorzy kryminałów z Mankellem i Larssonem na czele, wszystkie thrillery medyczne (mam fioła na tym punkcie nic nie poradzę), cała seria kości, S. Fitzek, A. Christie, D. Leon, mąż- Koontza, Kinga, Rankina. Resztę staram sie wypożyczać. Pomijam oczywiscie klasykę, noblistów itd. Pytam głównie o zwiazane z forum,czyli kryminały + sensacje.
A jak to u was wygląda?
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: Których autorów kupujecie, a których wypożycz 17.05.11, 19:38
      kupuję z reguły te, które chcę przeczytać, a nie ma ich jeszcze wbibliotece, chociazby Coben, Grange...
      Christie mam wszystkie bo lubię smile
      • negev56 Re: Których autorów kupujecie, a których wypożycz 17.05.11, 23:09
        Przeprowadzam ostrą selekcję tego, co chcę przeczytać i wtedy kupuję. Nie pożyczam książek, na razie, ponieważ nie potrafię czytać, mając terminy nad głową.
    • opty2 Re: Których autorów kupujecie, a których wypożycz 18.05.11, 09:34
      jasne, że pewnych autorów chce się mieć (Mieci jest pełnosmile

      u mnie prym wiodą Skandynawowie (oprócz Jungstedt, Kallentofta, Lackberg, Lepidusa),
      ale też tzw. seryjni inni : Rankin, PD James, A.Christie, A.Marinina, Ch.Link itd.
      trudno wszystkich wymieniać, bo jest tego za dużo (biblioteczkę mam sporą),

      generalnie jest tak, że jeśli ktos mi sie bardzo podoba, to go kupuję,
      jeśli jest taki sobie albo jeszcze nie mam wyrobionego zdania (debiut), to go wypożyczam,
      albo ktoś poleca a ja go nie znam, też pożyczam
      ale czasem kupuję w ciemno, bo czuję, że mi sie spodoba smile

      z wypożyczeniem jest spory kłopot, ponieważ biblioteki z opóźnieniem zamawiają nowości,
      więc jeśli chce się je czytać, to niestety trzeba kupić
      • matt.cobosco Re: Których autorów kupujecie, a których wypożycz 18.05.11, 14:41
        opty2 napisała:

        z wypożyczeniem jest spory kłopot, ponieważ biblioteki z opóźnieniem zamawiają nowości,
        więc jeśli chce się je czytać, to niestety trzeba kupić


        To prawda. A kiedy już w końcu zamówią daną pozycję, to zaraz się w katalogu przy niej pojawia informacja o możliwości wypożyczenia typu "8 osób czeka w kolejce".
        Czasem wspieram swoją bibliotekę i zanoszę w prezencie różne ksiażki, ostatnio m.in. Larssona i "Hipnotyzera" Larsa Keplera, ale nie zauważyłem, żeby to znacząco wpływało na rozładowanie kolejek.
        • anetapzn Re: Których autorów kupujecie, a których wypożycz 18.05.11, 14:51
          matt.cobosco napisał:


          > Czasem wspieram swoją bibliotekę i zanoszę w prezencie różne ksiażki, ostatnio
          > m.in. Larssona i "Hipnotyzera" Larsa Keplera, ale nie zauważyłem, żeby to znacz
          > ąco wpływało na rozładowanie kolejek.
          Za Larssona pewnie panie w bibliotece byly ci bardzo wdzięczne. Podziwiam, ja mojego Larssona nie oddałabym do biblioteki za nic (kocham go wręcz uwielbiamsmile ), chociaz zdarza mi sie oddawać czytadła, które wybitnie nam nie podpasowały.
          • matt.cobosco Re: Których autorów kupujecie, a których wypożycz 18.05.11, 15:08
            Za Larssona bardzo, ale za "Hipnotyzera" chyba jeszcze bardziej, bo to miała wcześniej tylko jedna filia z siedemnastu a ja dorzuciłem drugi egzemplarzsmile
            Staram się zanosić do biblioteki takie ksiażki, które sam chętnie przeczytałem i które - jak przypuszczam - inni też chętnie przeczytają. Makulaturę wyrzucam do niebieskiego pojemnika z napisem "papier"smile
            Następna do podarowania bibliotece czeka w kolejce Karin Fossum (sztuk 5), ale na razie się mieści na półce, więc dopóki nie zapełnię półki np. kontynuacją Theorina i Lapidusa, to Karin Fossum jeszcze chwilę u mnie postoi.
            • anetapzn Re: Których autorów kupujecie, a których wypożycz 18.05.11, 15:15
              matt.cobosco napisał:

              Makulaturę wyrzucam
              > do niebieskiego pojemnika z napisem "papier"smile

              A ja oddaje dziadkowi, który 1x na 2 tygodnie po makulaturę przyjeżdżasmile
              Jezeli chodzi o Larssona, to dlatego wyraziłam podziw, ze zaniosłeś do biblioteki-bo to obok Mankella i A. Christie mój kryminalny idolsmile smile smile tzn. autor.
              Ja w ub. weekend robiłam porzadek z ksiażkami i wczoraj zawiozłam do biblioteki: wszystkie ksiazki Ch. Link (wkurzyła mnie po tej ostatniej słabiutkiej ksiażce Grzech aniołów) i calutkiego Cobena. Coben z kolei wg. mnie wyeksploatował sie a poza tym mam wrażenie, że wszystkie ksiażki są na jedno kopyto. Szkoda mi było miejsca - zwolniła mi sie spora część półki na nowe nabytki, panie w bibliotece bardzo zadowolone a ja mam obiecane nowosci w pierwszej kolejnoścismile
              Jakbym miała swoja Fossum tez bym oddała do biblioteki- czytac przeczytałam, ale raczej nie moja bajka. Fossum zawsze pozyczałam z biblioteki, też jakaś dobra dusza oddawała.
              • cynamoon6 Re: Których autorów kupujecie, a których wypożycz 18.05.11, 17:34
                Ja bardzo lubię mieć ksiązki smile
                Od dawna zbieram literature skandynawska, nie tylko kryminaly. Bardzo czesto wiedziona intuicja kupuje cos w ciemno i na ogół sie zawodze. Ponieważ ostatnio skandynawskie kryminaly sa wydawane na peczki i nie wszytsko warto, nieznane nazwiska czytam zanim kupie (pracuję w księgarni, wiec mogę robić takie manewry smile I ostatnio kupuje ich coraz mniej. Chociaz sa autorzy, ktorych absolutnie musze i juz. Np. Nesbo, Mankell, Larsson, Karin Fossum, Yrsa Sigurdardottir, Lapidus... Nie wiem, czy bede w stanie przeczytac wiekszosc kryminalow ponownie, ale tych autorow na pewno.
                Czesto tez kupuje ksiazki, bo "coś" mnie do nich ciągnie. Po prostu czuje, ze powinnam smile

                Bardzo lubie tropic rozmaite wyprzedaze i wtedy kupuje sporo w ciemno. Bywa, ze sa to rewelacyjne zakupy.
                • opty2 Cynamoon6 :) 19.05.11, 07:54
                  omatkojedyna, pracujesz w ksiegarni!
                  to tak jakby wpuscić kota do spiżarki, co?

                  też mam sporo Skandynawów i nie tylko crime, tak pół na pół,
                  ba, w tej chwili juz wiodą prym w mojej bibliotece smile
                  w zyciu bym nie oddała K.Fossum, jak niektórzy he he
                  inne książki często oddaję, bo biblioteka jest w potrzebie,
                  a potem rzeczywiście mam pierszeństwo w czytaniu nowości,
                  ponieważ sporo kupuję to stałam sie pazerna na wszelkie obnizki smile
                  • matt.cobosco Re: Cynamoon6 :) 19.05.11, 14:55
                    opty2 napisała:

                    - w zyciu bym nie oddała K.Fossum, jak niektórzy he he

                    Ale ja przeczytałem jej książki już półtora roku temu. Potem pożyczyłem wszystkim znajomym, którzy chcieli je przeczytać (Larssona też pożyczałem na prawo i lewo zanim zaniosłem go do biblioteki ) a teraz te jej książki tylko stoją u mnie na półce i się kurzą. Zdecydowanie więcej pożytku z nich będzie w bibliotece niż u mnie na półcesmile
                  • cynamoon6 Re: Cynamoon6 :) 20.05.11, 18:03
                    opty2 napisała:

                    > omatkojedyna, pracujesz w ksiegarni!
                    > to tak jakby wpuscić kota do spiżarki, co?

                    No tak, czasami rzeczywiście czuję się jak kot w spiżarce smile))
    • meeegotka Re: Których autorów kupujecie, a których wypożycz 19.05.11, 13:50
      Ooooooo.....ja uwielbiam kupowac ksiazki.
      W mojej biblioteczce stoi sobie w calosci: Coben, Koontz, King, Lackberg, Larsson, Patterson, Christie, Kathy Reichs, Akunin, Chandler, Brown. No i oczywiscie moj ukochany Sapkowski. Jest jeszcze nieskompletowany Cook i masa rzeczy, ktore ktos polecil jako cudo a okazalo sie knotem wiec pojedyncze sztuki takiej np. Marklund.
      Zaczynam zbierac: Mankella, Marinine, Indridasona smile
      Poza tym oczywiscie moj malzonek ma swoje serie - bardzo polubil Trudi Canavan, czego ja pojac nie moge. A zeby bylo smieszniej zazyczylam sobie Gildie dwa lata temu na gwiazdke - i ja zaczelam i rzucilam, a on lyknal i zaczal juz dla siebie kupowac nowe smile
      Wypozyczam: Grishama, Folleta, Higginsa.
    • amused.to.death A ja się przyznam, że kompletnie nie rozumiem 20.05.11, 23:41
      chęci posiadania kryminałów, bo kryminał cieszy mnie tylko jeśli czytam raz.

      A co do pytania z pierwszego postu to ja przeważnie kupuję - ale nie dlatego, że chcę posiadać tylko dlatego, że chcę już, teraz przeczytaćsmile
      A jeśli pożyczam to raczej od znajomych niż z biblioteki.
      • meeegotka Re: A ja się przyznam, że kompletnie nie rozumiem 21.05.11, 10:59
        Bo to jest taka dzika chcec posiadania, celem przeczytania - tak to bym wyjasnila. Przeciez nie kupujemy kryminalow, zeby staly na polce, tylko zeby je przeczytac. I niektorzy - np. ja czesto wracaja do kryminalow i czytaja po kilka razy z powodow....czy ja wiem....np. sentymentalnych. Osobiscie juz trzy razy przeczytalam cala serie Breslau Krajewskiego, bo przypomina mi o fajnym czasie gdy bylo latoi przeprowadzilismy sie do nowego mieszkania, i bylam w ciazy z moim pierwszym synkiem smile I chocby z tak blahej przyczyny nie oddalabym moich Breslau-ow nikomu i nigdy smile
        • anetapzn Re: A ja się przyznam, że kompletnie nie rozumiem 21.05.11, 11:45
          meeegotka napisała:

          > Bo to jest taka dzika chcec posiadania, celem przeczytania - tak to bym wyjasni
          > la. Przeciez nie kupujemy kryminalow, zeby staly na polce, tylko zeby je przecz
          > ytac. I niektorzy - np. ja czesto wracaja do kryminalow i czytaja po kilka razy
          > z powodow....czy ja wiem....np. sentymentalnych.

          Oooo, ja tak mam z Christie- mam całość wydaną w Polsce i niektóre tomy maja po 20 lat, rozsypują sie, są zaczytane na amen ale kocham je i wracam często do nich- dla tego czegoś, nieuchwytnego- wspomnień, klimatusmile.
          Podobnie mam z D. Leon- dlatego, ze uwielbiam Wenecję, a opisu u Donny sa powalające i wprowadzaja mnie w wenecki klimatsmile.
          • meeegotka Re: A ja się przyznam, że kompletnie nie rozumiem 21.05.11, 11:50
            No, no! Ja jeszcze mam tak z Kathy Reichs, bo jej Tempe Brennan bardzo uwielbiowywuje smile))) No wprost bardzo smile
            • anetapzn Re: A ja się przyznam, że kompletnie nie rozumiem 21.05.11, 11:51
              meeegotka napisała:

              > No, no! Ja jeszcze mam tak z Kathy Reichs, bo jej Tempe Brennan bardzo uwielbio
              > wywuje smile))) No wprost bardzo smile
              Ja je obie uwielbiam, tzn. ta filmową i ksiażkową- każda inna.
              Kilka lat temu kkkk wydawało taką serię z patolog dr Kay Scarpettą. też mam wszystkie i czasami wracam.
              • meeegotka Re: A ja się przyznam, że kompletnie nie rozumiem 21.05.11, 15:05
                Kurcze, a ja nie moge sie przelamac, zeby zaczac ogladac "Kosci". Juz przymierzalam sie kilka razy i cos mi kaze tego nie robic smile
                Dr Kay Scarpetta - boskie nazwisko smile A kto napisal?
                • amused.to.death Re: A ja się przyznam, że kompletnie nie rozumiem 21.05.11, 17:50
                  > Dr Kay Scarpetta - boskie nazwisko smile A kto napisal?

                  Patricia Cornwell
                  Tylko jeśli chcesz czytać to zacznij od tych dawniejszych - one są super, kilka które popełniła ostatnio niestety bardzo rozczarowują.
                  • meeegotka Re: A ja się przyznam, że kompletnie nie rozumiem 22.05.11, 10:01
                    Nigdzie nie moge znalezc pierwszego tomu "Post Mortem" po polsku sad A ja niemieckojezyczna, wiec w oryginale ani dudu sad Sciagnelam bezczelnie z chomika, ale tak nie lubie ksiazek w niepapierowej formie, a drukowac 135 stron - bez sensu sad Poczytam i zobacze, czy lykne.

                    I przepraszam za off topic smile
                    • anetapzn Re: A ja się przyznam, że kompletnie nie rozumiem 23.05.11, 09:15
                      meeegotka napisała:

                      > Nigdzie nie moge znalezc pierwszego tomu "Post Mortem" po polsku sad A ja niemi
                      > eckojezyczna, wiec w oryginale ani dudu sad Sciagnelam bezczelnie z chomika, al
                      > e tak nie lubie ksiazek w niepapierowej formie, a drukowac 135 stron - bez sens
                      > u sad Poczytam i zobacze, czy lykne.
                      >
                      > I przepraszam za off topic smile
                      Poszukaj w bibliotekach, na allegro itd. Ja bardzo żałuję, ze tego nie wznawiają bo 2 szt. mi ukradła (tzn. pożyczyła i wyparła się) koleżanka i nie mam mozliwosci odkupieniasad.
                      Jezeli lubisz Kosci to ta seria tez powinna ci sie spodobać tylko czytaj w kolejnosci bo w każdy tomik wplatane są fakty z życia bohaterki, raz mąż żyje a w nastepnym zabili go, to znowu jest z innym itd. Dziwnie sie czyta najpierw o śmierci, a potem jak je kolację z"umarlakiem" smile
                  • anetapzn Re: A ja się przyznam, że kompletnie nie rozumiem 23.05.11, 09:12
                    amused.to.death napisała:

                    > > Dr Kay Scarpetta - boskie nazwisko smile A kto napisal?
                    >
                    > Patricia Cornwell
                    > Tylko jeśli chcesz czytać to zacznij od tych dawniejszych - one są super, kilka
                    > które popełniła ostatnio niestety bardzo rozczarowują.
                    Dokładnie tak, niestetysad Te, które napisała po 2000r. kicha do entej potęgi. Kupowałam za gorsze u pruszyńskiego i oddałam do biblioteki, te wcześniejsze (te malutkie wydania- kojarzycie) smile ) mam na półce i nie dam nikomu.
                • anetapzn Re: A ja się przyznam, że kompletnie nie rozumiem 23.05.11, 09:10
                  meeegotka napisała:

                  > Kurcze, a ja nie moge sie przelamac, zeby zaczac ogladac "Kosci". Juz przymierz
                  > alam sie kilka razy i cos mi kaze tego nie robic smile
                  > Dr Kay Scarpetta - boskie nazwisko smile A kto napisal?

                  Tu masz link do autorkismile Jak lubisz Kości to polecam i Kay Scarpettę.
                  pl.wikipedia.org/wiki/Patricia_Cornwell
                  • meeegotka Re: A ja się przyznam, że kompletnie nie rozumiem 23.05.11, 17:09
                    Ani chybi - polubie ja smile
    • kicior99 Re: Których autorów kupujecie, a których wypożycz 31.05.11, 10:44
      Z uwagi na małe mieszkanie i braku miejsca przerzuciłem się na kindle'a. I nic nie kasuję mimo, że raczej do większości rzeczy nie będę wracał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka