Dodaj do ulubionych

Unni Lindell - Czerwony kapturek

13.06.08, 10:43
czy coś na temat tej książki wiecie?
a może już tu było ale ja nie znalazłam?
www.portalkryminalny.pl/content/view/849/35/
Obserwuj wątek
    • negev56 Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 13.06.08, 17:12
      Nie było, bo to nowość, ale bardzo zachęcająco to wygląda.
      Obleciałam księgarnie i różnice w cenach są znaczne, np.
      Gandalf ma promocję i cena 21.48
      Lideria - 22.90
      Książnica czyli źródło - 19.90
      empik - 22.99

      Opis jest na tyle interesujący, że zaczynam się zastanawiać smile.

      • opty2 Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 14.06.08, 13:54
        nie ma to jak podesłać trop smile)
        • negev56 Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 06.07.08, 19:20
          "Pierwszego mężczyznę zabiłam, kiedy miałam czternaście lat. Potem już nie
          potrafiłam przestać. Na świecie jest wielu niedobrych mężczyzn. Ale znajdzie się
          też kilka niedobrych dziewczyn. Ja jestem jedną z nich."- wklejony fragment z
          Dzienniczka nocnego jednej z trzech sióstr Marner. Warto przeczytać tę książkę,
          choćby po to, by przekonać się jak to jest z tym złym wilkiem i czerwonym
          kapturkiem, kto macochą a kto myśliwym.
          Świetny, mroczny kryminał, w którym nikt nie jest bez winy.
          A czerwony kapturek...ten czerwony kapturek jest w porządku, tak uważam.
          • opty2 Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 07.07.08, 11:09
            o! już recenzja smile
            brawo Negev, to się nazywa błyskawiczne czytanie smile
            żółwie podążają za tobą, wolno im idziesad

            jednym słowem muszę kupić tego Kapturka, czerwonego zresztą
            • foxie777 Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 12.07.08, 21:24
              Ja juz zamowilam i mam nadzieje, ze mi sie spodoba.
              Dzieki za recenzje.

              pozdr
              • negev56 Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 13.07.08, 11:53
                Wyjątkowo historia sióstr Marner przemówiła do mojej wyobrażni. I nie żeby jakiś
                seksizm, ale w pełni akceptuję postępowanie Czerwonego kapturka smile.
                • foxie777 Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 29.07.08, 03:31
                  No wlasnie skonczylam, ale Judyta byla chyba za bardzo extremalna.
                  Ostatecznie nie musiala ich wszystkich mordowac.W sumie bardzo
                  smutna ksiazka i bez happy ending.
                  Musze przyznac,ze czytalam z zainteresowaniem i mam nadzieje ze
                  bede miala okazje przeczytac inne pozycje tej autorki.

                  pozdr
                  • opty2 Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 29.09.08, 10:13
                    a mnie niestety nie zachwyciła,
                    gdzieś tak w 2/3 ksiązki zorientowałam się, że sprawiedliwości nie
                    będzie, powiem wprost morderczyni mnie wk... a, czy każdy z nas
                    powinien obarczać winą za swoje niepowodzenia (czy trudne
                    dzieciństwo)kogoś innego? jeśli tak, to świat powinnien byc pełen
                    morderców, mało tego, powinniśmy im współczuć, usprawiedliwiać,
                    wybaczać?
                    do cholery, bohaterka zabiła przynajmniej trzy osoby, które nic jej
                    nie zrobiły ale ona się tłumaczy przynajmniej na trzy strony!
                    To ona sama dążyła do konfrontacji a jeśli się ktoś nie spodobał i
                    ją zdenerwował to ciach i po gościu!
                    sporo czytam kryminałów ale rzadko który główny bohater mnie tak
                    wnerwił, w ogóle nie chciało mi się kończyć tej książki,
                    z drugiej strony może autorce własnie o to chodziło,żeby poruszyć
                    czytelnika do głębi, tylko na kogo mam się wściekać: na autorkę? na
                    mordercę? na system? na policję?
                    udało jej sie poruszyć mnie, tylko co z tego wynika?
                    ja nie zostawiam swoich dzieci
                    • negev56 Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 29.09.08, 19:02
                      opty2 napisała:

                      > z drugiej strony może autorce własnie o to chodziło,żeby poruszyć
                      > czytelnika do głębi, tylko na kogo mam się wściekać: na autorkę? na
                      > mordercę? na system? na policję?
                      > udało jej sie poruszyć mnie, tylko co z tego wynika?
                      > ja nie zostawiam swoich dzieci

                      Oj, rozsierdziłaś się nie na żarty. Tu wszyscy są winni, system, policja,
                      rodzina kompletnie pokręcona (patrz babka). Czerwony Kapturek jest tylko
                      Kapturkiem, któremu odbiło. I wcale się nie dziwię, jestem w stanie zaakceptować
                      i zrozumieć te morderstwa. Zresztą w pamiętniku Kapturek pisze, ze jest złą
                      dziewczynką, tylko nie do końca rozumie dlaczego.
                      • opty2 Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 30.09.08, 09:47
                        negev56 napisała: >
                        > Oj, rozsierdziłaś się nie na żarty. Tu wszyscy są winni, system,
                        policja,> rodzina kompletnie pokręcona (patrz babka). Czerwony
                        Kapturek jest tylko> Kapturkiem, któremu odbiło. I wcale się nie
                        dziwię, jestem w stanie zaakceptować> i zrozumieć te morderstwa.
                        Zresztą w pamiętniku Kapturek pisze, ze jest złą
                        > dziewczynką, tylko nie do końca rozumie dlaczego.

                        Ok. jest złą dziewczynką
                        ale w takim razie powinna ponieść karę, cały czas myslałam, że
                        jednak zakończy tą swoją egzystencję,
                        w innych kryminałach też są przecież "źli" ludzie i też mordują,
                        czyż nie?
                        ale nie dorabiają do tego swojej "ideologii"
                        a tu mamy jej wspólczuć, bo...... i tu jakiś argument,
                        do licha znam ludzi, którzy też mieli pod górkę w życiu i jakoś nie
                        mordują nikogo,
                        każda z sióstr ma pewną traumę z dzieciństwa ale dlaczego
                        najbardziej inteligentna posuwa się tak dlatego?
                        czyżby człowiek mniej inteligentny bardziej radził sobie w życiu?
                        • negev56 Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 30.09.08, 19:05
                          Unni L.właśnie taki miała pomysł na swoją książkę. Nikt nam nie obiecywał, że
                          zło zawsze musi być ukarane. Inteligenta i wrażliwa dziewczyna, zwyczajnie nie
                          poradziła sobie z ałą, którą wyrządzili jej "fajni faceci", że nie wspomnę o
                          najbliższej rodzinie. A właściwie, to kto tu jest tym złym? Dziewczyna/y czy
                          chłopaki, jakoś nikt panów nie karał i nie interesował się tym co robią, więc
                          kiedy nadszedł czas zaczęli robić za ofiary. Równowaga powinna być zachowana smile.
                          • opty2 Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 01.10.08, 10:43
                            no ale powiedz, czy jej psycholog też był tym złym facetem?
                            albo jego towarzysz?
                            albo sąsiad?
                            sama widzisz,że ona się coraz bardziej rozzuchwala i wcale nie jest
                            w podbramkowej sytuacji,
                            po prostu ten, który zabija i jest bezkarny, będzie to robił nadal
                            bez względu na okoliczności,
                            • negev56 Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 01.10.08, 18:39
                              Wszystko to prawda, ale kuku, które jej wyrządzono, wygenerowało maszynę do
                              zabijania. Seryjni są psycholami, ona specjalnie nie odstaje od nich, no chyba,
                              że płcią.
                              W żadnym razie nie usprawiedliwiam morderstw, ale w jej przypadku, jakoś
                              wyjątkowo rozumiem i ją i jej postępowanie.
                              • opty2 Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 02.10.08, 08:47
                                no dobra, ale przyznaj,że powinna ponieść karę
                                najwyraźniej ten właśnie fakt tak mnie rozeźliłsmile
                                chyba czytając o tych wszystkich psychopatach jestem w stanie
                                zaakceptować ich wybryki (książkowe rzecz jasna) ale podświadomie
                                spodziewam się ukarania winnego (w różny sposób)
                                • negev56 Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 02.10.08, 19:44
                                  No bo przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że dobro zwycięża zło, a sprawiedliwość
                                  tryumfuje (nie mylić z wysokim sądem), przynajmniej w książkach. A w Czerwonym
                                  Kapturku ups... za Temidę robi Kaptur smile.
                                  Myślę, że jednak sprawiedliwości stanie się zadość, bo albo wyląduje w
                                  psychiatryku, albo trafi na sprytniejszego od siebie, bo nie ma tak, żeby w tej
                                  "robocie" ciągle sprzyjało "szczęście". Czy powinna ponieść karę ? Ona już
                                  została ukarana, i to wielokrotnie.

                                  Usiłowałam przypomnieć sobie jakieś książki, w których jednak "zło" jest górą,
                                  ale nic mi teraz nie przychodzi do głowy.
                    • siostra_pelagia Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 29.11.08, 11:10
                      Sprawnie napisana książka, co nie zmienia faktu, że z główną tezą
                      autorki o prawie wyrównywania krzywd przez ofiarę w tak drastyczny
                      sposób raczej się zgodzić nie mogę. Tym bardziej że chyba głównej
                      mścicielce nadkomplet wyszedł.
                      I ten irytująco powracający motyw o "grzecznych dziewczynkach", co
                      jak się nie słuchają babci czy mamy, to spotyka je krzywda. Chłopców
                      nikt nie straszy i mają się dobrze, co najwyżej poźniej
                      jakaś "grzeczna dziewczynka" w odwecie za doznane krzywdy i
                      opresyjne wychowanie poderżnie im gardła. Czyżby to był
                      feministyczny kryminał czy tylko ja to tak odbieramsmile
                      I zakończenie książki dla mnie happy endem nie jest.
                      Sprawiedliwością wcale tego nie można nazwać.
                      • negev56 Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 29.11.08, 12:18
                        siostra_pelagia napisała:

                        Chłopców
                        > nikt nie straszy i mają się dobrze, co najwyżej poźniej
                        > jakaś "grzeczna dziewczynka" w odwecie za doznane krzywdy i
                        > opresyjne wychowanie poderżnie im gardła.

                        A ta "grzeczna dziewczynka" mordowała, bo miała taki kaprys, czy też wujek,
                        policjant coś "spsocili" ? Ja na miejscu kapturka, uważnie przyjrzałabym się
                        jeszcze matce i babce. No chyba że to, co zrobiono dziewczynkom (własna rodzina,
                        tudzież obcy) to nic... ot, taki mały wypadek przy wychowywaniu.

                        Czyżby to był
                        > feministyczny kryminał czy tylko ja to tak odbieramsmile

                        Tak to odbierasz, męczy Cię, że sprawiedliwości nie stało się zadość, natomiast
                        żal Ci zamordowanych dewiantów, hmmm... nie rozumim o tym smile.
                        • siostra_pelagia Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 29.11.08, 12:42
                          Nie wszyscy zamordowani przez Kapturka to dewianci byli. Tak przy okazji ich
                          zutylizowała, bo się poczuła zdenerwowana czy zagrożona. Wujek policjant spsocił
                          sporo, nie przeczę.
                          Ale dla wyrównania rachunków powinna też była babcię i mamę sprzątnąć. Też sporo
                          tu zawiniłysmile.
                          • negev56 Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 29.11.08, 12:55
                            Właśnie koszmar dziewczynek od rodziny się zaczął. I tu faktycznie Kapturek
                            przegapił sprawę.
                            Natomiast morderstwa niejako przy okazji popełnione przez dziewczynkę, jak mówią
                            specjaliści nie da się uniknąć strat wśród cywilów w trakcie działań
                            operacyjnych smile.

                            A w ogóle to nie jest typowy kryminał przecież, mamy zło i mamy drugie zło.
                            • siostra_pelagia Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 29.11.08, 13:02
                              I mamy na końcu złowrogi happy end, bo wcale nie wiadomo, czy Kapturek już
                              wyrównał rachunek krzywd na swoim koncie.
                              Czy jednak coś mu się po drodze nie przypomni i znowu nie zacznie swej krwawej
                              misji. Tym razem w Islandiismile.
                              • opty2 Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 01.12.08, 09:09
                                "przedobrzyła" pani Lindell, ot co
                                • siostra_pelagia Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 01.12.08, 09:21
                                  Ale chyba dobrze pisze, skoro budzi to w nas takie emocjesmile
                                  • opty2 Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 01.12.08, 09:52
                                    siostra_pelagia napisała:
                                    > Ale chyba dobrze pisze, skoro budzi to w nas takie emocjesmile

                                    dobrze by było,żeby wzbudziła takie emocje, jak we mnie, u tych
                                    zimnokrwistych Skandynawów z ich "zimnym wychowem" dzieci

                                    czasami się zastanawiam jak to jest u nich z tymi dziećmi,
                                    szczególnie po artykule w GW o polskiej rodzinie (lekarza), której
                                    zabrano dzieci, ponieważ jeden z synów przyznał sie na lekcji,że
                                    dostaje czasem "ścierką przez łeb" od mamy a i tata czasem go
                                    szturchnie, jaki horror ci ludzie przeżyli to szkoda pisać
                                    • negev56 Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 01.12.08, 18:10
                                      opty2 napisała:

                                      > czasami się zastanawiam jak to jest u nich z tymi dziećmi,
                                      > szczególnie po artykule w GW o polskiej rodzinie (lekarza), której
                                      > zabrano dzieci, ponieważ jeden z synów przyznał sie na lekcji,że
                                      > dostaje czasem "ścierką przez łeb" od mamy a i tata czasem go
                                      > szturchnie, jaki horror ci ludzie przeżyli to szkoda pisać

                                      Zdaje się, że nie lepiej jest w USA, przyjaciółka z kolei opowiadała mi, że
                                      swego czasu wylądowała na emergency ze swoją 8-letnią córeczką, bo ją brzuszek
                                      bolał i te rzeczy, więc z urzędu policja, przesłuchania ojca z podejrzeniem o
                                      molestowanie, przeżyli koszmar.

                                      • siostra_pelagia Re: Unni Lindell - Czerwony kapturek 02.12.08, 12:43
                                        Kiedyś w USA wsadzono na noc do aresztu bodajże 8-letniego chłopca, który
                                        pomagał się ubrać swej maleńkiej siostrze. Podejrzała to sąsiadka i zadzwoniła
                                        po policję. To już chyba ekstremizm.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka