marzycielxx
23.12.09, 09:59
Uwaga na nieuczciwe serwisy
To moja przygoda z firmą Com-Serwis2 z Radomia mieszczący sie na ulicy Żeromskiego9
W dniu 14grudzień 09r. Postanowiłem wybrać się do wyżej wymienionego servisu z zamiarem kupna używanego laptopa polesingowego.
Kontakt otrzymałem z ogłoszenia w gazecie anonse Radom widniało tam ogłoszenie latpopy polesingowe zadzwoniłem z pytaniem o owy sprzet i kazano mi przyjsć do com-serwis2. W poniedziałek 14grudnia około godziny 10 pojawiłem się w sklepie pytając o komputer sprzedawca zapytał mnie za jakie pieniążki chce lapka odparłem że 1200zł, wtedy kazano mi zjawić się o godz 13 wtedy przywiezie laptopa. Przyjechałem do sklepu około godz 13:20, wtedy pokazano mi jeden z modeli Hp,który został właśnie sprzedany lecz jak chce taki sam to mam zostawic zaliczke i laptop będzie przywieziony na godz 18 tak też się stało dostarczono mi laptop prawie pod dom. Po uruchomieniu wszystko działało ok do czasu gdy zauważyłem pare wad wtyk ladowarki był za gruby i nie pasował do otworu zasilania dlatego laptop wariował włączając naprzemian ładowanie zasilanie z baterii ,ładowarka była nie oryginalna grzała się do granic wytrzymałości po dalszym używaniu wykryłem że gdy zamykam pokrywe cos trzeszczy szkło matryca była pokruszona w dolnym prawym rogu to mnie przeraziło wyżuciłem 1200zł w szrota, po dalszych oględzinach zauważyłem że sruby w komputerze są tak powyrabiane jak by jakies dziecko próbowało rozbierac komputer a nie servis.Następnego dnia rano zdzwoniłem do pan Michała informując go o wykrytych wadach ten zas powiedzial ze jestem jak dziecko i wziołem laptop dla zabawy . Oczywiscie oddałem laptop we wtorek mówiąc że nie jest to laptop polesingowy lecz totalny złom. Pan Michał już nie stawiając się przyjął laptop mówiąc że wieczorem otrzymam inny model .Zgodziłem się i to był błąd. Odebrałem inny model Hp dv 2625eo wydawał sie lepszy lecz nie po 10dniach używania laptopa bardzo oszczędnie tylko do przeglądania internetu padła grafika i znów oddałem go sugerując że te laptopy są jakieś po poważnych awariach Pan Michał powiedział że sprzedaje takich ponad 300rocznie mam te słowa nagrane na dyktafonie ,i by zgłupiał jak by się psuły tylko dlaczego nie daja kwitu na sprzedany sprzęt tylko ustne zapewnienie o miesięcznej gwarancji. Wyobraźcie sobie Państwo ile z tych komputerów popsuło sie po miesiącu Ciekawe wydaje się też pochodzenie laptopów i nie legalny chandel Ciekawe co na to Urząd Skarbowy. Kontynując laptop został naprawiony lecz jak go dawałem pan Michał zapewniał o wymianie płyty głównej i o 6miesięcznej gwarancji ,która obiecał to też mam nagrane lecz nie dotrzymał słowa. Gdy poszedłem odebrac laptop 22grudnia laptop czekał naprawiony lecz nie chciano mi dać żadnej gwarancji a co dopiero pisemnej uzgodniłem ze ma być wymieniona płyta główna. Zobaczymy sprawdze tym razem czy dokonano faktycznie tej wymiany. ODRADZAM ZAKUP UŻYWANEGO SPRZĘTU ELEKTRONICZNEGO.