Dodaj do ulubionych

Microsoft nie chce ratować Windows XP

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.08, 16:37
A ja przesiadam się na Mac OS X i mam gdzieś kolejne dziwolągi microsoftu!
Obserwuj wątek
          • viscon Re: Microsoft chce ratować swoja kase... 09.02.08, 01:27
            jeśli kroś używa komputera do prostych prac biurowych, OK - niech
            będzie linux.
            ale co zaproponujesz profesjonalistom, którzy pracują na programach
            Adobe (photoshop, illustrator, dreamweaver, flash, acrobat,
            premiere, after effects, indesign).
            tu Windozę przebija jedynie Mac.
            linux niestety nie jest w stanie konkurować ze swoimi żałosnymi
            klonami.
            • Gość: Silverbud Re: Microsoft chce ratować swoja kase... IP: *.ghnet.pl 09.02.08, 09:38
              1. Zastosowania profesjonalne nie kończą się na robieniu obrazków i animacji. To
              również obliczenia sterowanie urządzeniami, praca naukowa, serwery (programy:
              LabView, MatLab, AMBER, Gromacs itd.)
              2. To że jakiegoś programu nie ma na GNU/Linuksie to nie wina systemu ale firmy
              piszącej soft (w tym przypadku Adobe, która zachowuje się podobnie do
              Microsoftu). Linuks to Panowie jądro systemu (kernel) a nie konkretna dystrybucja.
              3. Czasami trzeba się czegoś nauczyć, żeby potem móc z tego korzystać. Ja
              zainwestowałem trochę czasu i nie wyobrażam sobie powrotu do Windows, pracuję
              naukowo i oprogramowania mam masę i to legalnego. Poza tym ilu z was faktycznie
              zapłaciło za te wszystkie Photoshopy?
              4. Linuks nie ma klonów - mogą być patche na jądro. Mylisz kolego dystrybujcę z
              kernelem.
              • stalinowiec1 Re: Microsoft chce ratować swoja kase... 09.02.08, 21:45
                No widzisz jacy profesjonaliści od grafiki itp. Myślę, że żaden z nich nie
                odpalił Gimpa. I o dziwo z tego co piszą Winda to profesjonalizm a linux to
                zabawka. No cóż. Słyszałem, że aby włamać się na Windę wystarczy odpalić IE. A z
                Linuxami to nie przejdzie. A może na windzie postawić serewr ftp, albo coś
                podobnego (w pełni profesjonalnie)
              • dorsai68 Re: Microsoft chce ratować swoja kase... 09.02.08, 22:41
                Krótko kolego: chrzanisz. Nie wszyscy użytkownicy komputerów (ośmielam się twierdzić, że wręcz większość nimi nie jest), to matematycy.

                Sprawa jest prosta:jak chcesz wbić gwożdzie, to kupujesz młotek a nie uczysz się kowalstwa, by ten młotek własnoręcznie wykuć.

                Mnie nie interesuje przekopywanie się przez setki, czy tysiace stron instrukcji do linuxa. Interesuje użycie komputera do wykonania konkretnego zadania. Człowiekowi płaci się za końcową pracę i NIKOGO nie obchodzą jego problemy z kompilacją jądra w linuksie.
                Klientowi to wisi. Klient chce "obrazek", projekt domu, gotowe opracowanie, a ja nie mam zamiaru tracić MASY czasu, czyli REALNYCH pieniędzy na zabawie z "darmowym" linuksem.
                • Gość: dox niestey nie ma alternatywy dla Windy dla PROF. IP: *.lns4-c7.dsl.pol.co.uk 10.02.08, 13:19
                  CAD - tylko Win
                  CAM - 100% tylko win (cala produkcja itd)
                  projektowanie inzynierskie

                  najlepsze progr. graficznne (niestety Gimp to nie argument to
                  amatorszczyzna ktora dziala kilka razy wolniej niz Photosh.

                  grafika 3D (95% dla windy)
                  matlab (wersja MAC to porazka i nienadaza za Win)
                  wszelkie zastosowania specjalistyczne
                  sterowanie automatyka (tylko Win) oprocz systemow specjaliz.
                  elekronika -projektowanie
                  ksiegowosc
                  SAP MRP3
                  systemy dla firm
                  i wiele innych....

                  no i najwiekszy rynek ktory rzadzi swiatem i nabija kasy >>GRY<<
                  nie istnieja na inne systemy (nie mowimy o konsolach)

                  i masa uzytkownikow jakies 90% (w firmach tez) ktorzy nie maja
                  ochoty tracic czasu na walke z kompem tylko potrzebuja nacisnac
                  przycisk i wlaczyc IE albo WinMail i nacisnac przycisk i zajac sie
                  zyciem a nie pie..mi jak zainstalowac, skompilowac i znalezc
                  stery do czegos.

                  czasy w ktorych ktos mial czas na glupoty i zabawe sie skonczyly TO
                  MA DZIALAC JAK OTWIERACZ DO KONSERW bo jak nie to przez okno i
                  kupujemy nowy, bo kasa ucieka na zabawe a biznes i konkurencja nie
                  czeka.
                  • unhappy Re: niestey nie ma alternatywy dla Windy dla PROF 10.02.08, 15:02
                    Gość portalu: dox napisał(a):

                    > najlepsze progr. graficznne (niestety Gimp to nie argument to
                    > amatorszczyzna ktora dziala kilka razy wolniej niz Photosh.

                    GIMP nie powstał jako konkurencja dla Photoshopa. Osobiście wolniejszego
                    działania GIMP'a od Photoshopa nie zauważyłem - ale tego ostatniego używam
                    sporadycznie.

                    Amatorszczyzna vs profesjonalizm - to są dyskusje o tym kto dalej sika.
                    Profesjonalistę mierzymy efektami jego pracy a nie narzędziami z których korzysta.

                    Resztę konkursu ciacham. Nie na temat :D
                  • ciamej Re: niestey nie ma alternatywy dla Windy dla PROF 11.02.08, 01:09
                    > najlepsze progr. graficznne (niestety Gimp to nie argument to
                    > amatorszczyzna ktora dziala kilka razy wolniej niz Photosh.

                    hmmm, nie wiem kiedy ostatnio gimpa widziałeś, raz że nie amatorszczyzna, dwa
                    nie chodzi nic wolniej

                    > grafika 3D (95% dla windy)

                    hahahahhaha, to to już przegięcie, jeśli 3D Studio MAX to dla ciebie 95% grafiki
                    3D to się popisałeś profesjonalizmem ;p
                    a o Blenderze słyszałeś, albo o Maya - która jest notabene wykorzystywana w
                    niemal wszystkich profesjonalnych zastosowaniach takich choćby jak efekty w
                    hollywoodzkich filmach, oba te programy działają bez problemów pod linuxem, a
                    jest jeszcze wiele innych

                    > matlab (wersja MAC to porazka i nienadaza za Win)

                    najnowsza wersja matlaba jest w javie i działa na każdym systemie dokładnie tak samo

                    > i wiele innych....

                    i wiele innych programów jest pod linuxem, ale o tym nie wiesz


                    > no i najwiekszy rynek ktory rzadzi swiatem i nabija kasy >>GRY<<
                    > ;
                    > nie istnieja na inne systemy (nie mowimy o konsolach)

                    częściowo jest to prawdą, jednak są gry wydawane na linuxa przykładem Quake
                    1,2,3,4, Doom 1,2,3, Serious Sam 1,2, Enemy Territory, Medal of Honour, Unreal
                    Tournament, Alpha Centauri, Heroes of Might and Magic III, Kingpin, Shogo,
                    Simcity 1,3000, Panzer General, Return to Castle Wolfenstein, Railroad Tycoon,
                    Myth, Jagged Alliance 2, Hopkins FBI, Heavy Gear, Gorky 17, Heretic 1,2, Hexen
                    1,2, Duke Nukem 3D

                    musisz znać choć część z tych gier, to są wszystko gry które zostały wydane na
                    linuxa, są wśród nich niemal wszystkie najważniejsze FPPy (brakuje wyłącznie
                    Counter Strike'a i Call of Duty), a jak linux będzie się stawał coraz bardziej
                    popularny (jest to stały trend) to coraz więcej zarówno gier jak i programów
                    będzie wydawane na linuxa


                    > i masa uzytkownikow jakies 90% (w firmach tez) ktorzy nie maja
                    > ochoty tracic czasu na walke z kompem tylko potrzebuja nacisnac
                    > przycisk i wlaczyc IE albo WinMail i nacisnac przycisk i zajac sie
                    > zyciem a nie pie..mi jak zainstalowac, skompilowac i znalezc
                    > stery do czegos.

                    kiedy ostatnio patrzyłeś na linuxa? 10 lat temu??? najnowsze dystrybucje Ubuntu
                    czy Kubuntu są co najmniej tak samo sprawne jak windowsy, wszystko w nich
                    działa, nie trzeba szukać sterów, rekompilować jądra, wszystko da się wyklikać
                    swobodnie, no i działają zaraz po wyjęciu "z pudełka", są w pełni gotowe do użytku

                    > czasy w ktorych ktos mial czas na glupoty i zabawe sie skonczyly TO
                    > MA DZIALAC JAK OTWIERACZ DO KONSERW bo jak nie to przez okno i
                    > kupujemy nowy, bo kasa ucieka na zabawe a biznes i konkurencja nie
                    > czeka.

                    tak właśnie działa linux, np w dystrybucji Ubuntu, niektórzy również sobie
                    chwalą dystrybucję Novella: OpenSUSE, radzę spróbować, sam się zdziwisz jakie to
                    proste
        • kosmiczny_swir Do wszystkich ludzi z firm 08.02.08, 20:48
          Jeśli nie chcecie Windowsa to nie musicie wybierać Linuxa. Jest Solaris z firmy
          Sun (tak, tej od Javy). Serwer w piwnicy, jeden porządny informatyk a na
          biurkach tylko terminale zamiast komputerów. Co wy na taki układ? Wszystkie dane
          przechowywane w jednym miejscu, automatyczny back-up całości danych co kilka
          godzin, totalna kontrola. Jeśli macie więcej niż 20 komputerów to idealna sprawa.
            • kosmiczny_swir Re: Do wszystkich ludzi z firm 09.02.08, 00:53
              Widzisz, tak powstaje zamorska kolonia Microsoftu. Rozwiązania Sun-a są na
              zachodzie Europy i w USA dość popularne.
              Co do Płatnika to powinien on powstać w Javie, nie było by problemu z systemami
              operacyjnymi, działałby na wszystkim na czym dało by się maszynę wirtualną
              zainstalować.
              • Gość: TPepe Musimy pokochać vistę bo daje żyć producentom.... IP: *.tpnet.pl 09.02.08, 01:17
                ...sprzętu?

                Przy całej niecheci do Microsoftu, każde poprzednie windows (no może prócz
                millenium) to był jednak krok naprzód. Windowsy.. to był skok z DOS'a.. 95
                trochę oszukaństwo ale jednak.. linia NT i 2000, może nie całkiem Microsoftu ale
                wszystko zaczęło wyglądać jak OS. XP i wreszcie ta linia trafiła pod strzechy.
                Ale Vista? niech mi kto powie co dają, czego XP nie daje lub dać nie mógłby? Za
                to wymagania sprzętowe..aż słabo się robi.
                Co do Linuxa..no cóż..podstawowy problem tkwi w tym, że nie ma kto zapłacić
                panienkom, by się przebrały za pingwinice i obdarzały nas uśmiechami w
                supermarketach.
                • Gość: RG Re: Musimy pokochać vistę bo daje żyć producentom IP: *.acn.waw.pl 09.02.08, 02:53
                  Linux to badziewie dla fanatykow. Ciagle problemy z driverami,
                  pakietami i klopoty z intuicyjnym instalowaniem. Win niestety bije
                  ja na glowe.
                  Co do MS to vista to shit porownywalny chyba tylko z Milenium. Nie
                  dziwie sie ze rezygnuja z XP ktore Viste bije na glowe. Inaczej nie
                  da sie tego gowna sprzedac.
                  Co do rozwoju systemow MS to XP w wersji podstawowej to tez byl
                  shit. Dopiero SP2 zrobil z tego w miare stabilny i bezpieczny system.
                  Takze czekamy nie na SP1 do Visty a raczej Sp2. Czyli Visya TAK ale
                  za 2 lata.
                  • ciamej Re: Musimy pokochać vistę bo daje żyć producentom 11.02.08, 01:18
                    kiedy ostatnio oglądałeś linuxa? wiesz że nastąpił znaczący postęp w ciągu
                    ostatnich 2 lat? widziałeś najnowsze wersje dystrybucji Ubuntu lub Kubuntu? są
                    one równie intuicyjne (zarówno w czasie instalacji jak i w czasie używania) co
                    windows, i nie ma prawie żadnych problemów z driverami
                  • tomek854 Re: Musimy pokochać vistę bo daje żyć producentom 11.02.08, 12:36
                    > Linux to badziewie dla fanatykow. Ciagle problemy z driverami,
                    > pakietami i klopoty z intuicyjnym instalowaniem. Win niestety bije
                    > ja na glowe.

                    Ciekawe, co mówisz.

                    Przez ostatni rok oboje z moją dziewczyna (kompletną lamerką) używaliśmy
                    Debiana. Były pewne problemy z komercyjnymi sterownikami, dlatego teraz mamy
                    Kubuntu.

                    Oczywiście parę pierdół wymaga dopracowania, ale najbardziej irytującą z nich
                    jest to, że rozpoznał mi OBIE karty dźwiękowe i włącza raz jedną a raz drugą i
                    muszę przełączać kabelki czasem. (Dla porównania XP nie rozpoznał ani jednej,
                    ani drugiej, na szczęście miałem sterowniki do Sound Blastera).

                    A co do grania: gdybym miał komputer o takiej mocy jak potrzebna jest do
                    cywilizowanego korzystania z Visty, to bym miał wystarczająco mocy, żeby sobie
                    XP emulować ;-)
                    • tomek854 Re: Musimy pokochać vistę bo daje żyć producentom 11.02.08, 12:38
                      Aha, no ale zapomnniałem najważniejszego. To ja moją dziewczynę przekonałem do
                      linuxa. I chociaż wciąż narzeka na parę rzeczy (głównie na inny system plików,
                      niż jest przyzwyczajona) to sama mówi, że jej XP NIGDY nie działał tak dobrze
                      jak teraz. A reguralnie bywał u niej informatyk, któremu płaciła za robienie
                      porządków.

                      No i może są pewne niedogodności linuxowe, ale moim skromnym zdaniem są one
                      niczym przy tym, ile się trzeba naużerać z wirusami i innymi rzeczami.
              • Gość: XTC Re: Do wszystkich ludzi z firm IP: *.acn.waw.pl 10.02.08, 02:01
                > Widzisz, tak powstaje zamorska kolonia Microsoftu. Rozwiązania Sun-a
                > są na zachodzie Europy i w USA dość popularne.

                Tyle, że tu jest Polska. Zaproponuj jakiejś poważnej firmie rozwiązanie, o
                którym wspomniałeś i zobacz jaka będzie reakcja. Czemu zresztą trudno się dziwić ...

                > Co do Płatnika to powinien on powstać w Javie, nie było by problemu
                > z systemami operacyjnymi, działałby na wszystkim na czym dało by
                > się maszynę wirtualną zainstalować.

                To akurat jest oczywiste. Większość np systemów bankowych umożliwia dostęp przez
                www i jakoś nikt z tego powodu nie ma problemów ...
          • komandor_gruzel Re: Ktoś w ogóle używa tych wszsytkich windowsów? 08.02.08, 17:49
            Gość portalu: Macho napisał(a):
            > Zmarnowałeś kupę czasu. Nie ma się czym chwalić.

            Chwileczkę, czy chcesz mi wmówić, że zmarnowałem mnóstwo czasu bo nie musiałem
            zmagać się z psującym się systemem??? Dziwnego wnioskowania używasz...

            > O wiele lepszą strategią jest
            > poczekanie do momentu gdy Linux dorówna Windows w zastosowaniach
            > desktop. Ubuntu jest coraz bliżej tego momentu, ale jeszcze trochę
            > mu brakuje.

            W czasach kiedy zaczynałem nie było Ubuntu. Był Red Hat 6.2 i Debian 2.0.
            Obecnie jest Ubuntu 7.10 i 8.04 w drodze. Pomiędzy tymi dwoma punktami to
            Windows stał się (dla mnie) systemem, któremu czegoś brakuje.

            Współczesnym dystrybucjom Linuksa brakuje tylko wirusów, trojanów i wszelkiego
            rodzaju malware oraz gier.
                • Gość: A1 Re: Ktoś w ogóle używa tych wszsytkich windowsów? IP: *.chello.pl 09.02.08, 10:41
                  > A Office za 200 zł to badziewie bo NIE wolno na tym tworzyć KOMERCYJNYCH
                  > dokumentów czyli np. zarabiać przy jego pomocy.
                  > Jeżeli jednak tworzysz takie doki to łamiesz licencje=prawo ;-)

                  tego typu licencje to powinni zabronić: co to jest komercyjne
                  zastosowanie? W zasadzie każdego można ścigać za coś więcej
                  niż list do cioci. Oprogramowania rozpowszechnianego na takich zasadach nie
                  używam z definicji, bo to prostacka podpucha. Połykasz
                  haczyk i tylko kwestą czasu jest kiedy cię zmuszą zakupu pełnej wersji.
                • Gość: citan Re: Ktoś w ogóle używa tych wszsytkich windowsów? IP: *.adsl.inetia.pl 09.02.08, 11:29
                  > Viśte NIE dostałeś TYLKO kopiłeś.
                  Gdybym kupił, byłaby na fakturze, dostałem ją, ponieważ jej koszt
                  wliczony był w koszt całego zestawu. Nie dostałem płyty z Vistą a
                  recovery CD. Odpowiadając na Twoje kolejne pytania, nie, nie myślę,
                  że była za darmo.

                  > A Office za 200 zł to badziewie bo NIE wolno na tym tworzyć
                  KOMERCYJNYCH
                  > dokumentów czyli np. zarabiać przy jego pomocy.
                  > Jeżeli jednak tworzysz takie doki to łamiesz licencje=prawo ;-)
                  Nie, nie tworzę, do zarabiania używam pakietu biurowego w pracy.

              • Gość: A1 Re: Ktoś w ogóle używa tych wszsytkich windowsów? IP: *.chello.pl 09.02.08, 06:48
                nie wiem czemu akurat tutaj pytasz?

                przeczytaj post do którego jest mój to zrozumiesz ;
                gość utrzymuje, że ktoś zmarnował czas bo przez 10 lat
                używał Linuksa. No to ja sie pytam ile on wydał na
                swoje Windows + Office + inne oprogramowanie... przez
                te 10 lat...

                Młody i głupi jesteś, bo Vistę dostałeś,
                za 10 lat jak podliczysz
                to zobaczysz ile ci "dali"...
                • Gość: citan Re: Ktoś w ogóle używa tych wszsytkich windowsów? IP: *.adsl.inetia.pl 09.02.08, 10:20
                  > Młody i głupi jesteś, bo Vistę dostałeś,
                  > za 10 lat jak podliczysz
                  > to zobaczysz ile ci "dali"...

                  Dlaczego piszesz, że jestem głupi? Kończą Ci się argumenty? Tak,
                  dostałem Vistę razem z komputerem, nie ma jej wyszczególnionej na
                  fakturze, więc jej koszt wliczony jest w koszt sprzętu. W porównaniu
                  do całego kosztu komputera nawet zakup BOXowej licencji nie byłby
                  dużym wydatkiem, i co z tego?! Co do licencji MS Office, to rozumiem
                  jej niuanse, ale jest to mój komputer domowy i nie potrzebuję
                  tworzyć na nim dokumentów komercyjnych. Do celów komercyjnych używam
                  MS Office 2007, ale w pracy, w odpowiedniej licencji, no i? Bo ja
                  nie widzę w tym, żadnej głupoty.

                  Co do GNU/Linuxa, to mam kilka pytań:
                  - jak zainstalować AutoMapę na PDA?
                  - jak synchronizować pocztę, kontakty, itd. z PDA?
                  - jak pograć w Richard Burns Rally, przy użyciu Logitech Driving
                  Force Pro?

                  Linuksa używam od '98 roku, ale do rzeczy, w których się sprawdza.
                  Nie uważam się za głupka ani za dziecko, i przykro mi, że
                  sprowadziłeś rozmowę do tego poziomu.
                  • Gość: A1 Re: Ktoś w ogóle używa tych wszsytkich windowsów? IP: *.chello.pl 09.02.08, 10:31
                    > Dlaczego piszesz, że jestem głupi? Kończą Ci się argumenty?

                    nie nie dlatego. Dlatego że używasz powiedzmy naiwnych argumentów:
                    coś ci tam dali, teraz masz w pracy (pewnie na etacie w
                    budżetówce, jak znam życie). Laptopa oczywiście nie masz...
                    a może tylko masz laptop, a ja wyobraź sobie mam 3 maszyny
                    w domu--taki jestem burżuj...

                    Na siłę dowodzenie, że
                    MSW nic nie kosztuje... No sorry nie ma darmowych obiadów:
                    babcia, mama, podatnik, pracodawca (niepotrzebne skreślić) zapłacił za ciebie.
                    Żeby MSW była warte 230MLD USD ktoś musi płacić.
                    I jakby nie tłumaczyć d... zawsze z tyłu

                    Policz sobie misiu ile oszczędziłem przez naście lat na niekończących
                    się upgradach kolejnych niezwykle intuicyjnych programów
                    zamiast p... bez sensu.
                    • Gość: citan Re: Ktoś w ogóle używa tych wszsytkich windowsów? IP: *.adsl.inetia.pl 09.02.08, 10:51
                      > > Dlaczego piszesz, że jestem głupi? Kończą Ci się argumenty?

                      > nie nie dlatego. Dlatego że używasz powiedzmy naiwnych argumentów:
                      > coś ci tam dali, teraz masz w pracy (pewnie na etacie w
                      > budżetówce, jak znam życie). Laptopa oczywiście nie masz...
                      > a może tylko masz laptop, a ja wyobraź sobie mam 3 maszyny
                      > w domu--taki jestem burżuj...

                      Skończyłeś z obrażaniem mnie i przerzuciłeś się na wnioskowanie z
                      informacji, których nie napisałem.

                      Nie pracuję w budżetówce, pracuję w firmie, w której rozliczam się z
                      każdej godziny pracy. W domu mam 1 laptopa (kolejne 2 leżą i się
                      starzeją, niestety nie wydalały już i musiałem przerzucić się na coś
                      innego) i 2 kompy stacjonarne (2. dla dzieciaków). Do tego laptopa
                      służbowego. Nie uważam się za burżuja, tego sprzętu po prostu
                      potrzebuję.

                      > Na siłę dowodzenie, że
                      > MSW nic nie kosztuje... No sorry nie ma darmowych obiadów:
                      > babcia, mama, podatnik, pracodawca (niepotrzebne skreślić)
                      zapłacił za ciebie.
                      > Żeby MSW była warte 230MLD USD ktoś musi płacić.
                      > I jakby nie tłumaczyć d... zawsze z tyłu

                      Napisałem, że jego koszt został wliczony w cenę komputera... moment,
                      czy ja napisałem, że dostałem go za darmo - napiszę jeszcze raz,
                      przyszedł ze sprzętem, wliczony w koszt komputera - jaki recovery CD
                      przeznaczony dla tego konkretnego producena zestawu komputerowego?

                      > Policz sobie misiu ile oszczędziłem przez naście lat na
                      niekończących
                      > się upgradach kolejnych niezwykle intuicyjnych programów
                      > zamiast p... bez sensu.
                      Może jakieś konkrety... chyba nie chcesz mi powiedzieć, że Gnome czy
                      KDE jest tak samo lekkie jak Fluxbox i nie musisz inwestować w
                      sprzęt? Że nigdy nie przekompilowałeś jądra - gdy chciałeć użyć
                      nowej wersji? Że nie odpalasz codziennie apt-get dist-upgrade, czy
                      czegoś podobnego?

                      A co do nieintuicyjnych programów, to może jakieś konkrety.

                      Nie jestem misiem i znów przykro mi, że sprowadzasz rozmowę do tego
                      poziomu.

                      A teraz z innej beczki, w 2001 roku uczestniczyłem w projekcie
                      wprowadzania jednej z dystrybucji GNU/Linux na desktop dla
                      urzędników w pewnej jednostce budżetowej, i co się ciekawego
                      okazało. Niestety sprzęt, który chodziłby poprawnie na MS Windows
                      98, nie sprawdzał się z tą dystrybucją - Gnome, czy KDE trochę ważą,
                      inne odpadały ze względu na mniejszy komfort użytkowania dla ludzi,
                      którzy nie byli obeznani z komputerami. Oczywiście nie
                      zrezygnowaliśmy z wdrożenia... dokupiliśmy pamięć do kompów...
                      ostatecznie wyszło na to samo - równie dobrze mogliśmy zakupić tam
                      te licencje MS Windows 98. Jeżeli będziesz jeszcze chciał mnie
                      obrazić - nazwać głupkiem, czy misiem, to się nie powstrzymuj, bo i
                      tak widzę, że nie masz oporów, a jeszcze Ci to na zdrowie nie
                      wyjdzie.