Gość: debniki
IP: *.fortisbank.com.pl
13.01.10, 08:35
Wczoraj wylalo mi sie na klawiature laptopa troszke herbaty
slodzonej sokiem malinowym;). Bateria nie byla wlaczona. Szybko
wyjalem kable i tak jak umialem wylalem te herbate i troche go
posuszylem i po dwoch godzinach laptop dziala poza tym, ze klawisz
litery A czasem jakby sie nie wciskal. Mam pytanie, czy to, ze
dziala po tej awarii oznacza, ze juz mu nic nie jest i moge
spokojnie pracowac ? Czy konieczne jest oddanie go do jakiegos
serwisu i placenie sporych pieniedzy ? Czy moze jest ktos w Krakowie
kto wykonalby taka usluge w miare szybko i nie drogo? Wiem, ze
klawisz A bedzie dzial tak samo, ale na to sie godze. Chodzi mi o to
czy za jakis czas moze sie cos w srodku zepsuc w mysl zasady, ze
woda plus metal rowna sie rdza?