Dodaj do ulubionych

Jaki antywirus na Linux?

IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 05.06.04, 11:21
Zastanawiam sie, dlaczego jest tak wiele programow antywirusowych na Linux
jezeli podobno system ten jest odporny na wirusy.
Ktory z tych programow waszym zdaniem jest najleszy?

Sophos Anti-Virus www.sophos.com/products/sav/
F-Secure Antivirus www.f-secure.com/
RAVAntivirus www.ravantivirus.com/
Symantec AntiVirus
enterprisesecurity.symantec.com/products/products.cfm?ProductID=143
Vexira Antivirus www.centralcommand.com/linux_server.html
H+BEDV AntiVir/X www.hbedv.com/en/
CyberSoft www.cybersoft.com/
Kaspersky Anti-Virus www.kaspersky.com/businessoptimal?chapter=4157740

Wiele, wiele innych.
www.computer-networking.de/~link/security/av-linux_e.txt
Niestety niema tam darmowych programow antywirusowych na Linux.

I jeszcze dwa ciekawe artykuly na temat mitu jakoby Windows byl mniej
bezpieczny niz Linux.
networks.silicon.com/lans/0,39024663,39121043,00.htm
www.smh.com.au/articles/2004/06/01/1086058840938.html
Podobno virus Bliss zainfekowal 14 tys komputerow pod systemem Linux na calym
swiecie.
Tu lista 34 znanych wirusow na Linux
www.viruslist.com/eng/viruslistfind.asp?findWhere=011&findTxt=linux
Obserwuj wątek
    • nierymek Re: Jaki antywirus na Linux? 05.06.04, 11:31
      oczywiście żartujesz sobie?

      myślisz że powstałoby aż tyle programów żeby chronić system przed 34 wirusami?
      to że te antywirusy działają pod linuksem nie oznacza że chronią linuksa.
      • Gość: JP Re: Jaki antywirus na Linux? IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 05.06.04, 11:49
        > to że te antywirusy działają pod linuksem nie oznacza że chronią linuksa.

        Rozumiem. Dzialaja pod Linuksem aby chronic Windows :)

        Myslisz ze te 34 to wszystkie?
        • otreb Re: Jaki antywirus na Linux? 05.06.04, 11:53
          Gość portalu: JP napisał(a):

          >
          > Myslisz ze te 34 to wszystkie?

          Nawet jesli jest ich dwa razy wiecej, to i tak o kilka rzedow wielkosci mniej
          niz na Windows ;)
          • Gość: JP Re: Jaki antywirus na Linux? IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 05.06.04, 12:02
            > Nawet jesli jest ich dwa razy wiecej, to i tak o kilka rzedow wielkosci mniej
            > niz na Windows ;)

            Podobnie jak z popularnoscia Linuksa.
            • Gość: kell Re: Jaki antywirus na Linux? IP: *.udn.pl 05.06.04, 12:48
              to tak samo jak na rynku serwerow:) kto dzisiaj uzywa serwera z windows;)
        • Gość: marrapog Re: Jaki antywirus na Linux? IP: *.acn.waw.pl 05.06.04, 12:16
          Gość portalu: JP napisał(a):

          > > to że te antywirusy działają pod linuksem nie oznacza że chronią linuksa.
          >
          > Rozumiem. Dzialaja pod Linuksem aby chronic Windows :)

          Dokladnie TAK. Dzialaja pod linuksem zeby chronic windows. Glowne zastosowania
          to serwer / filtr pocztowy oraz serwer plikow.

          > Myslisz ze te 34 to wszystkie?

          Z tych 34 rowno 33 to tzw. proof of concept. Ostatni wirus ktory dzialal na
          wolnosci zarazil bodaj piec komputerow w roku 1987.


          • Gość: JP Re: Jaki antywirus na Linux? IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 05.06.04, 12:37
            > Dokladnie TAK. Dzialaja pod linuksem zeby chronic windows. Glowne
            zastosowania to serwer / filtr pocztowy oraz serwer plikow.

            Jedynie z tym z tym trzecim zdaniem moge sie zgodzic.

            > Z tych 34 rowno 33 to tzw. proof of concept. Ostatni wirus ktory dzialal na
            > wolnosci zarazil bodaj piec komputerow w roku 1987

            Alez dowaliles do pieca :)
            (zaraz sie odezwie piecyk, z gory pozdrawiam).
            • Gość: JP Re: Jaki antywirus na Linux? IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 05.06.04, 12:43
              A moze ta lista? Tu jest wiecej dat.
              www.sarc.com/avcenter/venc/auto/index/indexL.html
              • Gość: kell Re: Jaki antywirus na Linux? IP: *.udn.pl 05.06.04, 23:36
                czy ty przejrzales ta liste?! cytujesz brednie

                Najfajniejsze jest, ze tylko 2 "wirusy" sa z roku 2003, i 0 z 2004;)
                Uwazajcie, na linuksa jest coraz wiecej wirusow...;)

                Latul.1351 is a small memory-resident virus that infects only .exe files. The
                size of infected files is increased by 1343 bytes.

                na linuksie nie ma plikow .exe sa pliki elf wiec chodzi o wirusa dla windows

                Linux.Adore.Worm is a worm that spreads on Linux systems. The worm targets
                vulnerabilities commonly found on default installations of Linux. Using these
                vulnerabilities, the worm gains root access to the system, downloads and
                executes itself, and then searches for new systems to infect.

                Zaloze sie, ze na zadnej z nowych dystrybucji to nie ruszy. Poza tym to jest
                jeden z tych wielkich wirusow ktore dzialaja na 1 dystrybucji, na 20 innych nie.
                Juz sie trzese;)

                This worm attempts to spread itself to computers that have been compromised by
                Linux.Lion.Worm, and to remove the security hole that allowed the replication to
                occur. It is not considered harmful, but it is a misguided attempt to address a
                security issue.

                To nie jest wirus, tylko jakas amatorsko napisana lata. Rozumiem, MSIE jest
                wirusem, bo dzieki niemu mozna zrobic sobie auaaa

                Linux.Slapper.Worm is a family of worms that use an OpenSSL buffer overflow
                exploit to run a shell on a remote computer. Each variant of the family targets
                vulnerable installations of the Apache Web server on Linux operating systems,
                which include versions of SuSe, Mandrake, RedHat, Slackware, and Debian. The
                worm also contains code for a Distributed Denial of Service (DDoS) attack.

                Ziewwww, super. Blad OpenSSL zostal zlikwidowany daaawno. Poza tym potrafisz
                zrozumiec, ze ssh server (wykorzystujacy open ssl) nie jest standardowa
                instalacja na biurku?

                Krotki wniosek. Podales liste "wirusow" ktore wykorzystuja stare bledy w
                systemie operacyjnym, ktore sa po prostu zalosne w porownaniu do wirusow spod
                windows. Nie dosc, ze potrzeba specyficznej dystrybucji to do tego specyficznych
                i blednych wersji bibliotek.
                Poza tym, na 34 wirusy ktore podales ponad polowa ma komentarz, ze atakuje pliki
                .exe, czyli z linuksem ma nad wyraz malo wspolnego...

                Nie wypisuj juz wiecej bzdur.

                ps. Co ci obiecali ludzie z m$ za szerzenie bzdur:)

                ps2. Zna ktos dowcip o biednym rumunskim wirusie komputerowym?;)
                • Gość: JP Re: Jaki antywirus na Linux? IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 06.06.04, 07:42
                  Ta przypadkowa lista to pierwszy wynik szukania w Google.
                  To byla odpowiedz na tekst jakiegos goscia marrapog powyzej, cyt. "Ostatni
                  wirus ktory dzialal na wolnosci zarazil bodaj piec komputerow w roku 1987."

                  Oczywiscie ty na to nie zaprotestowales. Siedziales cicho. To odpowiadalo
                  twojej klamliwej propagandzie na ten temat.

                  Ja jedynie chcialem otworzyc oczy tym wszystkim zaslepionym i oszukanym mlodym
                  ludziom ktorzy wierza w ten system jak w wyrocznie.

                  Ty ciagle zaprzeczasz ze sa wirusy pisane na Linux. Ja natomiast daje przyklady
                  ze to nieprawda.
                  Dla ciebie te firmy ktore zaopatruja sie w programy antywirusowe dla Linux,
                  (notabene nie darmowe) to banda durni a te wszystkie firmy ktore produkuja
                  programy antywirusowe na Linux to oszusci, wyciagacze pieniedzy itd.

                  I ty piszesz do mnie, nie pisz bzdur?

                  Teraz pytasz mnie co mi MS obiecal za takie pisanie.
                  Mnie tak daleko do MS jak tobie a moze jeszcze dalej bo ty masz szanse dostac
                  prace w MS, ja juz nie (z racji zawodu).
                  Ponato doskonale wiesz, ze pisanie na jakims prowincjonalnym polskim forum
                  nikogo nie obchodzi.

                  kto wiec pisze bzdury?
                  • nierymek Re: Jaki antywirus na Linux? 06.06.04, 12:04
                    przezabawny z Ciebie koleżka :)
                  • Gość: ja Re: Jaki antywirus na Linux? IP: 82.139.13.* 06.06.04, 12:25
                    Ile razy trzeba ci napisac, ze antywirusy pod Linuksa sluza dla ochrony serwerow
                    pocztowych? Myslisz, ze dlaczego maja sygnatury wirusow z Windowsa?
                    • e.111 nareszcie ktos napisal cos sensownego ;) 06.06.04, 12:42
                      Gość portalu: ja napisał(a):

                      >Myslisz, ze dlaczego maja sygnatury wirusow z Windowsa?
                      • prawdziwy.tebe sensownego... w sensie linuksowym 06.06.04, 13:25

                        czyli cos w rodzaju anarcho-belkotu

                        rozumiem, ze te dziesiatki wirusow na liscie, ktora podal JP ze slowem "linux" w nazwie zarazaja systemy MS Windows, tak?
                        • gray Re: sensownego... w sensie linuksowym 06.06.04, 13:37
                          prawdziwy.tebe napisał:

                          > rozumiem, ze te dziesiatki wirusow na liscie, ktora podal JP ze slowem "linux"
                          > w nazwie zarazaja systemy MS Windows, tak?

                          dokładnie trzy dziesiątki i jeden i ciężko je nazwać wirusami, jeżeli już to
                          wormami albo trojanami.

                          szkoda, że nie rozumiesz, że oprócz tych 31 programy podane przez JP wykrywają i
                          usuwają tysiące wirusów pod windowsy.

                          bardzo cię boli kiedy podczas ściągania poczty zdajesz sobie sprawę, że każdy
                          list jest sprawdzany takim programem podpiętym pod qmaila, postfixa, exima czy
                          inny linuksowy serwer pocztowy?
                          • prawdziwy.tebe Re: sensownego... w sensie linuksowym 06.06.04, 17:57

                            > dokładnie trzy dziesiątki i jeden i ciężko je nazwać wirusami, jeżeli już to
                            > wormami albo trojanami.

                            tak czy inaczej zostaliscie postawieni pod sciana i musieliscie w koncu
                            przyznac, ze wirusy na linuksa istnieja.

                            > bardzo cię boli kiedy podczas ściągania poczty zdajesz sobie sprawę, że każdy
                            > list jest sprawdzany takim programem podpiętym pod qmaila, postfixa, exima
                            > czy inny linuksowy serwer pocztowy?

                            moje listy - moja prywatna sprawa co w nich jest i nikomu nic do tego dopoki
                            nie uaktywnie gdzies w portalu antyspamera. a ja z takich wynalazkow nie
                            korzystam. a i tak problemow nie mam.
                            • gray Re: sensownego... w sensie linuksowym 06.06.04, 18:16
                              prawdziwy.tebe napisał:

                              > tak czy inaczej zostaliscie postawieni pod sciana i musieliscie w koncu
                              > przyznac, ze wirusy na linuksa istnieja.

                              w takim razie niech sobie istnieją skoro są jedynie zautomatyzowanymi exploitami
                              dziur, których wykrycie i załatanie (dzięki otwartości źródeł) jest proste i
                              szybkie. gdybyś miał jakieś pojęcie o bezpieczeństwie linuksa, zarządzaniu jego
                              pamięcią i dostępie do systemu plików wiedziałbyś, że nawet poszczególne
                              dystrybucje linuksa różnią się od siebie na tyle, że exploit działający na
                              jednej często nie czyni żadnej szkody drugiej. do tego dochodzi modularność
                              linuksa i różnorodność aplikacji wykorzystywanych przez poszczególnych
                              użytkowników. na przykład - co zrobi mi robak exploitujący exima jeżeli ja
                              używam postfixa? a IE, OE, media playera ma każdy windows. a jeżeli mój linux to
                              desktop i nie są postawione na nim żadne usługi to szansa złapania wirusa
                              praktycznie znika bo najbardziej narażone na ataki są właśnie usługi sieciowe.

                              > moje listy - moja prywatna sprawa co w nich jest i nikomu nic do tego

                              przecież nikt nie mówi o czytaniu twoich listów.

                              > dopoki nie uaktywnie gdzies w portalu antyspamera.

                              nikt również nie powiedział o antyspamerach tylko o antywirusach a te działają
                              na serwerach pocztowych czy chcesz czy nie bo o ile na usuwanie spamu musisz
                              wyrazić zgodę jako na ingerencję w twoją korespondencję to wirusy przesyłane
                              pocztą zagrażają nie tylko tobie ale również innym użytkownikom i mogą
                              destabilizować pracę serwera.
                            • Gość: e.111 Re: sensownego... w sensie linuksowym IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.06.04, 18:38
                              ...ja rozumiem ze Ty niechcesz zrozumiec :) bo jak na trolla przystalo musisz
                              trollowac,ale moze sprobuje jeszcze raz krotko...
                              wiekszosc tych wirusow to tzw. proof of concept,inne dzialaja tylko z wybranymi
                              wersjami uslug (services)np.stara wersja prog.bind na RH6.1 itp. to znaczy ze na
                              innych nie bedzie dzialac itd.Poza tym kto w domu z normalnych uzytkownikow
                              odpala na swojej maszynie serwer DNS czy SMTP.
                              A co do stwierdzenia ze Linux jest za malo popularny zeby pisac na niego wirusy
                              i ze moze sie to zmienic gdyby byl popularniejszy,nic bardziej mylnego.Polowa
                              internetu stoi na Linuksie i Uniksie i jakos nic sie nie dzieje.Przeciez
                              unieruchomienie swiatowej sieci,byloby napewno bardziej interesujace niz reboot
                              domowych komputerkow z Windowsami...

                              rgds::E111
            • gray Re: Jaki antywirus na Linux? 05.06.04, 13:03
              Gość portalu: JP napisał(a):

              > Jedynie z tym z tym trzecim zdaniem moge sie zgodzic.

              a czemóż to nie możesz zgodzić się z dwoma pierwszymi Naczelny Informatyku Świata?
        • Gość: sw Re: Jaki antywirus na Linux? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 07.06.04, 10:30
          Przejżyj te 34 informacje, a zobaczysz, że niektóre to np. wirusy windowsowe udające np. plik z nazwą "Linux" czy też fałszywe alarmy.
    • maciejpoczta Re: Jaki antywirus na Linux? 05.06.04, 12:08
      Dawno już nie było tasiemcowego wątku?
      Ostatni zdaje się dotyczył niejakiego b. z H? Zresztą to nie ma znaczenia, bo na
      tym forum wszystkie, które przekraczają kilkanaście postów nie różnią się
      poziomem wypowiedzi.
      • Gość: Andrzej Re: Jaki antywirus na Linux? IP: 195.136.247.* 05.06.04, 14:14
        J też jest H
        A poziom jego postów też jest podobny.
    • Gość: ja Re: Jaki antywirus na Linux? IP: 82.139.13.* 05.06.04, 13:50
      Ciekawe kiedy na Widowsa powstana wirusy z opcja "--bliss-uninfect-files-please":)

      echelon.pl/pubs/bliss.html
      Radze przeczytac i przemyslec.
    • gray pan JP doczytał :DDD 05.06.04, 14:15

      Naczelny Informatyk Świata uraczył nas listą programów antywisrusowych pod
      linuksa, dowiedzmy się o nich czegoś więcej:

      1. sophos
      pan JP pokazał nam wersję enterprise czyli dla dużych firm, czyli dla dużych sieci.

      2. f-secure
      pod linuksa jest wersja corporate i to nie cała ale niektóre jej elementy ze
      słowem 'server' w nazwie.

      3. rav
      faktycznie - jest wersja na linuksa desktop, wykrywa również wirusy windowsowe
      czyli można go użyć na routerze, firewallu, serwerze poczty, proxy itp.
      obsługującym małą sieć domową z workstacjami pod windowsem. są też wersje
      korporacyjne np. RAV AntiVirus for Mail Servers.

      4. symantec
      specjalistyczna wersja dla oprogramowania lotus domino. nie wiesz co to jest?
      wcale się nie dziwię.

      5. vexira
      trzecie zdanie w opisie w dodatku na czerwono:

      'Protect your Samba server'

      zgadnij panie JP czym zajmuje się serwer samby i komputery z jakimi systemami z
      niego korzystają.

      6. h+bedv
      ciekawe dlaczego darmowa wersja dostępna jest jedynie pod windowsy? poza tym
      jest bardzo kiepska - instaluję je w szkołach bo można.

      7. cybersoft
      to to jest w ogóle tylko pod uniksy i linuksy i jest całkiem ciekawym systemem
      do zabezpieczania windowsów w sieciach lokalnych.

      8. kaspersky
      wersja pod linuksa tylko w opcji business a to dziwne bo podobno linux się do
      businessu nie nadaje..

      jeżeli chodzi o listę wirusów to po odznaczeniu checkboxa 'publications' i
      pozostawienie jedynie 'viruses' ich liczba spada do 31.

      nie jestem pewien czy przeczytałeś specyfikacje tych wirusów a jeżeli
      przeczytałeś to nie jestem pewien czy zrozumiałeś czym są linuksowe wirusy. są
      to, ni mniej ni więcej, automatycznie działające exploity wykorzystujące bugi w
      usługach zainstalowanych na komputerze.
      na przykład work.linux.slapper wykorzystuje dziurę w module ssl do serwera www
      apache. co śmieszniejsze o dziurze tej poinformowano 30 lipca 2002 roku a wirusa
      wypuszczono 20 września - mało było czasu na załatanie?

      kwestia następna. workstation to komputer domowy, który z definicji jest
      klientem internetu i nie stoją na nim żadne serwery usług (tak samo jak na
      domowych desktopach z windowsem) a skoro ogromna większość 'wirusów' linuksowych
      wykorzystuje błędy w usługach to takie stacje są najbardziej bezpieczne.

      wygląda na to, że aby uchronić się przed większością linuksowych wirusów
      (których jest bez liku ;D) wystarczy aktualizować system tak samo jak windowsa
      jednakże objawia się w tu kolejna słabość zamkniętego źródła - ktoś na podstawie
      wstecznej inżynierii odkrywa dziurę w windowsie, pisze wirusa, wypuszcza go w
      świat, wirus szaleje a specjaliści analizując jego kod odkrywają dziurę i ją
      łatają. nad otwartym źródłem linuksa i aplikacji linuksowych siedzą rzesze
      programistów jakie jest zatem prawdopodobieństwo odnalezienia w pojedynkę
      dziury, utrzymanie jej w tajemnicy do momentu ukończenia prac nad działającym
      wirusem i wypuszczenie go w sieć? moim zdaniem takie, że wirusów linuksowych
      jest 31 i nie mów, że to ze względu na niepopularność systemu w domach bo wirusy
      te wykorzystują funkcje linuksa, które są używane w serwerach a w tych
      zastosowaniach linux i unix dominuje.
      • Gość: stary wiarus Re: pan JP doczytał :DDD IP: *.toya.net.pl 05.06.04, 15:27
        Nie wchodząc w ten, moim zdaniem, beznadziejny spór, uprzejmie informuję, że
        istnieje również zrobiony dla linuksa avast!

        www.avast.com/i_kat_77.html
        • Gość: JP Re: bezpieczny linux? IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 05.06.04, 21:21
          Oczywiscie ta lista bedzie rosla wraz z wrastajaca popularnoscia Linuksa.
          Do tego tematu napewno bedziemy wracali.

          Linux nie dziala w prozni. To jest tylko system i sam w sobie jest nikomu nie
          potrzebny (oh, moze informatykom do celow edukacyjnych). Dopiero oprogramowanie
          dzialajace na nim moze byc przydatne. Oprogramowanie robione pod ten system
          jest narazone na wirusy i przed nimi musza byc chronione.

          W jednym z artukulow ktore podalem Symantec CEO John Thompson powiedzial
          "Security is a process, not a bunch of products," co mozna przetluczyc ze
          ochrona przed wirusami jest procesem i nie jest zalezna od produktu. Tu
          oczywiscie mial na mysli Linux.
          • Gość: kell Re: bezpieczny linux? IP: *.udn.pl 05.06.04, 23:17
            hahaha;) cytujesz prezesa firmy ktora ZARABIA na sprzedawaniu "poczucia
            bezpieczenstwa"?;)
            juz widze jak ceo stwierdza "nie mamy czego szukac, linuks jest bezpieczny,
            likwidujemy firme" ;)))))))
          • gray boszzz, jak grochem o ścianę :D [n/t] 06.06.04, 09:56

            • Gość: marrapog Re: boszzz, jak grochem o ścianę :D [n/t] IP: *.acn.waw.pl 06.06.04, 10:37
              Oczywiscie mozna sobie wyobrazic ze w kernelu czy jakiejs aplikacji jest luka
              pozwalajaca na exploit niechby i zautomatyzowany.
              Roznice w stosunku do windows sa trzy i to bardzo istotne.
              Po pierwsze szansa na taka luke jest kilkadziesiat razy mniejsza niz w
              przypadku windows a to ze wzgledu na otwartosc kodu.
              Po drugie jezeli juz pojawia sie exploit to w przypadku linuxa late moze
              napisac kazdy w efekcie pojawia sie ona kilka godzin po ujawnieniu problemu.
              W przypadku microsoft trzeba laskawie czekac bywa ze i miesiac na zlikwidowanie
              problemu.
              Co gorsza czesto-gesto patch rozwiazuje jeden problem a wywoluje trzy inne.
              Po trzecie umiejetnosci admina linuxowego sa statystycznie wyzsze niz admina
              windowego. Wiekszosc wie ze trzeba sprawdzac security bulletins.
              Kombinacja tych trzech czynnikow powoduje ze o wirusach czy wormach linuxowych
              praktycznie nikt nigdy nie slyszal no moze poza panami z Symanteca natomiast
              wirusy ms wrecz szaleja po calym swiecie.




              • Gość: tswiercz Re: boszzz, jak grochem o ścianę :D [n/t] IP: *.karpaty.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.04, 10:50
                A tak właściwie to dlaczego nie ma wirusów pod Linuxa?
                To są moje przypuszczenia więc proszę o potwierdzenie lub uświadomienie.
                1) Brak dostępu do plików systemowych, jeżeli jestes zalogowany jako zwykły użytkownik
                2) Wirus nie może korzystać z pamięci mu nieprzydzielonej, innaczej bedzie błąd naruszenia pamięci
                3) Ponieważ nie może się załadować do pamięci nie związanej z programem można go skillować

                Czy jest jeszcze coś, a może jakieś bzdury popisałem?
    • Gość: furry Re: Jaki antywirus na Linux? IP: *.ds2.uw.edu.pl 06.06.04, 14:54
      co tam... wpisując w google "linux virus' dostajemy 4,590,000 stron.
      i co z tego? JP nawet nie wie, do czego są programy antywirusowe. to ze moze byc
      zainstalowany na serwerze poczty (np. linuksowym) zeby sprawdzac, czy listy do
      windowsowych luserów nie zawierają jakiegoś śmiecia do głowy JP nie przyszło.
      szkoda, to świadczy tylko o jego braku wiedzy (a postów a forum myślałby kto, że
      taki oblatany).

      moja skrzynka na yahoo pozwala na sprawdzenie nortonem listów (sprawdzam spam z
      ciekawości, bo windows też już nie używam), ale nie wiem, czy yahoo działa na
      linuksie, znalazłem tylko że jest hp-powered.

      nie sądzę, żeby zaczął się wysyp wirusów, bo linuksa ciągle używa mało ludzi, a
      jak używa, to takich co coś tam wiedzą. ale jest coraz więcej 'klikaczy' i to na
      nich mogą się zasadzić autorzy robali.

      aha. poczytaj sobie, misiu opisy do tych strrraszliwych wirusów. niewiele one
      mogą, oj niewiele. a jak sobie przypomnę te trojany, które wyłączały mi
      komputer, kiedy pracowałem na win2003 (a niby user nie ma możliwości wyłączenia
      serwera). albo jak mi znikła sieć (też pewnie wirus, choc nic nie znalazłem).

      co do symanteca - mks tez pare razy alarmował na swojej stronie o pojawieniu się
      niezwykle groźnych wirusów/robaków. a jaki ludzie mieli wtedy ubaw na
      pl.comp.os.linux

      fr
      • gray Re: Jaki antywirus na Linux? 06.06.04, 15:00
        Gość portalu: furry napisał(a):

        > moja skrzynka na yahoo pozwala na sprawdzenie nortonem listów (sprawdzam spam
        > z ciekawości, bo windows też już nie używam), ale nie wiem, czy yahoo działa
        > na linuksie, znalazłem tylko że jest hp-powered.

        netcraft twierdzi, że na FreeBSD

        uptime.netcraft.com/up/graph/?host=www.yahoo.com
      • prawdziwy.tebe Re: Jaki antywirus na Linux? 06.06.04, 18:01

        > aha. poczytaj sobie, misiu opisy do tych strrraszliwych wirusów. niewiele one
        > mogą, oj niewiele.

        mis, to ty jestes, i to na dodatek o bardzo malym rozumku. najgorsze sa wirusy,
        ktore niszcza dane uzytkownika. system mozna przywrocic, danych - ktore moga
        byc warte grube mln dolarow - nie. zanim cos glupiego chlapnisz, to chwilke sie
        warto zastanowic.
        • gray Re: Jaki antywirus na Linux? 06.06.04, 18:20

          które z tych 31 :D wirusów niszczą pliki?
      • Gość: marrapog Re: Jaki antywirus na Linux? IP: *.acn.waw.pl 06.06.04, 18:03
        > , ale nie wiem, czy yahoo działa na
        > linuksie,

        Yahoo dziala na freebsd. Kuzyn.
    • Gość: bzykbzyk Re: Jaki antywirus na Linux? IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 06.06.04, 18:24
      cale szczescie ze LINUX widgets pisane sa po przez zawodowych
      programerow (ktorzy przcuja nad nimi "za darmo") w odroznieniu od
      Microsoftu gdzie amatorom udajacych zawodowcow placa za programowanie.


      www.trendmicro.com/download/product.asp?productid=20

      • Gość: Reader Pracowales kiedys IP: *.mci.co.uk 07.06.04, 09:44
        jako programista (nie programer)? Amatorska jest Twoja wypowiedz jesli nie
        znasz tematu...
    • Gość: Reader Jakis trzeba wybrac z pewnoscia IP: *.mci.co.uk 07.06.04, 09:46
      Wirusy byly, sa i beda. A wraz z popularnoscia Linuxa bedzie i przybywalo
      wirusow na ten system (teoretycznie bezpieczniejszy).
      I nie musza byc to debilne zalaczniki do mail'i bezkrytycznie otwierane przez
      miliony ludzi...sa inne metody rozprzestrzeniania ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka