Gość: Artur
IP: *.matarnia.pl / 80.51.240.*
28.06.04, 02:18
Do tej pory używałem oryginałów i nie zamierzam od tego odchodzić. Z czystej ciekawości przeszedłem się jednak w dzień na rynek, aby sprawdzić jaka jest tam aktualnie sytuacja. Doszedłem do wniosku, że dobrze robiłem nie korzystając z oferty handlarzy. Za wszystkie płyty żądano 35 zł i nie ważne czy chciało się kupić szmirowatą grę czy wręcz system Windows XP Profesional lub pakiet Office 2003. I to jest właśnie w tym najgłupsze...
Przykładowo za piracki egzemplarz gry Air Strike 3D żądano 35 zł, a była w tak zjechanym pudełku jakby już używało jej kilkadziesiąt osób. Tymczasem w normalnym sklepie nowiuteńki egzemplarz tej gry kosztuje 49 zł. Czy to jest oszczędność? Przecież za oryginał, gdyby był używany, powinno się zapłacić nie więcej niż 20-25 zł. Przy pirackiej kopii zyskujemy 14 zł, ale jednocześnie nie mamy pewności, czy będzie dobrze chodzić, albo czy wręcz nie zarazi nam sprzętu wirusem.
Trochę brakuje logiki w relacji cen oryginałów i piratów. W przypadku gier często nie ma nawet 50% oszczędności. Natomiast przy użytkach można zyskać nawet kilkaset procent. Ja za Windows XP w wersji OEM przy kupnie komputera zapłaciłem kilkaset zł, a na rynku okazało się, że mogłem kupić za 35 zł pełną wersję Profesional... Na to myślę, że wielu się skusi...
Co o tym myślicie i jakie macie w tej dzidzinie doświadczenia?