1fatum
01.11.12, 02:07
Na pewno wybuchu nie było, tylko była eksplozja nienawiści. Później powtarzana jako święta prawda przez ludzi nie mających nawet najmniejszej wiedzy w danym temacie. Oprócz własnych przekonań wymagana jest odrobina zdrowego rozsądku zanim się palnie głupstwo.
Zwykła uczciwość wymaga rozwagi i bezstronności w ocenie zdarzeń, a nie dawanie wiary medialnym newsom, których żywot jest krótki i nieprawdziwy.
... Szef Stowarzyszenia Polskich Ekspertów Bombowych ppłk Jerzy Artemiuk ocenił, że ewentualne ślady materiałów wybuchowych mogą pochodzić od żołnierzy latających wcześniej tym samolotem. - Gdyby to miały być ślady wybuchu, musiano by je odkryć nie tylko na siedzeniach samolotu, ale także na ciałach ofiar. To zawężałoby dalsze śledztwo do jednej wersji. Takich informacji nie ujawniono - powiedział.
Trotyl rozkłada się w środowisku wolno, nawet latami, a chemiczne ślady po wybuchu są zupełnie inne niż ślady po rozkładzie w warunkach naturalnych – wskazuje specjalista chemii organicznej prof. Stanisław Krompiec.
wiadomosci.onet.pl/katastrofa-smolenska,5293442,temat.html