szwager_z_laband
17.03.06, 10:56
Czaszka bł. Czesława wróciła już do relikwiarza, a jej gipsową kopię otrzyma
dziś prof. Zbigniew Rajchel z wrocławskiej Akademii Medycznej. Odtworzy on z
plasteliny tkanki miękkie i nada twarzy patrona Wrocławia cechy indywidualne
Antropolodzy skończyli badać czaszkę błogosławionego Czesława. Za kilka dni
przedstawią ekspertyzę.
Dr hab. Barbara Kwiatkowska, antropolog: - Sensacji nie będzie. Potwierdzamy
wszystkie wcześniejsze ustalenia. Nasz patron to typ subnordycki (w 40
procentach nordyk, a w 20 procentach typ laponoidalny). Miał niebieskie
tęczówki oczu, blond włosy i jasną cerę. Sądzę też w dzieciństwie musiał
okresowo głodować. Takie niedożywienie zostawia ślad na szkliwie zębowym.
Ominęły go problemy z próchnicą, ale miał kamień nazębny i silną paradontozę.
Cierpiał także na ropnie okołozębowe, za życia stracił trzy zęby. Ponieważ
korony zębów są silnie starte, możemy przypuszczać, że jadł twarde pokarmy.
Na przykład suchy chleb z grubo mielonej mąki. W chwili śmierci miał ok. 60-
65 lat. W tamtej epoce był starcem, mężczyźni średnio dożywali
pięćdziesiątki.
Czaszka błogosławionego Czesława wróciła do relikwiarza, przechowywanego w
klasztornym skarbcu dominikanów. Trzeba ją będzie jeszcze obszyć materią.
Pierwotnie owinięta była w dwie warstwy jedwabiu (błękitną, obszytą złotymi
taśmami, i białą z czerwonym podbiciem), zszyte i zamknięte czerwonymi
lakowymi pieczęciami.
Świątobliwego zakonnika naukowcy nie będą już niepokoić. Mają replikę
czaszki, z tworzyw sztucznych. Na podstawie zdjęć tomograficznych wykonali ją
specjaliści z Instytutu Technologii Maszyn i Automatyzacji Politechniki
Wrocławskiej. Dzięki temu można rozpocząć rekonstrukcję głowy patrona
Wrocławia.
We wtorek artysta plastyk Renata Bonter-Jędrzejewska i dr hab. Barbara
Kwiatkowska wykonały odlew gipsowy czaszki, posługując się repliką
specjalistów z Politechniki. Ten odlew posłuży prof. Zbigniewowi Rajchelowi
do zrekonstruowania mięśni i innych tkanek miękkich twarzy. Potem głowa z
powrotem trafi do pracowni plastycznej.
Dr hab. Barbara Kwiatkowska: - Wykonamy jej odlew z żywicy epoksydowej i
spróbujemy tchnąć weń życie. Głowa zostanie pomalowana specjalnymi farbami
imitującymi skórę, wprawimy jej gałki oczne, włosy, brwi, rzęsy. Jakie? To
będzie zależeć od wyobraźni artystycznej plastyczki. Oczywiście
współpracujemy z historykami i historykami sztuki, którzy podpowiedzą, jak
dominikanin sprzed ośmiu wieków mógł wyglądać
miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3213861.html