Dodaj do ulubionych

Internetowe polowania w Teksasie

16.03.05, 20:01
a moze tak , przez itera, palnabys sie w czolko. Amoze dzieci zaczniemy robic
na odlegosc, a moze je wychowywac. Nie , ja wole jednak real... . Tutaj nie
ma sztucznych cyckow , plexi i calej tej otumanonej choloty... .
P.S. Pozdrowienia dla Pikusia...

Obserwuj wątek
    • Gość: cyngiel Internetowe polowania w Teksasie IP: *.server.ntli.net 16.03.05, 20:02
      Co za Szajs. Sie porzygam
    • Gość: wypasior Internetowe polowania w Teksasie IP: *.chello.pl 16.03.05, 20:04
      niech sprzęgną z kamerami karabiny w Iraku i krzesła elektryczne w Abu-Ghraib
      • Gość: zafascynowany Re: Internetowe polowania w Teksasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 07:31
        U nas postawic sterownie u Kaczora a urzadzenia na ulicy
        przed wejsciem do niewygodnych biur politykow????????
    • Gość: dykert [...] IP: 213.155.167.* 16.03.05, 20:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: IrMa Re: Internetowe polowania w Teksasie IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 16.03.05, 20:17
        Szkoda, że nie organizują polowań na siebie, skoro tak lubią mordować. Bo co
        to za polowanie? Z jednej strony karabiny, kamery, a z drugiej zwierzę, które
        nawet nie jest w stanie zwietrzyć tej bestii niby-ludzkiej.
        • tswiercz Re: Internetowe polowania w Teksasie 16.03.05, 20:22
          Do czego to dochodzi! Jaka jest przyjemność w mordowaniu. Potem się dziwią że 15 latka latają z nożami i zabijają ludzi. TO JEST CHORE
      • Gość: Nenkam Ku.rwa... poprostu slow brakuje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 23:08
        "Dwie rzeczy sa nieskonczone... Wszechswiat i glupota ludzka, chociaz co do
        wszechswiata nie mam pewnosci..."
    • Gość: viki Re: Internetowe polowania w Teksasie IP: *.minolta.at 16.03.05, 20:20
      Czy moge sobie postrzelac gdzies do idiotow z Texasu zamiast do zwierzat? i tak
      juz sa "ogrodzeni"-umyslowo? Apel do programistow:wymyslcie szybko virusa na
      nich i skasujcie im ten bizness-to jest ambitne zadanie,prawda? Viki
    • Gość: Andrzej Re: Internetowe polowania w Teksasie IP: *.telia.com 16.03.05, 20:25
      Kompletni idioci!
    • Gość: tulku Live-Shot.com i mentalność Jarosława G z PZŁ IP: *.1.14.vie.surfer.at 16.03.05, 20:35
      Pewno niełatwo sypnąć z rękawa lepszym, z życia wziętym przykładem na
      zobrazowanie podłości i tchórzostwa, niż canned hunting albo Live-Shot.com.
      Ale mnie osobiście bardziej irytuje cytowany bełkot Jarosława G. z PZŁ
      (zgubiłem parę liter w nazwisku, pewien efekt stylistyczny zamierzony) w
      sprawie jego "przygody, podchodów, niespodzianki oraz kontaktu z przyrodą".
      Panie G., nie oszukuj się Pan tak naiwnie, pańskie "hobby" różni się tylko w
      nieistotnych szczegółach od opisanych w artykule wybryków. Niemniej nawet ja
      nie życzę Panu znaleźź się na celowniku takiej samobieżnej strzelby, sprzężonej
      z czujnym okiem kamery.
      Chociaż z drugiej strony - sam Pan zapewne przyzna - znacznie by się nasilił
      efekt niespodzianki i przygody który Pan sobie tak wysoko ceni.

      z wyrazami szacunku (dla innych czytelników)
      • Gość: ja Re: Live-Shot.com i mentalność Jarosława G z PZŁ IP: *.client.comcast.net 16.03.05, 20:56
        jak sie nic nie wie o polowaniach to sie nie zabiera stanowiska. byles?
        widziales na czym polega polowanie? czy tylko gadasz co zaslyszales i co ci sie
        wydaje ze jest prawda? z drugiej storny chyba lepiej zebys nie jechal sprawdzac
        jak to wyglada, bo uprzedzonych malkontentow odstrzeliwuje sie na wstepie zeby
        nie przeszkadzali!
        zycze szerzej otwartego umyslu
        • Gość: szmiramerykanos Re:Biedni amerkanie IP: 80.50.49.* 16.03.05, 20:59
          Zabijają na odległość a nie umieją się zapładniać:-)
        • Gość: tulku Re: Live-Shot.com i mentalność Jarosława G z PZŁ IP: *.1.14.vie.surfer.at 16.03.05, 21:13
          Nie, nigdy nie byłem na polowaniu i się nie wybieram. Tak się akurat składa, że
          dobrze umiem strzelać (do tarczy).
          Coś wspomniałeś o "otwartym umyśle", czy to był może taki myśliwski żart?
          Ewentualnie miałeś na myśli ranę postrzałową?
        • hayek1 Re: Live-Shot.com i mentalność Jarosława G z PZŁ 16.03.05, 21:46
          Ale o co chodzi? Umiera zwierzę od strału dla przyjemności jakichś sadystycznych
          dupków czy nie umiera? I w jednym i w drugim przypadku - umiera. Także w pełni
          zgadzam się z opinią tulku. Jest to strasznie prymitywna forma rozrywki mimo
          całej tej głupiej otoczki "wielowiekowej tradycji" itd.

          Dodam, że żadnym ekologiem czy innym oszołomem nie jestem, po prostu mierzi mnie
          pomysł zabijania dla przyjemności.
          • Gość: mk myśliwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 22:17
            W 100 procentach popieram. Rozumiem zabijanie dla zdobycia pożywienia, ale dla
            przyjemności - nie. Znam środowisko myśliwych dość dobrze i niech nikt mi nie
            mówi, że istnieje coś takiego jak etyka łowiecka. Czczy frazes dla mydlenia
            oczy tym, którzy nigdy polowania nie widzieli. ja asystowałem raz przy
            tzw.dochodzeniu postrzałka i do końca życia mi wsytarczy. Dwie godziny męczyli
            śmiertelnie rannego zwierza, żeby na koniec podciąć mu gardło nożem.
        • Gość: Haggis Re: Live-Shot.com i mentalność Jarosława G z PZŁ IP: 82.195.100.* 16.03.05, 22:57
          > jak sie nic nie wie o polowaniach to sie nie zabiera stanowiska. byles?
          > widziales na czym polega polowanie?

          Przepraszam bardzo, to żeby "zabrać stanowisko" (cokolwiek to oznacza) w sprawie
          kary śmierci muszę najpierw zostać katem i paru delikwentów powiesić?
          • Gość: abc Re: Live-Shot.com i mentalność Jarosława G z PZŁ IP: 217.153.132.* 17.03.05, 03:13
            no nie wiedziales tego, np. jezeli chcesz miec opinie swoja na temat
            homoseksualizmu musisz wczesniej przespac sie z osobnikkiem tej samej plci
          • Gość: oregano Re: Live-Shot.com i mentalność Jarosława G z PZŁ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.05, 06:42
            trochę to zagmatwane, ale zaraz Ci wszystko wyjaśnię: rozumując zgodnie z logiką
            swojego przedmówcy - musisz najpierw sam być powieszonym, by później zająć
            stanowisko w sprawie wieszania ;-)
            • meerkat1 Re: Live-Shot.com i mentalność Jarosława G z PZŁ 17.03.05, 07:30
              POMYLSKA SZPIEGA!!!

              " by później zająć stanowisko w sprawie wieszania, trzeba najpierw KOGOS
              powiesic!!! np. takiego Saddama, Zarkawiego, ibn Ladena, czy inne scierwo.

              Natomiast, zgoda, "musisz najpierw sam być powieszonym, by później zająć
              > stanowisko w sprawie wieszania".... SIE!!!

              capisce?

              SZCZYT OPTYMIZMU:

              Kat zaklada skazancowi petle na szyje i mowi:

              "No juz sie wiecej nie zobaczymy!"

              A na to wieszany:

              "-A co? Pan gdzies wyjezdza?!"
        • Gość: kksawek Re: Live-Shot.com i mentalność Jarosława G z PZŁ IP: *.ericsson.net 17.03.05, 15:14
          Dostalem mdlosci, jak przeczytalem mysliwstwo i otwarty umysl razem...
          • r306 Re: Live-Shot.com i mentalność Jarosława G z PZŁ 17.03.05, 15:34
            Rozumiem, ze mdlosci rowniez dostajesz, gdy przychdza panowie ze spoldzielni i
            robia deratyzacje w Twoim bloku hehehehehe.
            Lancuchami przyczepiasz sie wtedy do drzwi wiadacych do piwnicy i nie pozwalasz
            w bestialski sposob zagazowac tysiecy biednych szczurow i karaluchow.

            Ubawiles mnie jak 99% forumowiczow.
            • Gość: Markus Re: Live-Shot.com i mentalność Jarosława G z PZŁ IP: *.pf.com.pl / *.pf.com.pl 18.03.05, 13:42
              A jakby ktoś strzelał do twojej matki, też by ci było to obojętne? Przecież to
              też gatunek ssaka? Barykadował bys się czy nie? Jaka jest według ciebie różnica
              w odbieraniu życia?
              • r306 Re: Live-Shot.com i mentalność Jarosława G z PZŁ 18.03.05, 14:10
                :)
                Dokladnie - jestem ssakiem, malo tego ssakiem na tej Ziemi
                nainteligentniejszym. Wymyslilem wiec prawo chroniace moj gatunek przed
                kanibalizmem.
                Moja inteligencja jako lowcy, a nie bezmyslnego zabojcy zwierzat, polega na
                tym, ze znam sie na ekologii. Zabijam pojedyncze sztuki, ale dzialam aktywnie w
                celu ratowania calych biocenoz, bo MAM SWIADOMOSC, ze moj byt zalezy od bytu
                tych biocenoz.
                A co do psow, bo poruszyles ten watek w innej czesci forum - mysliwi traktuja
                swoje psy znacznie lepiej niz tysiace oblakanych "milosnikow zwierzat", ktorzy
                swoich pupili trzymaja w zatloczonych M2, wyprowadzajac na spacery w huczacym i
                zatloczonym otoczeniu. Te psy maja najczesniej nadwage, nerwice i zwyczajnie
                cierpia.
                Kto tu jest wiec sadysta????
    • Gość: Robert Re: Internetowe polowania w Teksasie IP: 80.51.113.* 16.03.05, 21:10
      wyrażę się niegrzecznie ale inaczej sięnie da >> ten facet to debil , a kraj i
      ludzie którzy na to pozwalają są potworami , powinno ich się zaprzędz do
      ciężkiej fizycznej 12 godzinnej pracy aby zrozumieli jakimi wartościami są każde
      życie , nawet karalucha , jak wspaniale oddycha się czystym powietrzem lub jak
      pięknie jest pogłaskać kota lub podglądać ptaki. Ten facet jest biedny i głupi
      wymaga resocjalizacji np w postaci lawiny błotnej , która wstrzymałaby jego
      ruchy na jakieś dwa dni bez prysznica , wody do picia i żarcia.
    • Gość: de le Fuente Re: Internetowe polowania w Teksasie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.03.05, 21:13
      co za wspaniała kraina!Marzenie.
    • paczka111 Re: Internetowe polowania w Teksasie 16.03.05, 21:18
      Czy to już Prima Aprilis?
    • Gość: asd A gdyby tak sterować robotem ze strzelbą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 21:26
      Ale byłaby jazda ;-)
    • Gość: mimek Re: TO "STARE" NOWOSCI IP: *.balt.east.verizon.net 16.03.05, 21:27
      O TYM POLOWANIU TO MOWILO SIE W USA CHYBA 6 MIESIECY TEMU
      • iusteena *** 16.03.05, 21:48
        ahimsa

        ahimsa

        ahimsa

        dlaczego oni szukają spełnienia w destrukcji?
        jak mi się zrobiło żal tego j e d n e g o odstrzelonego dzika :(

        a w ogóle co się dzieje potem z tymi ścierwami? pracownik "rancho" widzi, jak
        kamera kieruje się w stronę zwierzaka, pada strzał ze zdalnego działka (jeden -
        niecelny, potem kolejne... przecież internetowy myśliwy nie musi być wytrawnym
        znawcą lasów ani strzelcem), po czym podchodzi do rozbabranego trupa i musi go
        zawlec na śmietnik albo do innego rodzaju zbiornika z obiektami myśliwskiego
        samospełnienia sfrustrowanych paralityków?

        to zaprzecza wszelkim prawom boskim i ludzkim...

        ahimsa... ahimsa...
    • Gość: jolas Re: Internetowe polowania w Teksasie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.05, 21:35
      "Cały czas za tym tęskniłem - mówi. Nie wiadomo jeszcze, jakie zwierzę zabije, by ukoić tęsknotę."

      zmroziło mnie.
    • Gość: wojtek To zwykłe łowiectwo nie folguje żądzy zabijania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 21:37
      Bo chodzi się po lesie? To samo zabijanie dla rozrywki staje się przez to czymś innym?
    • Gość: qubal No cóż, Amerykanie normalni nie są... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.03.05, 21:38
      Z jednej strony tolerująś karę śmierci, mordowanie bezbronnych zwierząt na "farmach" a z drugiej wprowadzają "demokrację" w Iraku, gdzie kultura demokracji nie zna...
      • kazimierzp Jak to się rozwinie!?! 16.03.05, 21:47
        Co następne! Wejście w rolę kata i naciskanie guzika uruchomiajacego napięcie
        na krzesło elektryczne. Bycie członkiem plutonu egzekucyjnego? Może sterowanie
        zdalnie czołgami pacyfikującymi jakąś wioskę w dżungli, czy tez osadę na
        pustyni?
        Co dalej!
        Do czego dojdziemy?
        Czy uda nam się tego doczekać?
        Jak to się będzie dalej tak rozwijać, to ja dziękuję za taki świat!
      • Gość: bangi Re: Amerykanie normalni nie są....... IP: 129.81.192.* 16.03.05, 22:06
        A gdzie jest czolowy obronca i piewca "hamerykanskiej"
        kultury i "hamerykanskiej" wyzszosci nad wszelkimi
        innymi spoleczenstwami - czyli "meerkat".
        Z niecierpliwoscia czekam na jego
        wypowiedz!

        p.S. Poza tym - w ostatnich dniach w USA mialo miejsce
        przynajmniej kilka strzelanin, w ktorych zabito
        po kilka osob. Coz, w USA niektorym nawet
        wieksza przyjemnosc nizli strzelanie do
        zwierzat sprawia strzelanie do ludzi.
        Ale - to juz zupelnie inna bajka...
        • Gość: Wojtek Re: Amerykanie normalni nie są....... IP: 63.146.250.* 17.03.05, 01:31
          Rzeczywiscie, Amerykanie nie sa "normalni" jak menele z prowincji. Strzelaja do
          przestepcow, bronia sie przed gwalcicielami i wsadzaja do pudla za kradziez.
          W naszym kraju przestepcy strzelaja do ludzi, gwalciciele i zlodzieje ciesza
          sie dobrym zdrowiem, a durnie z lewicy siedza w gnoju i narzekaja.
          Swoja droga, taki automat do zdalnego odstrzeliwania proletariatu ma sens -
          mozna zlikwidowac nierobola, a nie czuc smrodu onuc i przepoconego dresu...
          Bezpieczenstwo i higiena pracy przede wszystkim!
          • meerkat1 Mowie Ci, Wojtek, Amerykanie normalni nie są! ;-)) 17.03.05, 06:46
            Rzeczywiscie, Amerykanie nie sa "normalni" jak menele z prowincji. Strzelaja do
            > przestepcow, bronia sie przed gwalcicielami i wsadzaja do pudla za kradziez.
            > W naszym kraju przestepcy strzelaja do ludzi, gwalciciele i zlodzieje ciesza
            > sie dobrym zdrowiem, a durnie z lewicy siedza w gnoju i narzekaja.
            > Swoja droga, taki automat do zdalnego odstrzeliwania proletariatu ma sens -
            > mozna zlikwidowac nierobola, a nie czuc smrodu onuc i przepoconego dresu...
            > Bezpieczenstwo i higiena pracy przede wszystkim!

            Wojtku, przyznam ze wstydem, ze w USA jest JESZCZE gorzej niz myslisz!

            U nas sie szpiegow FSB ARESZTUJE [sic!], a przy najlzejszym nawet podejrzeniu
            o "dzialalnosc niezgodna ze statusem dyplomatycznym" przedstawicieli Ojczyzny
            Swiatowego Proletariatu wsadza ciupasem na samolot AEROFLOTU -co juz samo w
            sobie jest bestialska tortura!- i... odstawia do Moskwy! :-(((

            SIE NIE UTRZYMA TEN KRAJ!!!

            Juz od ponad dwustu lat sie wali i jak tak dalej pojdzie, to moje prawnuki..:-(
        • Gość: johnnie rep Re: Amerykanie normalni nie są....... IP: *.me.emse.fr / 195.68.104.* 17.03.05, 02:11
          hmm od meerkata to ty sie odczep
          facet jest intelignetny, ma wlasne zdanie
          i potrafi go bronic
          a pozatym jego teksty sa ozdoba forum

          fakt faktem pomysl z polowaniem przez neta uwazam za chory

          ale pozatym lowiectwo jest czasem potrzebne
          zdazaja sie np. wsciekle lisy ktore ktos musi
          odstrzelic bo inaczej zarazi sie pol Polski

          a pokreconych ecologow odsylam na inna strone
          uwazajcie atom chca przemycic do polski
          co to bedzie ??

          co do Ameryki to przyznam sie szczerze ze tydzien temu wrocilem
          z konferencji w Orlando
          to byl moj pierwszy pobyt w USA
          wrazenia:
          na poczatku widzac jeepy wielkie jak ciezarowki w europie, spalajace
          ze 30l albo i 50l benzyny na 100km pukalem sie w czolo i mowilem
          ze teraz wiadomo po co jest "misja stabilizacyjna" w iraku
          jak oni tak moga, konsumpcja konsumpcja i konsumpcja

          ale jak podjechlem na stacje benzynowa i zobaczylem
          ze przeliczajac na nasze litr benzyny kosztuje tam 1,5 zlotego
          a oni zarabiaja kilka razy wiecej
          mysle sobie o rany to chyba u nas w jewropie cos niegra

          a do tego okazuje sie ze zeby miec duzy dom z basenem
          forda explorera i zyc na luzie wystarczy pracowac
          kilka godzin dziennie jako kelner w restauracji

          u nas czlowiek po studiach czesto musi pracowac
          jako kelner w restauracji i starcza mu na bilet miesieczny

          tak wiec sorry
          jak dla mnie - skoro sobie zbudowali taki kraj to niech sie nim ciesza
          Hameryka i jej mieszkancy maja wiele wad
          ale "...kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamień..."

          lepiej sami kombinujmy jak w Polandi zrobic tak zeby bylo milo

          o rany ale sie rozpisalem
          pozdro dla wszystkich


          • Gość: gg Re: Amerykanie normalni nie są....... IP: *.cable.mindspring.com 17.03.05, 05:36
            dom z basenem(normalne na Florydzie) kelner splaca przez nastepne 30 lat(o czym
            pewno nie wiesz), samochod tez ma na raty a w ogole to Floryda jest tania do
            zycia i smiertelnie nudna. Przyjedz np. do NY i zobacz jak zyje ktos, kto
            pracuje jako kelner przez kilka godzin dziennie-bedziesz mial zupelnie inne
            wrazenia.
            • Gość: johnnie rep Re: Amerykanie normalni nie są....... IP: *.me.emse.fr / 195.68.104.* 17.03.05, 07:42
              wiem ze cala ameryka zyje na kredyt
              i co z tego?
              skoro
              floryda faktycznie jest nudna
              bo ilez mozna chodzic do parkow rozrywki
              ale jak ktos lubi zeglarstwo to mysle ze jakos by przezyl;)
              a moj przyklad kelnerowania jest z prawdziwy i mieszka
              w atlancie od 2 lat - jak sie komus niefajnie kelnerzy w NY
              to niech sie gdzies przeniesie - ponoc to wolny kraj
              o rany zrobil sie ze mnie obronca hameryki;)
          • meerkat1 For Johnnie rep "with love" (to oczywizda z Bonda) 17.03.05, 07:17
            Dzieki za wsparcie moralne! It's lonely here, on the right! :-)))

            Mam nadzieje, ze przy nastepnej wizycie nie bedziesz sie musial ograniczyc do
            Florydy i po objechaniu Colorado, Montany, Wyoming, Utah czy innego Nowego
            Meksyku (PIEEEEKNIE i DZIKO!) bedziesz mogl wytlumaczyc rodakom, dlaczego wielu
            Amerykanow kupuje jeepy wielkosci M1A2 Abrams!

            A co do paliwa: to nawet 350 KM V-8 (np. w Toyota Sequoia) zuzywa nie wiecej
            niz galon(US) na 10-12 mil, bo pracuje na duzo nizszych obrotach! :-)

            [jechalem pare miesiecy temu z W-wy do Wiednia wynajeta "czworka" 115 KM-
            srednia byla cos. ok. 11l/100km, bo przy 160 km/godz- silnik szedl na ok. 5000
            rpm!!! ([i potem sie dziwic, ze te male silniki sie tak predko zarzynaja!:-(((]

            P.S. Wiele lat temu wracalem kiedys z nart w Colorado gorska sciezka, i prawe
            kola mi sie nad urwisko obsunely, bo grunt byl namokniety (poczatek wiosny!).
            Balem sie pojazdu ruszyc w ktorakolwiek strone i z koniecznosci spedzilem noc
            na zimnicy ( na szczescie mialem i thermos-blanket i wode, i gorzale i MRE i
            flary).

            Rankiem, po ostatniej juz chyba flarze, zoczyl mnie Nat.Park Patrol i ewakuowal
            do pobliskiego Vail.

            Moim nastepnym samochodem terenowym (tamtym byl zwykly Chevy Blazer) byla
            wlasnie Toyota Sequoia z KABESTANEM! (zaraz za oslona na froncie).
            Zawijasz bracie stalowa line wokol mocnego swierka czy sekwoi, lub- na prerii-
            duzego bouldera, wlaczasz dzwignie i...wyciagasz za uszy, niczym baron
            Munhausen z bagna.

            A Honda Civic Hybrid to sobie mozna jezdzic w miescie, po suchym betonie!:-)))

            • Gość: johnnie rep Re: For Johnnie rep "with love" (to oczywizda z B IP: *.me.emse.fr / 195.68.104.* 17.03.05, 08:00
              dzieki
              jako gorolaz i skalolaz faktycznie bardziej sie nakrecam na Utah
              albo na Yosemity

              swoja droga niezla przygoda

              co sie dalo zauwazyc - ze w usa (albo przynajmnij na florydzie) na autostradach
              wszyscy jezdza strasznie spokojnie
              u nas co chwile mija cie ktos kto chce przekroczyc predkosc dzwieku

              co do jednego sie z toba nie zgodze -
              zdazylo mi sie ostatnio frunac Aeroflotem na trasie
              Biszkek - Moskwa - czysciutki Airbusik i nawet jedzenie
              nie uciekalo - w takiej Moskwie mozna sie zdziwic ze oni
              maja tyle nowych zachodnich samolotow - przynajmniej na krajowych trasach


              swoja droga tez mialem przygode - na domomiedowie mnie aresztowali
              i siedzialem zamkniety pare godzin ;)
              kurde i nie mialem ani flary ani gorzaly
              wyratowalem sie sam;)
              pozdro

              • meerkat1 Re: For Johnnie rep "with love" (to oczywizda z B 17.03.05, 09:56
                Jesli lubisz wspinacze, to w Yosemite Valley polecam El Capitan!

                Ogladalem nie tak dawno na "Discovery" viedeo z bicia rekordu prze mloda
                Amerykanke (nawet nie bardzo umiesniona, na pozor, szuplutka taka), ktora
                wlazla na toto (sama gorka ma nachylenie UJEMNE!!!) NA CZYSTO, nawet bez lin!
                Gole paluszki i baletki!!! Taka dziewczyna-tarantula!

                Coz, takie zgredy jak ja to moga sie przygladac takej alpinistce tylko z daleka
                [rzecz jasna podczas wspinaczki, bo potem, juz w hotelu...:-)))))))))))))))))]
                • Gość: johnnie rep Re: For Johnnie rep "with love" (to oczywizda z B IP: *.emse.fr / *.emse.fr 17.03.05, 11:07
                  na niektorych drogach dziewczynom jest latwiej
                  maja mniejsze palce wiec tam gdzie facet musi haczyc
                  one jeszcze ida klasycznie

                  na el capa sie kiedys wybiore
                  moje umiejetnosci w skale starczaja na The Nose
                  wiec zadna niby zadna extrema
                  ale "kazdemu jego everest":)
            • Gość: micron Re: "meerkat" milosnik SUV... IP: *.tulane.edu 17.03.05, 09:09
              Ladne historyjki panie "meerkat" - gory, parki narodowe, itp.
              Problem jest tylko w tym, ze w USA ponad 80% (slownie - osiemdziesiat)
              ludzi dysponujacych monstrami typu "pick-up truck", czy "SUV"
              NIGDY nie jezdzi nimi po zadnych gorach, czy preriach.
              Dojezdza tylko i wylacznie do pracy, do sklepu, czy do kosciola!
              • meerkat1 Re: "meerkat" milosnik SUV.."mikron"- nie bardzo!! 17.03.05, 10:19
                micron napisał(a):

                > Ladne historyjki panie "meerkat" - gory, parki narodowe, itp.
                > Problem jest tylko w tym, ze w USA ponad 80% (slownie - osiemdziesiat)
                > ludzi dysponujacych monstrami typu "pick-up truck", czy "SUV"
                > NIGDY nie jezdzi nimi po zadnych gorach, czy preriach.
                > Dojezdza tylko i wylacznie do pracy, do sklepu, czy do kosciola!


                Tu masz rzeczywiscie racje!!!

                Ale tu z kolei problem w tym , ze mamy za wielu "urban cowboys", ktorzy
                szpanowac lubia na suchym betonie miedzy Washington ,D.C.i JFK Int.!:-(((

                Jak na ironie, z badan opinii publicznej wynika, ze najwiecej SUVs kupuja
                KOBIETY, i to nie FARMERKI (te jezdza glownie w pickup trucks, takich jak F-
                150) tylko np. waszyngtonskie urzedniczki![widze to codziennie prawie na I-395!]

                POWOD? Pyschologiczny:

                Respondentki odpowiadaja, ze jak siedza WYZEJ i w WIEKSZYM, to czuja sie
                krolowymi szos i mniej boja innych SUV, a juz zwlaszcza 18-to kolowcow!

                Tyczasem statystki wskazuja, ze SUVs (z wyjatkiem NAPRAWDE duzych i NAPRAWDE
                off-road) wcale nie sa bezpieczniejsze w kolizjach od np. Hondy-Accord, Forda
                Taurusa, czy Toyoty Camry!(trzech najpopularniejszych pojazdow rodzinnych).

                No coz, taki np. Tom Clancy ma wlasny CZOLG (Sherman, podarowany mu przez U.S.
                Army), a John Travolta Boeing 727! (podobno sam go pilotuje!).

                A ja wciaz ta mala trzyletnia Cessna za 45K...:-(((

                No coz, nierownosci spoleczne w Ameryce znane sa nie od dzis! ...:-((((((((((((

                Jedyna nadzieja w napedzie WODOROWYM (fuel cells), ktory powienien wejsc do
                masowej produkcji jeszcze przed koncem biezacej dekady!
                • Gość: werka Re: koszmar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 20:37
                  Granic intelektualnego i moralnego zdziczenia w pogoni za "swietym" dolarem chyba w USA nie ma!
                  Panowie meerkat1 i johnnie rep pomylili fora. Powinni wykazac sie na forum "Moja Ameryka". 99 % ich wypowiedzi nie na temat tu wywolany.
          • Gość: micron Re: Fantazja, czy realizm? IP: *.tulane.edu 17.03.05, 09:01
            Jezeli "johnnie rep" jedyne co widziales w USA
            to "convention center" w Orlando (FL) i okolice
            "International Drive" (w sumie nudne jak flaki
            z olejem - praktycznie same hotele i lepsze,
            czy gorsze jadlodajnie...) albo tez "Disney
            Wolrd" to znaczy, ze na temat USA wiesz
            niewiele albo... prawie nic!

            P.S. Zarobki kelnerow w USA zazwyczaj sa bardzo mizerne,
            nawet w dosyc dobrych i drogich lokalach. Wszystko
            zalezy zas od napiwkow. A te takze zaleza od wielu
            roznych czynnikow...
            • Gość: johnnie rep Re: Fantazja, czy realizm? IP: *.me.emse.fr / 195.68.104.* 17.03.05, 09:43
              a nieprawda
              bylem w KSC i wiedzialem aligatory w bajoru kolo drogi ;)
              olalem disneja i juniwersale
              o i zaliczylem mecz magic vs kings
              siedzialem 1,5 m od parkietu
              przyznam sie szczerze ze bilet mialem na troche tanszy sektor
              jak chcesz to podesle ci pare fotek;)
              jasne ze nic nie wiem o juesej
              opisalem tylko swoje pierwsze wrazenia
              i tyle

              a moj kelnerski przyklad
              jak juz pisalem gdzie indziej na tym forum
              mieszka od 2 lat w atlancie
              i buja sie explorerem ktory w usa
              jest chyba takim naszym odpowiednikiem
              punto;)

              tak swoja droga co dla ciebie jest definicja nudnej okolicy
              a jaka okolica jest wypasiona

              obecnie Mieszkam w Saint Etienne (FR)
              1,5 h autem w alpy na wspin i deche
              20 do jeziora na zagle
              jak dla mnie git
          • Gość: Bernard Re: Amerykanie normalni nie są....... IP: *.uni.wroc.pl 17.03.05, 14:44
            Może po to jest ta misja "stabilizacyjna" aby mogli sobie kupować litr po 1.5
            złotego (po przeliczeniu).
            Ponadto nie do koca ten dobrobyt wynika z pomysłowości i tym podobnych
            przymiotów. Duży czynnik odgrywa rabunkowa konsumpcja zasobów.
    • Gość: hunterkiller Re: Internetowe polowania w Teksasie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.05, 21:47
      Rozumiem ze gdyby ten facet przyjechal osobiscie na to ranczo to wszystko byloby ok??? A jakaz to roznica dla zabitego zwierzecia??? Czy myszka czy palcem czy ...tasem??? Ze sobie jeden debil z drugim po krzakach wczesniej nie pobiegal i nie przezyl "przygody"?? Mnie sie niedobrze robi jak czytam te wypowiedzi oburzonych mysliwych. Hipokryzja.
      • Gość: tenor Re: Internetowe polowania w Teksasie IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 17.03.05, 03:29
        jak ci niedobrz to idz sie wyrzygaj
        • Gość: hunterkiller Re: Internetowe polowania w Teksasie IP: 212.87.230.* 17.03.05, 08:57
          wyrzygalem sie obrazek mysliwego - do twarzy mu bylo
          • Gość: Tenor Re: Internetowe polowania w Teksasie IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 19.03.05, 02:54
            Najwazniejsze ze Ci ulzylo.Obrazek nie byl swiety ,a wiec profanacji nie bylo.
    • Gość: dagiz Re: Internetowe polowania w Teksasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 22:06
      W iraku siedzi Ali i przez internet i kamerę sprzężoną z karabinem wali do
      ludzi w Paryżu. Fajne polowanko ? Francuzy zamiast bawołów. Może być
      • Gość: bangi Re: debilizm uparcie stuka w klawiature... IP: 129.81.192.* 16.03.05, 22:16
        "Francuzy zamiast bawolow"?

        Na forum "Gazety Wyborczej" pisuje wielu ludzi
        skrzywionych psychicznie, zlych, czy - po
        prostu - glupich. Do ktorej z tych
        kategorii zalicza sie
        internauta "dagiz"??
      • meerkat1 ZDALNE polowania MAHMUTOW w HISZPANII! :-(((((((( 17.03.05, 06:36
        W Madrycie siedzi MAHMUT, za posrednictwem "komorki" laczy sie z radio
        odbiornikiem zapalnika i odpala bomby umieszczone na torach i w pociagach!
        [wlasnie minela pierwsza rocznica mahmuckiej masakry kolejowej!:-(((]

        TO was jakos - KOZOLUBY- nie razi??? ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • Gość: marchewa Re: ZDALNE polowania MAHMUTOW w HISZPANII! :-(((( IP: *.inter / *.inter-c.pl 22.03.05, 17:38
          Możesz podać, skąd to wziąłeś?

          Oczywiście, obydwa rodzaje tej tzw. rozrywki są po prostu chore, bez względu na
          rodzaj "zwierzyny".
      • Gość: johnnie rep Re: Internetowe polowania w Teksasie IP: *.me.emse.fr / 195.68.104.* 17.03.05, 08:04
        to nie przejdzie
        w Paryzu zyje na 100% polowa rodziny Alego
        wiec moglby przez pomylke postrzelic z wlasnej famili
        • meerkat1 "na domomiedowie mnie aresztowali " 17.03.05, 09:46
          "swoja droga tez mialem przygode - na domomiedowie mnie aresztowali
          i siedzialem zamkniety pare godzin ;)
          kurde i nie mialem ani flary ani gorzaly
          wyratowalem sie sam;)"- relacjonuje <johnnie rep>

          Niech zgadne: Rzuciles znaczaco okiem nad prawym ramieniem tow. milicjanta i
          krzyknales< brac go!>; doopek sie obejrzal,lufa mu objechala, wyrwales nagan i..
          :-)))


          Coz, gratuluje. Taki np. gen. OKULICKI nie dal sobie rady! :-(((((((((((((((((((
          • Gość: johnnie rep Re: "na domomiedowie mnie aresztowali " IP: *.emse.fr / *.emse.fr 17.03.05, 10:45
            no taki kowboj to nie jestem
            wiec dalem 30 zielonych w lape :)
            tak naprawde to glupio trafilem - bylem tam 5 dni
            po wakacyjnych zamachach (sierpien 04 - 2 tu-154 )
            jako ze one startowaly z domomiedowa
            to mieli tam ostry alert i jak ktos im sie nie podobal
            i mial okazje dluzej popatrzec na startujace i ladujace siamoloty
    • Gość: hunterkiller Po gdyby Pan Giles ubral sie w gumofilce i.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.05, 22:21
      ... zielone moro i osobiscie pojecha tych 50 mil za miasto i osobiscie zostawil swoj odcisk palca na spuscie to by zmienialo postac rzeczy. Wtedy to bylby MYSLIWY pełną gęba zaś sam akt zastrzelenia nabralby zupelnie innego , niemalze mistycznego wymiaru. Tyle ze nie dla samego dzika-jemu jest kompletnie obojetne czy zabije go Pan Giles zza biurka czy Pan Smith-mysliwy ubrany w moro i zielone gumofilce. Jesli legalny byl sam fakty zabicia dzika to sposob ma tu absolutnie czwartorzedne znaczenie (oczywiscie wylaczam sytuacje w ktorej zwierze jest celowo meczone).
      Jak jestescie takimi WIELKIMI Mysliwymi to zdemontujcie prosze przyrzady optyczne ze swoich zabawek, a najlepiej przerzuccie sie na łuki i włócznie- dajcie zwierzynce troche wiecej szansy, a jaka adrenalinka i przygoda większa.
      • Gość: Nenkam(nenkam@pf.p ZE CO SLUCHAM?!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 23:15
        Czlowieku chyba nie wiesz o czym mowisz, puknij sie w czolo i to dosyc mocno!
        Tu nie o to chodzi! Kur.wa no slow mi brakuje, otoz samo polowanie to moze
        spaczona ale zawsze w jakims sensie rozrywka, tzn kontakt z natura, etc... pogon
        za zwierzem... A teraz wyobrac sobie jakiegos grubego faceta z forsom
        popijajacego piwsko i klikajacego myszka aby zabic! I nie chodzi mi o wizerunek,
        no baa... Ale to juz jest nie sport, ale poprostu chora chec zabijania,
        przygladania sie jak to zwierze cierpi! NO cholera w dodatku nie ma ono zadnej
        szansy ucieczki... Nie sadze zeby widzialo cos zlego w samych kamerach i
        spluwach! Tu juz chodzi o etyke! No czlowieku! Ufff... Niektorzy ludzie to
        kretyni...
        • Gość: hunterkiller Re: ZE CO SLUCHAM?!?! IP: 212.87.230.* 17.03.05, 08:31
          Ty masz chyba gumke w dresiku za ciasna i Ci uciska resztki rozumu. Jesli to
          zwierze mozna zabic legalnie to fakt iz ten facet jest gruby i ma forse nie
          czyni go wiekszym morderca od Ciebie - szczuplego biednego mysliwego w
          gumofilcach ktory to samo zwierze zabije "na zywo". A propos piwka- czyzby na
          polskich polowanich nie bylo "wody ognistej"?? I przestan pipeprzyc o tej etyce
          mysliwskiej bo to bełkot. Wybacz ale nie znalazalem w artykule fragmentu jak
          facet czerpie przyjemnosc z tego ze zwierze cierpi, pewnie jakby zabil "na
          zywo" to by nie cierpialo.
          Uprzedze Twoje rozpaczliwe odpowiedzi - dla mnie liczy sie sam fakt zabicia -
          tu mozna (i trzeba) dyskutowac o sensie polowania jako takiego. Natomiast
          oburzanie sie na sposoby - czy ktos to zrobil myszka siedzac daleko czy stojac
          50 m obok jest naprawde jest rzecza wtorna.
          I jeszcze cytat "otoz samo polowanie to moze spaczona ale zawsze w jakims
          sensie rozrywka, tzn kontakt z natura, etc... pogon za zwierzem" - rozrywka,
          zabawa w zabijanie, pogon za zwierzem, rozrywka - czy naprawde nie widzisz ze
          poza tusza i gruboscia portfela nie roznisz sie od tamtych?? Nie odpowiadaj,
          wiem ze jestes przekonany o swojej mysliwskiej wyzszosci. nie daż bór,
      • Gość: tenor Re: Po gdyby Pan Giles ubral sie w gumofilce i.. IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 17.03.05, 04:05
        Tak sie sklada ze poluje w USA z luku.Okres polowania na White Tail Deer
        {tutejsza sarna} trwa 5 {piec} dni w roku. Moze minac trzy,cztery lata zanim
        masz okazje do strzalu.Darz Bor.
        • Gość: hunterkiller Re: Po gdyby Pan Giles ubral sie w gumofilce i.. IP: 212.87.230.* 17.03.05, 08:54
          To moze jeszcze powiedz mi jaki procent mysliwych poluje z łuku. Ilu zrezygnuje
          z lunetki Carl-Zeiis na rzecz łucznictwa - a ile sie nakrzycza o dawaniu szansy
          zwierzeciu.
          • Gość: Tenor Re: Po gdyby Pan Giles ubral sie w gumofilce i.. IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 18.03.05, 03:25
            Nie widzialem u nikogo lunety Carll... , sa lepsze.Sa stany w ktorych nie wolno
            polowac ze sztucera tylko z shut guna.Co roku dostajesz pozwolenie na odstrzal
            jednego White Tail Deer.Moj koles w Polsce strzela kilkanascie saren rocznie,do
            tego kilka bykow/jeleni/,i przynajmniej 6-8 dzikow. To sie nazywa
            eksterminacja. Polowalem w Polsce i poluje tutaj.Ale takiej masakry jak nad
            Wisla nigdy tu nie zobaczysz.I nie chodzi tu wcale o grubosc portwela. Jego
            grubosc pomaga jedynie w wyborze gatunku zwirzyny a nie wilosci odstrzelanych
            sztuk.Huntlover - a co sadzisz o wedkowaniu. To jest dopiero morderstwo w
            bialych rekawiczkach. Wszystko odbywa sie po cichutku bez krwi i halasu.Darz
            Bor.
    • Gość: lucases Re: Internetowe polowania w Teksasie IP: *.range81-153.btcentralplus.com 16.03.05, 23:14
      ludzie... czytalem to z miesiac temu. pewnie jeden z panow znalazl w londynie
      Metro i przeczytal. gratuluje refleksu
    • Gość: Templariusz Re: Internetowe polowania w Teksasie IP: *.hctx.net 16.03.05, 23:29
      Zabijanie zwierzat dla przyjemnosci, tak jak czynia to "mysliwi" to po prostu
      sadyzm. I nie ma znaczenia czy mowimy o bezposrednim strzelaniu za sztucera czy
      strzelaniu przez internet. Te wszystkie cyrki czyli "lowieckie obyczaje i
      tradycje" to jedno wielkie goowno a zboczency ktorzy w tym partcypuja zasluguja
      na pogarde i spoleczna izolacje. Na szczescie wlasnie w Texasie znalazla sie
      grupka ludzi ktorzy sprzeciwiaja sie "intenetowemu zabijaniu" i obecnie jest
      bardzo duze prawdopodobienstwo ze do mordow przez internet nie dojdzie, gdyz
      zostana one zakazane przez texaska legislature.
    • user0001 Proponuję rozbudować scenariusz: 16.03.05, 23:44
      Kamerę i strzelbę (pół automatyczną), umieścić na małym pojeździe
      gąsienicowym. Sterowanie przez łącze radiowe. Pojazd wpuścić do Cyrku na
      Wiejskiej. Za sterami sadzać kolejno bezrobotnego, pielęgniarkę, samotną
      matkę... Prawa do transmisji sprzedać telewizji komercyjnej.

      W ten sposób zarobilibyśmy na parlamencie.
      • meerkat1 Re: Proponuję rozbudować scenariusz: 17.03.05, 06:38
        user0001 napisał:

        > Kamerę i strzelbę (pół automatyczną), umieścić na małym pojeździe
        > gąsienicowym. Sterowanie przez łącze radiowe. Pojazd wpuścić do Cyrku na
        > Wiejskiej. Za sterami sadzać kolejno bezrobotnego, pielęgniarkę, samotną
        > matkę... Prawa do transmisji sprzedać telewizji komercyjnej.
        >
        > W ten sposób zarobilibyśmy na parlamencie.

        Popieram! IN EXTENSO!!!
    • Gość: a psik Re: Internetowe polowania w Teksasie IP: 201.128.254.* 17.03.05, 00:16
      w Bialym Domu powiini te sprzezone strzelby zainstalowac....
      • Gość: marchewa Re: Internetowe polowania w Teksasie IP: *.inter / *.inter-c.pl 22.03.05, 18:08
        POPIERAM!!
    • Gość: ildolobo a klientami sa m.in... Francuzi! IP: *.aster.pl 17.03.05, 00:33
      co wynika z tekstu.
      Amerykanie sa kreatywni, wiec rodzi sie tam takze relatywnie wiecej idiotyzmow,
      takich ja ten.
      zanim zaczniecie chrzanic o zlej Ameryce zwroccie uwage, ze pomysl zostal
      zjechany przez samych Amerykanow, w tym republikanskiego polityka i zapewne
      zostanie zakazany.
      wspomniana organizacja ochrony zwierzat ma tam 9 mln czlonkow, a imbecyl, ktory
      wymyslil jest jeden + paru kolegow.
      gwarantuje, ze w Europie tez by sie podobni idioci znalezli, gdyby tylko nasi
      kretyni europejscy mieli wiecej pomyslowosci a mniej wyciagali lapy po zasilki.
    • pocalujta_wujta Nie sztucerem w USA, Szanowny Autorze 17.03.05, 02:05
      To juz przezytek i przewaznie tzw. Redneck'i uzywaja sztucera. Teraz w USA
      poluje sie z luku bo to jest bardziej wyrownana walka ze zwierzyna.

      Radze popytac mysliwych w USA.
      • Gość: tenor Re: Nie sztucerem w USA, Szanowny Autorze IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 17.03.05, 03:37
        swieta racja.sam poluje z luku
        • meerkat1 Sztucerem (z lunetka) tylko w KOMUCHOW i MAHMUTOW! 17.03.05, 06:28
          Do zwierzyny tylko z luku lub kuszy (trudne!), i to po dluzszych podchodach
          (uczestniczylem w Wyoming i Idaho!).

          Mysliwy musi sie mocno napracowac (podchody) i wykazac sporymi umiejetnosciami,
          a zwierze, np. los, ma "fighting chance", bo ustrzelic je nie jest bynajmniej
          latwo!

          I tak powinno byc!
          • rzapcia10 Re: Sztucerem (z lunetka) tylko w MEERKATI 18.03.05, 00:54
            meerkat1 napisał:

            > Do zwierzyny tylko z luku lub kuszy ...
            > I tak powinno byc!

            POPRZEWRACALO CI SIE W TEJ BIEDNEJ GLOWIE. MOZE ZMIANA SRODOWISKA DOBRZE BY CI
            ZROBILA.
    • Gość: gg Re: Internetowe polowania w Teksasie IP: *.cable.mindspring.com 17.03.05, 05:22
      Ten pomysl mogl sie narodzic tylko w tym chorym stanie, ktory wydal najbardziej
      znanego na raczej znieslawionego prezydenta. Jaki pan, taki kram.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka