Szpital na Winiarach

23.06.06, 17:00
Witam Przyszłe Mamy,
niestety nie będę Mamą tylko Tatą ale chyba nie macie nic przeciwko że sobie
z Wami pogadam?? Potrzebuję informacji o warunkach jakie panują na porodówce
na Winiarach (tam będziemy rodzić) Będę bardzo wdzięczny za wszelkie
wskazówki...

Pozdrawiam
    • dagu75 Re: Szpital na Winiarach 23.06.06, 22:42
      Ja mam dobre doświadczenia. Szkoda tylko, że brak kasy sprawia, że wielu rzeczy
      brakuje. Np. Podkładów ginekologicznych. Ale obsługa jest super. Ja przy drugim
      porodzie też wylądowałam w wannie, pomimo masy rodzących. Fachowość i
      życzliwość. nie opłacałam położnych, mam tam znajomą. I lekarza. Sale są
      jednoosobowe, na połoznictwie dwuosobowe. Wyremontowana łazienka, dla mnie
      ważne było, że do mycia noworodków oprócz Jonhson`s baby Top to Toe było
      Oilatum.Jedzenie nieciekawe, ale takie niestety jest dla karmiącej matki. Co
      chwilę położne pytały, czy sobie radzę z karmieniem. Generalnie ciągła opieka.
      A i nie płaciliśmy za nic. No i zdecydowanie poród nocny jest lepszy niż
      dzienny. Mniej ludzi, spokój. A zmęczenie takie samo bez względu na porę. Nie
      wiem, jakie zdanie na ten temat ma Twoja żona, ale ja poprosiłam o lewatywę, z
      czysto estetycznych względów. Co do golenia, to załatwcie to sami w domu.
      Sorki, nie wiem, czy chciałeś aż tak dokładnie, ale to realia.
    • gosikka Re: Szpital na Winiarach 23.06.06, 23:02
      Nie wiem, czy korzystaliście z żoną, ale myślę, że warto iść na zajęcia szkoły
      rodzenia. Możecie trochę się dowiedzieć o porodzie, obejrzeć oddział,no i
      poznać położne.Zgadzam się, że są bardzo fajne. My z mężem polecamy takie
      rozwiązanie, można się trochę oswoić. Ewentualne wrażenia z samej porodówki
      mogę opisać ( w miarę wolnego czasu) za kilka dni (mam nadzieję ;) )Pozdrawiam.

      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;28/st/20060626/k/8581/preg.png
      • pani30 Re: Szpital na Winiarach 23.06.06, 23:14
        Ja nie chodziłam do szkoły rodzenia ale drugi poród był super!!!!!Dla mnie winiary są extra!!Porodówka oddzielna,w wannie nie leżałam ale i tak było dobrze!!!!!!!!!
    • janka741 Re: Szpital na Winiarach 24.06.06, 00:07
      Witaj! Też rodziłam na Winiarach. Niestety ja wymęczyłam się dość długo, do
      tego bóle krzyżowe - ehhhh, ale to się bardzo szybko zapomina. Położne na
      ginekologii super, bardzo pomocne.Lekarze trochę mniej. Pamiętam jedną położną
      która głaskała mnie po głowie i prosiła żebym jeszcze trochę wytrzymała, bo za
      chwilę będę mamą. Takie dobre słowa dodają sił. Nie korzystałam z wanny. Na
      noworodkach już mniej super, trafiłam na "sympatyczną" panią doktor, która w
      drugiej dobie stwierdziła, że dziecko nie dostanie butelki bo szpitala nie
      stać, a ja nie miałam wogóle pokarmu. Niedawno na Kościuszki rodziła moja
      siostra - szpital wizualnie ładniejszy niż na Winiarach, położne świetne, ale
      pielęgniarki na noworodkach podobne do mojego przypadku.
      Pozdrawiam i życzę szczęśliwego rozwiązania.
      Ewa
    • pataya Re: Szpital na Winiarach 24.06.06, 07:03
      tez sie zgadzam, na porodowce i poloznictwie naprawde super, ja oplacalam
      polozna ale interesowaly sie mna wszystkie i byly na kazde zawolanie, nie wiem
      jak one to robily zwlaszcza na popoludniowym dyrzurze kiedy zostawala jedna i
      pojawiala sie w momencie bez zadnych dasow i glupich min.
      ale na noworodkach to moze z dwie sa normalne a reszte bym odstrzelila po
      prostu, koszmar!!! w nocy siedzi ich 5, pija kawe a jak szlam, nie wloklam sie
      po mleko (po cc)to jak bym szla po prosbie do nich, wiecznie nadasane i
      niemile, te z poloznictwa przed nimi ostrzegaly nawet.
      ale poza tym ok
    • phox Re: Szpital na Winiarach 27.06.06, 09:44
      Witaj tato !

      Tu też tata, który rodził, w zasadzie to był przy porodzie, na winiarach. Jeśli
      masz pytanka to wal smiało, postaram się odpowiedzieć. GG: 2002640
    • bejoy Re: Szpital na Winiarach 27.06.06, 12:06
      Jest ubożej i mniej kolorowo niż na Kościuszki, ale ja wybrałam Winiary ze
      względu na oddział patologii noworodka. Gdyby, nie daj Boże, działo się coś z
      maluchem - i tak będą po porodzie wozić na Winiary
      Położne bardzo sympatyczne.
      Z higienę, zwłaszcza na poporodowym bylo kiepsko, ale to raczej kwestia
      wychowania pacjentek, a nie sprzątaczek
Pełna wersja