cirri18
24.02.07, 15:25
juz prawie rok odkad usunelam ciaze. w tym czasie skonczylam studia, wyszlam
za maz (za tego samego partnera z ktorym bylam w ciazy i zktoreym jestem od 6
lat rzem), przenioslam sie do polski, dostalam bardzo dobra prace, zaczynamy
budowac dom i na przyszly rok planujemy dziecko.
jak w tej perspektywie oceniam moja (a w sumie nasza) decyzje?
uwazam, ze byla w 100% sluszna, niczego nie zaluje...
ciaza byla tak mloda, ze lekarze mysleli, ze jest pozamaciczna, dopiero przy
4tym usg dopochwowym zobaczyli pecherzyk..
jakby potoczylo sie moje zycie gdybym zdecydowala sie donosic to dziecko?
napewno pobralibysmy sie w tym samym terminie (bylismy w trakcie orgnizacji
slubu i wesela), nie wiem jakby wygladalo skonczenie studiow, o pracy nie
mowiac.. pewnie niemielibysmy szans wyprowadzic sie z bloku, z malenkiego
mieszkania, planowac nastepnego dziecka (chcemy miec szybko dwojke).. cale
moje (a tak naprawde nasze) zycie wygladaloby zupelnie inaczej..
uwazam, ze kiedy taka decyzja jest dobrze przemyslana, niczego sie nie zaluje..
dzieczyny nie dajcie sobie wmowic, ze wasze zycie nie lezy w waszych rekach.