Gość: Jn
IP: 41.190.16.*
19.11.11, 10:52
Kto jednak dobrze słuchał, wie, że chodzi o cięcia, które uderzą w tych najbiedniejszych. Bo czymże jest zabranie ulgi na internet, kiedy dostęp do niego np. na wsiach wciąż pozostawia wiele do życzenia i gdzie ta usługa wciąż nie jest tania?
Internet na wsi kosztuje mniej więcej tyle samo co w mieście. Problemem jest co innego, nie wszędzie na wsi internet jest. Ulga nie ma nic do tego.
Po drugie, to koniec nowoczesnego, innowacyjnego państwa, kiedy zabiera się ulgi na internet, gdy nie wszyscy mają do niego swobodny dostęp.
Jak ktoś nie ma dostępu to generalnie z pewnymi wyjątkami nie ma i ulgi.
Patryk Jaki, Solidarna Polska
A jeszcze nie tak dawno PiS.
---------------
A mi zabrakło w expose cięć wydatków na utrzymanie parlamentarzystów (diety i inne) i ich biur. A są to koszty nie małe. Wystarczy sobie policzyć ile nas to kosztuje!!! Jakie oszczędności by z tego były!