Gość: k Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: 212.160.204.* 20.04.02, 11:11 Na studiach mialem zajecia z doktorem o nazwisku Bania. Kiedys kazal nam cos napisac na zaliczenie. Zaczal mowic czego chce, jak ma to wygladac i "zeby nie bylo...", tu sie zatrzymal, a ja z rozpedu dodalem "... do Bani" Z kolei w liceum uczyla pani Kur. Dobrze ze nie miala na imie Wanda, bo jak by przedstawila "Kur Wanda" to chyba bysmy pospadali pod lawki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zgred Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: AWA1PRX* / *.chello.pl 22.04.02, 12:45 A co powiecie na to Kobieta nazywała sie Szpara Kiedyś dzwoni do niej klient i mówi: Czy zostałem (długa cisza gość próbuje przypomnieć sobie nazwisko) Panią Cipeczkę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan lah Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.tnt1.park-city.ut.da.uu.net 23.04.02, 08:59 w kolonii na szrocie podjechal vw transporter ("ogorek") z napisem sroch und perdzioch gmbh. -- Odpowiedz Link Zgłoś
ane Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? 23.04.02, 12:58 moja mama pracowala kiedys w pewnym instytucie, gdzie ludzie wysylali wnioski, pojawialy sie najrozniejsze, w tym - wszystkie dni tygodnia, ale oprócz czwartku! nawet nie wiecie, jak sie wszyscy ucieszyli, kiedy przyszedł wniosek od POLCZWARTKA :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max7760 Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: 63.217.57.* 25.04.02, 21:40 ane napisał(a): > moja mama pracowala kiedys w pewnym instytucie, gdzie ludzie wysylali wnioski, > pojawialy sie najrozniejsze, w tym - wszystkie dni tygodnia, ale oprócz > czwartku! nawet nie wiecie, jak sie wszyscy ucieszyli, kiedy przyszedł wniosek > od POLCZWARTKA :-) Kumpel mojego ojca nazywa sie Włodek Półćwiartek. Zawsze sie smiejemy ze starym ze on tylko pol cwiartki moze wypic. W wojsku ojciec mial kumpla ktory nazywal sie Wozipiwo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szybszy A. Musiał i M. Napierała IP: *.bus.umich.edu 24.04.02, 06:02 Kiedyś ksiądz czytał takie zapowiedzi - on Musiał, a ona Napierała ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Margot Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.02, 17:40 Z książki telefonicznej: Pinda, Siurek, Kuta... . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daro Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.fgf.pl 25.04.02, 22:14 Wpadlem. Nasz wspolpracownik mial na nazwisko Baran. Niestety pracownk kontrahenta, ktory popelnil blad w zamowienu tez nazywal sie Baran. Jego blad skomentowalem: "Co za baran to wyslal?". Kolega mial do mnie pretensje jeszcze przez kilka miesiecy. Natomiast w mojej kamienicy "biznes" - magiel prowadzil Koziołek-Młotek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daro Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.fgf.pl 25.04.02, 22:30 Wpadlem. Nasz wspolpracownik mial na nazwisko Baran. Niestety pracownk kontrahenta, ktory popelnil blad w zamowienu tez nazywal sie Baran. Jego blad skomentowalem: "Co za baran to wyslal?". Kolega mial do mnie pretensje jeszcze przez kilka miesiecy. Natomiast w mojej kamienicy "biznes" - magiel prowadzil Koziołek-Młotek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hamster Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: 195.117.18.* 26.04.02, 13:24 Gość portalu: Margot napisał(a): > Z książki telefonicznej: > Pinda, Siurek, Kuta... . Siurek mieszkali u mnie w bloku ale zmienili nazwisko... :-)) Kuta pracuje u mnie w firmie ... :-))) Choc juz nie Kuta bo sie hajtnela i zmienila nazwisko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anima Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.pl 14.09.02, 15:37 Gość portalu: Hamster napisał(a): > Gość portalu: Margot napisał(a): > > > Z książki telefonicznej: > > Pinda, Siurek, Kuta... . > > Siurek mieszkali u mnie w bloku ale zmienili nazwisko... :-)) > Kuta pracuje u mnie w firmie ... :-))) Choc juz nie Kuta bo sie hajtnela i > zmienila nazwisko. > witam kolegę z firmy :-)) Kuta wyszła za mąż za Mączkę ;-) mamy tu u nas jeszcze Żurka jeden z naszych klientów nazywa się Goryl, inny Frankensztajn, kolejny Fiuk, jeszcze inny Jąder no i szef Microsoftu w Polsce: Bochenek, czy szef innej firmy IT: Browarek Odpowiedz Link Zgłoś
aga_11 Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? 16.12.02, 14:09 Gość portalu: Anima napisał(a): > no i szef Microsoftu w Polsce: Bochenek, > czy szef innej firmy IT: Browarek Czy masz na myśli ORACLE - Paweł Piwowar? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niecpon Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.006.popsite.net 26.04.02, 03:17 Jeden z moich znajomych ma na nazwisko 'Niecpon". Pewnego razu na zakrapianej imprezie, jednemu z gosci zapomnialo sie a moze przez nieuwage(nie wiem do dzisiaj),ale zwraca sie do kolesia przez panie " Cymbal" czy moge o cos pana zapytac. Nawet sobie nie wyobrazacie jaki byl ubaw, ale obylo sie bez uniesien i poczucia urazy . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dino Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.mega / 192.168.1.* 26.04.02, 15:22 Facet w Technikum Mechanicznym w ....... miał nazwisko Korcipa zmienił na Korczyński zajebisty gość.....uczył mnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piasia Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.radio / *.gazeta.pl 29.04.02, 10:54 Kolega ze szkoły - Kipigroch, znam też Sabinę Szczotę i żart podobno autentyk ze świętego miasta ;) Przyjechał kiedys do Częstochowy rezyser nazwiskiem Król. Zatrzymał się w hotelu, nazajutrz dzwoni do firmy, gdzie miał dojechać scenarzysta nazwiskiem Papierz. Przypadkiem połączył się z Jasną Górą. Rozmowa wyglądała tak: - dzień dobry, czy jest już Papierz? - KTO???? - Papierz! Mial dzisiaj przyjechać! - Papież? nic o tym nie wiemy. Kto mówi? - Król! - Jaki król? - Zygmunt! - o Jezu.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zola Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: 2.2.STABLE* / *.BMJ.net.pl 29.04.02, 15:57 W moim mieście przyjmuje ginekolog Macyszyn. A na studiach w grupie miałam dziewczynę Tłuszcz i chłopaka Śmietanę. Nawet mieszkali razem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polly Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: 62.233.150.* 21.02.05, 11:51 Kiedyś na Wawelu pracował taki woźny-spątrzacz, co się nazywał Zygmunt Król. I jak tylko ktoś wysyłał mu pocztę do pracy to nie dochodziła. . . . . Wracała z dopiskiem: "adresat już dawno nie żyje". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maj Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.05, 23:17 zaniemoglam po tym ..:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krowa007 Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: 212.244.51.* 30.04.02, 10:52 Twaróżek - Bułka. Cymes. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alcest Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: 62.89.80.* 30.04.02, 13:44 Znajoma z liceum - Joanna Pałka. Dziewczyna z mojego roku studiów - Joanna Szpara (cały ówczesny I rok zbiegł się, żeby czytać jej nazwisko na liście wyników kolosa z Rzymu). Facet, którego kiedyś poznała moja babcia - Apizdor. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alcest Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: 62.89.80.* 30.04.02, 13:48 Aha, i pani prof. Skowrońska - Bocian, czyli "podwójny ptaszek". Trochę w bok od tematu; na inną profesorkę o wdzięcznym imieniu "Inetta" mówiło się powszechnie "Mineta"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alcest Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: 62.89.80.* 30.04.02, 14:13 No i nie zapominajmy o naszej czołowej narciarce, jaką jest Małgorzata Ruchała - którą komentatorzy w pewnym momencie (widać uprzytomnili sobie, jak to brzmi) jak na komendę zaczęli nazywać Ruchałówną. Aha, i jeszcze jedno; pracowałem dawniej przy programie SAPARD. Sporo śmiechu było, kiedy okazało się, że ze strony Ministerstwa Finansów zajmuje się nim gość o nazwisku Zapart. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alcest Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: 62.89.80.* 30.04.02, 14:15 Kurczę, jakoś przypominają mi się te nazwiska po jednym... Ale przecież nie mogę pominąć mojego dawnego dyrektora; Łysoń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gruby Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.ava.de / *.ava.de 30.04.02, 15:32 We wczesnych latach osiemdziesiatych bylem swiadkiem przedstawiania sie sobie jednejz dyrektorek handlowych duzej niemieckiej firmy sportowej i przedstawiciela firmy Salewa. Specjalnie staralem sie tego nie przegapic, bo znajac ich z osobna spodziewalem sie fajnej syzuacji. Ona nazywala sie SCHACH (czyt.: szach), a on MATT. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aneta Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.darknet.com.pl 12.07.05, 17:18 A pamiętasz artykuł o niej? Pt"Ruchała za wolno":)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marti Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.net 14.05.02, 14:01 Gość portalu: Alcest napisał(a): > Aha, i pani prof. Skowrońska - Bocian, czyli "podwójny ptaszek". > Trochę w bok od tematu; na inną profesorkę o wdzięcznym imieniu "Inetta" mówiło > > się powszechnie "Mineta"... wow, witam kolege z wydzialu :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirekmil Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 13:53 znalem gości wykładał matemetyke na PG w Gdańsku zwał sie Leszek Gęba !pzdr poza tym autentyki Eulalia Bąk Król Jan Kazimierz (dwojga imioin) Dycha, Nawalaniec, plus trochę z boku anegdota o profesorze matematyki z miasta... "Hiszpania. Corrida. Tłum kłębi się chcąć wejść na arenę. Nikogo nie wpuszczają. Podchodzi gość i mówi "MATADOR!" - wpuścili go. Następny przedstawia się "PIKADOR!" też go wpuścili. Wreszcie podchodzi nasz profesor i mówi "IZYDOR" ... i też go wpuścili !!! " pozdrawiam profesora Izydora L.!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hania Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.10.03, 07:10 A propos pani prof. Skowrońskiej-Bocian od prawa spadkowego - w mnie na wydziale w katedrze kryminalstyki była pani asystent: Wróblewska-Kawka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.filg.uj.edu.pl 30.04.02, 15:51 A to moje propozycje: inspektor jednego z ZUS-ów Izydor Łyżwa. Mama mojej znajomej miała panieńskie nazwisko Cipińska, ale znam jeszcze kilka innych, np Chujka, albo facet, który nazywa się Chomik a na imie ma Dominik... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.devs.futuro.pl 30.04.02, 21:59 W podstawówce chodziłam do klasy z Andrzejem Marchewką, Sebastianem Babskim, Sebastianem Bierdzińskim... Na koloniach spotkałam ongi Martina Kukwę... Z akademika pamiętam Lesia Zawieruchę... A i tak najbardziej podoba mi się imię i nazwisko pewnej dość znanej narciarki - Bernadetta Bocek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Margot Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.02, 00:19 Pan red. Przemysław Babiarz:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: 10.33.40.* 02.05.02, 11:55 W moim liceum pani od biologii nazywala sie Dubinska, jakos wszystkim zawsze przekrecalo sie to na Dupinska. Odpowiedz Link Zgłoś
razdwa12 Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? 06.05.02, 15:16 A w szkole średniej nauczał niejaki Kotusiewicz. Ale i tak wszyscy wołali na niego Kutasiewicz. Odpowiedz Link Zgłoś
razdwa12 Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? 06.05.02, 15:18 Aha i jeszcze z filmu Psikutas bez "s" na końcu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirekmil Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 14:00 Gość portalu: Margot napisał(a): > Pan red. Przemysław Babiarz:) + Łabędźz tej samej redakcji -))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sze Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: 212.244.106.* 06.05.02, 15:27 Sekretarz transportu USA Norman Mineta. Poeta chilijski Vicente Huidobro. W moim liceum w I klasie jedna wredna baba od fizyki wziela goscia do tablicy i kazala mu rozwiazywac jakies trudne zadanie. Facet sie biedzi, ale w koncu tryumf: rozwiazal i to poprawnie. Baba tez byla pelna podziwu i mowi: "No, ladnie ci poszlo. Bardzo madry chlopak jestes! Jak sie nazywasz?" Klasa w smiech. Baba zdziwiona. Gosc odpowiada "Madry..." Podobno z nekrologu: "Joanna Chuda z domu Sterczała" A z dziewczyna z Singapuru nazwiskiem Ng sam sie przyjaznilem Odpowiedz Link Zgłoś
ta_mar_ta Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? 07.05.02, 02:10 Znajomy mojej Mamy : Zefiryn Symforian Gwizdoń ( zawsze przedstawiał się własnie tak, z dwoma imionami, znałam go osobiście) Koleżanka Bodziony wyszła za Jelenia zachowując oba nazwiska :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sze@ Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: 212.244.106.* 08.05.02, 10:43 Kiedys byl bramkarz Holandii nazwiskiem chyba de Goei. Co niestety czyta sie jednoznacznie: "de chuj". No i byl jakis mecz i sprawozdawca, ktory byl na miejscu i wiedzial, jak to sie czyta, czytal prawidlowo. Ale po pparu minutach ktos z Warszawy mu uswiadomil, jak to brzmi i potem przez reszte meczu juz czytal z bledem: "de goj"... Aha, jeszcze mi sie dwa fajne zazwiska przypomnialy. Stiller o nich pisze w swojej ostatniej ksiazce: Nepyjpywo i Naokołokułak. Odpowiedz Link Zgłoś
freud Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? 08.05.02, 13:20 Zrobilem szybki przeglad bazy danych... Tak z grubsza. Kilka wynikow: Cipoletti, Chujo, Dupas, Trup, Ludzi o nazwisku Ng jest okolo 200 (popularne w Singapurze), takze Ngan, Nghiem, Ngeno, Ngie, Ngo, Ng'Ok, Nguyen, Ngui-Dy, Ni, Ong... Nic, Nicaj, Capagcuan, Moj faworyt (fajny gosc): Aisekhalaye, na imie Olahanyaya Nie chwalac sie moje nazwisko tez jest odjechane :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daniel Wężykiem, wężykiem! IP: 80.51.247.* 04.07.03, 22:45 -Czy ta baza danych jest dostępna w internecie? Chętnie bym przejrzał :-) ------------------------------ W liceum facet od zaj-prak-tech miał swoje powiedzonka, np. "mama cyk, tata cyk, kupili se motocyk", ale też cytował skecze z Kabaretu DUDEK. Pewnego razu powiedział na lekcji "wężykiem, wężykiem", a kol. Marta Wężyk zrobiła się czerwona jak flaga ZSRR. :-) (było to w roku szk. 1994/1995 - I kl.) Innym razem nie pamiętam w ktorej klasie facetka od fizyki użyła słowa "tłoczek" jako "mały tłok" i była kupa śmiechu i z kolei kol. Magda Tłoczek zrobiła się czerwona jak sztandar nieboszczki Partii. :-) Poza tym w klasie: Agnieszka Cacko, Dorota Dudek, Anetta Dusza, Magda Pelikan, Agnieszka Szumieł, Tomek Brzózka, Bartek Gumulec (w książce tel. nazwisko przekręcone na Gomulec). Odpowiedz Link Zgłoś
busterkeaton Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? 08.05.02, 20:18 Dwa autentyki z księżmi w roli głównej. W mojej dawnej parafii proboszcz nazywał się Jezusek. Z tego co wiem, dalej tam pracuje. Z kolei już w innej parafii religii uczył ksiądz Duplak. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
arturmd Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? 08.05.02, 23:25 Mój szef nazywa się Dudek. I kiedyś omawiamy dośc niekorzystna ofertę kontrahenta i ja komentuje "- Czy oni myślą ,że wystrychną nas na dudka" naszczęści facet ma poczucie humoru Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sceptyk Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.UK.HIBM.HSBC / 62.189.12.* 09.05.02, 13:13 Moje ulubione Anna Mąka-Ćwikła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika10 Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: 217.153.119.* 09.05.02, 15:17 Moja ciotka ma na nazwisko Zając, a w firmie peracuje Anna Sadło. Mój kumpel nazywa się Marek Wiejski, do podstawówki chodziłam z michałem Ciokiem. A nazwisko Czarzasty? Albo Cichopek? Obu znam. Odpowiedz Link Zgłoś
nauma Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? 07.09.02, 18:45 mój świętej pamięci wujek nazywał się Satunin Czarzasty Odpowiedz Link Zgłoś
stiria Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? 26.02.04, 21:40 koleżanka z LO - Ciołek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Margot Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.02, 22:59 W jednej klatce w bloku mieszkali państwo Armata i państwo Salwa... Odpowiedz Link Zgłoś
razdwa12 Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? 09.05.02, 23:43 Dwie kobiety z łączonymi nazwiskami: Apolonia Cymer Giętka Indeborga Rękaw Rurka Odpowiedz Link Zgłoś
annakozlowska Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? 10.05.02, 20:09 U MNIE NA STUDIACH (IF, UW)LOGIKE WYKLADA PROFESOR MIECZYSLAW OMYLA (przez "l" z kreska-niestety nie mam polskich znakow) ORAZ PANI PROF. DOBROCHNA DEBINSKA- SIURY... POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ofi Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.wielkopole.sdi.tpnet.pl 17.05.02, 18:23 annakozlowska napisał(a): > U MNIE NA STUDIACH (IF, UW)LOGIKE WYKLADA PROFESOR MIECZYSLAW OMYLA (przez "l" > z kreska-niestety nie mam polskich znakow) ORAZ PANI PROF. DOBROCHNA DEBINSKA- > SIURY... POZDRAWIAM Pozdrawiam koleżankę z wydziału! Mnie w szkole uczyła polskiego Zofia Cipkowska. Zgadnijcie, jak na nią mówiliśmy? .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stan Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.vif.net 12.05.02, 15:34 moja pierwsz milosc nazywala sie Zofia Stanik moi byli tesciowie nazywali sie Niechcial i Niedbala (oczywiscie l z kreska) sasiad nazywal sie Musial szwagier Oszczypala a ja Kargul Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annaud Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: 195.205.251.* 13.05.02, 09:31 Lekarz który się nazywa Łopata (kiedy ktoś zachorował mówiło się - Leć po Łopatę). Kolega w szkole nazywał się Arek Przybył - spóźniał się często i pytali czy Arek Przybył??.Moja koleżanka z pracy miała nazwisko Larwa - świetna dziewczyna. A znajoma Pani doktor z Lublina - Bąk- Gdula. No i ostatnie. Kasia Fiut. Potem wyszła za mąż i już ma "ładne" nazwisko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.us.es 14.05.02, 10:42 u mnie w klasie w szkole sredniej spotkalo sie dwoch gosci: adam glab i marcin madry- obu pozdrawiam a na politechnice lodzkiej wyklada gosc ktory nazywa sie zygmunt ciota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: isis! Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.02, 11:52 Tu też się trochę zebrało: www.gazeta.pl/alfa/home.jsp? dzial=0511&forum=WROCLAW&wid=1855414&aut=+bonczek&aid=1855414 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-) Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: 10.30.42.* 16.05.02, 17:47 Izabella Walisch- Płacisz (trzeba przeczytać na głos) :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k@mil Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: 213.186.75.* 17.05.02, 10:38 W latach 80-tych zastępcą Komendanta Wojewódzkiego MO w Katowicach był pułkownik Marian Okrutny. Wicewojewodą Śląskim Władysław Miły a dyrektorem wydz. Geodezji tegoż urzedu Tyran - imienia nie pamietam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fred dyr. Tyran IP: *.wodgik.katowice.pl 26.03.03, 13:48 Na imię ma Bogusław albo Bolesław. Bardzo miły pan, z czasów pracy ma opinię nie tyrana, ale służbisty. I chyba nie był dyrektorem tylko zastępcą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mith Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.kamienna-gora.sdi.tpnet.pl 17.05.02, 17:49 Kolega z równoległej klasy zwie się Fiut, swoją drogą dziwnie to brzmi jak na niego po nazwisku mówią, nauczycielka od muzyki była Korzuch-Burka, w radiu kiedyś słyszałam jak wypowiadał się Alojzy Pipka, wuefista - Staniec (może Was nie rozśmieszy alw budzie sama nie wiem czemu tak) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saudi Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.interpacket.net 18.05.02, 22:39 Tę anegdotę dostałem kiedyś w mailu: Facet nazywał się Tomasz Chodnik. Zaparkował kiedyś samochód w niedozwolonym miejscu. Po okazaniu dowodu osobistego interweniującemu policjantowi, udało mu się przekonac stróza prawa, żeby nie karał go mandatem, gdyż przy znaku drogowym widniało zastrzeżenie "Nie dotyczy chodnika". wyobrażacie sobie taką rozmowę; -proszę pana, tu nie wolno parkować, proszę dowód osobisty. -ale tu jest napisane "Nie dotyczy chodnika". -ale pański pojazd znajduje się na jezdni... -ale to ja jestem Chodnik! prawdziwe, nieprawdziwe... ale śmieszne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek282 Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.waw.pdi.net 20.05.02, 16:18 Siostra mojego dziadka (już nie żyje) wyszła za mąż za faceta, który miał na nazwisko Bździkot. Ich dzieci oczywiście pozmieniały to nazwisko na Malinowski więc nie ma już Bździkotów na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: habitus Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.zigzag.pl 22.05.02, 22:44 Modesta Szprycha Cień Tadeusz Blady Józef Marzena Marchewka (wyszła za pana Kapustę i teraz nazywa się Marzena Marchewka- Kapusta) Spotkali się w okolicznościach zawodowych dwaj architekci. Przedstawia się pierwszy: Czternastek jestem. A drugi: Tylko Trzeciak. (Przemysław Trzeciak autor książki "Tysiąc tajemnic architektury"). Odpowiedz Link Zgłoś
isis! Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? 31.05.02, 14:54 Gość portalu: habitus napisał(a): > Marzena Marchewka (wyszła za pana Kapustę i teraz nazywa się Marzena Marchewka- > Kapusta) To moja znajoma i ja to opisałam na Forum wrocławskim. Pomyliłeś tylko imię - Marlena a nie Marzena. Radziłam jej, aby zmieniła na jedno: Surówka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: exlibra Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.rzeszow.msk.pl 10.07.02, 23:05 Gość portalu: darek282 napisał(a): > Siostra mojego dziadka (już nie żyje) wyszła za mąż za faceta, który miał na > nazwisko Bździkot. Ich dzieci oczywiście pozmieniały to nazwisko na Malinowski > więc nie ma już Bździkotów na świecie. Mylisz się. W jednej z podrzeszowskich wsi w co drugim domu mieszka Bździkot. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martynka Re: A moze tak o najobciachowszych nazwiskach? IP: *.lukowa7.waw.pl / 192.168.1.* 09.07.02, 02:01 Nie Alojzy - tylko Wincenty Pipka - z programu 1 - słucham czasem .....dla niego!!!! Odpowiedz Link Zgłoś