02.01.15, 14:58
fajna gra edukacyjna - uczy zwierząt, mapy i jednostek miar wzrostu i wagi
myślę że od 6 lat ale lepiej się z nią czuje 10latka

celem jest prawidłowe oszacowanie wagi wzrostu i długości ogona oraz miejsca występowania na mapie różnych zwierząt (jest na to podziałka i mapa, nie trzeba z głowy). Pół biedy jak to jest zając szarak, ale niektóre zwierzęta zupełnie abstrakcyjnesmile można podzielić karty zwierząt na łatwiejsze i trudniejsze.

Za prawidłowe szacowanie dostaje się punkty i o tyle się rusza pionek (wadą gry jest brak normalnych pionków my przysposobiliśmy z innej)
Gra dla 2- 4 os. Pow. 5 os nie bardzo ma sens.
Obserwuj wątek
    • per-vers Re: Fauna 6+ 02.01.15, 15:06
      Ja mam ogromny problem z tą grą smile
      Od dłuższego czasu zastanawiałam się nad nią, najpierw dla nas, ale szybko się zniechęciłam, a potem w kontekście prezentu dla syna znajomych, który jest absolutnym fanem tematu i zoologiem od kołyski.
      Ale nie mogę, po prostu nie mogę. Gra jest dla mnie tak abstrakcyjna: po co komu wiedza na temat wzrostu i wagi zwierząt? Ja przepraszam, mam nadzieję, że nikomu nie sprawiam tu przykrości, to moje osobiste odczucia, ale napiszcie mi, przekonajcie mnie, że to może być ciekawe.... smile Z opisu wydaje mi się to dramatycznie nudne, jak czytanie encyklopedii hasło po haśle indifferent
      Teraz myślę o Cardline Zwierzęta - dla wspomnianego zwierzoluba.
      Dla jasności: jak byłam mała kochałam zwierzątka i tworzyłam leksykony o nich smile Ale ta gra mnie wyjątkowo nie może przekonać...
      • franula Re: Fauna 6+ 02.01.15, 15:14
        Ale próbowałaś? Bo to jest dość zabawne zastanawiać się czy ogon ma bardziej 20 czy 40 centymetrów czy jest taki czy taaaaki....
        można stawiać na chybił trafił na podziałce, nie ma co 100 lat o tym myśleć
        • per-vers Re: Fauna 6+ 02.01.15, 15:30
          Nie, nie próbowałam właśnie, chyba mam z tą grą tak, jak Ty z Draculą i Alternatywy 4. Z tą różnicą, że ja nie mam Fauny na półce wink Nie mogłam się przemóc, żeby ją kupić.

          -----
          Tworzymy Listę naprawdę dobrych książek dla dzieci i młodzieży - zapraszam.
      • danaide Re: Fauna 6+ 02.01.15, 17:31
        No właśnie, ja też nie lubię obciążania pamięci liczbami i jakoś mnie to nie przekonuje. Choć może już te lata, by zacząć ochronę przed Alzheimerem? wink

        Córeczka dostała ostatnio francuską grę/zabawkę, Zwierzęta świata - znajdź je! (Animaux du monde - Trouve le!, wydawca. Amix), gra dla 2-12 (!) osób, 4+, 6 plansz-kontynentów - bez Antarktydy niestety - i 192 karty ze zwierzętami, z jednej strony rysunek, z drugiej nazwa - młodszym dzieciom (4-5) pokazuje się obrazek i podaje nazwę, starszym (6-8) - już tylko czyta nazwę. Kapibara w Ameryce Południowej? Jak dla mnie wystarczy.
        W outlecie po świętach wyhaczyłam na wyprzy fajną grę wydaną przez National Geographic Kids - Zoom autour du monde. Mali fotografowie biegają po świecie robiąc zdjęcia zwierząt. Zwierząt tylko 24, więc to może na minus, ale to bardzo fajna gra, sami ustalamy jaki jest cel ekspedycji (ile zwierząt i jakich, morskich/lądowych, z ilu kontynentów), porusza się w różnych, wybranych kierunkach, są utrudnienia i ułatwienia w postaci tarczy ze wskazówką, która przerzuca nas na inne kontynenty i kart, które wpływają na nasze ruchy na planszy.

        Nie wpisuję to w osobne wątki, bo to gry francuskie, ale jeśli ktoś zainteresowany zwierzątkami na nie gdzieś wpadnie, to dla przedszkolaków polecam.
        • laemmchen79 Re: Fauna 6+ 04.01.15, 02:57
          danaide, a gdzie się natknęłaś na tę drugą francuską grę (Zoom autour du monde)? Brzmi bardzo ciekawie, ale wygląda na to, że do dostania chyba tylko we Francji. Czy bez znajomości języka można sobie z tą grą poradzić?
          • danaide Re: Fauna 6+ 04.01.15, 15:13
            Zoom kupiłam w takim jednym niemieckim outlecie w Polscewink Instrukcja niestety tylko po francusku, chyba zresztą dzięki temu gra tak długo leżakowała na półce. Instrukcja długa, bo i zamieszczono informacje dodatkowe i 5 poziomów gry (z których pierwszy np. polega na samym omawianiu planszy i zwierzątek, a ostatni to grany z pięciolatką full serwis). Nie potrafię odpowiedzieć czy bez znajomości języka wymyśliłabym sobie zasady pi razy drzwi, ale w sumie to jest prosta, dość intuicyjna gra - latasz po planszy wte i wewte i robisz zdjęcia zbierając zwierzaki (nawet przy przekroczeniu pola), tak aby zrealizować ustalony wcześniej wspólnie plan, a i nazwy geograficzne są w miarę uniwersalnewink. Nie zrozumiałam o co chodzi ze środkami transportu z kart, w jaki sposób pomagają lub przeszkadzają, więc ustaliłam jakąś zasadę na poczekaniu; pozostałe karty to zwykłe "przeszkody" lub "pomagajki" więc zasady jak z innych gier, rzuty kostką, kolejki, ruchy na polach - do wyboruwink. Lancer - kręcisz strzałką i teleportujesz się w dany obszar. Każdy z graczy ustawia się na początek na tym obszarze, który wskaże mu strzałka. Chyba tyle.
            • anatewka11 Re: Fauna 6+ 09.01.15, 20:43
              Fauna jest super. Wcale nie chodzi o to, żeby się uczyć o tych zwierzętach. Tych zwierzaków jest ponad 360 a do jednej rozgrywki "zużywa" się ilka więc bez sensu się czegokolwiek uczyć. Chodzi o szacowanie główni na podstawie zdjęcia, czasem nazwy. W tych zupełnie kosmicznych przypadkach czytamy dla ułatwienia "ciekawostki" z książeczki dołączonej do gry. Przy tej grze jest kupa śmiechu, jak "chomik syryjski" występuje w 1 obszarze i wszyscy się zastanawiają, czy ta Syria w nazwie to podpucha, czy faktycznie tam żyje wink Albo jak się dość mocno przeszacowuje jakieś wymiary. Fanie mi się grało z samymi dorosłymi, w 7 osób.
              Po co komu ta wiedza? W sumie po nic, bo i tak się nie pamięta tych danych raczej. Ale generalnie można z niej i tak więcej wynieść edukacyjnie niż z większości gier. Choćby opatrzyć się z mapą świata.
              • gopio1 Re: Fauna 6+ 10.01.15, 10:54
                Ja też będę bronić Fauny.
                Przyznam szczerze, że rzadko w nią gramy, ale to wynika chyba z tego, że mamy dużo gier i zawsze przeforsujemy coś innego.

                Największy plus - obeznanie się z mapą i rejonami geograficznymi całego świata. Do tej pory nie rozróżniałam Malezji od Mikronezji czy Melanezji... No i jakaś tam wiedza zostaje, choć absolutnie nie ona jest głównym wyznacznikiem dobrej zabawy. Gdy graliśmy z młodszymi dziećmi, ale których milimetry czy metry były pojęciami abstrakcyjnymi pokazywały za pomocą rąk (jak wędkarze) że ma taki ogon albo taaaaki. To samo z szacowaniem wagi - waży tyle co jabłko, tyle co szafa.

                Poza tym muszę napisać, że obecne dzieci mają niesamowitą wiedzę. Często dużo większą niż dorośli -jak je coś zainteresuje, to ciągle siedzą w jakiś encyklopediach. Mamy wśród znajomych dziewczynkę (11), która się pasjonuje zwierzętami i zawsze wszystkich ogrywa w faunę. Wie, gdzie jaki gatunek występuje, bo jak twierdzi - kiedyś o tym gdzieś tam czytała... Zawsze robimy wtedy wielkie oczy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka