nevalainen Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 23.12.09, 22:43 jak siedzę sobie w tramwaju w drodze do szkoły, a nade mną stanie babcia, i dyszy. to się zdarza, serio. a jak taka babcia (albo ktokolwiek inny) jeszcze mnie szturchnie, "ustąp tej pani, widzisz że starsza", to filmowym, wolnym gestem wyciągam z ucha słuchawkę, i cedzę; "dotknij mnie raz jeszcze." odwracam się, i po problemie. wkurza mnie też mlaskanie przy jedzeniu ;o Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 27.12.09, 21:24 nevalainen, uważasz, że ty masz siedzieć, a babcia stać, tak? i że jesteś z obcą kobietą na ty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pgosia Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.chello.pl 28.12.09, 18:11 > i że jesteś z obcą kobietą na ty? A obca kobieta jest na ty z nim/nią? A jak babcia chce usiąść, to niech poprosi, zamiast stać, dyszeć i szturchać, w końcu za bilet tyle samo zaplacili. Odpowiedz Link Zgłoś
mieux grube babsztyle 28.12.09, 17:39 > a nade mną stanie babcia ...jeszcze mnie szturchnie Obrzydliwe rzeczywiście. To takie durne wyobrażenie, że starsi są słabi, więc powinni siedzieć, a młodzi stać. Z medycznego punktu widzenia jest akurat odwrotnie. To właśnie młodzi ludzie (nastolatkowie) powinni siedzieć, bo w okresie dojrzewania mają często omdlenia, mdłości, nawet tracą przytomność. Nie znoszę jak w autobusie czy pociągu usiądzie obok mnie gruby babsztyl. Koszmar. Cała podróż zmarnowana przez taką kupę sadła. Nie dziwię się, że w samolotach każą im płacić za dwa miejsca. W innych środkach transportu powinno być tak samo. Nie dość, że obrzydzają sobą widok, nie dość, że się uwalają na siedządzego obok, to jeszcze sapią. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda85 Re: grube babsztyle 28.12.09, 19:21 Obyś był zawsze młody, zdrowy, i bogaty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Azorek Re: grube babsztyle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.09, 12:32 mieux napisała: > > > a nade mną stanie babcia ...jeszcze mnie szturchnie > > Obrzydliwe rzeczywiście. To takie durne wyobrażenie, że starsi są słabi, więc > powinni siedzieć, a młodzi stać. Z medycznego punktu widzenia jest akurat > odwrotnie. To właśnie młodzi ludzie (nastolatkowie) powinni siedzieć, bo w > okresie dojrzewania mają często omdlenia, mdłości, nawet tracą przytomność. > > Nie znoszę jak w autobusie czy pociągu usiądzie obok mnie gruby babsztyl. > Koszmar. Cała podróż zmarnowana przez taką kupę sadła. Nie dziwię się, że w > samolotach każą im płacić za dwa miejsca. W innych środkach transportu powinno > być tak samo. Nie dość, że obrzydzają sobą widok, nie dość, że się uwalają na > siedządzego obok, to jeszcze sapią. Słusznie. Grubych usypiać. Starych usypiać. Nie marnować podróży "mieux"! Nie obrzydzać jej widoku! A teraz bez żartów: Mam nadzieję, że będziesz mieć dzieci. Że wychowasz je po swojemu i przekażesz te swoje mądrości. Że nie umrzesz młodo, utyjesz, zestarzejesz się i że twoje dzieci będzie brzydzić twój widok. Czas szyyyybko leci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janina Re: grube babsztyle IP: *.chello.pl 29.12.09, 13:48 Masz absolutną rację. Czas pracuje dla wszystkich równo. Sam się przekona niebawem jaka to "przyjemność." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.09, 23:01 Irytuje mnie wiele rzeczy (mam nerwicę natręctw), ale najbardziej palenie w miejscach publicznych typu przystanki autobusowe, dworce, główne wejście do budynku uczelni albo centrum handlowego. W Polsce pali ok. 30% obywateli, a nie jest to czynność nie wpływająca na innych. Pominę fakt, że palenie zdrowe nie jest (chcecie sobie kupić raka płuc, proszę bardzo). Nie każdy ma ochotę wdychać dym z papierosa albo, co gorsza, nim pachnieć. U części osób (np. chorych na astmę, jak ja) dym papierosów negatywnie wpływa na zdrowie - wywołuje ataki duszności, łzawienie, katar, ból głowy czy wymioty. Wspaniale, prawda? Do szału doprowadzają mnie wagony z przedziałami, w których część przedziałów jest przeznaczona dla palących, a druga dla niepalących. Nie wiem, kto je wymyślił, ale z chęcią zamieniłabym się z nim miejscami - niech zobaczy, jak cudownie dym potrafi wpłynąć na ludzki organizm. Zresztą, z palaczami też bym się zamieniła, może w końcu zrozumieliby, co robią (aha, akurat). Odpowiedz Link Zgłoś
nevalainen Re: 23.12.09, 23:16 jedyne co wynikłoby z tej zamiany to to, że Ty jako mały ułamek promila palaczy, rozumiałabyś co robisz innym, paląc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.09, 23:16 faktycznie masz nerwicę natręctw, albo może za mocno szalik sobie wiążesz wokół szyi? poluzuj trochę, od razu świat stanie się piękniejszy... nie palę, nie lubię dymu, ale nie mam z nim problemów, częściej czuję smród szczochów na dworcach i w pociągach niż papierosów, smród potu i ogólnie brudu od innych ludzi w autocusach, itp.. ten od papierosów jest niegroźny dla mnie, bo łatwo można od niego się uwolnić, np. odejść na bok albo zwrócić uwagę, że to miejsce dla nie palących, a niestety zwrócenie uwagi, że 'pań śmierdzi' nie przechodzi przez gardło tak łatwo i raczej nie przyniesie skutku typu wyjście z pociągu takiego pasażera... Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 24.12.09, 00:00 > nie palę, nie lubię dymu, ale nie mam z nim problemów ... i ze szczególną empatią i tolerancją zupełnie nie rozumiem, że INNI mogą mieć problemy, szczególnie zdrowotne, związane z dymem papierosowym! Idź no kolego do kogoś, kto ma alergię na truskawki, wpychaj w niego te truskawki i opowiadaj mu, jak to nie ty nie masz z tym problemu i dużo bardziej przeszkadza ci zapach jabłek :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nevalainen Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.09, 00:21 nie zrozumiałeś - gdybyś to ty miał alergię, i ktoś chciał ci truskawki wciskać, powiedziałbyś: "sorry, mam alergię" i po sprawie, a na dworcu, czekając na pociąg, nie możesz odejść na bok, czy też powiedzieć "ku..., śmierdzi", bo to i tak nie przyniesie rezultatu. Odpowiedz Link Zgłoś
nevalainen Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 24.12.09, 00:22 nie zrozumiałeś - gdybyś to ty miał alergię, i ktoś chciał ci truskawki wciskać, powiedziałbyś: "sorry, mam alergię" i po sprawie, a na dworcu, czekając na pociąg, nie możesz odejść na bok, czy też powiedzieć "ku..., śmierdzi", bo to i tak nie przyniesie rezultatu. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 24.12.09, 01:29 nevalainen napisał: > nie zrozumiałeś - gdybyś to ty miał alergię, i ktoś chciał ci truskawki wciskać > powiedziałbyś: "sorry, mam alergię" i po sprawie, No to teraz powiedz tak palaczom w pociągu, a zobaczysz, czy będzie po sprawie :) Odpowiedz Link Zgłoś
p8 Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 30.12.09, 10:20 Skoro są wyznaczone miejsca do palenia, skoro ktos zaplacił za takie miejsce to... w czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 30.12.09, 18:00 p8 napisał: > Skoro są wyznaczone miejsca do palenia, skoro ktos zaplacił za takie miejsce > to... w czym problem? No przecież w tym, że są debilnie wyznaczone! Ktoś zapłacił również za miejsce bez palenia, prawda? I w tym problem, że nie może z tego miejsca bez przeszkód korzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais "masz nerwicę natręctw? poluzuj!" 27.12.09, 21:25 czy autor wie, że nerwica to CHOROBA? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx mam to samo IP: 95.146.207.* 24.12.09, 02:52 palacze - aroganci, pie...ni egoisci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baaab Re: mam to samo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.09, 15:21 palacze gnoje. Smierdzacy nalog. Wszystkich zamknac w komorze gazowej. Odpowiedz Link Zgłoś
quasi.modo Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 05.01.10, 21:58 Mnie nie przeszkadza dym jako taki, przynajmniej nie w ilościach takich jak na przystanku czy na dworcu. Nawet przyznać muszę, że ładnie pachnie (póki świeży). Przeszkadza mi natomiast i do nerwicy doprowadza ten marsz w zaparte: "Papierosy nie szkodzą, nie kosztują i w ogóle to nie moja wina, że palę i przestań się czepiać, co ty hitlerowiec jakiś, czy co? Ja mam wolną wolę i mogę robić co chcę" Przerabiałam to LATAMI mieszkając pod jednym dachem na 50 m kw z trojgiem naprawdę ostrych palaczy. Bezustanne wmawianie mi, że chyba jestem stuknięta, bo jak może mi "słodki dymek" (sic) przeszkadzać? I napier(...)anie się np. z prób wietrzenia ciuchów przed wyjściem do ludzi. No q! Znowu mi na Forum Humorum nie do śmiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
mdl2 Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 24.12.09, 00:28 Teksty w rodzaju: z rodziną to najlepiej na zdjęciu, bez gwiazdy nie ma jazdy, wiadomo, szkło to zawsze szkło itp. banały bez treści ale niby "pasujące do sytuacji" W autobusie ludzie, którzy stoją centralnie w drzwiach, chociaż nie zamierzają wysiadać przez najbliższe 57 przystanków, na przystanku ludzie stojący centralnie przed drzwiami tak, że trzeba wysiadać prosto na nich. Ludzie rozmawiający w komunikacji miejskiej przez telefon o d... Maryni (noooo, w autobusie jestem, noooo, w Alejach, nieeee, w 187, nie wiem, może za godzinę, noooo, to ja zadzwonię jak wysiądę...), dzwonki telefonów naśladujące płacz/śmiech niemowlaka, miauczenie, szczekanie itp. "Typowo polskie" odpowiedzi na komplement, w stylu: o, fajna bluzka - serio? a wiesz, na śmietniku ją znalazłam i do tego strasznie grubo w niej wyglądam. Zawsze wtedy mam ochotę odpowiedzieć coś w stylu: a rzeczywiście, jak się dobrze przyjrzeć, to widać że paskudna. Odpowiedz Link Zgłoś
czterdziestyiczwarty Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 24.12.09, 00:55 Tresc wiekszosci wpisow wyjasnia w pewien sposob dlaczego Polacy sa tak latwo rozpoznawalni na ulicy za granica. Na ich twarzach nie ma usmiechu ,maja twarze po prostu ponure. A dzieje sie tak dlatego ,ze irytuje ich zachowanie (a moze obecnosc) innych ludzi.Tymczasem trzeba traktowac innych ludzi jak zwierciadlo w ktorym dostrzec mozna pewne wzorce postepowania ,ktore mozna odrzucic lub tez przyjac . Jesli cos nam sie bardzo nie podoba u innych to zanim zaczniemy sie tym irytowac przyjrzyjmy sie sobie samym bo byc moze w naszym zachowaniu jest takze cos irytujacego dla innych. A zatem wpierw poprawiajmy siebie i zamiast sie bez sensu irytowac cieszmy sie ze oto dany nam zostal jeszcze jeden dzien zycia i sprobujmy ten czas jak najlepiej wykorzystac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ystra Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.09, 01:00 A mnie irytuje to, że zawsze się znajdzie ktoś 'mundry', kto przyjdzie i będzie przekonywał, że a) irytować się to nie wolno i b) bo jak Cię jednak irytuje, to znaczy, że sam/sama tak robisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx ale przedmowca ma racje! IP: 95.146.207.* 24.12.09, 02:56 narzekac to my kochamy, a winni sa zawsze ci inni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ystra Re: ale przedmowca ma racje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.09, 14:10 Świetnie, powiedz mi zatem, czego jestem winna - chętnie przestanę innym przeszkadzać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.09, 09:03 o masz racje czterdziesty czwarty. Polacy to takie smutasy ani usmiechu ,ani radosci na twarzy,ciagle tylko skwaszona mina,pretensje do calego swiata.Tacy amerykanie zagadaja co jest obce polakowi.Polak wprost przeciwnie,zaraz odpali "a co to pana obchodzi" czy "nie wtracaj sie pan" lub cos w tym rodzaju.Nie wspomne o braku osobistej higieny,czesto zapach potu i nie pranej odziezy dech zatyka.No i mania zwracania uwag,pouczania szczegolnie w urzedach Odpowiedz Link Zgłoś
princessofbabylon Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 27.12.09, 20:58 Gość portalu: jacek226315 napisał(a): Tacy amerykanie zagadaja co jest > obce polakowi.Polak wprost przeciwnie,zaraz odpali "a co to pana > obchodzi" No i słusznie, bo Amerykanina to nie obchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sassenach No brawo! IP: *.b-ras1.pgs.portlaoise.eircom.net 03.01.10, 18:56 Wreszcie ktoś zareagował na na ten wysyp poirytowania na forum humorystycznym. Rodacy! Nie napinajcie się tak, bo zaraz pękniecie. A swoją drogą mnie najbardziej irytuje moja siostra, która przynajmniej 5 razy na godzinę wysyczy zdanie "irytuje mnie to!" Czasem to bym ją zamordował, ciało zakopał popierdując przy tym, wciągając głośno smarki spod serca i słuchając muzyki relaksacyjnej na ajpodzie. Jak te szczury w wielkomiejskiej klatce... Tylko historie o babciach w autobusach, dżwiękach puszczanych przez kolegę w pracy z sąsiedniej przegródki, sąsiadach z pieskiem, zaszczanych dworcach, nieuprzejmych ekspedientkach, młodzieży na przystankach. Jakoś nikt nie napisał, że go muczenie krów w nocy irytuje, albo że musi 5km do punktu czerpania wody łazić przez śnieżne zaspy. Wiecie co? Na wieś nam wracać potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wyjezdzam w sobote Re: No brawo! IP: 109.243.50.* 14.02.10, 10:46 Gość portalu: Sassenach napisał(a): > Wreszcie ktoś zareagował na na ten wysyp poirytowania na forum humorystycznym. > > Rodacy! Nie napinajcie się tak, bo zaraz pękniecie. > > A swoją drogą mnie najbardziej irytuje moja siostra, która przynajmniej 5 razy > na godzinę wysyczy zdanie "irytuje mnie to!" Czasem to bym ją zamordował, ciało > zakopał popierdując przy tym, wciągając głośno smarki spod serca i słuchając > muzyki relaksacyjnej na ajpodzie. > > Jak te szczury w wielkomiejskiej klatce... Tylko historie o babciach w > autobusach, dżwiękach puszczanych przez kolegę w pracy z sąsiedniej przegródki, > sąsiadach z pieskiem, zaszczanych dworcach, nieuprzejmych ekspedientkach, > młodzieży na przystankach. Jakoś nikt nie napisał, że go muczenie krów w nocy > irytuje, albo że musi 5km do punktu czerpania wody łazić przez śnieżne zaspy. > > Wiecie co? Na wieś nam wracać potrzeba. Swietna wypowiedz - szacunek!!! Czytanie tego watku z jednej strony bylo zabawne, z drugiej - niezmiernie dolujace. Nie wiedzialam, ze w tym kraju jest tak wiele zaskorupialych ofiar losu, dla ktorych jeden starszy pan przelykajacy glosno gluta potrafi zniszczyc dobry nastroj. Albo ta niesamowita wypowiedz o grubej kobiecie - wystarczy, ze usiadzie obok i juz jestescie chorzy z nienawisci? "Dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat i głupota ludzka" Albert Einstein Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ystra Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.09, 01:06 Osobiście wścieklizny dostaję przy migladących się parkach. Tak, ta osobniczka, która komentuje 'ależ nie krępuj się, wyciągnij jej językiem nerkę przez usta' - to jestem ja. Pociąganie nosem - obrzydliwy dźwięk. 'Strzelanie' stawami - mam ochotę strzelić, ale w ucho. Plucie - co to, w chusteczkę nie łaska? Musztruję nawet obcych. Smarkanie 'w palce', jak to się zwie w niektórych rejonach - i wizualnie i dźwiękowo paskudne. Głośne rozmowy - czy to przez telefon czy to między sobą. Wcięłam się kiedyś w konwersację panu, nawijającemu przez telefon, jak to pojedzie do domu i założy nieupraną koszulę. Jak się nieco speszył moim wgapialstwem, to zaproponowałam, żeby kontynuował i czy może nie dorzucić mu się do proszku do prania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: puolalainen Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.aster.pl 24.12.09, 04:21 Dojezdzalem przez 8 lat do Warszawy pociagiem podmiejskim. Zawsze zanim wsiadlem, sam ze soba obstawialem co mnie akurat dzisiaj wnerwi. A opcji w takim pociagu zawsze jest duzo: - dziady wciagajace gluty z nosa do gardla - dziady kompulsywnie glosno mlaskajace ustami co pol minuty, zupelnie nie wiadomo po co - baby, ktore musza sobie koniecznie zjesc kanapke w pociagu, oczywiscie mlaszczac przy tym potwornie, i jeszcze przez dobrych 15 minut po zjedzeniu. - barbie-blachary piszace 5 esemesow na minute. samo pisanie jest ok, ale przy kazdym smsie z odpowiedzia odzywa sie ustawiony na maksa, zwykle debilny, dzwonek. tak jakby nie mogla sciszyc skoro i tak ma komorke w reku i widzi czy cos przyszlo czy nie - dzieci. po prostu. - 'byznesmeni' spod Sochaczewa, w garniaku, z laptopem na kolanach, gadajacy przez komore na caly glos o 'ynteresach'. odstawiaja Gatesów, a to zwykli przedstawiciele handlowi czy inni pseudoagenci ubezpieczeniowi, na garniak ich stac ale na mieszkanie w Warszawie juz nie, wiec wnerwiaja ludzi w pociagach. aha, oni tez lubia podkreslac swoja klase i wielkomiejskosc przez mlaskanie i wciaganie glutow do gardla. - lizace sie parki moglbym nawet nie narzekac, gdybym na takich ludzi trafial raz na jakis czas. Ale rzadko kiedy zdarzal mi sie przejazd bez bezposredniego towarzystwa przynajmniej jednego z powyzszych. Zwykle wtedy oceniam, czy wytrzymam te pol godziny z kims takim siedzacym naprzeciwko, czy wole sie przesiasc. zwykle sie przesiadam. duzo razy mi sie zdarzylo przejsc tak caly sklad, od poczatku do konca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbyszek Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: 199.67.203.* 29.12.09, 17:00 jestes chory. moim zdaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Ystra 27.12.09, 21:28 z palców mi to wyjęłaś! Parki migdalące, ględzący ludzie, plucie, smarkanie. A propos jak parka zareagowała? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tbj Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.acn.waw.pl 28.12.09, 15:47 Ja to bym cię po prostu olał, albo - gdybyś trafiła na zły dzień - pie...ął w łeb. Odpowiedz Link Zgłoś
princessofbabylon Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 28.12.09, 17:02 No już widzę jak byś ją pie...ął w łeb albo olał jakby z dezaprobatą gapiło się na Ciebie pół autobusu. Odpowiedz Link Zgłoś
albicelestes Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 24.12.09, 04:45 irytujące jest i ręce opadają gdy słyszę ciągłe narzekanie i utyskiwanie np; narzekanie na zimno w grudniu- nikogo inteligentnego nie powinno dziwić -10 o tej porze roku komentowanie nowej gabloty sąsiada- powiedzmy niezłej- choć komentator wozi się tramwajem z charczącym pasażerem naciągającym jego krzesełko podczas siadania, opiniowanie jakiejkolwiek wiadomości polityczno-społecznej; znowu ***** kradną dla siebie każda decyzja przełożonych służy do uciśnienia jednostki nie wspomnę już o "ale się ubrała" itp wieczne narzekanie, wiecznie jest coś źle w mordę jeża;) Odpowiedz Link Zgłoś
aborcyjnokoncepcyjnalustracja Paskudny zwyczaj :( 24.12.09, 09:54 Dla mnie najbardziej paskudnym zwyczajem jest hodowanie zwierząt, żeby je zjeść :( Odpowiedz Link Zgłoś
blanco77 Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 24.12.09, 10:34 Matoły słuchające "muzyki" z komórek, dyskojeby idące w ślinę w miejscach publicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
aboutblank Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 03.01.10, 01:46 > Matoły słuchające "muzyki" z komórek Znaczy się, na głos? Czy przez słuchawki też? Bo na głos to też nie znoszę, ale co niby złego z korzystania z odtwarzacza w telefonie? Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 27.12.09, 21:20 magda.kunicka napisała: > Poszłam ostatnio na herbatę ze znajomą, kelner, młodzieżowiec, postawił przed > nami kubki z odgłosem "ha - trz", mam nadzieję, że wiecie, co mam na myśli, > taki dźwięk imitujący cios. Dowciapny upiornie. Oj, zmierzyłabym go spojrzeniem... Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais pisownia pseudoangielska 27.12.09, 21:51 -oo- zamiast -u- Przykładowo: doopa, teletoobis, jesoo, dżizas, dżisas, looknąć (to ostatnie to pidgin) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agi Re: pisownia pseudoangielska IP: *.134.155.3.static.crowley.pl 28.12.09, 10:27 maitresse.d.un.francais napisała: > -oo- zamiast -u- > > Przykładowo: doopa, Doopa piszemy po to, żeby automatyczny cenzor forumowy nie wykropkował słówka. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miecia Re: pisownia pseudoangielska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 12:45 - wsiadanie do autobusu przednimi drzwiami, a potem przepychanie się przez cały zatłoczony pojazd - plecaki, torebki wciskane pod żebra, kładzione na głowę, książki, gazety trzymane w łapach na wysokości mojej twarzy, oczu - smród palacza, co to przygaszonego peta trzyma w kieszeni - nieprane latami kurtki śmierdzące petami i wszystkim co tam się w domu gotuje i smazy - kichanie, kasłanie z otwartą japą, aż czuję powiew wyziewów na moich włosach bleeeeeeeeee - ziewanie rano z otwartą japą i smród z tej japy - głośne gadanie, a przecież inni czytają, uczą się, czy chcą się tępo pogapić przez okno w ciszy - pytanie "czy pani teraz wysiada?" wystarczy przepraszam i przepuszczam albo mówię ,że tez wysiadam - sterczenia na wprost drzwi autobusu, zawsze wtedy ostentacyjnie wpadam na ludzi - oczywiscie plucie, charczenie, mam wrażenie, ze nie jest to już tak nagminne, ale kiedyś starsi panowie z brzuszkiem i sru - nie znoszę jak ktoś przekręca i zamiast Auchuan "oszą" mówi "oszołom", wiocha, wiocha, wiocha - starsi panowie z brzuszkami, byle jak ubrani z petami w ustach zaczepiający mnie, od razu gęsia skóra i obrzydzenie Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: pisownia pseudoangielska 28.12.09, 19:56 Gość portalu: Agi napisał(a): > maitresse.d.un.francais napisała: > > > -oo- zamiast -u- > > > > Przykładowo: doopa, > > Doopa piszemy po to, żeby automatyczny cenzor forumowy nie wykropkował słówka. > :) To starą poczciwą dupę jeszcze ktoś wykropkowuje? O, dupo moja, na której siedzę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agi Re: pisownia pseudoangielska IP: *.134.155.3.static.crowley.pl 29.12.09, 11:19 maitresse.d.un.francais napisała: > To starą poczciwą dupę jeszcze ktoś wykropkowuje? > > O, dupo moja, na której siedzę! O. Rzeczywiście. Ostała się Twoja w całości. :) Ale goovno w polskiej pisowni nie przejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_trabka Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 28.12.09, 17:32 Napieranie! Jak ktoś napiera na mnie: - fizycznie, np. we wszelkiego rodzaju kolejkach osoba stojąca za mną dotyka swoją przednią częścią ciała moich pleców (oby tylko pleców ;)), - mentalne, jak ktoś wypytuje mnie o moje prywatne sprawy i nic sobie nie robi w moich wymijających odpowiedzi, i najgorsze: - mentalno-fizyczne, czyli dwa w jednym: kiedy ktoś wypytuje o coś uporczywie podchodząc bardzo blisko i dysząc mi wścibsko w twarz. Jak mnie to irytuje! Pozdrawiam wszystkich zirytowanych :)! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amelia Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: 196.221.130.* 28.12.09, 18:03 Irytują mnie na forach internetowych - skróty typu imo, btw - określenia "żenada" lub gorsze - "żenada.pl" - "oplułam monitor", "spadłam z krzesła" - pisanie "kobietą", "dziecią" mając na myśli Celownik l.mn. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda85 Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 28.12.09, 19:24 Dodam jeszcze masakra, i bynajmniej. Odpowiedz Link Zgłoś
princessofbabylon Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 28.12.09, 19:38 'Bynajmniej' jest ok, ale odpowiednio użyte. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda85 Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 28.12.09, 21:41 Otóż to, chodzi o właściwe użycie. Najczęściej ludzie używają w niewłaściwym znaczeniu. Drażni mnie to okropnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.acn.waw.pl 03.01.10, 23:42 > Irytują mnie na forach internetowych > - skróty typu imo, btw Ale te skróty są w necie powszechnie przyjęte, nie spotkałem się jeszcze w żadnej wersji netyjkiety, aby ich używanie było uznawane za coś złego, wręcz przeciwnie, objaśnia się, co znaczą > - określenia "żenada" lub gorsze - "żenada.pl" Specyfika języka głównie młodzieżowego. > - "oplułam monitor", "spadłam z krzesła" "Spadłam z krzesła" to określenie znane polszczyźnie, nie tylko internetowej, jako wyraz zdziwienia albo - raczej - uśmiania się z czegoś, a "oplułam monitor" to specyfika internetu, ale w powyższym znaczeniu. > - pisanie "kobietą", "dziecią" mając na myśli Celownik l.mn. To jest po prostu błąd ortograficzny, który powinien każdego irytować. Natomiast pozostałe przykłady nie wydają mi się naganne i nie powinny wywoływać irytacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bicz boży Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: 94.75.121.* 28.12.09, 18:47 Parę lat temu byłam na pasterce. To czego doświadczyłam nie da się opisać. W kościele nagle zrobił się tłok. Ludzie, którzy przyjęli komunię mieli w oczach jakiś obłęd i szli od ołtarza "po trupach" tych, którzy nie przystępowali do komunii. Próbowałam znaleźć jakieś bezpieczne miejsce, ale "obłęd" rósł w siłę i napierał, brakowało mi tchu. Wreszcie udało mi się uciec przed tym amokiem. Na zawsze! Odpowiedz Link Zgłoś
oliv.ia Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 28.12.09, 21:00 Nie cierpię odchrząkiwania, "odcharkiwania" (i przełykania tego, o matko...):/ i siorbania. Z tym ostatnim mam do czynienia niemal na co dzień. Moja współlokatorka, dziewczę wszak młode jeszcze, wsysa zupy i wszelkie napoje, jakby od 100 lat zębów nie miała. Może jakaś niedzisiejsza jestem, ale dla mnie to najzwyklejszy brak kultury. Taka delikatna jestem.;) Odpowiedz Link Zgłoś
polakpotrafigracmuzyke Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 29.12.09, 02:23 www.youtube.com/watch?v=WYE8mxiDSpA te dzwieki sa takie jak maja byc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Azorek Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.09, 12:51 Do szału - wiem, niesłusznie - doprowadza mnie cudza czkawka. Nie wolno mieć przy mnie czkawki :)Moja własna też doprowadza mnie do szału, nie tyle męczy ile mocno złości. Nie cierpię też cudzego ziewania, o czym świetnie wie mój mąż i celowo ziewa głośno. Ziewanie "do siebie" też mnie irytuje. Nie lubię, kiedy kobieta co chwila zakłada sobie włosy za ucho, dziesięć razy na minutę. Matko, niech sobie przypmnie spinką czy co...Wiem, czepiam się, ale ja tak szczerze, od serca.... :) Dostaję dreszczy kiedy jakaś pani strzela paznkociami. Wiecie o co chodzi? trzeba mieć dłuuugie, dobre do tego są sztuczne, wpycha się paznokieć jednego palca pod drugi i trzask! Stukanie palcami po stole też jest trudne do wytrzmania. W ogóle wszelkie bębnienie - po meblach, kolanach. Urodzeni perkusiści, ich mać. Kiedyś pewien młodzian tłukł tak przez kilka godzin w pociągu. Musiałam wychodzić na korytarz, chłopak był przy tym sympatyczny, nie chciałam pokazać irytacji, ale ani czytać, ani spać. Jak kropla wody - też nie słyszysz nic innego tylko tę małą kropelkę, a po paru godzinach człowiek jest bliski obłędu. Nie znoszę też przymusowego słuchania muzyki. Niby ma słuchawki, ale słychać jak diabli, ten w słuchawkach ma pewnie przyjemniejszy odbiór, na zewnątrz wydostaje się zwykle taki żabi odgłos... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: came Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 14:23 obgryzania paznokci Odpowiedz Link Zgłoś
naturella Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 29.12.09, 15:10 Nie cierpię kaszlenia i chrząkania, jak zdarzy mi sie podróż rano autobusem z kimś takim, kto co parę sekund chrząka, albo pokasłuje, to po pół godzinie jestem bliska obłędu:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ultra75 Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: 147.185.160.* 29.12.09, 17:05 Do pracy dojeżdżam pociągiem, ale problem dotyczy chyba wszystkich środków tzw. komunikacji. Dostaję białej gorączki i momentalnie ciśnienie mi rośnie, kiedy przy wysiadaniu (po otwarciu sie drzwi) staję oko w oko z potencjalnymi wsiadającymi tarasujacyim wyjście (dla nich wejscie ;- )) i kompletnie unimożliwiających wysiadanie! Mam ochote walić po gębach, jak popadnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sz Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 21:36 O taak, tacy natychmiastowi wsiadacze są zmorą dnia powszedniego, czasem się zastanawiam, czy robią na przystankach zakłady o to kto pierwszy wepchnie się do środka. Niedawno jechałam w godzinie szczytu i stałam dość blisko drzwi, przede mną na przystanku wysiadło kilka osób i powoli przesuwałam się za nimi ku wyjściu. Niestety kiedy przyszło mi wysiadać, akurat starsze panie zaczęły się wciskać (chyba uznały, że limit wysiadających już się wyczerpał), na co pewien przemiły jegomość zwrócił mi uwagę, że za późno się zdecydowałam na wyjście... to kiedy mam się decydować, zanim jeszcze skasuję bilet? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agi Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.134.155.3.static.crowley.pl 30.12.09, 11:34 Ja po gębach nie walę, ale łokciami w boki - i owszem. :) W Warszawie najbardziej pchają się do metra, nie wiem dlaczego. Przy wysiadaniu z tramwaju czy autobusu na ogół nie ma problemu, a w metrze zawsze trzeba się przebijać przez ludzki mur. Odpowiedz Link Zgłoś
rachela25 Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 29.12.09, 23:26 wkurza mnie jak stoje w kolejce w hipermarkecie i osoba za mną wykłada już towar przedemną, jakby miała jej ta taśma uciec, albo wyłoze zakupy, zostało 5 cm wolnego miejsca , a tu jakiś oszołom juz pakuje swoj majdan na tą cholerną taśme Odpowiedz Link Zgłoś
joannakz Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 30.12.09, 13:57 Ja zawsze robię duże zakupy i jest to naprawdę problem, żeby zdążyć wszystko wyjąć na taśmę i potem spakować tak, by nie robić przestojów i nie przedłużać czekania kolejnym klientom. I dlatego denerwuje mnie, jak ktoś rozkłada swoje 5 artykułów na całej taśmie i uniemożliwia mi rozłożenie moich, potem stoi tak, że nie sposób nic położyć chociaż na taśmie jest miejsce, a potem godzinę szuka pieniędzy, żeby zapłacić. A w sklepach potwornie denerwuje mnie, jak biorą mnie za sprzedawcę (czemu mi sie to zdarza!?) i pytają, czy są bluzki w innym kolorze czy rozmiarze. Ile razy można grzecznie odpowiadać "proszę zapytać sprzedawcę". Denerwują mnie też akademickie dyskusje, które nic nie wnoszą, a służą jedynie pokazaniu elokwencji dyskutanta. A w pracy do szału doprowadzają mnie przepychanki mailowe - wywody udowadniające, kto ma rację, a kto jest głupi, na kilkunastu "forwardach" z cc do wszystkich świętych. Do roboty, a nie maile cały dzień pisać! Coś jeszcze mi się przypomniało. Wkurza mnie, jak ludzie zwracają mi uwagę w sprawach banalnych lub niesłusznie (informując mnie np., że powinnam zgonić dzieci z trawnika, bo na trawniki w parku się nie wchodzi, do tego służą alejki), nie reagując jednocześnie tam, gdzie to potrzebne, bo tak jest im wygodniej. Łatwiej jest zwrócić uwagę matce z dzieckiem niż wyrostkom, którzy tłuką w parku butelki lub panu bez szyi, którego pies właśnie zanieczyścił ów trawnik. Jak ktoś upomina mnie w takiej sytuacji, mówię zwykle bardzo grzecznie z przemiłym uśmiechem "Proszę wezwać policję". Całkiem dobrze działa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bynajmniej forever Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.adsl.alicedsl.de 30.11.10, 08:34 > Denerwują mnie też akademickie dyskusje, które nic nie wnoszą, a > służą jedynie pokazaniu elokwencji dyskutanta. dyskusje akademickie zwykle nic nie wnoszą (bo wnoszą to badania, nie dyskusje...) a służą tylko wykazaniu elokwencji dyskutanta. co mówię jako ich wielka fanka. Odpowiedz Link Zgłoś
elkamill Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 30.11.10, 09:06 Najlepsze sa nasze gwiazdy i celebryci, ktore caly czas powtarzają ze Polacy powinni brac przyklad ze zlepku narodowosci jakim sa stany zjednoczone : bo przecioez oni sa ciagle usmiechnieci, bo kiedy sie zapyta Amerykanina ( apacza ? ) co slychac on zawsze odp[owie...ojej ile mozna to walkowac Odpowiedz Link Zgłoś
zwykly_kierowca Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 30.12.09, 10:01 Zdrobnienia, zwłaszcza "jedzonko", a także określenie "focić" oznaczające fotografowanie, robienie zdjęć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katarzyna Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.09, 11:44 Zwracanie się imiennie do mnie przez obcych mi ludzi. W banku: "pani Kasiu, w Empiku (!): "Dziękujemy za zakupy pani Kasiu"(imiona odczytują z karty).Telefoniczni sprzedawcy, itp. W TV obserwuję to samo zjawisko. Wrrr. Wolę formę bezosobową, uprzejmą. Chyba ta kolokwialność ma stworzyć niezobowiązującą, miłą atmosferę. Na mnie działa jak płachta na byka. W Empiku kupuję już za gotówkę. Poważnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.09, 12:25 lola Boga ale te polactwo wrazliwe.To jedz na druga polkule i beda Ci wszyscy mowili na Ty,a jak sie obruszysz to powiedza,ze jestes stuknieta.No i co sie ksiezniczce jednej z druga stanie jesli ktos jej powie Pani Kasiu,czy Marysiu,swoje wsiowe zwyczaje przed przyjazdem do Warszawy trzebabylo zostawic za obora. Odpowiedz Link Zgłoś
invisible7 Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 30.12.09, 14:03 - słowa "cio", "nio" i "supcio" :(((((( (mam ochotę gryźć na sam widok) - kończenie zdań słowem "tak", jakby ktoś usiłował wiecznie wymuszać potwierdzenie na rozmówcy - totalne lekceważenie ortografii i interpunkcji w wypowiedziach w internecie, a na zwróconą uwagę wymawianie się dysleksją (dyslekCją), jakby nie było przeglądarek z funkcją sprawdzania pisowni - dziwne mlaskanie co parę chwil, dość częste wśród starszych osób (może to przez sztuczną szczękę?) - smarowanie kremem rąk w komunikacji miejskiej - zaraz sobie wyobrażam, że taka osoba będzie dotykać śliskimi, oblepionymi dłońmi rurek czy uchwytów, wysmaruje wszystko, a ja potem będę musiała się tego chwycić :( Poza tym w ogóle nie lubię obserwować, jak ktoś przeprowadza jakieś zabiegi kosmetyczno-higieniczne w miejscach publicznych (poza ewidentną koniecznością) - tak jakby taka osoba nie mogła zaczekać, aż dojdzie do domu, pracy czy najbliższej toalety publicznej. Skóra jej płatami z rąk odpadnie czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azjak Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: 188.33.25.* 01.01.10, 15:44 > - kończenie zdań słowem "tak", jakby ktoś usiłował wiecznie wymuszać > potwierdzenie na rozmówcy Kiedyś była moda na: "co, nie?". Chyba poziom optymizmu wzrósł w Polakach, że teraz "są na tak" (ten zwrot telewizyjny wojewódzko- idolowy też się jakoś przyjął, nie lubię, używam przekornie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katarzyna Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.09, 16:49 Nie wiem dlaczego się tak obruszyłeś. Akurat mówienie per "ty" na drugiej półkuli zupełnie mi nie przeszkadza. Zresztą tam też obowiązują pewne formy - nie chce mi sie już wdawać w szczegóły. Chyba się nie zrozumieliśmy. A jako rzeczywiście przyjezdna warszawianka (to aż tak widać?:) jestem wielka patriotką tego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 02.01.10, 23:49 > A jako rzeczywiście przyjezdna warszawianka (to aż tak widać?:) Katarzyno, jedyne co widać wyraźnie, to że Jacuś to towar eksportowy ze strychu w Wąchocku :) Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 30.12.09, 17:59 Gość portalu: jacek226315 napisał(a): > lola Boga ale te polactwo wrazliwe.To jedz na druga polkule i beda > Ci wszyscy mowili na Ty, Niby gdzie? Bo chyba nie sądzisz, że angielskie "you" przekłada się bezpośrednio na "ty"... Angielskie "you" to odpowiednik polskiego "Państwo" albo, ze staroświecka "Mocium Panie" :) To właśnie anglofoni byli wobec siebie tak grzeczni, że "ty" na zawsze zniknęło z ich języka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.09, 19:19 niby w USA. Dobrze,ze Ty/a moze winienem zwrocic sie na Pan do Pana/ widzisz niuanse,ale moja uwaga tyczyla sie tych wszystkich co sa tak oburzone ,ze im sie mowi po imieniu w Empiku czy gdzie indziej mimo,ze poprzedzone Pania.No bo czemu ktos ma wiedziec jak mam na imie.Ale jak sama nawija przez komurke podczas jazdy autobusem czy tramwajem opowiadajac kumie szczegoly swego zyciorysu to jest ok. PS.Nie musisz mnie tlumaczyc na czym polega angielskie "ty" mieszkalem tam odpowiednio dlugo by odroznic "you" od "you" Happy New Year Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.09, 07:51 sory za blad ortograficzny,ale to chyba wina tego oburzenia Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 02.01.10, 23:15 na drugiej półkuli sprzedawca mówi do klientów per sir/madame. pozdrów swego sołtysa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 07:24 niezawszei nie kazdy sprzedawca mowi do klienta per sie/madame, a co do soltysa oczywiscie pozdrowie ,akurat wybieramsie na pl.Bankowy i uklonie sie Hance Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cb Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.10, 00:25 "jesli ktos > jej powie Pani Kasiu,czy Marysiu,swoje wsiowe zwyczaje przed > przyjazdem do Warszawy trzebabylo zostawic za obora" To już raczej spoufalanie się z obcymi jest objawem złych manier, a już twoja uwaga jest "wsiorska"... Nie jestem księżniczką ale wyrosłam w polskiej kuturze w której istnieje wiele sposobów okazywania różnych stopni zażyłości, także w warstwie językowej, i BARDZO mi to odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
eurytka Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 20.01.10, 00:34 Najbardziej wkurzające na tym forum jest to, jak ktoś podciąga wątek, pisze durne up i nic poza tym. Ja klikam , wchodzę i czytam: to up, a w rzeczywistości to czytam: Uwaga koniec słupa!!! Ostatnio piroman wyciągnął swój wątek z koziej dupy, jakby mu było tu mało swoich wątków. Nie bój, będzie ktoś miał coś do napisania, to znajdzie i napisze. Rozumiem, że to niby forum humorum, ale ja dostęp do komputera ograniczony mam, niepotrzebnie czas straciłam, wyłażąc na tego słupa żeby qpe zobaczyć. Z tego sobie proszę jakąś nową nazwę choroby utworzyć. Każdy na słupie słowa pisze głupie. encephalis montis stupidus czy jak tam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agi Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.134.155.3.static.crowley.pl 30.12.09, 14:09 Gość portalu: katarzyna napisał(a): > Zwracanie się imiennie do mnie przez obcych mi ludzi. W banku: "pani Kasiu, w > Empiku (!): "Dziękujemy za zakupy pani Kasiu"(imiona odczytują z > karty). Chyba dawno nie byłaś w Empiku. Już tak nie robią. A robili dlatego, że musieli (moja koleżanka pracuje w Empiku, klęła na to najgorszymi słowami, ale musiała tak mówić, bo taki był "prykaz" kierownictwa). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.acn.waw.pl 03.01.10, 23:48 A co złego jest w skrótowej formie "focić" ? W starannym, literackim języku nie powinien być używany, ale w potocznym - czemu nie ? To podobnie jak na "internet" mówi się w skrócie "net". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wilvay Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.ds.po.opole.pl 03.01.10, 01:28 Najgorsze jest spolszczanie, angielskich wyrazów.. np. modnego ostatnio 'whatever', Gotuje sie w srodku kiedy kolejna osoba usmiecha sie i mowi 'cokolwiek'.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.10, 14:05 Miejsca nie wystarczy na wszystkie moje fobie :/ 1. Obgadywanie swoich znajomych, kiedy nie ma ich akurat w towarzystwie; 2. Głośne smarkanie, pociąganie nosem, zjadanie tego, itp.; 3. Jakiekolwiek czyjeś dłubanie w paznokciach, grzebanie w skórkach, OBGRYZANIE PAZNOKCI powoduje we mnie autentyczny odruch wymiotny; 4. Nienawidzę, jak ktoś rzuca swój plecak dokładnie na środku wyjścia/wejścia do tramwaju, nie zdając sobie sprawy z tego, że to powoduje zator; 5. Denerwuje mnie, kiedy w tłoku osoby stojące najbliżej wyjścia nie wysiadają tak, żeby mogli wysiąść inni; 6. Powtarzanie w towarzystwie tych samych historyjek po 5. razy; 7. Nienawidzę, jak ktoś po dobrym koncercie mówi: "była moc", "wbiło mnie w podłogę", "działo się" lub "już od pierwszych dźwięków można było zauważyć, że..."; nie cierpię też, jak ktoś zamiast "film" mówi "obraz" 8. Zdrobnienia - reaguję na nie agresją; 9. Brak higieny u ludzi podróżujących miejskimi środkami transportu. Dobrze, że u nas tak trudno zdobyć kałasznikowa, bo miałabym kilkakrotny dożywotni wyrok; 10. Nienawidzę, jak ludziom wali z ust. Jest to mocno powiązane z pkt. 9.; 11. Nienawidzę, jak moja sąsiadka pali na klatce schodowej, a inni ludzie - na przystankach. Nie cierpię, jak osoba przede mną idąca pali. Nienawidzę każdego palacza w tłumie. 12. Nie rozumiem osób, które stojąc w pociągach na korytarzu nie wchodzą do już wolnego przedziału, tak żeby inni mogli spokojnie wysiąść. 13. Nienawidzę, jak ludzie, którzy wsiadają do autobusu/tramwaju OD RAZU stają przy przejściu, uniemożliwiając wsiadanie innym osobom; 14. Nie rozumiem ludzi, którzy, żeby wyjść z kolejki, bo już zostali obsłużeni, MUSZĄ najpierw zrobić krok do tyłu; Itd itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.10, 14:17 Aaa, zapomniałam chyba o najbardziej irytującym mnie zachowaniu: ludzie, którzy wychodzą ze sklepu, OD RAZU muszą się zatrzymać; wychodzą z windy i ciach, stop; wchodzą do tramwaju i na 3. schodku OD RAZU zatrzymują się. Wychodzą z autobusu i jeb, od razu w miejscu, zatrzymują się. Oczywiście cała reszta wychodząca tuż za nimi na nich wpada, ale co tam. Zatrzymują się przed schodami ruchomymi, bo nie wiedzą, czy chcą jechać, czy nie, nie mogą podjąć decyzji gdzie indziej? Niech ktoś jeszcze napisze, że go to denerwuje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też Agnieszka :) Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.10, 15:58 > 1. Obgadywanie swoich znajomych, kiedy nie ma ich akurat w >towarzystwie; Ale chodzi tylko o takie chamskie? Bo ogólnie trudno mówić o innych ludziach tak, żeby zawsze bohaterowie opowieści byli w pobliżu, a nie zawsze rozmowa o kimś jest nacechowana negatywnie. > 5. Denerwuje mnie, kiedy w tłoku osoby stojące najbliżej wyjścia >nie wysiadają tak, żeby mogli wysiąść inni; > 13. Nienawidzę, jak ludzie, którzy wsiadają do autobusu/tramwaju >OD RAZU stają przy przejściu, uniemożliwiając wsiadanie innym >osobom; Ja wysiadam i zatrzymuję się obok drzwi. Nienawidzę, gdy wtedy ludzie czekający na przystanku wciskają się przede mnie tak, że po wymianie pasażerów stoję jeszcze bliżej drzwi niż przed nią. Nienawidzę, gdy po moim pierwszym wejściu do autobusu/ tramwaju ktoś zatrzymuje się przy kasowniku w taki sposób, żeby zablokować innym przejście między rzędy siedzeń. > 11. Nienawidzę, jak moja sąsiadka pali na klatce schodowej, a inni >ludzie - na przystankach. Nie cierpię, jak osoba przede mną idąca >pali. Nienawidzę każdego palacza w tłumie. Ja zawsze wybiegam z autobusu tak, żeby iść na przodzie tłumu wysiadających i nie musieć wdychać tego, co palacze wydychają. Nienawidzę obrzydliwych odgłosów paszczowych takich jak: pykanie gumą do żucia (->nastolatki), ciumkanie/ mlaskanie cukierkami lub nawet bez nich (->starsi ludzie), siorbanie (różne grupy wiekowe, nieuniknione w barach mlecznych) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też Agnieszka :) Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.10, 16:14 Za wcześnie się wysłało... Ciąg dalszy: , bekanie (->głównie młodociani przedstawiciele płci męskiej), spluwanie (jak wcześniej, dodatkowo efekty wizualne)... Z niewymienionych jeszcze: Denerwują mnie ludzie wychodzący baaardzo powoooli z miejsc gromadzących dużo ludzi (kościół, uczelnia, kino itp.) tak, żeby nawet ci najbardziej się spieszący mogli się spóźnić w następne miejsce. Denerwują mnie ludzie, którzy w autobusie nie widzą różnicy między przyciskiem STOP a przyciskiem (OTWIERANIE) DRZWI (jeśli przy wyjściu są obydwa) i z uporem na przystanku naciskają ten pierwszy, aż - gdy autobus ma już ruszyć - ktoś im musi z litości nacisnąć właściwy. Denerwują mnie ludzie, którzy przy przechodzeniu w głąb pojazdu komunikacji zbiorowej muszą się potrzymać wszystkich po drodze, bądź podczas tłumnego wsiadania do takiego pojazdu muszą mnie objąć (-> starsi ludzie). Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielafrancuz Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 03.01.10, 18:02 Gość portalu: też Agnieszka :) napisał(a): > Denerwują mnie ludzie, którzy przy przechodzeniu w głąb pojazdu komunikacji > zbiorowej muszą się potrzymać wszystkich po drodze, bądź podczas tłumnego > wsiadania do takiego pojazdu muszą mnie objąć (-> starsi ludzie). Tak! Dziwię się, że jeszcze nikt o tym nie wspomniał. Wspominane "objęcie" zazwyczaj odbywa się od tyłu - jestem brana pod boki i przesuwana przez taką starszą panią, w którą stronę jej wygodnie - mam ochotę dać jej w zęby! Poza tym wspomniany już brak higieny - ludzie, to naprawdę nie jest przyjemne - oglądać czyjąś żółć w uszach albo łupież (szczególnie w sezonie zimowym). Przygotowywanie się do wyjścia na 2 przystanki przed swoim. Rozpychanie się - dotyczy osób z poważną nadwagą (przeżyłam już wiele podróży przyciśnięta przez takie do okna) lub przez faceta, który koniecznie musi zrobić szpagat po zajęciu miejsca. A ja muszę siedzieć z obowiązkowo złączonymi kolanami. ;] Zatrzymywanie się kierowcy na tyłach samochodu, który jest przed nim, w odległości 1 cm od niego. Wspólne słuchanie muzyki - obowiązkowo z młodym zakapturzonym melomanem. W głośnikach Firma, Molesta Ewenement itp. Cały wagon musi słuchać razem z nim! Do szału doprowadza mnie też picie piwa w tramwaju lub autobusie i chowanie go za pazuchą - tak jakby nikt nie widział, albo uzależniony od alkoholu współpasażer nie mógł już wytrzymać. Prawdziwa plaga w Krakowie, nie tylko w autobusach nocnych. Walka na spojrzenia - z osobą (najczęściej starszą), siedzącą naprzeciwko, ale nie tylko w MPK - zawsze wygrywam. Oceniane jest wszystko - okulary, makijaż, fryzura, torebka, buty - od góry do dołu. Ruchy muchy w smole - szczególnie przy wychodzeniu z jakiegoś zatłoczonego miejsca, albo kiedy ktoś robi sobie spacer po często uczęszczanej ulicy, na której wiele osób się spieszy. Albo kiedy ktoś otwiera, pisze, czyta, mówi w ślimaczym tempie. Poza tym charkanie i spluwanie starszych i młodszych mężczyzn na ulicy, chodzenie w lecie bez koszulki. ;/ Większość moich frustracji związana jest z MPK - jak sobie coś jeszcze przypomnę, to dopiszę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.10, 20:42 > Ale chodzi tylko o takie chamskie? Bo ogólnie trudno mówić o innych ludziach > tak, żeby zawsze bohaterowie opowieści byli w pobliżu, a nie zawsze rozmowa o > kimś jest nacechowana negatywnie. Tak, chodzi mi o obgadywanie w złej woli i mówienie za plecami o rzeczach, których nie ma się odwagi powiedzieć w oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jazza Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.zone5.bethere.co.uk 04.01.10, 00:19 NIENAWIDZE, kiedy osoba wysiadajaca z metra i przechodzca przez bramke nie ma przygotowanego biletu albo karty... stoi taki polglowek blokujac przejscie i grzebie w torbie zatrzymujac tlum za soba... mam ochote podejsc i w leb strzelic. Podobny agresor wlacza mi sie, kiedy stoje w kolejce np na poczcie/na dworcu i przychodzi osoba, ktora zamiast wyslac list/kupic bilet wdaje sie w dlugie i zagmatwane dyskusje, dziesiec razy pyta, zmienia zdanie, nie moze sie zdecydowac, ignorujac reszte czekajacych i spieszacych sie ludzie, ugh, mam ochote mordowac. Wszelkie podroze metrem i obcowanie z gawiedzia powoduje u mnie odruch wymiotny a zatem wszelkie mlaszczaco-pierdzace rowniez. Nie znosze kiedy ludzie, ktorzy stoja w autobusie/metrze nie trzymaja sie niczego bo np pija kawe albo czytaja ksiazke. Wiadomo, ze pojazd zahamuje i wiadomo, ze tacy sie beda lapac czego popadnie a ja mam to nieszczescie, ze stoje w poblizu. Za glosne i detaliczne dialogi przez komorke moglabym skracac o glowe, nie wspominajac o babach wykonujacych caly makijaz w srodku komunikacji miejskiej, kiedy caly przedzial milczaco gapi sie na taka jak ona tymi pedzlami usiluje sobie namalowac kreske... nie wiem jak w Polsce, ale niestey w UK jest to nagminne i strasznie irytujace. Najbardziej obrzydliwy, chamski i irutujacy jest zwyczaj robienia sobie paznokci: obcinania cazkami (i ten dzwiek ucinanych pazurow..aaaaaaaa wyrwalabym piora z glowy za takie zachowanie!!!) pilowania, malowania tudziez... tak, takze zmywania sobie paznokci w metrze, bo taka agentke rowniez spotkalam. Po moim glosnym komentarzu babol przestal i jechala cala droge z jedna umalowana reka. W pale mi sie nie miesci, jak mozna byc takim polglowem i otworzyc zmywacz do paznokci w srodku komunikacji miejskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jamnik Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.prvdri.fios.verizon.net 04.01.10, 02:00 "no ba" mnie irytuje. Czy ktos moze napisac skad sie to wzielo, i jakie ma uzycie? Odpowiedz Link Zgłoś
hania.mala Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 04.01.10, 10:36 Winda. Super bajery, zapowiedzi głosowe, wielgachne lustro w środku i komfort jazdy. Na zewnątrz windy na parterze dwa przyciski wywołania: "w górę" (budynek wielopiętrowy) i "w dół" (parking podziemny). Podchodzę do windy, czeka jakaś pani która OCZYWIŚCIE nacisnęła "w dół" i dziwi się, że winda jej nie przyjeżdża. "Przepraszam, czy chce pani jechać na dół?" nie "To dlaczego pani wcisnęła ten przycisk?" bo chcę by winda zjechała do mnie na dół z góry. "A dlaczego na ostatnim piętrze ma pani wyłącznie przycisk "w dół"? Winda nie jedzie do góry?" foch. Albo naciskają oba przyciski na pietrach wyższych, winda się zatrzymuje i są niezmiernie zaskoczeni, gdy kabina jedzie do góry a nie na parter. Apeluję do instalatorów tego typu wind aby do przycisków dołączali krótkie i jasne instrukcje. Nasze społeczeństwo nie potrafi korzystać z tego typu wynalazków. I nie są to starszawe babcie z laseczkami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 13:39 czego sie dziwisz starszemu pokoleniu ktore jezdzilo wunda na kolbe.Dopierobys byla zaskoczona w Stanach kupujac butelke szampana,na ktorej jest instrukcja by nie otwierac korkociagiem,lub drabina na ktorej dwa szczeble przed gora ostrzezenie,ze jeszcze tylko dwa szczeble Odpowiedz Link Zgłoś
oliviatomek Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 01.05.11, 01:27 czego sie dziwisz starszemu pokoleniu ktore jezdzilo wunda na kolbe.Dopierobys byla zaskoczona w Stanach kupujac butelke szampana,na ktorej jest instrukcja by nie otwierac korkociagiem,lub drabina na ktorej dwa szczeble przed gora ostrzezenie,ze jeszcze tylko dwa szczeble nieprawda,jest napisane ,zeby nie stawac na ostanim szczeblu,a nie,ze jeszcze sa dwa szczeble do gory.Chodzi o mozliwosc zachowania rownowagi.Amerykanie wcale nie sa tacy glupi,po prostu celowo staraja sie zarobic na braku roznych(czasami bezsensownych)informacji badz ostrzezen.Cwaniaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 04.01.10, 15:20 > A dlaczego na ostatnim piętrze ma > pani wyłącznie przycisk "w dół"? A skąd, Haniu droga, ta pani ma wiedzieć, co jest na ostatnim piętrze? Przecież stoi na parterze! No chyba że sugerujesz, iż powinna popędzić schodami na ostatnie piętro i sprawdzić, jakie tam są przyciski... :) Odrobinę logiki! Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkadg Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 04.01.10, 20:51 Ależ się uśmiałam;) U mnie sprawa wygląda następująco: -akumulator od laptopa piszczy (tak, piszczy i to głośno, zasnąć nie mogę, budzę się nawet!); -efekt "źle spuszczonej" wody w toalecie- ciurkiem dolewa się do odpowiedniego poziomu, żeby ponownie uciec do sedesu, a potem znów się dolewa i tak w kółko... Pokój mam zaraz przy ubikacji- w nocy gwarantowana pobudka; -tykanie;/ Możecie nie uwierzyć, ale nie zasnę przy tykającym zegarku. Znajomi śmieją się, że kiedy zostaję u nich na noc, zegarki spóźniają się 6-8 godzin;) A zegarek na rękę? Jest słyszalny nawet z dna szafy, więc ma swoje nocne miejsce w kuchennej szufladzie; -telewizor i antenę wyłączam na noc, drażnią mnie te małe, świecące punkciki; -nóż z przesadą krojący mięso na talerzu, które z resztą już zostało przekrojone... eh, okropny dźwięk; -"przyszłem, poszłem, weszłem, kupłem, zgupłem i jestem menszczyznom" aaaaaaaaaaaaaaaaaa! [...i naprawdę wiele z wyżej wymienionych...] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.acn.waw.pl 05.01.10, 00:41 Poczta-pierdyliard ludzi w kolejce, odstoi "toto" swoje pol godziny,wsciekle podchodzi do okienka i...nie ma wypelnionego druku do listu poleconego/paczki,o dlugopisie nie ma mowy i dopytuje "a ja to nadawca czy adresat?"...Chryste Panie. I nie sa to dzieci w wieku szkolnym, ani emeryci...Na szczescie pobyt na poczcie czesto traktuje jak odpoczynek po gonitwie i chetnie oddaje sie obserwacjom:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: q Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.walecznych.net 06.01.10, 18:29 bo te przyciski sa bez sensu. jesli chce sie jechac w dol to rownie dobrze mozna by bylo wejsc do windy i tam wybrac przycisk. naciskam przycisk by przyjechala winda a to w windzie wybieram czy chce pojechac na 3 czy 2 pietro parkingu...ajki jest zamysl tych przyciskow jesli winda i tak przyjedzie bez wzgledu na to czy jade w dol czy na gore? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agi Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.134.155.3.static.crowley.pl 07.01.10, 13:13 Te przyciski jak najbardziej mają sens, zwłaszcza w budynkach z dużą ilością pięter. Jeśli jesteś na przykład na piątym piętrze, chcesz jechać na dwunaste i naciśniesz "do góry", a winda właśnie rusza z parteru w górę, to się po drodze zatrzyma i Cię zabierze, a gdybyś nacisnął "w dół", to się nie zatrzyma, tylko będziesz musiał czekać, aż zrobi swój kurs z parteru na górę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasiek Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.chello.pl 05.01.10, 17:14 A mnie wpirzają "procedury". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sz Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 18:33 To ja się zgodzę z Agnieszką, że strasznie wkurzający są ludzie, którzy się zatrzymują po wyjściu skądkolwiek, i ci co tak powoli wychodzą z zatłoczonych miejsc. Zawsze mnie zatanawia, dlaczego tak się dzieje, bo kiedy jestem w pierwszej grupie wychodzących to staram się przemieszczać jak najszybciej. Czyżby ludzie, nie widząc przed sobą reszty tłumu, zapominali o jego istnieniu? :D Odpowiedz Link Zgłoś
zooba Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 05.01.10, 21:08 Ja ci wytłumaczę - sama jestem taką osobą - kiedy wychodzę na zewnątrz muszę się zatrzymać, żeby się zorientować gdzie jestem i w którą stronę iść dalej. Bez zatrzymania się nie umiem tego zrobić. Mea culpa... Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 05.01.10, 21:40 Ja też jestem taką osobą :) Muszę nabrać tchu, rozejrzeć się spokojnie i we własnym tempie ruszyć dalej. Nie czuję się zobowiązana do pędzenia ślepo przed siebie, bo tłum za mną ma "prawa". Przeciwnie, szalenie mnie wkurza, jak ktoś mi się pcha na plecy, napiera i szturcha, bo już teraz zaraz od razu musi pędzić ślepo przed siebie, jakby nie mógł tych 2 sekund poczekać... Ludzie, przystańcie czasem na 1 sekundę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arafi Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 22:45 usmiałm sie z tego postu. Mnie strasznie irytują starsi ludzie będący na emeryturach w sklepach samoobsługowych. spacerują sobie tak między regałami drep drep tup tup tu przystane tam przystane zawale całe przejscie wózkiem, soba i bede czytać skład makaronu! A ja kuźwa chyba wyskoczyłam po sniadanie z pracy i nie mam czasu no! Wściekam sie wtedy fukam, cedze że to nie deptak spacerowy i cała dygotam jak galaretka! I nienawidze jeszcze kiedy idę sobie po sklepie samoobsługowym rozgladam się po reagałach, co by tu sobie dobrego kupic, czytam skłąd makaronu np. czy za dużo w nim nie ma straszetnych E a z tyłu jakaś fukająca glizda mnie atakuje- wtedy odwracam sie i mówie że ja tu na zakupy przyszłam a nie na wyscigi... I to są prawdziwe sytuacje z mojego życia- robie to nagminnie i ciagle sobie to tłumacze tym że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... Do sytuacjii doprowadzającyh mnie do irytacji zalicze tez: 1. mamusie, babcie dzidziusiów karmiace swoje maleństwa papkami dla maleństw i każdorazowo oblizujace łyżeczke po wyjeciu z buzi takiemu maleństwu, mam wtedy ochote zabrać taka łyzeczke wsadzic maleństwu do pupy i dac mamusi żeby oblizała!- i tu się musze pochwalić że nigdy nie oblizałam łyzeczki ani smoczka po moim prywatnym maleństwie 2.mamusie, babcie wycierające buzie malęńst osliniona przez siebie chusteczką- to powinno być karalne 3.99% właścicieli psów- nie gryzie, nic nie zrobi tylko tak sobie skacze bo sie bawić chce.... 4.i nie lubie ludzi kórzy mają manie dodawania rangi rzecza które tego nie wymagaja, którzy w codziennosc i zwykła rozmowe wplatają jakieś egzaltowane dyrdymały czesto gęsto nie majac bladego pojęcia co one oznaczają co konczy sie takimi zabawnymi wypowiedziotworami: -sekretarka do mnie- niech pani przyjdzie bo mam tu pismo - ja do sekretarki- dobra podejdę - a sekretarka do mnie- ale niech pani podejdzie na cito!!- kuźwa o ile mi wiadomo to ja nie pracuje w przemyśle medycznym, jak mozna podejsc na cito do sekretriatu???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 06:56 to co jak jedziesz ruchomymi schodami na gore czy dol to zatrzymasz sie na koncu schodow,a co ma zrobic osoba za toba?Cofac sie na jadace schody?Czasem trzeba pomyslec czescia ciala ktora jest do tego przeznaczona Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 06.01.10, 18:45 Gość portalu: jacek226315 napisał(a): > to co jak jedziesz ruchomymi schodami na gore czy dol to zatrzymasz > sie na koncu schodow Na szczęście ruchomymi schodami jeżdżę wyłącznie na boki, tak więc problem mnie nie dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 02.03.10, 16:42 > Ja też jestem taką osobą :) Muszę nabrać tchu, rozejrzeć się spokojnie i we > własnym tempie ruszyć dalej. A nie mogłabyś zacząć się rozglądać, stanąwszy odrobinę z boczku? Jeśli wychodzę z metra czy autobusu, to nie lubię zatrzymywać się z nosem w twoich plecach :), bo za mną, do pioruna, idą kolejni ludzie. Naprawdę nie widzę powodu, żeby zyskiwać orientację nie bezpośrednio na trasie idących ludzi, można poświęcić tę jedną sekundę na zrobienie trzech kroków w bok. Otoczenie się przez tę sekundę nie zmieni ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 06:53 to znaczy ,ze np.jak jedziesz metrem do placu Wilsona i wysiadziesz na tym przystanku to nie wiesz ,iz jestes na placu Wilsona? Jesli tak to jests bardzo spostrzegawcza Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 06.01.10, 16:26 Jacusiu. Jak wysiądę z metra na dowolnym przystanku, to oprócz szeroko pojętej wiedzy geolokacyjnej (nazwa zwyczajowa odpowiadająca określonym koordynatom) oraz ogólnego położenia w czasoprzestrzeni (czyli 'gdzie' i 'kiedy' jestem) niezbędna jest mi jeszcze następująca wiedza: - w co za chwilę wdepnę - co to jest to co leży przede mną na ziemi i czy można bezpiecznie na to wejść - czy należy koniecznie już kopać ludzi stojących przede mną, czy można chwilę kulturalnie poczekać, aż się przesuną - czy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 19:29 nessie kochanie,moja uwaga co do wysiadania z metra odnosila sie do "zooba" Odpowiedz Link Zgłoś
zooba Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 07.01.10, 11:26 Zooba jest z prowicji, metrem nie jeździ, a gdyby jeździła na pewno by się zgubiła.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 16:32 sory a co to jest prowicja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też Agnieszka :) Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.10, 21:43 Do wcześniejszych litanii na temat MPK dorzucam świeżo zaobserwowane zjawisko. Najpierw zarys sytuacji: czasami nie ma lepszej możliwości ulokowania się w pojeździe komunikacji zbiorowej niż stanie. Dla rozsądnie myślącej osoby oczywiste jest, że dla wygody najlepiej stanąć przy siedzeniu, a dla bezpieczeństwa należy się podczas jazdy na stojąco chwycić jakiejś przeznaczonej do tego rurki. Chwytam więc tę na oparciu siedzenia, co wiąże się z uniemożliwieniem osobie na nim siedzącej swobodnego wyjścia. Naprawdę nie robię tego złośliwie. Teraz sedno sprawy: WKURZA MNIE, gdy ta właśnie osoba siedząca odczuwa pragnienie wyjścia, gdy pojazd jest między przystankami, najlepiej na zakręcie, i najzwyczajniej w świecie mówi do mojej ręki "przepraszam" (dobrze, że chociaż z kulturą), oczekując chyba, że przeniosę swoją przyczepność na nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: princessofbabylon Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.10, 21:50 Gość portalu: też Agnieszka :) napisał(a): > Do wcześniejszych litanii na temat MPK dorzucam świeżo zaobserwowane zjawisko. (...) O tak! Jakie to jest irytujące. Przecież widzę, że ta osoba chce wysiadać, więc jak tramwaj się zatrzyma i będę mieć pewność, że się nie przewrócę, to wtedy się usunę. Czy ten wysiadacz tego nie widzi czy jest tak tępy, że się nie domyśla, czy myśli, że mu na złość robię? Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 09.01.10, 00:29 Przecież widzę, że ta osoba chce wysiadać, więc > jak tramwaj się zatrzyma i będę mieć pewność, że się nie przewrócę, to wtedy si > ę > usunę. No taaaak, a potencjalny wysiadacz niech grzeje jak szalony, pcha się łokciami do wyjścia, bo z siedzenia wypuszczono go łaskawie dopiero wtedy, gdy autobus już stanął na przystanku... drzwi otwarte, ludzie wysiedli, następni zaczynają wsiadać, a on biedak dopiero się przez tłum między siedzeniami przepycha Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielafrancuz Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 09.01.10, 09:55 Ale przecież można chwycić się rurki u oparcia krzesła, stojąc ZA tą osobą - i nie ma problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też Agnieszka :) Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.10, 15:47 Jeśli na drodze do wyjścia osoba siedząca ma tłum do przepchania, to prawdopodobnie osoba stojąca tuż obok na drodze do rurki przy następnym siedzeniu też kogoś ma. ;) A co do wysiadających w trybie last minute (last second) - mogą wstać na przystanku wcześniejszym albo gdy pojazd stoi na światłach. Odpowiedz Link Zgłoś
princessofbabylon Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 09.01.10, 12:26 Tak, racja, ale często jest też tak, że trzymam się tej rury, która jest przy drzwiach. Wysiadacz stoi obok mojej ręki, ja widzę, że on chce wysiąść, ale tramwaj hamuje i wiem, że jak się puszczę to polecę przez pół wagonu, więc czekam aż się zatrzyma i wtedy się usuwam. wysiadacz nie musi przeciskać się przez nikogo, bo stoi zaraz przy drzwiach, więc sobie wysiądzie. Ale nie!!! On musi napierać na moją rękę i "przepraszam, przepraszam", bo nie może poczekać kilka sekund. Odpowiedz Link Zgłoś
miau_weglowy Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 09.01.10, 17:07 dzwiek trzaskajacego paznokcia powstajacy przy uzyciu obcinaczki (czy jak to tam sie zwie, nie wiem, bo nie uzywam ;)) brrr ;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.10, 19:04 rozumiem,ze uzywasz do skracania paznokci zebow Odpowiedz Link Zgłoś
miau_weglowy Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 10.01.10, 16:50 zgadza sie, poniewaz paznokciami usuwam kamien nazebny. automatycznie wiec skracaja sie podczas wykonywania tej czynnosci. a jaka to oszczednosc czasu (ze nie wspomne o finansach)! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boba w nosie Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.10, 18:08 bardzo chetnie moge podstawic swoje dlugie paznokcie do obgryzienia Odpowiedz Link Zgłoś
miau_weglowy Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 11.01.10, 10:55 nowatorska metoda skracania paznokci zebami z korzyscia dla zebow nie polega na obgryzaniu. a na dlugich najlepiej sprawdza sie kosiarka.polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_marta Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 12.01.10, 16:46 Mnie irytuje mój mąż który: - mówi: "po pierwsze primo" - smarka przy użyciu ręki - "rżnie" talerz podczas krojenia kotleta - jak kicha to ryknie aż słychać na 2 piętrach domu (i pewnie u sąsiadów też) - zamiast spagetti (czyt.) mówi szpagetti Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 17.01.10, 18:32 Spluwanie na chodnik.Brrr.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ratunku_tygrys Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.10, 09:53 Po pierwsze primo, to chyba jeden ze sławnych tekstów Wałęsy :) Odpowiedz Link Zgłoś
tomeknht Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 18.01.10, 19:59 1:17 www.youtube.com/watch?v=bTdYILQyGhA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciemna blondynka Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.10, 00:13 a to chociaż była japońska restauracja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolajola Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: *.tvgawex.pl 09.02.10, 13:10 A mnie wkurza pisanie: "nio, cio, toffam, moja piczka(określenie koleżanki), psiapsiółka", jak również tAKie pIsANie (skąd to sie wzięło i po co?). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda magda magda Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc IP: 195.205.42.* 10.02.10, 13:28 jest tu wiele czynności które mnie rownież przyprawiają o dreszcze. Nie padły tu takie prztyklady jak: - jade samochodem, na pasie obok ustawia się stare BMW z szybami otwartymi i muzyką z tych umc-umc-umc głośno na ile tylko radio daje radę. I ten tzw. "zimny okieć" kierowcy śmieszny do bólu, i kierowca który co chwilę naciska na pedał gazu sugerując że zaraz zostawi wszystkich w tyle. W efekcie auto to bardziej warczy niż dynamicznie jedzie :)) Boskie to! - albo typy które do swoich starych aut montują takie światełka punktowe jak teraz w audi są! Wieśniactwo totalne :) - irytuje mnie kiedy kierowca autobusu pali w swojej niewielkiej kabinie śmierdzącego papierosa, a są takowe bardzo śmierdzące. Albo osoby które na zajezdni czekają na odjazd autobusu i stoją na schdkach autobusu (bo drzwi są przecież pootwierane) i palą faja! No szczyt bezczelności!!! Tylko kopa dać takiemu... - nie znoszę odgłosu pykania paznokciem o paznokieć, pstrykania, szczególnie kiedy miuszę tego wysłuchiwać w środkach komunikacji miejskiej i nie mogę uciec od tych dźwięków. Wrrr. - NIE ZNOSZĘ jak osoba która ze mną rozmawia napcha sobie całą buzię jedzeniem i do mnie przemawia, a także (o zgrozo) pluje tym jedzeniem mówiąc!!! Odpowiedz Link Zgłoś
metalwrona Re: irytujące dźwięki, powiedzonka i ludzkie zwyc 10.02.10, 13:59 Ja to w ogóle nerwowa jestem ;). W tramwajach irytuje mnie: -ciamkanie mi za plecami, czy to dziadków ze sztuczną szczęką (chyba temu ciamkają, co?) czy ludzi z gumą w gebie... no krówska normalnie! Da się żuć gumę kulturalnie, bez otwierania paszczęki! Czesto się wtedy odwraca i patrzę ze zmarszczonymi brwiami. Czasem skutkuje ;) -szarpanie za oparcie mojego krzesełka przy siadaniu -jazgotliwe gadanie przez telefon... Nie mam ochoty wysłuchiwac czyiś intymnych szczegółów! Ja konieczne rozmowy załatwiam szybko, treściwie... -Kiedy ktos mówi przez telefon "jadę w tramwaju". RANY!!! On w tym tramwaju siedzi albo stoi a nie jedzie! -Jak ktoś próbuje na mnie wymusic miejsce do stania. nie lubię się przesuwac np. od drzwi jeżeli niedługo wysiadam W sklepach: -przytulacze kolejkowe, tak jakby od tego przytulania było szybciej -wpychacze kolejkowe: bo ja tylko jedną rzecz zapytac/kupic/załatwić; ja tez kurcze z drobnostka stoje w tej kolejce cierpliwie! Ogólnie: -mlaskania, siorbania itp Odpowiedz Link Zgłoś