krzelop 14.03.02, 02:08 -mama, kup mi pistolet -nie! nie kupie ci pistoletu -kup mi, bo powiem babci ze calowalas tate w siusiaka! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Hamster Re: autentyk z autobusu IP: 195.117.18.* 14.03.02, 14:30 Tato !!! Kup mi lego !!! Nie! Tato kup!!! Nie kupie ci !!! Bo powiem mamie ze sikales w nocy do zlewu!!! Na nastepnym przystanku ze wstydu czerwony jak burak tatus obuscil autobus wraz z synkiem Odpowiedz Link Zgłoś
lakris Re: autentyk ze sklepu 14.03.02, 16:38 poprosze ten pomaranczowy orange, poprosze ten cytrynowy lemon... swojego czasu chodzila sobie wlasnie taka kobieta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bona Re: autentyk ze sklepu IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.03.02, 18:15 Byłam świadkiem takiej rozmowy: Klientka-Poproszę pół kilograma cukru! Ekspedientka- Niestety, proszę pani, cukier sprzedajemy w kilogramowych torebkach. K- To poproszę pół torebki! E- Ale my cukru nie rozważamy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marten Re: autentyk ze sklepu IP: *.wshe.lodz.pl 16.03.02, 15:39 a to? w sklepie poprosze ten sok pomaranczowy to nie jest sok prosze pani tylko "dżus" Odpowiedz Link Zgłoś
isis! Re: autentyk ze sklepu 17.03.02, 23:02 W latach 80-tych: Klientka w drogerii: -poproszę perfumy "Lady" (lejdi) Ekspedientka: -nie mamy takich. K: - są, przecież widzę. E: - które to? K: - te granatowe, lejdi. E: - Aaaaaaaaa, LADY !!! (lady) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mefistofel Re: autentyk ze sklepu IP: 62.233.241.* 12.11.02, 21:13 to mnie sie autentycznie zdarzyóło cos podobnego w trakcie szkoły sredniej w bibliotece (sic!)a podobno tam wykształceni ludzie pracuja... a było to tak: Wchdzę i pytam czy jest "Dzuma" Camusa (Kami) a bibliotekarka mi na to : KOGO? ja że Camusa (Kami) a ona po jakims czasie: Acha Camusa (Camusa) takie to wykształcone i znajace literature babsko pracowało w tej bibliotece Odpowiedz Link Zgłoś
kathmandu Re: autentyk ze sklepu 02.04.04, 16:43 Już pare lat temu kiedy jeszcze manga niebyła popularna w polsce poszedłem kupić w sklepie pismo "Kawaii" i kiedy spytałem się onie dostałem odpowieć ze niema kawy i :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kana Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.05, 22:44 W wypożyczalni video:- czy jest "requiem (rekwiem) dla snu"? - a jak ten tytuł brzmi po polsku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwuśka Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 18:28 MIałam taką historię w kiosku: Ja: Jest "Teraz Rock" Kioskarka:Teraz Rok? Na ten rok czy ubiegły? Musiałam jej przeliterować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bzdajaja Re: autentyk ze sklepu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.06, 14:56 Nie ,,odpowieć'' tylko odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
mathew222 Re: autentyk ze sklepu 01.06.10, 11:28 Świetna opowieść ! Bardzo śmieszna i zapewne autentyczna jak nasz portal E-advert Odpowiedz Link Zgłoś
akle2 Re: autentyk ze sklepu 24.09.10, 01:09 kathmandu napisał: > Już pare lat temu kiedy jeszcze manga niebyła popularna w polsce poszedłem > kupić w sklepie pismo "Kawaii" i kiedy spytałem się onie dostałem odpowieć ze > niema kawy i :D Ach, ja kiedyś chciałam batona Mars a podali mi papierosy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ks Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.04, 11:59 mam podobne doświadcznia z biblioteki: ja:czy są 'Lochy Watykanu'Gide'a? (żida) bibliotekarka: O żydach cos będzie ale o lochach watykanu rczej nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alpepe Re: autentyk ze sklepu IP: *.dabnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.04, 17:49 poszłam wypożyczyć "Czarodziejską górę", a pani w bibliotece osiedlowej: proszę zobaczyć w dziale DZIECIĘCYM!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alpepe jeszcze o aptekarkach IP: *.dabnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.04, 17:56 ostatnio w aptece kupowałam dla dziecka szczepionkę na Hib (Hameophilus influenza się to jakoś tak pisze - chodzi o bakterię, która wywołuje m.in. bakteryjne zapalenie opon mózgowych, krtani,itp.). Aptekarka: ta szczepionka to na HEMOFILIĘ? Ja:?... Ona: no, na hemofilię. Ja, po dłuższej chwili, kiedy zajarzyłam, że mam do czynienia z głupią: nie, na Hib, taką bakterię, co posocznicę wywołuje itd. Ona: No, pani doktor będzie przeciez badać dziecko, to zadecyduje, czy można podać ... Nie uwierzyła mi. Fajnie by było, gdyby na hemofilię były szczepionki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: jeszcze o aptekarkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 10:40 Ratunku!!!! co to była za apteka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Water Proof Re: jeszcze o aptekarkach IP: *.icpnet.pl 28.08.06, 21:55 Poszłam do apteki po krople przeciw zapaleniu ucha środkowego. Aptekarka: Ale jak to? Ja: no, na taką chorobę, zapalenie ucha środkowego A: ale to jest tylko narząd równowagi Ja: to wewnętrzne A: (z miną pelną wyższości) to jest to samo! Ja: yyyy to poprosze kropelki na zapalenie ucha tak ogólnie Kupiłam i uciekłam, wyłam całą droge do domu. Nie ma ucha środkowego, jest tlko lewe i prawe! Odpowiedz Link Zgłoś
tadaam a co to za róznica... 31.08.06, 10:10 Gosciu przede mna prosi Loperamid. Aptekarz: noooo, nie mam Loperamidu akurat, ale mam Loratan. To poproszę. PS Loperamid - sraczka, Loratan - alergia. Ale co tam.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aneciak Re: a co to za róznica... IP: *.chello.pl 25.06.08, 02:01 Odnośnie Loperamidu to przypomniała mi się sytuacja jak cierpiałam na zaparcia i poszłam do apteki i mówię co jest grane, ze coś chcę jakiś syrop czy coś co mi pomoże... babeczka w aptece poleciła mi ów LOPERAMID...wzięłam. Po przyjściu do domu zabieram się za ten specyfik i całe szczęście, że przed użyciem leków czytam ulotki i co widzę.... jest to lek na zatrzymanie biegunki....a co tu u mnie zatrzymywać? Miało popędzić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bratpita Re: a co to za róznica... IP: 46.113.100.* 29.11.10, 12:59 Miałem na studiach kolegę, który dostał rozwolnienie. Poszedł do apteki i mówi: "Poproszę coś na rozwolnienie." Dostał leki ... Trzy dni nie mogliśmy go z ubikacji wyciągnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klient Re: jeszcze o aptekarkach IP: *.gprs.plus.pl 24.06.08, 19:47 Mulat kupuje w aptece całą listę leków, schorzenie widać ciężkie, oczywiście tak specjalistycznych leków ciężko dostać, a farmaceutka zamiast zamówić próbuje wcisnąć jakiś zamiennik. Problem w tym, że mulat słabo po polsku. Próbuje znaleźć słowo, ale nie wychodzi, więc po angielsku podaje, z kolei farmaceutka nie rozumie. I tak się to wlecze, w pewnym momencie farmaceutka zwraca się nawet nie próbując ściszać głosu mówi to następnej klientki: "Ale to śmiesznie jak ktoś nie rozumie polskiego prawda?" Uśmiały się obie panie z biednego mulata, a ja musiałem się wstydzić za polskie farmaceutki zachodząc w głowę na której medycznej puszczają bez języka. Odpowiedz Link Zgłoś
thorgal_aegirsson Re: jeszcze o aptekarkach OT 24.07.08, 23:17 Gość portalu: klient napisał(a): > Mulat kupuje w aptece całą listę leków, schorzenie widać ciężkie, > oczywiście tak specjalistycznych leków ciężko dostać, a farmaceutka zamiast > zamówić próbuje wcisnąć jakiś zamiennik. (...) Na pewno chciałeś/aś użyć zwrotu "wcisnąć zamiennik"? To dość pejoratywne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maya Re: jeszcze o aptekarkach IP: *.128.75.194.static.crowley.pl 19.08.09, 12:31 Oto dlaczego nie należy zostawiać stażystek na niedzielne dyżury: Poszłam kupić test ciążowy, myślę - przy okazji się dopytam, jak to jest z tymi fałszywymi wynikami, bo pewności nie mam. Pytam więc, dziewczę wyłazi ze skóry, podaje procentową czułość testu, kombinuje i w końcu wykombinowała: - Bo one wykrywają hemoglobinę w moczu! Wryło mnie tak, że nie sprostowałam, że nie potrzeba mi testu na krwotoczne zapalenie pęcherza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaan Re: autentyk ze sklepu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.10.04, 12:49 W latach wczesnych 90: Kobieta w sklepie muzycznym: -Czy dostane kasetę Kim Wilde (wilde) Ekspedientka: -Kim Wilde? (łajd) -Nie, Kim Wilde! (wilde) Jakiś czas nie mogły dojść do porozumienia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Re: autentyk ze sklepu IP: *.acn.waw.pl 27.11.10, 16:25 Wlasciwie to ekspedientka powinna po prostu podac plyte i zapytac czy o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
lilarose Re: autentyk ze sklepu 06.07.05, 12:50 Słyszałam o takiej scence w bibliotece: Facet: Czy jest książka "Mężczyzna władca kobiet"? Bibliotekarka: Fantastyka piętro wyżej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torpeda Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 18:41 raz dla jaj w sklepie calowdobowym wlozylam glowe w okienko wymieniam liste zakupow dodalam na koncu ... no i jeszcze prosze chrupki qu.. (curly) pani ekspedientka z niesmakiem spojrzala na mnie i fuknela - to nie sa qrwy tylko KURY (prawiglowa wym. kerli( :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torpeda Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 18:44 no i jeszcze akcja ze sklepu. mamusia z 6 - letnim synkiem w sklepie. synun bardzo plakal ze cos tam chce na co wielkiego serca sprzedawca podaje chlopczykowi lizaka. ten oczywiscie banana na twarzy wywalil natomiast mamusia - no i co sie mowi synku? .. na co synek - dziekuje ci chu.. hmmm, sprzedawca zalapal podkowe a mamusia buraka na lico po czym z synkiem za reke wystrzelila ze sklepu :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: forumowicz Re: autentyk ze sklepu IP: 81.210.81.* 02.11.07, 13:13 Jechałam pociągiem i na pewnej stacji dosiadła się pani z ok 5- letnią dziewczynką.W przedziale oprócz mnie siedziała młoda dziewczyna i profesorek z okularami.Nagla 5-letnia dziewczynka zaczęła mówić do siebie słowo: ch..j, ch..j, ch..j...itd.Po 5 minutach zażenowany prof. wyszedł a mała dziewczynka na koniec skwitowała: "A ch..j z nim!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
penicylina81 Re: autentyk ze sklepu 03.11.07, 10:58 Kiedyś w wiejskim spozywczaku facet robi zakupy.Były dość duże, tak że ekspedientka zastawiła nimi całą ladę.Klient nagle wywala tekst: A gdzie torba?- nastepnie łapie się za krocze i mówi: Aha, ta nie służy do pakowania! %-) Bez komentarza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagoda Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 21:12 lilarose napisała: > Słyszałam o takiej scence w bibliotece: > Facet: Czy jest książka "Mężczyzna władca kobiet"? > Bibliotekarka: Fantastyka piętro wyżej! buahahahaha dawno śie tak nie usmiałam... brawo dla pani bibliotekarki Faceta trzeba trzymać krótko... najwyżej rok :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klient Re: autentyk ze sklepu IP: *.gprs.plus.pl 24.06.08, 20:06 Lubisz, jak często zmienia Ci się kolor maski samochodu pod plecami? Odpowiedz Link Zgłoś
dirtymartini Re: autentyk ze sklepu 17.01.09, 20:57 :) U mnie było podobnie z "Kubusiem fatalistą..." Pani bibliotekarka stwierdziła, że nie mają tej pozycji Mille :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bibliotekarka Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.09, 12:15 Ja znam gigantów, którzy przychodzą i chcą wypożyczyć, np. Medaliki, streszczenie ABC Orzeszkowskiej i Jądra w ciemności. My też czasami mamy ubaw, nie tylko ze swoich gaf:) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inteligent Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 14:09 przed maturą (nową) szukałam filmów które umieściłam w bibliografii pracy z języka polskiego. wchodzę do wypożyczani i pytam o kilka bardzo znanych filmów (broń Boże nowości!!!)-"Joe Black", "Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową", "Psy" itd. Nic nie ma.... lekko zniesmaczona pytam a czy jest może "KRÓTKI FILM O ZABIJANIU" ? Ten sam jakże inteligentny i obeznany w filmach pan po chwili namysłu pyta mnie i rozglądaniu się po półkach pyta mnie- "NO ALE KRÓTKI, TO ZNACZY ILE ON MA TRWAĆ? TAK Z PÓŁTOREJ GODZINY, DWIE?" Myślałam że padnę tam z "wrażenia", do tej pory jestem w szoku, nie spotkałam jeszcze aż tak kompetentnej osoby.... :) Odpowiedz Link Zgłoś
deviem4 Re: autentyk ze sklepu 10.12.14, 17:48 Szef poprosił mnie o jakiś dobry żart Ja: Nie mogę, jestem zajęty. Szef: Hahaha zaj****sty, dawaj jeszcze jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dee Re: autentyk ze sklepu IP: *.mckinsey.com 21.09.06, 16:54 A mnie bibliotekarka zasugerowala ze 'Archipelag Gulag' powinnam szukac w sekcjii geografii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reader Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 21:24 a mnie pani w sklepie z książkami (bo księgarnią tego się nie odważę nazwać) zaproponowała kiedyś, żebym poszukał książki Pawła Huelle pt. "Mercedes Benz" w dziale motoryzacyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
marcelkinka22 Re: autentyk ze sklepu 12.11.06, 19:52 w supermarkecie dział warzywny. klientka kładzie na wagę grejpfruty(czy jak tam to sie pisze) ekspedientka na to czy żółte czy różowe-ok mogla nie poznać nastepnie klientka kladzie fasolke szparagowa żółtą ekspedientka na to przepraszam a co to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: autentyk ze sklepu 27.10.10, 22:47 Nauczycielka mojego syna (polonistka) nie rozróżniała brukselki od brokuła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: braat1 Re: autentyk ze sklepu IP: *.chello.pl 05.11.06, 22:11 > A mnie bibliotekarka zasugerowala ze 'Archipelag Gulag' powinnam szukac w > sekcjii geografii Wiesz, jesli ta sama bibliotekarka ustawiala te ksiazki na polkach, to chyba wie gdzie ja postawila :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: autentyk ze sklepu IP: 217.30.157.* 16.10.07, 16:50 w sklepie samoobsługowym, na zakupach razem z moją koleżanką. to co miałyśmy kupić wrzuciłyśmy do koszyka i poszłyśmy do kasy zapłacić za towar. mojej koleżance się przypomniało w ostatniej chwili że nie wzięła chleba wiec powiedziała do kasjerki "i jeszcze chleb poproszę". dodam, że był to sklep samoobsługowy i chleb na jego drugim końcu a mimo wszystko Pani poszła po ten chleb. jak się zorientowałam o co chodzi to pękałam ze śmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klient Re: autentyk ze sklepu IP: *.gprs.plus.pl 24.06.08, 20:09 Śmieszy Cię czyjaś uprzejmość? Tak mało jest użytecznych ekspedientek, a te które jeszcze się utrzymały są wyśmiewane. Odpowiedz Link Zgłoś
ambjutiful drugi autentyk z biblioteki 25.08.04, 18:22 Biblioteka Miejska w pewnym małym mieście... Wchodzę i pytam: - Czy dostanę coś Camusa (wymawiam "kami") poza "Dżumą"? Pani bibliotekarka po chwili namysłu przynosi mi dużą książkę z żabką na okładce, tytułu nie pamiętam nawet, ale autor był Kami jakiś tam :))) Wpadłam w histerię śmiechową wtedy... :)) To tak a propos tych kami... PS> Może ktoś z Was pamięta takiego pisarza o nazwisku Kami, bo ja żałuję bardzo, że nie zapamiętałam, co to było... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fred Re: drugi autentyk z biblioteki IP: 213.77.96.* 13.09.04, 08:00 KAmi napisal m. in. taki zbiorek opowiadan pt. Zielone dziecko. Przepyszne!! Odpowiedz Link Zgłoś
mara_76 całkiem nie na temat- dowcip taki 16.08.05, 16:38 A kuk (ty juz wiesz o co chodzi prawda ?) Odpowiedz Link Zgłoś
arki007 Re: autentyk ze sklepu 20.10.06, 21:47 sieroto nie wiesz ze to Kamus napisal Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: autentyk ze sklepu 28.05.10, 21:22 Gość portalu: mefistofel napisał: > to mnie sie autentycznie zdarzyóło cos podobnego w trakcie szkoły sredniej w > bibliotece (sic!)a podobno tam wykształceni ludzie pracuja... > a było to tak: > Wchdzę i pytam czy jest "Dzuma" Camusa (Kami) > a bibliotekarka mi na to : KOGO? > ja że Camusa (Kami) > a ona po jakims czasie: Acha Camusa (Camusa) > takie to wykształcone i znajace literature babsko pracowało w tej bibliotece Wiesz, Dzumę napisał Camus (Kami), ale Dzuma jest Camusa (Kamisa) Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: autentyk ze sklepu 22.03.03, 23:36 isis! napisał(a): > W latach 80-tych: > Klientka w drogerii: > -poproszę perfumy "Lady" (lejdi) > Ekspedientka: > -nie mamy takich. > K: - są, przecież widzę. > E: - które to? > K: - te granatowe, lejdi. > E: - Aaaaaaaaa, LADY !!! (lady) Z tej samej :parafii", zasłyszane osobiście: "Ktory serek? A, PAPYLON!" (dla niewtajemniczonych: były kiedyś takie polskie podróbki camemberta pt. "papillon", po franc. "motyl". Inny kwiatek: "To nie są herbatniki, to są BURE PETITY" (ponoć autentyczne, ze sklepu na Mazurach) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: autentyk ze sklepu IP: 213.241.41.* 25.07.03, 11:26 mary_ann napisała: > isis! napisał(a): > > > W latach 80-tych: > > Klientka w drogerii: > > -poproszę perfumy "Lady" (lejdi) > > Ekspedientka: > > -nie mamy takich. > > K: - są, przecież widzę. > > E: - które to? > > K: - te granatowe, lejdi. > > E: - Aaaaaaaaa, LADY !!! (lady) > > > Z tej samej :parafii", zasłyszane osobiście: "Ktory serek? A, PAPYLON!" > > (dla niewtajemniczonych: były kiedyś takie polskie podróbki camemberta > pt. "papillon", po franc. "motyl". > > Inny kwiatek: "To nie są herbatniki, to są BURE PETITY" (ponoć autentyczne, ze > sklepu na Mazurach) Bure Petity zagościły też w literaturze - "Wakacje" Putramenta, choć całkiem możliwe, że autentyczne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata Re: autentyk ze sklepu IP: *.77.classcom.pl 06.04.07, 15:52 BEURRE PETIT !!!!!!! a jeszcze lepiej les petits beurres.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lula Re: autentyk ze sklepu IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.06.08, 17:07 A propos "burych petitów" - mój tato w dzieciństwie tak nazywał te herbatniki i mnie też nauczył tej nazwy. Jeszcze do niedawna myślałam, że "bure petity" i małe maślane ciasteczka to całkiem różne rzeczy. Zastanawiało mnie tylko, ze po francusku ich nazwa tak podobnie brzmi do polskich "burych petitów".... :) Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinka_123 Re: autentyk ze sklepu 07.11.12, 18:21 W sklepie książka Pana Kaczyńskiego leżała w dziale FANTASTYKA. Odpowiedz Link Zgłoś
sneer70 Re: autentyk ze sklepu 13.08.03, 20:49 coś podobnego autentyk! "poproszę brawo gril..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: autentyk ze sklepu IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.48.* 17.09.03, 01:25 sneer70 napisał: > coś podobnego autentyk! > "poproszę brawo gril..." Dla mnie bomba. Swoją drogą mam problem w welu kioskach z kupieniem Marie Claire i gazetki Look. nie mają mari kler ani luka. Nie mają, mimo że na wystawie sterczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ew Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 16:48 Gość portalu: kasia napisał(a): > sneer70 napisał: > > > coś podobnego autentyk! > > "poproszę brawo gril..." > > > Dla mnie bomba. Swoją drogą mam problem w welu kioskach z kupieniem Marie > Claire i gazetki Look. nie mają mari kler ani luka. Nie mają, mimo że na > wystawie sterczy. No to sprobuj kupic Shape'a! Odpowiedz Link Zgłoś
bylystudent albo the Red 30.09.03, 13:53 Redy (juz spolszczona wersj) poprosze: -niebieskie, czy czerwone? A z tymi Camelami, ktore mi wyskoczyly jakos zle z winy komputera to bylo tak: -Poprosze [kamele majldy] na ladzie laduja lighty -Te pomaranczowe, nie [lajty] -A... toto, to sa [mildy] w kwadratowych nawiasach podano wymowe oryginalu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barracuda7110 Re: albo the Red IP: *.dsl.telepac.pt 20.05.05, 23:56 Spróbuj poprosić o czerwone lucky strike. Na 99% osoba przy ladzie zbaranieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: albo the Red IP: *.toya.net.pl 03.02.06, 22:25 albo o Gauloises :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakjajajka Re: albo the Red IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.06, 15:03 a to mild po ang wymawia się [majld]? Odpowiedz Link Zgłoś
free.woman Re: a Camele Mild? 02.04.05, 11:22 albo "WOŻE"? (papierosy Voque) I za ludowe Chiny nie zrozumie pani frankofonka jedna z drugą, że sobie życzę 'Vok', będzie mnie porawiać tak długo, aż zrezygnowana przytaknę, bo za mną już gromadzi się kolejka. Dorzucę jeszce korzystając z pobytu: Ja: - proszę Aqua Minerale (akwa minerale) Pani profesor ekspedientka: - Akła Minerale? Gazowaną? Ja: - Nie, proszę pani, akwa minerale i bez bąbelków. Pani profesor ekspedientka obraziła się i bez słowa podała mi butelkę, po czy odmurknęła: "dwa trzydzieści". A to na deser. Rzecz się dzieje w restauracji gdzieś w Polsce. Ja: - Czy mogę zamówić jakieś danie bezmięsne? Pani: - To znaczy? Ja: - Jakieś kluchy, albo ziemniaczki, surówka, jajko? Pani: - Może być rybka albo kurczak? Ja (w międzyczasie opadły mi ręce), pytam: - a Pani zdaniem ryba to roślina? Pani: - To może kurczak? Wzięłam kawę i batoniki, jak sobie ławto wyobrazicie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rod Re: a Camele Mild? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.05, 11:01 hehe, moja niedouczona szefowa takie pali i zanim się nauczyła poprawnie wymawiać to też mówiła `wożee`.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klara Re: a Camele Mild? IP: *.4web.pl 11.08.05, 23:01 To jest pikuś, w wakacje pracowałam w sklepie i co rok w wakacje przychodził tam facet i kupował takie cygaretki "George Sand" (długasne, ciemne, damskie fajki) A wiecie jak je nazywał? Poprosze Dźordże Sendki:))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psyholognistykutas Re: a Camele Mild? IP: *.crowley.pl 14.03.06, 15:41 Prowadziłem jakiś czas kiosk, to były oczywiście "wożee" albo "fożee", "wikeroje" lub "wiktory juniory" (Viceroy) i wiele innych kwiatków, które mi w tej chwili uleciały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: a Camele Mild? IP: 80.50.95.* 18.04.07, 14:28 gdzies na Kaszubach, wiejski sklepik, stoimy w kolejce, przed nami jakies Państwo, pani kupuje (taki paniusia), poprosze dwa plasterki szyneczki, zolty serek i dwie malagi, mloda dziewczyna nie zastanawiajac sie stawia na stole dwie butelki taniego wina "malaga" (miala tam tylko takich klientow), Pani spojrzala z wielka konsternacja i mowi, ale ja chcialam dwie czekoladki Malaga.. :D Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: a Camele Mild? 28.05.10, 21:38 Gość portalu: gość napisał(a): > gdzies na Kaszubach, wiejski sklepik, stoimy w kolejce, przed nami jakies > Państwo, No popatrz, przed wami jakieś państwo! A jakie ? Kanada? Francja? Jeśli kogoś poprawiasz, to sam nie rób błędów Mądraliński! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaaaaaaaaa Re: a Camele Mild? IP: 213.199.30.* 10.11.05, 00:52 Dorzucę jeszce korzystając z pobytu: Ja: - proszę Aqua Minerale (akwa minerale) Pani profesor ekspedientka: - Akła Minerale? Gazowaną? Ja: - Nie, proszę pani, akwa minerale i bez bąbelków. Pani profesor ekspedientka obraziła się i bez słowa podała mi butelkę, po czy odmurknęła: "dwa trzydzieści". NIE ROZUMIEM!!! W CZYM PROBLEM? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpaku Re: a Camele Mild? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 19:09 ale jak narazie to tylko slysze drwiny z osob, ktore nie maja obowiazku znac wszystkich jezykow swiata. Ciekawe gdyby, ktoras z szanownych Pan miala w ofercie sprzedazy cos z Chinlandu?? Odpowiedz Link Zgłoś
java84 Re: a Camele Mild? 18.08.06, 14:59 problem wlasciwie zaczal sie juz na etapie druku etykiet. otoż przymiotnik minerale jest wloski, a po wlosku woda to aCqua ,z C, czyta sie akła. natomiast pisane tak, jak na etykiecie AQUA bez c oznacza wode po lacinie, w ktorej przymiotnik minerale raczej nie wystepuje, przynajmniej w moim slowniku laciny go nie ma. chodzi o pomieszanie jezykow tudziez bledy w druku. Odpowiedz Link Zgłoś
java84 Re: a Camele Mild? 18.08.06, 15:01 zapomnialam najwazniejszego- po lacinie, jak i po niemiecku, q czyta sie jak kw, wiec aqua to akwa, jak to wymawiala tamta osoba w sklepie. zreszta jak slucham wypowiedzi B16 po wlosku, to on wlasnie, przez wplyw niemieckiego i laciny wymawia wloskie q jako kw, a nie kł, co dosc rzuca sie w uszy;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzon Re: a Camele Mild? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 20:36 chciałabym tylko nadmienic, że w łacinie nie wystepuje samo q, tylko z połączeniem z u, czyli qu, a to mozna czytac zarówno kw jak i kł(tzw.mową restytuowaną), a z tego co pamietam na etykietach tej wody jest napisane "aqua" wiec pani w sklepie też miala racje. Racją jest natomiast, że całosc "aqua minerale" jest polaczeniem łaciny i wloskiego. Po łacinie: aqua mineralis, po włosku: acqua minerale. Problem rozwiązany :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klient Re: a Camele Mild? IP: *.gprs.plus.pl 24.06.08, 20:01 za bardzo roztrząsacie się nad tą nazwą, jest to nazwa własna produktu, więc nie obowiązują jej zasady poprawnego pisania, czy komuś zabrania się noszenia nazwiska "Przeniczny"? to tak jak "pub pod lipą", będziecie się zastanawiać jakie dwa języki połączono (skoro drugi człon jest po polsku to może 'pub', a może jednak 'pab'), czy po prostu przeczytacie jak wam łatwiej? Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: a Camele Mild? 30.05.10, 18:50 Ta, pizzeria w Slubicach tez sie nazywa (nazywala?) Georgio, czyli hamerykanski + wloski = buracki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata2802 Re: a Camele Mild? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.06, 15:07 > Ja: > - Czy mogę zamówić jakieś danie bezmięsne? > Pani: > - To znaczy? > Ja: > - Jakieś kluchy, albo ziemniaczki, surówka, jajko? > Pani: > - Może być rybka albo kurczak? > Ja (w międzyczasie opadły mi ręce), pytam: > - a Pani zdaniem ryba to roślina? > Pani: > - To może kurczak? > Wzięłam kawę i batoniki, jak sobie ławto wyobrazicie. he he he znam to doskonale! a w Karaluchu na Krakowskim Przedmieściu jest na ścianie menu, w ktorym jest cały dział "dania bezmięsne" - na pierwszym miejscu w tym dziale jest ryż ze słoninką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mildesten Re: a Camele Mild? IP: *.energomontaz.pl 31.08.06, 10:43 To mnie gdzies w knajpie rozwaliło hasło "Kurczak po wegetariańsku" :)albo "Cheeseburger z serem". Odpowiedz Link Zgłoś
ilekobietamalat Re: a Camele Mild? 21.09.06, 12:47 karaluch to wybitne miejsce jesli chodzi o podawanie skladu;) jak sama nazwa wskazuje tam nawet kawa jest z miesem;> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: teeee Re: a Camele Mild? IP: *.aster.pl 25.03.07, 03:15 a te fajki to nie, przypadkiem, Vogue [woug]- moda, trend? tak jak w piosence madonny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maprin Re: a Camele Mild? IP: *.dsl.ip.tiscali.nl 03.01.08, 17:25 raczej [wog], z dlugim o, bo "en vogue" jest wyrazeniem francuskim... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: verita Re: a Camele Mild? IP: *.chello.pl 19.11.07, 12:56 po włosku aqua minerale to rzeczywiście [akła] minerale.. może znała wersję włoska a nie łacińską? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luca Re: a Camele Mild? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 04:14 mala wpadka, moze to zalezy od jezyka ale po wlosku na pewno wymawia sie (akła minerale, liscia oppure gassata) ;) nie ma jak to malaq wpadka, ale nikt z nas idealny nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
diablica_29 Re: autentyk ze sklepu 04.07.05, 20:00 ja próbowałam kupić Shape'a :) -poproszę Shape'a (szejpa) -nie mam czegoś takiego -jak to nie, przecież widzę, że jest -gdzie??? - no tutaj (pokazuję przez szybę) -aaa ale to jest proszę pani Shapi (nawet nie shape, tylko shapi :) Odpowiedz Link Zgłoś
nike_air_max Re: autentyk ze sklepu 30.08.06, 08:06 eeeee kiedyś było takie pismo dla pań Voutre Beaute czy jakoś tak. Teraz chyba już nie ma. Jak widziałem reklamy w telewizji gdzie wymawiali nazwe tej gazety od razu wiedziałem że tego nie da się kupić....... Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: autentyk ze sklepu 03.09.06, 02:25 nike_air_max napisał: > eeeee kiedyś było takie pismo dla pań Voutre Beaute czy jakoś > tak. bez "u" - Votre Beaute (wymowa: wotr bote). Nazywalismy to "Wytre buty" :) Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: autentyk ze sklepu 04.09.06, 12:50 tak tak... Auchan nazywają Oszołomem... w sumie nazwa pasuje jak ulał Odpowiedz Link Zgłoś
soyokaze Re: autentyk ze sklepu 04.08.08, 03:16 Słyszałem sporo takich kwiatków, częściej jednak dla przekory: Leroy-Merlin - liroj-merlin Jysk - dżysk Ikea - ikeja Geant - dżajant KFC - kaefce Castorama - ciastorama.. ;> Media-Markt - midia-markt itd., itp.... Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: autentyk ze sklepu 03.08.09, 09:04 My na JYSK mówimy Józek, swojsko :) Odpowiedz Link Zgłoś
gochalek82 Re: autentyk ze sklepu 28.05.10, 12:40 to ja dorzuce jeszcze Lewiatan - lędźwiatan ;) Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: autentyk ze sklepu 12.11.06, 17:40 anahella napisała: > nike_air_max napisał: > > > eeeee kiedyś było takie pismo dla pań Voutre Beaute czy jakoś > > tak. > bez "u" - Votre Beaute (wymowa: wotr bote). Nazywalismy to "Wytre buty" :) Była też kiedyś "Marie Claire" - w drukarni, gdzie to drukowano (pracowałem tam przez pewien czas) drukarze nie zawracali sobie głowy obcą wymową, lecz mówili po prostu "Maryśka" :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: autentyk ze sklepu IP: *.77.classcom.pl 06.04.07, 16:02 Votre Beauté ) peznie tak to bylo:) Odpowiedz Link Zgłoś
tuti Re: autentyk ze sklepu 03.10.03, 18:28 ani nie mieli - choc to dawno - 'el' (elle) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elokwencja encja Re: autentyk ze sklepu IP: *.26.184.martel.pl 01.11.07, 22:10 Ja swego czasu kupowałam miesięcznik "Cinema" (sinema), a pan w kiosku zawsze radośnie mnie informował: -Tak, tak, jest już nowa Cinema (czytane z miękkim "ć"). Ale muszę oddać sprawiedliwość, że po kilku miesiącach wyczuł, że coś jest nie tak i zapytał mnie, jak to się właściwie wymawia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qaz Bufet szkolny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.03, 21:24 Expedientka naszego bufetu trochę niedosłyszy. Kiedyś kolega poprosił o Schweppes Citrus Mix i dostał Twixa... A moja pra-ciocia (ciocia mamy) nazywa Mleczną Krainę: "Polskie Kindery" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Liberalny Re: Języki obce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.04, 23:17 A moze by tak w Polsce mówić po polsku i zamiast light / lajty / powiedzieć lekkie itd.W Polsce juz niedługo nie będzie polskich tytułów prasowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PG Re:napój IP: 193.0.73.* 06.07.05, 13:18 kiedyś w sklepie, dawno co prawda ale mam to do dziś w pamięci: napój 7 UP, pamiętacie? No i góral powiedział, poproszę ZUP i pani dokładnie wiedziała co podać... nieźle ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka74 Re:napój 17.11.05, 23:27 podobna historyjka. do hurtowni napojów przyszła babeczka, rozgląda się i mówi "poproszę 3 zupy". kumpel na to "ale my nie prowadzimy zup"....."jak to nie? stoi na półce" prawie umarlismy ze smiechu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ubawiłam_się Re:napój IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.05, 00:06 "kolekcja" napoi z serii 3..., np 3 cytryny, 3 pomarańcze itd. Wchjodze do sklepu i mówię: ja: Poproszę 3 razy 3 cytryny ekspedientka: a nie mogła bym pani wrzucić wszystkich w jedną torebkę? i....... sięga do skrzynki z cytrynami :) Później obie uśmiałyśmy się szczerze.... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AnkaW Re:napój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 01:31 ja kiedyś powiedziałam bratu jak jechał do sklepu, by mi wziął przy okazji 3 cytryny. mnie chodziło o napój, a on mi przywiózł 3 owoce. uśmialiśmy się nieźle. dla mnie było oczywiste nie wchodzić w szczegóły bo to bardzo popularny u mnie w domu napój. dodał jeszcze tylko 'tak się właśnie zastanawiałem po co ci aż 3 cytryny (owoce)". napoju nie dostałam, ale podumałam i wydumałam lemoniadę. Odpowiedz Link Zgłoś
janbg Re:napój 28.10.09, 14:58 Mój ojciec, z pełną świadomością do ekspedientki: - Butelkę cocacoli - Proszę pana, to c wymawia się jak k - kokakola - usłyszał - To jeszcze poproszę kilo kytryn :-) Odpowiedz Link Zgłoś
gochalek82 Re:napój 28.05.10, 12:45 ja: Poprosze 3 cytryny ekspedientka: te cytrynowe czy pomaranczowe? ja: no 3 CYTRYNY e: no ale pomaranczowe czy cytrynowe? (i tak w kolko az w koncu powiedzialam ze cytrynowe ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re:napój 28.05.10, 22:00 Gość portalu: ubawiłam_się napisał(a): > "kolekcja" napoi z serii 3..., np 3 cytryny, 3 pomarańcze itd. Wchjodze do > sklepu i mówię: > ja: Poproszę 3 razy 3 cytryny > ekspedientka: a nie mogła bym pani wrzucić wszystkich w jedną torebkę? i....... > > sięga do skrzynki z cytrynami :) > Później obie uśmiałyśmy się szczerze.... :) Taak? a nie powiedziała ci, ze mówi się "napojów"? No coś podobnego, taka głupia była? Odpowiedz Link Zgłoś
thorgal_aegirsson Re:napój-OT 30.05.10, 14:56 quba napisał: > Taak? a nie powiedziała ci, ze mówi się "napojów"? > No coś podobnego, taka głupia była? Trzy posty pod rząd i w każdym napinasz się tak, że zaraz Ci żyłka pęknie. Forum dla naprawiaczy świata jest gdzie indziej. :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaja Re:napój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 23:02 cos podobnego - dziewczyna mloda, wydawac by sie moglo obyta w sparwach jezykowych - poprosze jup! pol autobusu plakalo ze smiechu ale coz... kazdem sire moze zdarzyc Odpowiedz Link Zgłoś
sibiriaton Re:napój 22.01.06, 14:06 To mam lepsze.Moj kolega mowil na ten napoj SABADA, bo tak zrozumial w reklamie:D Ja go dlugo nie uswiadamialem:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lEn Re:napój IP: *.198.cgg.com 06.08.08, 19:31 jakis moj znajomy czytal to z niemiecka CUP :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joa Re:napój IP: *.bsh-bng-013.adsl.virginmedia.net 19.01.09, 20:37 heh, to widzę, ze to nie tylko mój kolega kupował ZUPA :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nijaki Re: Języki obce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 16:45 ja:poprosze sok pomarańczowy ekspedientka: podaje napój pomarańczowy j:ale sok prosilam nie napój e: o to moze ten tu jest napisane ORANGE to na pewno sok bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
nimajneb Re: Języki obce 11.08.05, 00:32 popieram! nie byłoby takowych problemów. Ludzie młodzi nie mają problemów z przyswojeniem obcojęzycznych nazw, ale starsi owszem! W końcu mieszkamy w Polsce i powinnińsmy doceniać nasz język. Bo w przeciwnym razie stanie się z nim to co z ukraińskim i białoruskim - powoli zostają wyparte przez rosyjski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mik_a Re: Języki obce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.05, 19:36 To prawda. Ale a propos POLSKICH tytułów gazet: W kiosku, panienka: Czy ma pan "Dziewczynę"? Sprzedawca: Mówiąc szczerze- aktualnie nie.../z błyskiem w oku/ Sympatyczne, no nie? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
java84 Re: Języki obce 18.08.06, 15:04 z tej samej serii, stary dowcip, niedawno moj maz znecal sie nad pania w kiosku. -Ma pani głos? -Tak. [Głos Wielkopolski, gazeta poznanska z ogloszeniami o prace w duzej ilosci]. -To niech pani zaspiewa!!! chamstwo, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ki Re: Języki obce IP: *.acn.waw.pl 29.10.09, 19:57 W kiosku za dawnych czasów Koleżanka podchodzi i mówi bez żadnych wstępów": - "Jestem"! Pani patrzy na nia i mówi: - No to co? Odwagi, nadszedł czas działania! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elokwencja encja Re: Języki obce IP: *.26.184.martel.pl 01.11.07, 22:34 Mam podobnie, gdy pytam w kiosku, czy jest "Twoje dziecko", "Dziecko" albo "Rodzice";) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: choco Re: Języki obce IP: *.net.pl 24.01.06, 12:14 moja babcia tez dużo rzeczy przekręca i np na TVN mówi "tewen" , na polsat "polsajt" a na Auchan poprostu auchan :P hiehie Odpowiedz Link Zgłoś
samwieszkimjestem Re: Języki obce 29.03.06, 18:19 w moich okolicach na Auchan wszyscy mówią Oszołom - i każdy wie o co chodzi :- ))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 737ng Re: Języki obce IP: *.va.shawcable.net 23.08.06, 20:04 Hm, jestes z Zielonej? :) K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: an Re: Języki obce IP: *.gb.net.pl 02.09.06, 13:23 w okolicach Tych też wszyscy wiedzą co to Oszołom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grubasek Re: Języki obce IP: *.zakoniczyn.net 11.09.06, 21:47 w Gdansku tez :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka sobie Re: Języki obce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 20:49 i w Płocku :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: purysta_zlosliwiec Re: Języki obce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 02:06 z tych? czy z tamtych? D. lp. Tychów pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
janfachowy Re: Języki obce 18.06.09, 13:48 Witam, Zdarzyło mi się to w Realu. Facecja niewinna taka: Rozmowa Wnuczka i Dziadka: Wnuczek: "Dziadku, dziadku! A kupisz mi ten sok z kalifornijskich pomarańczy"? Dziadek (mruczy pod nosem): "Z kalifornijskich, z kalifornijskich... Jakby to polskich pomarańczy nie było?!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sosna Polska mowa IP: *.satlynx.net 30.09.08, 14:06 Niedawno w sklepie: klientka- poproszę dziesięć bułeczków sprzedawczyni- dziesięć kajzerków? Albo jeszcze: poproszę tych ciastków Moja ciotka na sedes mówi "cedes", a na początku lat 90-tych, kiedy telewizja satelitarna była wielką nowością, słyszałam jak ktoś mówił "telewizja sanitarna". Odpowiedz Link Zgłoś
tbo5r Re: Języki obce 05.11.06, 23:14 u nas na Auchan mówią Auchmann albo wręcz Eichmann (Poznań) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oszolom Re: Języki obce IP: *.centertel.pl 17.04.07, 22:48 a u mnie w Poznaniu wiedza ze Auchan to oszołom :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wladzio Re: Języki obce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 01:26 babcie kolegi zmylił ten ptaszek w logo/napisie zamiast A widzi R, i gdzie ona jeżdzi? jezdzi do RU..A Odpowiedz Link Zgłoś
usmiecham-sie Re: Języki obce 06.01.08, 17:02 Moja babcia ma specyficzne podejście do nazw sklepów. Na Carrefoura mówi GREJFRUT. Geant(do niedawna jeszcze był w Krakowie) to DŻANT, a Lidl - DIL. :D Odpowiedz Link Zgłoś
bodomlake Re: Bufet szkolny 14.10.05, 16:26 Co do sklepiku szkolnego...poprosiłam kiedyś batona "chocapic" i dostałam cukierka Kopiko. Albo poprosiłam cole light w butelce i dostałam w puszce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natalka Re: autentyk ze sklepu IP: *.uwgda.gov.pl 25.10.06, 09:47 wez sie nie smiej. jak bylam mlodsza to kupowalam ta gazete i pozniej czytala ja moja bacia...i ona tez caly czas mowila brawo gril. pozdro dal babci Z. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malpa-w-czerwonym Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 21:02 kolezanka Polka, ktora jako dziecko wyjechala do Niemiec, na wakacjach w Polsce w kiosku prosila zawsze o bravo girl - wymawiane tak jak to sie pisze, nie jako gerl. kiedy ja zapytalam dlaczego tak mowi mimo ze uczy sie angola, odpowiedziala: myslalam, ze w Polsce tak to sie wymawia.. zawsze tak slyszalam jak stalam tu w kolejce po gazety ;) Odpowiedz Link Zgłoś
katsumi Re: autentyk ze sklepu 19.02.04, 10:02 Niestety to nie znak czasów. U Magdaleny Samozwaniec opisana jest sklepikarka sprzedająca banany marki "Fyfes". "Lilka Pawlikowska zajadała się bananami z równi z bobem, którego w lecie pożerała całe miski, twierdząc, że to jej pomaga w pisaniu, i co dzień chodziła do pobliskich sklepików kupować duże, okazałe banany, które nosiły etykietę "Fyfes". - Proszę o *Fajfsy* - rzekła kiedyś wchodząc do sklepu pana Milimimfkiera i wymawiając tę nazwę z angielska. - Coo? *Fyfesy*? - poprawiła ją kupcowa. - Nie ma dziś *Fyfesów*. Są za to morele. W kilka dni później Lilka z siostrą znów zjawia się w sklepiku. - Poproszę o banany *Fyfesy* - powiada, aby być lepiej zrozumianą. - Coo? *Fajfsy*? - poprawiła ją pani Milimifkierowa patrząc na nią z lekką wzgardą."(s. 175) A inna anegdota z tego samego miejsca ("Maria i Magdalena"): Jakiś Żyd namawia klienta, aby wszedł do jego sklepiku: -Ja mam wszystko, czego szanowny pan zechce i zażąda. U mnie nie ma - nie ma. Proszę, czym mozna słuzyć? U mnie jest wszystko... -Wątpię - odpowiada chłodno klient. Wątpię? Są "wątpię". Mojsie, gib her die Schachtele mit dem "wątpię"! Nie ma? Oj, jeszcze wczoraj były. Moze pan przyjdzie jutro, będą już świeżuchne "wątpię'. (s. 171) Nie mogę podać dokładnych namiarów bibliograficznych, bo moje wydanie jest baaaardzo stare i strona tytułowa (tudziez przedtytułowa i okładka) zaginęły w pomroce dziejów. Pozdrawiam, Katsumi Odpowiedz Link Zgłoś
agapaz Re: autentyk ze sklepu 25.08.04, 23:14 O tych "Fyfesach" , o ile pamiętam, Magdalena Samozwaniec pisała w "Zalotnicy niebieskiej". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusia Re: autentyk ze sklepu IP: *.autocom.pl 18.10.04, 20:25 Magdalena Samozwaniec "Maria i Magdalena". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vp Re: autentyk ze sklepu IP: 195.117.30.* 29.03.05, 19:09 > A inna anegdota z tego samego miejsca ("Maria i Magdalena"): > Jakiś Żyd namawia klienta, aby wszedł do jego sklepiku: > -Ja mam wszystko, czego szanowny pan zechce i zażąda. U mnie nie ma - nie ma. > Proszę, czym mozna słuzyć? U mnie jest wszystko... > -Wątpię - odpowiada chłodno klient. > Wątpię? Są "wątpię". Mojsie, gib her die Schachtele mit dem "wątpię"! Nie ma? > Oj, jeszcze wczoraj były. Moze pan przyjdzie jutro, będą już > świeżuchne "wątpię'. (s. 171) No i legenda rodzinna prysła. Mój śp. tatuś (stary lwowiak) opowiadał tę anegdotkę jako autentyczne wydarzenie, którego był świadkiem. Tyle tylko, że klientka w sklepie z tkaninami powiedziała do koleżanki "wątpię czy będzie..." a przysłuchujacy się Żyd sprzedawca wziął jakąś belę i zachwalał: proszę takiego "wątpie" nigdzie indziej nie ma... Drugie tego typu to właściciel sklepiku papierniczego rozmawiał z dawno nie widzianym znajmym i dialog brzmiał tak: -ja teraz handluję z papieżem (=handluje papierem) -jak to, tym w Rzymie? -a i w żymie, i w lecie Odpowiedz Link Zgłoś
tbo5r Re: autentyk ze sklepu 05.11.06, 23:21 ja znam anegdote rodzinną mechanika okretowego Gabrysia z Kołobrzegu. Pracowalismy kiedys razem i jak ktorys z nas pierdnal to mówil przepraszam albo nic, natomiast Gabrys puentował pierd okrzykiem "pisz pan złotówkę!" Kiedys wygadał sie jak to było: otóz jego dziadek, przedwojenny birbant z Kresów został kiedyś przyłapany przez granatowego policjanta kiedy po imprezce wracając do domu sikał w bramie Granatowy - Za załatwianie sie w miejscu publicznym wypisuję panu mandat w wysokosci piecdziesieciu groszy Dziadek - Pisz pan złotówkę. Bączka też puściłem Pozdro dla Gabrysia i holownika Lucek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pikaczu Re: autentyk ze sklepu IP: *.lanet.net.pl 05.01.08, 21:50 tbo5r napisał: > ja znam anegdote rodzinną mechanika okretowego Gabrysia z Kołobrzegu. > Pracowalismy kiedys razem i jak ktorys z nas pierdnal to mówil przepraszam albo > > nic, natomiast Gabrys puentował pierd okrzykiem "pisz pan złotówkę!" > Kiedys wygadał sie jak to było: otóz jego dziadek, przedwojenny birbant z > Kresów został kiedyś przyłapany przez granatowego policjanta kiedy po imprezce > wracając do domu sikał w bramie > Granatowy - Za załatwianie sie w miejscu publicznym wypisuję panu mandat w > wysokosci piecdziesieciu groszy > Dziadek - Pisz pan złotówkę. Bączka też puściłem > > Pozdro dla Gabrysia i holownika Lucek! urzekła mnie Twoja historia:):) Odpowiedz Link Zgłoś
uhl1 Re: autentyk ze sklepu 13.08.04, 17:27 w warzywniaku :"Czyzastalam . . salate?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielona holka Re: autentyk ze sklepu IP: *.tkchopin.pl 24.08.04, 13:04 początek 90-tych -poproszę 7 up (seven ap) -nieee ma , chyba nieee ma, booożena mamy coś takiego? odpowiedz bożeny -takie zielone w lodówce... -a to trzeba było od razu że siedem u-pe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paulo Re: autentyk ze sklepu IP: 212.160.172.* 17.09.04, 14:41 to ja słyszałem lepsze: koleś kupuje pomidorki, sałate i na koniec mówi: i jeszcze ZUP. Pani: Jaki ZUP? Koleś: no ten z lodówki Pani: aaaa.... 7 up! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xemxija Re: autentyk ze sklepu...7up IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 27.01.05, 15:45 to ja slyszalam, jak nastepuje: -poprosze 7 up! -coo? -no napoj, ten zielony, z napisem, kurde, siedem up! -Goska!! My mamy jakis napoj "siedem zup"???!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta 7up IP: *.aster.pl 20.05.05, 23:36 u mnie w sklepie ten napój nazywał sie "JUP", pani sklepowa zasugerowala się chyba tą siódemką bez kreseczki... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nijaki Re: 7up IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 16:52 poprosze trzy cytryny(taki napój gazowany jest) pani 3 cytryny na wage nie , taki napoj pani "aaaaaaaaa" i jeszcze trzy pomarańcze(taz napoj) pani trzy pomarancze na wage nie takie a pani "prosze ze mnie nie zartowac" a pod nosem ma cala batalie napoji z seri"3...." Odpowiedz Link Zgłoś
frred 3 Cytryny 08.07.05, 02:07 Kiedyś kupiłem ten napój... a po chwili sprzedwaczyni dogoniła mnie na ulicy z 3 cytrynami, za które mi policzyła:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: 3 Cytryny IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.05, 00:15 napisałam to już troszke wyzej, ale tu jest seria na ten temat, więc wkleję jesszcze raz....:) "kolekcja" napoi z serii 3..., np 3 cytryny, 3 pomarańcze itd. Wchjodze do sklepu i mówię: ja: Poproszę 3 razy 3 cytryny ekspedientka: a nie mogła bym pani wrzucić wszystkich w jedną torebkę? i....... sięga do skrzynki z cytrynami :) Później obie uśmiałyśmy się szczerze.... :) Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: 7up 23.06.08, 12:18 Gość portalu: nijaki napisał(a): a pod nosem ma cala batalie napoji z seri"3...." napojów ! napojów ! napoi to Kaśka krowe Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: 7up 24.06.08, 19:54 quba napisał: > Gość portalu: nijaki napisał(a): > > a pod nosem ma cala batalie napoji z seri"3...." > > > > napojów ! > napojów ! > napoi to Kaśka krowe > > Kiedyś widziałem taki napis "HURT NAPOJI" i długo zastanawiałem się, co to znaczy. Nawet wpadłem na pomysł, że to chyba jakieś japońskie nazwisko :) Odpowiedz Link Zgłoś
kade82 Re: autentyk ze sklepu 24.12.05, 13:17 Na rynek weszły napoje 'Hoop'. Tata wysłał mamę do sklepu po [hup], ambitnie wypowiadając nazwę z angielska. Mama w sklepie nie mogła nic takiego znaleźć, poprosiła nawet sprzedawczynię o pomoc! Razem szukały cuda o nazwie 'Hup', ale znależć nic takiego się nie udało... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: apja Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.05, 18:13 Mój.M : proszę maszynki jednorazowe. Pani w kiosku: Nie ma M: Przecież widzę że są P: Nie ma to są Gilette ( tak jak widzicie tak powiedziala). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: left Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 12:48 - Czy to wino jest słodkie? - Tak, przecież pisze "white" (zapisałem zgodnie z wymową) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: keri Re: autentyk ze sklepu IP: 194.146.120.* 25.03.07, 17:13 plac targowy, rozkładany stolik, na nim dość monotonny asortyment: żyletki. Z przodu przyczepiony jest kawałek szarego kartonu z napisem : ŻELETKI. Odpowiedz Link Zgłoś
wypasiona_foczka curry 04.02.06, 16:45 -...a i jeszcze poproszę przyprawę CURRY (kary) - nie mamy - ale ja widzę, tam, na półce.. - aaaaa.... CURRY (curry), proszę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komorowa Re: autentyk ze sklepu IP: *.dip.t-dialin.net 18.04.07, 13:23 usmialam sie, bo mialam podobnie i nie bylo to w latach 80 ale pod koniec 90 i to w duzym miescie. Ja: Poprosze 7up sprzedawca(mlody chlopak): slucham? ja:7up, tam stoi, obok pepsi sprzedawca: patrzy, patrzy....aaaaaaaaa !!!! zup!!! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
neop1 Re: autentyk ze sklepu 08.09.07, 10:06 Lata 60-te. W sklepach prezerwatywy marki " Ultra" , jest również farbka do prania marki "Ultramaryna" (bardzo trudna do zdobycia0 Klientka, młoda kobieta: - Jest ultramaryna. Sprzedawca - Ultra jest, Maryny nie ma. Autentyczne Odpowiedz Link Zgłoś
isis! Re: autentyk ze sklepu 17.03.02, 23:04 I jeszcze takie: Koleżanka szła ze mną na zakupy i opowiadała o swoich kłopotach z zębami, dentyście i takich tam nieprzyjemnych zębowych sprawach. Weszłyśmy do sklepu 1001 drobiazgów po koszyczek do włosów (nakładany na kok). Koleżanka: "Czy są koszyczki do zębów?" Ekspedientka przeżyła szok. Wybałuszyła gały i odparła: "To jest sklep 1001 drobiazgów, ale koszyczków na zęby nigdy nie mieliśmy." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maa Re: autentyk ze sklepu IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.03.02, 21:09 Lata 80-te, Gdańsk, sklep z pamiątkami na Długim Targu. Okres przedświateczny (Boże Narodzenie). Do sklepu wkracza Wietnamczyk z kolegą, rozgląda się niepewnie. Widać, że chce o coś poprosić, ale się waha. W końcu ekspedientka z uśmieszkiem: -Czego pan sobie życzy? Na obliczu Wietnamczyka odmalował się znaczny wysiłek, widać było trybiki obrabiające dane, wreszcie z tryumafalnym uśmiechem wypalił: - Siśkiego najlepsiego!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 14:44 A to bardzo sympatyczne :):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żołędź Re: autentyk ze sklepu IP: 80.54.254.* 11.11.06, 22:07 chłopak do ekspedientki" po ile są pączki" ona na to "po złotówce" - to poproszę szneka Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: autentyk ze sklepu 30.09.03, 12:54 Gość portalu: marten napisał(a): > a to? > w sklepie > > > poprosze ten sok pomaranczowy > > > to nie jest sok prosze pani tylko "dżus" > nielogiczne, jesli powiedziala :to nie jest sok prosze pani tylko "dżus" to powinna byla powiedziec "to nie jest sok prosze pani tylko juice", a jeśli powiedziała dżus, to znaczy, że wiedziala co mówi Odpowiedz Link Zgłoś
jacklosi Re: autentyk ze sklepu 11.08.04, 14:36 Jeżeli się zna wymowę, to jeszcze nie znaczy, że zna się znaczenie JK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 12:51 Nie błysnąłes teraz tym komentarzem człowieku !! Chodzi o sens, a nie o pisownie ! no chyba ze chciałes sie pochwalic swoja biegłością j. angielskiego :D Buziaczki :* Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomcioo piwo z sokiem IP: 62.87.185.* 04.09.07, 13:57 w czechach w kanjpce znajoma chciala sie napic piwa z skoiem, kelner patrzyl dlugo o co jej chodzi, poczym przyniosl piwo i "dzus pomaranczowy" w osobnej szklance!!! wszystky sie smiali a kelner jeden tylko nie wiedzial o co chodzi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pan_i_wladca_mx Re: piwo z sokiem NO WLACHA.. 24.09.08, 13:48 Gość portalu: tomcioo napisał(a): > w czechach w kanjpce znajoma chciala sie napic piwa z skoiem, > kelner patrzyl dlugo o co jej chodzi, poczym przyniosl piwo i "dzus > pomaranczowy" w osobnej szklance!!! > > wszystky sie smiali a kelner jeden tylko nie wiedzial o co chodzi!!! bo Polacy sa znani z tego, ze jako jeden z nielicznych narodow pija piwo z sokiem, oczekujesz ze w panstwie gdzie sie piwo szanuje ktos zrozumie taka fanaberie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polka w czechach Re: piwo z sokiem IP: 194.213.199.* 07.08.09, 12:16 śmiali się chyba tylko Polacy, bo Czesi to raczej patrzyli y grozą i zażenowaniem na takie barbarzyństwo Odpowiedz Link Zgłoś
dibi.niami Re: autentyk ze sklepu 28.06.04, 15:58 W sklepie spożywczym, w którym sprzedawała mama mojej koleżanki. Przychodzi chłopak i mówi: poproszę FARÓG. M.K: słucham? Ch: FARÓG! M.K.: A twaróg.... Ch.: no mówię.... M.K.: a jaki ty ten twaróg chciałeś? Ch. a ja nie wiem... M.K.: no dobrze. A z czym go będziesz robił? Ch: no jak z czym - z gagaretką! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielona holka Re: autentyk ze sklepu IP: *.tkchopin.pl 24.08.04, 12:59 -poprosze napój cytrynowy -nie ma -ale widzę, że jest -gdzie? -no tam... -to nie cytryna to lemon, ma być? Odpowiedz Link Zgłoś
szch69 Re: autentyk ze sklepu 01.01.05, 20:43 Sklep kolo Piotrkowa Trybunalskiego. Wchodze i mowie: "poprosze jakis napoj niegazowany". Sprzedawczyni: "Jest tylko pomarańczowy i [orange]" :) Przeczytala po polsku O R A N G E :) Odpowiedz Link Zgłoś
oshin.ka Re: autentyk z HURTOWNI RYB 04.01.05, 01:53 Klientka pyta: - Czy te karpie są żywe? - Tak. (karpie pływają, ruszają pyszczkami, trzepoczą ogonkami itp. itd.) - Ale czy są świeże??? Bez komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnes Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 16:07 -Czy jest napój pomarańczowy? -Nie, jest tylko orange. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kana Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.05, 22:41 Głuchołazy, mały sklepik: Ja:Poproszę oranżadę Pani przynosi czerwoną. A ja nie lubię. Więc. Ja:ale poproszę pomarańczową Pani: Będzie taka jaką dałam... Rok pożniej ten sam sklep: Ja: Poproszę oranżadę pomarańczwą Pani: Nie ma pomarańczowej. jest tylko oranż...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majkel Re: autentyk ze sklepu IP: *.devs.futuro.pl 22.08.06, 15:26 Witam, Jest do wygrania darmowy WEEKEND DLA DWÓCH OSÓB, W FAJNYM HOTELU W BIAŁOWIEŻY, wystarczy tylko wejść na stronę www.tvmarket.pl/basketball/ i zagłosować na zwycięzcę Mistrzostw Świata w Koszykówce w Japonii! Odpowiedz Link Zgłoś
marik_a Re: autentyk ze sklepu 21.09.06, 12:22 powiedziane z pełną premedytacją i szybko - poprosze fafkulce - yyy nie ma, chyba??? dezodorant Fa w kulce ;] Odpowiedz Link Zgłoś
glorification Re: autentyk ze sklepu 12.09.10, 13:13 Czym się różni wibrator od szefa? Szef to prawdziwy ch..! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mar Re: autentyk z autobusu IP: 213.134.130.* 25.06.02, 16:49 Autentyk, jasne. 5 roznych osob mi to mowilo z roznych miast i kazda ze autentyk... Odpowiedz Link Zgłoś
elaboh Re: autentyk z autobusu 08.06.04, 12:50 Starówka w Lublinie, sklep z pamiątkami. Pani zachęca mnie do kupienia kubka: proszę Pani, te kubek jest z naszym lego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: autentyk z autobusu IP: *.autocom.pl 10.07.04, 22:30 a ja ostatnio w sklepie z ciuchami "czy są damskie spódnice?" i nie czekałam na odpowiedz bo wpadłam w dziki śmiech. sprzedawczyni również:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ankaj Re: autentyk z autobusu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 17:25 Mężczyzna w kolejce w sklepie mięsnym "poproszę 10 skrzydełek wieprzowych" Kolejka jek długa parsknęła śmiechem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fbhvo Re: autentyk z autobusu IP: *.energomontaz.pl 31.08.06, 11:02 Hehhe apropos skrzydełek... U mojego brata w pizzerii klientka: - Są skrzydełka? - Są - A czy mają kości? Odpowiedz Link Zgłoś
edek_z_fabryki_kredek Re: autentyk z autobusu 13.11.04, 12:59 Autentyk z restauracji.. W kilka osób siedzimy w restauracji, wraz z nami nasz znajomy, nie lubiany zbytnio. Za jego plecami mowilismy na niego per Pudel, ze wzgledu na jego wlosy. Zamawiamy posilek, kelner pyta czy podac cos do picia na co pudel zamowil: Dla mnie poprosze Czapi (raczej mu o Cappy chodzilo) hihihi skutkiem zamowienia pozostale 5 osob wylagowalo pod stolem skrecajac sie ze smiechu :))) Odpowiedz Link Zgłoś
bmwariat Re: autentyk z autobusu 20.03.06, 08:05 mój kumpel w sklepie mięsnym " Poprosze wołówkę wieprzową":))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość11 Re: autentyk z autobusu IP: 148.81.190.* 18.11.05, 12:06 AUTENTYK!!! Zamawiam pizzę: Pół na pół hawajska i diavola. Kelnerka: Która połówka hawajskiej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diablica Re: autentyk z autobusu IP: 86.163.241.* 20.12.07, 07:43 Dziewczyna w pizzerii:pizze proszę mi pokroić na 8 kawałków,bo 12 nie zjem;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolek Re: autentyk z autobusu IP: *.ghnet.pl 16.01.09, 22:09 Autentyk: Mała budka na wsi z pizzą z mikrofali: ja - czy ta pizza jest z oregano? pan - a nie, nie, z Ostródy Odpowiedz Link Zgłoś
marcin_71 Re: autentyk z autobusu 15.02.06, 23:54 Dzisiaj w ksiegarni uslyszalem taki tekst: -Czy sa testy matematyczne do gimnazjum? -Tak, sa, chwileczke... a z jakiego przedmiotu? -Z matematyki- odpowiedziala zaskoczona a jednocześnie rozbawiona kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oms Re: autentyk ze sklepu IP: *.intech.pl 18.03.02, 13:29 W latach siedemdziesiątych na ulicach miast sprzedawano wodę do picia zwaną "gruźliczanką" , z sokiem lub bez, z tak zwanych saturatorów , które lud zwał "syfilatorami". Dialog przy takim urządzeniu : - Poproszę wodę , ale bez soku malinowego. - Nie ma soku malinowego. - A jaki sok jest ? - Wiśniowy. - To proszę wodę bez wiśniowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iluzja Re: autentyk ze sklepu IP: *.jelonki.home / 192.168.0.* 15.05.02, 20:24 Pamiętacie radosną twórczość prywatnej inicjatywy - napoje w przeźroczystych plastikowych torebkach? W bardzo młodym wieku podeszłam do sprzedającego takie cudo i powiedziałam "poproszę tę żółtą trutkę" Facet był wściekły, a ja nie wiedziałam dlaczego, bo moi rodzice zawsze tak to nazywali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boni-face Re: autentyk ze sklepu IP: *.brewed.silesianet.pl 16.09.03, 22:20 Sluchaj! Dorwalem ostatnio cos takiego - co prawda nie w woreczkach juz, a w kwadratowej, plasikowej butelce, ale smak i kolor identyczny. Łza się w oku kręciła jak piłem... Choć nic nie zastąpi batalii z wbijaniem słomki w ten woreczek i żeby się jeszcze nie rozwalił, hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylka Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 15:50 Pamiętam te soczki, kojarzą mi się z dzieciństwem i prażynkami Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm prażynki wracają ostatnio :) 03.12.05, 22:31 mniam mniam objadłem się nimi kilkakrotnie (są np. w Tesco) Odpowiedz Link Zgłoś
misiak38 Re: autentyk ze sklepu 03.02.06, 23:11 jejku pamiętam,kiedyś w cyrku byłam i takie coś piłam,ładnych parę lat temu.i to był ostatni raz kiedy miałam styczność z czymś takim :) Odpowiedz Link Zgłoś
dombir Re: autentyk ze sklepu 16.09.03, 22:22 Słuchaj, dorwałem ostatnio takie to to, tylko że już w plastikowej, kwadratowej butelce. Ale smak i kolor identyczny, może i skłąd (poza wodą żaden składnik w naturze nie występuje). Jednakże nic nie zastąpi batalii z wbijaniem słomki w ten woreczek i to jeszcze tak, żeby się nie rozkwasił, hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lawrence Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 06:58 Moja Babcia nazywała to "chlipki". Kiedyś dla kawału poszliśmy z kuzynem do sklepu i pytamy "czy są chlipki?" A sprzedawczyni na to: "Nie, chleb był rano". Odpowiedz Link Zgłoś
sarah75 Re: autentyk ze sklepu 25.03.04, 22:44 Gość portalu: Lawrence napisał(a): > Moja Babcia nazywała to "chlipki". Kiedyś dla kawału poszliśmy z kuzynem do > sklepu i pytamy "czy są chlipki?" A sprzedawczyni na to: "Nie, chleb był rano". aaaaaa popłakałam się hahahahahahahaha dobre:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heh Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 23:33 A mój kuzyn wyskoczył z tekstem "proszę anioła stróża" (chodziło mu o "szampana" Michel Angelo) Odpowiedz Link Zgłoś
agatelek2 Re: autentyk ze sklepu 31.12.06, 14:40 ja też!!!!!!!!!!hi,hi,hi,hi,hi,hi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klikaj sie sam pamiętamy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 15:05 mniam, to przepyszne było! ja chcę soczek w woreczku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 09:03 To jest akurat znane jako anegdota z Krynicy. Rozanielony kuracjusz wchodzi do domu zdrojowego; - dwie wody bez soku ! Jako że w domu zdrojowym jako żywo soku nie uświadczysz, nalewający zdziwiony pyta - bez jakiego soku !? -Wszystko jedno, może być bez malinowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolek Re: autentyk ze sklepu IP: *.ghnet.pl 16.01.09, 22:12 koleżanka w barze nad morzem - poprosze dwa strongi (mocne piwa) za chwile otrzymujemy dwa pstrągi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mada Re: autentyk ze sklepu IP: *.boc.com.pl 19.03.02, 11:21 Przychodzi starsza pani do sklepu z drobiem i pyta: - Czy są kurczaki poniżej kilograma? Sprzedawca odpowiada: - Proszę pani, chorych nie sprzedajemy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olcia! Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 19:09 podchodzi starsza pani(spokojnie po 70-tce) do lady w sklepie mięsnym i pyta się: oświęcimki są? (serio, zasłyszane w gdańsku, w sklepie edeka) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Qcharz Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 18:34 > podchodzi starsza pani(spokojnie po 70-tce) do lady w sklepie mięsnym i pyta > się: oświęcimki są? > (serio, zasłyszane w gdańsku, w sklepie edeka) na pewno chodzilo jej o kosci z kurczaka! - po oddzieleniu miesa (w całości np. na rolade)od kosci z kurczaka zostaje własciwie tylko taki szkieleck - u mnie na kuchni nazywamy na to fragles, kadłubek, truchełko albo własnie oświęcimek :) Odpowiedz Link Zgłoś
java84 Re: autentyk ze sklepu 18.08.06, 15:12 co do nazw wedlin, to juz kiedys pisalam, ze wynalazlam w piotrze i pawle szynke watykanska i schab po cygansku i jeszcze jakies inne cudo, ale juz nie pamietam. co ma Watykan do wedlin? a Cyganie??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolek100 Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 22:17 a moja babcia mowi na kurze lapki spacerowki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: autentyk ze sklepu IP: *.sileman.net.pl 27.10.10, 22:39 a moja babcia na mielonkę mówi trupie dziąsła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: autentyk ze sklepu IP: 217.153.52.* 19.03.02, 11:58 Stały tuż obok siebie dwa stragany, z owocami, warzywami, nabiałem itd. Przy każdym z nich sprzedawcą był mężczyzna. Do jednego straganu podeszła pani, porozglądała się, podeszła do drugiego straganu i zapytała na cały głos: -A jaja to ma pan takie same, czy większe jak kolega? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Figa Re: autentyk ze sklepu IP: *.chello.pl 19.03.02, 12:04 Na ladzie leżą pączki. Obok kartka z informacją "Pączki wczorańsze" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: so Re: autentyk ze sklepu IP: *.inetia.pl 19.03.02, 15:53 autentyk, może nie ze sklepu tylko u notariusza - wchodzi wietnamczyk "chciem umowem potfiercić bo kupujem biznes" na to przmiemiła skretarka - "czy spzedający też jest obcokrajowcem i czy umowa spisana jest w języku polskim czy w innym, bo w tym przypadku potrzbny jest tłumacz przysiegły..." na to wietnamczyk "On fie cio śprzedaje, ja fiem cio kupujem, po cio nam tłumacz?" Odpowiedz Link Zgłoś
bbona Re: autentyk ze sklepu 09.04.02, 00:15 Gość portalu: Figa napisał(a): > Na ladzie leżą pączki. Obok kartka z informacją "Pączki wczorańsze" ---A są dzisieńsze? - Niech pani przyńdzie jutro! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania z baru koło mojej szkoły: IP: *.klaudyny.waw.pl / 62.233.197.* 16.11.03, 15:02 wisi w nim kartka z napisem: ''w barze przebywamy jedynie w celu konsunkcji'' :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cruella Re: z baru koło mojej szkoły: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.04, 23:17 W sklepie: -Jest kawa?? - Mielimy.. -To ja poczekam - Mielimy wczoraj::) To był kawał, a tera z aytentyk - przydarzyło mi się to osobiście: -Poproszę 7 UP (seven ap) -Nie ma czegoś takiego... -Jest, stoi tam na półce... -A,chodzi pani o TUP?? :):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom Re: z baru koło mojej szkoły: IP: *.dsl.pipex.com 14.08.04, 02:06 (chodzi o SPRITE'a) -poproszę szprit! rzecz działa się na Śląsku, więc może dlatego ta niemiecka wymowa :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro Re: z baru koło mojej szkoły: IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 24.10.05, 16:12 Na moim kochanym wydziale w barze wisi wielkie menu, a w nim same rarytasy - "chisburger" i "kiełbasa grylowa". :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro Re: autentyk ze sklepu IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 24.10.05, 16:11 > jutro! ńutro! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buba Re: autentyk ze sklepu IP: *.chello.pl / *.chello.pl 24.09.03, 22:28 a w wegierskiej gorce, kolo zywca, niedaleko skrzyzowania ulic zielonej i parkowej, w sklepie spozywczym pani sprzedaje "warke strąg" (przynajmniej tak jeszcze bylo w zeszlym roku) :) to sie nazywa patriotyzm lokalny :) Odpowiedz Link Zgłoś
lilarose Re: autentyk ze sklepu 06.07.05, 12:49 A ja się spotkałam z WARKĄ STRĄK :D w pewnym pubie było takie hasło w menu :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nonim Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 19:23 Je**c patriotyzm lokalny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miś Re: autentyk ze sklepu IP: *.rybnet.pl / *.rybnet.pl 14.09.04, 19:05 Uwielbiam karteczki sa szybami wystawowymi. Moje ulubione to: 1.pieczywo WYSPRZEDANE 2.WYSPRZEDAŻ 3. OBNIZKA BUTÓW (wiadomo ciachanie obcasów za opłatą) 4. ( ten sam sklep) OBNIZKA RAJSTOP (chyba chodzi o to, że rajstopy sa skracane o tą "majtkowa " część i wtedy robia już za pończochy...taka usługa...ciekawe tylko ile za to biorą) 4. OBNIŻKA SUKIENEK...TEGO JUZ NIE ROZUMIEM...MOZE KTOS MNIE OSWIECI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MIŚ Re: autentyk ze sklepu IP: *.rybnet.pl / *.rybnet.pl 14.09.04, 19:08 Bosz.....zapomniałem o niesmiertelnym REMAMENCIE, a od tego przeca trza było zacząć Odpowiedz Link Zgłoś
saralove Re: autentyk ze sklepu 07.01.05, 10:55 Nie mam pojęcia czemu, ale w kilku sklepach, przed wieloma laty, na początku roku wisiała kartka z napisem: REMANĘT... ?????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ina Re: autentyk ze sklepu IP: w3cache.* / *.2-0.pl 18.01.05, 12:45 niektorzy pisza RENAMENT. A ostatnio widzialam jak w sklepie z odzieza Claudia poszli na kompromis i napisali REMONT chociaz w srodku remontu ni chu chu tylko baby podliczajace faktury Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: autentyk ze sklepu 17.06.05, 17:58 A w realu przed świętami sprzedawali - co na wielkiej kartce nad stosem słodyczy wypisano "kalendarz adwĘtowy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.05, 00:28 REMAMENT, to remament..... a o RENAMENCIE słyszałeś ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klient Re: autentyk ze sklepu IP: *.gprs.plus.pl 04.07.08, 16:19 i jeszcze POŚCIEL DZIECINNA, bądź na sklepie odzieżowym DZIECI OD 5ZŁ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcel421 Re: autentyk ze sklepu IP: 83.238.228.* 11.11.06, 15:22 wywieszka w kwiaciarni przed 1 listopada : przyjmujemy zamówienia na wszystkich świetych Odpowiedz Link Zgłoś
marcel421 Re: autentyk ze sklepu 11.11.06, 16:11 hasło w kwiaciarni przed 1 listopada : przyjmujemy zamówienia na wszystkich świętych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Water Proof Re: autentyk ze sklepu IP: *.icpnet.pl 15.04.07, 01:58 w Poznaniu uparcie używana jest forma "inwentura" zamiast "inwentaryzacja". Oszczędność literek??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grubasek Re: autentyk ze sklepu IP: *.limes.com.pl 17.04.07, 13:20 no mnie tez dziwilo, ze inwentura a nie inwentaryzacja! :-o pracowalam w Gdansku, ale filia firmy w Poznaniu - i wszystko jasne ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
eboniet Re: autentyk ze sklepu 13.09.07, 11:09 Gość portalu: Miś napisał(a): > > 4. OBNIŻKA SUKIENEK...TEGO JUZ NIE ROZUMIEM...MOZE KTOS MNIE OSWIECI no jak to, przerabiaja na spodnice, czego tu nie rozumiec E. Odpowiedz Link Zgłoś
pshamack Re: autentyk ze sklepu 17.10.04, 09:49 - Poproszę pączka. - Świeżego? - ??? Odpowiedz Link Zgłoś
pocominowymail Re: autentyk ze sklepu 15.05.05, 10:46 parę lat temu, kiedy to byłem jescze młodzieńcem, idąc z przyjacielem do centrum handlowego, rozmawialiśmy o tym, iż ktoś ukradł beczkę byczej spermy. trochę nas to rozbawiło i powstawała dość interesująca impresja na temat: po co komu bycza sperma (50 litrów). a teraz zgadnijcie z czym kupiliśmy pączki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: autentyk ze sklepu IP: 77.223.217.* 05.07.08, 23:22 > parę lat temu, kiedy to byłem jescze młodzieńcem, idąc z przyjacielem do centru > m > handlowego, rozmawialiśmy o tym, iż ktoś ukradł beczkę byczej spermy. trochę na > s > to rozbawiło i powstawała dość interesująca impresja na temat: po co komu bycza > sperma (50 litrów). a teraz zgadnijcie z czym kupiliśmy pączki? Przeczytałem pysznej zamiast byczej :D Nieśmiertelny [nacjonale geografik] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciocia klocia Re: autentyk ze sklepu IP: *.tkdami.net 18.12.07, 22:25 Wchodzę do sklepu papierniczego w celu nabycia fiszek. Podchodzę do Pana za ladą - Są fiszki? Pan: "Tu jest papierniczy KISZEK" nie sprzedajemy, żarty się Pani trzymają!!!! W ten sposób skończyła się moja przygoda z kupowaniem fiszek w Radomiu! Odpowiedz Link Zgłoś
ciastko_z_kota Re: autentyk ze sklepu 06.11.12, 10:01 na osiedlowym bazarze: - poproszę kilogram fasolki. sprzedawca podaje: - bardzo proszę. co jeszczę? ... i tak za każdym razem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 14:52 W sklepie spozywczym nad morzem. Facet: Poprose dwie jagodzianki z serem :):):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wełniak Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 18:43 autentyk: Do straganu podchodzi facet, wita sie z sprzedawcą -widac ze sie znaja- rozglada sie po stoisku i zagaduje do własciciela: -Jak tam interes? Ten drugi spoglada na swój rozporek i mówi ze smutkiem: -Mógłby byc większy Myślalem że spadne z roweru jak to usłyszałem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: enonim Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 19:19 DOOBRE! hahaha :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: autentyk ze sklepu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.02, 19:40 Jaja wprawdzie nie byly na kartki, ale mozna sobie wyobrazic taka scene: Przychodzi kobieta do sklepu, podaje kartke i... - poprosze 10 jaj, aaa... czy moglaby pani wyciac rowniez mojemu mezowi? - ale ja tu widze ze pani maz juz dawno nie ma jajek - dziwne, wychodzilam z domu, sprawdzalam, jeszcze byly - o! rzeczywiscie, ma pani racje, podwinely sie Odpowiedz Link Zgłoś
sarah75 Re: autentyk ze sklepu 25.03.04, 22:46 Gość portalu: M napisał(a): > Jaja wprawdzie nie byly na kartki, ale mozna sobie wyobrazic taka scene: > Przychodzi kobieta do sklepu, podaje kartke i... > - poprosze 10 jaj, aaa... czy moglaby pani wyciac rowniez mojemu mezowi? > - ale ja tu widze ze pani maz juz dawno nie ma jajek > - dziwne, wychodzilam z domu, sprawdzalam, jeszcze byly > - o! rzeczywiscie, ma pani racje, podwinely sie aaaaaa odpadłam hahahahahaha:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaktus sklepowe zaburzenia płciowe IP: *.kom / *.kom-net.pl 20.08.05, 22:59 Bez najmniejszych sukcesów walczę o męskość pora i żeńskość pomarańczy w okolicznych zieleniakach. Chyba mają mnie za lekko stuknietą ale jeszcze marchewkę sprzedają.... Odpowiedz Link Zgłoś
kinky5 Re: autentyk ze sklepu 10.11.06, 06:45 the best!!!! musialam oczywiscie malzonokowi przetlumaczyc na angielski- choc to sa momenty kiedy chcialabym aby mowil po polsku.... Odpowiedz Link Zgłoś
moniq_c Re: autentyk ze sklepu 02.04.04, 13:36 Gość portalu: M napisał(a): > Jaja wprawdzie nie byly na kartki, ale mozna sobie wyobrazic taka scene: > Przychodzi kobieta do sklepu, podaje kartke i... > - poprosze 10 jaj, aaa... czy moglaby pani wyciac rowniez mojemu mezowi? > - ale ja tu widze ze pani maz juz dawno nie ma jajek > - dziwne, wychodzilam z domu, sprawdzalam, jeszcze byly > - o! rzeczywiscie, ma pani racje, podwinely sie o w mordkę!!!!!!!! popłakałam się ;-))) a taka starałam się być dzielna ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 08:58 buaaaaaaaa brawo za wyobraźnie;):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.08, 17:31 o matko tu trzeba napisac ostrzeżenie, zeby nie czytać w trakcie jedzenia bo się można udusić!!! :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lobelia Re: autentyk ze sklepu IP: 195.187.102.* 27.03.02, 10:03 Autentyk z supermarketu. Klient wziął kurczaka, który był niedokładnie zapakowany i nieco jakiejs cieczy wylało się na podłogę. Widząc to facet ze stoiska mięsnego wrzasnął w stronę zaplecza "Niech tu przyjdzie serwis ze szmatą, bo panu z ptaka pociekło!". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robsonka Re: autentyk ze sklepu IP: *.netia.pl 27.03.02, 12:43 Na ladzie w cukierni leżą ciastka a obok kartka. "Jagodzianki z truskawkami" Odpowiedz Link Zgłoś
juve_maciek Re: autentyk ze sklepu 18.09.03, 19:07 ja słyszałem wersję, że się panu z ptaka ULAŁO. autentyk... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: transza Re: autentyk ze sklepu IP: *.acn.pl 27.01.04, 22:14 może mniej zabawne, ale za to bardziej filozofinczne a nade wszystko: AUTENTYK klientka: "Są świeże bułeczki?" sprzedawczyni: "Na dwoje babka wróżyła" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaan Re: autentyk ze sklepu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.10.04, 13:02 Jezu, umarłam chyba... Chciałabym zobaczyc jak komus cieknie z ptaka w miesnym... :)))))))))))))))))00 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lala Re: autentyk ze sklepu IP: 194.181.191.* 07.01.05, 11:38 HAHAHAHAHAAHAAAAA... PORYCZALAM SIE :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaa Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 16:32 Rewelacja!!! Płaczę ze śmiechu!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolek100 Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 23:14 dzieki za tyle radosci brzuch mnie boli!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
borsuk40 Re: autentyk ze sklepu 16.03.06, 23:04 była taka akcja algidy, że się wygrywało darmowego loda jak trafiłaś na "szczęsliwy" patyczek. No więc mi się raz udało i poszłam do sklepu - kolejka jak cholera -podchodzę i pytam pani za ladą czy wymieniają patyczki na lody? a sprzedawczyni w czepku jak za komuny krzyczy na zaplecze: Celina potrzebujemy patyczki na lody, bo pani sprzedaje?! Kurde poczułam się jak nędzny akwizytor patyczków :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anza Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 23:11 rewelacja.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mati Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 22:15 kocham chodzić z siostrą dosklepów! *Są buraki? -tak *To poproszę kilo marchewki Ona tego nie przeczytała nigdzie, po prostu taka jest. W sklepie usiłuję przeczytać listę zakupów i wychodzi mi,że mam kupić gdaczki. Wracam do domu: -co to są gdaczki? * ?! -Zobacz napisałaś gdaczki * GOLARKI analfabetko Kocham moja siostrę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: autentyk ze sklepu IP: *.hsi.kabelbw.de 18.08.06, 19:02 oplułam monitor!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wampuka Re: autentyk ze sklepu 20.09.06, 10:42 Czasem komentarze do dowcipu/anegdoty wywołują u mnie więcej radości, niże sam dowcip. Na przykład, właśnie, "oplułam monitor" :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adee Re: autentyk ze sklepu IP: *.26.184.martel.pl 01.11.07, 23:02 nie da się ukryć, PARSKNĘŁAM, choć się pilnowałam, bo rodzina śpi;):) Odpowiedz Link Zgłoś
lastka Re: autentyk ze sklepu 27.03.02, 13:27 W sklepie obuwniczym: K. Panią po ile te buty? E. 250 zł K. Panią, to ja ich kupie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heh Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 23:38 a ile kosztuje ten baton za złotówkę?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komorowa Re: autentyk ze sklepu IP: *.dip.t-dialin.net 18.04.07, 13:58 jak ktos lubi gory polskie, to moze spotkal sie z takim sklepem na ktorym byl szyld ''czynne od otwarcia do zamkniecia'' wydaje mi sie ze w Gorach Swietokrzyskich...ale nie wiem dokladnie.-) Odpowiedz Link Zgłoś
komorowa Re: autentyk ze sklepu 18.04.07, 13:59 sklep chyba w Gorach Swietokrzyskich (gdzies) ''czynne od otwarcia do zamkniecia'' Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: autentyk ze sklepu 28.04.07, 12:49 komorowa napisała: > sklep chyba w Gorach Swietokrzyskich (gdzies) > ''czynne od otwarcia do zamkniecia'' Również skład opału w Suchej Beskidzkiej (woj. małopolskie) ma tak opisane godziny otwarcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MS Re: autentyk ze sklepu IP: 217.153.102.* 05.04.02, 12:46 Też ze sklepu: Wchodzi klient i pyta czy jest coś do picia (było to w czasach kiedy wybór był mniejszy. Pani sprzedawczyni z naleciałością regionalną: - Jest tylko frukto, kłola i orange. - To ja proszę ten pomarańczowy. - Już mówiłam, jest tylko frukto, kłola i orange! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: denat Re: autentyk ze sklepu IP: *.intech.pl 05.04.02, 14:04 Być może to nie jest autentyk ale w naszych realiach bardzo prawdopodobne: - Dzień dobry, jest denaturat? - Nie ma. - To poproszę jakieś inne tanie wino. - Białe czy czerwone ? - Wszystko jedno, to i tak dla niewidomego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koti Re: autentyk ze sklepu IP: 213.77.14.* 05.04.02, 14:10 za komuny widziałem na wystawie sklepu "DRAMPKI DZIECIENCE", jak również "MYDŁO DZIECHCIOWE" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryjek Re: autentyk ze sklepu IP: 62.89.77.* 05.04.02, 15:40 A ja widziałem w sklepie na skrzynce jabłek kartkę z napisem: JAPKA 3,5- Odpowiedz Link Zgłoś
aga_11 Re: autentyk ze sklepu 26.11.02, 10:08 A w restauracji w Cieszynie serwują "Mięso z gryla" :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baśka Re: autentyk ze sklepu IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.12.02, 10:56 A ja widziałam w cukierni w Siedlcach: ciasto kakałowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: autentyk ze sklepu IP: 213.241.41.* 25.07.03, 11:32 Gość portalu: Baśka napisał(a): > A ja widziałam w cukierni w Siedlcach: ciasto kakałowe. A ja w sklepie WCH na warszawskim Bemowie ciastka kakowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karina Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 23:49 a ja widzialam gdzies w sławnie Cisburger Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p_gosia Re: autentyk ze sklepu IP: *.chello.pl 24.01.06, 12:53 a ja widzialam budke z napisem KEBAP :P jak rownież (chyba w dwóch miejscach) fryzjer damski, meski, DZIECINNY ;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 15:14 > a ja widzialam budke z napisem KEBAP Bo tak sie to powinno pisac po turecku. Kebab to slowo bardziej arabskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fred Re: autentyk ze sklepu IP: *.wodgik.katowice.pl 10.07.03, 11:14 aga_11 napisała: > A w restauracji w Cieszynie serwują "Mięso z gryla" > :)) Może 'z goryla'? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justyna Re: autentyk ze sklepu IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.08.03, 20:18 A ja widziałam ,,rowerki dziecięce". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justyna Re: autentyk ze sklepu IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.08.03, 20:19 Gość portalu: Justyna napisał(a): > A ja widziałam ,,rowerki dziecięce". Sorki miało być ,,roweryki" Odpowiedz Link Zgłoś
kkkarolina Re: autentyk ze sklepu 18.10.04, 15:39 W pizzerii w Gorlicach można zjeść piccę, pitzę, pitcę i chyba również pitsę. Zależy jak się temu komuś napisze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karina Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 23:50 kolo mojego domu na starej kamienicy jest stara reklama "Inter Marceting" Odpowiedz Link Zgłoś
whitebear Re: autentyk ze sklepu 17.05.05, 14:10 A ja ze znajomymi regularnie chodziliśmy w Toruniu na HODDOG. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asika Re: autentyk ze sklepu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.11.05, 00:15 a w wielkopolsce, zdaje się, że w wieleniu jest pizzerNIA!! Odpowiedz Link Zgłoś
java84 Re: autentyk ze sklepu 18.08.06, 15:18 nba temat tych roznych bledow w menu wloskich knajp powstala podobno magisterka na UW Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 19:19 A ja widziałam na własne oczy "string męski" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: io Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 18:02 Plot, za plotem stoi kon, pryjaznie nastawiony do swiata, a na plocie deska z nasmarowanym olowkiem napisem: "ostrorznie koni morze ugrysci" Odpowiedz Link Zgłoś
lilarose Re: autentyk ze sklepu 06.07.05, 12:56 A ja widziałam w sklepie napis "tszypsy". chodziło zapewne o chipsy :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.05, 00:34 a ja na kartce obok słoiczków: KSZAN TARTY a w słoiczkach był oczywiście chrzan,,,, :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: riina Re: autentyk ze sklepu IP: *.acn.waw.pl 10.02.07, 21:03 "schab bez kościa" :D Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: autentyk ze sklepu 06.12.05, 23:02 Trochę mnie przeraża, jaką polszczyzną niektórzy się posługują, jak słowa po prostu przelatują przez nich nie wzbudzając cienia refleksji... Autentyczności nie gwarantuję, bo to jest chyba anegdota krążąca tak długo, że przekształcająca się już w urban legend... czy może raczej rural legend. ;) Kobieta przychodzi do sklepu na, hmm, prowincji i widzi na szybie kartkę z "reklamą": ŁUDZIEC BARANI. Wchodzi, kupuje coś, i przy okazji mówi: - Proszę pani... ale "udziec" się inaczej pisze... Dokończyła kupować, spakowała, wychodzi i widzi, że już zmieniony napis... ŁÓDZIEC BARANI Historia już autentyczna o tyle, o ile mogę wierzyć mojej ŚP babci. Ale w tę historię wierzę, zresztą skłonności do konfabulacji to miał raczej mój tata. Babcia kupuje jakąś tkaninę w mieście powiatowym Poddębice. Podchodzi do niej jakaś tubylczyni ;) i mówi: - Ładne, pani, prawda? Taki NIKCZEMNY wzorek... "Nikczemny wzorek" potem niekiedy funkcjonował na zasadzie powiedzonka między moją babcią a ciocią (dokładniej cioteczną babcią, czyli siostrą babci). PS. Nad tym wątkiem można się udusić. Dziś przypomniał mi się "napój siedem zup", tylko niestety podczas zajęć i o mały włos nie parsknęłam w tych mało odpowiednich okolicznościach śmiechem... Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: autentyk ze sklepu 05.04.02, 21:16 wies w malopolsce, sklep, a na drzwiach notka: ZAROS FRUCA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shrek Re: autentyk ze sklepu IP: 62.233.144.* 23.05.02, 21:23 Wieś gdzieś. Sklepik. W oknie kartka: "Z powodu remontu sklepowa daje od tyłu". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 09:00 umarłam!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 15:00 Juz po mnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: enonim Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 19:38 haaaaahahahahahhaaaa, ja pierdzielę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bery Re: autentyk ze sklepu IP: *.adsl.inetia.pl 15.08.13, 11:40 Masz jezczę z nim film? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bery Re: autentyk ze sklepu IP: *.adsl.inetia.pl 14.08.13, 17:41 Chodzi o tego Wajs pedzia z Częstochowy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bery Re: autentyk ze sklepu IP: *.adsl.inetia.pl 15.08.13, 11:39 Masz jeszcze z nim film? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beti Re: autentyk ze sklepu IP: *.mikolow.net 07.07.02, 19:11 Wielojęzyczna karteczka doczepiona do bielizny w PIMKIE. Tłumaczenie polskie: "Z powodów hygienicznych nie można tego artykułu wyminić lub oddać. Dziękujemy za Państwa wyrozumienie" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olcia! Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 19:11 na przystanku autobusowym , w miejscu zerwanego rozkładu jazdy, ktoś dopisał markerem: ZARA BEDZIE! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łoł Re: autentyk ze sklepu IP: *.is.net.pl / 217.144.192.* 10.12.04, 23:45 ZAROS FRUCA - to na pewno nie mogło być w Małopolsce! (No chyba,że chodzi Ci o Podhale, ale to i tak chyba byłoby inaczej napisane) Bardziej mi to wygląda na Śląsk.To po prostu nie jest gwara z tego regionu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ula Re: autentyk ze sklepu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.05.10, 21:40 Mogło być w Małopolsce. Mój teść (właściwie nie dokładnie, bo to ojczym męża, ale nie o to chodzi) jest z pochodzenia Ślązakiem, jako dziecko wyjechał do Niemiec, a teraz mieszka w Krakowie od ładnych paru lat - i naprawdę nie wiem jak on by napisał zaraz wracam, ale na pewno byłby to piękny kwiatek. Bo mowę jego czasem ciężko zrozumieć :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: autentyk ze sklepu IP: 2.3.STABLE* 07.06.02, 17:03 A ja kilka dni temu w Ikei na Targowku znalazlam takie oto okreslenie jakiegos tam sprzetu: ELEGANDZKIE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gościówa Re: autentyk ze sklepu IP: *.lo8.wroc.pl 30.09.03, 13:01 a ja, bodajże w Trzebiatowie, widziałam reklamę "computerowe wyważanie kół". Było to tak z 8 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trzygrosze Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 09:01 A ten trzebiatów nie jest czasem nad regą ??? Ja widziałem ten napis !! :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Computerowe wywazanie kol IP: *.cc.univie.ac.at 01.10.04, 19:15 a ja, bodajże w Trzebiatowie, widziałam reklamę "computerowe wyważanie kół". > Było to tak z 8 lat temu. A co tu smiesznego? Przy pomocy komputera sprawdza sie prawidlowe wywazenie kola na feldze. Jak bedzie kolo niewywazone, to troche potelepie w czasie jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janek8 Re: Computerowe wywazanie kol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 21:19 Ewa! Widze, ze jednak nie tleniłaś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psst Re: Computerowe wywazanie kol IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 27.01.05, 15:50 > a ja, bodajże w Trzebiatowie, widziałam reklamę "computerowe wyważanie kół". > > Było to tak z 8 lat temu. > A co tu smiesznego? Przy pomocy komputera sprawdza sie prawidlowe wywazenie > kola na feldze. Jak bedzie kolo niewywazone, to troche potelepie w czasie jazdy ech te kobiety, az sie lza w oku kreci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z boku Re: Computerowe wywazanie kol IP: *.hsd1.tx.comcast.net 14.08.05, 02:23 No, chyba ze zangielszczone. Po polsku powinno byc: KOMPUTEROWE. Reszta sie zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kas Re: Computerowe wywazanie kol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 17:36 jestem kobieta i mnie to nie rozbawilo! czyli nie jest ze mna az tak zle???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pyza Re: Computerowe wywazanie kol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.05, 15:19 a inne posty zrozumiałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: betsaida Re: autentyk ze sklepu IP: *.icpnet.pl 23.11.04, 19:44 skoro powiat gryficki rzadzi, to ja przyklad z Plotow: KRAKUSY(krokusy) i ŻĄKILE (jak to pieknie z francuska brzmi jak sie wymowi, prawda?:D), Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gościówa Re: autentyk ze sklepu IP: *.lo8.wroc.pl 30.09.03, 13:03 a ja, bodajże w Trzebiatowie, widziałam reklamę "computerowe wyważanie kół". Było to tak z 8 lat temu. A jeszcze wcześniej w Chojnicach w sklepie spożywczym: orężadę i mósztardę Odpowiedz Link Zgłoś
lilarose Re: autentyk ze sklepu 06.07.05, 12:59 Sklepik szkolny w podstawówce. Artykuł: "HUSTECZKI HIGIENJICZNE" Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: autentyk ze sklepu 06.12.05, 23:05 lilarose napisała: > Sklepik szkolny w _podstawówce_. Artykuł: "HUSTECZKI HIGIENJICZNE" Szkoła óczy... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: autentyk ze sklepu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 21:05 Sa takie sklepy z winami, gdzie ceny odzwierciedlaja klase sprzedawanych produktow (500, 1000 zl za ok. 0,75l wina). Ciekawe jaka jest kaucja za opakowanie zwrotne (butelke)? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: autentyk ze sklepu IP: *.chello.pl 07.04.02, 11:03 Gość portalu: M napisał(a): > Sa takie sklepy z winami, gdzie ceny odzwierciedlaja klase sprzedawanych > produktow (500, 1000 zl za ok. 0,75l wina). Ciekawe jaka jest kaucja za > opakowanie zwrotne (butelke)? :) Takich butelek się nie zwraca. Kupujesz jedną, a potem uzupełniasz winem Sophia za 8.90 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mosi Re: autentyk ze sklepu IP: *.p.lodz.pl 02.11.02, 00:54 Gość portalu: Piotr napisał(a): > Gość portalu: M napisał(a): > > > Sa takie sklepy z winami, gdzie ceny odzwierciedlaja klase sprzedawanych > > produktow (500, 1000 zl za ok. 0,75l wina). Ciekawe jaka jest kaucja za > > opakowanie zwrotne (butelke)? :) > > Takich butelek się nie zwraca. Kupujesz jedną, a potem uzupełniasz winem Sophia > > za 8.90 > Okradają cię. Sophię można kupić w Makro za 6,49 pln Odpowiedz Link Zgłoś
dami7 Re: autentyk ze sklepu 24.02.04, 23:54 > Okradają cię. Sophię można kupić w Makro za 6,49 pln Sophie są w różnych cenach - zależy za jaką odmianę wina "robią". Żeby było ciekawiej, to gdzieś czytałem, że Bułgaria spłaca tym winem swoje długi wobec Polski (jeszcze z czasów RWPG - oczywiście długi nie wina) Odpowiedz Link Zgłoś
kkkarolina Re: autentyk ze sklepu 18.10.04, 15:49 dami7 napisał: Żeby było > ciekawiej, to gdzieś czytałem, że Bułgaria spłaca tym winem swoje długi wobec > Polski (jeszcze z czasów RWPG - oczywiście długi nie wina) O cholera, to co ja bedę piła jak już spłacą :P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :)) Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 16:39 :))) ::DDD)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
fenek_x Re: autentyk ze sklepu 27.01.05, 22:28 was wszystkich okradaja! w moim miescie mozna kupic wino marki "dziki zachod" za... 3,20! to jest dopiero trunek! Odpowiedz Link Zgłoś
boa.dupczyciel Re: autentyk ze sklepu 21.11.03, 11:24 A to za czasów komuny były dżemy ANANASOWE i to byłby rarytas, gdyby w składzie przysmaku nie napomknęli z DYNI :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: autentyk ze sklepu IP: *.krosno.tkdami.net / 213.77.14.* 04.09.04, 22:32 Za komuny to kiedyś trafiłem na lody pomarańczowe. Wyobrażacie sobie jaki to był rarytas, wtedy pomarańcze przypływały raz do roku w okolicach Wielkanocy z Kuby. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że spodziewałem się czegoś więcej niż by to wynikało z etykiety. Zabrakło tam słów "o smaku". Lody rzeczywiście były pomarańczowe, ale tylko z barwy (uzyskanej z jakiegoś sztucznego barwnika), smak miały śmietankowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agi Re: autentyk ze sklepu IP: *.134.155.3.static.crowley.pl 25.05.09, 11:35 boa.dupczyciel napisał: > A to za czasów komuny były dżemy ANANASOWE i to byłby rarytas, gdyby w > składzie przysmaku nie napomknęli z DYNI :) Nie tylko za komuny. Weź syropy smakowe do napojów: na etykietce "malinowy", "jagodowy", "z dzikiej róży" i inne pyszności, a w składzie... sok aroniowy i aromaty. Czasem, w tych droższych, trafi się 1 (albo i mniej) procent soku zgodnego z nazwą. Odpowiedz Link Zgłoś
bbona A propos denaturatu: 09.04.02, 00:27 Pukanie do drzwi. Otwiera pani domu, za progiem żebrak: - A czego wam trzeba, dobry człowieku? - Kawałek chleba, szanowna pani, gdyby się znalazł, byłbym nad wyraz zobowiązany... - Ach, dobry człowieku, macie szczęście! Mieliśmy dzisiaaj małą uroczystość i sporo torta zostało! - Ależ! Szanowna pani zbyt łaskawa! Tylko chleba kawałek! - Ach, dobry człowieku! To żaden kłopot! Pani domu przynosi spory kawał torta i z dumą wręcza go żebrakowi. Ten, chcąc nie chcąc przymjuje i pod nosem szepcze: - K...! Jak teraz denaturat przez to gówno przesączyć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zendi Re: A propos denaturatu: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.03, 13:07 Nie mówi się torta, tylko tortu... Nie błądź proszę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ida Re: A propos torta: IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 10.08.04, 21:52 Można i tak, i tak. Repartycja końcówek -a i -u w dopełniaczu jest nie do końca w polszczyźnie ustabilizowana, wierzaj Waćpan. Choć "tortu" rzeczywiście częstsze... Odpowiedz Link Zgłoś
jacklosi Re: A propos torta: 11.08.04, 15:00 Tortu zdecydowanie lepsze. A propos denaturatu: Za komuny chciałem kupić denaturat i poszedłem do slepu z chemią. Pani się zdziwiła. Ja pytam: To gdzie kupię? - W spożywczym. JK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaan do denata IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.10.04, 13:12 Wziąłeś sobie chyba za cel żebym udusiła się ze śmiechu, jestem w tyrce i nie mogę się wydać, że to czytam... buuuuuuuhahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madzia Re: autentyk ze sklepu IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 05.10.02, 21:32 też ze sklepu w Przedborzu(woj. Lódzkie)poprosze orangie i miętosy Odpowiedz Link Zgłoś
genek8 Re: autentyk ze sklepu 05.04.06, 09:58 kumpel kupuje mentosy Poproszę mentosa - mówi kumpel. Jaki smak - pyta ekspedientka Nie wiem, najlepiej zeby byl mentos - odpowiada kumpel Odpowiedz Link Zgłoś
konger Re: autentyk ze sklepu 05.04.02, 15:51 W jednym ze sklepików na Ursynowie pod torebką z przyprawą curry zobaczyłem napis "curry-przyprawa do kur" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polaq Re: autentyk z wypozyczalni kaset video IP: *.chorzow-srodmiescie.sdi.tpnet.pl 06.04.02, 00:21 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polaq Re: autentyk z wypozyczalni kaset video IP: *.chorzow-srodmiescie.sdi.tpnet.pl 06.04.02, 00:24 Poprosze o film z zycia wziety, moze byc o Zombii albo o Wampirach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polaq Re: autentyk z wypozyczalni kaset video IP: *.chorzow-srodmiescie.sdi.tpnet.pl 06.04.02, 00:25 Poprosze o film do placzu najlepiej jak dziecko umiera......(naprawde) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bea Autentyki z Bieszczad IP: *.ewndsr01.nj.comcast.net 06.04.02, 05:03 Na drzwiach sklepu w Bieszczadach: "Z powodu choroby sklepowa daje od tylu". W restauracji klient do kelnerki: "Krolowo, lornete, dwie meduzy i dwa utrwalacze" (tzn. 2 setki wodki, 2 x zimne nozki i 2 piwa). W restauracji (bieszczadzkiej) klient chcial wodke bez zakaski i klocil sie z kelnerka, na co rezolutna panienka zezloscila sie i mowi - "No chyba sie pan zesral", na co klient ze spokojem - "Jeszcze dzisiaj nie sralem" - autentyki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kilian Re: Autentyki z Bieszczad IP: *.pp.rzeszow.pl 07.04.02, 11:21 Autentyk, kuzyn opowiadał bezpośrednio "po"-zaśmiewaliśmy się do łez: Sklep typu "Warzywa, owoce, itp.." w Strzyżowie: Klient: -Proszę pana, czy są DŻONATANY ? Sprzedawca: -Nie, proszę pana. Ale mamy inne rodzaje DŻABŁEK. Odpowiedz Link Zgłoś
konger Jabłka 07.04.02, 21:06 Nazwy jabłek wypisane obok skrzynek z jabłkami na straganach bazarowych to historia na kilka opowiadań. Na razie przypominam sobie "Miękintosz" Może ktoś pamięta inne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pidżej Re: Jabłka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.04.02, 01:14 z wczesnych odmian dobry jest DŻEM ZGRYW Odpowiedz Link Zgłoś
ismena7 Re: Jabłka 07.11.02, 16:20 Ja widuje na bazarku kolo mojego bloku jablka szampion ( pewnie w odroznieniu od jablek champion). Widzialam tez czempiony, ale nie na tym samym bazarku. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 odnośnie championów:) 21.11.03, 11:01 mieskzamy z parą przyjaciół. Kolega kupił przepyszne jabłak w sklepie koło bloku i poczęstował nas zachwalając. Rzeczywiście jabłuszka super więc pytam "jaka to odmiana?" a on mi na to "nie wiem, takie za 2 zł, na górnej półce stały, na C albo na H" Wchodze do sklepu, patrzę na półke i widzę "CHampion" :) no rzeczywiście na C albo na H były hihi Odpowiedz Link Zgłoś
d.su Re: odnośnie championów:) 26.08.04, 23:09 Tak naprawdę to nazwa prawidłowa brzmi "Sampion", z tym że "s" z "ptaszkiem", bo to czeska nazwa. Czyta się Szampion i tak tez można zapisywać. Champion nie ma z tym nic wspólnego... Odpowiedz Link Zgłoś
agucha11 Re: Jabłka 04.09.04, 21:25 Napis na szyldzie w jednym ze sklepów w Sejnach: "WYKENDOWA PROMOCJA DROBIU" - autentyk! Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Jabłka 18.11.02, 22:33 konger napisał(a): > Nazwy jabłek wypisane obok skrzynek z jabłkami na straganach bazarowych > to historia na kilka opowiadań. > Na razie przypominam sobie "Miękintosz" > Może ktoś pamięta inne? Tak: "Star Kingi" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadelek Re: Jabłka IP: *.agh.edu.pl / 192.168.18.* 03.08.03, 00:11 w sklepie w Krakowie były kiedyś jabłka "golden delicjusz" (czyli golden delicious) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mac_Agon Re: Jabłka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 15:53 Na razie przypominam sobie "Miękintosz" > Może ktoś pamięta inne? Na pewno ta odmiana jest najwdzięczniejsza do przekręceń. Ja pamiętam wersję "Mekin Tosze" Przez to wszystko nie wiem już jaka jest poprawna pisownia :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kas Re: Jabłka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 17:48 Kiedys na targu warzywno owocowym... Byla kartka wetknieta w morele o tresci: "MOREL KRAJOWY" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blabla Re: Jabłka IP: *.dms.net.pl 21.01.09, 15:14 Ja widziałam tylko "PRUKSELKI" (czyli brukselki, oczywiście) ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bbona Re: Autentyki z Bieszczad 08.04.02, 23:44 Z dyskusji w niewielkim slkepiku na Podkarpaciu: - Jest kiełasa " beskidzka"? - Bez cego? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzieci buszu! Re: Autentyki z Bieszczad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 19:44 bbona napisał: > Z dyskusji w niewielkim slkepiku na Podkarpaciu: > - Jest kiełasa " beskidzka"? > - Bez cego? > :) no jak to bez czego?? bez kicka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ggg Re: Autentyki z Bieszczad IP: *.zdem.compaq.com 16.07.03, 18:36 Ale Strzyżów nie leży w Bieszczadach!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kraxa Naprawdę w Mławie 09.08.04, 12:29 w restauracji hotelu Sportowego, czy Olimpijskiego-nie pamietam. Klient do bufetowej, zamawiajac kolację: A jest cos z Ryb? "Rypanie" odpowiedziała rezolutnie i pusciła oczko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wełniak Re: Autentyki z Bieszczad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 19:17 >Gość portalu: kilian napisał(a): >-Proszę pana, czy są DŻONATANY ? > Sprzedawca: > -Nie, proszę pana. Ale mamy inne rodzaje DŻABŁEK. dobreeee! :) a mnie kiedys taka starsza pani pytała ile kosztuje wypożyczenie "kadżaka" (chodziło o kajak :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fred Autentyki IP: *.wodgik.katowice.pl 10.07.03, 11:19 Trzech gości w monopolowym (nie równocześnie) zamawiało coś na rozgrzewkę (2 pierwsi - jabole, ostatni - pół litra). I. "Proszę tego rozbójnika!" II. "Głuptasia proszę" III. "Proszę przyjaciela do rozmowy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzo Re: Autentyki z Bieszczad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 22:56 autentyk: w sklepie spozywczym w lomzy. gosc w stanie wskazujacym na spozycie do mlodej ekspedientki w dziale monopolowym: - jasne pelne ona - co jasne pelne? - no, jasne pelne ona - ale co? - wczoraj sie narodzila? piwo jasne pelne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzieci buszu! a propos srania ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 19:41 kiedys na obozie moja koleżanka przewróciła się chyba na sznurówkach i obtarła sobie kolano do krwi skutkiem było to ze potem przez pół dnia opowiadała jak to sie WYSRAŁA ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Re: autentyk z wypozyczalni kaset video IP: *.pgnig.pl 16.05.02, 13:01 K: Chciałem pożyczyć film pornograficzny W: A co, nie miałeś na żywo? K: O! Na żywo też są? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcee Re: autentyk z wypozyczalni kaset video IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.02, 17:00 Ja; prosze jakis film porno pani pyta sie uczenie: a czy to ma byc soft porno czy hard porno? Odpowiedz Link Zgłoś
biljana Re: autentyk z wypozyczalni kaset video 12.09.04, 22:20 Wypozyczalnia. Lata 80 te. Ja: poprosze Vice -Versa (byla taka komedia w zamierzchlych czasach) Pan: Wajs-Wers chyba ? Ja: ..cchybba tak ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mitoch Re: autentyk z wypozyczalni kaset video 05.08.04, 22:02 Gość portalu: polaq napisał(a): > Poprosze o film do placzu najlepiej jak dziecko umiera......(naprawde) Stoję w wypozyczalni i słyszę dialog: - czy jest Wall Street [łol strit]? - hmm, chyba nie ma, jak? - Wall Street [łol strit] - a zna pan tytuł po polsku, bo ja tam po angielsku słabo mówię Odpowiedz Link Zgłoś
dr-zdrowko Re: autentyk ze sklepu 18.05.12, 11:25 konger napisał: > "curry-przyprawa do kur" haha :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alissa19 Re: autentyk ze sklepu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.04.02, 15:56 moja mama kiedys slyszala jak ktos prosil o cytuje"zup"tak to wymowil a chodzilo o 7UP -jak ktos pil niedawno to pamieta ze napis na butelce byl w formie takiej jakby blyskawicy a to 7 wygladalo jak Z z lekka.w kazdym razie jako humor sytuacyjny nie do podrobienia. Odpowiedz Link Zgłoś
bbona Re: autentyk ze sklepu 09.04.02, 00:40 Gość portalu: alissa19 napisał(a): > moja mama kiedys slyszala jak ktos prosil o cytuje"zup"tak to wymowil a > chodzilo o 7UP -jak ktos pil niedawno to pamieta ze napis na butelce byl w > formie takiej jakby blyskawicy a to 7 wygladalo jak Z z lekka.w kazdym razie > jako humor sytuacyjny nie do podrobienia. ---W druga stronę: kiedy jeszcze ten napój nie był tak popularny, a pytałam w sklepie o napoje chłodzące, zaproponowano mi nie tylko "orange", ale też "lemon cytrynowy" i " siedem up". To ostatnie z dziwnym chichotem - widać jednej głoski zabrakło:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k2 Re: autentyk ze sklepu IP: *.pronet.lublin.pl 12.07.02, 22:58 Gość portalu: alissa19 napisał(a): > moja mama kiedys slyszala jak ktos prosil o cytuje"zup"tak to wymowil a > chodzilo o 7UP -jak ktos pil niedawno to pamieta ze napis na butelce byl w > formie takiej jakby blyskawicy a to 7 wygladalo jak Z z lekka.w kazdym razie > jako humor sytuacyjny nie do podrobienia. och skad ja to znam... kiedys pojechalismy na mecz do borek (wies kolo Dęblina) - poprosze sevenap - co ?? - no sevenap - nie mamy czegos takiego (wszyscy w smiech wiedzac o co chodzi) - ten napoj z zielona etykietka - aaa to to bylo mowic ze zup Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.03, 23:59 Gość portalu: alissa19 napisał(a): > moja mama kiedys slyszala jak ktos prosil o cytuje"zup"tak to wymowil a > chodzilo o 7UP -jak ktos pil niedawno to pamieta ze napis na butelce byl w > formie takiej jakby blyskawicy a to 7 wygladalo jak Z z lekka.w kazdym razie > jako humor sytuacyjny nie do podrobienia. 10 lat temu pracowałam w sklepie i kilka razy zdarzyło mi sie ten ZUP sprzedawac. Nawet nie prostowałam , wiedziałam o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartas osobiscie to przezylem IP: 217.98.105.* 07.04.02, 22:41 Wchodze do sklepu nocnego i pytam: -Jest dżin (gin)? -Tak, dzin bim (Jim Beam). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blekota Re: osobiscie to przezylem IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 16.05.02, 08:28 Też autentyczne. Mój starszy brat wyjechał do teściów na święta wielkanocne (daleko). Ja na te parę dni wprowadziłem się do niego, żeby się opiekować rybkami, kwiatkami no i sobie pomieszkać. Brat zostawił mi pełną lodówkę, ale nie było chleba, co zauważyłem dopiero wieczorem. Pojechałem do sklepu nocnego. W sklepie mała kolejka. Panowie głosem mocno ochrypłym proszą to o Krakusa, to o Wyborową. W końcu nadeszła moja kolej. Mówię: - Poproszę jeden chleb. Sprzedawca: - Proszę? - Jeden chleb. Sprzedawca: - Chodzi o pół litra? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lobelia Re: osobiscie to przezylem IP: 195.187.102.* 21.05.02, 10:48 O, to bardzo podobny numer się zdarzył mojemu kumplowi z akademika. Był głodny i do sklepu nocnego na Grójeckiej udał się po chlebek. Podszedł do lady, powiedział "Pół chleba poproszę" a pani ekspedientka bez słowa postawiła przed nim pół litra... Przypomniało mi się jeszcze jedno zdarzenie "monopolowe". Kilku kumpli urządzało imprezę, której główną atrakcją miało byc tanie wino. Udali się po ten wykwintny trunek z plecakiem do Hali Kopińskiej, poprosili o 30 win, a pani ekspedientka z pełną powagą pyta "Otworzyć?". Hala Kopińska i targowisko przy niej było zresztą scenerią wielu fajnych zdarzeń. Np. kiedyś pan stojący przede mną w kolejce do warzywniaka wyraził wątpliwość, czy ekspedientka zważy mu jakąś bardzo małą ilość czegoś tam. Na co ona "Proszę pana, ja mam akademik pod bokiem, to ja już i jednego kartofla ważyłam!". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lampart Re: osobiscie to przezylem IP: *.espol.com.pl 25.07.03, 12:28 Kumpel przychodzi do sklepu: - Prosze Frugo a ekspedientka bez słowa stawia przed nim tanie wino :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
deanke Re: osobiscie to przezylem 22.06.05, 01:56 a ja sie dziwilam jak moi znajomi poszli do sklepu do sklepu i poprosili o SOK Z GUMIJAGÓD, a ekspedientka bez słowa podala winko:)) teraz juz mnie nic nie zdziwi;) D. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agronom Re: osobiscie to przezylem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 14:44 Kiedyś na Mazurach w Gieesie przy mnie koleś poprosił o jednookiego. Jakie było moje zdziwienie, jak dostał piwo Jurand...*jednooki? chyba razczej bezoki powinno być ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
whitebear Re: osobiscie to przezylem 17.08.05, 14:53 Z tego co pamiętam to Jurand nie miał jednego oka przez dłuższy czas (chyba jakiś wypadek z kuszą, albo co), a dopiero potem wyłupili mu drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro Re: osobiscie to przezylem IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 24.10.05, 16:59 > jakiś wypadek z kuszą, albo co Tak, spojrzał w wylot ;P Odpowiedz Link Zgłoś
java84 Re: osobiscie to przezylem 18.08.06, 15:32 w Gdansku podobno na piwo Lech mowia głąb. wiadomo, dlaczego jak bylam mala, poprosilam o Marsa (batona) a pani idzie do mnie, 10letniej panienki z paczka fajek;))) a teraz, jak kupuje piwo (mam 22 lata) to prosza o dowod. z tego wszystkiego przestalam pic %, przerzucilam sie na soki. Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: osobiscie to przezylem 24.08.06, 13:28 Dlaczego na Lecha mówią głąb? że zielony? Odpowiedz Link Zgłoś
ansie1 Re: osobiscie to przezylem 02.11.07, 10:49 Wiejski sklep spożywczy. Wcześnie rano. Moja mama stoi w kolejce i słyszy przed sobą zachrypły głos wiernego klienta: - dwa mózgotrzepy poproszę. Wiadomo o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agi Re: osobiscie to przezylem IP: *.134.155.3.static.crowley.pl 25.05.09, 11:41 Pan stojący przede mną w sklepie, mocno zachrypniętym głosem poprosił: "Szefowo, śniadanko". Bez mrugnięcia okiem wyjęła z lodówki cztery Tyskie. Stały klient widać był. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JOASIA26 Re: autentyk ze sklepu IP: *.telefony.com.pl 08.04.02, 07:46 do sklepu przychodzi starszy mezczyzna .ciekawie rozglada sie po półce z sokami i po chwili mowi;poprosze ten duzy sok z GEJFIUTA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hamster Re: autentyk ze sklepu IP: 195.117.18.* 08.04.02, 11:15 Pamietam jak kiedys córeczka i mamusia kupowalu Pizze. Widocznie bardzo mamusi kojarzylo sie to slowo z pica i kazala malej mówic "poprosze pyze". Odpowiedz Link Zgłoś
pletwa3 Re: autentyk ze sklepu 08.04.02, 14:26 A propos pizzy, opowiadał mi mój mąż, że kiedyś pojechał ze swoim ojcem , wiekowym dosyć, do Włoch (dawno to było, u nas się pizzy nie jadało wtedy) i zaproponował mu "może zjemy pizzę?", ojciec zbaraniał. "Cooo???" "Pizzę" - "Synu, jak to się tak nazywa, to ja tego jadł nie będę!" A ze sklepu na naszej prowincji: przyszła dostawa jakichś zagranicznych soków, na skrzyni z butelkami był napis "FRAGILE!", sprzedawczyni rozpakowała soki i ustawiła na półce z karteczką : sok FRAGIL - 3 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kilian Re: autentyk ze sklepu IP: *.pp.rzeszow.pl 08.04.02, 15:19 Na podobnej zasadzie gdy pracowałem w Niemczech co niektórzy pisali do rodzin w Polsce, jako adres zwrotny podając np.: "ulica:Uwaga Zły Pies" lub "ulica"Teren Prywatny", oczywiście po niemiecku. Odpowiedz Link Zgłoś
java84 Re: autentyk ze sklepu 18.08.06, 15:33 jaka jeswt najczestsza ulica w niemczech? Einbahnstrasse!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bbona Re: autentyk ze sklepu 08.04.02, 23:52 pletwa3 napisał(a): > na skrzyni z butelkami był napis "FRAGILE!", sprzedawczyni rozpakowała soki i > ustawiła na półce z karteczką : sok FRAGIL - 3 zł. ---Płetwa, to jest po prostu boskie! Chyba przebiłaś wszystkie autentyki:))) Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
mac.card Re: autentyk ze sklepu 08.10.02, 17:39 bbona napisał(a): > pletwa3 napisał(a): > > > na skrzyni z butelkami był napis "FRAGILE!", sprzedawczyni rozpakowała sok > i i > > ustawiła na półce z karteczką : sok FRAGIL - 3 zł. > ---Płetwa, to jest po prostu boskie! > Chyba przebiłaś wszystkie autentyki:))) > Pozdr! > Za komuny, przy PDT na Woli widziałem stragan gdzie na bananach stała tabliczka z cena i nazwą towaru "Turbany...". Bo na kartonach była nazwa importera - "Turbana". Odpowiedz Link Zgłoś
ismena7 Re: autentyk ze sklepu 07.11.02, 16:28 A ja calkiem niedawno w jednym z hipermarketow kupilam fotelik samochodowy dla dziecka marki WARNING. Tak bylo napisane na polskiej etykietce dolaczonej do fotelika. A na samym foteliku rzeczywiscie byla notatka (duza i wyrazna) zatytulowana: WARNING, po czym nastepowal opis sposobu przypinania fotelika do siedzenia w samochodzie i sposob zapinania pasow przy foteliku. Odpowiedz Link Zgłoś
akami Re: autentyk ze sklepu 11.02.07, 01:06 Znalazłem tabliczki do powieszenia na płocie. Na jednej "Uwaga zły pies" a na drugiej "Uwaga, suka" (Kangurek na Ursynowie w korytarzu) Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: autentyk ze sklepu 25.04.08, 16:02 pletwa3 napisał: > A propos pizzy, opowiadał mi mój mąż, że kiedyś pojechał ze swoim ojcem , > wiekowym dosyć, do Włoch (dawno to było, u nas się pizzy nie jadało wtedy) i > zaproponował mu "może zjemy pizzę?", ojciec zbaraniał. "Cooo???" "Pizzę" - > "Synu, jak to się tak nazywa, to ja tego jadł nie będę!" Przypomina się taka scena z "Czterdziestolatka - 20 lat później". Najstarszy mieszkaniec wsi, w której Karwowski budował most, pierwszy raz w życiu próbuje pizzy i zaraz pluje z obrzydzeniem, bo dowiaduje się, że pizza to włoski odpowiednik podpłomyka. Odpowiedz Link Zgłoś
szemesz podobne;-) 14.02.04, 13:00 kiedys chlopak poprosil serek homoseksualny;-))) on z kolega w smiech...pani nie bylo do smiechu...zrobila sie czerwona;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lobelia Re: autentyk ze sklepu IP: 195.187.102.* 08.04.02, 14:59 W Tomaszowie Maz. parę lat temu otwarto sklep z dewocjonaliami, na którym umieszczono duży szyld "ARTYKUŁY DEWOCYJNE" (po paru tygodniach został zdjęty). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olek Re: autentyk ze sklepu IP: *.mtp.com.pl 09.04.02, 10:12 Sklep w dużym mieście lata 70-te. -Proszę 30 deka tego sera z górnej półki- - To jest atrapa- odpowiada sprzedawczyni - Też lubie, może być- stanowczo potwierdza klientka Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: autentyk ze sklepu 09.04.02, 11:11 Gość portalu: Olek napisał(a): > Sklep w dużym mieście lata 70-te. > -Proszę 30 deka tego sera z górnej półki- > - To jest atrapa- odpowiada sprzedawczyni > - Też lubie, może być- stanowczo potwierdza klientka stary kawał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alex Re: autentyk Katowice IP: *.chorzow-srodmiescie.sdi.tpnet.pl 09.04.02, 14:11 Ostrze łyżwy na rowki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOHA Re: autentyk ze sklepu IP: *.otosf.com.pl 25.07.02, 12:25 Gość portalu: Lobelia napisał(a): > W Tomaszowie Maz. parę lat temu otwarto sklep z > dewocjonaliami, na którym umieszczono duży szyld > "ARTYKUŁY DEWOCYJNE" (po paru tygodniach został > zdjęty). A PROPOS MAKABRY: JEST W WAWIE SKLEP MIĘSNY, A JEGO HASŁO REKLAMOWE (NA SZYLDZIE) BRZMI: "ROZKŁADAMY ŚWINIE NA ŁOPATKI" ... Odpowiedz Link Zgłoś
aga_11 Re: autentyk ze sklepu 26.11.02, 10:14 Całe lata temu banku w Okrąglaku wisiała kartka: OSTATNIEGO KLIENTA ZAŁATWIAMY O GODZ. 19 .00 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fred Re: autentyk ze sklepu IP: *.wodgik.katowice.pl 10.07.03, 11:29 Gość portalu: GOHA napisał(a): (...) > A PROPOS MAKABRY: > JEST W WAWIE SKLEP MIĘSNY, A JEGO HASŁO REKLAMOWE (NA SZYLDZIE) > BRZMI: "ROZKŁADAMY ŚWINIE NA ŁOPATKI" ... Stoimy kiedyś z Tatą i bracikiem na przystanku tramwajowym (po paru piwach). Nagle nadjeżdża tramwaj (nie nasz)... a ja dostaję ataku śmiechu. Ludzie oglądają się na mnie nawet z drugiej strony ulicy (Chorzowska w Katowicach, a więc odległość przynajmniej 30 m), jakaś baba nawet się zatrzymała autem. Bo na tramwaju była reklama: Wytwórnia mięsa i wędlin (tu narysowany pokażny łeb świni) Jacek Tarczyński Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kana Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.05, 23:22 Tarnowskie Góry bar. Szyld przed: Jeśli Ci smakowało, poleć nas swoim przyjaciołom, jeśli nie...wrogom... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kama Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 21:39 U nas w Żywcu jakiś czas temu chyba na boisku piłkarskim jako reklama wsiał ogromny napis: "Zakłady mięsne w Żywcu Wojciech Dobija" :):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek_Rumianek Re: autentyk ze sklepu IP: *.wolborz.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 13:02 ja rowniez pamietam ten napis. ale chcialem tu opisac historie, przez ktora moja babcia przez prawie dwa miesiace nie pojawiala sie w pedecie (dla niewtajemniczonych dwupietrowy dom towarowy). stoisko pasmanteryjne, polki dlugie na jakies 10 metrow prawie puste, bo na srodku 1 (slownie: jeden) klebek wloczki w kolorze baaardzo ostrej zieleni. na widok tego koloru trzyletnie dziecko (ja) wydalo na cale pietro okrzyk: BABCIA!!! ZOBACZ!!! ALE KU.WA ZIELONIUTKA!!! moja kochana rodzina nie omieszkuje tej historii opowiadac przy kazdej uroczystosci rodzinnej. dodam jeszcze ze byl to 1979 rok. pozdawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olcia! Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 19:00 kumpel opowiadał, że widział odcinek programu telewizyjnego "od przeczkola do opola", w którym prowadzący pyta się 3-letniej może dziewczynki: a masz może jakieś zwierzątka w domu? dziecko: mam; a jakie? dziecko: kotka; a jak się kotek nazywa? dziecko: mruczek; a kto wymyślił to imię? dziecko: ja; a mamusia i tatuś też tak wołają na kotka? dziecko: nie; a jak wołają? dziecko: ty sierściuchu je.any... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 666 Re: autentyk ze sklepu IP: 5.2.* / *.chello.pl 11.07.04, 20:16 Mój czteroletni syn zażyczył sobie ostatnio w sklepie... plejboja. Trochę mnie to zdziwiło, ale cóż... ruszyłem w stronę regału z czasopismami. W końcu okazało się jednak, że chodzi o zabawkę (plastelinę?) o nazwie plejdo (play-doh) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kozborn Re: autentyk ze sklepu IP: *.torun.mm.pl 26.08.04, 01:27 to kumpel mojego kumpla poszedł do kiosku i poprosił: proszę jednego Catsa i EKSTAZIEGO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 01:16 Cóż za piękne imię, Ekstazy... :D Gdybym miała osobistego faceta, to na drugie dałabym mu Ekstazy!.. hmmm.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baj de łej eeee... IP: *.pl / *.zlo.cxt.pl 04.02.06, 00:14 Gość portalu: 666 napisał(a): > Mój czteroletni syn zażyczył sobie ostatnio w sklepie... plejboja. Trochę mnie > to zdziwiło, ale cóż... ruszyłem w stronę regału z czasopismami. patologia Odpowiedz Link Zgłoś
ismena7 Re: autentyk ze sklepu 07.11.02, 16:30 A przy szpitalu na Plockiej w Warszawie jest sklep futrzarski, ktorego szyld wyglada tak: Futra A. Rzeznik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gościówa Re: autentyk ze sklepu IP: *.lo8.wroc.pl 30.09.03, 13:27 A w Żarkach na jednej z willi widziałam reklamę producenta obuwia (sporo ich w tej miejscowości), następującej treści: Obuwie - M. Bubel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: autentyk ze sklepu IP: 217.153.117.* 30.03.04, 19:33 w Warszawie, przy dworcu Ochota, na jednym ze "sklepików" wisi reklama: "Kaszanka. Salceson. Podaruj sobie odrobinę luksusu" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RALF Re: autentyk ze sklepu IP: 212.244.249.* 23.01.06, 16:02 "w Warszawie, przy dworcu Ochota, na jednym ze "sklepików" wisi reklama: "Kaszanka. Salceson. Podaruj sobie odrobinę luksusu" Prawda! codziennie idac do pracy usmiecham sie ta ten widok. Ale tak naprawde jest ono troche inne: "Kaszanka. Salceson. Parówkowa. Podaruj sobie odrobinę luksusu" Ponoc właściciel ma spore poczucie humoru... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rroar Re: autentyk ze sklepu IP: *.tktelekom.pl 07.05.08, 22:18 i2.pinger.pl/pgr443/3ce0037a0010e95747acb910 :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja66 Re: autentyk ze sklepu IP: 213.77.38.* 21.01.05, 15:29 fakt, widziałam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolek100 Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 23:34 mnie w podstawowce uczyl muzyki pan Kapela powaga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnieszka Re: autentyk ze sklepu IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 16.12.05, 12:20 w lublinie jest szyld: Pediatra M. Rzeznik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: autentyk ze sklepu IP: *.aster.pl 01.09.06, 21:42 A Żywcu widziałam taki szyld: Hurtownia mięsa - Wojciech Dobija:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ula Re: autentyk ze sklepu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.05.10, 23:30 a moja mama chodzi do ginekolog - dr Kroczek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielona Re: autentyk ze sklepu IP: *.zone6.bethere.co.uk 28.11.10, 22:25 moj sie nazywa dr Kroczak Odpowiedz Link Zgłoś
dzedlajga Re: autentyk ze sklepu 29.06.13, 23:02 u nas jest dr Kotas - ginekolog Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rawi Re: autentyk ze sklepu IP: *.torun.mm.pl 14.07.13, 17:23 pewnie wołają na niego dr Choj ;) Odpowiedz Link Zgłoś
woodpecker_from_mars Re: autentyk ze sklepu 22.12.04, 13:25 widzialam kiedys szyld: "sprzedaż dewocji";-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
nimfomalinka Re: autentyk ze sklepu 10.04.02, 16:32 autentyk ze sklepu a raczej z witryny. lata 80, bylam wtedy dzieciak, ale dobrze pamietam: pierwsze piłeczki kauczukowe, wystawione z duma na wystawie sklepu z zabawkami; pod nimi napis PIŁECZKI DO KAŁU :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bea Re: autentyk ze sklepu IP: *.ewndsr01.nj.comcast.net 13.04.02, 04:39 Oczywiscie ze sklepu w Bieszczadach: Turysta: Poprosze herbatniki. Sprzedawczyni: Jakie herbatniki? T.: A te, tutaj. S>: To nie sa herbatniki, to sa bure petity! (petit beurre) Ze sklepiku w Szpitalu Praskim w Warszawie: Doktor: Poprosze "7 up" Sprzedawczyni: Co?! D>: Napoj "7 up" , no ten tutaj. S.: Aaa, ZUP! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alissa19 Re: autentyk ze sklepu-to juz bylo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.04.02, 11:38 Gość portalu: Bea napisał(a): > Oczywiscie ze sklepu w Bieszczadach: > Turysta: Poprosze herbatniki. > Sprzedawczyni: Jakie herbatniki? > T.: A te, tutaj. > S>: To nie sa herbatniki, to sa bure petity! (petit beurre) > > Ze sklepiku w Szpitalu Praskim w Warszawie: > Doktor: Poprosze "7 up" > Sprzedawczyni: Co?! > D>: Napoj "7 up" , no ten tutaj. > S.: Aaa, ZUP! chyba nie czytalas od poczatku bo to wlasnie bylo powyzej w nieco zmodyfikowanej wersji.remake jest z zasady malo chwytliwy nie mowiac o stronie humorystycznej .pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bea Re: autentyk ze sklepu-to juz bylo IP: *.ewndsr01.nj.comcast.net 13.04.02, 21:38 Remake???? Masz na mysli _ w tlumaczeniu na polski - powtorke? No coz, nie jest to powtorka, bo dr ze Szpitala Praskiego to ja. Glupio Ci? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alissa19 Re: autentyk ze sklepu-wyluzuj doktorku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.04.02, 13:47 Gość portalu: Bea napisał(a): > Remake???? Masz na mysli _ w tlumaczeniu na polski - powtorke? No coz, nie jest > > to powtorka, bo dr ze Szpitala Praskiego to ja. Glupio Ci? > :-) nie jest mi w ogole glupio-to juz po prostu bylo wyzej i to mialam na mysli w tlumaczeniu na polski.kim jestes -I don't give a damn'bout it.po prostu po co sie powtarzac?znasz znaczenie slowa "modyfikacja"?taka wlasnie jest moja wersja w stosunku do twojej- zmodyfikowana .tu wystepujesz ty w roli glownej tam swiadkiem byla moja mamunia a pointa ta sama.na przyszlosc zycze szybszego refleksu. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelzaw a teraz poczta 15.04.02, 21:00 maj 1999 rok: P. - pani za okienkiem poczty K. - klientka P: - a co to jest, gdzie to ten li...lichtentenset.. stein? K: - (konsternacja na twarzy) yyy no... P: - to kraj jaki? K: - takk, kraj P: - a gdzie?! K: - nnno, w Europie P: - naprawdę? K: - (nabrała pewności, widząc mój uśmiech)TAK, PROSZĘ PANI! W EUROPIE, TUŻ PRZY SZWAJCARII!!!!! LICHTENSZTAIN! P: - Lintenszajt? K: - (zrezygnowana) tak. P: przybiła paravion, a gdy K. wyszła, P. skomentowała: Ale się teraz w tej Polsce kombinuje... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Papierosy IP: *.usc.es 15.04.02, 23:01 Byly kiedys takie papierosy(moze i teraz sa ale wtedy wchodzily) o nazwie 'the Blue' a takze mocniejsza wersja 'the Red'. Czesto powtarzala sie sytuacja: -Poprosze 'the Blue' -A ktore,czerwone czy niebieskie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maa Re: a teraz poczta IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.04.02, 18:09 Lato 1988, poczta w małym miasteczku. Wysyłałam starannie zaadresowany list lotniczy do przyjaciółki w Helsinkach. Pani w okienku popatrzyła podejrzliwie na kopertę i pyta: - Ale jaki to kraj? - Finlandia. - Jak? - Finlandia! Panienka z okienka wstała, sięgnęła jakiś zeszycik w czarnej okładce, zajrzała doń i autorytatywnym tonem stwierdziła: - Nie ma takiego kraju!!! Zamarłam. To skąd ja wróciłam tydzień wcześniej??? Odpowiedz Link Zgłoś
essie Re: a teraz poczta 23.05.02, 19:32 Miałam podobnie, wysyłałam list do Papui Nowej Gwinei (do polskiego misjonarza), pani na poczcie uparcie twierdziła, że nie ma takiego kraju, w końcu po moich wyjaśnieniach odnośnie położenia kazała wpisać Australię, "a tam się zobaczy...."- jak stwierdziła :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beny Re: a teraz poczta IP: OBEDET* / 213.68.127.* 07.06.02, 11:32 essie napisał(a): > Miałam podobnie, wysyłałam list do Papui Nowej Gwinei (do polskiego misjonarza) > , pani na poczcie uparcie > twierdziła, że nie ma takiego kraju, w końcu po moich wyjaśnieniach odnośnie po > łożenia kazała wpisać > Australię, "a tam się zobaczy...."- jak stwierdziła :)) Poland, Poland, nie mam takiego kraju jest tylko Holland Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gacek Re: a teraz poczta IP: *.unisi.it / 172.16.18.* 24.03.03, 18:22 Gość portalu: Beny napisał(a): > > Poland, Poland, nie mam takiego kraju jest tylko Holland > W Italii kupuje sie znaczki w Sali- Tabacchi. chcialem kupic znaczek do POLSKI (WCZORAJ) czyli Polonia. Pan wybaluszyl oczy i zapytal: Bologna?????? Po czym odpowiedzialem mu ze jest taki kraj jak Polonia, ba,, nawet w Europie. PS Gdybym kupil znaczek do Bolonii czy w ogole do Wloch to zaplacilbym tyle samo...0.41 EUR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 666 Re: a teraz poczta IP: 5.2.* / *.chello.pl 11.07.04, 20:22 a propos oceanii. do pewnego instytutu geografii dzwonili ze straży granicznej, bo nie mogli uwierzyć, że istnieje państwo o nazwie vanuatu... Odpowiedz Link Zgłoś
myshen82 Re: a teraz poczta 05.08.03, 16:25 ja wysylalam do Macedonii i tez musialam pani na poczcie tlumaczyc, co to za kraj i gdzie to jest;) Kiedys kupowalam w malej kasie biletowej w Poznaniu bilet do Radomia a pani: 'Gdzie ten Radom?' ja na to, ze 100 km od Warszawy na poludniowy wschod... ona szuka, szuka na mapie (sic!)...i mowi: ja tu Radomia nie widze, tu jest tylko Lodz! musialam jej palcem pokazac;) Horror Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann to jak w "Misiu" 22.03.03, 23:51 Gość portalu: Maa napisał(a): > Lato 1988, poczta w małym miasteczku. Wysyłałam starannie zaadresowany list > lotniczy do przyjaciółki w Helsinkach. Pani w okienku popatrzyła podejrzliwie > na kopertę i pyta: > - Ale jaki to kraj? > - Finlandia. > - Jak? > - Finlandia! > Panienka z okienka wstała, sięgnęła jakiś zeszycik w czarnej okładce, zajrzała > > doń i autorytatywnym tonem stwierdziła: > - Nie ma takiego kraju!!! > Zamarłam. To skąd ja wróciłam tydzień wcześniej??? To zupełnie jak w "Misiu" Barei: "Nie ma takiego miasta Londyn! Jest Lądek Zdrój, Lądek (coś tam)... No, to co mi pani nie mówi od razu, ze to za granicą jest?!")))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trishika Re: to jak w "Misiu" IP: *.soch.lu.se 16.05.04, 19:31 Nie ma takiego miasta jak Londyn! Jest Ladek, Ladek Zdroj Ale takie miasto w Anglii To czemu mi pani od razu nie mowi! Przeciez ja musze pojsc i poszukac gdzie to jest! Jezus Maria.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: a teraz poczta IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.48.* 17.09.03, 01:40 Gość portalu: Maa napisał(a): > Lato 1988, poczta w małym miasteczku. Wysyłałam starannie zaadresowany list > lotniczy do przyjaciółki w Helsinkach. Pani w okienku popatrzyła podejrzliwie > na kopertę i pyta: > - Ale jaki to kraj? > - Finlandia. > - Jak? > - Finlandia! > Panienka z okienka wstała, sięgnęła jakiś zeszycik w czarnej okładce, zajrzała > > doń i autorytatywnym tonem stwierdziła: > - Nie ma takiego kraju!!! > Zamarłam. To skąd ja wróciłam tydzień wcześniej??? Jest Lądek, Lądek Zdrój... Nie ma Londynu:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: a teraz poczta IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.48.* 17.09.03, 01:40 Gość portalu: Maa napisał(a): > Lato 1988, poczta w małym miasteczku. Wysyłałam starannie zaadresowany list > lotniczy do przyjaciółki w Helsinkach. Pani w okienku popatrzyła podejrzliwie > na kopertę i pyta: > - Ale jaki to kraj? > - Finlandia. > - Jak? > - Finlandia! > Panienka z okienka wstała, sięgnęła jakiś zeszycik w czarnej okładce, zajrzała > > doń i autorytatywnym tonem stwierdziła: > - Nie ma takiego kraju!!! > Zamarłam. To skąd ja wróciłam tydzień wcześniej??? Jest Lądek, Lądek Zdrój... Nie ma Londynu:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Viciu Re: a teraz poczta- chociaż kolej:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 12:49 Kiedyś na Dworcu Centralnym, w informacji międzynarodowej pytam o pociąg do Druskiennik (Litwa, niedaleko Wilna w sumie...) -Nie ma takiej stacji. -Ależ jest! Na Litwie... -Nie ma na Litwie! -Jest na Litwie, całkiem niedaleko Wilna... I wtedy dwóch kolesi za mną, półgłosem: "Nie ma takiej miejscowości Londyn. Może być Lądek, Lądek Zdrój..." Odpowiedz Link Zgłoś
ewosia Re: a teraz poczta- chociaż kolej:) 25.08.04, 22:57 Gość portalu: Viciu napisał(a): > Kiedyś na Dworcu Centralnym, w informacji międzynarodowej pytam o pociąg do > Druskiennik (Litwa, niedaleko Wilna w sumie...) > Tak skojarzyłam. Na dworcu w Bydgoszczy. Kolejka do kasy, każdzy kupuje bilet. Wreszcie ja, pośpiech, do Gdańska, cały, druga klasa. Pani wydrukowała, podaje kwotę i nagle mnie pyta: coś jeszcze? Zbaraniałam na moment a potem powiedziałam: tak, bigos. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lady Earl Grey Re: a teraz poczta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 12:36 moja mama na poczcie wysyła list do Estonii m- mama p- pani w okienku m- poproszę znaczek do Estonii p- dokąd? m- no, do Estonii, taki kraj... Łotwa, Litwa, Estonia... p- aaa, to w Azji!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOHA Re: autentyk z kiosku IP: *.otosf.com.pl 25.07.02, 12:32 Kiedyś, kupując fajki VOGUE, ZOSTAŁAM POUCZONA PRZEZ SPRZEDAWCE: NIE MoWI SIe VOGUE ALE "WŁAŻE". :( JEZU Odpowiedz Link Zgłoś
higher_eu w warszawskim urzedzie 20.08.03, 20:32 Kolezanka zalatwiala jakies sprawy w ktoryms z warszawskich urzedow... Pani z okienka: Gdzie Pani studiuje? Kolezanka: Na Uniwersytecie Jagiellonskim. Pani z okienka wpisala w rubruke: UNIWERSYTET JAGIELLONSKI, WARSZAWA...!!! *** Mi z kolei zdarzyla sie inna sytuacja w Urzedzie Dzielnicy Wola... Pani z okienka pomagala mi wypelnic jakies papiorki... nagle slysze od niej: Jeszcze tylko poprosze nazwisko z poprzedniego malzenstwa... zbaranialem! Juz wolalem jak sie mnie kiedys pani od meldunkow pytala o nazwisko panienskie... :) pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
lilarose Re: autentyk z kiosku 06.07.05, 13:08 W kiosku koło mnie pan sprzedawca na Vogue'i mówił: WUŻETY :)) Odpowiedz Link Zgłoś
exotique Re: autentyk z kiosku 12.11.06, 21:29 Jakos wiem, ze z frencza Vouge sie wymawia jako WOG Odpowiedz Link Zgłoś
pocztowy wczoraj w małym sklepiku 16.04.02, 11:42 wczoraj w małym sklepiku : Klient : Czy jest puree ziemniaczane w proszku ? Sprzed.: Nie, ale jest pomidorowa. Odpowiedz Link Zgłoś
czorny10 Re: wczoraj w małym sklepiku 16.04.02, 14:28 Sklep monopolowy. przy ladzie kolo z fioletowym kinolem -wiśniówkę proszę ! -jaka ? -moze byc cytrynowa. I sklep z kasetami w 1990 roku; -poproszę KI 44 (KISS) - jest IRON MAKSIDEN (IRON MAIDEN) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oregon Re: wczoraj w małym sklepiku IP: 9.67.96.* 16.04.02, 14:37 pod koniec lat 80 -tych i na początku 90 - tych na giełdach wymieniano sie kasetami wideo (może jest tak do dzis?). Kumpel miał "czystą" tasme i nakleił na niej kartke z tytułem "Nic tu nie ma" - komedia USA. Podszedł facet i mówi "O słyszałem! świetny film" - i wziął ta kasete od niego bez żadnych problemów.... Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: wczoraj w małym sklepiku 14.05.02, 15:23 "może jest tak do dzis?" No, to by byl dopiero dowcip... Odpowiedz Link Zgłoś
jacklosi Re: wczoraj w małym sklepiku 13.08.04, 14:16 Gość portalu: oregon napisał(a): > pod koniec lat 80 -tych i na początku 90 - tych na giełdach wymieniano sie > kasetami wideo (może jest tak do dzis?). Kumpel miał "czystą" tasme i nakleił > na niej kartke z tytułem "Nic tu nie ma" - komedia USA. Podszedł facet i > mówi "O słyszałem! świetny film" - i wziął ta kasete od niego bez żadnych > problemów.... Pogratulować kumpla! JK Odpowiedz Link Zgłoś
java84 Re: wczoraj w małym sklepiku 18.08.06, 15:44 na historie mielismy czytac ksiazki o danej epoce i potem w klasie kazdy dostawal kilka pytan z lektury (samodzielny wybor tejze lektury). moj kumpel nic nie przeczytal ale wcisnal nauczycielowi wymyslony tytul, a nauczyciel na to:"czytalem, ciekawa ksiazka" bo nie chcial wyjsc na kogos, kto nic nie czyta, a zmusza mlodziez do lektury. oczywiscie wymyslony tytul nie istnieje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr To samo - McDonald's IP: *.eurx.dupont.com 17.04.02, 09:45 Ja: Poprosze jeszcze Apple Pie'a Panienka: Ale jablkowego czy wisniowego? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
little_mis_s_sunshine Re: To samo - McDonald's 29.10.09, 22:23 a nie umie powiedzieć- ciasteczko jabłkowe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna w aptece... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.09, 00:40 jak to w aptece, nastrój raczej kościelny, pomimo, że apteka pełna. Panie farmaceutki w skupieniu wydają leki, ludzie w kolejkach w myślach trwożnie przeliczają, czy coś im zostanie w portfelach kiedy już z tego przybytku zdrowia wyjdą... Nagle rozdzwania się komórka jakiejś panienki, na oko 18-letniej. Dziewczyna odbiera i na cały głos mówi do rozmówcy: "Pod biustem? A czy ja wiem?" Na co jej kumpelka: "Siedemdziesiąt pięć masz, bo ja mam osiemdziesiąt pięć". Dziewczyna, nadal na cały głos: "No pod biustem chyba siedemdziesiąt pięć. Miseczka? A czy ja wiem, chyba S-ka?.. No to na razie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blekota Już jakiś czas temu IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 16.05.02, 09:19 Jeden z moich kolegów w sklepie z płytami: - Czy ma pani piersi? Pani lekko speszona: - Mam. - A mogłaby pani pokazać? - O co ci chodzi gówniarzu! - No, taki zespół... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek_Rumianek Re: Już jakiś czas temu IP: *.wolborz.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 13:16 slyszalem jeszcze: -poprosze "Dzem w Spodku" -ale to nie jest sklep spozywczy tylko muzyczny oraz -czy ma pani Red Hot? -nie mam -to pewnie Chili Peppers tez nie ma? i z innej bajki knajpa w ktorej pierwszy dzien obsluguje nowy barman zestresowany na maxa i starajacy sie realizowac wszystkie zamowienia najlepiej jak potrafi. trzeba dodac ze pojawilo sie wlasnie na rynku nowe piwo (10.5) -dwa razy dziesiec i pol! -yyyyy dwadziescia jeden! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwo Re: Już jakiś czas temu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 16:58 apropos 10,5. Lokal gastronomiczny w W-wie, w hotelu Belfer, siedza ludzie przy duzym stole (towarzystwo od 20-latka do 60-tki), podchodzi kelnerka z notesikiem i przyjmuje zamowienia. Wszyscy zamawiaja glownie browarki, jeden zywca, drugi tyskie, a kolega dla odmiany 10,5. Wszyscy oprocz kolegi dostali swoje szklanice ze zlocistym plynem, a kolega czeka. W koncu, niesmialo, boczkiem podchodzi kelnerka z siata w dloni i wrecza ja koledze ze slowami "oto pana zamowienie". Zajrzal do siaty i ujrzal buleczki. Ze dziwieniem pyta co to jest? na co kelnerka "yyy, no bo zamawial pan 10 BUL! Wszyscy odjechali!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolek100 Re: Już jakiś czas temu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 23:44 kelnerka na nasze poprosze menu-takich dan nie podajemy autentyk z Żuromina Odpowiedz Link Zgłoś
java84 Re: Już jakiś czas temu 18.08.06, 15:46 kiedys zrobilam sobie zart na dworcu w zielonej gorze- jeden z kursujacych pociagow relacji zg-poznan nazywa sie Malta. wiec podchodze do kasy i mowie" studencki na Malte", kobieta sie spojrzala, ale nie wiem, czy zalapala dowcip. ja na jej miejscu odeslalabym klientke na lotnisko/ do portu. ale dalam kobiecie spokoj i dodalam, ze chodzi o pociag do poznania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annika Re: Już jakiś czas temu IP: *.ae.wroc.pl 28.01.04, 10:27 z tej samej beczułki... W kiosku: - Poproszę "Panią". - Słucham... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vesna Re: Już jakiś czas temu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.04, 00:27 przydażyło mi się to samo!!!! w Łebie! ja: Proszę "Panią" kioskarka: słucham ja: Poproszę "Panią" k: tak? słucham? ja: proszę gazetę "Pani"!!! k: aaa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kristo Re: wczoraj w małym sklepiku IP: 62.233.197.* 11.08.03, 15:05 W ten sam deseń. Rok 1994 bazar ze starociami na Kole w Warszawie Osoby: T - Mój Tata S - Sprzedawca T: Czy ma pan może "Leki współczesnej terapii" ??? S: Nie, ale mam słownik angielsko-polski za 150 tysięcy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiunia Re: wczoraj w małym sklepiku IP: *.net.autocom.pl 23.09.03, 21:58 są płatki jęczmienne? nie, owsiane jest "kino"? nie, ale jest "teatr" - to z kiosku Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: wczoraj w małym sklepiku 30.09.03, 12:59 Gość portalu: kasiunia napisał(a): > są płatki jęczmienne? > nie, owsiane gdzie tu jest śmieszne? jęczmień i owies to dwa rózne zboża przecież Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: wczoraj w małym sklepiku IP: 213.199.193.* 26.06.04, 22:52 no właśnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jej Re: wczoraj w małym sklepiku IP: *.pl / *.zlo.cxt.pl 04.02.06, 00:43 kino i teatr to też nie to samo, a jakoś to nie zdziwiło:> że ktoś chce kupić płatki, to nie znaczy, że jakiekolwiek, byle płatki - wbrew nadziejom sprzedawców Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diabel Re: autentyk ze sklepu IP: 195.116.223.* 16.04.02, 14:54 wszedl do sklepu jeden facet -czy jest kasza manna? -jest grysik- odopiedziala sklepowa -a to dziekuje- i wyszedł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rabi Re: autentyk ze sklepu IP: *.radiozet.com.pl / 10.10.11.* 16.04.02, 19:44 Mój brat od kilku lat mieszka w Stanach. Opowiadał mi kiedyś, jak kupił sobie tam polskie piwo i oglądając etykietkę z rozpędu przeczytał " Dżejsni piłni" ( oczywiscie napisane było Jasne Pełne). Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
mojedwagrosze Re: autentyk ze sklepu 16.04.02, 22:08 Moj kumpel byl w latach '80-tych przelotem w Moskwie i sklepie muzycznym wpadla mu w oko plyta zespolu UB 40. Podchodzi do sprzedawczyni i mowi: - Poprosze ju bi forty. - Szto? - Ju bi forty. - Kak? Kumpel wali sie w czolo: - Ju bi sorok. Szprzedawczyni nadal nie rozumie, wiec kumpel pokazuje palcem, a ona na to: - Aaa, i we sorok! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rutus Re: autentyk ze sklepu IP: 2.4.STABLE* 14.05.02, 14:05 Sklep w Żukowie (woj. pomorskie) Stoją na półce butelki ze szwedzkim napitkiem Cherry Likor ("o" z dwiema kropkami)Przyklejona, ręcznie pisana karteczka o treści: Likór wiśniowy. W innym sklepie sprzedawano piecyk gazowy Termet. Karteczka o treści "Junkiers" 10 lat temu bezkutecznie prosiłem o podanie napoju sewen ap (7up) "Krysia, to to zielone z siódemką!" uratowała mnie jej koleżanka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martolaj działo sie to na Mokotowie IP: CENTRALA:* / *.zus.pl 15.05.02, 15:58 na Domaniewskiej w sklepie R..A,kolega w dziale wedlin zagadnął nieboże mlodą expedientkę wsposób ten:-Poproszę pierś,pilnie wpatrując się w nieregularny kawał mięsiwa.-MOJĄ CZY KURCZAKA-odparła wcale tym niespłoniona dziewka z prawie niezauważalnym uśmiechem. ps sklep na mokotowie,piekna ta żena za ledą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fred Re: działo sie to na Mokotowie IP: *.wodgik.katowice.pl 10.07.03, 11:34 Gość portalu: martolaj napisał(a): > na Domaniewskiej w sklepie R..A,kolega w dziale wedlin zagadnął nieboże mlodą > expedientkę wsposób ten:-Poproszę pierś,pilnie wpatrując się w nieregularny > kawał mięsiwa.-MOJĄ CZY KURCZAKA-odparła wcale tym niespłoniona dziewka z > prawie niezauważalnym uśmiechem. > ps sklep na mokotowie,piekna ta żena za ledą Fajne ale ŻENA była ZA PULTEM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaan Re: działo sie to na Mokotowie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.10.04, 14:36 Mój mąż za każdym razem w sklepie prosi o "cycki". Wciąż ma z tego ubaw, ja juz stoje z głupim usmiechem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taca niewiarygodne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 09:51 młoda ,usmiechnieta dziewczyna w salonie prasowym w którym jest prawie wszystko. przychodzi starszy pan - poprosze błone fotograficzna.. dziewczyna lekko zmieszana -eeee... no błona to kiedys była, ale dawno absolutny autentyk mało zycia nie straciłam przy tłumieniu rechotu Odpowiedz Link Zgłoś
sze Re: autentyk ze sklepu 20.05.02, 15:44 > oglądając etykietkę z rozpędu przeczytał " Dżejsni piłni" > (oczywiscie napisane było Jasne Pełne) to nie ze sklepu ale w tym duchu. w liceum w sali od rosyjskiego wisiala gazetka scienna o wiosnie, na gorze wolami stalo "BECHA" czy "wiesna" po rosyjsku. Ja kiedys na lekcji patrze, patrze i nic nie rozumiem: co to u diabla znaczy "becha"?! wreszcie skapowalem, ale na przerwie pytalem niezaleznie z piec osob, o czym ta gazetka, jesli tam jest "becha" - wszyscy dali sie zasugerowac i tez sie glowili... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maa Re: autentyk ze sklepu IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 21:51 I też nie ze sklepu, ale tak samo - z pociągu relacji Warszawa-Warna, w czasach kiedy się jeszcze jeździło do Bułgarii na wakacje - Po kolejnym przejściu granicznym patrzymy na nazwę stacji - jak byk stoi "PYCE". Jakie Pyce, do diabła - zdenerwował się kolega - miało być "Ruse!!!" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolek Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 23:49 kumpela przeczytala kar(auto po angielsku)zamiast car znaczy rosyjski Odpowiedz Link Zgłoś
_martynka Re: autentyk ze sklepu 09.07.02, 13:14 :)))). Mój koleżnaka zapyatana kiedyś przez rusycystkę :"Co się robi wiosną?" odpowiedział:Wiesna, wiesna, uczeniki zwiewajut ze szkoli" , mój inny kolega zapytany jak jest po rosyjsku długopis odp:" pisatjel". W mojej szkole w sali do biologii stał szkielet kota(plastikowy), ktos przyczepił mu karteczkę"nie dokarmiać zwierząt" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patkag Re: autentyk ze sklepu IP: 81.15.189.* 26.03.04, 02:59 to nie ze sklepu ale w temacie rosyjskiego:) kolega z liceum (hmm delikatnie powiedziawszy nie byl orlem) na maturze ustnej z rosyjskiego poci sie i steka...profesorowie mu pomagaja jak moga...po skonczonej wypowiedzi kieruje sie do drzwi i mowi.."dziekujsja" :) zdal :) P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kozborn Re: autentyk ze sklepu IP: *.torun.mm.pl 26.08.04, 01:39 inne z matury: technikum, pytanie: od czego zaczyna się Pan Tadeusz? - od P! Odpowiedz Link Zgłoś
zunka8 Re: autentyk ze sklepu 31.08.04, 22:22 Moj kumpel po ledwo wydukanej odpowiedzi na ustnej maturze z rosyjskiego wychodzac powiedział "do widzjenia" Odpowiedz Link Zgłoś
dzagudka Re: autentyk ze sklepu 22.01.09, 11:22 U mnie w podstawówce dwie koleżanki na rosyjskim: 1. Jak jest chusteczka po rosyjsku? - Smarkatka 2. Opisywanie zimowego obrazka, gdzie dzieci lepią baławana, jeżdzą na łyżwach itd... Jeden chłopiec się przewrócił. Pani pyta - co tej chłopiec zrobił? A koleżanka "Malczik wykopyrtnułsia?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oth33 Re: autentyk ze sklepu IP: *.hsi.kabelbw.de 12.01.10, 21:02 z mojego ogródka uczyłam niemieckiego w gimnazjum, klasa z językiem rozszerzonym, czytamy jakiś tekst i pojawia się słówko 'Kaffeeklatsch' - pytam czy ktos zna to słówko - pada odpowiedź - KAWA DLA KONIA to było kilka lat temu ale do dziś kiedy sobie o tym przypomnę umieram ze śmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jorn Re: autentyk ze sklepu IP: 217.11.141.* 03.10.02, 17:51 sze napisał(a): > > oglądając etykietkę z rozpędu przeczytał " Dżejsni piłni" > > (oczywiscie napisane było Jasne Pełne) > > to nie ze sklepu ale w tym duchu. w liceum w sali od rosyjskiego wisiala gazetk > a > scienna o wiosnie, na gorze wolami stalo "BECHA" czy "wiesna" po rosyjsku. Ja > kiedys na lekcji patrze, patrze i nic nie rozumiem: co to u diabla > znaczy "becha"?! wreszcie skapowalem, ale na przerwie pytalem niezaleznie z pie > c > osob, o czym ta gazetka, jesli tam jest "becha" - wszyscy dali sie zasugerowac > i > tez sie glowili... :) Ja też w tym duchu: wjeżdżając do Konina od strony Warszawy drogą nr 2 napotykamy wielką żółtą tablicę z napisami "UWAGA!", "DANGER!", "ATTENTION" i jeszcze jednym: "BHUMAHUE". Domyśliłem się, co oznacza ten ostatni, ale za cholerę nie mogłem dojść w jakim to języku, dopiero po kilku przejazdach obok tej tablicy domyśliłem się, że chodzi o rosyjski ("Wnimanije"). Z innej beczki: nieistniejacy już sklepik warzywny w Zielonej Górze, jakieś 20 lat temu, ale kartkę na drzwiach pamietam do dziś: "W dniu [tu data] sklep będzie nie trzynny". I jeszcze inna sytuacja: kilka lat temu w Karpaczu, w ksiegsrni przy swiątyni Vang: na ladzie (pod szkłem) i na półkach książki i kasety magnetofonowe o tematyce religijnej i regionalnej; wpada wycieczka szkolna (na oko 12-13 lat), jeden chłopaczek zauważył te kasety i pyta: "jest Liroy?". Pozdrawiam Jorn Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: autentyk ze sklepu IP: *.t16.ds.pwr.wroc.pl 18.08.03, 13:12 to była moja klasa:) Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja8 Re: autentyk ze szkoły 17.02.04, 16:41 kumpel siedzi w kurtce na matmie a nauczycielka: Lisiński, jak cię widzę, to się pocę! Odpowiedz Link Zgłoś
laura.x Re: autentyk ze sklepu 13.10.05, 17:59 To ja kiedys miałam podobnie. Zanim zaczęłam uczyc sie w szkole rosyjskiego, to byłam swiecie przekonana, ze po ulicach jeździ samochód KAMA 3, a to był KAMAZ :D:D Odpowiedz Link Zgłoś
abbra Re: autentyk ze sklepu 14.10.05, 14:27 *w sklepie spożywczym - napis obok skrzynki z mlekiem : "Mleko na siadłe" *w innym sklepie - "Wysprzedaż" *w Marcpolu w Hali Gwardii - wielki napis nad regałem z deserami - "Kiśle" Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: autentyk ze sklepu 14.10.05, 17:38 laura.x napisała: > To ja kiedys miałam podobnie. Zanim zaczęłam uczyc sie w szkole rosyjskiego, to > > byłam swiecie przekonana, ze po ulicach jeździ samochód KAMA 3, a to był > KAMAZ :D:D To chyba każdy to miał. Ja też tak myślałem :)))) A potem szło się do V klasy, była na rosyjskim czytanka "Na riekie Kama awtazawod Kamaz" i wszystko stawało się jasne:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: autentyk ze sklepu IP: 4.1R* / *.justice.vic.gov.au 16.08.02, 09:45 > Opowiadał mi kiedyś, jak kupił sobie tam polskie piwo i oglądając etykietkę z > rozpędu przeczytał " Dżejsni piłni" ( oczywiscie napisane było Jasne Pełne). > to nie ze sklepu ale w tym duchu. w liceum w sali od rosyjskiego wisiala > gazetka scienna o wiosnie, na gorze wolami stalo "BECHA" czy "wiesna" po > rosyjsku. Ja kiedys na lekcji patrze, patrze i nic nie rozumiem: co to u > diabla znaczy "becha"?! wreszcie skapowalem, ale na przerwie pytalem > niezaleznie z piec osob, o czym ta gazetka, jesli tam jest "becha" - wszyscy > dali sie zasugerowac i tez sie glowili... :) > I też nie ze sklepu, ale tak samo - z pociągu relacji Warszawa-Warna, w > czasach kiedy się jeszcze jeździło do Bułgarii na wakacje - Po kolejnym > przejściu granicznym patrzymy na nazwę stacji - jak byk stoi "PYCE". Jakie > Pyce, do diabła - zdenerwował się kolega - miało być "Ruse!!!" :) Tez w tym stylu: wigila 2000. Pierwszy raz w Niemczech u tesciow. Chcac zrobic dobre wrazenie, siegam po sloik ktory wlasnie przyniosl tesc, i zaaferowana czytam z nienaganna angielska wymowa: "brathering". Tesc (nauczyciel niemieckiego) o malo sie nie udlawil, ksztuszac sie ze smiechu!!! To mialo byc: Brat Hering [pieczony sledz]. Autentyk powtarzany (ku mojej niedoli) przy kazdej rodzinnej okazji... A teraz a propos smazalni ryb (bylo tutaj kilka anegdotek) to jezdzac po miastach i miasteczkach nadbatlyckich latem 99 zauwazylam nastepujace zjawisko: co i krok budy z szyldami: "Pieczone Kurczaki", a prawdziwej smazalni ryb ani na lekarstwo!!! Paradox? Odpowiedz Link Zgłoś
hsps Re: autentyk ze sklepu 16.08.02, 10:37 Gość portalu: Kasia napisał(a): > zaaferowana czytam z nienaganna angielska wymowa: "brathering". > To mialo byc: Brat Hering [pieczony sledz]. Autentyk powtarzany Gratuluję "podwójnego" dowcipu - Brat Hering niestety nie istnieje jak już to "gebratener Hering", jeśli rodzina czyta to forum to może niedługo nazwą Ciebie "Siostrą śledzia". (bo jak jest brat ...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: autentyk ze sklepu IP: *.vic.bigpond.net.au 16.08.02, 14:33 hsps napisał: > Gość portalu: Kasia napisał(a): > > > zaaferowana czytam z nienaganna angielska wymowa: "brathering". > > To mialo byc: Brat Hering [pieczony sledz]. Autentyk powtarzany > > Gratuluję "podwójnego" dowcipu - Brat Hering niestety nie istnieje jak > już to "gebratener Hering", jeśli rodzina czyta to forum to może niedługo > nazwą Ciebie "Siostrą śledzia". (bo jak jest brat ...) Czesc hsps! Brathering istnieje (jak np. Bauernfrühstück mit Brathering - poszkaj np. w google.com) a ja napisalam oddzielnie i z duzej litery zeby bylo jasniej... i smieszniej w trzech jezykach. Rodzina nie czyta bo to szkopy i ludzkiej mowy nic a nic ;-), a polskiej polowie sie nie przyznaje ze mnie taki... dill (doslownie: koperek! ale potocznie: kretyn(ka)) Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
hsps Re: autentyk ze sklepu 16.08.02, 16:07 Gość portalu: Kasia napisał(a): > Czesc hsps! > Brathering istnieje (jak np. Bauernfrühstück mit Brathering - poszkaj np. w > google.com) Sorry, zwracam honor - oczywiście masz rację. A czemu Twój adres wskazuje na Austrię ??? a teściowie Niemcy ??? Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: autentyk ze sklepu IP: *.vic.bigpond.net.au 17.08.02, 01:46 hsps napisał: > Gość portalu: Kasia napisał(a): > > > Czesc hsps! > > Brathering istnieje (jak np. Bauernfrühstück mit Brathering - poszkaj > >np. w google.com) > > Sorry, zwracam honor - oczywiście masz rację. > A czemu Twój adres wskazuje na Austrię ??? a teściowie Niemcy ??? > Pozdrowienia! Moj adres wskazuje... Australie (AU) bo tam mieszkam, a gazete.pl przegladam regularnie bo mnie teskno... :-) Tesciowie niestety zza Odry no ale nic na to poradzic nie moglam ;-) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fred Re: autentyk ze sklepu IP: *.wodgik.katowice.pl 10.07.03, 11:41 Bratheringi jak najbardziej istnieją, po polsku i po niemiecku. To są śledzie opiekane w bułce tartej a potem marynowane z cebulą. Był kiedyś taki kawał: Dwóch Ślązaków w sklepie w Niemczech: - Wiysz Ecik, tak bych sie zjod bratheringa. Yno nie wiym, jak to bydzie po niemiecku! - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ślązaczka Re: autentyk ze sklepu IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 10.08.04, 22:26 A już wcale nie w dowcipie moja ciotka zastanawiała się na początku swojego pobytu w Niemczech "jak są po niemiecku tomaty", bo miała ogromną ochotę na pomidory, a nie chciała pokazywać palcem... Odpowiedz Link Zgłoś
szemesz teraz ja;-) 14.02.04, 13:28 juz kiedys o tym wspomnialam, ale napisze jeszcze raz:-) historia, sprawdzian, nauczyciel rzuca hasla Garibaldi a ja napisalam Gary Baldi...popisalam sie wiedza i od razy "dalam znac", ze jestem nie za bardzo przygotowana;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kozborn Re: teraz ja;-) IP: *.torun.mm.pl 26.08.04, 01:50 to ja w podstawówce, pierwsza lekcja o Gałczyńskim. PAni dyktuje temat. Konstanty... Ildefons... W końcu Gałczyński - a ja zdziwko, myślałem, że Konstanty Ildefons i koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwo Re: teraz ja;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 17:19 podpobnie moj kolega na polaku. Kolo stoi przy tablicy, pani dyktuje: "Kazimierz" , koles pisze "Kazimierz, pani dalej mowi "Przerwa", koles czeka... pani dalej patrzac w stol mowi "Tetmajer". W koncu podnosi glowe, a na tablicy napis "Kazimierz Tetmajer". Trzeba bylo widziec jej mine!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nike_air_max Re: teraz ja;-) 30.08.06, 08:46 U mnie w klasie (maturalnej) była taka dziewczyna co napisała Kazimierz Przerwa Ted Mayer albo Majer Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aarex Re: teraz ja;-) IP: *.26.184.martel.pl 02.11.07, 00:13 Pewien nauczyciel historii dyktując notatki często robił przerwy w najmniej wskazanym miejscu. I tak np. coś tam miało miejsce w roku tysiąc osiemset czterdziestym... i po krótkiej przerwie dodawał np. "siódmym". I człowiek kreślił w zeszyciku (z bluzgiem pod nosem );) Odpowiedz Link Zgłoś
konradcze Re: teraz ja;-) 18.10.04, 19:56 Moj qmpel pisze na tablicy: miało być- Zofia Marmieładowa - bohaterka lektury(niepamietam tytułu :) - Rodion Raskolnikow tez tam byl :-)) ) a qmpel: Zofia Maria Ładowa :-)) Klasa w śmiech, nauczycielka załamka :D :P :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga-ta Re: teraz ja;-) IP: *.pl / *.smsnet.pl 08.12.04, 15:10 Stanisław Jerzylec :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lala Re: teraz ja;-) IP: 194.181.191.* 07.01.05, 13:09 kumpel opowiadal, ze kiedys w technikum na lekcji matematyki uczennica wywolana do tablicy, na polecenie 'no pisz, kowalska, pisz! twierdzenie pitagorasa' napisala 'TWIERDZENIE PITA GORASA' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: teraz ja;-) IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 20.12.05, 00:06 "Zbrodnia i kara" Fiodora Dostojewskiego Odpowiedz Link Zgłoś
java84 Re: teraz ja;-) 18.08.06, 15:55 Zbrodnia i KAra w moim tlumaczeniu byla Sonia, zadnej Zochy nie pamietam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aadex Re: teraz ja;-) IP: *.26.184.martel.pl 02.11.07, 00:19 Na kartkówce z polskiego koleżanka pisała o Janie Kielu (Jankielu) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: teraz ja;-) IP: 77.223.217.* 06.07.08, 00:24 Wiesz, co "Zbrodnia i kara" ! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julita8888 Re: teraz ja;-) IP: *.ip.netia.com.pl 23.09.08, 18:09 "Zbrodnia i kara" dostojewskiego ;p Odpowiedz Link Zgłoś
aro_40 Re: teraz ja;-) 05.02.06, 20:53 historia z I klasy liceum... jeden z kolegów odpowiada wywołany do tablicy i nie wiedział kto dowodził wojskami polskimi pod Cedzyną. Jego kolega z ławki podpowiada mu, a ten bez namysłu na głos: "Generał Sikorski". Nie muszę dodawadć co się potem działo w klasie...:) Ta sama klasa, ten sam przedmiot z ym samym nauczycielem, ale 2 lata później (chyba) i odpowiada koleżanka, która nie wiedziała jaki tytuł miał książe Konstanty. Dla jasności dodam, że wówczas w Polscemieliśmy stan wojenny oraz generał - premiera Jaruzelskiego. Zatem stoi niebożyna i duma, jakiż to iał tytuł książe Konstanty, aż ktoś litościwy podpowiada jej "generał...", a ona załapała jak disel na mrozie i wypaliła: "generał - premier" (winno być oczywiście generał - gubernator") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rroar Re: teraz ja;-) IP: *.tktelekom.pl 30.04.08, 22:30 To ja dorzucę od siebie... Autentyk z niedoczytanej lektury, Syzyfowe. Na dzień dobry kartkówka-niespodziewajka. Nauczycielka dyktuje pytanie, a ja zapisuje: "podaj imię i nazwisko Biruta". Po kartkówce (szczęśliwie poszła w niepamięć): "A kto to był ten Birut?" Odpowiedz Link Zgłoś
kraxa na trasie do Niemiec 09.08.04, 12:47 na tarsie autokaru z Gdańska do Niemiec jest knajpa polonez w miejscowości Rymań. W tym exklusywnym przybytku serwują KURTCZAKA PO CHIŃSKU Odpowiedz Link Zgłoś
shrek-hannover Re: na trasie do Niemiec 16.06.05, 18:23 jeszcze ciekawsze sa rozmowy polakow w autobusie na rzeczonej trasie wiodacej m.in. przez ryman. im blizej kolbaskowa, tym silniejszy akcent niemiecki pojawia sie w wypowiedziach rodakow. smiech tylko, gdy kiedys przychodzili celnicy i pytali o jakies blahostki, a nasi zniemczeni rodacy ledwo co umieli sie po niemiecku wyslowic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinja Re: autentyk ze sklepu IP: *.zeelandnet.nl 15.07.03, 00:01 to nie mowione ale pisane :)) Kolezanka z lawki zafascynowana mocna muza lecz nie znajaca sie na pisowni angielskiej napisala na okladce zeszytu zamiast Acid Drinkers AC ( piorun ) drinkers jak w ac/dc ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kozborn Re: autentyk ze sklepu IP: *.torun.mm.pl 26.08.04, 01:53 to moja "ex" napisała kiedyś w zeszycie od religii na pierwszej stronie pod obrazkiem CHUJ - widziała gdzieś wyskrobane na drzwiach salki katechetycznej, skojarzyło jej się z IHS chyba, bo każda litera z tych czterech występuje... :) Przepisywała zeszyt na 15 min przed kolędą jak starzy to zobaczyli! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: autentyk ze sklepu IP: *.ph.ph.cox.net 16.05.02, 06:07 u mojego znajomego Amerykanina znalazlam na parapecie... butelke po napoju "Fart" (pamiatka(???) po jego niedawnej wizycie w Polsce). Biedak wprost nie mogl uwierzyc, ze mamy tekie dziwne nazwy na produktach spozywczych... ("fart"-pierdziec) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bmw Re: autentyk ze sklepu IP: *.salwator.net 30.07.02, 23:14 kiedyś w Krakowie był sobie Fart-Market. A Ciap-Dent jest tu do dzisiaj... nie wspominając już o szkole jazdy pn: krak-sa Odpowiedz Link Zgłoś
silent_pop Re: autentyk ze sklepu 20.08.02, 17:13 a pamietacie produkowane gdzies w Wielkopolsce soki "Dick Black"* ?!? firma utrzymala te nazwe chyba przez dwa lata... nawet sponsorowana przez nich druzyna koszykarska nosila ten dumny napis na koszulce... ale nie pamietam czy grali tam czarnoskorzy koszykarze ;)) a nawiazujac do tematu innych postow o gafach ekspedientek/kelnerek: siedzialem ze znajomymi w kawiarnia na poznanskim Starym Rynku, jako ostatni skladalem zamowienie u mlodej, rumianej sikorki: Ja: Torcik wegierski? Ona: Nie ma. ............ Ja: Kostka makowa?!? Ona: Nie ma! Ja, zniechecony brakami w menu, postanowilem poprosic ja o pomoc w wyborze, ale dla dodania sobie powagi uzylem staropolszczyzny: To ja sie spuszczam na pania... Znajomi dusza sie ze smiechu widzac moja wciaz powazna mine i jej coraz mocniej gorejace lica... , bo zrozumiala mnie chyba doslownie, niemniej jednak zaproponowala niesmialo: To moze "brzdaca"? ... probowalem jeszcze przekonac ja do wspolnego lozenia na tego brzdaca, ale nie moglem sie przebic przez salwy smiechu znajomych ... koniec koncow to ona byla gora, bo brzdac okazal sie stary (czyt. nieswiezy) i mialem po nim niestrawnosci (czyt. niezyt) ;)) * "dick" to potoczne, pieszczotliwe okreslenie meskiego czlonka Odpowiedz Link Zgłoś
szemesz teraz ja;-) 14.02.04, 13:31 silent_pop napisał: > a pamietacie produkowane gdzies w Wielkopolsce soki "Dick Black"* ?!? > firma utrzymala te nazwe chyba przez dwa lata... nawet sponsorowana > przez nich druzyna koszykarska nosila ten dumny napis na koszulce... > ale nie pamietam czy grali tam czarnoskorzy koszykarze ;)) > > a nawiazujac do tematu innych postow o gafach ekspedientek/kelnerek: > siedzialem ze znajomymi w kawiarnia na poznanskim Starym Rynku, > jako ostatni skladalem zamowienie u mlodej, rumianej sikorki: > Ja: Torcik wegierski? > Ona: Nie ma. > ............ > Ja: Kostka makowa?!? > Ona: Nie ma! > Ja, zniechecony brakami w menu, postanowilem poprosic ja o pomoc w > wyborze, ale dla dodania sobie powagi uzylem staropolszczyzny: To ja sie > spuszczam na pania... > Znajomi dusza sie ze smiechu widzac moja wciaz powazna mine i jej > coraz mocniej gorejace lica... , bo zrozumiala mnie chyba doslownie, > niemniej jednak zaproponowala niesmialo: To moze "brzdaca"? > > ... probowalem jeszcze przekonac ja do wspolnego lozenia na tego > brzdaca, ale nie moglem sie przebic przez salwy smiechu znajomych > ... koniec koncow to ona byla gora, bo brzdac okazal sie stary (czyt. > nieswiezy) i mialem po nim niestrawnosci (czyt. niezyt) ;)) > > > * "dick" to potoczne, pieszczotliwe okreslenie meskiego czlonka nie wiem czy koszykarze..wiem, ze graly bialoskore siatkarki z Andrychowa;-))) konkurentki "moich" obecnie zupek Winiary Kalisz..wtedy Augusto;-) Mistrzynie PL zreszta;-) Odpowiedz Link Zgłoś
nike_air_max Re: autentyk ze sklepu 30.08.06, 08:50 Do kumpla do pracy przyjechała delegacja z Hameryki Wystawiono "te" soki na stoły podczas jakiejś nasiadówki. Amerykanie nie chcieli ich pić, tzn nie chcieli ich otwierać żeby potem w całości zabrać do domu i pokazać znajomym. Odpowiedz Link Zgłoś
kika_kika Re: autentyk ze sklepu 28.10.02, 21:08 wiem :) jak sie na prądnik czerwony jedzie :) przy 29 listopada :)) a nazwa stąd bo "klinika" stomatologiczna dr Ciapińskiej KIKA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: math Re: autentyk ze sklepu IP: *.zory.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 12:38 to moj kolega Anglik jak zobaczyl w slepie napoj Dick Black [czarny kutas] to sie ledwo nie przewrocil - oczywiscie wzial sobie zgrzewke do domu :) - podobno teraz te napoje sie nazywaja Bick Black - szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: autentyk ze sklepu IP: *.proxy.aol.com 26.10.02, 07:39 Gość portalu: zuza napisał(a): > u mojego znajomego Amerykanina znalazlam na parapecie... butelke po > napoju "Fart" (pamiatka(???) po jego niedawnej wizycie w Polsce). Biedak wprost > > nie mogl uwierzyc, ze mamy tekie dziwne nazwy na produktach spozywczych... > ("fart"-pierdziec) Znam sprawe. Moj amerykanski maz zakupil ten napoj (firmy Hellena bodajze) zeby pokazywac rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
maxel Re: autentyk ze sklepu 16.05.02, 08:12 Bylo to jakies 3 lata temu. Przed wyjsciem z pracy do domu kolega z jednego pokoju zostawil swojej kolezance kartke z rozpisem zlecen jakie miala ona wystawic dla pracownikow na nastepny dzien, co tez uczynila. A nastepnego dnia owa kolezanka, zeby nie szperac w dokumentach i nie szukac jakie ma wystawic zlecenia znowu na nastepny dzien poprosila kolege o taka sama rozpiske tymi slowami: - Panie Zbyszku, Pan zrobi mi tak dobrze jak wczoraj! Ale byl ubaw:))))) Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolek100 Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 00:01 nasza pani histeryczka opowiadala cytuje:jak moja suczka miala trudne dni stal kochas pod oknem szkoda mi go bylo taki biedny i glodny to wyszlam i mu dalam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grabos Re: autentyk ze sklepu IP: *.lomac.net / 10.0.0.* 16.05.02, 12:28 Autentyk. Nadmorska miejscowosc, smazalnia ryb...na szybie kartka: "Znaleziono psa - wiadomosc w smazalni". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dashey Re: autentyk ze sklepu IP: *.gliwice.pl / *.sownet.gliwice.pl 18.05.02, 22:41 Co mnie ostatnio rozbawilo to: "Salon sukien slubnych "MEDEA" Dashey Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojciech Re: autentyk ze sklepu IP: *.t15.ds.pwr.wroc.pl 10.06.02, 23:20 Musiałem co prawda zobacyć w encyklopedii kim była 'Medea', ale jak już to zrobiłem ;))) Świetne Odpowiedz Link Zgłoś
cassidy Re: autentyk ze sklepu 03.07.02, 22:29 Gość portalu: Dashey napisał(a): > Co mnie ostatnio rozbawilo to: "Salon sukien slubnych "MEDEA" > > Dashey u nas za to szyld"zaklad pogrzebowy Chopin".Ciagle z rodzina zastanawia nas dlaczego Chopin?Przeciez Beethoven nie zyje,Schubert nie,nawet Moniuszko.Moze dlatego,ze umarl na suchoty.A to dosc poetyczne.Bardziej niz Beethoven(gluchy syfilityk) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aborka Re: autentyk ze sklepu IP: *.chello.pl 25.08.04, 17:31 a w Rynie na mazurach zakład pogrzebowy nowe życie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zabababa Re: autentyk ze sklepu IP: 217.153.90.* 13.11.04, 18:20 A w Radomiu jest zakład pogrzebowy o wdzięcznej nazwie Carpe Diem;) Odpowiedz Link Zgłoś
zieelona Re: autentyk ze sklepu 05.12.04, 07:57 A nie wiem czy już wspominałam że w Radomiu jest również "Myjnia Łosiów" Odpowiedz Link Zgłoś
suzymay Re: autentyk ze sklepu 06.12.04, 21:28 Autentyk :) Sklep spożywczy, facet w średnim wieku zwraca sie do ekspedientki: F: A macie tutaj może jakieś nasienia? E: Słucham?? F: No nasienia jakieś! Marchewka, rzodkiewka... E: Aaaaaa o nasionka panu chodzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wełniak Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 20:03 miałem kiedyś taki kieszonkowy kalędarzyk z reklamą domu pogrzebowego "Smutex" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolek100 Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 00:07 w Żurominie kolo kosciola byl zaklad pogrzebowy ostatnia przysluga a na szyldzie m.innymi uslugi na raty zastanawialysmy sie z kumpela czy chowaja delikwentow po kawalku wymyslilysmy jeszcze:pogrzeby zbiorowe wieniec gratis i placzemy na akoed a w srodku ogloszenie:potrzebna osoba do mycia zwlok kumpela sie zglosila ale pan powiedzial ze za mloda to byly piekne lata90 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taca Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 10:14 we Wrocławiu na pewnej ulicy gzie króluja zakłady pgrzebowe była CUKIERENKA POD TRUMIENKA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rroar Re: autentyk ze sklepu IP: *.tktelekom.pl 30.04.08, 22:38 Warto jeszcze wspomnieć o "wyprzedażach sezonowych" w zakładach kamieniarskich :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: autentyk ze sklepu IP: 80.64.176.* 20.01.09, 22:00 marsz zalobny chopina? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: autentyk ze sklepu IP: 80.64.176.* 20.01.09, 22:06 o, sorry, marsz zalobny mial byc w odpowiedzi na pytanie dlaczego chopin a nie mozart itp., ale wypadlo gdzies daleko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gromit Rozdzial: sklep muzyczny IP: .1R2D* / *.mystarhub.com.sg 19.05.02, 07:02 Klient: czy jest 'her'? Sprzedawca: "Hair".. nie ma, juz od dawna K: no jak nie ma, jak widze na wystawie! Sprzedawca, po chwili poszukiwan, podal zadana plyte: byla to "Cher" w drugiej historii bylem sprzedawca sam. do sklepiku wchodzi koles wygladajacy jak oderwany granatem od pluga. Drugi koles stoi przy ladzie i oglada kaset. Pierwszy podchodzi do lady, widzi co na niej lezy i mowi: o, w koncu jakas kaseta dla rolnikow. Byl to Pink Floyd, Ummagumma. Na okladce stoi krowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gromit Re: Rozdzial: sklep muzyczny IP: .1R2D* / *.mystarhub.com.sg 19.05.02, 07:26 > Byl to Pink Floyd, Ummagumma. Na okladce stoi krowa. no, fanem PF to ja nigdy nie bylem. Moze to bylo "Atom heart mother"? Ale na pewno z krowa. Odpowiedz Link Zgłoś
wike Re: Smazalnia ryb 20.05.02, 14:37 Kilka lat temu. Siedzimy sobie w smazalni nad morzem z kolezanka czekajac na zamowione danie. W pewnym momencie pani obslugujaca przybytek krzyczy: dwie fladry , na co my z kolezanka ochoczo biegniemy do lady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max7760 Re: Smazalnia ryb IP: *.CHCGILGM.covad.net 24.05.02, 16:44 Bylo to gdzies na poczatku lat 80-tyvh, smazalnia ryb chyba w Darlowie o ile pamietam, gosciu - wlasciciel smazalni, przy wydawaniu porcji ryb pytal KAZDEGO klienta ZA KAZDYM RAZEM: - Chlebek? Widelec? Mial oczywiscie na mysli to czy klient chce porcje chleba do ryby i plastikowy widelec (bo moze lubi jesc "palcyma"). Przesiadywalismy z kumplem w tej smazalni bo tam rowniez piwo beczkowe podawali, sikacz tragiczny, no ale BYLO piwo. Nabijalismy sie z tego "Chlebek, widelec" z kumplem. Zamowilem rybe, podchodze, gosciu: - Chlebek? Widelec? Ja: - Nie, dziekuje. Gosciu: - Co? Bez chlebka? Bez widelca? Pamietam ze kumpel (a bylismy obaj po kilku piwach) zlecial z krzesla ze smiechu, ja nie moglem sie powstrzymac i parsknalem, gosciu nie wyczail o co chodzi i patrzyl sie na nas jak na idiotow. Do dzisiaj z tego leje. Pozdr, Max Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: Smazalnia ryb IP: *.proxy.aol.com 26.10.02, 07:49 Wybralimy sie kiedys z ekipa do lokalu "Ermitage". W ramach wstepu trzeba bylo wykupic bon konumpcyjny za 15 zl. Potem z karty mozna bylo zamawiac rozne dobra i do wys. tych 15 zl. placilo sie kelnerowi bonem. Gorzalka z sokiem pomaranczowym kosztowala 7 zlotych. Policzylam, ze za bona mam dwie gorzalki i zlotowke reszty. Za zlotowke bylo jedynie maslo. I nagle slysze jak kumpel zamawia: "dwie wodki z sokiem i... i... maslo". Kelner z kamienna twarza "zanotowal, a ja go pytam: "ty z tym maslem to serio, czy ci zlotowka zostala? on, ze mu zostala. Ja na to - "poczekaj, tez wezme dwie wodki, tez bede miec zlotowke a za dwa zlote juz sa frytki to zjemy na pol". Jak wymyslilam tak zrobilismy. Kolega mowi do kelnera "to w takim razie ja rezygnuje z tego masla" a kelner: "acha, a ja myslalem ze panstwo sobie wlasne pieczywko przyniesli." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jestem w pracy Re: Smazalnia ryb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 17:53 Udusiłam się!!!! Ze śmiechu !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spiwor Re: Smazalnia ryb...do wike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.05.02, 12:04 Wike zrobiłaś mi krzywdę, spadłem z krzesła i boli mnie ręka. Odpowiedz Link Zgłoś
sze Re: Rozdzial: sklep muzyczny 20.05.02, 15:51 > no, fanem PF to ja nigdy nie bylem. Moze to bylo "Atom heart mother"? Ale na > pewno z krowa. ja bylem i jestem. "Atom Heart Mother" jest z krowa, "Ummagumma" jest z takimi obrazkami na scianach. Rolnikowi moglyby sie spodobac "Animals", gdyby znal jezyki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaga Re: autentyk ze sklepu IP: 212.36.38.* 20.05.02, 16:37 Pare lat temu. Autentyk. Kolega pracowal w sklepie z sprzetem AGD. Ktoregos dnia przychodzi jakas babcia i pokazujac na mikrofalowke pyta: - Po ile te male telewizorki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkkkkk Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 19:36 moja babcia na targu zapytala: po ile te garnuszki? sprzed. : to sa nocniki prosze pani! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mag Re: Rozdzial: sklep muzyczny IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.02, 15:02 A co by powiedział rolnik na "Get A Grip" Aerosmith? :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misia Re: autentyk ze sklepu IP: 157.25.200.* 21.05.02, 12:38 Lat temu kilka moja siostra wraz z koleżanką miały praktyki w sklepie ogrodniczym. Pierwszy dzień praktyk, klientka pyta się tej koleżanki "Jest Azofoska?" na co dziewczę, uczące się w technikum ogrodniczym, gromko krzyknęło w stronę zaplecza: "Panie kierowniku, czy przyszła już pani Azofoska?" Dla niewtajemniczonych - azofoska to nawóz mineralny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Makaron Re: autentyk ze sklepu IP: 213.186.75.* 21.05.02, 15:05 Raczej dowcip. Wprowadzenie - czarny salceson na Śląsku był popularnie nazywany "skurwysynem". Do sklepu wchodzi górnik i pyta jest skurwysyn? Ekspedientka odwracając się w kierunku zaplecza woła : Panie kierowniku - ktoś do pana ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaspar Re: autentyk z kiosku IP: *.opa-carbo.com.pl 23.05.02, 15:50 Wprowadzenie-było kiedyś takie pismo literackie Brulion.Podchodzę do kiosku i pytam:Czy jest Brulion?-Zeszytów nie mamy-słyszę w odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max7760 Re: autentyk z kiosku IP: *.CHCGILGM.covad.net 23.05.02, 20:32 Bylem wtedy w podstawowce, nie pamietam w ktorej klasie, ale gowniarz jeszcze, pozne lata 70-te. Zalozylismy sie z kumplem ze on kupi w kioksu tzw. "Erosa" czyli prezerwatywe. Podchodzimy do kiosku, kumpel chyba zcykorzyl i do kioskary pokazujac opakowanie kondoma: - Prosze pania, co to jest? - To jest taka guma dziecko - Guma? - Tak, guma, na palec. Ile razy sobie to przypomne to leje ze smiechu. Pozdr, Max Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hamster Re: autentyk z kiosku IP: 195.117.18.* 24.05.02, 10:57 Wlasnie mialem napisac podobna historie ale mnie uprzedziles. My tez jako gówniarze na poczatku lat 80-tych tzn ja i koledzy i zrobilismy taki sam numer najmlodszemu z nas :-))) Bylo to tak: Wmówilismy mu (ksywa Merin) ze jest taka guma eros i mozna z nej robic fajne balony. gosc lyknal kit i poszedl do kiosku kupic. Rozmowa: Merin - Dziendobry, poprosze gume Eros pani z usmiechem - a na co ci chlopczyku ???? Merin z powazna mina - aaaa potrzebna !!!! AAAA my fik ze smiechu, babka w kiosku tez Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hamster Re: autentyk z kiosku IP: 195.117.18.* 24.05.02, 11:02 I jeszcze jedno. W dawniejszych czasach na ulicy czesto stala babka z waga. Jedno zwazenie (masy ciala oczywiscie :-)) kosztowalo 50 gr. Jako gówniarze zawsze robilismy jej kawaly. Pytanie - po ile waga??? - 50 gr. - to prosze zapakowac. A potem byl krzyk baby i nasza ucieczka :-))) I tak przy kazdej okazji gdy sie ja spotkalo na ulicy. Trzeba bylo trzymac fason i powazna mine do konca bo po paru takich numerach babka bacznie obserwowala malolatów czy aby znowu sobie z niej jaj nie robia :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZMok Re: autentyk z kiosku IP: *.wan.pol.pl 24.05.02, 13:36 Za małolata w kioskach sprzedawało się pisemko "Chłopska Droga". Z kolegami podchodziliśmy do sprzedawczyni: -Jest "Chłopska droga" -Tak. Na to my: - To poproszę dwa kilometry... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaga Re: autentyk z kiosku IP: 212.36.38.* 24.05.02, 14:57 Tak, tak, pamietam te numery... Mysmy sie pytali: - Czy jest "Wybrzeze"? - Tak - To poprosze 2 hektary Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: autentyk z kiosku IP: 212.160.204.* 25.05.02, 09:43 - Czy jest Zołnierz Polski? - Tak. - To poproszę dwa bataliony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziobo Re: autentyk z kiosku IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.21.* 27.05.02, 09:09 Numer z autobusu. Jade kiedyś podmiejskim, zatrzymał się na wiosce, wsiadły dwie starsze babki. A był to okres, w którym MPK przechodziło z kasowników typu "Krakus" z taką wajchą z boku na takie małe niebieskie kasowniki z otwrkami z przodu. Jedna z babeczek chciała skasować bilety, ale nie mogła znaleźć "wajchy" i pyta się łebka z boku, jak się kasuje bilety. A on mówi: -Widzi pani te dziurki? Tam się mówi. A babeczka : -Dwa do Legnicy proszę. A cały autobus : - Buahahahahah Odpowiedz Link Zgłoś
jumbol Motoryzacyjne - świadek 27.05.02, 10:49 Sklep na stacji benzynowej. Do lady podchodzi gość - ręce ubrudzone, widać wkurzony i mówi do ekspedienta "Bezpieczniki poproszę". Na co sprzedający "Lepsze czy takie byle jakie?", odpowiedź "Najlepsze", na co ekspedient bez słowa położył przed klientem paczkę ...... prezerwatyw. Na co gość z brudnymi rękami mało nie padł i mówi "Panie, nie kondony tylko zwykłe bezpieczniki, bo nie mam długich (świateł)" Autobus PKS relacji Krosno - Jasło (Podkarpacie). Do kierowcy podchodzi z wyglądu bardzo małorolny i pyta "Panie, w Zimnej Wodzie (jedna z miejscowości na trasie, w pobliżu Jasła) staje", na co kierowca ze śmiertelną powagą "To chyba kaczorowi". Odpowiedz Link Zgłoś
jumbol Re: Motoryzacyjne - świadek 27.05.02, 11:48 Jeszcze raz ja. Zatłoczony autobus. Mocno "podcięty" gość trzyma się kurczowo uchwytu. Do autobusu wchodzi ekipa kanarów, a między nimi kobieta. Pech chce, że to ona ma skontrokoować naszego bohatera. Niezbyt grzecznym tonem do faceta "bilet !!", na to on "trzymam się", ona "bilet !!", tzryma się" dobiegło w odpowiedzi. Po seriach takich rządań i odpowiedzi wkurzona kobieta mówi "to niech się pan puści", a gostek na to "a pani by się za 2 zł puściła" (2 zł- cena biletu) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
piasia Re: sklepy 28.05.02, 10:04 zwykły spożywczy: poproszę orange jujce elegancka drogeria: ja: czy dostanę wodę Anais-Anais (z francuska Anee- Anee) Ekspedientka: chodzi pani o anais anais? wykład z tzw. wojska, temat - bitwa pod Falais wykładowca: więc pod Falajzą zginęło..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZMok Re: sklepy IP: *.wan.pol.pl 28.05.02, 11:43 Pewnego popołudnia jechałem tramwajem którego motorniczy dość szybko posuwał, a co zaty idzie nieźle w środku rzucało. Na jednym z przystanków gwałtowanie zachamował, dziewczyna , która za słabo trzymała się poręczy niesiona siłą bezwładności usiadła chłopakowi na kolanach. Dziewczę zarumieniło się i rzekło: -Przepraszam ale tak szybko STANĄ .... ...dalej wiadomo - wesoły tramwaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaga Re: sklepy IP: 212.36.38.* 28.05.02, 11:44 piasia napisał(a): > ja: czy dostanę wodę Anais-Anais (z francuska Anee- Anee) > Ekspedientka: chodzi pani o anais anais? Musze Cie wyprowadzic z bledu, 'anaïs' sie wymawia wlasnie 'anais' bo tam jest akcent nad 'ï' (sa to wplywy celtyckie na jezyk francuski) (inny blad: w polskiej telewizji 'pantène' wymawiaja 'pantin' pro vi zamiast 'panten' pro vi) Sorry za upierdliwosc, ale sie nudze i nie mam co robic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diabel spozywczak IP: 195.116.223.* 29.05.02, 08:05 wywieszka nad lodówka pt mrożonki bla bla bla i teraz najciekawsze "PICCA z pieczarkami" jak to zobaczyłem myslałem ze sie posikam ze smiechu Odpowiedz Link Zgłoś
bylystudent znow smazalnia: 30.09.03, 14:41 pitza. To chyba ktos pod mocnym wplywem niemczyzny byl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Par_Agon Re: spozywczak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 18:46 PICCA z pieczarkami" > > jak to zobaczyłem myslałem ze sie posikam ze smiechu * Piczarki marnowane * Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Timur Re: spozywczak IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 20.12.05, 00:35 A mój wujek zaprosił ciocię do pipcerii na pipcę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Everizon Re: spozywczak IP: 213.199.207.* 23.12.05, 23:15 Inne ze spożywczego :) Zona mi opowiedziała historię jej koleżanki pracującej w sklepie: Stara kobieta pyta: Po czemu są te jajka? Ekspedientka: Nie wiem czemu. :) Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piasia do Jagi IP: *.radio / *.gazeta.pl 29.05.02, 09:29 Gość portalu: Jaga napisał(a): > Musze Cie wyprowadzic z bledu, 'anaïs' sie wymawia wlasnie 'anais' bo tam > jest > akcent nad 'ï' (sa to wplywy celtyckie na jezyk francuski) > (inny blad: w polskiej telewizji 'pantène' wymawiaja 'pantin' pro vi > zamiast 'panten' pro vi) No toś mnie zaskoczyła, bo w innej perfumerii, gdzie były wyłącznie francuskie, bardzo drogie perfumy, zresztą w zestawach - woda, dezodorant, perfumy, czsem i maseczka albo jakiś krem - obowiązywała wymowa "anee", podobnie w paru innych drogeriach. Zresztą nawet mój kumpel, człowiek który spędził we Francji pół życia, też mówił "anee". A ta panienka, która mnie pouczyła że "anais" to była klasyczna długonoga hostessa - w tym sklepie ekspedientki były wybierane wyłącznie pod kątem wyglądu, rekrutację prowadził osobiście właściciel. Nie była więc dla mnie żadnym autorytetem. Możliwe, że przypadkiem z nieuctwa powiedziała poprawnie ;) A w innej drogerii usłyszałam, że "perfumów nie prowadzimy".... Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: do Piasi 07.06.02, 11:59 Widziałam reklamę tych perfum czy może wody toaletowej w którejś z zachodnich TV - z całą pewnością lektorka mówiła "anaiz, anaiz" z akcentem na "i"; to "i" było wydłużone, tak jakby rozciągała usta od ucha do ucha. Odpowiedz Link Zgłoś
teraz Re: do Jagi 09.06.02, 18:29 Może ten co siedział tylew czasu we Francji obracał się w niefrancuskojęzycznym towarzystwie,bo to naprawdę się czyta "ANAIS", a nigdy w życiu nie ANEE, to jakiś koszmar. A w drogeriach, nawet najlepszych, nie pracuja lingwiści tylko ekspedientki. Nie zawsze pamiętają to, co powinny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaga Re: do Jagi IP: 212.36.38.* 10.06.02, 17:52 teraz napisał(a): > Może ten co siedział tylew czasu we Francji obracał się w niefrancuskojęzycznym > > towarzystwie,bo to naprawdę się czyta "ANAIS", a nigdy w życiu nie ANEE, to > jakiś koszmar. A w drogeriach, nawet najlepszych, nie pracuja lingwiści tylko > ekspedientki. Nie zawsze pamiętają to, co powinny. A po co ty mi tlumaczysz to co ja wiem i co sama napisalam wczesniej? To chyba mialo byc do Piasi Odpowiedz Link Zgłoś
ugo Re: sklepy 17.03.03, 23:41 Ale z tym pantin to celowo. Mówili kiedyś w TV. Podobno chciano uniknąć skojarzeń typu: „pan ten",„ten pan", „tamten pan" etc. Swoją drogą to był głupi pomysł, w końcu mamy na rynku produkty o gorszych nazwach np. OSRAM. A ludzie i tak kupują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lagy Earl Grey O chipsach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 13:07 kupowałam z kuzynką chipsy Flipsy (są takie chrupki i normalne chipsy) M- my P- pani ze sklepu M- Dzieńdobry, poprosimy te chipsy Flipsy, ale nie chrupki, tylko te drugie P (przynosi obie paczki) A które? My pokazujemy, które. P-A jaki smak? M- A jakie są? P- No... są czipsiki o smaku papryczki i zielonej cebuleczki... Zaraz po wyjściu wybuchnęłyśmy śmiechem i ryłyśmy sie z tego przez 4 miesiące. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolek100 Re: sklepy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 00:23 a moja babcia mowila jak leciala reklama tego szamponu:znowu to pinto pinto Odpowiedz Link Zgłoś
lew_konia Osram - od OS(m) i (wolf)RAM 29.03.05, 20:07 Pierwiastki, z ktorych robi sie zarnik w zarowce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: sklepy IP: *.idea.pl 15.09.03, 14:24 A w tv wloskiej mowia KOLGATE. Co kraj to obyczaj ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oth33 Re: sklepy IP: *.hsi.kabelbw.de 12.01.10, 15:49 w Niemczech też, aż mnie to trochę drażni, niby tacy światowi Niemcy a tu KOLGATE Odpowiedz Link Zgłoś
akaniola Re: sklepy 15.10.05, 11:03 Ten "Pantin" to wymyślili nasi rodzimi spece od reklamy, bo stwierdzili że "Panten" bedzie się w Polsce źle kojażyć - pan ten, pan tamten... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zoya Re: sklepy IP: 213.77.11.* 03.07.02, 20:58 piasia napisał(a): > zwykły spożywczy: poproszę orange jujce > elegancka drogeria: > ja: czy dostanę wodę Anais-Anais (z francuska Anee- Anee) > Ekspedientka: chodzi pani o anais anais? > Tak się składa, że ekspedientka powiedziała dobrze, Anais-Anais (z dwiema kropkami nad i) mówi się "anais-anais" nie anee-anee. > wykład z tzw. wojska, temat - bitwa pod Falais > wykładowca: więc pod Falajzą zginęło..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOHA Re: sklepy IP: *.otosf.com.pl 25.07.02, 13:01 piasia napisał(a): > zwykły spożywczy: poproszę orange jujce > elegancka drogeria: > ja: czy dostanę wodę Anais-Anais (z francuska Anee- Anee) > Ekspedientka: chodzi pani o anais anais? > > wykład z tzw. wojska, temat - bitwa pod Falais > wykładowca: więc pod Falajzą zginęło..... A JA WCALE NIE JESTEM PEWNA CZY TAM NAD I NIE MA DWÓCH KROPEK, WTEDY CZYTAŁOBY SIE ANAIS POZDR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staryzgred Re: sklepy IP: *.stacje.agora.pl 25.07.02, 21:26 piasia napisał(a): > zwykły spożywczy: poproszę orange jujce > elegancka drogeria: > ja: czy dostanę wodę Anais-Anais (z francuska Anee- Anee) > Ekspedientka: chodzi pani o anais anais? > > wykład z tzw. wojska, temat - bitwa pod Falais > wykładowca: więc pod Falajzą zginęło..... Oj piasia, piasia, ale z jezykiem francuskim to chyba jestes na bakier. Mnie w szkole uczono, ze anais ma nad i takie dwie kropeczki, a wiec czyta sie je anai-anai. (tak samo jak kukurydza - mai(s) ) No, ale może z uplywem lat zmienila sie pisowania.... staryzgred Odpowiedz Link Zgłoś
xemxija Re: sklepy 01.02.05, 19:19 ja kiedys w zamierzchlych czasach, po uprzedniej konsultacji z kolega co liznal byl troche francusczyzny polazlam do drogerii i kazalam sobie "anai anai" z akcentem na "i". Ale sie afera zrobila!! Zostalam pouczona, ze sie wymawia inaczej (niestety, juz nie pamietam jak) a w lekcji uczestniczyl caly sklep, kazdy mial inne zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
java84 Re: sklepy 18.08.06, 16:34 to koncowe s zdaje sie, ze tez sie wymawia, bo slyszalam tak w jednej piosence, kukurydze mais czyta sie z s na koncu (sprawdzilam dla pewnosci w Petit Robercie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naat Re: sklepy IP: 157.25.122.* 06.11.02, 23:35 piasia napisał(a): > zwykły spożywczy: poproszę orange jujce > elegancka drogeria: > ja: czy dostanę wodę Anais-Anais (z francuska Anee- Anee) > Ekspedientka: chodzi pani o anais anais? > I tu sie mylisz bo akurat nazwe te wymawia sie anais anais, nad litera i znajdują się bowiem dwie kropki co oznacza ze litere "i" sie wymawia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiszpan Re: sklepy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.03, 16:02 wchodzi do monopolowego 2 młodych i do ekspedientki: - 2 granaty i cytrynkę ekspedientka bez słowa podaje 2 jabole i cytrynę chłopaki kroja cytrynę na pół, otwieraja wino, piją z gwinta po czym poprawiaja smak sokiem wyciskanym wprost z cytryny... PZDR! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bogda Re: sklepy IP: *.sejm.gov.pl / 10.30.2.* 21.08.03, 16:30 piasia napisał(a): > zwykły spożywczy: poproszę orange jujce > elegancka drogeria: > ja: czy dostanę wodę Anais-Anais (z francuska Anee- Anee) > Ekspedientka: chodzi pani o anais anais? I tu ekspedientka górą, bo z francuskiego czyta się właśnie anais anais, bo nad i są takie dwie kropki. Odpowiedz Link Zgłoś
szemesz ;-) 14.02.04, 13:44 piasia napisał(a): > zwykły spożywczy: poproszę orange jujce > elegancka drogeria: > ja: czy dostanę wodę Anais-Anais (z francuska Anee- Anee) > Ekspedientka: chodzi pani o anais anais? > > wykład z tzw. wojska, temat - bitwa pod Falais > wykładowca: więc pod Falajzą zginęło..... Anez-ane;-) trudniej przerobic;-) Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_1308 Re: sklepy 12.07.04, 12:12 Anais Anais - jak zwrocisz uwage na pisownie nazwy tej wody to zauwazysz, ze nad "i" sa dwie kropki, a nie jedna, wiec Pani Ekspedientka miala racje: Cacharel produkuje wode Anais Anais, a nie Anez-Anee (bo tak sie powinno z francuska wymawiac jezeli juz w ogole)... Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrynka Re: sklepy 11.08.04, 11:27 a ja myślałam, że anais-anais sie tak czyta, jak pisze. Przeciez nad i jest akcent, dwie kropeczki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chtmechant Re: anais anais IP: 81.219.117.* 16.12.04, 18:28 ale w tej nazwie chyba sa 2 kropki nad kazdym i- wtedy czyta sie anais Odpowiedz Link Zgłoś
java84 Re: sklepy 18.08.06, 16:28 to sie czyta rzeczywiscie AnaIS z akcentem na ostatnia sylabe. to jest imie, a czyta sie is, a nie ę, bo nad i sa kropeczki, wtedy a oraz i czyta sie oddzielnie, a nie lacznie jako ę. pozdro!!! z tej samej serii jest mais z kropeczkami czytane mais (kukurydza) w odroznieniu od mais bez kropeczek nad i (znaczenie:ale) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasso Re: sklepy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 15:59 zaraz będę rzygais tym anais! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: retro Re: sklepy IP: *.26.184.martel.pl 03.11.07, 19:06 robią tu niezłą reklamę tym perfumom, błeee Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gżdacz Re: Motoryzacyjne - świadek IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.23.* 08.06.02, 18:55 W polibudzie w Legnicy swego czasu opowiadali, pokazując na kolegę z dalekiego kraju jako na sprawcę, taką historię: Kolega ten (czarnoskóry, nieźle mówiący po polsku) jechał autobusem z drugim studentem. Obaj zajęli miejsca siedzące w autobusie, w którym w pewnej chwili zabrakło wolnych miejsc. Obok naszych bohaterów stanęła starsza pani i zaczęła coś tam pod nosem mamrotać. Mamrotała tak coraz głośniej do czasu, aż adresaci wreszcie usłyszeli: - W naszym kraju starszym ludziom sie ustępuje. Na co ten ciemnoskóry kolega: - A w naszym kraju starszych ludzi sie zjada. NTNR Gżdacz Odpowiedz Link Zgłoś
worfff Re: Motoryzacyjne - świadek 14.02.04, 00:19 Skoro juz o komunikacji miejskiej. Tramwaj w Katowicach. W tramwaju siedzi babcia. Widzi ze jej kolezanka w podobnie zaawansowanym wieku truchcikiem przebiega przez tory tuz przed nadjezdzajacym innym tramwajem. Kolezanka wchodzi do tramwaju, a ona: - To niebezpiecznie tak przez tory biegac! - Kochana, w naszym wieku to seks jest niebezpieczny! Odpowiedz Link Zgłoś
zunka8 Re: Motoryzacyjne - świadek 31.08.04, 22:41 Elegancki ale mocno nabzdryngolony starszy pan w autobusie po ostrym hamowaniu pojazdu "poleciał" na jakąś panią. Oburzona pani: - Pan jest pijany jak świnia!! Pan spokojnie: - Ale ja do jutra wytrzeźwieje a pani to już zawsze będzie taka brzydka. Odpowiedz Link Zgłoś
pomme Re: Motoryzacyjne - świadek 07.01.05, 11:08 autobus świeradów jakuszyce ( chyba) tak z 10 lat temu. wsiadamy z koleżanką, ona pierwsza: - do Jakuszyc studencki. - Kierowca: 3,50 ( nie pamietam ceny, przykładowa) a ona zdziwiona: ( bo w zeszlym tyg zapłaciła mniej): - a co tak drogo? a kierowca: - bo zimno dzisiaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paranoid_eyes Re: Motoryzacyjne - świadek IP: *.nycmny.east.verizon.net 07.08.09, 05:51 Zdarzyło mi się kiedyś raz jeden jechać busem do małej miejscowości pod Krakowem. Jako, że była to pojedyncza sytuacja, nie znałam cen biletów i grzecznie spytałam kierowcę. Oburzył się strasznie, że nie wiem. Jak strasznie, dowiedziałam się kilka kilometrów dalej, kiedy to kierowca, najwyraźniej przekonany, że już wysiadłam (siedziałam zaraz za jego plecami, więc mnie nie widział), , zaczął się żalić jednemu ze stałych podróżników: "A była tu dziś taka jedna młoda. Panie! My się komputeryzujemy! Wszechświat zdobywamy! A ta mnie pyta, ile bilet kosztuje!" Odpowiedz Link Zgłoś
aga_11 Re: Motoryzacyjne - świadek 26.11.02, 10:28 A tymczasem w Beskidzie Makowskim rzeczywiście są: - Zimna Dziura - Burdelowa Góra - Hujasowa Rola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kozborn Re: autentyk z kiosku IP: *.torun.mm.pl 26.08.04, 02:06 kawał jest taki: umawiasz się z kumplem, żeby kupił zapiekankę jak mu puścisz dzwonek, w tym momencie ty wsiadasz do autobusu na niedalekim przystanku i mówisz do kasownika: poproszę jedną zapiekankę. Na następnym kumpel wchodzi do autobus z zapiekanką i gotowe. A ludzie ze szczękami na butach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: autentyk z kiosku IP: *.waw.cdp.pl 07.06.02, 12:57 w gdansku z kolei byla gazeta "Wieczor Wybrzeza" Standardowy kawal: -Czy jest "Wieczor"? -Nie ma -To dlaczego pani pali swialo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: autentyk z kiosku IP: *.pl 09.06.02, 15:20 W kiosku: -Czy są "Fundamenty"? -Nie ma. -To na czym ta buda stoi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bmw Re: autentyk z kiosku IP: *.salwator.net 30.07.02, 23:21 czy jest Razem? to poproszę osobno... Odpowiedz Link Zgłoś
edziaczek Re: autentyk z kiosku 08.04.04, 11:04 Jest karuzela? Jest To poproszę dwa razy dookoła kisku;) Odpowiedz Link Zgłoś
saperka Re: autentyk z McDonald's 09.07.02, 23:45 Mój brat jak weszły do Mc Donalda Mac Bekony: -dzień dobry. poproszę makbeton Odpowiedz Link Zgłoś
spargeti Re: autentyk z McDonald's 13.08.02, 23:00 saperka napisała: > Mój brat jak weszły do Mc Donalda Mac Bekony: > -dzień dobry. poproszę makbeton ja znam inny numer z mc donalda. bylam z wdoma kolegami tam. poszli kupowac wiesmaki. siedze sobie przy stoliku i pochlili jeden wraca pokladajc sie ze smiechu i mowi: - wiesz co ten debil powiedzial? poprosze dwa wiesniaki. Odpowiedz Link Zgłoś
bbbbb2 Re: autentyk z McDonald's 23.12.04, 15:24 podchodzi dwóch facetów do lady: oni: - 2 WieśMc sprzedawca: to widzę, ale co Panom podać? :)))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: autentyk z kiosku IP: *.proxy.aol.com 26.10.02, 07:55 A my z obcym akcentem chodzilismy do sklepow (np. spozywczych) i pytalismy czy jest pantofel, a jak nam mowiono ze nie prowadza pantofli, odpowiadalismy:"Nie, nie pantofel Pan Tofel! Mister Tofel!" Odpowiedz Link Zgłoś
lilarose Re: autentyk z kiosku 06.07.05, 13:24 Przychodzi mały chłopczyk do kiosku. chłopczyk: Poproszę pięć prezerwatyw Kioskarka(z uśmiechem): Pewnie do nadmuchiwania? chłopczyk(poważnym tonem): Nie, do stosunku. Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: autentyk z kiosku 15.12.05, 23:49 Kiedy byłam w piątej klasie, moi koledzy też pałali namiętną chęcia kupienia prezerwatyw, konkretnie w celu prowadzenia eksperymentów hydrostatycznych podczas przerwy. ;) W którymś momencie chyba założyli się, że koledze pani w kiosku nie sprzeda. Faktycznie nie chciała. Jeździły wówczas autobusy z napisem w ramach kampanii społecznej: "Prezerwatywa zmniejsza ryzyko". Traf chciał, że akurat taki autobus przejeżdżał koło kiosku. Na co kolega: O, widzi pani, co tam pisze?! W końcu prezerwatywy jakoś udało się zdobyć i skończyło się to zachlapaniem podłogi... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolek100 Re: autentyk z kiosku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 00:16 swietne a na moje pytanie do czego jest podpaska babcia powiedziala mi ze to przyklada sie na glowe jak boli i tylko nie chciala mi potem jej dac na ten bol pare dobrych lat w to wierzylam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fred Re: autentyk ze sklepu IP: *.wodgik.katowice.pl 10.07.03, 11:49 Gość portalu: Misia napisał(a): > Lat temu kilka moja siostra wraz z koleżanką miały praktyki w sklepie > ogrodniczym. Pierwszy dzień praktyk, klientka pyta się tej koleżanki "Jest > Azofoska?" na co dziewczę, uczące się w technikum ogrodniczym, gromko krzyknęło > > w stronę zaplecza: "Panie kierowniku, czy przyszła już pani Azofoska?" Dla > niewtajemniczonych - azofoska to nawóz mineralny. Myśmy kiedyś (mając po 15 lat) dla jaj zadzwonili z kumplem do sklepu chemicznego, odebrała córka właścicielki, i kumpel pyta: - Dzień dobry, macie państwo proszek atomowy? - I słyszy w słuchawce: - Mamo, mamo! Mamy proszek atomowy? - Odpowiedz Link Zgłoś
polynomial Re: autentyk ze sklepu 07.06.02, 14:51 Autentyk, byłem naocznym świadkiem. W sklepie lodowka z lodami, m.in "Gucio". Wchodzi egzaltowana panienka i mówi do sprzedawcy: -Poproszę loda "GUCZIO". Polynomial-C Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiszpan Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.03, 08:17 wchodzi 2 dresów do Mc Donalda i zamawiają: - 2 wieśmaki! chłopak z obsługi: - to widze, ale co zjecie? PZDR! Odpowiedz Link Zgłoś